pocalujta_wujta
05.10.05, 21:23
Firma atrapa dla manewrow gieldowych. w czasach dot-com'u nazywalo sie to
smieciowymi akcjami. Firmy sie najczesciej rozpadaly, ale wprowadzaly duzo
zamieszania zwiekszajac obroty.
Jako informatyk i konsultant chcialbym zauwazyc ze male firemki zajmujace sie
tego typy oprogramowaniem nie sa w satnie wniesc nic nowego technologicznie.
Duze fioirmy juz to zrobily kilkukrotnie a ich pakiety sa z pewnie tansze i
maja wieksze mozliwosci (wiecej modulow niz firemka kilku informatykow
moglaby wyprodukowac w ciagu 4-5 lat). Takie sa realia. Tzw. "software hausy"
sie rozpadaja, Sillicon Valley swieci dzis pustkami to z jakiej racji jakas
mala polska firemka mialby ruszac na podboj swiata w dziedzinie w ktorej
wszystko juz bylo i kazdy kazdego zna.