Dodaj do ulubionych

Do Czuk(cza) i jemu podobnych

27.11.05, 13:27
Czytuje to forum dość często, ale ostatnio bardzo rzadko się wypowiadam, bo
mam na to mało czasu. Odkąd tu zaglądam, obserwuję Twoją konsekwentną
propagandę za PKO BP oraz przeciwko kredytom walutowym. Nie trzeba wielkiego
wysiłku intelektualnego, żeby zauważyć Twoje związki lub wspólnotę interesów
z ww. bankiem oraz fobię do kredytów walutowych. Czytam Twoje wypociny i
często mnie krew zalewa, ale jak napisałem - nie mam czasu na odpisywanie. Na
szczęście to forum odwiedzają też inni ludzie, którzy znają sektor bankowy w
Polsce oraz są w stanie sprostować debilizmy, którymi straszysz potencjalnych
kredytobiorców. Zostały one już kilkukrotnie "wyprostowane" na tym forum, a
Ty wciąż z uporem maniaka je powtarzasz. Chyba liczysz na zniechęcenie
adwersarzy swoim oślim oporem oraz przeforsowanie psychozy strachu przed
kredytem w walucie ilością postów.
Nie będę powtarzał tego co wielokrotnie już zostało odpisane w odpowiedzi na
Twoje "pseudoekonomiczne" argumenty, ale żeby się nie narazić na strategię
pt. "konkrety poproszę" napiszę tylko tyle, że każdy średniowyedukowany
ekonomicznie kredytobiorca:
- jest w stanie policzyć koszty kredytu w CHF i PLN;
- rozumie, że spread wpływa na koszty kredytu, a więc np. do 2,5% nominalnego
oprocentowania trzeba dodać kolejne ok. 1% z tytułu spreadu;
- rozumie, że kurs waluty może się wzrosnąć i że jest gdzieś próg ceny
waluty, przy którym wartość raty w CHF w końcu przekroczy wartość raty w PLN;
- rozumie, że w perspektywie 20-30 lat nie da się wykluczyć odwrotnej
sytuacji, a więc że cena waluty spadnie (ale Ty jasnowidzu wiesz lepiej co
się wydarzy przez te 20-30 lat?);
- wie, że mało prawdopodobny jest nagły wzrost ceny waluty i nawet gdy CHF
będzie się stopniowo piął w górę, to na osiągnięcie pułapu nieopłacalności,
będzie potrzebował kilku lat. Właśnie tych kilku lat, w których płaci się
największe odsetki! Dzięki kosmicznej (póki co) różnicy w kwocie odsetek,
kumuluje się pewnego rodzaju zysk, dzięki któremu nawet gdy CHF przekroczy
magiczną wartość "nieopłacalności" to paradoksalnie i tak kredytobiorca wciąż
jeszcze będzie do przodu dopóki "nie przeje" tych wcześniejszych zysków. A
trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że wówczas będzie płacił coraz niższe odsetki
(wraz ze zmniejszaniem się kapitału) i w dużym uproszczeniu jednomiesięczna
oszczędność na racie z początkowego okresu może zrekompensować
kilkumiesięczną stratę w późniejszym okresie;
- rozumie, że podniesienie stóp procentowych w Szwajcarii może spowodować
wzrost kosztów kredytu, ale w perspektywie 20-30 lat nie da się wykluczyć
również ponownych spadków stóp procentowych;
- rozumie, że kredyt w PLN owszem - tanieje, a widełki kosztów kredytu w CHF
i PLN się zwężają, ale nikt nie jest w stanie wykluczyć, że w długookresowej
perspektywie będą się pojawiały odwrotne tendencje;
- wie, że o ile podwyżka stóp w Szwajcarii (ale i w UE) podroży koszty
kredytów walutowych, o tyle może (nie musi) być to też czynnikiem wpływającym
na stopy w Polsce, co w konsekwencji podniesie tez koszty kredytu w PLN;

Te i wiele, wiele innych czynników składa się nt. zwane ryzyko kursowe. Każdy
z kredytobiorców w większym lub mniejszym stopniu rozumie je i zdaje sobie z
nich sprawę. Stać go na zapłacenie np. 600 zł raty w kredycie CHF, ale gdyby
już miał płacić 1000 zł za taki sam kredyt złotówkowy, to niestety nie mógłby
sobie pozwolić na realizację marzeń o własnym lokum.

Na temat Twoich argumentów związanych z ewentualnym wejściem Polski
do "strefy Euro" nawet się nie wypowiadam, bo chyba nie ma sensu (wiele osób
już je prostowało a Ty dalej piszesz te brednie). Moim zdaniem albo nie masz
kompletnie pojęcia nt. zasad wchodzenia do Unii Walutowej albo wprost
przeciwnie - znasz się na tym bardzo dobrze i celowo manipulujesz fachowymi
informacjami.

Do Twojej "miłości do PKO BP" nie będę odnosił się w szczegółach, bo to by
było zbyt łatwe. Wiele osób wie, że jak się chce zobaczyć długie kolejki,
socjalistyczny model traktowania klienta, to z największym
prawdopodobieństwem znajdzie to właśnie w PKO BP. Nie twierdze, że nie ma
takich patologii w innych bankach, ale mówię tylko, że w PKO BP można je
najczęściej spotkać. Moja firma miała przez kilka lat rachunek w tym banku i
nie raz musiałem pisać skargi do dyrektora oddziału oraz tracić czas na
proste czynności, które w innych bankach miałem załatwione od ręki (bez
pisania specjalnych pism w każdej sprawie). Miałem też prywatny rachunek
elektroniczny, ale go zlikwidowałem. Miarka się przebrała gdy się okazało, że
do korzystania z pewnych usług nie wystarczył Internet czy telefon - i tak
musiałem się fatygować do "marmurkowego" oddziału (a tam kolejki i pani w
okienku z napisem na czole pt. "czego?!").

Jakiś czas temu, był tu bardzo aktywny pewien kiepsko zakonspirowany
pracownik ING BS. Straszył kredytem w CHF i innymi bankami. Jakoś ostatnio
ucichł. Zastanawiałem się dlaczego - znalazł godnego następcę?
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Do Czuk(cza) i jemu podobnych 29.11.05, 09:16
      Na mnie swój gniew wyładowałeś człowieku? Pomieszało Ci sie coś?
      Proszę zacytuj gdzie ja tak występuje przeciwko kredytom walutowym.
      W sytuacji kiedy w moim byłym banku kredytów w CHF udziela się najwiecej,
      promuje te kredyty ale ostatecznie klientom pozostawia decyzję . Pracownik
      banku rzeczowo przedstawia plusy i minusy kredytów walutowych. Choć o CHF
      wypowiedź ta (poparta historią kredytowania) jest zachecająca. Często - nie
      ukrywam - pada też zdanie od pracownika banku, że mniejsze ryzyko jest jak
      bierzemy kredyt w walucie w ktorej zarabiamy. I co w tym złego. Gdzie kto z
      pracowników PKO BP, w tym na tym forum ma fobię przeciwnika kredytów
      walutowych???

      Mogę się jedynie wpisać w Twoje (na mnie) zaplątanie dwóch tematów i odnieść
      do tematu PKO BP.

      Otóż w obronie nieraz atakowanego niesłusznie PKO BP jako całości nikt mi
      zabroni pisać. Obrona jest dość łatwa. Nawet na forum (tym) stosunkowo mało
      jest wpisow krytykujacych ten bank. A liczne przykłady negatywne i złe opinie
      klientow o Lukas Banku, mBanku, Eurobanku... potwierdzać moga jedynie że
      generalnie w bankach sporo jest jeszcze do zrobienia, by klienci byli z usług
      zadowoleni.
      Pojedyńczy przypadek niewłaściwej obsługi w PKO BP (też Twój) nie
      moze być podstawą do oceny całego banku. Ocenę banku dają : rosnace ceny jego
      akcji,wypracowywany od lat coraz wiekszy zysk, umacniająca się jego pozycja
      rynkowa,unowoczesnianie technologii, rosnąca liczba klientow, likwidowane
      kolejki, poprawa jakości obsługi i atrakcyjność produktow bankowych...

      A pochodzenie PKO BP z PRL-u to jest wstyd.?(a Ty człowieku z PRL-u nie
      pochodzisz?).
      Szczególnie teraz? kiedy bank wyszedł na prostą i nie ustępuje niczym bankom
      zagranicznym? W normalnym narodzie takim bankiem powinniśmy sie chlubić.
      Bank PKO BP pochodzi przecież od II Rzeczpospolitej, powołany był w 1919 r
      jako Pocztowa Kasa Osczędności dekretem Naczelnika Państwa Józefa Piłsudzkiego .
      Zawsze byl z Polakami - też w czasie okupacji - pokolenia i armie pracownikow
      pracowały przy kredytowaniu przez ten bank budowy COP, Gdyni i w PRL całego
      budownictwa spółdzielczego.Z funduszy PKO powstał bank PeKaO , ten
      sprzedan "żubrzyk".
      Bank PKO w ciągu ostatnich 20 lat przeobraził sie z Kasy Oszczednościowej w
      nowoczesny bank. Nie został sprzedany - jak inne - za 10-20% swojej wartosci
      lecz jest nadal "spółką z dominacją wplywu skarbu państwa". Nie było z tym
      bankiem kłopotów (jak z PZU), nie było też i nie ma afer.
      I obecnie PKO BP i jego pracownicy nie maja sie czego wstydzić. Przeciwnie,
      napewno ten bank spełnia wszelkie wymogi i standardy przecietnego polskiego
      klienta.Inaczej liczba klientówm nie rosła by tak szybko a obecni klienci
      poszli by sobie do innych bankow. Klientów bogatych i duze korporacje ten bank
      też obsługuje nie gorzej niz inne banki.Klient bogaty o specjalnych
      wymaganiach ma jednak do wyboru kilka specjalistycznych(też cenowo) banków.
      Więc o co tu chodzi??
      Nikt w banku (takze tym opisanym przez Ciebie) nie twierdzi, że wszystko jest
      w porzadku, właśnie prowadzona jest jego po wielka i kosztowna modernizacja.
      Wyniki jej z dnia na dzień są dla klientow i pracowników widoczne.
      Nigdy jednak w tak dużym sieciowym banku nie bedzie tak, że wszystkie
      placówki , wszyscy pracownicy stosuja standardy i procedury tego banku. To
      jednak nie może dawać podstaw do ugólnionej złej opinii o PKO BP.
      Wiem o tym i dlatego nieraz wystepuję jako dementujacy niesprawiedliwe oceny.


      Jeśli tak już ostro i bezkrytycznie oceniasz . Nie bede cię przekonywał
      Mogę jedynie powiedzieć ostro - podobnie jak Ty - "psy szczekają karawana
      idzie dalej".
      m
      • klasa12345 Re: Do Czuk(cza) i jemu podobnych 29.11.05, 10:00
        Ale bredzisz Czuk. Jakby policzyć liczbę negatywnych opinii nt. PKO BP w
        porównaniu do innych wiodących banków (nie jakiś lukasów, czy mBanków), a więc
        PEKAO SA, BPH itp. itd. to byś musiał spuścić głowe i się schować z podkulonym
        ogonem. I nie mów o likwidacji kolejek w tym chorym banku-instytucji. Ostatnio
        w Krakowie stałam prawie 1,5 godziny po to żeby kupić kilka weksli potrzebnych
        do umowy kredytowej.
        A co do kredytów w walutach, to owszem, może mjk przegiął - ty nie straszysz,
        ty zwykle podajesz pod rozwage (in. zniechecasz). Szkoda tylko, ze zawsze
        sugerujesz zeby sie zastanowic np. nad frankiem z powodu.... jakiegos tam. Nie
        zauwazylam, zebys podawal pod rozwage argumenty za frankiem osobom, ktore biora
        kredyt w zlotowce. Co do wartosci merytorycznej twoich argumentow (dot.
        kredydów walutowych), to niestety musze sie zgodzic z mjk (chociaz znacznie
        uproscil pewne rzeczy). Jestem po bankowosci i specjalizuje sie w zarzadzaniu
        ryzykiem kredytowym, wiec wiem co mowie.
        • czuk1 Do absolwenta bankowosci 29.11.05, 12:24
          Nie bredzę. Kiedyś na tym forum liczyłem posty za jeden rok. Więc nie jest to
          gołosłowne.

          Do tego bredzenia mojego użyłaś silnych argumentów (choć częściowo mnie
          bronisz - dziekuję), zamiast jednak przeczytać kilkanaście moich postów, czy sa
          one bredzeniem. Osadzasz jak ... Ziobro.
          W Twoim przypadku...
          Polska nie zaczyna i nie kończy na Krakowie.Nawet ten Twój, źle widać
          zorganizowany oddział krakowski , może być w Krakowie zupełnie odosobniony.
          A tak poważnie.
          Któryś bank uniwersalny musi obługiwać te miliony biednych Polakow, patrz
          klientów normalnego dla Polski banku. Nie zrobi tego inny bank zagraniczny
          który wybiera sobie (poprzez segmentację klientow, adresowanie do nich
          rentownych produktów)swoich - chcianych klientów. Tylu ilu może dobrze
          obsłuzyć.
          W PKO BP są klienci wielopokoleniowi, też masowi. W PKO BP nie zlikwiduje sie
          z dnia na dzień kilka milionow książeczek oszczędnościowych i kilka milionow
          osobistych kont emeryckich których posiadacze są na prowincji głównymi
          klientami tworzacymi te kolejki, bo karty platniczej nie wezmą a
          na kredyt nie maja zdolności kredytowej. Klienci omawianego banku - są i tacy
          emeryci - ktorzy od rana ustawiaja się w kolejce by wypłacić sobie bardzo
          często "z konta" (ba prawie codziennie) po 10-20 zl. Przy takich klientach
          nie bedzie kolejek?
          Czy o tej smutnej rzeczywistosci nie wiemy, czy udajemy.?

          Jestem wykładowcą bankowości i dziwie sie absolwentowi bankowosci(nie daj Bóg
          mojej AE w Krakowie), że stoi 1,5 godz. w kolejce po druk weksla wiedząc o tym
          że mozna go kupić w innym banku, w każdym urzędzie,...a przedewszystkim
          poprzez pracownika w banku ktory wykonuje czynność bankową, przygotowuje umowe
          kredytową. Przecież druk weksla do kredytu w PKO BP - w normalnym a nie w byle
          jak zorganizowanym krakowskim oddziale -przynosi i dowód wplaty prowizji
          wypełnić może ( i faktycznie to robi) doradca bankowy prowadzący sprawę
          kredytową swojego klienta.
          Do kredytów walutowych.
          Jako absolwentka bankowości powinnaś wiedzieć, że majac wybór sprzedać czy nie
          sprzedać kredyt pracownik banku wybierze zawsze - sprzedać w walucie jaka chce
          klient. I tak też prowadzone sa rozmowy promocyjno-sprzedazowe, by był efekt
          sprzedażowy. Klient oczekuje jednak czego innego porady najlepszej z mozliwych,
          najlepszej dla klienta. I tu juz jest problem.
          Porada aktualna (przy kredytach mieszkaniowych) za kilka-kilkanaście lat może
          byc nietrafiona, porada od razu może nie być dobrze zrozumiana przez klienta,
          porada może być tylko w interesie banku. Stąd najlepiej dla pracownika banku
          pokazywać plusy i minusy produktu (najpierw) by potem skoncentrowac sie na
          plusach produktu dla klienta. Nie jestem pracownikiem banku i nie zalezy mi na
          zachecaniu bądź zniechęcaniu klientów . Być może dlatego (dochodzi do tego
          oderwanie od praktyki bankowej)moje wypowiedzi źle śą odbierane przez
          zwolenników jakiejś "opcji" produktu.

          I na koniec - bank PKO BP SA nie jest w żadnym razie bankiem-instytucją (co
          najwyzej bankiem-molochem, a to co innego) -jest spółka giełdową której akcje
          rosną,bo zyski rosna,liczba klientów zwieksza sie to i bank rozija sie, ma
          grupe kapitałową,kupił bank na Ukrainie, współpracuje w najwiekszymi firmami
          ubezpieczeniowymi, ma najwieksza liczbe klientow obsługiwanych przy pomocy kont
          internetowych, najszersza ofertę bankową w najwiekszej sieci placowek,
          wykorzystuje najnowsze technologie (konta internetowe i witualne,, systemy
          informatyczne, homebanking,...).
          Bank nie może być nazywany , że jest "chory" . Bank ten wyszedł z choroby w
          latach 90-tych . Teraz jest na prostej i pnie sie w gorę.
          Warto w tym banku dokonywać operacje bankowe, powierzyc temu bankowi zarządanie
          swoimi pieniedzmi,. Warto być klientem tego banku , korzystać z jego usług.
          Nie tylko dlatego , że jest Polski.
          A o nieprawidlowościach w pracy pojedynczych oddziałów banku warto też pisać,
          sądzę iż czytaja nasze posty zarządzajacy bankiem i wykorzystują je bieżąco
          do usuwania nieprawidlowości.

          m
              • czuk1 Do oceny banku.. 29.11.05, 15:35
                Na podstawie: Reuters, m.p., 29.11.2005 07:20
                Jak donosi „Rzeczpospolita” agencja ratingowa Moody's podniosła ocenę siły
                finansowej banku PKO BP z „C minus" do „C". Jej zdaniem perspektywa tej oceny
                jest stabilna. Agencja sądzi, że kondycja banku po trzech kwartałach poprawia
                się. Moody's potwierdziła rating depozytowy banku na poziomie A2/P-1.

                To do wyników notowań akcji PKOP BP SA na giełdzie i dyskusji o bylekaosci
                Banku Polskiego PKO.
                m
              • robinson65 Re: Do Czuka i innych wykładowców 29.11.05, 18:08
                Ciekawe tylko kogo i do czego chcesz przekonać ? Znam kilka oddziałów Twojego
                ulubionego banku i niestety w mentalności pracowników i obowiązujących w tym
                banku procedurach nie widzę specjalnych zmian. No chyba, że dałeś się nabrać na
                gadżety w stylu "system kolejkowy", który i tak nie ma znaczenia jak panienka z
                okienka będzie chciała obsłużyc kogoś po swoim uważaniu (vide: oddział PKO BP
                na ul. Nowogrodzkiej w Wawie). Na szczescie jak kolejka nie jest zbyt duza to
                jest szansa załapac się na miejsce do siedzenia. Szukając kredytu dla siebie
                próbowałem rozeznać się w warunkach uzyskania kredytu. Po półgodzinnej rozmowie
                z pracownikiem banku odpuściłem sobie, gdyz okazało się, iż moje pytania (np. o
                wielkośc marży banku) przerosły mozliwości tej osoby. W mojej bank ten to koles
                na glinianych nogach, chroniony na różne okazji demagogicznymi argumentami o
                specyficznej grupie klientów ("kilka milionow osobistych kont emeryckich") Te
                miliony klientów i pobierane od nich niemałe prowizje powodują, że taki koles
                może jeszcze długo trwać generując przy okazji nawet zysk. Bank ten będzie
                będzie długo chroniony (m. in. przez Skarb Państwa) na różne sposoby. Czyż brak
                zgody na fuzje Pekao SA i BPH-u to nie ochrona tego kolosa...? Zapewne Ciebie
                nie przekonam, gdyż z tego co przeczytałem należysz do fanatycznych
                popleczników tego banku, ale pozwoliłem sobie skreslic tych kilka zdań, gdyż
                lekko wkurzyło pisanie przez CIebie bzdur, wprowadzających w błąd mało
                zorientowanych czytelników tego forum. Pzdr. B
                • al9 CZUK nie taki zły...... 29.11.05, 19:03
                  Sam wielokrotnie sie z Czukiem spierałem, ale na Boga - Czuk nie jest prezesem
                  banku!!!
                  Nie wylewajcie na człowieka tyle żółci! Nie jestem wielbicielem tego banku,
                  poznaję wielu jego Klientów (jestem posrednikiem w obrocie nieruchomościami) -
                  najczęściej co najmniej średnio zadowolonych, ale - gwoli prawdy - bank się
                  zmienia. W moim mieście (450 tys) przejął ostatnio sporo młodych managerów z
                  agresywnych banków detalicznych (typu Lukas) - wprowadzają nowe procedury,
                  stare modyfikują, mają świetne ramię internetowe (Inteligo)
                  Jest kilka innych banków (ING, PEKAO SA, WBK) bardziej zasługujących na
                  krytykę - zwłaszcza za produkty hipoteczne.....
                  a czuk (przyznaję, że często stronniczy w swoich opiniach) - wielu ludziom
                  udziela cennych rad.
                  al9
        • czuk1 Re: do prymitywa vipera15 30.11.05, 20:26
          Cenię sobie bardzo uwagi, oceny , opinie - mądrzejszych odemnie niewątpliwie
          -moich adwersarzy. Tylko nie vipera . Tenże, to chyba kibic boksu zawodowego
          który przeniósł tu swoje zachowanie z hali boksu. Chyba źle tu trafił.
          m
          • czuk1 Dla wszystkich wszechwiedzących adwersarzy.... 09.12.05, 08:21
            ..... ubliżających mnie nazwaniem Czukcza - sygnalizującemu tylko opinie o
            kredytach walutowych,poglądy banków w tej sprawie( i przy tej okazji
            rzekomo "straszącemu" że czas pełnego dostępu do kredytów walutowych kończy się)

            ----> polecam wnikliwej lekturze artykuł w dzisiejszej
            Rzeczpospolitej str B7 pt. BĘDZIEMY SIE ZADŁUŻAĆ W WALUTACH.
            i motto w dyskutowenej sprawie glosami doradcow;


            1. Kredyt we frankach jest lepszy
            2. Nasza waluta jest bezpieczniejsza
            (dla jasności....dla bankow)
            miłych świąt i roku tolerancji dla wszystkich Czukczów.

            pzdr Czuk

            PS. Przysłowie : kto z Czukczą sie zadaje sam takim sie staje.





              • czuk1 Re: Dla wszystkich wszechwiedzących adwersarzy. 09.12.05, 11:39
                Przeczytajcie sobie art. Rzplitej dzisiejszej na str.B7.
                Tam są zamierzenia GINB,ZBP odnośnie kredytow walutowych.
                Poglądy te przekazywałem na forum, spotkalem sie z przezwiskiem - Czukcza i
                jednoznacznymi opiniami , że kredyt w CHF po wieczne czasy będzie jatańszym
                i stad powszechnie banki go udzielaja. Okazuje sie, że do czasu, do niedługiego
                casu. Okazuje sie, że opinie doradców sa podzielone , rozbieżne.

                A swoja drogą - dlaczego częśc tylko mojeg nowego wątku moderator usunął. jakie
                byly tego powodu.
                Był bym wdzięczny za odpowiedx na moją skrzynkę.
                czuk@gazeta.pl
                  • al9 tylko złotówki - niebezpieczny pomysł!! 09.12.05, 15:34
                    Po pierwsze - nadzór od dłuższego czasu o tym przebąkuje..
                    2.większość banków (w tym pko bp) są temu niechętne..
                    3.Rynek dopiero sie rozwija i zostanie w ten piekny sposób przeregulowany...
                    4.Nie czytałem zadnej pozytywnej opini żadnego doradcy o tym pomysle...
                    tak więc - pozyjemy, zobaczymy....
                    smile
                    al
                    ps. dzis Wam powiem jak się skonczy cała sprawa: nadzór bedzie naciskał, żeby
                    kredyty na 100% były w złotówkach, a jak Klient będzie miał 20% - nie ma
                    problemu, niech bierze we frankach. i tak bogaty będzie jak zawsze górą!!!
                      • czuk1 Re: tylko złotówki - niebezpieczny pomysł!! 09.12.05, 18:52
                        Dialog (bez c-a jest na forum Gospodarka w GW. Oto jedna z wypowiedzi:


                        • Re: Bankowy szlaban na kredyty walutowe IP: 195.42.249.*
                        Przeczytaj komentowany artykuł »
                        Gość: Globo 09.12.05, 09:38 + odpowiedz

                        A jak wyobrażasz sobie obowiązek informacyjny banku? Przeciez mówią Ci, że jest
                        ryzyko kursowe. Sam sobie musisz przeliczyć, czy ryzyko to nie bedzie zbyt
                        duże. Inna kwestia - jeśli tego nie potrafisz zrobić, nie bierz kredytu w
                        walucie innej niż Twoje zarobki. Ja też jestem za pełna swobodą udzielania
                        takich kredytów, ale czasem zabija mnie po prostu huraoptymizm moich rodaków
                        ukręcających na siebie pętlę pt. "biorę w CHF bo jest taniej". Może intencje
                        banków, które wystąpiły na nadzoru, nie były najczystsze, ale trzeba przyznać
                        im, że mają trochę racji - typowemu Polakowi zawsze wydaje się, że jak jest
                        taniej na początku, to już jest lepiej. A przestrogi, że później może być
                        drożej, już nie docierają. I przed tym te banki chcą Was właśnie bronić.

                        m
                        • czuk1 Dialog o kredytach walutowych 10.12.05, 14:22
                          Milczący czuk (przegoniony z forum) przemawia przy pomocy swojego adwokata:


                          • Re: Kredyty tylko w złotówkach!!!
                          herox 09.12.05, 17:45 + odpowiedz

                          Ludzie !!!
                          Zastanówcie się co piszecie.
                          Ogarnęła was mania pędu po przewartościowane mieszkania, których
                          realna wartość wynosi 50% ceny.

                          Takie posunięcie Związku Banków Polskich to i tak za późno.
                          Ograniczenia kredytów walutowych powinny być wprowadzone już dawno temu.
                          Nie musiał być to zakaz, ale np. warunek 40% wkładu własnego.

                          Czy zdajecie sobie sprawę na jakie ryzyko nastawiony jest bank, którego
                          portfel kredytowy składa się w większości z kredytu w CHF na 100% wartości
                          nieruchomości?
                          A co będzie jak spadną ceny mieszkań a złotówka się osłabi?
                          Bank nie odzyska pieniędzy bo z jednej strony nieruchomość nie będzie pokrywała
                          wartości kredytu, przez co marża ze względu na ryzyko będzie musiała być wyższa.
                          Wyższa marża + wyższy kurs CHF to istny gwóźdź do trumny dla klienta, który
                          bierze kredyt na swoją maksymalną zdolność kredytową.
                          Krach gotowy.

                          Owczy pęd banków do prześcigania się w łatwym udzielaniu kredytów i owczy pęd
                          klientów po zakup mieszkań o nieracjonalnych cenach to prosta ścieżka do krachu.

                          Taka decyzja jest z korzyśćią zarówna dla klientów, którzy już mają kredyty
                          będą mieć i dla banków.

                          Należy pamiętać o takim pojęciu jak RYZYKO. We wszystkim co się robi w życiu.

                        • al9 zwolennicy złotówek - HIPOKRYCI !!! 12.12.05, 16:59
                          A jak cos sie stanie ze złotówką i portfel kredytowy banków sie pogorszy, to
                          stpy w złotówkach beą dalej niskie????
                          Zapomniałeś, ze zaledwie 2-3 lata temu stopy wynosiły 15-18% ????
                          Może sobie policzysz ile ludziom wzrosna raty kredytów złotówkac???
                          Wszyscy jestsmy zakładnikami sytuacjo gospodarczej, niewazne w jakiej walucie
                          mamy kredyt. jesli w złotówkach - to nawet bardziej. Każdy wzrost stó jest
                          bolesny. A kredytobiorcy "frankowi" maja spore rezerwy. nawet dewaluacja o 50-
                          70% nie spowoduje u większości Kredytobiorców utraty zdolności do spłaty rat.
                          i jeszcze jedno!
                          W razie krachu ceny mieszkań będą stałe???
                          zartujesz sobie..
                          Więc bez hipokryzji!!!
                          Pozdrawiam
                          Artur L.
                          al9
    • doradca.ing mjkmjk....... 14.12.05, 15:52
      .....i znów się mylisz... .Po pierwsze,to nie jestem pracownikiem banku.Po
      drugie,to nie uprawiam konspiracji,a raczej wręcz odwrotnie(podaję swój nr.tel.)
      Nie licząc dalej'po które',to nie inwestuję czasu na "bicie piany".A na koniec,
      to nie dawaj mi porównań...




      mjkmjk napisał:
      > Jakiś czas temu, był tu bardzo aktywny pewien kiepsko zakonspirowany
      > pracownik ING BS. Straszył kredytem w CHF i innymi bankami. Jakoś ostatnio
      > ucichł. Zastanawiałem się dlaczego - znalazł godnego następcę?
    • doradca.ing mjkmjk....... 14.12.05, 15:52
      .....i znów się mylisz... .Po pierwsze,to nie jestem pracownikiem banku.Po
      drugie,to nie uprawiam konspiracji,a raczej wręcz odwrotnie(podaję swój nr.tel.)
      Nie licząc dalej'po które',to nie inwestuję czasu na "bicie piany".A na koniec,
      to nie dawaj mi porównań...




      mjkmjk napisał:
      > Jakiś czas temu, był tu bardzo aktywny pewien kiepsko zakonspirowany
      > pracownik ING BS. Straszył kredytem w CHF i innymi bankami. Jakoś ostatnio
      > ucichł. Zastanawiałem się dlaczego - znalazł godnego następcę?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka