puch4cz 18.07.09, 16:58 Nie tylko zwalnia w Kaliforni i zatrudnia w Indiach ale też zwalnia w Kaliforni a zatrudnia w innych stanach, chociaż jest możliwość relokacji. Jestem też ciekaw co na to klienci którzy chcą mieć ludzi w USA a nie w Indiach. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
uii A w Polsce trwa szturm na studia informatyczne... 19.07.09, 13:00 W czasie gdy polscy pracownicy tez staja sie za drodzy... Odpowiedz Link Zgłoś
mcov Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 16:11 Outsourcing w USA? Podobno zaczal sie juz w 2000 roku, minelo 10 lat i zatrudnienie w IT ciagle rosnie. Moja firma ciagle szuka ludzi i placi $1500 bonus za polecenie kolegow. Zarobki? DBA $100,000, Abinitio Developer $120,000, BO Developer $80,000. Gownazeria ze StockWatch napisze jakiekolwiek klastwa aby nabic sobie czytelnictwo i nagonic frajerow na ich mierne uslugi. Odpowiedz Link Zgłoś
puch4cz Re: Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 16:58 Zgadza się, zarobki dla wykwalifikowanych ludzi są duże. 130K nie jest niczym wyjątkowym. Problem zaczyna się gdy poszukujesz pracy z niewielką ilością doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 17:10 Slyszales o fallalcy of composition? W czasie recesji rosna przeciez zyski psychiatrow i zakladow pogrzebowych. I co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 17:15 Dla wysoko wyspecjalizowaych inzynierow zawsze bedzie praca w Stanach. Jak ich tam nie znajda, to sprowadza z zagranicy. I beda tak coraz czesciej szukac. Jest cala masa ludzi zwiazanych z IT co pracy znalezc nie moze. Twoja firma to jeszcze nie cale USA. Ja sie zajmuje programowaniem mikroprocesorow, tego tez sporo wyjechalo za granice. Tak sie sklada, ze stracilem prace miesiac temu - wlasnie zwolnili mnie z Cisco. O prace sie nie boje, w najgorszym razie wezme kontrakt. John Chambers (CEO Cisco) ma jedno ulubione slowo - globalizacja. To co jest napisane w tym artykule to szczera prawda. Co chciales powiedziec przez: > Gownazeria ze StockWatch napisze jakiekolwiek klastwa aby nabic sobie czytelnic > two i nagonic frajerow na ich mierne uslugi. Dajesz swiadectwo kim Ty sam jestes. Fachowcy z IT sa w Indiach, niech sobie twoja firma ich stamtad sprowadzi. Jak sie tam wywozi prace, tam tez sie tworzy specjalistow. Do kolegow z Polski - dla Was jest miejsce w USA jak jestescie dobrzy. Dobrzy sa tu zawsze potrzebni. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 19:10 Znasz przyszlosc? Zgoda, dla wysoko wyspecjalizowaych inzynierow zawsze bedzie praca, ale niekoniecznie w USA, a np. w Chinach... Kontraktow tez moze zabraknac... A globalizacja to dzis juz przeszlosc - globalna recesja oznacza poczatek jej konca i powolny, ale nieunikniony powrot do protekcjonizmu... Tyle, ze USA stracic moze do tego czasu swa przewage w dziedzinie hig-tech na rzecz np. Chin, i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: Klamstwa i brednie StockWatch 19.07.09, 20:08 Przyszlosci nie znam... Na Twoje pytanie odpowiem trywialnie: mam nadzieje byc wtedy na emeryturze lub w piachu. Jesli spoleczenstwo amerykanskie w swej wiekszosci nie zrozumie ze kwestia zatrudnienia ma rowniez swoj aspekt spoleczno-polityczny a nie tylko finansowy, bedzie zle. Protekcjonizm wydaje mi sie nieunikniony... Chyba ze przymiemy (my Amerykanie) ze trzeba ksztalcic dwie grupy specjalistow: zolnierzy, by podbijac i potem trzymac swiat za morde oraz menadzerow, by tym swiatem rzadzic... Aha, jeszcze troche ludzi do swiadczenia uslug, ale tych wezmiemy z Meksyku. Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 13:37 cale szczescie, ze jako programistka zarabiam 2,3 tys netto mnie raczej nie wyrzuca z powodu kosztow Odpowiedz Link Zgłoś
al_bundy123 Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 13:48 trwa szturm bo taka jest sytuacja na rynku pracy jedynymi tak naprawdę potrzebnymi inżynierami są ci z szeroko pojętej branży IT. Więc nie ma się co dziwić że jest szturm na takie studia. Jeżeli po nich każdy wcale nie wybitny klepacz kodu może zarabiać niezłą kasę i nie musi się martwić o pracę. Pomijajam oczywiście tych naprawdę zdolnych bo to inna broszka. Ale taka jest teraz sytuacja co widać w ogłoszeniach o pracę i tak dalej. Oj myślę zę Polacy i tak są tańsi niż amerykanie więc narazie nam nie grozi taki scenariusz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
uii Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 18:12 Dobra kase to zarabia dentysta, notariusz albo inzynier z uprawnieniami drogowymi (a propos inzynierow) a nie informatyk z pensja 2,5tys. Praca dla informatykow to moze i jest ale tylko w 3-4 miastach w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
puch4cz Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 16:57 Studia informatyczne to dalej przyszłość. Sieć nieustannie się rozwija, technologie też, ktoś musi to znać i pracować przy tym. Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 17:15 Siec sie rozwija, to znaczy, ze sie coraz bardziej automatyzuje, wiec popyt na informatykow bedzie malal, w miare wprowadzania lepszych systemow i narzedzi. 30-40 lat temu komputer o mocy obliczeniowej mnejszej niz dzisiejszy PC (np. ODRA czy RIAD) potrzebowal nie tylko armii programistow, ale tez i dywizji konserwatorow. Gdyby nie postep techniczny, to wyszlo by, ze dzis w USA wszyscy musieli by pracowac przy obsludze komputerow... Odpowiedz Link Zgłoś
mcov tak, popyt zmalal od czasow ODRY 19.07.09, 18:33 > Siec sie rozwija, to znaczy, ze sie coraz bardziej automatyzuje, > wiec popyt na informatykow bedzie malal, w miare wprowadzania > lepszych systemow i narzedzi. 30-40 lat temu komputer o mocy > obliczeniowej mnejszej niz dzisiejszy PC (np. ODRA czy RIAD) > potrzebowal nie tylko armii programistow, ale tez i dywizji > konserwatorow. Gdyby nie postep techniczny, to wyszlo by, ze dzis w > USA wszyscy musieli by pracowac przy obsludze komputerow... Tak, popyt na informatykow maleje nieprzerwanie od czasow ODRY, postep techniczny, automatyzacja itd... LOL... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: tak, popyt zmalal od czasow ODRY 19.07.09, 18:53 Zmalal na 1 MB pamieci czy na milion operacji na sekunde, a wzrosl tylko dla tego, ze przybylo komputerow. Ale tempo komputeryzacji zacznie niedlugo zwalniac, bo juz nie bedzie czego komputeryzowac, i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: tak, popyt zmalal od czasow ODRY 19.07.09, 20:37 Wymyślą bardziej wariackie sposoby programowania. Uporczywe propagowanie różnych odmian Javy - debilnego środowiska które można by zastąpić BASICiem wynika tylko i wyłącznie z potrzeby utworzenia podkasy Java Developers. Odpowiedz Link Zgłoś
redant Re: tak, popyt zmalal od czasow ODRY 19.07.09, 21:28 O ile istnieje w technologiach IT bezwład (historyczny, menadżerski albo bo ktoś tak zaczął a kod trzeba utrzymywać) to każda firma developerska stara się ciąć (co naturalne) koszty. Nikt nie wymyśla nowych sposobów tylko aby zwiększać zatrudnienie i tym samym koszty. To absurd! Odpowiedz Link Zgłoś
phemieh_tusk ___ Znasz sie jak Zyd na swinii !!! ____ 19.07.09, 22:24 Od kiedy jezyk Basic jest tak wspanialy, ze mozna napisac w nim program, skompilowac do postaci binarnej i uruchamiac na roznych maszynach i systemach operacyjnych, tak jak w jezyku Java? Od kiedy to jezyk Java ma jakas maszyne wirtualna, zaimplementowana na roznych platformach sprzetowych i programowych? Jak nie wiesz o czym piszesz, to nie pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: ___ Znasz sie jak Zyd na swinii !!! ____ 19.07.09, 23:22 Chciałeś matole zabłysnąć, ale ci nie wyszło. Nie masz pojęcia ani o Javie, ani o Basic. Nie rozróżniasz interpreterów od kompilatorów. Totalne dno. A tym zdaniem skompromitowałeś się ostatecznie (przeczytaj to jeszcze raz i zapłacz nad swoją głupotą): > Od kiedy to jezyk Java ma jakas maszyne wirtualna, zaimplementowana > na roznych platformach sprzetowych i programowych? Odpowiedz Link Zgłoś
puch4cz Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 18:54 Sieć się nie zautomatyzuje przy wprowadzaniu nowych technologii, doprowadzaniu nowych nitek oraz troubleshootingu. Jakby tak było, to ludzi w sieciach by chyba nie przybywało? A przybywa. Wiem co mówię, pracuję w Cisco... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 19:06 Tylko opracowywanie nowych technologii lezy, jak na razie, poza mozliwosciami komputerow takich, jakie je znamy od czasow ENIACA. A doprowadzanie nowych nitek oraz troubleshooting da sie zautomatyzowac. Slyszales o AI? A robimy w niej dopiero pierwsze kroki! CISCO tez bedzie niedlugo zwalniac. Obys nie byl pierwsza ofiara tych zwolnien. Pamietaj, ze szef twego szefa dostanie premie za to, ze twoj szef ciebie zwolni w ramch tzw. racjonalizacji zatrudnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 19.07.09, 20:40 Ludzi od sieci przybywa przede wszystkim dlatego, że sieć wykorzystuje się do wszystkiego tylko nie do komunikacji. Żeby kraść dane i przeprowadzać cyberataki albo szpiegować w sieci rzeczywiście potrzeba fachowców. To paranoja by wysiłek nie był skierowany na usprawnianie komunikacji, ale na celowe jej zaburzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ff6 Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 20.07.09, 00:00 Siec sie rozwija, to znaczy, ze sie coraz bardziej automatyzuje, wiec popyt na informatykow bedzie malal, w miare wprowadzania lepszych systemow i narzedzi. 30-40 lat temu komputer o mocy obliczeniowej mnejszej niz dzisiejszy PC (np. ODRA czy RIAD) =========== chlopcze o czym ty mowisz? chyba cos ci sie pomergalo. 30-40 lat temu nie bylo systemow ktore istnieja dzisiaj i ktore trzeba programowac, budowac itp... jak np. zaawansowane sieci telefonii komorkowej, internet, automatyzacja wielu procesow przemyslowych ktore tez trzeba budowac, rozwijac i usprawnia. Nie wspominajac rowniez o coraz to bardziej rozrastajacej sie administracji ktora potrzebuje obslugi swoich PITow itd... przykladow mozna mnozyc. Jakim wiec cudem wymysliles sobie ze automatyzacja prowadzi do zmniejszenia popytu informatykow? Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: A w Polsce trwa szturm na studia informatyczn 20.07.09, 00:25 Haha, ostatnio tez rozmawialem z takim madralinskim z Polski, co to mi "tlumaczyl", ze popyt na SAPerów juz sie konczy, bo to "dziadowstwo" ma juz w koncu 20 lat. Z ta jego "logika" to mu sie cos poplatalo, bo nie umial sie zdecydowac - czy nioby ze program przestarzaly, czy niby ze taki dobry i "wykonczony" w sensie zintegrowany i stabilny. No, ale specjalista byl. I pewnie tez tvn ogladal i wprost czytal. Takie to teraz lebki w tej Polandii. Az strach bierze przed taka 2elita", a smiech przed ich post-graduate studiami typu polskie MBA. :) Odpowiedz Link Zgłoś
br00net Widac miśki że macie blade pojęcie o informatyce 19.07.09, 22:39 - historie w stylu jestem informatykiem i mam tylko 1,5tyś - znajomośc windowsa i office nie uprawnia cię do nazywania się programistą - historie w stylu jestem programistą i zarabiam 2,5tyś - jeżeli na początek to nie bądź zachłanny, zdobędziesz doświadczenie i wiedzę dostaniesz więcej, w przeciwnym wypadku "programista" PHP, to jak dla mnie ciągle w "" - skończyłeś studia, chcesz porządne pieniądze zarabiac i uważasz że twoja edukacja zakończona jest? zapomnij, \ powiem więcej, nie musisz nawet studiów kończyc, bylebyś się ciągle rozwijał, zdobywał kolejne certyfikaty, kursy, dostaniesz wtedy dobre pieniądze nawet na poziomie 10tyś netto Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Widac miśki że macie blade pojęcie o informat 19.07.09, 23:24 10 tyś netto? Jedynie pod warunkiem, że nikt nigdy nie sprawdzi co naprawdę umiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 13:25 A w Stanach rośnie stopa bezrobocia. Oczywiście kłamstwem jest mówienie, że to z powodu outsourcingu. Nie, oczywiście, że to kłamstwo. Likwidacja miejsc pracy na pewno nie przełoży się negatywnie na poziom konsumpcji, skąd. Przecież wiadomo, że pracownicy nie są konsumentami, prawda? To trochę jak w tym dowcipie, w którym firma motoryzacyjna otworzyła nową, automatyczną fabrykę i prezes oprowadza po niej szefa związków zawodowych, który cmoka z zachwytu, a na koniec pyta: "Wszystko pięknie, tylko kto te samochody będzie kupował, jeśli nikt nie będzie pracował?" Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab Kapitalizm naturalnie upadnie 19.07.09, 17:23 Otoz to: kapitalizm naturalnie upadnie, gdy postep techniczny, ktory jest ze swej natury pracooszczedny, zmarginalizuje zapotrzebowanie na prace ludzka (takze w uslugach) i tym samym zlikwiduje popyt na prawie w 100% automatycznie wytwarzane dobra i uslugi... Pisal o tym Lem w Podrozy 24 (Dzienniki Gwiazdowe). staszyna.jogger.pl/2004/10/20/indioci/ Odpowiedz Link Zgłoś
uii Re: Kapitalizm naturalnie upadnie 19.07.09, 18:21 Poki co mamy 21 wiek a zapotrzebowanie na sprzataczki ze sciera wcale nie maleje. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Kapitalizm naturalnie upadnie 19.07.09, 18:57 Rosnie tylko dla tego, ze przybywa wciaz powierzchni do sprzatania (coraz wiecej ludzi 'pracuje' w urzedach i roznych biurach). Ale jak wprowadza automatyczne odkurzacze i samobiezne mopy, to bedzie inna historia... Odpowiedz Link Zgłoś
uii Re: Kapitalizm naturalnie upadnie 19.07.09, 20:28 Jeszcze musza wynalezc antygrawitacyjne scierki do scierania ze stolow, automatyczne berla do czyszczenia kibli, autmatyczne urzadzenia do wkladania naczyn do zmywarki i pozniej wyjmowania i ukladania tego na polkach, automatyczne urzadzenia do uzupelniania sraj tasmy i mydla w kiblach, autmatyczne zmywaki do okien, moge tak pisac jeszcze dwa dni. Za tysiac lat Twoja hipoteza byc moze bedzie prawdowpodobna. Odpowiedz Link Zgłoś
dexterek011 Hindusi 19.07.09, 13:27 Miałem kilka dni temu, rozmowę techniczną z informatykami z Bangalore z Indii przez telefon (to była znana firma Oracle). Ni cholery nie idzie ich zrozumieć, nie wiem po jakiemu gadają, ale na pewno nie jest to angielski. Technicznie też nie byli zbyt mocni, odniosłem wrażenie, że pytania czytają z kartki, mieli problemy z doprecyzowaniem o co tak naprawdę pytają. Wygląda na to, że umieją poruszać tylko w obrębie procedur, wszelka sytuacja wykraczająca poza sytuacje opisane w procedurach rozkłada ich na łopatki. Generalnie porażka... Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 Re: Hindusi 19.07.09, 13:40 spokojnie, wszyscy przeciez sie ucza i doskonala z pare lat nikt juz w europie czy usa nie bedzie programowal, tak samo jak nikt poza azja nie produkuje elektroniki Odpowiedz Link Zgłoś
dexterek011 Re: Hindusi 19.07.09, 13:58 Z jakiegoś jednak powodu, duży projekt przeniesienia centrum obliczeniowego jednej z instytucji finansowych z USA jest realizowany w Polsce. Najwidoczniej nie za bardzo układa się ta współpraca z nimi. Hindusi z firmy Oracle Financial Services (dawny i-Flex) mają tylko na celu tylko zweryfikować umiejętności techniczne kandydatów. A trudno o to, skoro sami nie bardzo wiedzą o co pytają. Odpowiedz Link Zgłoś
zmijewska Re: Hindusi 19.07.09, 15:18 Z jakiegoś jednak powodu.Ale nie dlatego że Amerykanie uważają ich za gorszych w IT od Polaków, jest dokładnie odwrotnie niestety. Co do ich akcentu tu w US wszyscy ich rozumieją także radzę się osłuchać -:) Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Hindusi 19.07.09, 18:02 przed kilku laty grupa brytyjskich inwestorow kupila w Niemczech kilka firm programujacyc software dla sluzby zdrowia. Software miala obslugiwac 2 z 5 brytyjskich "regionow zdrowotnych" Mieli genialna koncepcje, mieli byc tzw "global player". Rozwoj oprogramowania przeniesiono do Indii. Po 3 latach cwani Brytyjczcy sprzedali firme Australijczykom, oprogramowania w calosci ja nie bylo tak nie ma. Problem lezy u postaw: Hindus z klasy sredniej nie ma pojecia jak funkcjonuje sluzby zdrowia w pierwszym swiecie. A kaza mu pisac software odzwieciadlajaca procesy pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr Re: Hindusi 19.07.09, 13:58 No niestety, outsourcing do Indii trwa już te parę lat i postępów jakoś nie widać. Wciąż brak kompetencji, punktualności itd. To już lepiej sięgnąć po firmę informatyczną z Białorusi - nie żartuję, są takie i działają na poziomie. A przynajmniej poczucie obowiązkowości mają europejskie :) Odpowiedz Link Zgłoś
wi42 Re: Hindusi - moze nie jest az 19.07.09, 13:46 tak zle, ale ogolnie oni, podobnie jak chinczycy umieja robic samoreklame wlasnych "osiagniec". Troche jestem zdziwiony,ze Hindusi mieli problemy z angielskim - naogol maja niezle a czesto b. dobre przygotowanie jezykowe. Moze juz sie wyczerpaly zasoby tych lepszych i zatrudniaja jak idzie. (Oczywiscie ich akcent/wymowa to juz inna sprawa). dexterek011 napisał: > Miałem kilka dni temu, rozmowę techniczną z informatykami z Bangalore z Indii > przez telefon (to była znana firma Oracle). Ni cholery nie idzie ich zrozumieć, > nie wiem po jakiemu gadają, ale na pewno nie jest to angielski. Technicznie też > nie byli zbyt mocni, odniosłem wrażenie, że pytania czytają z kartki, mieli > problemy z doprecyzowaniem o co tak naprawdę pytają. Wygląda na to, że umieją > poruszać tylko w obrębie procedur, wszelka sytuacja wykraczająca poza sytuacje > opisane w procedurach rozkłada ich na łopatki. Generalnie porażka... Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Hindusi - moze nie jest az 19.07.09, 13:49 Troche jestem zdziwiony,ze Hindusi > mieli problemy z angielskim - naogol maja niezle a czesto b. dobre > przygotowanie jezykowe. Moze juz sie wyczerpaly zasoby tych lepszych > i zatrudniaja jak idzie. (Oczywiscie ich akcent/wymowa to juz inna > sprawa). Ale to wlasnie jest problem - czasami hindusa nie moze zrozumiec rodowity Anglik a co dopiero ktos, kto sie uczyl jezyka jako drugiego - akcent i wymowa hindusow sa fatalne; zreszta z jakiejs przyczyny dotyczy do ( z pewnym uogolnieniem) takze Afryki i krajow bliskiego wschodu - plus wschodnioeuropejskiej czesci Europy (Rumunia np.) Odpowiedz Link Zgłoś
szczepan_swiech Re: Hindusi - paradoksalnie jest dobrze 20.07.09, 09:23 Hindusi to napewno specificzny naród. Pracuje w miedzynarodowej korporacji gdzie spora ilosc specjalistow zostala wyoutsourcowana wlasnie tam, ponadto spedzilem tam wakacje dwa lata temu, wiec mysle ze to wystarczy zeby moc powiedziec co nieco o nich:) Musze przyznac, ze jest w tym, niestety a moze na szczescie sporo prawdy.... Rozmawiajac z nimi rzeczywiscie ma sie wrazenie, jakby czytali z kartki lub jakiegos skryptu, po prostu wyglada jakby nie sluchali. Wyglada to mniej wiecej tak: www.youtube.com/watch?v=_ekIIvfyfD8 Dokoki dotyczy to spraw o niskim znaczeniu jak helpesk nie ma to zbyt duzego znaczenia. Problem zaczyna sie jesli powierza sie im powazniejsze sprawy. Fatalna infrastruktura telekomunikacyjna wynikajaca z ich niedbalstwa (w serverowniach wszedzie wisza kable, sprzet jest podpiety bezpośrednio do jednego gniazdka, czasami mozna spotkac nawet gryzonie) sprawia, ze kilka razy na dzien zglaszaja problemy, ze nie moga pracowac. Brak komunikacji sprawia, ze od jakiegos roku nie przyjmuja do wiadomosci takich prostych rzeczy, jak np. to, ze trzeba sie wylagowac po skonczeniu pracy zamiast wylaczac komuter z guziora. Zreszta mozna by o tym pisac przez wiele stron. Na szczescie w mojej firmie zaczynaja to dostrzegac i coraz wiecej stanowisk przenosza z Indii do Polski. Takze par Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Hindusi 19.07.09, 14:34 > Miałem kilka dni temu, rozmowę techniczną z informatykami z Bangalore z Indii > przez telefon (to była znana firma Oracle). Ni cholery nie idzie ich zrozumieć, > nie wiem po jakiemu gadają, ale na pewno nie jest to angielski. Nie jest to "szkolny" angielski. Indyjski angielski ma mase nalecialosci z roznych jezykow subkontynentu, od leksyki po skladnie. Przecietny nawet dobrze wyksztalcony Polak, znajacy jezyk angielski, nie jest do tego jezyka po prostu przyzwyczajony. W sumie kompetencje jezykowe wiekszosci wyksztalconych obywateli Indii (bo to nie tylko Hindusi), przerastaja nasze. Na uczelniach wyklada sie prawie tylko po angielsku. Ja chwile zdziwienia przezylem, gdy uslyszalem konwersacje po "Singlish", ale to juz przypadek bardziej ekstremalny. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Hindusi 19.07.09, 16:23 Najważniejsze, iż rozumieją ich Amerykanie. Zatrudniają inżynierów z Indii, a wykszatałceni w tym kirunku Amerykanie kopią doły, bo dług za szkołę trzeba płacić. P.S. Ile płacą w Oracle? Odpowiedz Link Zgłoś
strangeday Re: Hindusi 19.07.09, 17:33 Słuszne obserwacje! Dlatego też co rozsądniejsze firmy lub też te które zaczęły wcześniej, powolutku wycofują się z Indii, kierując sie w stronę Chin. My jako Europa Środkowa zbieramy świetne recenzje, jednak niestety załatwia nas rozdrobnienie (wiele państw, róznice lokalne itd.) co oznacza mniejszą skalę oraz cena - już wyższa niż w Chinach, a perspektywnie dobijająca do średniej zachodnioeuropejskiej. Co cieszy, to to że poziom ludzi w IT m.in. w Polsce przekonuje firmy do lokowania tutaj coraz wyżej specjalizowanyc działów. Oczywiście w gazecie o tym nie przeczytacie :) Odpowiedz Link Zgłoś
7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 18:20 widac ze du py z kraju nir ruszyles. U nich jezykiem uyrzedowym jest angielski . Wiec jak on gadal ze ty go nie rozumiales. Mowil do ciebie jak: "ALA Ma KOTA" bo nei chwytales o co mu chodzi. to jak mial do ciebie mowic. To pokazuje gdzie jest polski informatyk. nadaje sie tylko do przeinstalowania windowsa. Odpowiedz Link Zgłoś
dexterek011 Re: Hindusi 19.07.09, 18:43 Niewiele o mnie wiesz, więc mnie nie obrażaj... Odpowiedz Link Zgłoś
7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 22:47 to sie nie obrazaj ze stwierdzenia faktu że nie rozumiesz gostka co mowi po angielsku od urodzenia bo ty uczyles sie tego na kursie i nie miales/ nie masz mozliwosci. Po prostu z angielskiego jestes noga. Czytac potrafisz i napisales sobie w cv ang.-bdb. ale życie cie zweryfikowalo in minus. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: Hindusi 19.07.09, 23:34 > to sie nie obrazaj ze stwierdzenia faktu że nie rozumiesz gostka co > mowi po angielsku od urodzenia bo ty uczyles sie tego na kursie i nie Od urodzenia uczyl sie swojego jezyka, na tyle jednak dlugo by miec silny akcent. > miales/ nie masz mozliwosci. Po prostu z angielskiego jestes noga. Niekoniecznie. Angielski w wydaniu ludzi z Indii nie jest zadnym standartem, nigdzie, nawet w samych Indiach. > Czytac potrafisz i napisales sobie w cv ang.-bdb. ale życie cie > zweryfikowalo in minus. W samych Stanach rodowici Amerykanie z roznych stron maja problemy z porozumiewaniem sie przez akcent wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 23:47 > W samych Stanach rodowici Amerykanie z roznych stron maja problemy z > porozumiewaniem sie przez akcent wlasnie. Własnie to mialem cały czas na uwadze zaczynajac tę dyskusję. Tak pisząc o Hindusach widać że gostek nie był nigdzie za granicą i nie wie o akcencie ktory jest niezrozumialy np dwa hrabstwa dalej. Tylko prosze zauważyc jak nadymany polski "informatyk" mysli że jest pępkiem całego świata. Ale motłochowi z kraju mozna wmowic w cv że sie umie angielski na bdb . Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Hindusi 20.07.09, 00:34 Masz racje. Tez mialem sluzbowy i prywatny kontakt z Pakistanczykiem. Myslalem, ze umre. Ale po kilku dniach-tygodniach (i wielokrotnych prosbach, ze jest OK i ze mówi lepiej ode mnie - ale zeby mówil WOLNIEJ), jakos sie "osluchalem". A np. Afrykanów (tych mówiacych po angielsku jako drugi jezyk lub intensywny szkolny - np. Nigeria), to akurat nie mam wcale zadnego klopotu zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
jodka5 Re: Hindusi 19.07.09, 21:41 zgadzam się ich angielski brzmi jak inny język, nie dość że mocny akcent to jeszcze mówią takim "słowotokiem" ciężko wydzielić słowa...podejście do klienta: tu przemilczę, bo szkoda gadać, chyba to kwestia innej kultury, trudno pewne bariery przekroczyć nawet jak się mówi po angielsku, Odpowiedz Link Zgłoś
7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 22:48 nastepny poliglota - krolewicz. Ciemny lud nic wiecej. Rusz sie czlowieku za granice i zobacz jakim angielskimludzie mowia a nie narzekasz że nie mowia angielskim z londynu. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: Hindusi 19.07.09, 23:23 Indie to nie tylko Hindusi. To z kilkadziesiat innych nacji w jednym panstwie. Ratuje ich wspolny jezyk - angielski, za co sa do dzis wdzieczni Brytyjczykom. Studiowalem razem z ludzmi z Indii, mialem przez 2 lata Hindusa jako partnera na laboratoriach, wielu przyjaciol wsrod nich. Kazdy z nich zna angileski bardzo dobrze, bo uczy sie go bardzo wczesnie. Nie zmienia to faktu, ze ludzie z Indii maja czesto bardzo ciezki akcent. Zwlaszcza jak mowia przez telefon. Trzeba troche czasu by sie z nim osluchac. Jedynie rozumie ich bez problemow taki bywaly w swiecie poliglota jak TY. Odpowiedz Link Zgłoś
7_qweasd Re: Hindusi 19.07.09, 23:54 Mieszkałem z gostkiem z Bangladeszu przez kilka miesiecy, nastepnie z irlandczykami wynajmowalismy dom. Pracowałem w biurze z wyksztalconymi ludzmi z calego swiata operujac angielskim. Widze, ze znasz klimaty pracy za granica. Ale nie wiem czy nie chodzil kolo ciebie cały czas tłumacz bo ci było ciężko zrozumiec nadstawiajac ucho jak pakistan mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Zbawienie świata w rękach Hameryki 19.07.09, 13:43 "Wydaje się, że od rozwiązania problemu przenoszenia miejsc pracy poza granice Stanów Zjednoczonych zależy w dużym stopniu bliższa i dalsza przyszłość ciągle największej gospodarki świata. A więc i pośrednio nas wszystkich. Bo bez silnego popytu ze strony amerykańskich konsumentów nie uda się szybko wyjść z kryzysu." ______________ Ech to nabożne przekonanie, że zbawienie świata jest w rękach Hameryki. Tymczasem wzrost gospodarczy w Chinach wyniesie w tym roku ca 8-9%, cała Azja płd.-wsch. wykazuje spory wzrost, BEZ oglądania się na USA. Odpowiedz Link Zgłoś
pol_icek Re: Zbawienie świata w rękach Hameryki 19.07.09, 16:03 Wlasnie z ogladaniem sie na USA. Zwaz ze gdyby nie USA kto kupilby chinski produkt? Hindusi? Raczysz zartowac tam 90% populacji zastanawia sie jak przezyc do nastepnego dnia. Sami chinczycy, za wyjatkiem najzamozniejszej garstki, nie moga sobie pozwolic na wlasne produkty. Bzdury pleciesz Eva. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fawad Re: Zbawienie świata w rękach Hameryki 19.07.09, 16:48 > Zwaz ze gdyby nie USA kto kupilby chinski produkt? Jak to kto? Jak możesz nawet zadawać evie 15 takie naiwne pytanie? Ona od kilku lat z uporem maniaka tłumaczy nam, że zbawienie świata jest w rękach Rosji. To Rosjanie i inne cegły przejmą import z Chin. Nie marzą o niczym innym. - TomiK Odpowiedz Link Zgłoś
cree-is-me Jedno mnie ciekawi... 19.07.09, 17:27 Gdzie te buce będą zboże kupować, jak już im się te marzenia spełnią i w końcu ta "Hameryka" upadnie? ;)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Jedno mnie ciekawi... 19.07.09, 19:01 Sami je wyprodukuja, albo kupia nadwyzki z UE. Odpowiedz Link Zgłoś
druop22 Re: Zbawienie świata w rękach Hameryki 19.07.09, 17:29 jak dla mnie 57tyś USD dla średniaka w IT to kasa nie do osiągnięcia w naszej liberalnej, demokratycznej unijnej gospodarce z aspiracjami. Ludzie ciągle myślą że tam się pracuje za miskę ryżu?nawet na taśmie zarabiają tam ok.300-400$/msc to po ostatnim kursie USD/PLN wcale nie tak maŁo za robotę maŁpy. Odpowiedz Link Zgłoś
druop22 Re: Zbawienie świata w rękach Hameryki 19.07.09, 17:32 tu masz link do zarobków w IT w Chinach: forum.gazeta.pl/forum/w,27,97994829,98022370,Re_Zbawienie_swiata_w_rekach_Hameryki.html BTW: Huawei wykosi wszystko i wszystkich, mają taki potencjaŁ że ho ho, a nieograniczona kasa z budżetu państwa w czasach kryzysu zrobi swoje, jeśli nie zadecyduje polityka to reszta świata nie ma szans w tym nawet Cisco. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Zbawienie świata w rękach Hameryki 20.07.09, 22:46 54 tys ale euro, to srednia placa pracownikow IT kliniki uniwesyteckiej w Niemczech... Odpowiedz Link Zgłoś
forum.humorum.defekalium zobacz se na co stać Chińczyków, możemy im skoczyć 19.07.09, 18:05 pol_icek napisała: > Sami chinczycy, za wyjatkiem najzamozniejszej garstki, nie mog > a sobie pozwolic na wlasne produkty. Bzdury pleciesz Eva. Pozdrawiam. Taaaaaaaak? www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=685352 www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=331300&page=18 www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=39975544#post39975544 Odpowiedz Link Zgłoś
cree-is-me Re: zobacz se na co stać Chińczyków, możemy im sk 19.07.09, 18:19 A co ma jedno do drugiego? Wydatki państwowe akurat u nich niekoniecznie przekładają się na poziom życia tzw. przeciętnego obywatela, który żyje głównie poza centrami wielkoprzemysłowymi. Poza tym, ilość nie przechodzi w jakość. Np. w Chinach istnieje około 15-16 tys. budowli hydrotechnicznych, z czego ok. 6 tys. grozi katastrofą. Może tobie odpowiada taki sposób "budowania", bo mnie wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: zobacz se na co stać Chińczyków, możemy im sk 19.07.09, 18:59 W Polsce tez wiekszosc budowli hydrotechnicznych jest w b. zlym stanie, z tama pod Wloclawkiem na czele... Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Zbawienie świata w rękach Hameryki 19.07.09, 19:50 eva15:i,o zgrozo o matuszce ani słowa? Odpowiedz Link Zgłoś
7_qweasd Re: Zbawienie świata w rękach Hameryki 19.07.09, 23:55 eva15 napisała: > > Ech to nabożne przekonanie, że zbawienie świata jest w rękach Hameryki. > Tymczasem wzrost gospodarczy w Chinach wyniesie w tym roku ca 8-9%, cała Azja > płd.-wsch. wykazuje spory wzrost, BEZ oglądania się na USA. Tyle wyniesie wzrost w China bo ludzi kupuja tansze towary. Odpowiedz Link Zgłoś
bialychinczyk polacy tez oberwa 19.07.09, 14:37 mialem polakow do pracy na internecie - wyniki kiepskie, pretensje, ego, pyskowki, kaza sobie placic sporo a efektow nie ma. Wiec zatrudnilem 4 hindusow- juz pracuja za 10000 rupies miesiecznie, okolo 220$ i pracuja 10 godzin dziennie, efekty od razu widac. Ludzie po studiach, angielski komunikatywny. Wiec za miesiac-dwa przenosze z USA caly customers service - za 10 hindusow bede placil tyle co za jednego w kalifornii, efekty na pewno beda wieksze niz ten jeden gringo. Czyli polacy tez dostaja po kosciach Jak znalesc hindusow do pracy?? oglos sie w roznych forach i na hinduskich www gdzie poszukuja pracy, zglosi sie ich setka Odpowiedz Link Zgłoś
pol_icek Re: polacy tez oberwa 19.07.09, 15:58 Wolno spytac na jakim rynku sprzedajesz swoj produkt? Czy tez na indyjskim? Bo jesli ciagle na amerykanskim to wkrotce czeka Cie przyjacielu przykra niespodzianka, jesli tak dalej pojdzie to nikt w Ameryce twego produktu nie kupi i bedziesz musial sprzedwac za rupie w cenie indyjskiej nie amerykanskiej. Co wtedy? Dziwi mnie krotkowzrocznosc i pogon za szybkim, latwym zyskiem tak zwanych businesmenow jak Ty. Nie wiesz moze ale za pare lat drugi koniec kija udezy Ciebie. Co zrobisz ze swoim produktem w zubozalym amerykanskim spoleczenstwie? Pozdrawiam z deszczowego (jak na razie) Toronto. Odpowiedz Link Zgłoś
beblok Re: polacy tez oberwa 19.07.09, 18:11 Straszny z ciebie fiut a do tego bezwstydny skapiec skoro publicznie piszesz o takim wyzysku. 600zł miesiecznie za 10 godzinna prace. Nie masz wstydu czlowieku za grosz piszac takie rzeczy. Zaloze sie ze ty pewnie jezdzisz lexusem a 600zł zostawiasz napiwku w restauracji za obiad. Zycze ci zeby twoja firma bardzo szybko upadla i zebys tak nisko spadl ze z glodu przeganialbys psy ze smietnika w poszukiwaniu jedzenia. Ze tez ziemia musi nosic takich popaprancow... Odpowiedz Link Zgłoś
pawelk77 Re: polacy tez oberwa 19.07.09, 22:20 wyluzuj człowieczku i poczytaj co to parytet siły nabywczej. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: polacy tez oberwa 19.07.09, 23:28 A moze bys tak grzecznie powiedzial o co Ci chodzi, Jasnie Oswiecony?? Odpowiedz Link Zgłoś
314zda polacy tez oberwa 19.07.09, 21:59 bialychinczyk napisał: > mialem polakow do pracy na internecie - wyniki kiepskie, >pretensje, ego, pyskowki, kaza sobie placic sporo a efektow nie ma. > Wiec zatrudnilem 4 hindusow- Głupku zatrudnileś po prostu BANDĘ BARANOW. To WLASNIE HINDUSI ROZPIEPSZYLI ZAROWNO amd, A TERAZ INTEL ... Z tą chołota nie da sie pracowac! > juz pracuja za 10000 rupies miesiecznie, okolo 220$ i pracuja 10 > godzin dziennie, efekty od razu widac. Pracuj? Widziales kiedyś hindusa pracujacego? Oni myślą, ale nikt nie wie o czym ... > Ludzie po studiach, angielski komunikatywny. > Wiec za miesiac-dwa przenosze z USA caly customers service - za 10 > hindusow bede placil tyle co za jednego w kalifornii, efekty na > pewno beda wieksze niz ten jeden gringo. Jesteś BARANEM! Za miesiąc twoja firma będzie na drodze do bankrupctwa! > Czyli polacy tez dostaja po kosciach Praca z polakami dla polaków to tak jak droga pod gorkę po błocie! > Jak znalesc hindusow do pracy?? oglos sie w roznych forach i na > hinduskich www gdzie poszukuja pracy, zglosi sie ich setka tobie naprawde coś piepsznęło w tym glupimpolskim łbie! NIE ZARTRUDNIE HINDIUSA nawet gdyby pracowal za 1/10, wole amerykanina, izraelczyka lub polaka! Glupcy zatrudniajż najtańszych, inteligentni zatrudniaja najepszych! A za tych trzeba placic, i jednak to sie opłca! Żyzę ci szybkiego "Chapter 11" polski ciemniaku! Wracaj do CIEMNOGRODU! Odpowiedz Link Zgłoś
stopchina Re: polacy tez oberwa 19.07.09, 22:19 i bardzo dobrze. Twoja firma updanie jeszcze szybciej niz myslisz. Hindusi nie umieja dobrze pracowac. Przekonasz sie o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 płacisz dolara za godzinę? 19.07.09, 22:48 i to specjaliście po studiach inżynierskich, które w Indiach są najdroższe? A to ci nowość! Jaki uniwersytet oni skończyli, że godzą się na tak niską płacę? Odpowiedz Link Zgłoś
charlie11 A do tego rzad podnosi podatki 19.07.09, 14:56 I jeszcze bardziej zacheca do przenoszenia sie za granice. Ta walka Obamy z biznesem odbije sie czkawka. Odpowiedz Link Zgłoś
last.man.standing Jakoś pracy Hindusa vs Europejczyka / Amerykanina 19.07.09, 15:06 Każdy kto choć troszeczkę poznał outsourcing w Indiach wie czym to pachnie. Brak kompetencji, olewanie roboty, problemy z komunikacją i tak dalej. Ja w swojej pracy miałem relacje od osób, które muszą korzystać z pomocy centrum księgowego w Delhi. Kompletnie nic nie można było z nimi załatwić. Praca zachodnich specjalistów jest znacznie droższa ale jest gwarancja, że robota zostanie wykonana. Bez urazy, ale hindusi niech zakończą podbijanie Świata na Tato. Odpowiedz Link Zgłoś
dexterek011 Re: Jakoś pracy Hindusa vs Europejczyka / Ameryka 19.07.09, 15:17 Podobnie jest z outsourcingiem IT. Okazuje się, że właśnie Europa środkowa oferuje najlepszy stosunek kosztów do jakości. Dlatego IBM powoli likwiduje swoje działy w Indiach, rozwijając te w Czechach, Cisco w Bułgarii, a HP czy Atos Origin właśnie w Polsce. Co z tego, że Hindusi są tańsi, jeśli nic nie są w stanie wykonać. Odpowiedz Link Zgłoś
momy A koogo to obchodzi? 19.07.09, 15:22 Ważne, że taniej. To, że z Hindusem ie idzie się dogadać wiadomo już od kilku lat, odkąd ten zwyczaj się przyjął. Hindusi już nawet redaguję jakąś gazetę lokalną w Kalifornii. Jakość przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Ważne, by mniej zapłacić. Wszystko po to, by sztucznie podnieść zyski firmy i by lepiej wyglądać w oczach akcjonariuszy. Czyli każdego Amerykanina. Błędne koło cudownej gospodarki. Amerykanina zwalniają z pracy po to, by ciut więcej zarobił... na akcjach swojej firmy, a nie dużo na pracy w niej. Nic tu nie pomoże, tylko zmowa klientów i ignorowanie byle jakich wyrobów i usług. Ale na to szanse są kiepskie, bo amerykańska pannica woli mieć siedem par byle jakich butów niż dwie dobrych. Odpowiedz Link Zgłoś
puch4cz Mylisz się. 19.07.09, 16:56 Wszędzie są ludzie gotowi do dobrej roboty. Cisco ma większość swoich deweloperów w Indiach. Jak narazie jest tam też L1 technical support i powoli też przenosi się L3... Problemem jest nieraz bariera językowa i to mnie ciekawi co powiedzą klienci jak nie będzie nikogo z obywatelstwem USA żeby zająć się klientem :) Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: Mylisz się. 19.07.09, 20:36 A mnie ciekawi sytuacja Cisco w ukladzie bezpieczenstwa danych, internetu, atakow na sieci, etc., jesli takie gro specjalistow jest poza krajem i tyle software'u jest tamze rozwijane. Poza tym caly sprzet Cisco jest produkowany poza krajem, glownie w Chinach. Z kawalkow mozaiki tez mozna zlozyc calosc. Ciekawe, jak wladze federalne do tego podejda. Odpowiedz Link Zgłoś
drenlo Re: Jakoś pracy Hindusa vs Europejczyka / Ameryka 20.07.09, 07:19 Do last.man.standing i towarzyszy. Ciekawy jestem gdzie wy widzieliscie i slyszeliscie Hindusa. Bo jesli pracownik z firmy w Polsce musial dzwonic do Delhi, do centrum ksiegowego i nie mogł sie dogadac, to winna byla temu znajomosc j. angielskiego Polaka, a nie kompetencje Hindusa. Sory, ja w swoim zyciu bywalem tu i tam, a angielski jest moim drugim jezykiem uzytkowym od dziecka i z wlasnego doswiadczenia wiem, ze z Polakiem po angielsku dogadac sie nie da. Polak bedzie stekal, kwetkal, dukal i sie pocil, zanim cos wydusi i to z b. silnym wschodnioeuropejskim akcentem, ktory po angielsku brzmi mniej wiecej tak jak zgrzyt metalu po szkle. I jeszcze bedzie mial pretensje ze nikt nie rozumie jego "angielskiego". A z Hindusem da sie dogadac i to bez problemu. Ale przeciez kazdy kto nigdy nie wysciubil nosa z Polski wie lepiej jak jest. Na swiecie, w Indiach, itd... Odpowiedz Link Zgłoś
asd616 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 15:22 Mogą przenosić, ale za to kosztem jakości. Miałem przyjemność pracować ze "specjalistami" z Indii (w tym z Bangaluru) i odniosłem wrażenie, że zatrudniają tam 50 przypadkowych ludzi w miejsce jednego z wykształceniem i doświadczeniem. Kod, który tam produkują nadaje się tylko do /dev/null Odpowiedz Link Zgłoś
sniegbielszy Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 16:06 Amerykanie nie sa "drodzy". Amerykanie musza zarabiac tyle, aby pokryc BARDZO DROGIE koszty zycia tutaj. W ostatnich latach nieslychanie zostaly podniesione ceny zycia i mieszkania. Nie uzasadniano tego wcale, albo uzasadniano wysokimi kosztami paliwa... Ceny ropy nastepnie drastycznie spadly, ale ceny pozostaly juz na tym wywindowanym poziomie i dalej rosna, a ludzie traca prace. Wyglada na to, ze ta "najwieksza gospodarka swiata" zapedzila sama siebie w kozi rog bez wyjscia. Podnosza ceny i rownoczesnie zwalniaja ludzi z pracy. Nikt tu nie mysli na skale calego kraju, czy narodu, kazdy rwie tylko dla siebie. Zaginal patriotyzm i lojalnosc dla swojego narodu. Liczy sie tylko zysk! Nie jest dobrze niestety! Pozostaje nadzieja, ze prez. Obama znajdzie jakies logiczne rozwiazanie dla am. gospodarki i ekonomii. Swiat bardzo sie zmienil w ostatnich 20tu latach i niestety na gorsze. Wyglada na to, ze pod kazdym wzgledem cofnelismy sie do jakosci zycia i prymitywnego kapitalizmu jaki byl w Anglii na poczatku 19go wieku. Czlowiek dla drugiego czlowieka stal sie tylko i wylacznie obiektem do wyzysku. Szkoda, bo mialo byc tak pieknie:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
g1tzb1051 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 18:35 Wyglada na to, ze ta "najwieksza gospodarka swiata" zapedzila sama siebie w kozi rog bez wyjscia. Podnosza ceny i rownoczesnie zwalniaja ludzi z pracy. Nikt tu nie mysl i na skale calego kraju, czy narodu, kazdy rwie tylko dla siebie. Zaginal patriotyzm i lojalnosc dla swojego narodu. Liczy sie tylko zysk! .................................... Brawo, swietnie napisane, zgadzam sie w 100%. Po 33 latach pobytu w Stanach i pracy w IT (dawniej nazywane Automation Services) wiem cos na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 20:22 Dokladnie tak jest jak napisales. Obserwuje te rownie pochyla od 24 lat. O nadchodzacym etapie swobodnego spadku nie chce myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 20:25 Pozostaje jeszcze pytanie ile z tych wysokich kosztów życia pochłaniają koszty udowadniania innym, że nie jest się zwyczajnym dziadem. Drogie auto, drogi dom, wszystko na max. Ale to kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelk77 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 22:29 Pozostaje nadzieja, ze prez. Obama znajdzie jakies logiczne > rozwiazanie dla am. gospodarki i ekonomii. Ha ha ha, kolego idź wytrzeźwiej, macie wydmuszkę a nie prezydenta. Kanał w USA to się dopiero zacznie, troszkę więcej ekonomii polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
porque Re: Bardzo drodzy Amerykanie 20.07.09, 07:00 sniegbielszy napisała: > Amerykanie nie sa "drodzy". Amerykanie musza zarabiac tyle, aby pokryc BARDZO > DROGIE koszty zycia tutaj. W ostatnich latach nieslychanie zostaly podniesione > ceny zycia i mieszkania. Nie uzasadniano tego wcale, albo uzasadniano wysokimi > kosztami paliwa... Ceny ropy nastepnie drastycznie spadly, ale ceny pozostaly > juz na tym wywindowanym poziomie i dalej rosna, Po tych zdaniach widac, ze Ameryke znasz z opowiadan a sam tekst na poziomie pierwszoklasisty. Widac, ze nawet "Phds" ci przytakneli... Ubaw po pachy:) Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 20:19 Studiowalem dwie dekady temu z w USA z wieloma Hindusami, z ktorych sporo wrocilo do domu. Moge przypuszczac, ze byl iles lat temu czas kiedy byla w Indiach obfitosc kwalifikowanych specow od IT i programowania w ogole, czesto wyksztalconych na Zachodzie i z przywiezionym stamtad doswiadczeniem. Wiem natomiast napewno, ze teraz ksztalci sie w Indiach masowo, aby zaspokoic potrzeby outsorcingu. Mierni i bez doswiadczenia mlodzi Hindusi robia to co kiedys robili doswiaczeni Amerykanie. Tyle ze robia to tanio. Dlatego jest tak, jak napisales. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Bardzo drodzy Amerykanie 19.07.09, 20:26 Nie można wykluczyć, że jest tak jak napisałeś. A co na to Polska? Odpowiedz Link Zgłoś
pitland.pl Bardzo drodzy Polacy 19.07.09, 15:46 Ciekawe kiedy tak o nas będą pisać. A wynika to z ubezpieczeń społecznych. Czy tylko ja mam wrażenie, że narasta niechęć ludzi pracujących do wszelkich przywilejów emerytalnych, za które płacą ci co pracują? Odpowiedz Link Zgłoś
profzwdrhab To jedna ze sprzecznosci kapitalizmu! 19.07.09, 17:08 No coz, to jest jedna z podstawowych sprzecznosci kapitalizmu : oszczednosci jednego kapitalisty oznaczaja trudnosci dla innego. Zwalniajac pracownikow, jeden kapitalista oszczedza, a wiec ma (przynajmniej chwilowo) wieksze zyski, ale inni kapitalisci traca wtedy konsumentow, a wiec maja nizsze zyski. I tego problemu nie da sie nijak rozwiazac w ramach kapitalizmu rynkowego... Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: To jedna ze sprzecznosci kapitalizmu! 19.07.09, 20:28 Kapitaliści podobnie jak każda inna grupa są różni: są biedni i bogaci kapitaliści. Nie tworzą jednolitej kasty. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelk77 Re: To jedna ze sprzecznosci kapitalizmu! 19.07.09, 22:36 da się człowieczku da. tu nie ma żadnej sprzeczności, skoro ktoś zaoszczędza to oznacza że ktoś inny mniej wyda, wolumen pieniądza na rynku zostaje ten sam. gdzie tu strata ??? myśleć ludzie myśleć ! Odpowiedz Link Zgłoś
mobos tansi owszem, ale wykwalifikowani ? bzdura 19.07.09, 18:56 pobozne zyczenia. zobaczymy jak ci tak samo dobrze wykwalifikowani beda realizowali projekty najwyzszej jakosci. Juz widzialem kilka takich outsourcingow, gdzie zwalniano "zbyt drogich" specjalistow i zatrudniano "tak samo dobrych" ale tanszych w krajach 3 swiata. Rezultaty byly podobne: to co robi nowy oddzial jest tak slabe, ze nie nadaje sie do uzycia, wiec w koncu zostaje zamkniety. Masa kasy utopiona, rodzime zespoly rozbite, zarzad oczywiscie nie ma sobie nic do zarzucenia. Odpowiedz Link Zgłoś
stopchina Indie w usługach to takie Chiny. Nie kupuj 19.07.09, 19:55 chińskich produktów, bojkutuj je. Tak samo hinduskie firmy. stop-china-now.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
areabis USA już się nie podźwignie . 19.07.09, 20:30 Za dużo oszustw , za dużo afer na miliardy dolarów , za dużo biedy i nędzy , latynosów i murzynów . Nie ma szans . Jeszcze trochę pożyją na zapas , ale przyrost naturalny kolorowych zeżre im to szybko . Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: USA już się nie podźwignie . 19.07.09, 20:31 Upadnie? Jaki procent obywateli amerykańskich był lub jest w wojsku? Przecież to potwornie zmilitaryzowane społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lancut Re: USA już się nie podźwignie . 19.07.09, 22:23 Ty sie martw o ginacy narodek polski. Jak sie nie zabierzecie za jeb.nie to do 2040 roku nie bedzie nowego pokolenia. Wiec do roboty, a Ameryke sie nie martw. Oni sobie bez jkiejs tam Polandii poradza. Europa z reszta tez pada. Po 2011 roku Unia rozpadnie sie, za sprawa takich krajow jak Polska i takich przywodcow jak Jan Pawel II Buzek. Odpowiedz Link Zgłoś
cracovian Re: USA już się nie podźwignie . 20.07.09, 05:35 Jak sie maja zabrac za yeb.anie kiedy to banda lysych i leniwych impotentow. Ja bym wiecej Wietnamczykow do Polandii sprowadzil, bo nie bedzie mial juz kto rowow kopac. Rosjanie i Ukraincy juz praktycznie zapili sie na smierc albo do NYC wyjechali. Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Bardzo drodzy Amerykanie 20.07.09, 00:17 Era Bangalore itp. konczy sie i to szybkimi krokami. Sporo powazn<ych firm juz sie wycofuje, a przynajmniej swoich pracownikow. Coraz drozej, coraz chciwiej i bezczelniej, bardzo zle warunki zycia (metropolia-obled), a miejscowi pracownicy nielojalni i probujacy sie co chwile "polepszyc", glownie do USA. Indie sie koncza. W kazdym razie co do bardziej ambitnych planow. Co innego low-level projekty, jak np. klepanie codu i proste hotlajny. Odpowiedz Link Zgłoś
tychik1 Re:Dzisiajszego problemu USA należy szukać dużo 20.07.09, 03:33 ! wcześniej! Ktoś tu napisał że protekcjonizm jest konieczny.Zgadzam się tylko jestem zdania że wielkie korporacje do tego nie dopuszczą. Globalizacja i tak zwany neoliberalizm(spadek dla UE po socjaliźmie) za daleko zaszły i są to już procesy nieodwracalne.Nie chcę tu straszyć,ale nasz świat stoi przed nieobliczalną i trudną do przewidzenia przyszłością.Takie kraje jak Chiny czy Indie po zachodniej zaprawie technologicznej zapewne wypną się teraz na stary zachód.Wolno przestaną przykładowo kupować obligacje i zaczną dawać zarabiać własnym obywatelom właśnie w przeciwieństwie do USA czy nawet Europy,a tym samym pobudzą swoje rynki:)A w tym satrym zachodnim świecie rządzą korporacje i banki,uciekną do Azji,same u nas na przekrętach będą się miały dobrze,a nas w - Te firmy i korporacje które chcą sprzedawać i tym samym zarabiać w danym kraju,powinny też i dla tego kraju coś zrobić.Tu przykładowo właśnie dać zatrudnienie dla lokalnej społeczności,a jak nie to powinno się podnieść podatki na ich towary.Najczęściej nie płacą tych podatków,żadnych obowiązków ,a po nich choćby POtop.Dlaczego od obywateli wymaga się obowiązków i poświęceń ,a od latającego biznesu nic i jeszcze pozwala się na taką bezkarność???!!! Zacytuję Wam tu mój stry wpis: forum.gazeta.pl/forum/w,30,84685441,84748441,Re_Dzisiajszego_problemu_USA_nalezy_szukac_wczesni.html Re:Dzisiajszego problemu USA należy szukać wcześni Autor: tychik1 16.09.08, 20:14 Mnie się wydaje że dzisiajszego problemu Ameryki należy szukać dużo wcześniej niż w nieroztropnie udzielanych pożyczkach. Kryzys zaczoł się już wtedy kiedy Amerykańskie firmy zaczeły masowo uciekać za granice i tam tanio produkować a w Ameryce drożej sprzedawać ! Efekty gospodarcze przychodzą powoli ,a jeśli mamy do czynienia z takim bogatym kolosem jak USA to już na pewno.Niemniej jednak wszystko ma swoją wytrzymałość i w końcu zatrznie trzeszczeć ! Dzisiaj dla przykładu przeciętny Amerykanin z ulicy praktycznie nie ma na sobie nic wyprodukowanego w USA ! Druga spawa to tak zwana “polityka zachłanności ” w imie której bogaty miał być coraz bogatszy,a biedny coraz biedniejszy! Oferuje się sprzedaż meszkań po kilkadziesiąt milionów dolarów,(50- 70 Manhattan )a jednocześnie wielu średniaków ma problemy z zapłacenim przyciętnego czynszu tysiąc-dwa miesięcznie, i o kredytach za domy już nie wspomnę.Dochodzą do tego jeszcze inne problemy jak właśnie zadłużenie społeczeństwa. Dodajmy koszty wojen i zyski przymysłu zbrojeniowego czy naftowego.Nie chcę żeby to zapachniało socjalizmem więc szybko wyjaśniam o co mi chodzi: Ameryka swoją polityką jak wyżej skutecznie dobija własną klasę średnią która jest motorem każdej gospodarki.Mówiło się że w Ameryce opłaca się być albo bardzo bogatym,albo bardzo biednym ! A na podtwierdzenie to nwet Bush i jego ekipa wydają się w końcu zauważać ofrując jednorazowo na osobę tak zwany “economic stimulus payment” Czyli kilka stówek na zakupy co jest oczywiście kroplą w morzu : ) Przez lata przyzwyczailiśmy się że po kolejnym kryzysie wracała hossa,a tylko dlatego że ludzie wracali do pracy tej samej lub nawet lepszej ! Obecnie jednak mogą być i z tym być kłopoty ,a jeśli Johnowi Doe uda się zatrzymać taką samą płatną pracę to już będzie sukces !Dlatego wydaje mi się że ten obecny kryzys może być inny od wszystkich, w jakimś sensie nowy ,nieprzewidywalny,a już na pewno długotrwały ! Nie chcę straszyć ale pasowało by tu określenie że :Wyciągnięto wszystkie soki, i zaczyna zagrażać widmo wyschniętego wymienia! To nie to że dawano porzyczki tym którzy się nie kwalifikowali , tylko to ,że lepszych do pożyczek już nie było !!! Gdyby i im nie dano to rynek budowlany stanoł by dużo wcześniej , a za nim całe usługi i w końcu gospodarka. A tak to przez jakiś czas mogli się łudzić i liczyć na jakiś cud (Tuska:) Oczywiście skutki odbiją się w Europie i Polsce, a takie kraje jak Chiny czy Indie na tym wagrają ! Wyobraźcie sobie państwo że nawet podatki są elektronicznie wysyłane do Indii i tam przez tańszego inkasenta rozliczane ! ; ) Globalizacja i dziki kapitalizm pokazują swoje prawdziwe oblicze. W Polsce POlityka cudów Tuska prowadzi dokładnie do tego samego,dlatego też zawsze popierałem PiS i Kaczyńskich którzy w tak w ekonomi jak i polityce wykazywali się pewną wstrzemięźliwością i rozsądkiem. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
dyll Dla biednych milionerow 20.07.09, 05:15 Chcesz byc kobieta nowoczesna? Kup sobie jedna z najmodniejszych na tegoroczne lato torebek amerykanskich www.bing.com/shopping/search?q=women's%20tote&p1=% 5bCommerceService+scenario%3d%22f%22+r%3d%22%2cleafcategoryid%7c4447% 22+p%3d%22df5c7f1ba4404c05b3f423c4e307eee6%22% 5d&form=SHOPH1&crea=071809tote no i po reklamie :( Odpowiedz Link Zgłoś
dixxi amerykanskie miasta wygladaja juz jak upiory 20.07.09, 05:57 zamienione w slumsy, wyludnione, a bezrobotni nedzarze milionami oblegaja miasta poludnia. Wkrotce ci nedzarze zabiora sie za palace CEOs, ktorzy pozbawili ich pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
galtom To zaczyna powoli przypominac kolo 20.07.09, 07:23 "Wydaje się, że od rozwiązania problemu przenoszenia miejsc pracy poza granice Stanów Zjednoczonych zależy w dużym stopniu bliższa i dalsza przyszłość ciągle największej gospodarki świata. A więc i pośrednio nas wszystkich. Bo bez silnego popytu ze strony amerykańskich konsumentów nie uda się szybko wyjść z kryzysu." Ale amerykanski (zaden) konsument nie bedzie kupowal skoro sie go zwalnia z pracy! Firmy chca aby konsumenci kupowali, znow i znow, coraz wiecej jednak jednoczesnie zwalniaja z pracy na swoim glownym rynku w USA i w Europie przenoszac produkcje tam gdzie taniej, efekt... Kowalski/Smith/Braun zarabiajacy do tej pory powiedzmy 2 tys. Euro miesiecznie i wydajacy je na twoary i uslugi duzych firm teraz zarabia 0 i juz nie wydaje towary leza.... a nastepca Kowlaskiego w Indiach przy dobrym ukladzie zarabia np. 200 euro i tez na te towary czy uslugi go nie stac - co wiecej nie jest nimi zaintereswoany bo nie sa adresowane do niego. Zatem zaczyna to przypomoinac zamkniete kolo - z jedenj strony sie dla Kowlaskiego produkuje a z drugiej strony robi z niego bezrobotnego automatycznie eliminujac go jako klienta... kryzys.... Odpowiedz Link Zgłoś