ARKA o co chodzi???

17.01.08, 21:05
kupiłam ARKĘ Akcji środkowej i wschodniej europy, jest ktoś, kto też w to zainwestował? Teraz strasznie spada, właściwie od samego początku, czyli od września. Nie wiem, czy nie przenieść kasy bo to już całkiem poważna strata. 58,81- cena jednostki w czasie zakupu a teraz 49. A miało być tak pięknie... Z góry dziękuję za rady
    • alinka102 Re: ARKA o co chodzi??? 17.01.08, 21:52
      ARKA ? - fatalnie się kojarzy ta nazwa..
      śmiechu warta "I liga", korupcja, przekręty, Krauze...
      aż dziwne że tylko tyle narazie spadło
    • maro76 Re: ARKA o co chodzi??? 17.01.08, 22:49
      sporo spadło, współczuje
      na razie sytuacja jest nieciekawa, trudno mi osobiscie cos sensownego doradzic
      po takich spadkach powinna byc teoretycznie jakas korekta w góre na której
      moznaby wyrzucic albo przepakowac w inny fundusz
      ale znowu zalezy, jaką masz strategie inwestycyjna,na jakie straty max mozesz
      sobie pozwolic, jak długo zamierzasz/zamierzałas trzymac pieniadze w funduszu

      ja osobiscie zamierzam potrzymac kase w fundzie do konca stycznia
      do posiedzenia FED a potem podejme decyzje co dalej, ale to jest decyzja
      obarczona duzym ryzykiem
      • badgrrrl Re: ARKA o co chodzi??? 18.01.08, 07:27
        myślałam o co najmniej roku, znajomi ostrzegali żeby to rozbić na pół i wrzucić
        trochę kasy na jakiś zrównoważony ale jestem uparta i postanowiłam wpakować
        wszystko w ten fundusz, mimo, że jest od niedawna i nie ma jeszcze wielu
        historycznych danych, przeczucie wołało głośniej niż rozum...
    • cwaniakpo Re: ARKA o co chodzi??? 17.01.08, 22:54
      poważna strata. 58,81- cen
      > a jednostki w czasie zakupu a teraz 49.

      To mała stratka nie strata, jak będzie 50% to już wychodź z fundów!!
      • badgrrrl Re: ARKA o co chodzi??? 18.01.08, 07:21
        Dzięki za opinie, myślę, że jeszcze się wstrzymam ze sprzedażą, mam też opcję
        przejścia na spokojniejszy fundusz ale tak naprawdę nie o to mi chodziło żeby
        czuć spokój tylko ryzykować. Nie znam się na tym bo to moja pierwsza
        poważniejsza inwestycja. Zapytam może inaczej... Jak wasze przeczucia dotyczące
        przepowiadanej wszędzie w mediach bessy? Mi intuicja każe przeczekać ale widzę
        co się dzieje, ludzie uciekają z funduszy już od grudnia. Z góry dziękuję za
        opinie :)
        • grzzal Re: ARKA o co chodzi??? 18.01.08, 09:23
          piszesz, ze zie na tym nie znasz, a jednoczesnie piszesz, ze intuicja podpowiada ci coś tam.
          Zastanow sie na chłodno i na spokojnie - czy takie podejscie ma sens.
          Intuicja to suma doswiadczen. Jesli nie masz doswiadczenia, to nie masz intuicji tylko są to Twoje pobożne zyczenia.
          Rownie dobrze mogą Cie zaprosic do centrum lotów kosmicznych i zapytac o Twoją intuicje dotyczącą tego który z lotów zakonczy sie katastrofą.

          Nie chodzi o to, zeby Cie krytykowac, tylko zebys na chłodo zastanowila sie nad logiką takiego podejscia
        • ksawon Re: ARKA o co chodzi??? 19.01.08, 13:02
          >mam też opcję
          > przejścia na spokojniejszy fundusz ale tak naprawdę nie o to mi
          > chodziło żeby czuć spokój tylko ryzykować.

          Czyli masz to co chciałaś. Jak to się mówi: nie ma ryzyka - nie ma zabawy.
          Podejrzewam jednak, że bardziej zależało Ci na tym aby zarobić.

          Z Twoim funduszem może być i tak:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27&w=74557234
          Nie musi, ale może.

          Określ maksymalną stratę jaką możesz przełknąć (bez zrobienia sobie krzywdy) i
          gdy ją osiągniesz bezwarunkowo opuść fundusz. Chciałaś ryzyka? To je masz, ale
          zacznij nim zarządzać, bo inaczej ono będzie rządzić Tobą.
          • badgrrrl Re: ARKA o co chodzi??? 19.01.08, 18:27
            Dzięki za kubeł zimnej wody... Nie patrzyłam na to z tej strony. Dane dotyczące
            PKO/C.S. JPY (już - 52,80 % straty !!!!!) są przerażające. Ciekawe co powiedzą
            swoim klientom. Na stronce BZ WBK Arka jest już zamieszczona informacja odnośnie
            obecnej sytuacji na giełdzie. Słowa otuchy i zapewnienia że nasze pieniądze są w
            dobrych rękach. Teraz to brzmi dla mnie jak niezły kit w stylu "nie wycofujcie
            swoich pieniędzy bo sytuacja jest przejściowa i będzie już tylko lepiej" Pewnie
            klienci PKO też to słyszeli, a teraz... Ponad połowa ich kasy zniknęła!!! Co do
            mojej sytuacji to masz rację- ryzyko- zabawa, tylko zabawa była do czasu, kiedy
            ryzyko było gdzieś tam, w oddali, teraz to już mnie nie bawi.
Pełna wersja