romcio16
09.11.07, 08:18
Nie wiem jak mam traktować swojego "pecha". Kilkakrotnie zdażyło mi
się, że po dłuższej obserwacji danego produktu decydowałem się w
końcu na ruch. Np. spokojnie i stabilnie bez specjalnych wstrząsów
rósł kurs. Kilkakrotnie zadawałem pytanie o cenę, jednak nie
finalizowałem transakcji. W końcu jednak decyduję się. Po
zatwierdzeniu i kupnie w ciągu następnych 2-5 minut kurs gwłałtownie
spada powodując, że muszę liczyć nie zyski lecz straty i mrożąc
pieniądze lub ewentualnie czekając na odzyskanie a nie na zarobek.
Powiedzcie, czy to ja mam takiego pecha (kilkakrotnego) i w związku
z tym powinienem zająć się grą w bierki? Czy was też już to
spotykało?
Wiem, że kurs raz rośnie raz spada.