Dodaj do ulubionych

Boże narodzenie w Maju?

16.05.07, 22:06
Okazuje się, że święta Bożego Narodzenia mogą być kilka razy w roku.
Przynajmniej dla byków.
W momencie gdy już wszyscy odtrąbiali – lub przynajmniej myśleli o zasięgu
spadków, rynki amerykańskie po raz kolejny udowadniają że aby rosnąć nie jest
potrzebne nic prócz dobrych chęci i odrobiny szaleństwa.

Co prawda na innych rynkach nastroje są mieszane – ale jeśli nie zakładać
scenariusza że świat opuści amerykę w jej boju o wolność byków od spadków to
powinno stać się to co zwykle – amerykański optymizm jest jedną z najbardziej
zaraźliwych chorób psychicznych na świecie.

Czy ktoś zna jeszcze inną zaraźliwą chorobę psychiczną? Oprócz lustracyzmu
poloniae w wymiarze lokalnym
Pomijając rynki w usa – które mimo ewidentnych objawów chorobowych nie dadzą
zamknąć się w zakładzie zamkniętym , można się skupić na rynku polskim.
Mieliśmy kilka niespodziewanych informacji ze spółek które zaczynają
polaryzować naszą giedłę . Niektórzy zaczynają sobie uświadamiać że to że
jedna spółka rośnie i ma coraz lepsze wyniki nie przekłada się automatycznie
na drugą. Do niedawna było to powszechne. Jednak takich niuansów nie
dostrzegają inwestorzy funduszowi, którzy w obliczy braku jakichkolwiek
sygnałów silnego defetyzmu ze strony publikatorów wszelkiej maści
niewątpliwie nie pohamują swoich zapędów do nabywania jednostek uczestnictwa
dopóki misie nie postraszą co najmniej tak jak w maju ubiegłego roku. A tu
maj się kończy. Na wypadek gdyby ktoś nie zauważył , złotówka staje się coraz
bardziej nerwowa co niebawem może zaowocować publikacjami niektórych
analityków sugerującymi że kapitał zagraniczny nie dowierza naszym
możliwościom organizacji euro 2050 – albo jeśli nawet dowierza że je
zorganizujemy to może zakładać że będziemy pierwszym krajem w historii który
na tym nie zarobił. Polak potrafi.

Żarty na bok. Potencjalne osłabienie się złotówki – a przy tej nerwowości
możliwe jest przelamanie sygnałów techniczncyhc. – może wywołać odstawanie
naszego rynku od innych rynków świata. Pomijam wzrost atrakcyjnoiści
inwestycji w aktywa zagraniczne.

Biorąc pod uwagę ostanie wzrosty nasz rynek ma prawo odstawać od innych przez
jakiś czas. Skutki tego mogą wisieć nad atrakcyjnościa inwestowania w polskie
papiery w momencie gdy rynek światowy dojrzeje w końcu do poważniejszej
korekty - będziemy w gorszej sytuacji i bliżej poziomów wsparć. Nie nastraja
mnie to zbyt byczo. Mimo zachowania ameryki – nadal podtzymuję swoją tezę co
do poziomu wig20 w piątek – tygodniowa świeca będzie raczej ciemna. Szara?
Ami
Obserwuj wątek
    • rydzo Re: Boże narodzenie w Maju? 16.05.07, 22:15
      Tygodniowa swieczka - od poczatku typuje typuje czarna!! Dzis USA swietnie ale jutro nasi beda znow sie zastanawiac czy czasem to nie koniec. Bedzie ponownie lek i asekuracja. A niech jeszcze cos nizej zjada kontrakty to juz nasze inwestory stwierdza, ze ta korekta to juz teraz nadchodzi i wstrzymaja sie z zakupami ...
      I tak sie rynek nakreca a Stany nas oszukuja niemal codziennie.

      Najlepsze bylyby jakies spadki na swiecie i to mocniejsze: to najbardziej chyba nam pomoglo w perspektywie kilku-kilkunastu tygodni ...
    • violinist4 Re: Boże narodzenie w Maju? 16.05.07, 22:20
      Pozdrowienia ze Spitsbergenu !!!

      Dotrę jutro lub pojutrze..

      Tutejsza poczta obiecała, że świąteczne kartki dojdą terminowo - także wszyscy
      coś dostaną !
      (ze Spitsbergenu nie wyślę bo nie ma tam poczty, więc czynię to dziś)

      ;)

      Sytuacja na podbiegunie wygląda tak, że wszystkie misie smacznie śpią. Jedynie
      w oddali tajemniczo "pomrukują" Wieloryby..

      PZDR

      ps. ciężko było ale dotarłem..
      dalej się zobaczy, moim zdaniem nadal: czy się to komuś podoba, czy nie, na
      SP500 walnie rekord..

      • citro1 Re: Boże narodzenie w Maju? 16.05.07, 22:44
        No i co to zmieni nawet jak walnie ten rekord.Zacznie sie nowa fala??
        Swiat się rzuci na akcje??
        • fular1 Re: Boże narodzenie w Maju? 16.05.07, 23:11
          Citro, jak oceniasz wyniki większosci spolek ?? bo ja mysle ze nie ma co juz
          dyskontowac.... ale to nie znaczy ze jutro przez 2h bedziemy na połnocy
          • citro1 Re: Boże narodzenie w Maju? 16.05.07, 23:41
            Fular ja nie widzę kasy ,która miała by wyciągnąć indeksy na dziewicze tereny.
            TFI to słabe ręce.Były wyniki,dane ,euro,cena miedzi na szczycie,ratingi,i sam
            już nie wiem co.I co to dało ?? wielkie G Dla zagranicy jest drogo,a nasi mogą
            podjechac na dwa dni i w czapę od podaży.Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest
            tak zle.Odpowiedz: bo dla wielkich jest drogo i tylko nasze TFI podtrzymuje
            indeks - to nie ich kasa,tylko ulicy.Za swoje by nigdy tak drogo nie kupowali.
            Maj będzie w czerwcu,po zamknięciu serii.
            • fular1 Re: Boże narodzenie w Maju? 16.05.07, 23:46
              dzieki za odpowiedz.

              ja dodam od siebie, ze na forach obwieszczane jest juz dno... bo w sumie troszke
              spadlismy.... mysle tak samo, ze to jeszcze nie to......... to jeszcze nie to...
              pozdrawiam Ciebie i cale forum - zycze udanych transakcji...

              ps. najlepsze jest to, ze chiny + 10%, usa + 1% a my padaka........ slepy tylko
              nie zauwazy ?
            • zawodowiec4 Re: Boże narodzenie w Maju? 16.05.07, 23:50
              Dobrym przykładem determinacji na bezrybiu jest kupno akcji doskonałej firmy
              forte przez pioneera (tfi). Wyobrażam sobie te męki zarządzająch szukających
              jakiejś spółki, w którą mozna zainwestować nie narażając sie na pusty śmiech
              audytora funduszu i kolegów z innych tfi podczas imprezki w piątkowy wieczór.
              No i wymyślili chłopaki - szukali, szukali i znaleźli taniego gniota, który
              tkwi w miejscu od lat jak przybity zardzewiałym gwoździem. Gniot działa w
              dobrej branży więc chłopaki pewnie wykombinowali, że to świetny strzał...a jak
              jeszcze osłabi się złotówa to jadziemy w górem, że ho, ho.
              Naprawdę ciężkie czasy dla fundamentalistów.
      • prenditore Re: Boże narodzenie w Maju? 16.05.07, 22:45
        U nas powoli i systematycznie WIG20 spychany jest na wsparcie luki hossy przy
        dużych obrotach. I w końcu to wsparcie będzie musiał przebić. Pytanie tylko
        kiedy.
        Tragiczne wyniki kwartalne kilku spółek każą zapomnieć chwilowo o biciu
        rekordów, a te które miały je w miarę są znowu strasznie drogie.
        Nawet pomocne dane ze Stanów nie są w stanie spowodować odbicia, a tylko
        jakieś epileptyczne drgawki.
        Chociaż dane o ilości wydanych zezwoleń na nowe budowy powinny przewrócić wieko
        na trumnę.
        Jest ciepło, ale ubrałem znowu futro misia. Chyba jutro nie będę się pocił.
        • zawodowiec4 Re: Boże narodzenie w Maju? 16.05.07, 23:33
          Proponuję spojrzeć na wig a nie wig 20. Wtedy sytuacja wygląda trochę inaczej a
          dzisiejsza męczliwa dla niektórych sesja trochę zmieni swój wyraz. Poziom
          58.500 pkt został obroniony a indeks nawet się nie zbliżył do porzedniego
          lokalnego minimum (wig 20 bił to minimum). Czyli sytuacja niewiele się zmienia -
          chodzimy sobie, jak to pisze Citro, od bandy do bandy. A jutro ? Pewnie w
          górę, może nawet bardzo bo nasz rynek robi sie ostatnio ekstremalny - nie
          zdziwi mnie wzrost np. o 3%. Tylko czy to coś zmieni ? Ważne są te bandy.
          Dopóki nie przebijemy którejś to....olać to.

          Co do wyników spółek - wczorajszy dzień był niezły. Parę spółek mnie pozytywnie
          zdzwiło. Najbardziej zdziwił mnie stary, zapomniany, inwestycyjne nielubiany
          (bo produkt jak dla mnie znakomity) i olewany...żywiec. Dla mnie to spółka dla
          warrena buffetta a jedyny mankament to beznadziejna płynność.
          Ale zgadzam się z fularem - co tu dyskontować ? Jak wskaźniki c/z wynoszą od 20
          do 300 to na co mam liczyć ? Że spadną na poziom 16 - 240 przy progresji zysków
          20% (wale ja wątpię w taką progresję). I tak będzie dorgo. Albo czy mam kupować
          mostsostal warszawa - spółkę z modnej branży tylko mającą podstawowy prpblem -
          przy tak dobrej koniunkturze oni cały czas mają straty. Ja tego nie kupuję.
          Jedyne co mogę kupić to techniczna stronę rynku - fundamentalnie to, poza
          paroma wyjątkami, nie ma tu nic do kupienia.
          Smutne czasy dla fundamentalistów.
          • elamigo1 Re: Boże narodzenie w Maju? 17.05.07, 00:08
            zaw.
            no i fundamentalnie się tu z Tobą zgadzam...
            pozdr.
    • gorbibanki Miedź 17.05.07, 08:25
      A niech sobie Amerykańce dalej srają na dane. Na szczęście Copper Futer bardzo
      prawidłowo reaguje na zezwolenia na budowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka