IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 22:47
Proszę speców od AT o rozwianie moich wątpliwośći:
- Od dawien dawna gram na amice. Znacznie częściej zyskując niż tracąc.
Fundamenty teraz mnie nie zachwycają - ale w perspektywie jesieni jeszcze
ujdą - mimo perspektyw walutowych, surowcowych,etc. Powtarzam sobie, że gdyby
produkowanie kuchenek było w polsce nieopłacalne to nie otwierałyby tutaj
swoich fabryk wiodące koncerny i nie zwiększały zatrudnienia istniejące.
Tutaj ,w Łodzi, dużo się o nich mówi. Gdybym miał jednak kierować się
wyłącznie fundamentami lub sytuacją makro to bym się jeszcze wstrzymał z
decyzją zakupu do jakiegoś info, poprawy wyników lub wyraźnego ruchu
walutowego. Jednak obserwując wykres dzienny od kilku dni (moim skromnym
zdaniem) kształtuje się solidne(???) dno, dziś potwierdzone wybiciem obrotów.
Doświadczenia z grania na moich spółkach uczy mnie, że często oznacza to
zmianę kierunku trendu. Teoria książkowa nie jest zaś dla mnie jednoznaczna w
tym przypadku. Potrzeba mi rady praktyków AT. Mam teraz niewielki pakiecik
(bardzo długoterminowy) i zastanawiam się nad zwiększeniem zaangażowania, bo
przy przewidywanej cenie to jednak nie kupię Gazowni przez najbliższych kilka
tygodni (skąpiradło ze mnie). A coś z $ trzeba robić. Czy możecie (spece od
AT) utwierdzić mnie w przekonaniu - lub zanegować i oświecić - że to co widzę
na wykresie ostatnich 8 sesji niesie wiele optymizmu i pozwala szacować
ewentualny zassięg wzrostu na ok 15%. Oczywiście jeśli się od tego dna odbije.
Z góry dziękuję za posty - AMIGO :¤|
Obserwuj wątek
    • Gość: soros Re: aMICA/^? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.05, 09:21
      Nie pocieszę Ciebie, Amigo. Dla mnie po przebiciu w dół 27 zł ta spółka ma
      bardzo nieciekawą sytuację techniczną. Wiem, że to jest książkowe ale ja jestem
      proste chłopisko i nie będę tu kombinował, że tym razem coś tam itd.
      Jak dla mnie może być wzrost do 27 zł i tyle. Jedynym pocieszeniem może być
      mały wolumen tego wybicia w dół - to zmniejsza jego rangę. A ten większy
      wolumen na ostatniej sesji - ja to raczej interpretuję jako dystrybucję.
      Generalnie co tu kombinować, jest tyle spółek na giełdzie o ciekawszej sytuacji
      technicznej niż Amica więc ja osobiście sobie ten papier odpuszczam.
      • Gość: amigo Re: aMICA/^? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:47
        Nie pocieszyłeś mnie...
        I tak jej nie sprzedam. Poczciwa amica dała mi zarobić już tyle procencików że
        zasłużyła sobie na moją wierność. Zastanawiałem się nad zakupami. Teraz widzę
        że muszę poczekać na sygnał do góry - wtedy kupię, ale bez szaleństwa.
        Co do innych spółek. Niestety ograniczam się głównie do spółek produkcyjnych
        posiadających jakiś widoczny dla mnie potencjał wzrostowy. To cała wada
        opierania gry najpierw na fundamentach a dopiero później na technice. Trzeba
        grać na tym co się zna. Jak odrzucę spółki których fundamenty mi się zupełnie
        nie podobają(potencjał) - zostaje niewiele. Oczywiście w moim subiektywnym
        odczuciu.
        Na marginesie. Trzeba będzie poczekać z tymi zakupami PGN-u ... Ja jestem za
        skąpy lub za biendny by ryzykować.
        pozdro.
    • Gość: Eisenhower11 Re: aMICA/^? IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 23.09.05, 12:44
      Branza bardzo atrakcyjna ale znaczaca konkurencja.Marze zysku moga wiec
      spadac, rentownosc sprzedazy rowniez.Fundamenty nie najlepsze ROE ostro wdol,RS
      wdol ,ROA wdol ,zyski spadly.LIczysz na poprawe wynikow jesienia to mozliwe ale
      wzrost krotkotrwaly{jesli takowy nastapi>Technicznie nic
      interesujacego.Wzmocnienie obrotow przy ciemnych korpusach to nie konsolidacja
      to sygnal
      spadkow.
      Ps Soros jesli Ty jestes prosty chlop to ja jestem czlek zdrutu.EO wciaz w
      gore.Pozdro.
      • Gość: amigo Re: aMICA/^? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:25
        Dzięki za info. Patrząc na dzisiejszą sesję - wstrzymuję się od wszelkich
        zakupów. Nieciekawe fundamenty AMC - widzę. Zastanawiała mnie sytuacja
        techniczna. To co wyczytałem w książkowej teorii nie było jednoznaczne. Teraz
        wiem trochę więcej.
        Wstrzymuję się z zakupem- ale tego co mam nie sprzedaję. Kupować będę jak da
        sygnał do góry. Tu chyba nie warto łapać dołków.
        Dzięks.
        • Gość: Eisenhower11 Re: aMICA/^? IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 10.10.05, 11:21
          Mam nadzieję ,że się nie zaangażowaleś zbyt mocno.
          • Gość: Amigo Re: aMICA/^? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 12:56
            Niestety, w obecnej chwili to moja najwięsza pozycja. Całe szczęście ,że po
            wietrzeniu portferla pozostało zaledwie 20% tego co miałem jeszcze miesiąc temu.
            I tak strata jest dość bolesna ;-(
            Najgorsze jest to że moje zlecenie złożone w niedzielę znalazło się powyżej
            otwarcia a z powodu awarii systemu bph nie mogę nawet zmienić zlecenia.
            Zastanawiam się czy nie schować głowy w piasek i zostać z tym papierem?
            Wiem, że to głupota ale dziś mam zły dzień. Sprzedałem pls i ska ( a są chyba
            na wybiciu??) i jeszcze kilka resztkówek które miałem. Obecnie poza amc - nie
            mam nic. Na dodatek zamknąłem kontrakt na euro ze stratą. Wszystko do dupy -
            ale takie dni też się zdażają. Będę lizał rany przez kilka dni. No chyba że
            okaże się że zgodnie z moim przeczuciem w ameryce na otwarciu będzie duża luka
            na spadku (która zresztą też da mi po d.-bo mam fundusz akcyjno-dolarowy i nie
            sprzedałem dziś jeszcze kontraktów na USD., ale z dużą gotówką będę mógł
            wtedy kupować spółeczki jak zakończą spadki.
            Obecnie jednak najlepiej będzie postępować dzisiaj absolutnie odwrotnie niż ja:
            kupować , kupować kupować...
            Nie wiem czy przypadkiem nie powinienem zapaść w niedźwiedzi sen zimowy.
            Nażarty jestem (po hossie), bezpieczne legowisko mam(gotówkę) , a za kilka
            tygodni wszystko będzie wyklarowane.
            pozdro.
            • Gość: soros Re: aMICA/^? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.05, 13:22
              Amigo, spokojnie, każdemu zdarzają się takie dni. Nie zawsze ma się rację.
              Proponuję dać sobie spokój z rynkiem na kilka dni zostawiając tylko to, co może
              zostać. Wiem, że to trudne bo mam wrażenie, że jesteś, podobnie jak ja,
              giełdowym alokoholikiem. Ale niech przynajmniej Tobie się to uda.
              Pozdrawiam
              • Gość: Amigo Re: aMICA/^? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 16:46
                Dzięki za troskę.
                Elder niejednokrotnie używa pojęcia anomimowy przegrywający - coś w tym jest.
                Szczególnie gdy się broni przegranej pozycji, Im bardziej przegrana tym
                trudniej ją rzucić. Stąd moje zastanawianie się czy zatrzymać sobie te akcje.
                Giełda może też być mylona z hazardem - więc łatwo o vicium.
                Nie mam problemów z akceptacją strat. Nie zmienia to faktu że potrafią boleć.
                Spekuluję na giełdzie i inwestuję poza nią. Ekonomia pasjonuje mnie od kiedy
                miałem 13 lat . Wybrałem nawet ten kierunek studiów w czasach kiedy do każdego
                rzeczownika zwykle dodawano "socjalistyczny" Teraz już mam siwe włosy i madal
                jest to dla mnie pasja, jak również intratny i dający dużą wolność zawód.
                Oceniając kiedyś kolegę, mającego faktyczne problemy z hazardem giełdowym
                doszliśmy do wniosku że granica pomiędzy pasją a nałogiem jest łatwa do
                przekroczenia ale jest również łatwa do zablokowania. NIGDY NIE PRÓBÓJ ODRABIAĆ
                STRAT NA GIEŁDZIE ZWIĘKSZAJĄC RYZYKO LUB ZAANGAŻOWANIE - BO TO WŁAŚNIE JEST
                HAZARD, oraz wyznacz sobie granicę maksymalnych strat portfela (to już elder) -
                NIEPRZEKRACZALNĄ.
                Polecam trzymanie się tych zasad wszystkim inwestorom którzy wpadają w spiralę
                strat.
                Inna sprawa, że po serii strat zawsze warto odpocząć od rynku i przeanalizować
                przyczyny porażek. Ja do pierwszego wniosku już doszedłem (mimo że strata była
                tylko jedna a miewałem już %gorsze dni) - w obecnym przypadku amc popełniłem
                dziecinny, amatorski błąd odejścia od strategii którą sobie obrałem kupując
                pierwszy pakiet amc na tej fali. Nawet miałem to wyrysowane na karteczce w
                segregatorze którą przygotowałem sobie przed zajęciem pierwszej pozycji (stara
                szkoła) . Powinienem był całkowicie wyjść z amc jeszcze z zyskiem dwa miesiące
                temu po przekroczeniu korytarza kursu którym zakładałem że powinna się
                poruszać. Teraz płacę za swój błąd polegający na tym że część papierów sobie
                zostawiłem na dłużej. Na szczęście mniejszą część. Ta część mojej strategii
                polegająca na dokupywaniu/wyprzedawaniu częśći pozycji w zależności od ruchów
                kursu i publikowanych wyników musi ulec zmianie. Po przekroczeniu pewnej
                granicy zaangażowanie powinno wynosić zero. ZERO. Pocieszam się, że mimo
                zaliczenia dzisiaj największej procentowej straty w tym roku na jednej spółce,
                i tak, zjadło po prostu odrobinkę z zysków które osiągnąłem na niejod początku
                roku. Bywa.
                Na koniec: Czy ALOKOHOLIK"? to ktoś który nie może powstrzymać się przed
                alokacją??? :-)
                pozdro.
                • Gość: amigo Re: aMICA/^? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 12:34
                  Wczoraj Duch Święty i awaria systemu w BPH powstrzymały mnie przed pozbyciem
                  się resztek amc po cenie z dołka dołków. Dzisiaj już co godzinę spokojnie
                  podnoszę stopa tuż poniżej aktualnej ceny. i Już 3%mniejsza strata niż
                  wczoraj. To jeszcze jeden dowód na trzymanie się obranej strategii a nie
                  podleganie emocjom.

                  pozdro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka