elamigo1
18.01.07, 21:50
Niewątpliwie znajdzie się wielu analityków którzy dzięki dzisiejszym
wydarzeniom stracą zaufanie do agencji . Fitcha w szczególności. No cóż – PL
to nie USA i przecieki informacji zanim staną się oficjalne - mogą co
najwyżej wywoływać oburzenie. Rosnąc jak szaleni na tle innych rynków,
niejeden doszedł do wniosku, że inni są lepiej poinformowani. Swoją drogą
jeśli jakaś nasza agncja ratingowa (haha) puściłaby przeciek, że obniża
rekomendację dla GB – oni też by się mogli tylko wkurzać. Albo śmiać.
Faktem jest, że duzi międzynarodowi inwestorzy mają przewagę nad maluczkimi,
posiadając dostęp do nieoficjalnych źródeł informacji – globalna GTI pomaga
sobie nawzajem. Przecież to raptem kilka firm które lideruje światowym rynkom
finansowym. Londyn jest o rzut beretem od Warszawki. Zresztą to nasze 14
województwo.
W chwili gdy balon wydawał się mocno nadmuchany nagle pojawia się informacja,
że łaty balonowe tanieją i można zwiększyć ciśnienie. No i mamy tego efekty.
Dmuchanie balona na potęgę. Tyle, że nikt nie zauważył że dmią silne wiatry z
za Atlantyku.
__Swoją drogą wybicie z widełek ograniczonych lukami musiało być znaczące. Na
rynku widać było narastające emocje. Mimo wszystko skala wybicia miała prawo
zaskoczyć.
Rekord obrotu wskazuje, że nie wszyscy mieli dostęp do przecieków. Gdyby mieli
to powstrzymali by się ciutkę ze sprzedażą. Albo jeszcze lepiej poinformowani
właśnie dziś sprzedawali?! W ten sposób bylibyśmy świadkami dystrybucji na
dużą skalę. Przy czym wcale nie jest powiedziane, że ci którzy przed chwilą
sprzedawali nie zechcą powrócić na rynek – zmiana ratingu to istotna zmiana
perspektywy. Bardziej dla złotówki niż dla akcji –nadzieja stabilności długu
to również zmniejszenie wskaźników ryzyka walutowego. Znajdą się chętni na
nasze walory – i to bez promocji w agencjach. Wychodzi na to, że miałem rację
– była promocja w „agencji” tyle tylko, że nie w tej przyjemnościowej – a
w agencji ratingowej. Niewątpliwie byki miały dziś prawo do orgazmu, więc
pomyłka niewielka. Od dzisiaj fitch kojarzyć się mi będzie z niektórymi
lokalami z Marszałkowskiej. Zresztą słowo które mi się ciśnie na usta ściśle
związane jest z agencjami. Qr. Wychodzi na to, że z ratingowymi również.
Reasumując: patrząc na dmuchanie balonu ktoś inny został wydymany. Nie w
agencji a przez agencję. Jutro się okaże kto.
Ja byłem zabezpieczony – mam zasady, zakładam stop losy. Ale niejeden misiek
został dzisiaj zmolestowany.
___ Zmiana ratingu ustawia nas w tym samym szeregu co kraje takie jak Korea
Południowa (bodaj też ma A. -niestety nie znalazłem zestawienia aktualnych
ratingów np. dla Brazylii) .
Co by się nie podniecać agencjami przytoczę co się wydarzyło w Korei w czerwcu
2002 roku – czyli tuż po tym jak Fitch podniósł im rating z BBB do A. (czyli
podobnie jak u nas)
times.hankooki.com/lpage/biz/200509/kt2005092019292311870.htm
jaki to miało skutek na indeks - proszę zobaczyć
stooq.pl/q/?s=kospi&c=5y&t=c&a=lg&b=1
Jutrzejszy wysyp analiz jak to dobrze dla Polski etc.... i jak bardzo powinny
wzrosnąć indeksy z powodu tego wydarzenia jest co najmniej przedwczesny.
Owszem to plus – ale nie rewolucja.
Wysokiemu zamknięciu sprzyjało neutralne zachowanie się rynków usa w reakcji
na informację o CPI, rynku pracy i o rynku budowlanym. Ten ostatni wskaźnik
wzrósł głównie dzięki temu że w usa był najcieplejszy grudzień od
1957roku(bloomberg)
Dane ucementowały poglądy przedstawiane przez FOMC w beżowej księdze. Z
gospodarką USAnie jest tak źle. Dobrze też nie. Inflacja wciąż groźna. Opinie
analityków coraz bardziej zmierzają do uznania, że poziom stóp procentowych
jest odpowiedni i nie są wskazane żadne dalsze ruchy na stopach. Na domiar
złego Bernanke wskazuje – podobnie jak Greenspan – na zagrożenia płynące z
deficytów w stanach. Jego czarnowidztwo „cotobędzie” jak kolejni amerykanie
przejdą na emeryturkę zaszkodziło nastrojowi zakupowemu. Wczorajsza publikacja
beżowej księgi nie dała optymizmu więc utwierdzenie jej tez – również nie.
Mogli by sobie podać Baranek z Gwiazdowskim ręce Na marginesie: w
poniedziałkowym Parkiecie była rewelacyjna wypowiedź Gwiazdy na temat nazwania
białego białym a czarnego czarnym – czyli co by uznać składkę Zus oficjalnie
za podatek. Brawo Robert!
__Niestety inwestorzy amerykańscy zaczynają się niecierpliwić z powodu braku
lawiny arcydobrych danych dotyczących wyników spółek. Mimo taniejącej ropy,
perspektywa braku obniżek stóp procentowych i spadającego rynku
technologicznego nie skłania do zakupów. tanieją papiery spółek naftowych, a
nawet finansowych.
Wczorajsze wybicie na ropie okazało się fałszywką i dzisiaj ropa zaliczyła
kolejne minimum. Miedź też nie najlepiej.
__KonsekwencjePL. Niewątpliwie jutro będą się ścierać ze sobą obozy tych
którzy uważają, że przyszedł czas na realizację zysków oraz tych, dla których
sygnał techniczny, umocnienie waluty i podniesienie ratingu oznacza pozwolenie
na zakupy. Jedyne co przeszkadza w byczym optymizmie to fakt, że najlepsi
gracze już kupili dyskontując posiadaną informację a globalne rynki nie
podzielają skali optymizmu rodzimych inwestorów.
Stwarza się niebezpieczna sytuacja. Zbyt duża korekta wzrostu może przerodzić
się w panikę i narysowanie klasycznego punktu odwrotu (totalny wzrost na
astronomicznym obrocie) na dodatek zbudowanego na drugim szczycie.
Pozostając przy swoich dwóch putach moim jedynym ruchem będzie czekanie.
Zajmowanie pozycji na wybiciu było rozsądne, ale chłopaki przegięli z tym
wzrostem. Na dodatek Stany nie zarażają optymizmem. Może być różnie. Niby
spore szanse na dalszy wzrost ale potencjalna skala spadku przeraża.
[ElAmigo]21:40