elamigo1
24.03.06, 08:44
Pytanie do miodka: pisze się wporzo?" - nie ma w słowniku. Porządek?
Pozwolę sobie nie zgodzić się ze stwierdzeniem że jak spada to większość
traci i
że to jest złe życzenie ludziom. To dobre życzenia. SPADAJ. Optymistyczne. Z
uśmiechem;-) Rówież dla posiadaczy akcji. Mają okazję by sprzedać i później
odkupić taniej! Nawet jednostki uczestnictwa funduszy - o ile kto "cwany".
Dalej. Wieloletni wzrost wartośći akcji i funduszy inwestycyjnych ( ponownie
zwracam uwagę że nazywają się inwestycyjne a nie spekulacyjne) wynika ze
wzrostu
wartości spółek poprzez wypracowane zyski a nie poprzez samą wycenę akcji
przez
giełdę. Ta niech się waha. Spadek ceny akcji nie powoduje przeciez spadku
rentowności spółek (są wyjątki) . Nawet zmniejsza ich relację ceny do zysku -
więc jeszcze bardziej opłaca się je kupić! Powinno na tym zależeć wszystkim
inwestorom. Jak jakaś spółka spada bo ma kiepskie wyniki - TOŻ to pierwszy
sygnał że w długiej perspektywie może zbankrutować i należy pozbyć się jej
akcji
jak najprędzej!!! Spadki informują nas że ze spółką czy rynkiem jest coś nie w
porządku. To warunki do wzrostu mogą nie być wporzo ale spadki są. Tak samo
jak
wzrosty.
1. Oczywiście grający krótko zarabiają na spadkach ale muszą odkupić kiedyś
akcje - a kontrakty są grą o bilansie zerowym. Per saldo NIE ma ani wygranych
ani przegranych przez spadki.
2. Spadki powodują że niektóre spółki mogą dać większą stopę zwrotu a gracze
giełdowi mogą zarabiać. Wyobraź sobie co to by było gdyby był ciągły wzrost.
Wszyscy kupowali by akcje zamiast lokat etc które byłyby coraz droższe i
droższe
. W końcu średnia stopa dywidendy ze spółek wynosiłaby ułamki ułamków promila.
Bzddura. Na samym końcu ceny akcji spółki jest jej efektywność gospodarowania
lub jej perspektywy. Jeśli gospodaruje źle to powinna spadać by odróżnić ją od
spółki gorszej. Jak coś nie tak z podatkami, walutą, rządem etc to wszystkie
spadają - normalne. Rynek właśnie nas informuje że coś jest nie tak. Nie
trzeba
się znać na ekonomii. Rzut oka na indeks i wiesz wszystko. Tyle, że powinieneś
na niego patrzeć z odpowiedniej perspektywy - czyli na wykresie wieloletnim...
Równie dobrze wszystkie spółki mogą rosnąć - weź specyficzny przypadek dużej
inflacji.. Hossa jak jasna holera. Chciałbyś tak? Nawet bankrut wtedy rośnie
10%
miesięcznie przy hiperinflacji 1000% rocznie. Chciałbyś tak? Spadki być muszą
DLA DOBRA GRAJĄCYCH. Spadki są dobre - umożliwiają kupno akcji po okazyjnych
cenach i zarabianie wielkich pieniędzy. Owszem nie wszystkim.
a teraz obalę pewien mit: Na giełdzie nie dają pieniędzy za darmo... W zamian
za ponoszone
ryzyko spadków.
Niestety wielu "inwestorów" o tym nie wie.
Bez spadków nie ma zysków. Spadki to esencja giełdy. Musi spadać by miało
szanse
urosnąć.
Wasz misiek (półetatowy - mam też byczą połowę)
Amigo
post (mój) powieliłem z innego wątku przy braku protestów postujących