Dodaj do ulubionych

czarno to widzę.

14.05.07, 20:31
na chwilę dorwałem się do kompa...
CZY tylko ja odnoszę takie wrażenie, że rynek jest mocno skonsternowany? Nie
mogą się skubańcy zdecydować. ni u nas ni w usa.
Nie za bardzo jest co analizować. Mamy pata na całego. Klincz. Przynajmniej
ja to tak widzę. Obroty jakie są każdy widzi i w jakich momentach. Zachowanie
poszczególnych indeksów również jest pouczające.
Nic tylko czekać aż się w końcu zdefiniują z tymi humorami.
Ci co uważają mnie za antywskaźnik : uwaga - widzę w szklanej kuli że w
piątek będziemy niżej niż dzisiaj. Trochę co prawda brudna. no ale zawsze coś
wracam do roboty
pozdro
ami
Obserwuj wątek
    • frolama Re: czarno to widzę. 14.05.07, 20:39
      Wczoraj "na podbitce" ze wspólnikiem wyprzedaliśmy wszystko co mieliśmy.
      Parafrazując polskie tłumaczenie filmu z Van Dame - "Rosnąć - ale dokąd ?".
      Rynek nie potrafi odpowiedzieć sobie na to pytanie :) . Lepiej być ostrożnym.

      pieniązki na krótkie są :)
      • zawodowiec4 Re: czarno to widzę. 14.05.07, 21:08
        A ja to widzę ani czarno ani biało a szaro. Jakoś chyba nie ma ani podaży ani
        popytu - rynek więc może sobie kisić się albo lekko opadać pod własnym ciężarem
        aż w końcu walnie w dół. W dół bo w końcu mogą przeważyć np. wynki - są na
        razie w mojej ocenie marne - często jest tak, że spółki zwiększają sprzedaż ale
        kosztem marż. To dla mnie kolejny kwartał, w którym nie jest dobrze - tyle, że
        rynek tego jakoś nie dostrzega podtrzymywany powszechnym optymizmem (rosnąca
        gospodarka, euro 2012 itp). A król jest nagi - jest cholernie drogo a zyski
        stoją lub tylko lekko rosną. To w końcu odbije się na całym rynku i będziemy
        mieli zasłużoną wielomiesięczną korektę (bessę). Ale przedtem pewnie takie
        wielotygodniowe dreptanie z miejscu wykorzystywane do dalszej dystrybucji akcji
        (bo ta już trwa od miesięcy).
        • prenditore Re: czarno to widzę. 14.05.07, 21:18
          Ja też to zaczynam czarno widzieć.
          Piatkowe odbicie od wsparcia było potrzebne, aby zdusić w zarodku panikę ulicy,
          bo dystrybucja jeszcze nie zakończona.
          Dzisiaj odbijamy sie od oporu na mizernych obrotach, jakdyby powietrze zeszło z
          funduszy.
          Jeszcze brakuje jutro czerwieni Azji żeby ponownie testować ostatnie wsparcie.
          • zawodowiec4 Re: czarno to widzę. 14.05.07, 21:23
            Jak tak przytaczasz rynki zagraniczne to z kolei usa powinno działać pozytywne
            na nas. Tam trwa konsolidacja wokół 1.500 pkt na sp500. Na razie ten poziom
            broni się więc europa (super naśladowca usa, szczególnie niemcy i żabojady) i
            my mamy argumant dla przynajmniej niespadania, prawda ?
        • citro1 Re: czarno to widzę. 14.05.07, 21:24
          Ja to widzę tak: siedzą sobie w okopach i nie patrzą na przeciwnika tylko
          spoglądają za siebie.Jak widzą nadchodzącą pomoc ,to wyskakują z okopów na dwa
          dni i hajda naprzód.Porzucają granacikami,pomachają szabelka i wracają do siebie
          na herbatkę.Dwa dni czyszczenia broni , opatrywanie rannych i od nowa.Przedpole
          udeptane,zwiadu wysyłać nie trzeba bo wszystko wiadomo,a w swoich okopach
          najlepiej.Ile to potrwa? hgw Kto się pierwszy wykrwawi? hgw
          A może w końcu herbatki zabraknie i chłopaki przerzucą się na mocniejsze trunki
          - tylko w tedy to wiecie co może być.
          • prenditore Re: czarno to widzę. 14.05.07, 21:30
            Oglądałem właśnie układ świec na WIG20.
            Naprawdę warto.
            • prenditore Re: czarno to widzę. 14.05.07, 21:31
              Dziennych świec.
              • citro1 Re: czarno to widzę. 14.05.07, 21:43
                Tygodniowe sa jeszcze ładniejsze dla misiów.
                • frolama Re: czarno to widzę. 14.05.07, 22:32
                  Kiedyś otwarcie naganiałem na eSki, na poziomie 3500 . Gdyby ktoś posłuchał
                  mógłby nie nadążyć z uzupełnianiem depozytu. Czekam na korektę ba nawet chce
                  korekty, widze ją w świecach, widze ją w obrotach, widzę ją w falach - ale
                  zawsze może się znaleźć jakiś hobbit opętany rządzą spieprzenia moich planów
                  inwestycyjnych :D.
                  • js.2 Re: czarno to widzę. 14.05.07, 22:41
                    Podniecanie się świeczkami w dobie wibratorów, jest co najmniej nie na miejscu.
                    Tym bardziej dla wytrawnych inwestorów płci męskiej.
                    • stamia Re: czarno to widzę. 15.05.07, 13:21
                      Spójrzmy na problem bardziej globalnie i filozoficznie.Zatrzymajmy na chwilę
                      tradycyjny sposób myslenia.
                      Nie analizujmy wskaźników ,parametrów i innych oscylatorów.
                      Mamy de facto do czynienia z daleko posuniętą globalizacją rynków.
                      Stosunkowo waska grupa ludzi,nazwijmy ich oligarchami,bogaci sie w tempie
                      gemotrycznym ,które na dodatek uległo znacznemu przyspieszeniu w ostatnim
                      czasie.Na całym świecie dzisiaj kasa "reprodukuje" sie lawinowo .
                      Co z tego wynika ? Jak wiadomo utrata pieniedzy ,nawet tych virtualnych,jest
                      bardzo nieprzyjemnym uczuciem ,przez wielu nie do zaakceptowania.
                      Na tym psychologicznym gruncie rodzi się właśnie sprytny zamysł manipulacji
                      globalną gospodarką .Przecież trzeba zdać sobie sprawe ,że ONI mając finansową
                      władzę mogą podtrzymć koniunkturę(hossę)wbrew znanym wszystkim ekonomicznym
                      regułom i zasadom.
                      A może ,to włąsnie rodzi się całkiem nowa reguła,ktora zagości na dobre w
                      świecie wielkich finansów:)

                      • zawodowiec4 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 13:34
                        No tak, jak już nie ma argumentów na jakies zjawisko to mówi się "tym razem
                        będzie inaczej". A jest zawsze tak samo. Z naszą hossą będzie jak zawsze - w
                        pewnym momencie skończy się. Ta globalna też. I ci "oni" tu nie pomogą.
                        • misty_zwany_krawcem Re: czarno to widzę. 15.05.07, 13:47
                          moment do zajęcia pozycji długiej jest bardzo dogodny.
                          Ale rozsądek podpowiada żeby wstrzymać się do do godz.14 i 14.30 do momentu ogłoszenia danych o inflacji. Wyjścia są dwa. Albo w góre albo w dół :)).
                          Co do tych "onych", obcych czy innych zjawisk...dajcie spokój.
                          Na rynku istnieje tylko podaż, popyt, chciwość i strach.
                      • rrj Re: czarno to widzę. 15.05.07, 13:42
                        Odpowiadając w twoim stylu to teraz właśnie oligarchowie robią zamach na wolność
                        maluczkich. Dając im łatwe kredyty ponad miarę i jednocześnie pod pozorem hossy
                        pozbawiając ich oszczędności.
                        Za w ten sposób 80% populacji stanie się dobrowolnymi niewolnikami oligarchów -
                        kredyty na dziesiątki lat pod zastaw nic nie wartych aktywów. Praca stanie się
                        tańsza a zyski oligarchów jeszcze większe.
                        Obawiam się, że na koleiny New Deal i globalnego Roosvelta szans nie ma. W
                        Rzymie z niewolnictwa też się można było wykupić mając pieniądze.
                        • misty_zwany_krawcem Re: czarno to widzę. 15.05.07, 14:34
                          no i weszła tłuściutka długa...w samym dołeczku po 3500.
                          • citro1 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 14:48
                            Misty czy ona tłuściutka to się okaże.Liczy sie kasa i tylko kasa ,a po danych
                            to najlepiej wyłączyć komputer tak na godzinę,jak pisze Zawodowiec
                            • zawodowiec4 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 15:04
                              No właśnie. Właczyłem komputer i co widzę ? Około 14.30 była niezła jazda. Ten,
                              kto próbował coś tam robić to grał w ruletę z dośc dużą stawką. A obecnie
                              jesteśmy na poziomie sprzed 14.30 - czyli....olewając makro i to całe
                              zamieszanie (mi to przypomina zgraję pijanych facetów napierd...cych się na
                              maksa w tumanach kurzu) nic się nie stało. A sytuacja dalej niejasna. Ja jakoś
                              nie podzielam optymizmu europejczyków po danych makro - stany mogą zaskoczyć
                              (niemile dla byków - wiele razy widziałem takie sytaucje gdzie niby dobre dane
                              makro połączone były ze zjazdem w usa).
                              • misty_zwany_krawcem Re: czarno to widzę. 15.05.07, 15:54
                                ech...co za leszcze w tej ameryce...:))
                              • frolama Re: czarno to widzę. 15.05.07, 15:55
                                Moze być tak, że dobre dane makro wprawią rynek w konsolidacje a potem np.
                                zjazd. W sumie jeśli nie dyskontowano złych danych, to czemy mamy dyskontowac
                                dobre.
                                • zawodowiec4 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 16:01
                                  A dajcie spokój amerykańcom Polacy to zupełnie inny naród - my jesteśmy narodem
                                  pesymistów a amerykańce optymistów. Patrzcie na nas - u nas dzisiaj
                                  beznadziejna wręcz słabość wig20 - jesteśmy chyba najgorszym rynkiem świata.
                                  Swoją drogą to zastanawiające, że u nas tyle ekstremiznu (bardzo często
                                  jesteśmy najgorsi albo najlepsi).
                                  Emocje u nas dzisiaj mówią: sprzedawać. Ale ja nie jestem przekonany co do
                                  zwycięstwa byków (małe obroty). Możemy mieć podwójne dno i to bez względu na
                                  rozwój sytuacji w stanach.
                                  • zawodowiec4 Re: korekta 15.05.07, 16:01
                                    Nie jestem przekonany oczywiście co do zwycięstwa niedźwiedzi.
                                    • stefekmaly Re: korekta 15.05.07, 16:15
                                      Właśnie zasiadłem do mojego super szybkiego kompa i co widzę ? Oj działo się.
                                      Walka chciwości ze strachem toczyła się na całego.
                                      Pan Stefek, widząc ten ostatni ruch w dół, kończy sesję (a właściwie zaczyna) z
                                      długą pozycją (3479).
                                      Do jutra. Nie wiem jak Wy ale ja mam ciekawsze zajęcia niz siedzenie przed
                                      ekranem (stąd mniej moich wejść - pewnie się już martwiliście ?).
                                      • prenditore Re: korekta 15.05.07, 20:09
                                        To muszę Stefka za tę długą pochwalić.( i za ten poziom) Ja dzisiaj nie mając
                                        czasu śledzić notowań, pozamykałem (dzisiaj)pozycje i pozostaję z boku.
                                        Wyrysowało się coś na kształt podwójnego dna i wielce prawdopodobne, że
                                        pójdziemy znowu do góry.
                                        • citro1 Re: korekta 15.05.07, 22:26
                                          hej co tu taka cisza,nikt na nic nie nagania??
                                          co to będzie jak zaczną sie jakieś dłuższe spadki
                                          Stany wykręciły fikołka ( myślał indyk o niedzieli) i taki grobowy nastrój ?
                                          Spokojnie może Chiny jutro zrobią +10% i wahadłowy zmieni wajchę.Po sesji w
                                          Stanach mają gadać ichnie oficjeli z lokalnych fedów,może znowu nastroją
                                          pozytywnie i ranek się zazieleni
                                          • zawodowiec4 Re: korekta 15.05.07, 22:36
                                            No właśnie, tyle się działo w usa a tu nic. Podążając tropem myśowym większości
                                            na tym forum nie mam zielonego pojęcia co będzie u nas. No bo (poniżej legenda
                                            do inwestowania w Polsce):
                                            wzrost w usa o 0,5 - 1% to wzrost u nas 3 - 5%
                                            wzrost w usa o 0,0 - 0,5% to wzrost u nas 1 - 3%
                                            usa na około zero - u nas plus minus około 1%
                                            spadek w usa 0,5% - 1% - u nas spadek 1- 3%
                                            spadek w usa powyżej 0,5% - spadek u nas 3 - 10%
                                            spadek w usa wyższy niż 2% - u nas wzrost o co najmniej 3% (bo wiadomo, że usa
                                            po takiej zwale odbiją mocno kolejnego dnia a wtedy patrz punkty powyżej)

                                            W usa było na początku plus 0,5 jak my sie zamykaliśmy.
                                            Na zamknięcie w usa było zero minus (sp500) lub więcej (nasdaq) więc ? Jak to
                                            będzie jutro ?
                                            • zawodowiec4 Re: korekta 15.05.07, 22:37
                                              Idąc dalej. A może azja da wskazówkę ? Czyli co, czekamy do rana ?

                                              A rano spójrzmy na kurs jen/euro i....może wszystko będzie wiadomo.
                                            • js.2 Re: korekta 15.05.07, 22:45
                                              Fajna ściąga, muszę to spisać.
                                              My przeżywamy wszystkie wzloty i upadki, bardziej intensywnie ale cały czas na
                                              smyczy.
                                              Czasami udaje się zerwać na kilka sesji ale zaraz wracamy karnie do szeregu :

                                              stooq.com/q/?s=s%26p500&d=20070515&c=1y&t=l&a=lg&r=wig20
    • klapauciusz Re: czarno to widzę. 15.05.07, 22:22
      Czy ktoś może mi powiedzieć gdzie mogę znaleźć słownik giełdy którym sie
      posługujecie?? Czytam tak od dłuzszego wasze komentarze i nie rozumiem tych
      zwrotów.Prosze o pomoc
      • js.2 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 22:30
        Większość tu bzdurzy sami nie wiedząc o czym.

        A na poważnie.
        O słowniku nie słyszałem, ale napisz czego nie rozumiesz, może coś poradzę
        • aquila7 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 22:39
          Jutro tłuściochy wyleszczą z rana dzisiejszych Lkowców korzystając z kiepskich
          USA i ogólnego marazmu. Ja mam jeszcze 20 procent kapitału w akcjach i raczej
          ten pakiecik też jutro ucierpi.
          • zawodowiec4 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 22:54
            A co ? Mało ci jeszcze ? Dzisiaj nie wyleszczyli długich ?
            • aquila7 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 22:57
              Miałem na myśli tych co na koniec brali L.
    • klapauciusz Re: czarno to widzę. 15.05.07, 23:04
      Np "nie wyleszczyli długich" ?? wczesniej "krótkie" "wydarzyło na
      terminowym" "grać na większej ilości pozycji" "dlugie, krotkie, trzepanie
      smokow"
      • zawodowiec4 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 23:07
        "trzepanie smoków" - podoba mi się.
        • aquila7 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 23:09
          O "trzepanie smoków" musisz zapytać kogoś kto takowym dysponuje :)
      • js.2 Re: czarno to widzę. 15.05.07, 23:17
        "Trzepanie smoków" tym się nie przejmuj. Nawet autor/ka wie jedynie w 70 % co
        miał/a na myśli.

        Reszta żargonu dotyczy rynku terminowego o którym najpierw poczytaj tutaj :

        bossa.pl/edukacja/kontrakty/
        • alinka102 trzepanie smoka 16.05.07, 11:03
          ...to było w kontekście dowcipu o koziołku


          We wsi urodził się koziołek, straszny jebaka. Wyobracał wszystkie kozy.
          Nic to. Reszte inwentarza we wsi. Też się chłopy nie przejęli. Wszystkie
          kobiety. Zaczeło się robić niewesoło. Jak sie zaczął zabierać za chłopów,to
          zrobili zebranie wsiowe. Uradzili, że potrzebna pomoc z zewnątrz. Wezwali
          rycerza - przyjechał Błędny Rycerz. Wyłuszczyli mu, co i jak. Rycerz zajechał
          pod jaskinię,
          w której koziołek mieszkał, powalił mieczem otarczę.
          Wyskoczył koziołek i zerżnął Błędnego Rycerza. Poniewaz kłopot nie był
          załatwiony wezwano smoka. Przyleciał Smok Wawelski. Ustalono nagrode.
          Smok poleciał w pobliże jaskini koziołka. Plunął ogniem, wypalił całe
          poszycie leśne i trawę wokoło i strasznie woła:
          - wyłaź Koziołek. Ja jestem straszny Smok Wawelski i przybyłem, by Cię
          zjeść. Twoje dni już się skończyły".
          Tedy wyszedł koziołek ze swojej jaskini na drżących nóżkach.
          Smok woła: Ha! Boisz się!
          Koziołek cichutko:
          - Tak. Bo takiego strasznego smoka jeszcze nie ..em.

          • js.2 Re: trzepanie smoka 16.05.07, 11:22
            Teraz to już kompletnie nic nie rozumiem.
            Kontekst ? - gdzie to jest notowane ?
            Może miałes/aś na myśli kontrakt ?
          • js.2 Re: trzepanie smoka 16.05.07, 12:17
            Czytam i czytam i w dalszym ciągu mętlik w głowie.

            Dlaczego ten koziołek wyszedł na drżących nóżkach ?
            Akcja rozgrywa się zimą ?
            • plessok Re: trzepanie smoka 16.05.07, 12:41
              pewno chcial go zdezorientowac
              • stefekmaly Re: trzepanie smoka 16.05.07, 12:43
                Włączyłem kompa i widzę, że ładnie to nie wygląda. Trudno, mam stopa znacznie
                niżej więc czekam dalej.
              • js.2 Re: trzepanie smoka 16.05.07, 12:50
                Ah, chyba już mam.
                Doskonałe !

                Chociaż....

                Co z tym Błędnym Rycerzem ?
                Kto go rozdział ze stalowego ubranka ? Koziołek kopytkami ?
                Czy miał nie kompletną zbroję poniżej pleców ?
                • plessok Re: trzepanie smoka 16.05.07, 13:01
                  pewno byla kompletna tylko wtedy nie znali farby na rdze hammerailn,wiec rdza
                  zjadla zapiecia,a ze zbieglo sie to z ta sytuacja to tak wyszlo
                  • js.2 Re: trzepanie smoka 16.05.07, 13:04
                    ale najpierw weszło....."coś" rycerzowi
                    • plessok Re: trzepanie smoka 16.05.07, 13:57
                      nie bylem i nie widzialem,a chory nie jestem zeby zmyslac...
    • js.2 Re: Citro1 17.05.07, 10:07
      No i stało się...
      Chłopaki się schlali i śpią w okopach.
      Sprzątaczki sprzątają okopy i od czasu do czasu któraś rzuci w przeciwniczkę
      ścierką i taka to wojna.
      • vavder Re: Citro1 17.05.07, 11:24
        no ale i tak zjazd się dzisiaj szykuje pikny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka