IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 16:42
Ale sie porobilo, no normalnie...Cos mi sie zdaje, ze wiem, kto z tym Eton
wyjechal;). A posty rzeczywiscie rozwijaly sie juz beznadziejnie wolno. Wiec,
mam nadzieje, za ogolnym przyzwoleniem...Pozwalam sobie.
Czy Grazynka jest studentka pedagogiki???
Obserwuj wątek
    • Gość: qcuno Re: ULAN cd. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 18:56
      a ja nie wiem wlasnie,a to nie TY??(z tym eton...)
      a tak w ogole to jest cudownie!spelnia sie sen ojca-zalozyciela
      naszego 'plotkarskiego watku kombatantow'...JESTESMY SŁAWNI!hip hip!:)
      no i tak,jak najbardziej,czas najwyzszy na nowy watek glowny,ale to zawsze
      takie smutne zostawiac nasze niusy na pastwe zapomnienia,dlatego ja tego po
      prostu nie moglam zrobic...ale wiedzialm,awt,ze ty bedziesz jak najbardziej
      dzielna...:)
      smignela mi dzisiaj przed nosem hania z.(ta z powisla,nie z konstancina...),ale
      nawet sie nie zauwazylysmy...:( moze i dobrze,bo jeszcze by mi zadala jakies
      podchwytliwe pytanie o pania wino...!?
      • Gość: awt Re: ULAN cd. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 22:39
        Tak, tak - zdobylam sie na to mestwo! A co! Dzisiaj znalazlam sie w bardzo
        stresowej sytuacji: sam na sam z WIELKIM, OBRZYDLIWYM, OBLESNYM pajakiem.
        Potraktowalam go kapciem, no a potem juz wiedzialam, ze moge podolac nowemu
        watkowi.(Jak widzisz wies wplywa na zmiane zyciowej perspektywy - teraz raczej
        mikro, chociaz zwierze bylo ogromne).

        Wiesz, z Hania to nawet lepiej...juz chyba mowilam jak ona pociesznie reaguje
        na zaczepki uliczne. "O dzien dobry!". Jakbym, kurde, jeszcze wczoraj siedziala
        w drugiej lawce z Ania H.

        Myslalam ze to ty napisalas o Eton.....Kim jest w takim razie []?????? (pytanie
        na watek glowny). To pobrzmiewalo takim charakterystycznym, blyskotliwym
        sarkazmem. Aaaaaaaaaaaa!!!

        I na koniec: dzisiaj byl u nas jakis ksiadz, ktory wlasnie wrocil z Wloch.
        Stwierdzil, ze nauczy mnie paru porecznych zwrotow w l'italiano. Myslalam, ze
        usiade na gipsie, jak wyjechal z "porca miseria". Heh! A propos gipsu - w
        przyszlym tygodniu zmieniaja na tzw. lekki. Dostepne kolory: niebieski,
        czerwony, zielony, cielisty. POstanowilam zasiegnac forumowej rady.....

        A tomek oszaleje ze szczescia i bedzie czekal na przedruk w GW
        • Gość: awt hm.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 14:59
          Powiem tylko jedno: widzialas to, carissima? Teraz juz niczego nie mozna byc
          pewnym...Najwyrazniej pod nieobbecnosc innego von udziela mi sie spiskowa
          paranoja.
          Ktos mi powiedzial ze NIck z BSB mial niebieski gipsik. Bez chwili wahania
          podazam za niedoscignionym wzorem blond-aniola. Mozna juz pytac o prawoznawstwo?
          • Gość: qcuno Re: hm.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 18:44
            co,co takiego widzialam??co znaczy,ze pewnie nie widzialam,ale jak mi powiesz
            co to moze i zobacze...?!
            o prawoznawstwo mozna pytac,a jakze...!tylko,ze bez zadnej konkretnej
            odpowiedzi:) najwczesniej w poniedzialek,ale kiedy dokladnie to nikt,ale to
            nikt nie wie...
            gipsik niebieski-jestem za,jak najbardziej za!tyle ze nie z powodu blondynka z
            bsb,a na czesc mojego testu z logiki...!ha,moze i tobie przyniesie szczescie na
            marcowym egzaminie taki niebianski kolor??
            a zdrajca-von tja,jak najbardziej juz wczoraj pytal sie mnie,czy rzucili nasze
            fojum w gazecie na plaze(tej papierowej)!swoja droga,moze to on prowadzi
            podstepny sabotaz jako eton itp.?!!
            boze,te spadki sa gorsze niz myslalam...przerobilam na razie 2 strony na
            hmmm...jakies 30...wniosek jest taki,ze jeszcze jest zdecydowanie za wczesnie
            zeby sie przemeczac...!ot co,w koncu sa (jeszcze) ferie!tyle ze testamenty sie
            same nie napisza...a moze...? ;)

            • Gość: qcuno Re: hm.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.02, 18:51
              ha,spiesze doniesc,ze coffee heaven na nowym swiecie zostala juz oficjalnie
              odkryta i sprawdzona przez waszego niezawodnego,surowego kawowego eksperta...!
              hmmmmmmm.......hmmmmmmmmmm.......niebezpiecznie blisko uniwersytetu,za
              ordynacka po stronie bramy...nie polecam urywac sie tam miedzy zajeciami 'tylko
              na 15 minut',bo zdecydowanie mozna sie zasiedziec........kanapy(fotele)+latte z
              karmelem=wagary......ale co tam,wiosna idzie,mozna sie zapomniec...:)
              p.s.z testamentami stoje w miejscu,poczkeam chyba jednak az sie ferie skoncza...
              • anton.aus.tirol "błagam.........!" 10.02.02, 16:55
                ale bylo git.....serio, mistrz i o pliiiiiiz!taka ubserwacja uczestniczaca
                wsrod licealistow i gimnazjalistow spoza naszego wojewoodztwa..o stara moj
                slwoniki dramatycnzie powiekszyl sie o slownictwo specjalistyczne z okolic
                wroclawia....

                ja chce wrocic....i wcale nie mysle co mam dzis i jutro i teraz robic all
                day/hight long....

                widze ze sie dziewczynki rozpisalyscie...dobrze sie zachowalyscie, szczegolnie
                bije brawo(z zaznaczeniem na "r") awt....to poswiecenie....

                a kto z eton wyjechal?vrs vel p.Wino?

                ale i tak najwiekeszym hitem byly songi ludowe w barach an stoku!"20
                cm....""hey baby"itd....mistrz!

                niestety nie jestem tak opalony jak mistrzowie logiki z teneryfy, cboc troszku
                sie przyrumienilem...

                a teraz jeszcze malysz atakuje...a ja na olimpide czasu nie mam...."ja dla
                ciebie czasu nei mam"taki rozspiewany oboz..."bo...."i robert janowski z
                sepolem act i grupa taneczna, mistrz!!!!

                a w ramach plot byla impra u omena(?) i pani warzywo...pierwsza w porzo druga
                taka jak zawsze....

                danke schon...
                • Gość: awt Re: re kum kum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.02, 17:33
                  No, carissima, musze stanowczo zaczac zbierac na ten braz – nie dosc, ze
                  obiecalam tablice logiczna (nie myslic z logarytmiczna, ktorej w zyciu nie
                  widzialam) tojeszcze teraz medal...Medal, rzecz jasna, za zaslugi i
                  niespoczniecie na degustatorskim polu walki o Lepsza Kawe. Ja nie omieszkam się
                  wybrac we wskazane miejsce (wedrowki pt. tropienie lokalnych odstepstw od
                  idealu latte z mlekiem (wzorzec znajduje się Sevres)). Poki co jeszcze posiedze
                  tydzien w sielankowych klimatach podwarszawskich...Troche się tez boje, bo ktos
                  mi powiedzial ze dwa tygodnie po narkozie wypadaj wszytskie wlosy...To jutro...
                  (aaaa!). Jakbym np. spotkala Kasie L., rajusa, bylby dramat, krzyk i zgrzytanie
                  zebow (albo mi się zdaje, albo kolejny – logika etc.). Nie mogę jej rozczarowac
                  wiec poczekam i popatrze.

                  Elizo, watek, na który chcialam zwrocic ci uwage to ten z kwadratowymi
                  nawiasami...

                  A wiesz, ja się tak dopytuje o studia Grazynki bo ostatnio znajduje się
                  w...eeee...oku pedagogicznego cyklonu. Dowiedzialam się np. ze facet z
                  opakowania mleka Bialego jest studentem 4 roku i przy okazji blyszczacym okazem
                  zywej inteligencji – slawa jego bystrych ruipost niesie się ponoc po calym
                  wydziale. Wiecej, pewna doktorantka wyjechala na sesje
                  Cosmo do Tajlandii...A u mnie tak zwyczajnie...

                  Tomku, ja ci odbrawywuje zaa godna reprezentacje....czekam na slownictwo, ale
                  to pewnie wyjdzie...
                  • Gość: qcuno Re: re kum kum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.02, 21:53
                    no no,prosze bardzo-VRS sie odrodzil,niczym feniks(wiadomo z czego)...awt
                    gratulacje za blyskotliwe sledztwo!i uwazaj na hrabiego von tja,bo,ani chybi,ci
                    pozazdrosci takich dekonspiracyjnych sukcesow...!:)
                    tak tak,aniu,czekamy na twoj powrot ze zlotokloskich plenerow-my i nowo
                    odkryta 'niebianska'...i na wyznaczenie terminu imprezy,w zwiazku z tym...!moze
                    tym razem,VRS nie pogardzi...?w koncu to okazja wrecz wyjatkowa-pani domu w
                    niebieskim gipsie!(mam nadzieje,ze w zwiazku z tym,szykujesz juz stosowny
                    fartuszek...!?)
                    a kasia ł. w zwiazku ze swoim rowniez,ale czasowym,zagipsowaniem(gips miala
                    bialy,aniu,bedziesz jednak bezkonkurencyjna!) nie przystapila,jak wielkie bostwo
                    logiczne przykazalo,we wlasciwym terminie do egzaminu...tak wiec teraz ma ustny i
                    nie jest to szczegolnie radosna perspektywa...takze,nie martw sie awt,o swoje
                    wloski i kasie w zwiazku z tym...(ale oczywiscie zycze im,twoim wloskom,jak
                    najlepiej i jestem wrecz pewna,ze przetrwaja jeszcze niejedno...:)
                    ojej,ale co to za doktorantka,ta od tajlandii??bo moze to nasza pani gdula z
                    wloskiego,zamiast do triestu,wybrala sie sladem bridget j.,w takie egzotyczne
                    rejony??tak tak,siedzi tam i pisze doktorat o wloskich knajpkach w bangkoku...!
                    jak myslisz,tomciu??(tylko prosze wyraz sie,tym razem,po tzw.polskiemu...)









                    • Gość: awt Re: re bęc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.02, 23:31
                      No, oczywisciutko - impreza musi byc!! Przewidywany termin - srodek postu (nie
                      przewiduje potraw miesnych). Dwuznacznosc tego ostatniego terminu jest, rzecz
                      jasna, nieprzypadkowa;), Vrs ma moje nieustajace zaproszenie.

                      Dzieki za slowa wsparcia. A co do gipsu Kasi - znajduje sie na nim pewnie
                      jeszcze moja wzmainka o pleminiu bororo i tomkowy wzor na ro...Ot, taka sztuka
                      temporalna.

                      Tomek faktycznie nie znalazl sie na szczycie (tyrolskim) klarownosci przekazu,
                      ale wierze, ze dzien - dwa na Karowej wystarcza...Nic nie mowie, bo bede
                      jezdzic do Konstancina na rehabilitacje, to sie nie narazam mmiejscowym.

                      Trzymam kciuki, niezlamane jeszcze, za wyniki. Pytanko: czy testament ma byc
                      nacehowany emocjonalnie. "Wnuki wy moje, krwi z krwi, oto dzis przyszlo mi
                      zejsc z tego padolu" itp.? - jesli tak, to deklaruje pomoc;)
                      • anton.aus.tirol dramat 11.02.02, 16:41
                        oj oj wasze posty sa zbyt wielowatkowe...

                        dzis mialem pierwszy wyklad z logiki...pan wyglada jakby prowadzil program
                        typu z kamera wsrod zwierzat czy podroze do azji sladami tygrysow...milo
                        bylo.niestety nowy plan jest stanowczo ponizej oczekiwan moich i chyba calego
                        pierwszego roku...!jak mozna robic okienko od 14 do 16!?

                        a tak w ogole to czuje sie jak ten potwor zielony z jednym okiem - nie moge
                        wrocic do zwyklego swiata, jakby ten snieg wszedl we mnie - ja chce tam
                        wrocic!!!i jeszcze ci wszyscy znajomi - od lat tacy smai, ludzie zmiencie sie!!!
                        taki apel, zrobcie cos innego w swoim zyciu...!!!

                        i na prawde nei wiem jak mozecie nie znac antona...

                        awt i prosze nie wysylac takich smsow cunie!tych dot mojej osoby....

                        a i na obozie byl ksiaze lubomirski, regent malopolski...wymienienie jego
                        tytulu trwa ok poltorej minuty...i zaprosil na do wisnicza!na 14
                        urodziny...git...chyba jednak sie tam nie zjawie.

                        a kiedy ta impreza?bo wiecie zbliza sie neidlugo taki dzien w zyciu czlowieka,
                        tzn w moim zyciu...i juz sie go boje...

                        koncze bo mnie niemcy wzywaja,
                        danke schon
                        • Gość: qcuno Re: dramat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 17:08
                          a wiec,drogi von tja(pozwol ze twoj obecny,tymczasowy nick pozostawie bez
                          komentarza...):z przykroscia musze tobie wyznac,ze jestem zupelnie zadowolona
                          ze swojego status quo(4,4+ hihi:)) i w najblizszym czasie nie zmierzam
                          dokonywac zadnych rewolucyjnych zmian...co wiecej,mam wrazenie,ze awt,z racji
                          chociazby swojej obecnej,nieco stagnacyjnej powiedzialabym,zlotokloskiej
                          kondyncji,rowniez raczej nie przewiduje zadnych gwaltownych rewolt zyciowych...
                          tak wiec,na moje oko,mozesz:a)powrocic do nas z powrotem jako pelnowartosciowy
                          student z karowej,emocjonalny nie-popapraniec;lub b)pozostac w tym dramatycznym
                          stadium depresyjnym,wywolanym,zdaje sie,kryzysem wieku sredniego(czy mi sie
                          wydaje,czy ty to juz przechodziles??)
                          tak czy inaczej:wyjazd na ferie z 14-latkami najwyrazniej szkodzi,nocet,znaczy
                          sie,zupelnie jak ignorantia iuris...!(ojej,zdaje sie,ze wlasnie stworzylam nowa
                          paremie!:)
                          moja osobista,szczera porada:zrob impreze!(co nie znaczy,ze jestem zwolenniczka
                          metody zapijania smutkow...!;)
                          testament...hmm...robi sie,robi sie...na razie tworze go w wyobrazni,ale od
                          czegos przeciez trzeba zaczac?!i tak,sadze ze cien nieszczesnego zycia luciusa
                          septimusa padnie nieublaganie na tenze akt ostatniej woli...takze-emocja i
                          jeszcze raz EMOCJA...!
                          • Gość: awt Re: dra mat, nie polysk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 18:21
                            Jej, qcuno moja najmilsza...Zdecydowanie nie moge czytac twoich postow tuz po
                            obiedzie, bo naprawde... Gdybym byla u siebie to moj uroczy sasiad z dolu (ruda
                            broda, agresywna 50tka i sarnie glowy na scianie) zastukalby miotla w
                            sufit/podloge. No - ubawil mnie do lez twoj tekst...
                            Tak, faktycznie, u mnnie marazm, by nie powiedziec stagnacja. Glowie sie nad
                            jakims tlumaczeniem (jakbyscie wiedzieli jak przetlumaczyc: "the possibility
                            for an unprecedented form of self-determination in their access to the esoteric
                            knowledge of adulthood" to pliiiiz - dajcie znac). Szerokim lukiem myslowym
                            omijam wszelkie formy uniwersyteckie i o. O!
                            Jesli chodzi o logike, tja, to wierz mi - najlepsze przed toba. Po semestrze
                            wykladow na pewno nie bedziesz taki pewnien czy [] to vrs - ta wiedza po prostu
                            otwiera oczy na skomplikowane niuanse rzeczywistosci (nie przewracaj galkami).
                            Grrrrrrrrrrrrratullluje sredniej 4,25!! Bosko!
                            No wlasnie, co z impreza, hmmm....? Ty masz, tomku, taka duza lazienke, moze
                            bym wpadla;)?
                          • Gość: awt Re: dra mat, nie polysk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 18:22
                            Jej, qcuno moja najmilsza...Zdecydowanie nie moge czytac twoich postow tuz po
                            obiedzie, bo naprawde... Gdybym byla u siebie to moj uroczy sasiad z dolu (ruda
                            broda, agresywna 50tka i sarnie glowy na scianie) zastukalby miotla w
                            sufit/podloge. No - ubawil mnie do lez twoj tekst...
                            Tak, faktycznie, u mnnie marazm, by nie powiedziec stagnacja. Glowie sie nad
                            jakims tlumaczeniem (jakbyscie wiedzieli jak przetlumaczyc: "the possibility
                            for an unprecedented form of self-determination in their access to the esoteric
                            knowledge of adulthood" to pliiiiz - dajcie znac). Szerokim lukiem myslowym
                            omijam wszelkie formy uniwersyteckie i o. O!
                            Jesli chodzi o logike, tja, to wierz mi - najlepsze przed toba. Po semestrze
                            wykladow na pewno nie bedziesz taki pewnien czy [] to vrs - ta wiedza po prostu
                            otwiera oczy na skomplikowane niuanse rzeczywistosci (nie przewracaj galkami).
                            Grrrrrrrrrrrrratullluje sredniej 4,25!! Bosko!
                            No wlasnie, co z impreza, hmmm....? Ty masz, tomku, taka duza lazienke, moze
                            bym wpadla;)?
                            • Gość: von Tja! dr mat?! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.02.02, 00:28
                              minela 0.00 wiec wracam jako nosferatu!
                              wlasnie pisze prace na historie spoleczna - dramat..

                              awt moja lazienka zawsze jest chetna do przywitania twojej skromnej osobki...

                              z tego co wiem to anton byl na obozie z ludzmi ponad 14 rok zycia...ale jak go
                              dzis widzialem ze rzeczywiscie cos z nim nie tak - malo opalony, i nad wyraz
                              dziwne zachowanie - cos jakby rozdwojenie jazni....niby jest ale go nie
                              ma...taki nieobecny...i jeszcze te narty przylepione do plecow...fju, fju..

                              czy awt zapisalas sie do nas na wloski?zamierzasz?ja juz chyba
                              zrezygnowalem..zal mi bedzie pani zebro, kogo ona teraz bedzie uciszac..!?mi
                              zas bedzie brakowac tych outfitow, cinture, stivali, pullover - och!och -
                              "zapach sukcesu..." - ciekawe czy to do ciebie na wies dotarlo...!?

                              cialosos!
                              • Gość: qcuno Re: dr mat?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 19:31
                                no,ja to nie bylabym taka pewna,ze awt w obecnej sytuacyi,z niebieskim stelazem
                                przed nosem to taka 'skromna osobka'...;)
                                ale,o ile pamietam,konstancinskie prerie sa goscinne i szerokie,takze tomciu
                                rozwaz ten wariant imprezowy...byloby to cos w sam raz na twoje skolotane
                                nerwy...!(chociaz,przyznaje,widze poprawe w postaci wyzwolenia sie,mam nadzieje
                                ostatecznego,z horrendum antona...)
                                droga von teuss,rzec musze iz wprawiasz mnie w istny ambaras...no naprawde nie
                                jest mym perfidnym celem niszczyc twoje wiezi dobrosasiedzkie...mam nadzieje ze
                                pan z sarnia glowa(czy cos pokrecilam?) zdazyl juz polamac wszystkie szczoty i
                                szczotki przy okazji twoich imprez i pozwoli ci teraz w spokoju bawic sie wraz
                                z twoja forumowa rodzinka,kiedy juz powrocisz na swoje wlosci...
                                oj tak,von tja,ty to sie teraz bedziesz z nami-logicznymi weterankami-
                                mial...obawiam sie,ze pole zwariowanych,tajemnych definicji,ktorymi zwykles nas
                                bombardowac w poprzednim okresie,bardzo,ale to bardzo sie uszczuplilo...znaczy
                                sie:zaden desygnat i zaden modus nam nie straszny!
                                w kwestii 'mojego' testamentu:widze postep!postep...hmm...jednego dnia!teraz
                                juz mam go napisac prawie na jutro...luuuuz,jakby powiedzial nasz znajomy...
                                aaaaa,czytaliscie 'newsweeka'?!!nasza kolezanka jest bohaterka tematu z okladki-
                                'seks polakow'!mowi tam cos w stylu-'no tak,teraz to nikt nie chce chodzic z
                                facetem bez kasy'...dobre dobre...nooo,zgadnijcie kto to moze byc?!aaale sie
                                usmialam naprawde polecam...!:)
                                • Gość: awt Re: dr mat?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 21:51
                                  Ja zawsze pozostaje skromna osobka-morawska...Chociaz dzisiaj byl maly kryzys -
                                  okazalo sie ze prof. od logiki to 'stary znajomy' i moze moja sytuacja nie jest
                                  taka tragiczna...moze logiczne slonce wzejdzie dla mnie na nowo? Oh, oby, oby.

                                  Tja, milo mi znowu widziec cie - goscinnym i uprzejmym jak zwykle. Kamien spadl
                                  z serca bo wspoluczestnik hrabiowskich biesiad i koneser tyrolskiego bel canta
                                  byl specyficznym tworem. Tak, straszliwie sie chcialam zapisac na wloski i na
                                  joge, i na warsztaty montazowe, i na rysunek, i na basen (bo mam tak malo zajec
                                  w tym semestrze) ale chyba jeszcze troche to odloze.

                                  Ze zlotokloskich wiesci: Albin pogryzl Adama. Rzecz jasna chodzi o pieski
                                  sasiadow. Rajjjjjjjjjjjjjjjjjusssssssssssssssaaaa....ja chcem do cywilizacji!
                                  • anton.aus.tirol dr Puch - nie mylic z S. Pusz! 12.02.02, 22:05
                                    no kochane, nie tak latwo dac osbie rade z antonem!w koncu nawdychal sie duzo
                                    swiezego powietrza i teraz moze jodlowac...!wywolalem zdjecia - wrocily bel
                                    wspomnienia, oczywiscie najladniejsze zdjecia ma sprezyna , ja prawie wcale bo
                                    ejstem ich autorem!ale jeszcze 15 zdjec z innej kliszy - tam bede ja krolowal -
                                    mistrz jodlowania w puchu po kolana!

                                    a juz mi z logika!szczegolnei ty cuno, skonczylas, bene, va' via!

                                    wlasnie mialem wysylac prace z historii spolecznej, mejlem a tu co?!prad zgasl,
                                    nie ma to jak zycie na wsi, w tej jednej izdebce(dlaczego tu nei am slwonika z
                                    wordu?)..wiecie moja chatka kryta strzecha zawsze stoi otworem i prawie dla
                                    wszystkich...a juz na pewno dla zagipsowanych i stale uczacych sie kolezanek
                                    tez...

                                    mi to nie pachnei kolezanka z lisciem na glowie...predzej juz.."maja lat
                                    20!..."a czy awcie widzialas koleznake z pierwszej klasy ktora juz nei ejst
                                    nasza koleznka ostatnio?udalo mi sie ja przed feriami spotkac w buwie, miedzy
                                    ewelem a sprezyna...nawet mnei poznala...

                                    a co sadzicie o walentynkach?uwazam ze powinno sie to swieto zlikwidowac...!raz
                                    na zawsze!

                                    a i mam na miem mikey kolege mam o imieniu sully - jest wlochaty, fioletowo -
                                    niebieski!

                                    a jutro pierwsze zajecia z cora staniszkis!zobczymy co to za stwor...

                                    danke schon!
                                    • Gość: awt Re: dr Puch - nie mylic z S. Pusz! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 13:23
                                      Wiesz, antonie (nie wiem czy pamietacie, ale fryzjer Kelly z Beverly Hills
                                      wlasnie tak miał na imie;)) u mnie tez pradu często brak...Mam nawet podlaczone
                                      do komputera takie super urzadzenie (akumulator?) na którym jest napisane „Ares
                                      COOL”. Cool, nie? Piszczy jak duszony kanarek w czasie przerw w dostawie
                                      elektrycznosci.

                                      A propos – czy mowa o kolezance cool-mie?A co ona w ogole poczyna? Nie wybiera
                                      się przypadkiem na hieper trendy wydzial zlotych adidaskow i lekkiego
                                      zblazowania intelektualnego (vide: Bednarska)?No, a przy BUWie pozostajac –
                                      walsnie znalazlam w zaciszu domowym olowek firmowy tej instytucji (chyba
                                      dorzucaja do kar z ksiazek trzymanych ponad dwa lata – opowiadalam wam...).
                                      Wow! Ultraultradigital proekologiczny design. To miejsce jednak ciagle mnie
                                      zadziwia....

                                      Co do walentynek... Hmmm...zastanawiam się jak tu by wybrnac z tego tematu.
                                      Straszliwie się ciesze, bo w rmfce leci wtedy pelen set Franka Sinatry.
                                      Strangers in the dark...what were the chances…Poza tym pewnie dostane pare
                                      smsow w stylu “Nikt mnie nie kocha i jest mi z tym zle” – to zdaje się
                                      standard. Ale, zapewnieam was, prawdziwy show to jest dopiero na szerzej
                                      pojetej prowincji. U mojej babci wszysctkie sasiadki wymieniaja się na
                                      walentynki ciastkami, ludzie się sciskaja na ulicach, etc., etc. A – ja już
                                      dostalam jedna walentynke. Od cuny. Wiec w ogole pozytywnie się zapatruje się z
                                      boku na to wszystko.

                                      Zbieram sily na finisz translacyjny (zajecie akurat na srode popielcowa).
                                      Brrrrrrrryyyyy... (Nie należy myslic z Brysiem. Wielkim i Malym.)
                                      • anton.aus.tirol Re: dr Puch - nie mylic z S. Pusz! 13.02.02, 16:41
                                        a niby skad mam wiedziec jak miał na imie fryzjer kelly!?
                                        Gość portalu: awt napisał(a):

                                        no właśnie nie wiem o jakiej kolezance mowa!a coolma to nei ta z lisciem....dzis
                                        przejrzalem newsweek ale nic mi sie w oczy nei rzucilo...

                                        mi jakos walentynki nei pasuja...w ogole!a juz na pewno nei w mim aktualnym
                                        stanie ducha...
                                        grasso obciela wlosy - nius prostu z buwu - nie widac...za to byla z moja
                                        ulubiona kolezanka - marta , ktora miala ksiazke "matrerialy budowlane"!czego to
                                        sie ludzie ucza....

                                        z niusow spedzilem dzis mile poppoludnie w bramie na ordynackiej z cala banda,
                                        wiadomo jaka, byly lydki nawet i niemiecka sekretarka!

                                        a prawdopodobienstwo bylo fajne...!na szczescie znowu zmienili godzine
                                        wykladu...uff, bede mogl smigac na niemicki na 7.30!bez tego nie da sie zyc...

                                        danke schon
                                • Gość: awt suplement IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 21:52
                                  Huh! Zapomnialabym: chodzi o niejaka Pati??? Bo to mi licuje z jej ostatnimi
                                  stylistycznymi metamorfozami.
                                  • Gość: qcuno testamentum..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 19:23
                                    ...est!znaczy JEST!i wiecie bylo to latwiejsze niz myslalam...
                                    DZIEDZICEM MYM NIECH BEDZIE QUINTUS,SYN MOJ.SEXTUS NIECH BEDZIE
                                    WYDZIEDZICZONY.PUBLIUS NIECH BEDZIE WYDZIEDZICZONY.WSZYSCY INNI NIECH BEDA
                                    WYDZIEDZICZENI.KTOKOLWIEK URODZI MI SIE SYNEM NIECH BEDZIE
                                    WYDZIEDZICZONY.SYNOWI MOJEMU SEXTUSOWI ZAPISUJE RYDWAN.NIECH MOJ SPADKOBIERCA
                                    BEDZIE ZOBOWIAZANY WYDAC PUBLIUSOWI 15000 SESTERCOW.NIECH MOJ SPADKOBIERCA
                                    BEDZIE ZOBOWIAZANY DO ZEZWOLENIA BY CORKA MA CECYLIA ZABRALA I MIALA DLA SIEBIE
                                    ZLOTY PIERSCIEN...
                                    i co,mocne,nie?!;)
                                    a czy ty,tomku,nie wyklales juz dawno,jak i bardzo niedawno wszystkich 'bram'
                                    bez wyjatku??cnota,zwana asertywnoscia,nawala jak widze...
                                    a dlaczego ta kolezanka obciela wlosy??przeciez tam nie ma jej zdjecia,nikt
                                    postronny nie powinnien jej poznac...!no,chyba ze to tak w ramach nowego zycia
                                    w nowym semestrze.....
                                    a wlasnie,okazalo sie ze szubus tez czytal ten artykul ze zlotymi(najzlotszymi)
                                    myslami naszej kolezanki,wiec mialam sie z kim posmiac...ale od przyszlego
                                    tygodnia juz naprawde zamierzam sluchac wykladow...!no,ale to nie moje wina,ze
                                    oni wszyscy tez na nie chodza...!tak,od przyszlego tygodnia zdecydowanie
                                    nastawiam sie mentalnie na odbior dziadzia-rzym,tudziez sojki...
                                    nie,no ja nie rozumiem,von tja,czego ty chcesz od walentynek?!bardzo pozytywne
                                    swieto!kwiaciarki na nowym swiecie reanimuja tulipany sprzed tygodnia,a w
                                    wydzialowym bufecie serwuja lukrowane,torunskie pierniczki a cuore...cudnie
                                    jest!:)
                                    (aa,aniu,gdybym zapomniala wyslac ci jutro tego sms-a:nikt mnie nie
                                    kochaaaaaaa,aaaaaa.....wydziedziczam wszystkich!!)
                                    marta od 'materialow budowlanych' to ta marta-madalejn olllbrayt?!
                                    aa slyszeliscie to:siwa zaprosila nas na jej dzialke nad narwia na jakis
                                    wiosenny weekend!poczta golebia od janka czy grzesia bodajze...no i impreza u
                                    szuby nadla aktualna...po poprawce z logiki:)


                                    • anton.aus.tirol argente 13.02.02, 20:12
                                      Dane są następujące zmienne: X - zarobki w PLN, Y - płeć (0 - mężczyzna, 1 -
                                      kobieta), Z - wykształcenie w latach nauki). Dla zmiennych tych wyznaczono
                                      równanie regresji wielokrotnej liniowej:
                                      XYZ=300-20Y+50*Z
                                      oraz wartości współczynnika R2X|YZ=0,5.
                                      Zinterpretuj wartości współczynników regresji oraz współczynnika korelacji
                                      wielokrotnej. a to zadanie ze statystyki, szkodaz e eni moege pracy z regresji
                                      na 5 stron podaniowych tu wkleic.....moja odpowiedz na testament cuny...

                                      cuna zarazem neizle namotala z panna z newsweeka, jak nigdy, zazwyczaj nei
                                      patyczkowala sie z imionami w necie.....

                                      jej jutro nowe zajecia...super!a corka czerwonoustnej okazala sie calkiem
                                      calkiem...i stat z karna kartkowka ktorej pewnei nei zaliczem...cest la vie...

                                      ja wpadam do bramy rzadko, ale akurat przechodzilem i zobaczylem jj w srodku a
                                      ogolnie to za 5 minut umowilem sie tam ze sprezyna, obadac zdjecia i obgadac
                                      oboz!nadal nie lubie bram, choc tamta jest chyba najlepsza...

                                      no bardzo ciekawe od kogo dostalas prezent walentynkowy!?chyba szpieg musi
                                      powrocic!i zalzyc w koncu kamery w toniku!?

                                      idem do regresji i jej właściwosci...dramat!

                                      danke schon
                                      • Gość: awt Re: argente IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 13:22
                                        Nie mowilam....? NO mowilam - teraz "I've got you under my skin". Rajjjusa,
                                        ale Bono tam rzezi.
                                        Mam nadzieje ze wam dzisiejszy dzien mija rownie beztrosko. Bo ja pomalowalam
                                        sobie paznokcie na rozowo i czytam pornoska w postaci "Twojego stylu".
                                        Skonczylam tlumaczenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        Testamentum jest boski - widac od razu ze coniugatio periphrastica passiva
                                        odcisnela pietno...
                                        Litosci, kto sie tak elokwentnie wypowiedzial w Newsweeku?
                                        A brame to JJ okupuje. Jezu, jak ona czolga tych kelnerow. Wyobrazcie sobie ze
                                        prosi od daodatkowe ciasteczka do kawy!!!! Wiem bo bylam z nia tamze na latte
                                        (bez karmelu).
                                        • Gość: qcuno walenty,nie mylic z valentino!(passe' passe'.....) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 16:47
                                          ok,lepiej sie sama przyznam zanim tomek i tak na mnie nakabluje:taaak,tez jestem
                                          ciasteczkowym potworem i specjalizuje sie w maltretowaniu biednych 'bramowych'
                                          kelnerow...chociaz ostatnio prosze nie tyle o wiecej,ale zeby w ogole mi te
                                          ciasteczka przyniesli,bo po prostu to olewaja...skandal!
                                          no tomek,ile razy ja ci bede powtarzac,ze juz naprawde w tonicu nie bywam...swego
                                          czasu znudzilo mi sie to miejsce,bodajze w grudniu widziano mnie tam po raz
                                          ostatni...no,ale fakt wypadaloby zajrzec,bo daleko nie mam.....a tobie to chyba
                                          kamery zadne niepotrzebne-i tak wszystko wiesz!zazwyczaj wiecej niz sami
                                          zainteresowani...:)
                                          rzeczywiscie 'twoj styl' jest straszny...wole juz elle-wczoraj przezylam
                                          prawdziwe oswiecenie-lucida intervalla-dowiadujac sie ze w tym sezonie to tylko i
                                          wylacznie:koturny,loki,egzotyczne owoce i joanna klimas...tak tak,wiem jj nawija
                                          o tym pewnie od pol roku...;)
                                          mowilam juz von tja,ale musze sie jeszcze tobie,droga von teuss pochwalic,ze
                                          bylam dzisiaj na niesamowitym konwersatorium,to o ktorym tobie mowilam,o prawie i
                                          kulturze...jej,czulam sie jak w srodku akcji filmu o amerykanskich,wstretnie
                                          bogatych i hiper-nowoczesnych uniwersytetach:jeden z prowadzacych wyczynial istne
                                          cuda za pomoca laptopa i rzutnika...wyskakujace zarowiaste strzalki na
                                          rysuneczkach to tylko,wierzcie mi,przedsmak tej finezji technicznej..a siedzaca
                                          obok mnie bulgara[upomnij sie aniu,jesli jeszcze nie wiesz chi c'e...]za kazdym
                                          razem kiedy wyskakiwaly te wirtualne gadzety ekstatycznie wzdychala-'ooooooo
                                          man...'!nie dziwcie sie,ze uwielbiam ten wydzial...!
                                          a moj pierwszy sukces:dostalam dickensa!oj chyba pogrzebie w poszukiwaniu
                                          wypracowania z 2 klasy o 'klubie pickwicka'...6-owego,hm hm...:)
                                          a niuslikowa panna to oczywiscie gjasso:klasowa specjalistka od zlotych mysli i
                                          elokwentnych wypowiedzi okraszanych obficie papieroskowym dymkiem...
                                          aa dzisiaj w empiku widzialam ksiazeczke pt.'kobiety ktore kochaja za bardzo'...!
                                          jej,a ja myslalam ze madame fielding wymyslila te wszystkie poradniki!(oprocz
                                          rzecz jasna marsjan i wenusjanek na randce/w lozku/na stepie ukrainskim...)
                                          a wlasnie,jak tam wam przebiegly WALENTYNKI??ja myslalam ze umre ze smiechu
                                          dzisiaj w empikowej perfumerii obserwujac zdesperowanych panow w srednim wieku
                                          bladzacych po kosmetycznych precjozach wzrokiem kobiety pladrujacej warsztat
                                          samochodowy...tak tak,wiem:OPERUJE SCHEMATAMI...ale mam nadzieje,ze walentynkowo
                                          mi to wybaczycie...:)
                                          lece captare diem...!





                                          • anton.aus.tirol walentyna twist! 14.02.02, 20:32
                                            No dzisiejszy dzien. w sum minął jak każdy inny, poza tym ze miałem sporo
                                            zajęć, włącznie z oprowadzaniem znajomej po zakamarkach Warszawy,....to ta z
                                            która miałem iść do zachęty – była tam straszna kolejka do szatni o same
                                            wycieczki z radomia i grojca! dramatissimo! Wiec próbowałem pokazać jej wawe od
                                            tej ładniejszej strony....to jeszcze przed tym jak zaczął padać śnieg- istna
                                            śnieżyca....i ledwo zdążyłem na logikę – gdzie była zagadka z 4 kartami....i
                                            meta język, bleee.....

                                            A najlepsze ze to, co tam powiedziały siostry grasso nie dotarło do najbardziej
                                            zainteresowanych koleżanek, na razie obadała to tylko sprężyna...

                                            No za to ja ostatnio dostałem cala miseczkę tych wspaniałych ciasteczek..mhmm,
                                            szkoda ze się tak guzdrali z podawaniem....a w bramie na kruczej kolory
                                            zmienili, na szczęście!

                                            A i na każdej logice będę mieć kartkowke!super!trzeba mieć na szczęście tylko
                                            polowe zaliczona....uff...i będziemy z tych ćwiczeń korzystać, pomarańczowo
                                            czarnych....

                                            Danke schon
    • Gość: awt blekit paryski czyli noga prawda IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 18:35
      Coz, wiem ze w ostatnich postach wykazuje pewna noznocentrycznosc – obiecuje to
      będzie już ostatnia wzmianka. Jestem na Ursynowie!!!!!!!!!!! Nawet dalo się
      wejsc na czwarte pietro, a to wszytsko przez boski niebieski gipsik, co mi
      dzisiaj okryl prawe kolano. Rajjjjjjjusa, wiecie jak przyjemnie wreszcie
      normalnie się ruszyc?? Troche się czulam jak pokutujacy duch, biala dama z
      przenosna kula u nogi i calkiem doslowna u reki. A teraz, moi drodzy, smigam
      jak zwyciezca w amerykanskich konkursach biegu par zwiazanych. Pojde na
      zajecia!! Ha, w zyciu bym się nie podejrzewala o taki entuzjazm. A zebyscie
      dzisiaj widzieli moja srubkowo-chroboczaca nozyne o objetosci, jakiej nie
      powstydzilaby się niejedna anorektyczka....;)) Te – za miesiac kolejna
      operacja...Będzie super. Tomku, czy ty spedzasz w jakis konkretnyu dzien wiecej
      czasu w BUWie? To pytanie z haczykiem...
      Dzieki za walentynkowe wariacje mailowe – rzecz jasna, qcuno, wliczylam
      wszystkie do moich statystyk – w ten sposób osiagnelam bardzo przyzwoity wynik.
      A co do stylu testamentowego to zacytuje ci wyciag z listu od st.insp. M.
      Żelazko (!): „Czy obrazenia ciala jakich doznala na skutek wypadku drogowego XX
      lat 20 (hmmmm....) wyczerpuja znamiona przestepstwa okreslonego w art.157par.1
      czy 157. par2 KK?” Ale się czuje wazna, huh!
      NO to sciskam was mocno, jak znam zycie to jako swiatowe i obyte persony
      wybieracie się dzisiaj na wladce pierscieni – licze na relacje.
      • Gość: qcuno Re: blekit paryski czyli noga prawda IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 20:39
        blad,blad...!na 'wladce pierscieni' idziemy jutro,a dzisiaj bylismy jedynie w
        tonicu-dziwnie dziwnym...tzn jakis byl taki
        spokojniejszy,oddresowany,wyciszony...ale taki o wiele bardziej mi sie podoba!
        tym niemniej sadze,aniu,ze swoim blekitem paryskim zrobilabys tam furore...!
        przemysl to......
        a mi sie szykuje semestr molto interessante...z pol dnia zajec wychodzi mi w
        koncu,ze mam tylko wtorek wolny...!ale jest fajnie!zycie studenckie w
        rozkwicie...no i zaznajamiam sie z nowymi twarzami wydzialowymi-jak np. pan
        doktor m. z ktorym mialam wczoraj konwersatorium-marynara w kolorze,jak byscie
        to zbiorczo-von tja i von teuss-zapewne okreslili,agresywne plody rolne...i do
        tego kapelusz...full exotic!
        czyli,awt,wracasz na wydzial??no no,kochana,nie szalej ty tylko za bardzo...!;)
        (a i nie zapomnij zerknac na heaven na nowym swiecie...neon koloru twojego
        gipsiku!)
        a to sole jest takie rozpieszczajace...i rozleniwiajace...!no ale przeciez
        dopiero co mialam sesje,wiec nie musze sie jeszcze tak bardzo uczyc...!bez
        przesady!
        a walentynki byly rzeczywiscie bardzo przyjemne i dlatego zglaszam postulat
        wiekszej ilosci takich dni...!tylko np w wydaniu sobotkowo-swietojanskim...:)
        papatki
        (relacja z filmu jutro,byc moze razem z jakimis innymi extra niusami,bo
        wybieramy sie w dosc egzotycznym towarzystwie...)


    • anton.aus.tirol LOTR- recenzja...by frodo 17.02.02, 12:21
      Właściwie nie wiem, co mam sądzić o tym filmie...z jednej strony jest wspaniale
      zrealizowany, piękny, efekty (choć jest ich dużo) nie rażą...Aktorzy grają tak
      jak powinni – żadne z nich nie wybija się , ot taka drużyna pierścienia...są
      momenty przerażające i śmieszne...wiec niby inne ma się, o czego
      przyczepić...tylko ze ja jakoś nie wszystko ogarnąłem – książki nie czytałem i
      może dlatego nie wszystko ogarnąłem i zrozumiałem...sadze ze film bardziej
      podobał się tym co ja czytał, nie cuno?

      w zasadzie recenzja p.jsz.jest słuszna tylko nie mówi on w ogóle o tym, co jest
      dobre w filmie, piękne....Muzyka niestety trochę za “mało subtelna” a i cały
      film wydaje się taka gra komputerowa (b. dobrą) – przechodzisz rożne poziomy,
      światy, jedni zostają inni umierają a ty grasz dalej....wiec jeśli chcesz
      spędzić Aniu 3 godziny w kinie i wejść w inny świat, to zapraszam tylko nie idź
      do silversreenu – tam jest za glosno!a uważaj bo są rożne piski i wrzaski na
      ekranie, jak również dużo przemocy...jeśli zaś nie jesteś fanka fantasy,
      tolkiena to możesz się trochę znudzić cala ta ich wyprawa...

      A i tak najlepsze były miny ludzi w kinie, ach, uu!udało mi się raz czy 2
      przyjrzeć naszemu rzędowi i innym podczas oglądania filmu – zaiste cudny widok!
      np tak Janek zaciekawiony, bądź Grześ oglądający film po raz drugi z nie
      mniejszym przejęciem....a ludzi było tyle jakby tylko ten jeden film puszczali
      w kinach!2 sale pełne hobbitow!i te tłumy wychodzące jakimiś wąskimi
      korytarzami...

      Mordor!

      p.s. co to za impreza z mule była nas tam nie było???
      danke schon
      • Gość: qcuno Re: LOTR- recenzja...by frodo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 16:34
        no wlasnie,przede wszystkim to trzeba bylo ten film ogladac,a jak sam slusznie
        zauwazyles ty zajmowales sie glownie gapieniem na obcych ludzi i rozpraszaniem
        nas...no byc moze jest w tym jakis socjologiczny haczyk,ale mialbys chyba
        jednak lepsze ogolne wrazenia,gdybys czesciej zerkal na ekran...:)
        ale fakt-dzwiek byl raczej na impreze techno...no i nie rozumiem tej masowej
        ewakuacji piwnica po filmie??
        aa,aniu wiesz kto tam byl-szmato-szmatkowski!jest jeszcze bardziej posagowo
        ponurzasty niz mi sie wydawal...brrrr...
        a grzes byl rzeczywiscie niesamowicie zaangazowany...o malo mnie nie zabil,jak
        mi sie wymsknelo,ze gandalf jeszcze wroci...taki drobiazdzek,i tak zapomna do
        nastepnego roku...!
        no wlasnie,co to impreza?!uroczyste odsloniecie niebieskiej,noznej instalacji??
        czy dobrze rozumiem,ze jutro jest ten wielki dzien powrotu w szeregi
        spolecznosci studenckiej??(noo,powiedzmy sobie szczerze,troche sie bedziesz
        wyrozniac...:)
        • Gość: awt Re: LOTR- recenzja...by frodo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 19:41
          A! Dziekuje za wnikliwe i obiektywne recenzje. MOi mili, jak widze jestescie
          wymagajacymi i aktywnymi uczestnikami kultury. Tak, ja bylam zafascynowana
          Tolkienem w wieku 10 lat - jak to wszystko zmeczylam w glowie mi sie nie
          miesci, ale jeszcze pamietam o come-backu gandalfa. A grzes i janek zawsze
          wydawali mi sie tak naprawde lekko nie z tego swiata...wiecie, z tego lepszego,
          wiec w sumie sie nie dziwie ich reakcji. NO zobaczymy, jak to bedzie.
          O uczestnictwie w kulturze - ja dzisiaj wracalam do mojej wioseczki od strony
          al. krakowskiej i myslalam ze zejde ze smiechu widzac dopisek na tablicy
          przydroznej: "Zlotoklos kórwy". Buhaha! Wiecie, juz chyba musze na stale wracac
          do stolicy bo tu sie chamstwo panoszy i o. Hmmm...ten dzien jest dopiero w
          srode - przedziwny system planu z trzema dniami wolnymi. NO niestety, troszke
          sei rzucam w oczy, chociaz dzsiaj nabylam nawet nieco odziezy maskujacej
          (zmiana dresikow na przyzwoity, acz pojemny spoedzien). Takze, carissimi, see
          ya na karakowskim (ew.lipowej).
          • Gość: von Tja! haloon? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.02.02, 21:05
            ej co sie z wami dzieje!?taki dzien a tu cisza....ja to na chwile wpadlem - mam
            zaliczneie jutro ze stat i sie uczem...

            aniu bo dostaniesz minusa!!!!!!!!!!!!

            danke schon.
            • Gość: von Tja! Re: haloon? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.02.02, 21:07
              a cuna wcale nie napsiala co sadzi o lotrze tylko skomentowala moj post ;-)
              • Gość: awt Re: haloon? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 23:16
                Von tja, no jasne, ze ja mogę cos napisac. Borykam się jednak z problemami
                niemal kazdego tworcy – czy przypadkiem nie wprowadzic drobnej autocenzury? Na
                ile mogą was interesowac wiejskie wiesci, odcinek 567? Minal mi już zapal po
                zmianie na lekki gips – teraz z przerazeniem konstatuje ze absolutnie nic mi
                się chce. Rosnie u mnie na stole stosik lektur, ale cos we mnie domaga się
                klanu i na dobre i na zle zamiast wyrafinowanych tresci. Przeraza mnie z lekka
                konfrontacja wydzialowa...wy tam się pilnie uczycie a ja od miesiaca prawie
                NIIIIIC. Poza tym od miesiaca przebywam w warunkach cieplarnianych i skreca
                mnie na mysl o spotkaniu z moimi grupowymi kuriozami: niejakim „dusza
                japonczykiem” (broda+dluuuugi cienki kucyk), który ciagle mowi do
                mnie: „zachowuj się” albo alter ego angie, która siada zawsze w pierwszej
                lawce, ma taki charakterystyczny smile i zawsze 5487 pytan. Eh!
                Qcuna jedynie (albo az) skomentowala twój post, ponieważ był on absolutnie
                wyczerpujacy i po prostu nic wiecej o samym filmie nie moglo zostac
                powiedziane. A fakt, ze, z charakterystyczna sobie dociekliwoscia, przejela się
                przekazem ew. poslannictwem obrazu pozostaje bezsprzeczny – dowod w twojej
                skrzynce. Poza tym jest jeszcze niebagatelna opinia vrsa, czy nie? I tak jestem
                z was dumna, bo towarzystwo na sali kinowej w rzeczy samej takie raczej
                zroznicowane, a wy wyszliscie z tego bez szwanku.
                Mam nadzieje, ze mój minus zostal zlikwidowany bo mi tu zapachnialo (kto
                stawial minusy?) pania grzegorek. Tja, twoja prezentacja szkieletu na trwale
                zapisala się do ulanskiej legendy...

                • Gość: anton! minus IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.02.02, 15:33
                  jakiego szkieletu?!minus jest nadal...lepiej zapytaj sie cuny o co moze
                  chodzic?!

                  ale mam dzis dobry humoj!jest slonce, ja rozumiem korelacja rangowa i jeszcze
                  bylo latwe zaliczenie!oczywiscie mam zamrtwienia ale dzis jestem od nich wolny -
                  w zasadzie wczoraj powinienem byc....!

                  a na wladcy oczywiscie spotkalem nasza ulubiona kolezanke aniu!tak tak te....

                  a nius tygodnia!corka pani czerwonoustej ma plaszcz PRADY!serio, reszta ubioru
                  nie gorsza - choc jeszcze metek tam nie obadałem...jj padnie !choc sie usmiala
                  jak to powiedzialem, nie bylo czegos w stylu, wow!za to podniecala sie tym ze
                  musi ossowskiego przeczytac, itd...

                  aniu mi sie zdaje ze ogladanie klanu az tak bardzo nie przeszkadza uczytaniu
                  uczneiu sie - oczywiscie trzeba te sprawy oddzielic i nie wykonywac wszytskiego
                  naraz!najlepiej udac sie do buw...

                  danke schon

                  p.s.jak towja głowa cuno?
                  • Gość: qcuno Re: minus IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 17:18
                    jezzzu,minus goni minus,co to bedzie...?!chociaz zdaje mi sie,ze mnie
                    oszczedziles,tzn.ja mam najwyzej minusika??
                    taaak,no coz,jestem juz 100% legally blond...!ale co tam,w odroznieniu od
                    niektorych blondynek egzaminy zdalam,moge zaszalec...!;)
                    a co do mojej recenzji filmu,ktorej,fakt,nie bylo(dzialanie perfidnie
                    zamierzone...),to nie chcialam wpadac w banaly,tak jak,wybacz,pan hrabia...
                    a ja wczoraj znowu spotkalam czesc naszego towarzystwa kinowego,konkretnie te
                    historyczna czesc...grzes jeszcze przezywal,zwlaszcza ironiczno dowcipne(w
                    zamierzeniu) komentarze gonetusa,ktory zreszta po wyjsciu z kina stwierdzil ze
                    tak wlasciwie to by sie powiesil...coooool:)
                    no no,to bardzo interesujace,co wy na tych zajeciach robicie...OPROCZ
                    zagladania cwiczeniowcom pod kolnierze... ?!?
                    • Gość: awt Re: minus (jeszcze)? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 18:50
                      To byly chyba kosci miednicy, w trzeciej klasie...Stanowczo prosze o wymazanie!
                      Pieknie, prada - od pradziada, takie dada. To byly by rzecz jasna komentarze
                      jj, bo ja sie nie podejmuje jako plaszczowa ignorantka (patrz-kolor jodelki).
                      Elizo - jestem z ciebie dumna!! To bardzo meska decyzja! Czy Kasia jakos to
                      skomentowala? Naturalnie, ja sie pojawie w BUWie w tym tygodniu i wezme was z
                      zaskoczenia w niebianskiej - kolor qcuny tylko mnie utwierdzil w tym zamiarze.
                      Ufff...dzisiaj mi sie snilo ze ktos wylupil mi oczy. A contrario spodziewam sie
                      cudownych doznan wizualnych, bo moja siostra pozyczyla od kogos video...o
                      rajjjusa, bede miec jutro cienie pod oczami. Pierwszego dnia - skandal.

                      Ach - spotkalam "na" ursynowskiej klatce sasiadke - pani Ela, lat ok. 60 i
                      powiedziala mi tak: "O! Zajaczek naskoczyl na nozke w czasie
                      polowanka?".!!!!!!!!!!!!!???????????????????
                      • anton.aus.tirol Re: minus (jeszcze)?PROSTE! 19.02.02, 19:53
                        cuna była po zajeciach w spr.acconciatury!wiec kasza nie mogla jeszcze
                        skomentowac...

                        polowanie, tak?no, w koncu to von teuss!nie byle kto, a gdzie lezy twoj palac?

                        ale to powiedz kiedy nas napadniesz, bo ja nie bywam w buwie codziennie...tzn
                        coedziennie ejstem pod, wysiadajc z limuzyny ale teraz nei zagaldam za biale
                        bramki...szczegolnei po wyczynie grzesia...

                        a co na wideło bedziesz ogladac?ja to tego sporzetu nie uzywam nie mam czasu.a
                        poza tym dziadek oglada cały czas ryby i polowania!

                        minus bedzie juz chyba na zawsze!jak nei wiesz o co chodzi to sie cuny zapytaj!a
                        bicz tez sie nie popisala!nieladnie, oj bałdzo....

                        danke schon....

                        p.s.grzes powiedzial ze o twoimwypadku dotarly do enigo sprzeczne wiesci i
                        dlatego byla taka reakcja a nei inna...wiesci typu:"ania ma 2 nogi złamane" itd...
                        • Gość: awt Re: minus (jeszcze)?PROSTE! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 12:35
                          O! Wiecie co? Jade dzisiaj taksa (8mio osobowa - jakbyscie sie chcieli zabrac)
                          z panem Heniem, ktory ma wszystkiego tylko dwa zeby...a tu...przy Empiku sylw i
                          kaspera. Czy one tam koczuja??? (spiwor+termos) Ilekroc tamtedy przechodzilam -
                          zawsze...Sylwia ma rozowy plaszczyk. NO i teraz...w taka pogode.

                          Ja w Buwie bede w piatek caly dzien, a i moze jutro. Duzo okienek jakos, wiec
                          mam nadzieje, ze uda sie...Slyszalam o wypadku grzesia, bo dzwonila do mnie
                          karina i wszytsko mi, wszytsko...Opowiadala tez ze janek ma 5ciopokojowe
                          mieszkanie. Info-kabel...od ktorego ja sie kategorycznie odcinam.

                          Czy amton aus tirol to nie przypadkiem taka przasna przyspiewa w stylu "szla
                          dzieweczka"? Moja siostra wczoraj zajrzala mi przez ramie i myslalam ze oprycha
                          caly ekran a causa twoj nick, antonie. A wczoraj, w poszpitalnych klimatach,
                          ogladalysmy Krolestwo...Prawie jak polowanie i ryby...

                          Palacyk, zadziwie, jest naprawde. Moi dziadkowie prowadzili tam sierociniec
                          wojenny - w okolicy majatku Prust, powiat Tuhel, jak kto woli Pruszcz/Tuchola.
                          Obecnie - przerobiony na spichlez. Ja tam wole ursynow i moj blok.

                          Czemu gosia ma minus? nie wyslala kartek z petersburga?
                          • anton.aus.tirol return zimy! 20.02.02, 16:41
                            nie to nie brak akrtek z petersburga - to cos znacznie powazniejszego!

                            ej jakto wolisz blok od palacu?ty jakas dziwna jestes...

                            no na pewno sylwia i kaspa koczuja pod empikiem - pewnie czekaly w kolejce na
                            podpis plyty sary connor!nie ma bata!na pewno!
                            a plaszczyk ma rozowy bo innego nie ma!ot i tyle...

                            oj infokabel przez karine?oj oj juz sie boje...dobrze ze do mnie nie dzwoni!a ona
                            byla u janka?dowiedz sie szczegolow!

                            anton to anton ale juz blizej!no takie swojskie tyrolskie przyspiewki!na narty i
                            apres ski, itd...troche rubaszne troche folkowe, troche dicho!ale takie alpejskie!
                            pod piwo i wurstel!

                            oj wyklas z kts staje sie coraz dziwniejszy...spiewajacy robi za duzo dygresji i
                            nie nadazam za jego tokiem myslenia!niedobrze...moze sie obudzi!

                            a wiec jak powrot na lono stuednicikow?jakies szczegoly!

                            danke schon
                            • Gość: qcuno Re: return zimy!CHYBA JESIENI...?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 23:09

                              jezzzu,kochani moi drodzy,niedlugo pobije rekord w szybkosci obliczania
                              zachowkow...oj tak,makowska/hajlajf/witasiusiak byliby ze mnie dumni,bez kwestii!
                              a ty tomek nie stresuj juz biednej ani dublowanymi minusami,bo ona i tak nie wie
                              o co chodzi(ja tez nie wiedzialam...powiedzial mi to von tja dzisiaj i sa to,ze
                              tak powiem,malo skromne minusy z jego strony...),a tylko niepotrzebnie burzysz
                              nasze forum kiedy to mamy wazniejsze sprawy na glowie...(vide:naturalizacja
                              niejakiego vrs-a...)
                              o,aniu,to ty podrozujesz tym obszernym wozem,ktory widuje niekiedy kolo audimaxu??
                              nooo,kochana,przestrzeni ze hej!o ktorej konczysz zajecia?!;)
                              no na szczescie uniknelam rozmow z kasia o fryzurrrach,bo wpadlam na genialny
                              pomysl nie przerywania jej,kiedy bredzila o swoim kroliczku,a konkretnie o tym,ze
                              on wcale nie jest taki glupi(k. jest przekonana,ze wszyscy sa przekonani,ze tak
                              jest...),bo otwiera drzwiczki od klatki...o dio,przetrwalam to tylko dzieki mojej
                              ulubionej rozrywce nudno-wykladowej tzn.wyobrazalam sobie,co by sie stalo gdyby
                              najwiekszy zyrandol w mickiewiczu nagle zlecial...tak wiem,to okropne,no,ale
                              przeciez nigdy nie wiadomo co sie moze zdarzyc,a wiadomo na pewno,ze nasz drogi
                              uniwersytet nie trzyma sie za tego...(nie to zebym narzekala na lodowata wode w
                              lazienkach audimaxowych...nie,nie...)
                              oj,aniu,cos mi sie wydaje,ze spotkanie z vrs-em ci pisane...w koncu limit ISNS-
                              owych dziewczat z gipsem musi sie kiedys wyczerpac...:)
                              noo,a moze sylwia i kaspera rozdawaly ulotki pod empikiem?!wiecie-rozumiecie
                              wiosna idzie,trzeby by zaczac kolekcjonowac nowe prady i da-da-da-dy...
                              idem spaaaac!cialos!





                              > nie to nie brak akrtek z petersburga - to cos znacznie powazniejszego!
                              >
                              > ej jakto wolisz blok od palacu?ty jakas dziwna jestes...
                              >
                              > no na pewno sylwia i kaspa koczuja pod empikiem - pewnie czekaly w kolejce na
                              > podpis plyty sary connor!nie ma bata!na pewno!
                              > a plaszczyk ma rozowy bo innego nie ma!ot i tyle...
                              >
                              > oj infokabel przez karine?oj oj juz sie boje...dobrze ze do mnie nie dzwoni!a o
                              > na
                              > byla u janka?dowiedz sie szczegolow!
                              >
                              > anton to anton ale juz blizej!no takie swojskie tyrolskie przyspiewki!na narty
                              > i
                              > apres ski, itd...troche rubaszne troche folkowe, troche dicho!ale takie alpejsk
                              > ie!
                              > pod piwo i wurstel!
                              >
                              > oj wyklas z kts staje sie coraz dziwniejszy...spiewajacy robi za duzo dygresji
                              > i
                              > nie nadazam za jego tokiem myslenia!niedobrze...moze sie obudzi!
                              >
                              > a wiec jak powrot na lono stuednicikow?jakies szczegoly!
                              >
                              > danke schon

                              • Gość: awt Re: Sochaczewski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 20:15
                                Pamietacie na pewno wiekopomna tworczosc tego malarza, prawda? Wlasnie tak sie
                                dzisiaj czulam wracajac przez NS w tym sniegu...brakowalo tylko kajdan,
                                kibitek, etc. Coz, qcuno, dzieki za twe urocze (!) towarzystwo, przemilo tak
                                wrocic do prawdziwego zycia...Eh! Nawiasem mowiac, cos kiepsko z ta praca
                                domowa...
                                Tak, ja chetnie bym sie dowiedziala co to za minusy...Jest taka opcja w excelu?


                                • Gość: qcuno Re: Sochaczewski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 22:42
                                  no,gwoli szczerosci,to ja chyba nie powinnam podpisywac sie pod postem
                                  firmowanym mistrzem sochaczewskim,bo kiedy wy pladrowaliscie cytadele,pamietam
                                  to jak dzisiaj(aaaach...zdaje sie ze wpadam w ton staropanienski...;),ja
                                  siedzialam sobie w internecie pod czujnym okiem cimcirymci...
                                  i oczywiscie,aniu,przemilo bylo poznac wreszcie gipsik lo stesso...mam nadzieje
                                  ze nie ucierpial zanadto na skutek mojego nieustannego brania tegoz za bramowa
                                  noge od stolu...wybacz tak czy inaczej,a raczej wybaczcie oboje...
                                  o dioo,padam normalnie,chociaz nie wiem co mnie wlasciwie dzisiaj moglo tak
                                  wykonczyc...czy byl to kazus na cala strone A4,czy los nieszczesnych
                                  zastawionych sukien elzbiety rakuszanki,czy tez hania w. perorujaca o biednym i
                                  naprawde niczemu nie winnym biernacie z lublina...
                                  oj tak,to byl dzien...buonanotte cari miei!
                                  • Gość: awt Re: Sochaczewski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 23:17
                                    NO, ja zawsze zazdroscilam osobom, ktore nie dosc ze KARYGODNIE nie przychodza
                                    na zajecia, to jeszcze wiedza co na nich bylo...CHociaz pewnie po prostu masz
                                    album Sochaczewskiego z goraca dedykacja i to jest rozwiazanie tej calej
                                    zagadki...
                                    • Gość: awt Re: Sochaczewski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 21:27
                                      O! No troche sie zaczynam o was martwic, dzien bez postu...mam nadzieje ze to
                                      nie piatkowy, forumowy post? Wiem, ze mialam byc dzis w buwie i zaspalam...tak,
                                      korze sie niniejszym, ale ("blagam!") nie ominelo mnie chyba nic
                                      spektakularnego, po czym tak zaniemowiliscie?
                                      • Gość: qcuno Re: Sochaczewski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 22:24
                                        to wszystko przez sochaczewskiego...!cien geniusza nas oniesmiela i zycie
                                        forumowe zamarlo...noo,najdziwniejsze ze prym w olewaniu fojum wiedzie von
                                        tja,ktory to zawsze swoimi wezwaniami 'do netu!' wprawial mnie,jak sadze ciebie
                                        aniu rowniez,w stan palpitacji serca...bardzo jestem ciekawa co drogi hrabia ma
                                        na swoje usprawiedliwienie,bo nie jest to bynajmniej abstynencja netowa z
                                        okazji niejakiego postu...
                                        no no aniu,zdaje sie ze vrs'owe sledztwo zatacza coraz szersze kregi...oj,mi sa
                                        che dekonspiracja tuz tuz...!?
                                        • anton.aus.tirol .....allora..... 23.02.02, 12:54
                                          No... są takie dni w życiu człowieka....i nie samym forum człowiek
                                          żyje...wystarczy?

                                          jeśli chodzi o dekonspiracje to mnie tez ona martwi, bo jak Ania zostanie
                                          rozpoznana to jest duża prawdopodobieństwo pojawienia się reakcji łańcuchowej –
                                          tzn. my tez zostaniemy rozpoznani! aa to nie byłoby mile...!

                                          czy u was tez ćwiczeniowcy maja palmtopy? bo to chyba nie jest normalne....!

                                          o słonce zaświeciło! brawo! zaraz resztki śniegu znikną....i co biedny
                                          sochaczewski będzie robił???

                                          W piątek pan prof. Modzelewski przeszedł samego siebie – 5 razy podawał te sama
                                          definicje systemu politycznego...!Dramat!a wcześniej 30 minut wyjaśniał
                                          pojecie „polityka”!Niestety musze chodzić na jego wykłady, bo on układa test na
                                          egzamin....ale ich się na prawdę nie da przeżyć...

                                          A GB była w czwartek na wstępie do socjologii sztuki!Ja przewidywałem nie
                                          podobało jej się – pani prowadząca to kolejne dziwadło...!?

                                          Aniu nie martw się mnie tez nie było w buw! tzn wszedłem tylko po gazety...i
                                          zastanawiałem się czy szukać ciebie miedzy biografiami britney i latoyi ale
                                          jednak nie zrobiłem tego...moja intuicja mnie nie zawiodła!

                                          A i na koniec nius! Bb może prowadzi z martyna albo rekin/wampir sołtysik albo
                                          irek b (serio serio )! co lepsze?

                                          Danke schon!
                                          • Gość: awt Re: .....allora..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 14:42
                                            Tomku, tomku, tomku! Czy mnie moj wzrok myli? Masz wyklady z socjologii
                                            sztuki?! Aaaaaaaa! Niezaleznie od gustow GreatBrit mam zamiar sie pojawic. Toz
                                            to wlasnie dziedzinyja, ktora, jakby nie bylo, poslala mnie na studia wyzsze.
                                            Teraz wiem ze pomylilam kierunek. NO, ewentualnie, gdyby uznac zlote adidaski
                                            za sztuke...Nawiasem - bardzos enigmatycznie sie wyrazil o swoim milczeniu, co
                                            mnie nieco bawi... te wszystkie smsy "na forum!".

                                            Ufff, no wiecie wy co - moja logika wyemergowala mi z odmetow
                                            kalendarza...Okazalo sie ze to juz w ten piatek, a ja o zbiorze kolektywnym
                                            wiem tyle ze byl w ZSRR.

                                            Jak impreza u Golebia? Jak ulanska brac?

                                            A - ja na razie hulam z dwoma kulami, ale to kwestia czasu...Zreszta w curlingu
                                            bardziej od kamieni pociagaja mnie te miotelki.
                                            • Gość: awt Re: .....allora..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 14:44
                                              Jeszcze jedno - a propos irka b. Kiedys szlam do metra i mialam okazje uslyszec
                                              jak ze trzy razy mowil do kamery "Hej, to ja, irek b. postanowilem sprawdzic
                                              czy po tym proszku rzeczy sa naprwde bielsze". Przez moj dziki napad smiechu
                                              mousieli dokrecic jescze jeden dubel. Taki los...
                                            • anton.aus.tirol Re: .....allora..... 23.02.02, 22:04
                                              alez aniu nie polecam na prawde tych wykladow!niech ci gb powie sama....ale
                                              zapraszam na inne zajecia...i to nei ja mam z tego wyklady, tylko 3 rok...choc
                                              mozna na nie isc...bo to wyklady...sa w czwartki o 12!w sali wykladowej u nas.

                                              no moje milczenie było mi i wam potrzebne...jak sadze i niech enigmatyczne
                                              pozostanie!ale chyba zaatakuje cune ze sie nei pojawia!

                                              no nie bylo imprezy u golubia!byl za to w kielcach...

                                              a wywolalem reszte zdjec z nart - sprezyna niestety nei nacisnela guzika i nie ma
                                              mojego zdjecia jak jade na nartach!skandaaal!ale za to sa ziomale....

                                              danke schon...

                                              p.s.antona nie ma na zdjeciach!
    • Gość: von Tja! wy... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.02.02, 22:53
      chyba umarlyscie?!

      a kazusy i logika...tja....

      danke schon!
      • Gość: qcuno Re: wy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 13:02
        KRYZYS...jakby nie patrzec...
        a to wszystko przez.............!!!(tu pozostawiam pole dla waszej
        wyobrazni...moje propozycje-kuba szuba/lucius flavius tyberiusz/ew.to sypiace
        deszczo-cos za oknem...)
        w kazdym badz razie:zle jest,a nawet ZUPELNIE ZLE,jesli nawet von tja nie ma
        zadnych niusow,a wczoraj bodajze byl w buw-ie...ja mam dzis,jak zwykle,dzien
        romanistyczny,wiec zadnych sensacji,mimo szczerych checi,nie doniose...
        salut!
        • Gość: awt Re: wy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 14:28
          Niusy? Hmmmm...ja wiem czemu brak! JJ tez sie logikuje. Hihi - ona ma tylko
          jeden termin, a ja az dwa w zapasie - dlatego pozwalam sobie na szalenstwo w
          postaci tego posta.
          Paaaskudna pogoda! Co to ma byc? Panie, tego, zima?!
          • Gość: qcuno NIUS!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 20:23
            a jednak...!mam mala sensacyjke do sprzedania,prosto z instytutu filologii
            klasycznej...otoz,jak zlowrogim tonem zakomunikowala nam nasza 'lacinniczka',
            po uniwersytecie grasuje osoba,niekoniecznie najlepszego zdrowia
            psychicznego,ktora rekrutuje nieswiadomych i niewinnych studentow na domniemane
            zajecia z laciny...podobno pojawila sie juz na romanistyce,italianistyce i
            historii(no i oczywiscie we wspomnianym IFK-tu przychodzi podobno regularnie
            zeby sie poskarzyc,ze studenci nie przychodza na zajecia...!),tak wiec lada
            dzien zawita najpewniej na prawo...!ha,ale my juz jestesmy zwarci i gotowi i
            tylko czekac jak puniens manus iustitiae dopadnie nieszczesna(bo to podobniez
            niewiasta...) uzurpatorke...
            noo,nius jeden,ale mocny,nieprawdaz?!uff...mam nadzieje,ze jakos przyczynilam
            sie do zazegnania stadium poczatkowego kryzysu,ale gdyby nastapilo jednak
            jakies pogorszenie sytuacji,mam zawsze w zandrzu poznana dzisiaj historie sosow
            francuskich...na wypadek gdyby jednak trzeba bylo reanimowac foro...
            a ty,tomku,juz sie nie wymigasz od relacji z centrum plotek
            towarzyskich,zwanego tez BUW-em.....tylko plz nie powtarzaj po raz 3',ze
            kaspera i s-ka maja korki z dlugowlosym radkiem.....prosimy o cos egzotycznego!
            • anton.aus.tirol brak niusow. 26.02.02, 13:38
              no jestem wlasnie w centrum plotek!ale zadnych nie ma...wszyscy pluja na hanie
              w.za jej egz z logiki....

              ale ladna nam sie pogoda zrobiła, nie?szkoda ze mrozik taki maly...

              a to wszystko(recesja) wina szuby - dawno go nie widzialem...no i ostatecznie
              golab tez nie jest niewinny!

              aniu nikt nie kojarzy u mnie zadnej lusi!serio, serio...

              a dzis mialem kolejna kartkowke - jest szansa ze zalicze...!

              ogolnie to zaraz tu beda wszysscy...tylko niestety nei mam kasy na kawe...ale
              ania powiedziala ze mnei poratuje....bidulka uczy sie i uczy a caly czas jej
              ktos przerywa.

              no bardzo jestem ciekaw wizyty u siwej.co tez jej koty na zgotuja!?niech ode
              mnie to sie z daleka trzymaja!

              danke schon
              • Gość: awt Re: brak niusow. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 13:51
                Tak, tak...u hani było jednak, tak...tak, no – „tak wlasnie”. Gosia pisala mi
                ze golab wrecz zlinczowal je obie w daleszej rozgrywce, ale pewnie wy macie
                relacje z innej reki...A czekoladki, tak – te były jednoznacznie
                pyszniutkie...Nie ma jak to dzien w oku batorackiego cyklonu towarzyskiego,
                dzien zwienczony w dodatku taka atrakcyja salonowa!

                Acha – musze was zmartwic. Widzialam dzisiaj na moim wydziale masonskie znaki
                mlodego czlowieka w okularach...Już mialam biec (raczym krokiem), pokazywac
                wasze zdjecia (nosze w portfelu), przekazywac usciski. No, ale nie bylam pewna –
                mason pewnie niejeden na nowym swiecie, nie mowiac o innych takich...Mnie tez
                to martwi, bo mialam zamiar dokonac logicznej inwigilacji.
                • Gość: awt Re: brak niusow. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 14:28
                  Z tego wszystkiego zapomnialam wam napisac, co mi się dzisiaj snilo. Sen był,
                  rzecz jasna, mocno inspirowany hollywoodzkimi produkcjami wszelkiej masci;
                  można w nim takze dostrzec subtelny wplyw tematyki masonskiej. Otoz, otoz...
                  Bylam czyms w stylu panny Marple – dobrowolnie zamieszkalam w pensjonacie, w
                  którym przebywal ZABOJCA (jakas potworna, krwawa zbrodnia) i, dzieki swojemu
                  przenikliwemu intelektowi wspartemu szeroka wiedza logiczna, mialam odkryc kto
                  nim jest. Niestety – nic nie wskazywalo, ze uda mi się tego dokonac -
                  zaczynalam powoli liczyc się z persepektywa detektywistycznej porazki. Ktoregos
                  dnia jednak, przy obiedzie, gdzies pomiedzy bazantem a zurawina, siedzacy obok
                  mnie pykniczny pan w okolicy piecdziesiatki (w typie juhka) rzucil się calowac
                  moja dlon (wiem, wiem – to lekka perwersja). Zaklopotana czekalam na rozwoj
                  wypadkow – wyobrazcie sobie moje zdziwienie kiedy ow zaczal ja gryzc! Cofnelam
                  pokasana raczyne i poslalam pytajace spojrzenie w strone innych biesiadnikow –
                  nikt nie wydawal się zdziwiony. W tym momencie zadzwonil mój telefon (po dniu
                  wczorajszym wiecie już jaki ma przyjemny, rozladowujacy atmosfere, sygnal...).
                  Dzwonila moja przyjaciolka z elektryzujacaca wiadomoscia – wiekszosc ludzi
                  zostala zarazona przez jakiegos szalonego sabotazyste...Pod wplywem wirusa
                  wszyscy nabyli odrazajacych preferencji kulinarnych – najwiekszym przysmakiem
                  było ludzkie mieso z dloni. Wiedzialam, ze musze stamtad uciekac...!
                  [ciemna klatka]
                  [jeszcze jedna ciemna klatka]
                  [dramatyczna muzyka]
                  Wybieglam z pensjonatu, a za mna pozostali goscie z lakomstwem wypisanym na
                  twarzy. Predko wskoczylam do czekajacej na podjezdzie karety (!!), z ktorej
                  dzwonila zyczliwa osoba. Bylam bezpieczna! Przyjaciolka (w typie Jandy)
                  opowiadala mi z emfaza, ze jest dziennikarka i wpadla na trop miedzynarodowej
                  afery...Ze wie już wszytsko o Nich! Zamilkla znaczaco. Po chwili wyjela
                  pierscien i powiedziala, ze posyla mi go mój ojciec. „Pierscien? Mój ojciec?” –
                  zapytalam. Uslyszalam w odpowiedzi „Reszte reki już zjadlam” i dziki chichot.
                  Nieludzkim trudem udalo mi się uwolnic z pedzacego pojazdu. Poturbowana i
                  przestraszona, kolatalam jeszcze nie zjedzonymi piesciami do okolicznych
                  domostw. Szukalam pomocy, wiedzialam, ze sama zgine. Pomogla mi jakas obca
                  rodzina – opatrzono mnie, wysluchano, nakarmiono. Herbata ze starego imbryczka
                  (serwowana z lyzeczkami, tomku...) smakowala wybornie...Oprocz niej podano
                  salatke z rozowych grejpfrutow – jadlam ja z prawdziwym smakiem. Przy ostatnim
                  kesie wszyscy domownicy zaczeli zlowieszczo chichotac....Okazalo się, ze była
                  to lewa dlon ich parobka! Teraz spoczywala w moich trzewiach, a ja bylam jedna
                  z Nich...!
                  ***
                  Ufff, zdaje się ze pobilam rekord dlugosci. Ten sen był ooooookropny, zapewniam
                  was.
                  • Gość: qcuno Re: brak niusow. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 18:39
                    hm hm
                    hm hm hm
                    ...
                    tak sie chyba wlasnie koncza wizyty u hanki...;)
                    noo,mnie na szczescie ominela,niewatpliwie profetyczna,wizja mojej kariery
                    zawodowej w postaci blond lafiryndy z rozowymi pazurkami zacisnietymi na
                    zielonym,sadowym suknie...co chyba znaczy,ze pozostane jednak do konca zycia
                    najwieksza wychowawcza porazka mrowkiZ,tudziez zdrajczynia wielowiekowych
                    idealow batorackiej 'subtelnosci intelektualnej'...jejku jej,zrobilo mi sie
                    prawie przykro...:(
                    awt,zdradz cos wiecej o masonskich znakach,ktore dzisiaj otrzymalas...!bo my
                    zadnych takich rozrywek dzisiaj nie mielismy...ot,buw-owa codziennosc...
                    cialos
                    • anton.aus.tirol sen za nius!brawo! 27.02.02, 23:08
                      buwowa codziennosc...tja....ale niestety chyba znowu musze zaczac sie chowac bo
                      nasze dysputy elzo nie pomagaja mi w czytaniu tekstow!i ogolnie skupic sie
                      trudniej...ale juz kojarze tytusa b!wyglada jakby z reggio di calabria wlasnie
                      przyjechal...

                      a twoj sen...hm...super!!!mi sie nic nie sni....szkoda...

                      a pozniej poszedlem na dol z dziewczynami i oczywiscie zasiedzialem sie tam z
                      30 minut i fedona szlag trafil...!och ta wspominki z pierwszej klasy...

                      no misio nam jeszcze nie mowil jakto u hanki bylo...siedzial prawie do 22!

                      aniu idziesz jutro na socjologie sztuki???moze sie miniemy gdzie na korytarzu
                      kafki?!

                      o teraz jestem skonany bo wrocilem z zakupow w auchan!jej jej!co to za
                      miejsce...hmmm!chyba bede tam czesciej wpadal...

                      oj jutro cwiczneia z logiki a ja znowu nic sie nie uczylem!skandaal!nadal
                      tabelek nie umiem!i kartkowka...a stat tez sie nie pouczylem!ale za to wds
                      przeczytalem i juz wiem o czym mam w pracy pisac...

                      danke schon!
                      • Gość: qcuno Re: sen za nius!brawo! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 14:52
                        dobra rada,drogi tomku-logika domaga sie systematycznego zglebiania...oj tak...!
                        jezzu,zalujcie,naprawde zalujcie,ze nie slyszeliscie jak hania w. odkrywala
                        dzisiaj przed nami,absolutnie nieuswiadomionymi,zupelnie genialne prawdy o
                        dramatach niejakiego szekspira,czy tez shakespeare'a...otoz,wiedziec musicie,ze
                        sa to utwory 'dotykajace najglebszej glebi zycia',ze maja odniesienie do czasow
                        dzisiejszych,wspolczesnych znaczy sie(!),slowem ze jest to 'SAMO ZYCIE'!
                        mowie wam:od dzisiaj ten tubalno-piskliwy glosik w 3' stopniu ekscytacji jest
                        dla mnie niewatpliwa wyrocznia w kwestiach profesjonalnej egzegezy co
                        niektorych arcydziel,wydawaloby sie,phi!,rozumianych...
                        acha,dobrze ze prof.kottowi sie zmarlo niedawno,bo niewatpliwie zapadlby sie
                        pod ziemie stwierdzajac,ze on tu sie meczyl tyle lat,a jakas blyskotliwa
                        studentka prawa odkrywa nagle taaaakie rzeczy...!
                        ;))
                        noo,ale jak na jeden dzien to,przyznacie,wystarczy...
                        • Gość: awt Re: sen za nius!brawo! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 18:51
                          Wystarczy, wystarczy...mi tez! Ja dzisiaj siedzialam u siebie na wydziale od 8
                          do 18, tak to mi sie jeszcze w zyciu nie zdarzylo...Na socjologii sztuki
                          pojawie sie najwczesniej za miesiac. Zamiast tego mam takie atrakcje jak
                          referat na temat dobra jakim jest mieszkanie (w moim wykonaniu referat),
                          cwiczenia z logiki, etc. Poza tym nieustannie doswiadczam moralnego wsparcia od
                          jakis dresiarzy z dziennikarstwa ("ja pierdole, drzwi ci potrzymam"). Hania W.
                          to moze nie jest, ale zawsze podobny poziom 'glebi w glebi'.
                          Poza tym - taksowkowa trauma. Gdzie jest, rzesz, political corectness? Rajjusa,
                          mnei po porstu cholera bierze jak dziesiaty facet z rzedu mowi "ja tam studiow
                          nie mam ale...sluzba zdrowia/prawo karne/finansowanie kosciola". Wszyscy
                          zdradzaja wiedze o swiecie podobna szerokiemu swiatopogladowi hani z. (zielone
                          sukno, rozowe paznokcie) i aaabsolutnie nie mysla demagogicznymi schematami.
                          Eh, tak tu pisze, a jeszcze wam nie pisalam co dzisiaj mi sie snilo. Otoz...w
                          sklepie osiedlowym Globi grasowal pyton!!
                          To jeszcze poklosie wtorkowej wizyty, tak mysle.
                          • anton.aus.tirol o błaaagam! 28.02.02, 22:01
                            Pisałem post i cos się skasowało....Chlip....

                            Mój wydział zaatakował na gg! Naraz są 2 osoby!Wow!

                            Przepraszam za mój niebyt, ale wiecie pisałem prace z wdsu, tja...Oczywiście
                            nie jestem z niej zadowolony, ostatni akapit jest na temat...Jak zwykle?..A
                            reszta mniej.

                            Aniu te twoje sny! Są boskie! Może nie tak monty-pythonowe jak ingi, ale za to
                            takie scary....!Ja takich nie mam...

                            Ciekawe bardzo, co tez Hania w wymyśliła, powiedz nam e!

                            a ja za to byłem w buwie dziś krotko i nawet bramek nie przekroczyłem - za to
                            poznałem sławnego "piekarza"!

                            A dziś objawił się nam na logics modus tollendo tolens i inne...I zaliczyłem
                            kartkówkę i zaliczę te dzisiejsza tez...A i robimy teraz jakieś takie drzewka i
                            obcinamy gałązki...i zdania z więźniami, jeśli ten był to tamten kłamie
                            itd...fajnie...

                            No zaraz musze iść z bukietem na spacer, bo znowu się obrazi...
                            A jutro już weekend można gdzieś wyskoczyc..Tylko jak tu zrobić tak żeby się
                            napic?!Ah ten samochód!

                            Wiec ja żadnych plot z buw nie dam wam dzisiaj. szkoda, nie?

                            danke schon
                            • ellen Re: o błaaagam! 01.03.02, 11:13
                              Dzień dobry.
                              Ja w sprawie Ułana, mam dla niego wiadomość.
                              • Gość: qcuno Re: o błaaagam! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 13:30
                                ULAN NON C'E'...!
                                jejku jej,wiesz t.,tak ladnie opowiadasz o tej logice ze ani chybi zaraz
                                odgrzebie ziembinskiego i tak zupelnie bezstresowo pobawie modusami tollensami
                                ponensami...to takie zabawne stworzonka...;)
                                a kimze jest 'slynny piekarz'??
                                o hani w. nie ma juz co pisac...zdziwilam sie tylko troszku naprawde,kiedy
                                spojrzalam na siedzacych obok hanie z.,siare i s-ke,ktorzy mieli skamieniale
                                twarze w czasie tej jej calej przemowy...bo ja dusilam sie ze smiechu...!
                                tjaaak,to chyba znaczy tylko jedno-nie zlapalam i nie wzielam do serca tej
                                GLEBI...(glebi w glebi!)
                                • ellen Re: o błaaagam! 01.03.02, 14:15
                                  Przepraszam szanowną brać studencką, ale mam tu do wypełnienia misję.
                                  Mianowicie przyszłam z torbą, w tej torbie mam bombę i jeśli nikt nie nawiąże
                                  ze mną pokojowych rokowań zamierzam ją odpalić!
                                  • aniela_ Re: o błaaagam! 01.03.02, 14:17
                                    potwierdzam slowa elleny i znikam zanim ktokolwiek mnie wylegitymuje i rozpozna.
                                    • aniela_ Re: e 01.03.02, 14:34
                                      e, burki
                                      • _tequila_ Re: do Ulana 01.03.02, 14:37
                                        Halo - lezymy na plazy koc w koc i nawet piaskiem od czasu do czasu sie nie
                                        sypniemy?
                                        Przybywamy z pokojawa jak narazie misja... ;)
                                    • Gość: Misia Re: o błaaagam! IP: 157.25.200.* 01.03.02, 14:37
                                      Zwracam uwagę, że niejaki Ursus, blisko ze mną spokrewniony, dał radę bykowi.
                                      Studenciaki jak to studenciaki, byków sadzą dużo, ale dam radę wszystkim. Więc
                                      wy może już nie tak bardzo carpe diem, bo onegdaj, kiedy byłam w Blackpool,
                                      nawet karpie i ciasteczkowe potwory zniszczyłam. Na Eton jeszcze przyjdzie
                                      czas. Aniela! Ellen! Hej bomby w dłoń, me kły i pazury są z Wami. Moc też.
                                      • aniela_ Re: o błaaagam! 01.03.02, 14:41
                                        nene, ja będę ten dobry gliniarz ;)
                                        • Gość: Misia Re: o błaaagam! IP: 157.25.200.* 01.03.02, 14:54
                                          I nawet nie pomożesz Ellen dźwigać bomby?!! Pomyśl, że to choinkowa, sumieniu
                                          będzie lżej. A przy okazji - wątek uważam za zdobyty. Flagi żadnej do tej pory
                                          nie było, więc wbijam w piasek drzewce naszego sztandaru.
                                          • aniela_ Re: o błaaagam! 01.03.02, 14:55
                                            szczelę se fotkę na tle sztandaru
                                            • Gość: Misia Re: o błaaagam! IP: 157.25.200.* 01.03.02, 14:57
                                              Ja też, ja też!
                                              • ellen Re: o błaaagam! 01.03.02, 15:09
                                                Raju, ale fajnie :-) Teraz możemy splądrować okoliczne domostwa.
                                              • the_ladybird Re: o błaaagam! 01.03.02, 15:11
                                                oj, dziewczęta, dziewczęta. Tak to pokojowe stosunki nawiązujecie?
                                                Zamiast chleba, wina, to Wy bombami studenciaków...

                                                Ja też chcę zdjęcie!
                                                • aniela_ Re: o błaaagam! 01.03.02, 15:13
                                                  aha pozostawimy za sobą zgliszcza i lamentujące kobiety (zony i matki i
                                                  kochanki studenciakow)
                                                  • Gość: Misia Re: o błaaagam! IP: 157.25.200.* 01.03.02, 15:21
                                                    Och nie, nie! Trzeba kulturalnie i ślicznie zasypać zgliszcza piaseczkiem.
                                                    Wszak jesteśmy na plaży;)
                                                  • ellen Re: o błaaagam! 01.03.02, 16:18
                                                    O, plaża! A pomnij, co za krwawa jatka rozegrała się w Normandii!
                                                  • Gość: Misia Re: o błaaagam! IP: 157.25.200.* 01.03.02, 16:28
                                                    Oj, w tej Normandii to trudno byłoby piaseczkiem przysypywać, bo tam chyba
                                                    kamyczki raczej plażę tworzą. Ale dalej uważam, że trzeba po sobie posprzątać.
                                                    Może kamyczkami obłożyć ścierwka?
    • Gość: qcuno Re: ULAN cd. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 18:29
      allora,cari miei-siamo stati attaccati,ma io penso che non dovremmo fare
      attenzione su questo e continuare la nostra vita virtuale normalmente...siete
      d'accordo?
      tutti i stranieri-vaaaaa' pure!!!
      FORUM CONTINUA...
      • anton.aus.tirol Re: ULAN cd. 01.03.02, 18:36
        si' stranieri andate via per favore!

        foro sara' per sempre!

        niente si e' successo a me, allora non ho i nuovi gossip...
        ma quello attacco non e l'ultimo attacco di oggi.stasera io e qcuno attacchiamo
        soma!

        forse dovremmo attaccargli?che pensate?

        danke schon (tradizionalmente trentino)!
        • Gość: vrs się porobiło ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 20:06
          No to wykrakałem promocję ... Powinienem pospieszyć z jakimiś słowami otuchy
          tudzież nadziei ale jedyne co mogę teraz poweidzieć to że ... funkcjonalność
          spadła ( nie rozwijam bo wiadomo , a poza tym strach się nie bać , szykuje sie
          jakieś wrogie przejęcie czy coś :-)

          Pewnie przyjdzie przejść na konspirację ...

          A , i mason w okularach to jakiś inny mason :-)
          • Gość: awt Re: się porobiło ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 00:16
            Ja tez sie czuje zaatakowana. Zewszad. Pan z napisem "kino" zamiast "taxi"
            zawiozl mnie dzisiaj za sume przekraczajaca najbardziej liberalne normy. Zabil
            mnie zakres nazwy "trubadur" wraz z zakresem nazwy "spiewak". Zabil
            mnie "Wladca...", lody, ktore teraz wyjadam z kubelka tez mnie zabijaja.
            Cholesterol itp. Zabila mnie moja spostrzegawczosc z okularami- tez.
            Eh....Jak soma?
            A w ogole - to okopy w piasku bywaja nader skuteczne. Mi tam bomby i sabotaze
            niestraszne. Phi!
            Forza forum! Gli stranieri - a casa!
            • anton.aus.tirol ulano latino! 02.03.02, 01:05
              allora a soma c'e' stato molto interesante!specie la donna con łuski ai suoi
              fianchi obesi!si, si si!ma creme de la creme e stata la visita di nuovo beetle -
              w.,e.,s.,m., vero qcuno?specie il direttore w.!il venditore di polo!

              e non capisco perche tu non scrivi in italiano, anno?dimmi!

              allora stasera abbiamo trovato un nuovo clubb, che srebbe interessante - magnes!
              vicino a Scarpa!penso che ci sia piu' tranquillo!allora ci andiamo "as soon as
              possible"!

              povera awt, che cosa e successo?logics?la vita?

              allora, danke schon!
              • Gość: qcuno Re: ulano latino! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 01:54
                scusa,ale bedzie in polacco,bo o tej godzinie moje mozliwosci intelektualne sa,ze
                zrozumialych wzgledow, nieco ograniczone...
                mnie jednak jeszcze frapuje dlaczego w lokalu typu somy wyswietla sie walki sumo
                przy clubbowej muzie?!moze cos przegapilam i to jest teraz jak najbardziej coool??
                moze w ogole CDQ zamienil sie w jedna wielka arene ze spasionymi japonskimi
                byczkami o zalotnych warkoczykach tu i owdzie...??trzeba koniecznie wypytac JJ!
                no ciekawe gdzie w koncu skonczylo to dziwne rzeczywiscie,clubbingowe
                towarzystwo??w domciu(domkach) w konstancinie...?
                magnes jak najbardziej do glebszego wybadania...przez szybke wygladal
                interessante,nie powiem...
                o jezzzu,idem spac...jutro pewnie jeszcze cos mi sie przypomni...
                aaaa jutro sie ucze tak w ogole!naprawdem!







                • Gość: awt Re: tutto sommato IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 17:36
                  Perche polacco? Ano perche ja np. nie zdawalam matury z italino. Wbrew temu, co
                  mogliscie sobie pomyslec przezylam poprzedni dzien. Tak, ja magicznymi piatkami
                  odmierzam moja szpitalno-srubowo-obligatoryjna zsylke. Tylko dwa zostaly.
                  Acha, magnes! A to ci dopiero! Wczoraj po la logii pomknela tam silna
                  wydzialowa reprezentacja, including JJ. Na fajke wodna, bo podobno to jest tam
                  kluczowa atrakcja (l'attracia della chiave).
                  E. moja mila - uczyc sie nie warto. To moje ostatnie odkrycie. I tak ci jakims
                  trubadurem zasuna i tyle bedzie. Lepiej czas spozytkowac na biesiadach
                  itelektualnych w somie.
                  • Gość: qcuno Re: tutto sommato IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 18:22
                    ojej,to zlote adidaski juz zdazyly niezdedy zaatakowac to dziewicze,wydawaloby
                    sie,miejsce...fajka mowisz...?
                    tjaaak,co do mojej dzisiejszej nauki,to...hmm...na razie jestem calkiem
                    zadowolona z faktu poznania instytucji sredniowiecznej odwolania zniewagi:'to
                    cozem mowil,zelgalzem jako pies'...i delikwent wchodzil pod lawe odszczekujac
                    trzykrotnie 'psim glosem'...serio serio!
                    no,tak wiec wobec bezmiaru okrucienstwa polskiego,niegdysiejszego wymiaru
                    sprawiedliwosci kapituluje i tym samym z czystym sumieniem odkladam ciag dalszy
                    na jutro(?)...
                    • Gość: awt Re: tutto sommato IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 19:18
                      O! No pieknie...zapamietam sobie. Wyglada mi to na bardzo dyplomatyczny sposob
                      wybrniecia z wielu zyciowych problemow. Mysle ze troszke potrenuje skowyt psi i
                      wyjdzie ok. Elizo, znasz wilenskia istorie o krowim "muuu"? jesli nie -
                      dysponuje. Tez onomatopeiczna, chociaz nie tak fajna jak sredniowieczne remedia
                      sadowe.
                      Ho letto questo, che aveva scritto qualaniella e tutti quelli ignioranti (era
                      difficile notarlo ieri sera) mamma mia, hanno il tupetto! Ovviamente, lo
                      ignoriamo!
                      • anton.aus.tirol tutto magnesiato? 03.03.02, 00:11
                        ovviamente ignoriamo!e praliamo italiano, dialetto: puoj szpeniere la luce!ano,
                        (suburbs di milano!)

                        tja, urlare come cane sotto la tavola!va bene, buonissima idea...specie
                        all'universita' a carova!

                        ma perche jj ha attaccato anche megnes..?!skandaal!era l'ultimo posto dove le
                        sue scarpe d'oro non hanno fatto l'influenzo...ma anch'io devo andarci?!forse
                        qcuno c'e adesso...vero?

                        sono curioso come era il cencerto di (h)avana!?e come ha cantato e suonato
                        gonetus..!?

                        danke schon, specie per la "góra"!
                        • Gość: awt Re: tutto magnesiato? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 19:36
                          Już się tlumacze z bororo-fororo abstynencji. Jakos mnie nie neci produkowanie
                          się w jezyku, którego podstawy dawno ze mnie wyparowaly. Mogę jedynie podac w
                          nim tytul ksiazki, która obecnie mecze: „Se una notte d’inverno un viaggiatore”
                          (ach, ten powiesciowy figlarz – Calvino) i to będzie na razie koniec mojego
                          forumowego poslannictwa nell’italiano. Niech sobie czytaja – ja nie mam nic do
                          ukrycia;)
                          A poki co – siedze sobie w zlotym klosku i wzdycham nad moim losem. Od rana
                          deliberuje nad kierunkiem studiow, które mam zamiar podjac w przyszlym roku.
                          Zasadniczo na razie mieszcza się one pod ogolnym haslem: Inne, ale pracuje nad
                          sprecyzowaniem.
                          To co, mogę się czuc z wami chyba umowiona do magnesu? A – kto jest „il
                          venditore di polo”??? Kolejne kurioza ze smietanki 30 %, których nie znam?
                          „Góra” to naturalnie jedyny spozniony prezent, który moglam ci, antonie, poslac
                          via mail. Żaden przyrzad kosmetyczny nie miesci się w mojej skrzynce @.
                          Inf. dla qcuny: lewa noge trzymam teraz na maszynie singera. Ta tez ma
                          historie – moja babcia szyla na niej spadochrony dla armi amerykanskiej w
                          niemczech. Chociaz rozumiem, ze nie umywa się to do syberii (i
                          sochaczewskiego...)...
                          Wezcie jutro parasol, bo mnie lupie w kolanie...
                        • Gość: qcuno Re: tutto magnesiato? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 19:50
                          dioooooo...!aiuto aiuto...io sono attaccata ogni giorno,da mattina a sera di
                          qualche persona che mi grida per sms-'vaaaa a forum!!!!' etc. AWT-tu
                          probabilmente puoi sapere come'e'...?
                          a poza tym to mam nadzieje ze ustawa o ochronie jezyka polskiego nie dotyczy
                          naszego forum...??w razie czego oferuje sie do wyblagania o azyl
                          wojewodzinski...;)
                          ma io mi sono resa conto questo fine-settimana che e' veramente gia' MARZO!ed
                          io ho veramente una gigantesco sacco di cose a fare...!e gli esami sono piu
                          vicino ogni giorno...grrr...ho sperato che almeno marzo sarebbe un mese
                          divertente,come per esempio era novembre,dicembre...ma perche e' cosi'?!!NON MI
                          PIACE!!
                          ho provato di cercare qcosa di positivo per la fine...ma non sono riusita a
                          farlo...!forse solo un fatto che sarebbe anche peggio se io dovrei rescrivere
                          gli esami terribili settimana prossima...ma ovviamente in bocca al lupo ai
                          tutti i poveri studenti che battono con logica al venerdi...!:)
                          • Gość: qcuno Re: tutto magnesiato? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 19:56
                            'se una notte d'inverno..' lezy na mojej tzw polce nocnej od jakiegos pol
                            roku...a zatrzymalam sie niedaleko po fragmencie ktory mielismy in italiano...:)
                            w sumie non so perche...
                            tzn chyba zostawie to juz na wakacje,bo obecnie zaczytuje sie w tzw esejach
                            feministycznych(zabawniutkie!),wiec po tym bede musiala troche odpoczac...zeby
                            nie wypotworzec do konca...;)
                            • Gość: Misia Re: tutto magnesiato? IP: 157.25.200.* 04.03.02, 09:34
                              Młode łososie płyną w górę rzeki ogonami pod prąd.
                              • Gość: awt Re: tutto magnesiato? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 13:14
                                PROVOCATORI CLANDESTINI
                                • Gość: chiuchiu Re: tutto magnesiato? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 13:18
                                  Mi nie wypada tego mowic pod zwyklym nickiem, bo przeciez ignoriamo, ale
                                  widziMisie, ze komus tu sie pomylil asortyment polek supermarketowych (gdzie
                                  faktycznie lososie rowno ogonek w ogonek) z vibrant ulanskim zywiolem. Pod prad
                                  tez nie za bardzo bo gdyby to byl kontest toby dopiero bylo szalenstwo.
                                  Powiedzialabym: "Szprotki w alternatywnym swiecie doznan".
    • Gość: awt Re: ULAN cd. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 17:05
      Jedno haslo: 4+ z logiki. Trubadur mnie oszczedzil.
      • Gość: qcuno Re: ULAN cd. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 18:41
        oooo aniu,wprawdzie powinnam zzieleniec z zazdrosci,bo w koncu o caly plus
        jestes ode mnie lepsza...!ale ovviamente grandissimi GRATULAZIONI!!:)))
        a z ta zmiana kierunku to serio??etiopistyka...?
        ;)
        ale pytam sie serio serio!
        • anton.aus.tirol ułano salmone! 04.03.02, 19:51
          no gratulazioni, grandiosi!a jj?

          allora ho sentito bene?tu vuoi smettere isns?mhmmm...e adesso quale wydziało?

          e i łososi non mi vanno bene qui!li piace ma non mi sento come uno!

          il venditore do polo e wojtek...mam non piu...

          oggi ho incontrato a buw una bambina/donna che era modella in giappone, ha
          presentato i vestiti di baby dior, bentton, tutti quei grandi ma per bambini!ma
          adesso lei non e ancora cosi dolce!si presenta come una dei piu...cest la vie!

          avete visto il nuovo bb - bitwa?spero che no, sfortunatamente martyna si
          presenta come prima!niente di nuovo!ma il loro giardino ha cambiato molto!

          danke schon...

          p.s.awt quando sarei a buw?vorrei il libro di caraimi!
          • Gość: awt Re: ułano salmone! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 21:00
            Z przymusu lakonicznie: nie, qcuno, nie powinnas zazdroscic - to dopiero
            poloweczka, gdzie mi tam do twej logicznej wiedzy. JJ zaliczyla dzieki
            papierowemu biustowi w kurtce blu jeans. Wydzialy typu target: teologia (jest
            problem, bo nie mam bierzmowania;), hist.sztuki. Etiopistyka - hmmm....czemu
            nie?
            Tomku: ja w buwie nie bede predko, jestem na wydziale sroda-czwrtek, bede sie
            tez widziec z gosia biczyk - moge jej podrzucic, wy sie chyba czesto..?
            Ewentualnie - zapraszam w ursynowskie progi.
            • Gość: anton! Re: ułano salmone! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.03.02, 21:47
              teology?perche?hai parlato con horny o pac?o dio(nomen omen)!!!

              non mi vedo con gb spesso, non abbiamo l'italiano piu...e spero che lei non
              vada per sociologia d'arte!?allora vorrei il libro giovedi va bene?

              allora oggi ho visto anche il nuovo show "bar"!tja....

              danke schon!

              • Gość: qcuno Re: ułano salmone! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 22:13
                T E O L O G I A...?
                wow...!
                no ale gdzie to w ogole egzystuje,bo chyba nie na UW?!
                ja uprzedzam,ze juz naprawde dziekuje za wszystkie ploty i ploteczki z
                dziedziny tzw reality show...basta e' basta,ze sie tak wyraze...
                no to w zasadzie wszystko,tyle tylko ze chyba musimy sie umowic na kawe w
                czwartek np. w celu...parlare,semplice...

                • Gość: awt Re: ułano salmone! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 13:46
                  Mi sa che...b.dobry pomysl. Ja mam okienko (okno typu velux, zdaje sie) od 14
                  do 17. Zeby dodac pikanterii - umowilam sie z gb, ktora ma malutki lufcik w tym
                  czasie, wiec jest szansa na szersze (ze szersze, tak powiem) parlare. Wezme
                  karaimow pod pache i o.
                  Teologia -rzecz jasna na bielanch. dojazd- czysta przyjemnosc.
                  • anton.aus.tirol buwo!o poranku! 06.03.02, 09:33
                    o dio awt, sei sicura di studiare teologia?!specielamente a bielany?!forse kul
                    sarebbe meglio...ma perche questo?la storia dell'arte mi piace meglio...che cosa
                    puoi fare dopo teologia???dimmi?

                    o buw e bello oggi - il sole!e la gente non gli ha ancora attacato...

                    non ho gossip di oggi perche grassso non c'e!ma lei mi attacca in alcuni minuti...

                    quando andiamo a ulano?per incotrare meggy b?e forse sheeva...o magister
                    horribilis?!

                    danke schon!
                    • Gość: awt Re: buwo!o poranku! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 12:19
                      Przepraszam, elizo, ze wczoraj tak ucieklam z gg (generalnej guberni). Coz, no
                      nie ukrywam, jestem kiepsko poinformowana osoba i zdarzaja mi się takie cuda
                      jak deus ex machina splywajacy z chmur administrator budynku domagajacy się
                      natychmiastowego odczytu licznika wody. Chcialam tylko napisac ze do dzialu
                      literatury rosyjskiej zaprowadzily was ani chybi takie fajne kolczyki
                      kaspery...Te matrioszki...
                      Ach – dzisiaj na socjologii uslyszlam cos bez watpienia interesujacego
                      (szczególnie proszę o uwage niejakiego antona!): „Nius jest wtedy, kiedy
                      czlowiek pogryzie psa, a nie odwrotnie”. Hmmm??!! A w ramach attacare ulano, to
                      powiedz mi raczej jak ma sie dokonac przekazanie 20stronnicowej paleczki
                      sztafetowej pt."Karaimi- Synowie Zakonu"? Choziaz naturalnie ja bym horribilisa
                      zobaczyla z dzika checia! Pewnie ze storia dell'arte jest meglio, teologia to
                      tylko l'arternativo. E dopo - lo stesso che dopo la sociologia - quasi nulla.
                      • Gość: qcuno Re: buwo!o poranku! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 18:22
                        dzien pelen wrazen-chce powiedziec...audimax-buw-audimax-wydzial-buw...no ale
                        przy takim bel sole to sama przyjemosc...:)
                        tjaaak,no w sumie nie dziwne ze socjo-ludzie nic nie robia(powoluje sie tu na
                        info awt;),bo po 5 latach czytywania tekstow o obojnakach itp.(dzisiejsze
                        zajecie tomka w przerwach miedzy ogladaniem kolejnych albumow z modern
                        niemiecka architektura...),to pewnie musi sie byc bardzo zmeczonym...:)
                        nie to co pracowita rasa prawnikow wylewajaca swe przed-logikowe(w
                        wiekszosci...) smutki przy puszystych kawach...!a wlasnie apropos-czy/jak/gdzie
                        sie jutro umawiamy??ja mam okienko od 13.30~17...
                        aa wyklad mialam dzisiaj wprost wspanialy-wybiorczo wspanialy,trzeba
                        przyznac,bo co drugie zdanie bylo zagluszane przez dzikie odwierty na dachu...
                        slowo daje,ze nie bylo osoby ktora z troska,acz nerwowo nie spogladalaby na
                        monumentalne kandelabry...z wiadomych powodow...:)
                        • Gość: awt Re: buwo!o poranku! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 20:32
                          Patrz, patrz, mon cherry Elizo - toz to zaskakujaca zbieznosc terminow
                          okiennych. Ja sie z gosia umowilam o 14 na dole w tzw. patio bedacym de facto
                          subtelnym zaglebieniam terenu pomiedzy wydzialem dziennikarstwa, a moim. Mysle
                          ze final swoj sprawa ta znajdzie (nie, nie w sądzie) w bramie - moze tam? albo
                          w kofi?
                          Ojejuniu, no ja sie nie moge doczekac nastepnej wyprawy do buwu...tyle tam
                          atrakcyj! Stwaie sie niezawodnie...juz niedlugo. Chcialam powiedziec - niczym
                          nosferatu- ale to chyba troche ograne.
                          A - przed chwila zadzwonila do mnie taka pani, coby mnie namowic na zmiane
                          telefonu - niby moj passe jest. Kobieta rzekla sliczna polszczyzna: "A zadnego
                          innego modela pani wczesniej nie miala?!". Hmmmm....
                          A (bis) - tak, ci prawnicy...Uwazaj, oni wszyscy maja takie egzotyczne hobby
                          typu gotowanie. "Moj kolega mecenas" bardzo chlubi sie swoim kursem kulinarnym
                          we Francji+znawstwem w dziedzinie past. Szczyt perwersji.
                        • anton.aus.tirol Re: buwo!o poranku! 06.03.02, 22:40
                          oj to byl platon a nie "tekst o obojnakach" na dodatek "uczta"!(bez
                          skojarzen)...no ale jak juz sie wkrecilem i doszedlem do najwazniejszego (opis
                          samego erosa) musialem isc z buwu!dramat!

                          no bo mnie architektura nna prawde interesuje( brzmi jak hania w)!ale serio tylko
                          jakos malo ksiazek o 20 wiecznej arch....

                          nie no prawnicy rzeczywiscie ciezko pracuja w cofi, moze pani viola?!

                          u mnei tez wiercili i to z dwoch stron..przeszkadzalo to torche w sluchaniu
                          wpsanialego wykladu o pozytywizmie i comcie!

                          musze tu wrzucic nius z bb!panna "frytka" juz zapodala z kenem!serio, w wawnnie!
                          ale nei to jest tu najwazniejsze..to jest corka frykowskiego...tak tego operatora!
                          niezle, nie?ale ma duzy nos...

                          a w buwie to jednak dzis bylo za duzo ludzi...no a ty cuno w koncu widzials kogos
                          z mojej grupy!i jak....a kolczyki kaspy bardzo mi piacciono!serio serio...

                          jutro bede przed 14 w bramie...jesli cos sie zmieni to damy sobei znac!

                          danke schon
                          • Gość: qcuno Re: buwo!o poranku! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 21:40
                            jezzzzu,chcialabym powiedziec ze 12-godzinny dzien 'pracy' to nie jest
                            najlepszy pomysl i nie polecam...(ok ok,w tym 3 godziny spedzone na kawowym nic-
                            nierobieniu,a raczej psychicznym przygotowywaniu sie na dalsza czesc dnia...)
                            ale wytrwalam,si si!a awt moze potwierdzic,ze juz zle bylo,oj zle...
                            takze teraz juz nie mam zupelnie weny na zadne dalsze wynurzenia i chyba pojde
                            spac,bo normalnie spadam z fotela(na kolkach) ze zmulenia ogolnego...
                            paaaaapaaaaa
                            (acha,mimo wszystko postanowilam byc dzielna i pedze jutro na wyklady!
                            szczyt,n'est-ce pas?!:)
                            • Gość: awt Re: buwo!o poranku! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 22:33
                              Ba! Medal za hiperrobociarstwo! Qcuno, trzymalas sie nader dzielnie. Zwlaszcza
                              nius z obuwiem Moło (trzymany na koniec - zgodnie z wszelkimi zasadami
                              suspence'u). Mozesz wyobrazic sobie moje zdziwienie, kiedy wrocilam do domu a
                              tam u sluchawki wisi Beta z lekkim nieukontentowaniem ze wiadomosc o moim quasi-
                              vonweussie ulegla eeee...lekkiemu rozdmuchaniu wraz z rozprzestrzenieniem;).
                              Tomku, jak logika??? Mam nadzieje ze nie chowasz urazy za niegdysiejszy wyskok
                              z kolia i surdutem (frakiem?). Tak, masz racje, ja stanowczo powinnam
                              temperowac swoje niekolezenskie odruchy.
                              No, milutko bylo, wam powiem, dzisiaj. Ten deszczyk...
                              • Gość: awt Re: buwo!o poranku! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 18:43
                                Czytaliscie wypowiedz Magdy Gessler o kobietach i kwiatach? Rajusssa, ona chyba
                                nie powinna od garnkow odchodzic, elokwenciara jedna. I jeszcze jedno: Dziady w
                                CDQ. Moze pojdziemy? Z Hania? Transowe rytmy jako podklad 'szklanych harmoniki
                                kregow'. Hmmm...mnie to przekonuje.
                                • Gość: qcuno Re: buwo!o poranku! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 19:07
                                  no kurcze,to juz do tego doszlo ze awt telepatycznie zabiera mi sprzed nosa
                                  najlepsze niusy...!no no,ja bym jednak chciala zobaczyc hanke zapodajaca na
                                  tych dziadach w CDQ...!:)
                                  a teraz znowu musze znikac,bo mi sie pasta rozgotuje...(tak gwoli
                                  wyjasnienia:nie robie obiadu dla meza i trojki dzieci...taki dzien,ze lepiej
                                  sie dzisiaj tlumaczyc z tego i owego...;)
                                  • anton.aus.tirol sophia/malma! 08.03.02, 19:46
                                    oj oj oj!widze ze jandak manifestacja na was wplynaela...tja...ja naszczescie
                                    jakos ja minalem!a czy dostalyscie kwitaki od radia kolor?u nas na wydziale
                                    dosc duzo bylo tulipanow tudziez roz z karteczkami sluchaj radia color...

                                    o dzis mielismy super wds!tzn cwiczenia bo wyklad byl oburzajacy!wiec pan mgr
                                    od palmtopa wyjal zdjecie busha w wersji a'la macius z klanu,tzn duze uszy bez
                                    zeba, przekrzywiona twarz, wzrok niewayrazny i zadał pytanie:" dlaczego
                                    czlowiek ktorego wiekszosc amerykanow uwaza za debila(moje slowo) jest
                                    prezydentem usa?"bylo cool...szkoda ze dostalem 2 z pracy( sporo osob ktore
                                    miale 3+ ostatnio teraz 2 dostalo), ale znowu najwyzsza ocena bylo 3+!super...

                                    a teraz wam wspaniałe forumowiczki skaldam najlepsze zyczneia z okazyji 8 marca!
                                    dalej przodowniczki pracy!"dzien kobiet, dzien kobiet..."

                                    oj widzialem loren w reklamie malmy...tja jakis lifting by sie przydał!

                                    no ciekawe aniu kiedy zdekonspirujesz vrs-a?a jak bylo w b jak poszedlem sobie?
                                    i buty moła?

                                    a pomyslcie ze o 20 zaczyna sie poprawka z logics?!oj oj oj...ciekawe czy
                                    petzel sie z polowa pozegna?

                                    danke schon

                                    p.s.dalczego wrocilismy do matczynego jezyka?non mi piace questa situazione, la
                                    telenovella era meglio!
                                    • Gość: awt Re: sophia/malma! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 01:38
                                      Telenovella moze byc - jak zglebie hiszpanski.
                                      Tomku, czy to tobie mam dziekowac za wirtualne rajstopy? Sprawily mi dzika
                                      przyjemnosc. W b, bylo, jak to miedzy zajeciami, lekkie przesilenie
                                      intelektualne. Rozkwitlo po twoim wyjsciu, ale...kazda rozmowa z qcuna oswietla
                                      moja zyciowa droge. Fajnie znac kogos, kto ma sprecyzowane plany. Mam nadzieje
                                      ze ta samoswiadomosc jakos jednak promieniuje.
                                      A propos - wybralas cos dla siebie z fakultetow?
                                      Rajjjusa...Ja wlasnie wrocilam z kolejnej imprezy ursynowsko-dresiarskiej. Sam
                                      smaczek - kobiety dostaly kwiatki, zrobily gofry, zjadly, podlaly wodka, a
                                      faceci przez bite 3 godziny roztrzasali ostatnie wydarzenia z jacuzzi z BB.
                                      Hmmm...
                                      • Gość: qcuno Re: sophia/malma! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 00:17
                                        hmm...mysle mysle,a jednak nie rozumiem...(no chyba ze to efekt uboczny
                                        ogladania filmu o geniuszu..)-o jakie 'sprecyzowane plany' chodzi?!noo chyba ze
                                        tak nazywasz moje rozproszone skojarzenia tudziez postulaty co do rozwoju
                                        kariery prawniczo-nieprawniczej...aaaaha...noo to by byla bardzo pozytywna
                                        interpretacja...grazie mille!
                                        co za szkoda ze nic nie wiem i wiedziec nie chce o bb i jacuzzi(czytaj:jakucci!)
                                        chociaz-tak,z pewnoscia bylby to temat bardziej frapujacy niz,dajmy na
                                        to,jarmarki w sredniowiecznej polsce...ale to tez rzecz wzgledna,dlatego nie
                                        traktuj powyzszego stwierdzenia,drogi t.,jako zachety do powrotu do dawnego
                                        zwyczaju bombardowania forum sensacjami bb-owymi...plz!
                                        co by tu jeszcze wrzucic do naszego forumowego kociolka...oj,chyba juz troche
                                        pozno,t. mnie pogania,no i musze sie wyspac,zeby byc w stanie poswiecic caly
                                        dzien panu bardachowi(bez obaw,nie zyje juz,chyba??)
                                        tak wiec-ZNIKAM!
    • anton.aus.tirol domenica! 10.03.02, 11:11
      no to byl taki bb wyjatek,nius specjalnei dla ani, bo ja wiem ze jej wydzial
      zyje tym "wydarzeniem" wiec chcialem ejj pomoc, bo bidulka nie oglada...a musi
      byc przeciez al corrente!

      no i w kocnu sie w sobote pouczylem!udalo sie, w buwie juz nikogo znjaomego eni
      bylo...po logice to neima kto tam zalegac...pod koniec bylem w takimmtransie ze
      nawet moglbym po 21 tam zostac...ale glos wielkieigo brata i telefon od hanki
      mnie wyciagnely!niestety...i pierwszy raz mi sie zdarzylo ze jak wychodzilem
      to cofi bylo zamkniete...i od dzis otweiram nowa tradycje - nie chodzimy juz
      do hewen!w piano tez maja b.dobra kawe!jakas odmiana musi byc!

      dzis tez mam zamiar sie pouczyc, szkoda ze buw dopiero od 15 otwarty, trzeba to
      zmienic!prponuje akcje koczowania pod wejsciem...namioty, ognisko, gitara i
      horny...itd...

      ze spaceru chyba nici - pogody juz nie ma, choc licze na to ze mnie jeszcze
      dzis zaskoczy!

      a ciekawe co tam u was robaczki!?

      danke schon
      • Gość: awt Re: domenica! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 18:13
        To ja chyba jestem zukiem-gnojarzem ewentualnie wolkiem zbozowym...Obijam sie
        bezczelnie...Nauczylam sie dzisiaj na pamiec tekstu od ktorego wieje groza -
        wloskie tlumaczenie E.A.Poe (wlasnosc: GB). To rzecz jasna po to zeby dosalac
        moje posty italiano z dreszczykiem. Serio - gdzies czytalam ze nauka tekstow z
        ktorych malo sie rozumie rozwija szare komorki, a moje juz tyci tyci. Szykuje
        podklad pod tekst na socjologie.
        A propos robaczkow (pamietacie afere z rzekoma rezyserka tego spotu?)- kolega
        mojej siostry niechcacy zapisal w moim komputerze scenariusz do "Hanemanna"
        Agnieszki Holland (mial pracowac przy tym filmie). Straszliwie mnie wzruszyl
        scenar - nie wiem, czytaliscie oryginal ksiazkowy? Historia wyciska lzy z oczu,
        po prostu. Slyszalam tez ze Hanemanna ma grac Irons! NIe jest to moze nius na
        miare BB, ale tez cos.
        Elizo - nie watpie ze z zelazna konsekwencja przekujesz swoje plany w czyn -
        wyszeptal mi to dzisiaj w tajemnicy jarmark sredniowieczny.
        • Gość: awt Re: domenica! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 16:13
          Cudownie mi się ostatnio spedza forumowe posty na tlumaczeniu się z glupich
          tekstow produkcji wlasnej. Naturalnie, w kwestii (N/n)ormy – odbieglosci
          tlumacza się gipsem i dalej lekkim poczuciem odstawania. Bynajmniej nie chodzi
          tu o żadne „von”, antonie - kto jak kto ale ty powinienes wiedziec ze osoby
          oblizujace drewniane kopystki nie posiadaja apiracji, a tym bardziej tytulow,
          szlacheckich.
          Sliszne sloneszko się zrobilo. Ciekawe czy ludmila i jola zostaly wpuszczone do
          tajemniczego, dachowego ogrodu w buwie. Wyobrazcie sobie – dwa dyzurne lezaki,
          panie w dezabilach, pprzedwiosenne promienie pieszczace ich prominenckie lica,
          kawa wciagana na sznurku z hewen....Hmmm...marzenie!
          • anton.aus.tirol Re: domenica! 12.03.02, 17:24
            no musze cos zadzialac bo nasz watek zniknie z foro!

            a dzi w buwie byly chyba jakies koelzanki jj!getry koloru mojego szlaika!cweiki
            dziurawe rajstopy, oglnie tak a'la 80 ties ale nei markowo, coz....ale tak an
            prawde dzis bylem w piano i cofi a za bramki nei wszedlem!zly nastroj po
            zaliczeniach ze stat...

            lepsza relacje powinna zdac elza!

            niestety podobno jutro zrobi sie zimno!ja nie wiem jak to wytrzymamy?!

            danke schon
            • Gość: awt Re: domenica! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 17:37
              Wytrzymamy!. Ale cisza padla na forum – hmmm...No, cmentarna wrecz.

              Nie bylam dzisiaj na zajeciach, jutro tez mnie nie będzie, w przyszlym tym
              bardziej – ultraminimalny i hiperwygodny wariant studiow. Mimo (a może własnie
              z tego powodu) splywaja do mnie wydzialowe wiadomosci, m.in. taki
              tekscik:„Ojej, chyba były na wydziale jakies dwie osoby od ciebie z liceum.
              Pieczolowicie wystylizowane i takie modne.” Bardzo mnie to ubawilo, chodzilo
              chyba o sylwie i alicje od kropek pod oczami. Ta, no ile ja trace – a w dodatku
              jeden fajny kolega jeziery (z bednarskiej) zaprzyjaznil się mocno z jedna fajna
              kolezanka jeziery (z która ona miala mieszkac). Gdzies mi za plecami smigaja
              wydarzenia jak z ostatnich stron pornoskow.

              Tak, tak – jutro wybieram się na konsylium, rzecz jasna będzie to klasyczne
              consilium cum auxilium. Szpital Srodmiejski, siodma rano! Troche będzie wstydu,
              trzeba się będzie tlumaczyc z oddlubanej...eeee...wlasnym sumptem piety
              gipsowej. Hm....

              No i jak tam statystyczno-logiczne (rzecz jasna mam tu na mysli egzaminy
              szacownego grona waszych/naszych prawych znajomych) wiesci? Wszystko ok.?

              Lece, ide (hmmm...) na „Gusta i gusciki” – pewniescie już byli, co? Mnie
              to „the” w zajawkach oczarowalo po porstu.
              • anton.aus.tirol giovedi!juz prawie.... 13.03.02, 20:14
                no to widze ze nasza szkole juz potrafia rozpoznac!i dobrze....

                elza po pierwsze nei moze sie dostac do netu a po drugie czasu nei ma...wszysscy
                ostro sie ucza!a ja juz neidlugo egz...aaaaa!

                to co sie z toba aniu dzieje?moze juz zrezygnowalas z isns?czyli pewnie juz nie
                szukasz vrsa po korytarzach i kiblach!?

                ja nei bylem na gustach!ale byla nasza wspolna znajoma....dzis dora sie do mnie
                odezwala?!

                a co u gb?mozna by sie z nia spotkac!i obgadac wyjazd do kasi, zobaczyc brzuch!

                a juz jestem w trakcie pisania pracy z wdsu, stat nade mna caly czas wisi! tu
                jeszcze durkheim krzyczy: czytaj mnie!i pare innych drobnostek, typu referat z
                karaimow!aaaaa!i jeszcze ta sliczna pogoda....

                no to tyle..
                danke schon!
                • Gość: awt Re: giovedi!juz prawie.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 23:49
                  Wlasnie wracam z GiG - tres amusant! 10ciu osobom, ktore byly ze mna podobalo
                  sie znacznie mniej, ale coz...A jak oni slicznie mowia: "putane!"!!. Naprawde
                  polecam - film prawdziwy i wolny od maniery, jak rzadko co.
                  Nie, isnsu na razie nie rzucam (predzej to on ze mna zerwie) - to raczej
                  przymusowa separacja na czas pobytu w szpitalu (blaaaa....operacja!
                  nosferatu!). W zwiazku z tym,hmmm...niestety, moja (nasza?) potencjalna
                  rozmowa, o znajomosci nie mowiac, z vrs - em gdzies sie rozplywa na horyzoncie,
                  by nie rzec - znika. NIe ma dostepu do sieci na Solcu - takie zycie...Szkoda,
                  chcialam mu pokazac twoje zdjecie w kasku rowerowym;)) - nosze je w portfelu,
                  oczywista.
                  Tak, z gb, kasia i brzuchem cos wymysle. POki co - tchne statystyczna otuche.
                  Hmmm...pewnie trzeba bedzie zadzwonic do elizy, coby nie podupadla na duchu?!
                  • anton.aus.tirol no raczej! 14.03.02, 22:41
                    oj oj ponad 2 godziny z Durkheimem to jednak jzu tak wystarczy...strasznie wnika
                    w ciebie, nie wiem aniu czy juz cos jego czytalas?pewnie samobojstwo...ale tym
                    razem o metodzie socjo....

                    "film wolny od maniery"?a co to?dzis widzialem tego ciekawego kolege z isns, taki
                    w dresiku chodzi, to chyab znajomy jj...taki "kolega" z buwu, czesto go tam
                    widze....
                    a dzis tytus bart zasnał!elza go przyłapała!musial smiesznie wygladac...

                    a wszysscy zdali logike!tylko lodyga prawoznawstwo - nie!kama p tez nei ale po
                    niej to sie nikt nie spodziewal dobrych wynikow!

                    mozesz do cuny dzwonic, ale ona czasu nie ma...wiec moze ja wykluczymy z forum?
                    cos trzeba w tej sprawie zrobic!raz na jakis czas trzeba tu jednak
                    wstapic...nieprawdaz?

                    a gg znowu nei dziala!co to za bunt?nie rozumie...

                    w sobote jedziemy na "piknik statystyczny" - tzn bedziemy sie uczyc u pauliny w
                    izabelinie...bo egz juz zaraz, juz prawie nas wola do audi maxu! full drama!

                    uwaga dzis nei bylem na lllogice!a wszystko po to zeby napisc prace z wds i
                    czytac emila d!czego sie nie robi dal obcowania z prawdziwym arcydzielem socjo!?

                    a uwaga!grzes juz wrocil do naszej specyficznej rodziny buwowej!podstawowej
                    komórki naukowej rodziny ułanowej....tzn juz ma karte, czeka na wpis do indeksu!a
                    najlepsze ze musial zaplacic kare za przetrzymanie ksiazek, a przeciez bez karty
                    wejsc i zaplacic nie mogł!assurdo!

                    allora,me ne vado e ti auguro ovviamente!

                    danke schon!
                    • Gość: awt Re: no raczej! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 23:37
                      Pisze po omacku, bo zostawilam gdzues poza zasiegeiem okulary...Tak, cod
                      stanowczo trzeba zrobic z forum...moze powiemy grassowej?;)
                      Tomku, rzecz jasna plany naukowe, a tym bardzeij eee praxis scojologiczna -
                      godne pochwlay! Emil atakowal samobojczo - zgadle s bez pudla...
                      To co kasia zrobi z prawem? oj tu juz nawet kroliczek nie pomoz4...Ja tam sie
                      nie orientuje - warunek?
                      A teraz uwaga - osiagnelam juz taki zamierzony efekt dramatyczny, wszystkim
                      powiedzialam o tym ze zdejmuja mi gips...a tu...Przychodze dzisiaj do lekarza
                      (szafirowy sygnet na malym palcu mial - bleeee) a on mi z kpina w
                      glosie: "jeszcze dwa tygodnie". Myslalm ze mu nos odgryze ze zlosci - na
                      szczescie jednaak, dzieki moim szerokim umiejetnoscom negocjacyjnym, udalo mi
                      sie zbic stawke do tygodnia. Wniosek jest jeden - w poniedzialek, najdalej we
                      wtorek - szturmuje buw! drzyjcie...
                      No, to zycze milej imprezki statystycznej - widze ze paulina jest
                      hmmm....socjologicznym...mistrzem?! I ro wam wyskoczy z tortu?!

                      • Gość: awt Re: no raczej! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 23:41
                        Suplement - koles od dresikow, jesli sie nie myle, (chodzi w tym odzieiniu od
                        pazdziernika) jest synem Bardzo Znanego Psychoteraputy Buddysty o semickim
                        nz\azwisku...Tworzy schylkowo-ziolowe komiksy i jest bardzo alternatywny.
                        Jeziera go uwielbia, ja nie mialam okazji zamienic ani slowa.
                        • Gość: qcuno forumowiczka marnotrawna,czyli mlot na czarownice IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 17:50
                          jezzzzu,o rajusa(ze posluze sie tu ekspresja awt-owa...),o dioooo...i nie wiem
                          co jeszcze:nawet nie wiecie jakie to przebombastyczne uczucie wrocic do netu
                          i,rzecz jasna,na lono naszej forumowej rodziny...chyba nigdy jeszcze nie mialam
                          takiej przerwy!?ale coz-czuje sie za to bogatsza o nowe kazusowe doswiadczenia-
                          w tym wspomniany 'mlot na czarownice'-istna biblia kwalifikowanych kar smierci
                          dla domniemanych wiedzm wlasnie...hmmm...juz nie moge sie doczekac kiedy
                          przekuje to wszystko na praktyke prawnicza...;)
                          a twoj pomysl,drogi t.,z wykluczeniem mnie z forum byl wrednie oburzajacy!kto
                          jak kto,ale ty,ktory codziennie widziales jak sie meczylismy w buw-ie z mlotami
                          i nie-mlotami,powinnienes wykazywac jakies minimum zrozumienia...!nie
                          mowiac:litosci...zreszta,zobaczymy,jak ty sie sprawdzisz w goraczce
                          przedstatystycznej...!
                          a tytus bart jest fantastyczny:dzisiaj rano,o 11 juz byl na miejscu!phi,jest
                          lepszy od naszego 'ginekologa'(ktory obecnie jest pediatra...)!tak wiec trzeba
                          koniecznie,tym razem naprawde!,odwiedzic maggie bart i pochwalic kuzynka...:)
                          a grassowa,nawet biorac pod uwage,ze zartowalas,droga awt-WYKLUCZONE!tydzien z
                          nia w buw-ie wystarczy,bez kwestii...zapytaj molo...
                          to ki jeste Ten-Buddysta??!
                          • Gość: vrs E IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 19:15
                            No to krótki wtręcik plotkarski: Buddysta się na E nazywa ,widziałem go
                            (potomka rzecz jasna) nawet na malowniczych zajęciach pod nazwą: 'Genetyczne i
                            ewolucyjne koncepcje kultury i natury ludzkiej' ale raz tylko i akurat był po
                            cywilnemu.

                            pozdrawiam , vrs
                            • Gość: qcuno Re: E IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 22:55
                              juz wiem,juz wiem...
                              kurcze no,u nas,jezeli chodzi o dzieci znanych tatusiow-zupelna stagnacja w
                              postaci hani z. i hani w.-tez egzotyka,ale,jak zreszta aniu mialas okazje sie
                              przekonac,w NIECO innym stylu...mowie tu zwlaszcza,rzecz jasna,o tej hani ktora
                              trzesie calym buwem,kiedy sie rusza i rzuca ci sie na szyje zegnajac sie z taka
                              rozpacza jakby wszyscy nic tylko mieli zamiar uciec od niej na wyspy tonga albo
                              jeszcze lepiej...
                              ha,bylismy dzisiaj z t. na egzotycznym DKF-ie w srodku pustyni ursynowskiej,a
                              raczej (D)KF-ie,bo dyskusji (chyba) nie bylo-tzn kiedy wychodzilismy nikt jakos
                              sie nie palil do konwersacyi,a temat byl,owszem,spolecznie wazki...aaaa w ogole
                              to najlepsze bylo przed filmem-ale to juz zostawiam do zrelacjonowania t.,ktory
                              na pewno ladnie przedstawi rozyczke(?) i kolegow...:)
                              • Gość: awt Re: E IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 23:18
                                Witam, Elizo! MIalam dzwonic, naprawde!
                                Ach, te ursynowskie dkfy! W siodmej klasie podstawowki nosily szumne
                                miano 'klubu filmowego'. Rzecz jasna prowadzi je pan ktory jako jedyny znany mi
                                czlowiek jaka sie spolgloskami, tak? No, fajnie tam jest, ale uwaga bo monsieur
                                le conessieur lubi zaskakiwac polskimi filmami animowanymi typu "Elektryczny
                                jamniczek" (serio!).
                                A - tomku, nius o jezierze w egipcie rozbawil mnie do lez...Dostalam dzikiej
                                czkawki - musialam sie wytlumaczyc moej siostrze co mnie tak rozbawilo, a
                                pozniej przez pol nocy snulysmy wizje makijazu ala kleopatra. Dzisiaj u
                                fryzjera (kapusciane reminiscencje doprowadzaly mnie do rozpaczy) zauwazylam
                                nawet taki bilbord z blondyna o oczach z kreseczkami ala liz taylor. Toz to
                                najnowszy trend l'oreala! Rajjjusa, ona zawsze jast na topie (JJ, nie liz)!
                                Tak, dresiki sa na E. Szacowny vrsie, zatrwaza mnie twoje rozeznanie - pewnie
                                glowna bohaterke wiekszosci moich postow tez zdekonspirowales, co?
                                • Gość: awt Re: Eeeeeeeee... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.02, 23:58
                                  No, mam nadzieje ze bawicie sie w somsku albo czyms takim i jednak nie
                                  spedzacie sobot z dala od forum tylko po to zeby atrawic je na zajeciach
                                  naukowych!?
                                  Elizo, ja ze sprawa...eeee (vide: temat)...zawodowa. POtrzebuje paragrafu na
                                  to, ze jak sie siedzi w wiezieniu to nie zbiera sie czynszu z nieruchomosci (bo
                                  to chyba jasne). Rzecz jasna, jest to casus z "monopolu" - wpadlo dzisiaj do
                                  mnie pare osob i myslalam ze sobie oczy wydlubiemy w zwiazku z powyzsza
                                  kwestia. Te, drapiezny kapitalizm.
                                  • Gość: qcuno Re: Eeeeeeeee... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.02, 12:05
                                    eeeeee........hm hm......no tak,zdaje sie,ze po raz kolejny,aniu,wystawiasz
                                    mnie na ciezka probe zawodowej elokwencji i po raz kolejny musze w przykroscia
                                    stwierdzic,(a moze wcale bez przykrosci...),ze na razie nasze kazusowe
                                    szalenstwa ograniczaja sie do przypadkow z kwalifikowanym dreczeniem czarownic
                                    tudziez wydziedziczaniem niemoralnie prowadzacych sie bachorow...ale wpadnij do
                                    buw-u-genialne dziecko klanu bart-tytus-na pewno bedzie wiedzial...!
                                    no tak,a tomek ma,zdaje sie,zamiar pobic moj rekord(taki jeszcze kurcze
                                    swiezutki!) w niepojawianiu sie na forum...bene bene,niech i tak bedzie...z tym
                                    ze ja rzeczywiscie nie wchodzilam do netu,a mi sa che tomcio omija jedynie
                                    forum szerokim łukiem...tjaaaaa...
                                    aa aniu,bylam na 'gustach i...'-ravissant,powiedzialabym...!no i ten francais
                                    do tego,az mi sie zachcialo isc na lecon a lundi...serio serio...!
                                    a w ogole to cos dziwnego sie dzieje ostatnio z ludzmi-jakby zaczeli chodzic do
                                    kina...!wielka sala byla pelniutka,wiec moge sie tylko domyslac jak neo-
                                    kinomani zabijali sie o wejsciowki na boskiego toma z rozwiana grzywa i
                                    spojrzeniem romantycznego latino lover...swoja droga wiecie,ze to chyba kolejny
                                    film a la '6 zmysl','inni'...zdradzam,bo zakladam,ze raczej sie nie
                                    wybieracie...:)
                                    • anton.aus.tirol e-najmlodszy w rodzinie! 17.03.02, 19:18
                                      twojego rekordu nie pobije raczej bo ja w przeciwienstwie do ciebie potrafie
                                      tak sobie zorganizowac czas ze znalezc miejsce dla foro!

                                      no ale dzis byla ladna pogoda...a tu uczyc sie trzeba bylo!i na dodatek nie
                                      tylko ze mam egzamin to jeszcze trzeba byc przygotowanym na inne zajecia!
                                      przesada....

                                      oj nie weim czy pojde na gussta, to przeciez po francusku!

                                      oj dzis w obcasach jest oj oj!juz go chyba nie lubiem!choc nawet go nei znam...

                                      a jj to zawsze jest na topie!wiec jak wroci to pewnie nei dlugo bedzie ala
                                      cleopatra, zaraz cos nowego jej wpadnie do głowy!~moze jakis nowy kolorek na
                                      głowie...fiu, fiu!

                                      danke schon!

                                      p.s.vrs za abrdzo cos nas atakuje na foro, a juz wpadanie do anszego watku jest
                                      wysoce nie do zaakceptowania!
                                      • Gość: vrs wentylek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 15:44
                                        "p.s.vrs za abrdzo cos nas atakuje na foro, a juz wpadanie do anszego watku
                                        jest
                                        wysoce nie do zaakceptowania!"
                                        Gwoli ścisłości to dwa razy tu wpadłem , rozumiem ,że niektórzy żywili
                                        nadzieję że ograniczę się do wentylka bezpieczeństwa w postaci wątku
                                        błagalnego , ale czasem nie mogę odmówić sobie przyjemności aby i tutaj ślad
                                        dla potomnych zostawić :-)
                                        pozdrawiam , vrs

                                        • Gość: awt Re: motylek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 18:26
                                          Wentylka? Wentylka?

                                          No, rzeczywiscie, von tja, toz to absolutny szczyt zorganizowania! Serio –
                                          fajnie, ze nie jest to przerwa bo zaczynalam się zastanawiac czy w ramach
                                          przyzwoitosci nie powinnam pomyslec o jakiejs malej pauzie. Kiedy dokladnie masz
                                          ten egzam, co?

                                          Faktycznie ( lub jak mowia niektorzy: faktyko) na moim seansie „gustow” tez było
                                          zaskakujaco duzo ludzi. Proszę, polski widz wybrednieje, podobno „piekny umysl”
                                          swieci pustkami. Ale tez nic dziwnego bo jj zdecydowanie odradza ten film. Ja się
                                          natomiast (jak zwykle w opozycji) zastanawiam czy nie zarzucic tego snobskiego
                                          obyczaju chodzenia do przybytkow X muzy...W moim telewizorze, nie dosc ze
                                          wszytsko jest podwojne ( i np. zamiast 3 kolorow, jest ich 6) to jeszcze naprwde
                                          niesamowite rzeczy tam znajduje. Wczoraj zakrztusilam się po prostu ogladajac
                                          wiadomosci o polinezyjskich kurczakach (+soundtrack jak z archiwum X).
                                          Widzieliscie??!

                                          A co do kazusow – jeżeli, jak pamietam, zaczynalo się od stluczonych dzbanow
                                          Lucjusza Anneusza a teraz były mloty, to czy zgodnie z tym progresem pod koniec
                                          semestru nie powinno się przejsc już na nazwe „kejsy”? Pozostajac w tym duchu –
                                          jak tak obchody kolejnego z przepolskich swiat? Tonic wystrojony koniczynkami?


                                        • anton.aus.tirol motylek rullez! 18.03.02, 19:38
                                          "i myslisz ze to dobrze? i ze tak ju z bedzie?"oj oj oj, nie wiem...to moze nie
                                          juz jednak...wole motylka!

                                          sto calusow od pączka w masle!i od współczynnika korelacji wielokrotnej!i jego
                                          kwadratu tez...!

                                          danke schon!

                                          egz jest w sobote!
                                          • Gość: qcuno Re: motylek rullez! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 20:58


                                            juz to mowilam tomkowi,ale odczuwam niesamowita potrzebe uwiecznienia faktu
                                            tegoz na fojum:otoz nasz lacinniczka przeszla dzisiaj sama siebie...!omal nie
                                            zakrztusilam sie polykanym substytutem posilku popoludniowego czyli
                                            krakersikiem (nie nie,to na pewno nie byl precelek...;) kiedy ja zobaczylam...
                                            przez chwile majaczyly mi obrazki niczym z licealnego kursu wrony-gapy i
                                            zupelnie serio zaczelam sie zastanawiac czy aby duch iry p. nie wkroczyl w
                                            zacne progi IFK...rzecz wygladala nastepujaco:na tzw topie-urocza kiedys-
                                            zapewne-biala bluzeczka z misternie dzierganym zabocikiem(chcialabym powiedziec
                                            ze nie umywal sie do tego ludmilowego,ale,slowo daje,pewna nie jestem...),a na
                                            to zarzucona kiecka w obszerna krate w kolorach plodow rolnych przepasana
                                            przasnym pasem i od tegoz pasa zwiekszajaca swoja objetosc...mowie wam-przez
                                            cale zajecia czekalam w napieciu az zacznie wyspiewywac 'czerwona kaline',czy
                                            cos w tym stylu,wymachujac przy tym nozkami holubce w sposob ktorego nie
                                            powstydzilaby sie etatowa czlonkini uniwersyteckiego zespolu ludowego...(a
                                            zreszta moze nia jest i wracala wlasnie z proby a ja tu sie nad nia pastwie...)
                                            o rrrany,a myslalam ze traumatyczne przezycia na lectio skonczyly sie wraz z
                                            juhkiem...!
                                            ze smutnych wiesci:szubrawca nie zdal logiki i chyba to juz bedzie...tzn nie
                                            bedzie imprezy...:(
                                            co do vrs-a to nie mam nic NA przeciwko zeby sobie tu zagladal,bo i tak pewnie
                                            to robi,wiec przynajmniej jest legalnie cosi'...;)
                                            'kejsy' mowisz...a czy tak mowia zlote adidaski i s-ka u ciebie na wydziale??
                                            nie nie,my to jednak jestesmy jak najbardziej wyznawcami wydzialowej tradycji
                                            romanistycznej,takze jak septimus septimusem tak kazus kazusem!
                                            co do twojej t. organizacji czasu,to o tak nie watpie ze ty jestes zupelnym i
                                            unikalnym mistrzem w tejze sztuce,zwlaszcza jesli chodzi o umiejetne
                                            rozkladanie cennych minut miedzy platona a rozne,rownie fascynujace(?)
                                            bigbradery...
                                            takze,zycze dalszego powodzenia na polu walki o jednakowy dostep do roznych
                                            zrodel kultury...!ja tymczasem dobrowolnie rezygnuje z ciezkiego niewatpliwie
                                            wyboru miedzy historia 'drog i bezdroz prawa' a goracymi tvn-owskimi scenami w
                                            jakucci...(jakucji;)
                                            wracam do sojki,znaczy sie...cialos!
                                            • Gość: anton! Re: motylek rullez! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.03.02, 22:52
                                              ja do jakucji nie zagladam!!!
                                              i tyle!

                                              wara od platona!a kejsy to sie mowi na normalnych zachodnich uni!

                                              i spadajaca bluzeczka e.gorniak z plastrami!oraz rurowata ( w sumei nie wiem co
                                              to było!)suknia lady j.!przesada jak na jeden wieczor!
                                              • Gość: awt Re: motylek rullez! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 23:04
                                                Przesada? Ja myslalam ze zejde po wyczynie polinezyjskich kurczakow! Ha, jutro
                                                wam tu wstukam cytat (boski!) z ksiazki: "Obycie umila zycie" (PiW, 1975). Poki
                                                co kontemluje tresc. Czesc.
                                                • Gość: qcuno Re: motylek rullez! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 18:26
                                                  co z tymi kurczakami?!
                                                  czekamy na cytacik...
                                                  musisz wiedziec aniu,ze dzisiaj hania w. nie pojawila sie w buw-ie,co rodzi
                                                  uzasadnione obawy ogolu co do stanu jej niewatpliwej urody...gjasso stawia na
                                                  pryszcz na czole,ja sadze jednakze ze moze chodzic o nieokielznana burze blond
                                                  czupryny...hmmm...poczekajmy do jutra...
                                                • Gość: awt Re: motylek rullez! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 18:26
                                                  „Na ulicy walczymy w ogole z wszystkimi pokusami – nie upijamy smietany ze
                                                  sloika ani nie ogryzamy bochenka chleba i nie ujadamy kwaszonej kapusty z
                                                  miski, które to rzeczy mama kazala nam kupic na obiad, ale idziemy do domu,
                                                  gdzie poskojnie będzie można się posilic.”
                                                  Powalajace, nie?
                                                  • anton.aus.tirol grasso!rullez! 19.03.02, 18:39
                                                    oj oj czy to "abc dobrego wychowania "pania Gumowskiej?abc jest as!

                                                    oj ja stawawiam na tolka banana!

                                                    a co tam u gb?jej ogolny dramat bo na wtorekj musze tych neiszczesnych karaimow
                                                    przygotwac ktorzy rozrosli sie do tatarow !oczywiscie rys historyczny ma objac
                                                    od 1 wojny do teraz, tak mneij wiecej!aaaaaa!

                                                    o dzis tele sąd na polscaie!cos dla ciebie cuno!moze nei bedzie juz utlenionych
                                                    bab z niezrobionymi paznkociami i makijazem a'la waniek!

                                                    oj zióła to veramante powoli zmienia historie w baotracka czesc buwu, tzn taka
                                                    zagarnieta przez nas ktorzy tam wcale nei siedza!zióła rullez!

                                                    danke schon!
                                                  • Gość: awt Re: grasso!rullez! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 17:22
                                                    Ha! Wiecie co? Mialam się dzisiaj wybrac do BUWu a tu...W drodze na zajecia
                                                    odebralam na poczcie list z sadu, który mnie straszliwie(powiem to, powiem)
                                                    zbulwersowal!...Musialam się szybko udac do domu celem prawniczej konsultacji i
                                                    nici z pielgrzymki po wiedze. Także pewnie umknela mi hania alias paczek...Tito
                                                    na posterunku? Pediatra/ginekolog doszedl do teorii kokluszu/kily?
                                                    A – tatarzyn ciagle za leb trzyma?
                                                    No i na koniec – czy wiecie może, moi mili, co to sa „zony hollywoodu”? Bo w
                                                    notatkach mojego kolegi zobaczylam dzisiaj rysuneczek z pieciu kobiet z
                                                    podpisem „zony hollywoodu”. Na moja pytajaca mine odpowiedzial: „JJ mi
                                                    narysowala”. Dodam, ze były to naotatki z przedmiotu o enigmatycznej
                                                    nazwie „wiedza o rodzinie”. Hmmm?!
                                                    O – to już będzie absolutny koniec – na piatkowy dkf wybiera się (ku, domyslam
                                                    się, wszemu szczeremu entuzjazmowi) silna reprezentacja z mojej planety. A to
                                                    podobno pawelek marczewski szefuje tej zboznej inicjatywie? Proszę, jaki
                                                    kaowiec!
                                                  • Gość: awt Re: grasso!rullez! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 17:25
                                                    Widzieliscie sie na liscie poszukiwanych w watku pytajnym...? Budujacy widok, z
                                                    kimze ja sie zadaje, naprawde.
    • anton.aus.tirol nuovo! 20.03.02, 18:34
      aniu nas tam nawet nie wymienili!ale ja juz im to powiedzialem!

      oj dzi bylem krotko w buw!nawet hani w nie widzialem ale wiem ze byla!za to
      kaspa ma...piterek vel nerka, ze skorki ovviamente!to jest dopiero AS!

      a zony holywood! to sadze ze to dziewczyny!asia wrocila do szkolnych rysnunkow
      i opisow!git!

      tak pawel jest takim spolecznikiem!a na jaki film wpadnie planeta?

      oj spadam!

      danke schon

      p.s.co z tym sadem aniu?
      • Gość: qcuno Re: nuovo! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 18:38
        wiedziec musicie,cari miei,ze pobilam dzisiaj wszelkie mozliwe granice heroizmu
        wydzialowego zostajac na wszystkich,slownie WSZYSTKICH wykladach...!i to z
        odpadajacym nosem,co bylo z pewnoscia kara za rzym,na ktory nie poszlam w
        zeszlym tygodniu...wiec pomyslalam sobie,ze czas najwyzszy na jakas forme
        pokuty i w sumie nie bylo tak zle,nooo moze ewentualnie troche strasznie,bo
        kiedy sojka zaczela mowic o szatanie i procesach inkwizycyjnych niebo nad
        audimaxem zaszlo ciezkimi chmurami i zaczelo padac...serio serio!
        a moze pojawisz sie,aniu,jutro w buwie na tzw.okienku??
        tito de zoo i doktor wilczur beda,bez kwestii,na stanowiskach...
        cialcial
        • Gość: awt Re: nuovo! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 16:42
          „21 marca, slonce swieci i to wystarca” – dzisiaj to uslyszalam od logicznego
          bostwa. Przezabawne, nie?
          Przeczyatwszy ze nie ma was w buwie (precz ze statystyka! precz z chorobskiem!)
          dokonalam szybkiego bilansu strat i zyskow i stwierdzilam ze przypuszcze atak
          na wczesniejsza grupe z logiki. O dziwo, „w drodze wyjatku i ewentualnie”,
          udalo się, wiec nie moglam odpowiedziec na niebianski anons.
          Kibicuje waszym zmaganiom i o. Sciskam wiosennie.
          • Gość: anton! Re: nuovo! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.03.02, 18:18

            "bilans strat i zyskow " - to prawie jak funkcja kosztow entropia warunkowa!i
            kappa niosaca iles tam bitów inmformacji!dobre, nie?

            zrobilem sobei mala brake w pracy!pozdrawiam was cari miei!

            danke schon!
            • Gość: qcuno Re: nuovo! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.02, 22:54

              chyba CARE MIE...?!?
              tak,chorobsko wstretnie mnie wczoraj rozlozylo,ale wszystkie,ale to WSZYSTKIE
              zajecia zaliczylam(od 8 do 8,nooo z malym okienkiem...)jak jakis zakichany(w
              istocie:) kujon...bylam nawet na rzymie u kaspery, mowie wam co za rozrywkowa
              grupa...!i bardzo humanitarnie kreatywna-w kazdym kazusie z niewolnikiem
              domagali sie stanowczo zamiany tegoz na worek z maka,tudziez rydwan...jak na
              wieczorowke-egzotyka dosc pozytywna...
              a tak w ogole to chyba zloze zazalenie do zawislak,ze nie przerobila z nami
              sockryminalow...to takie fantastyczne pozycje w historii polskiej literatury
              grafomanskiej...!ot chocby ten,gdzie akcja toczy sie wokol drogocennej broszy
              hinduskich maharadzow,klejnotu radziwillow,znalezionego w pasniku,co angazuje w
              cala sprawe dzielne sluzby lesne...koniec koncow winna okazuje sie(bo po
              drodze,rzecz jasna,socjalistyczna krew leje sie czesto-gesto...)perfidna
              ksiegowa nadlesnictwa...ot co!a nieustraszony policjant(czarne wlosy/jasne
              oczy,mocne neandertalskie rysy...) zostaje,oczywiscie, odznaczony...
              'mnich' wysiada co...?!;)
              awt,jak tam wyglada zycie 'po'...?!zachowalas niebieski stelaz na pamiatke?o
              albo mozesz go zatopic w jakims ursynowskim potoku jako spozniona marzanne...!:)
              • Gość: awt Re: nuovo! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 18:11
                Faktycznie, nawet jest taka ursynowska strozka...Hmm, ale juz za pozno - moj
                niebieski gips topi sie gdzies w szpitalnym piecu razem z amputowanymi
                konczynami - czeznie w plomieniach a ja tu do zdrowia wracam. W sumie na razie
                zadna roznica - kule zostaja, wielka blizna (przykro mi tomku, twoja to pikus
                (pzdr dla mgr a.szymk.) przy tej...), noga somalijska.
                Bylas, szacowna qcuno, na tych dokumentach? ja tam sie pojawie - mam na mysli
                dkf - za dwa tygodnie...Na pewno!
                Mam tez nadzije ze egzamin przebiegl zgodnei z planem tzn. wszedles -
                napisales - wyszedles - zdales. Tak ma byc!
                POzdrawiam, wasza nibynożka
                • anton.aus.tirol nuovo di zecca!czy to dynia? 23.03.02, 22:47
                  no nibynozko, bylem napisalem i raczej zdam!ale to moze nei wystarczyc...wiesz
                  brak mi punktow w kolosa z grudnia..ale zobaczymy!

                  dziwne ze cuna nei wpisala zadnych niusow po obgadaniu paczka z mołem!on
                  stwierdzil z ehania jest uwiezinoa w bluzkach!ja bym dodal ze czasami tez w
                  spodniach..

                  ciekawe jak tam egispki makijage!?no ja mnie tez nei bylo na dkf, i pawla m tez
                  nie...a w koncu to on sie tym zajmuje!ciekawe jak sie spisala planeta?a co ejst
                  za 2 tygodnie?la strada?

                  a najgorsze jest to ze jutro karaimi beda sie do mnie usmiechac!i to sa
                  strasznie namolni!i inne sprawy tez krzycza:"teras my!ja, ja , ja!"...hojoj!

                  danke schon!

                  p.s.ewel niezle szaleje!a w buwie to sie z nia nie da wytrzymac, jesli ktos sie
                  chce uczyc...np wchodzi pod lawke i nas wola!a aniu kiedy ci nas odwiedzisz?
                  • Gość: awt Re: nuovo di zecca!czy to dynia? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 23:10
                    Ja? wkrotce, wkrotce. Wlasnie dostalam mejla od kasi (przepis na tiramisu -
                    heh!) - nie wiem czy powinnam sie obrazic za tytulowanie "szanowna pani"..?
                    Zwalam wszystko na zaburzenia okolomarysine.
                    NO...licze na soczysty nius od elizy, ty tomku, miales juz widze sposobnosc
                    dowiedzenia sie tego i owego.
                    Makilazzzz - hmmm..dawno sie z nim nie widzialam. Przyszlam natomiast ostatnio
                    do domu z nowa para butow pod pacha, a chlopak mojej siostry mi z bezczela w
                    twarz: "O jakie fajne Jezierki kupilas". Hmmm...nie wiem czy nie posunelam sie
                    za daleko w moich opowiesciach na lewo i prawo.
                    Wesolych karaimow. Pozdrowienia od Ruchu na Rzecz Wyzwolenia Haninych Spodni
                    • Gość: qcuno Re: nuovo di zecca!czy to dynia? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 21:35
                      skandal!awt utrzymuje sekretna korespondencje z ciezarna italianistka...!(a
                      wlasnie-moze juz raczej mamusia-italianistka??)
                      godzilla-to nowa ksywa hani od opietych spodni...woda sie trzesie i zeszyty
                      otwieraja jak defiluje za plecami...;)
                      a wlasnie,co graja na dkf-ie w najblizszym czasie??tymczasem bodajze w czwartek
                      o 20 daja 'powiekszenie' w iluzjonie!nie bylam tam chyba od stycznia,no i filmu
                      nie widzialam,wiec moze zrobilibysmy zbiorowa ulanowa wycieczke,hm??
                      aaa i goraco polecam 'kroniki portowe'!!bardzo swiezy i jakis taki
                      hmm...orzezwiajacy klimat...
                      wyobraz sobie tomku,ze nasz znajomy z malej czarnej tez na tym byl...!wychodzi
                      na to ze im rzadziej bywam w tymze przybytku rozkosznej kawy,tym czesciej go
                      spotykam...
    • anton.aus.tirol ano! 26.03.02, 18:05
      No haraszo!
      Skończyłem prace domowe i mogę zajrzeć do netu! Jakbyś nie wiedziała Lizo( tak
      zmienił twoje imię mój słownik w kompie!) To wczoraj do 1.30 Pisałem referat, a
      wstałem dziś rano po 6!Yes!Ale mi się udał, zdobyłem serca socjologów karaimami
      wielkie Grazie dal ani!

      A i nie byłem dziś w buw!Ha!Niespodzianka!Tzn doszedłem do kiosku z gazetami,
      gdzie oczywiście jedna zakupiłem i spotkałem...lodyge!uuuu!Nawet się pytała, co
      dziś robisz...W środku podobno był Paweł i godzilla!ja nawet karty buw nie
      miałem!ha!

      Ale za to byłem w malej czarnej!marnie tam , wc nie ma, papierosy, zaparkować
      tez nie ma gdzie, cofi lepsze!no na szczęście kawa była oki...

      Jak dobrze ze to już prawie swieta...!w końcu można będzie odpocząć, zająć się
      nauka na spokojnie (trele morele, nie?)

      A misio wczoraj był na „helikopterze w ogniu”, ewel mowi ze super!do mnie nawet
      nie zadzwonili, ale i tak się uczylem!dzis misio siedzi u goneta!

      Jej nasze watki cos osłabły...vrs do boju!W święta im pokażemy!

      danke schon

      p.s.do.e.:j.lo jest taka jaka jest!?no dobrze ze nie marudzisz!
      • Gość: awt Re: ano! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 18:37
        Ha! Wiecie, wlasnie dostalam maila przeforwardowanego do 1000 osob - znalazlam
        wsrod adresatow pewnego karola z klasy l, poczet sztandarowy, ksywa faraon -
        wiecie o kogo chodzi, prawda? A wiecie jaki ma adres? Nie? Otoz:
        brutello@poczta.onet.pl. Buhaha!
        Zaraz zostawie dluzszego posta - poki co kawa na mnie czeka (al lavoro!).
        Tomku, gratuluje!
        • Gość: awt Re: ano! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 19:18
          Taaak...w zasadzie i po kubku kawy to chcialam napisac tylko tyle, ze b. się
          chetnie wybiore na antonioniego (o ktorej?). Rozumiem, ze ty, Lizo (z lizawieta
          i innymi nie mylic) tez tam będziesz? Tomek kategorycznie wybrzydzil siedzenie
          na niewygodnych fotelach...

          O, powiem wam jeszcze ze dzisiaj w ramach okolozlotokloskich peregrynacji
          urzadzilam sobie antropologicza wycieczke do centrum handlu chinskiego, czy-
          czegos- tam. Hu, to był hardcore! Nigdy nie widzialam w jednym miejscu tylu
          mniejszosci narodowych, zakladam się ze karaimi tez by się tam znalezli. Jeden
          tekscik reklamowy, przyklejony nad asortymentem mebli dmuchanych, po prostu
          mnie oczarowal: ”Fotele. Piec kolory. Duza 20, mala 15”.

          A Jezierki sa oczywista lekko tandeciarskim obuwiem.
          • Gość: qcuno Re: ano! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 19:46
            no no,to trzeba by koniecznie zbadac te twoje jezierki,aniu..rozumiem ze teraz
            zaniosa cie prosto do magnesu na bananowa fajke wodna...?!;)
            czwartek-bodajze o 20...ja na 90%!
            noo tomciu,trzeba bylo sie z grzecznosci zapytac lodygi czy zostaje jednak na 2
            rok na 1' roku?!z szubusem...
            hmm...czyzbys do referatu dolaczyl autopsyjne wspomnienia pt-'zwiedzajac chatki
            karaimow z siwa'...?!tu upatrywalabym tego ducha genialnosci,ktory(powoluje sie
            tu na twoja opinie...) wkradl sie do dziela twego...oj ta hanka,ona to jednak
            JEST...!
            ja bojkotuje swieta!tzn same sie zbojkotuja,bo nie bede miala czasu specjalnie
            nic swietowac...no i bardzo dobrze,wylaczam sie z tradycji celebrowania
            narodowego obzarstwa!a poza tym i tak nie wypadaja mi zadne zajecia...beeeene i
            alleluja!:)
            czy chodzi o tego karola ktory jest mi.in. tez u mnie na wydziale??brutello
            powiadasz...wiesz,zapytam go o to przy okazji...:)
            to jakiego kolora fotel nabylas,aniu??i duza czy mala?!muszem to wiedziec!
            • anton.aus.tirol ucho Hamana! 26.03.02, 20:15
              ty nei beirzesz udzialu w swietach?a pelnisz przeciez taka wazna funkcje!no
              pochwal sie nam!tzn forumowej rodzinei, bo ja juz wie!

              oj brutello!to cos dla jujka!serrrio, serrrio!

              a kasi niestety nei spytalem co i jak, zal mi jej bylo, byla chyba akurat w
              dobrym nastroju!tja...

              aniu liczylem szczerze mowiac na jakies ploty z wydzialu!no?!nadal nei
              znalazlem lucji....a co to za 3 piatka od pani prof ?nie rozumie(vide watek
              vrsowy)...

              wiesz nie bylo chyba jednak ducha hanki w tym referacie...raczej duch jakiegos
              karaima o srednim wzroscie ok 162 cm!

              no Tatar mucha nie byl lepszy...a reszta gruoy za neiprzeczytanei tekstow do
              lekcji ma kartkowke!tzn tak ok 10 osob na 15...hihihi, a ten fragment ktory
              kazal czytac o tatarach byl wyjatkowo beznadizjeny, tzn przeladowany infosami i
              bez jakiejs mysli przewodniej...

              a co tam u kasi jeszcze slychac?jak marysia?kiedy termin, pozdrow ja!a moze
              zamiast antonioniego wpadniemy do ktorydza!?to jest mysl!!!tylko ja pozno
              zajecia koncze...ale moze jakos zaraz po swietach?

              danke schon!
              • Gość: awt Re: ucho Hamana! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 18:10
                Qcuno, jaka to funkcja? Chcialam tu rzucic kontekstem matematycznym, ale nie
                przypominam sobie jakie te funkcje byly...
                Widzialam dzisiaj z dalekaaaa ingusie nasza mila na krakowskim. Wygladala nader
                profesjonalnie z komorka przy uchu...No, ale byla daleko.
                Poza tym, panie dzieju, nic. Wielka pustota. Mam zasadnicze problemy ze
                sprokurowaniem jakiegos niusa - wobec czego udam sie ku konstruktywniejszym
                dzialaniom, ktorym na imie: LOGIKA.
                • Gość: qcuno krew w audimaxie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 18:30
                  jaka funkcja?!jezeli chodzi o logike,to ja wypisuje sie z gory z wszelkich
                  dywagacji na temat tenze...
                  nie nie,pomysl z wycieczka do kotorydza,czy jak mu tam,nie jest,delikatnie
                  rzecz ujmujac,w tym stadium najlepszy...no chyba ze masz niezbywalna ochote
                  zostac kasina akuszerka(?)-z-przypadku...?!
                  jezzzu,wchodze dzisiaj do audimaxu,a tu znowu szpital polowy i latajace po
                  korytarzu strzykawki...aaaa,prawdziwie slabo mi sie zrobilo,wiec ze wstydem
                  najprawdziwszym przyznac musze ze nie skorzystalam z okazji spelnienia takiego
                  szlachetnego uczynku...(i w zwiazku z tym nie dostalam tez butelki wody
                  mineralnej niegazowanej naleczowianka...!:(
                  a wiecie,cari miei,bylam dzisiaj w bibliotece pergaminow i czegos-tam-jeszcze
                  katedry prawa rzymskiego i niesamowicie mi sie tam podobalo!takze zaczne chyba
                  rozwazac mozliwosc kariery naukowo-pedagogicznej...serio serio!hmm...doktor
                  eliza k...........profesor eliza k...........
                  :))
                  • Gość: awt Re: krew w audimaxie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 21:07
                    Naleczowianka? Hm...za mojego krwiodawstwa to byl schaboszczaczek jedzony w
                    czarujacym towarzystwie recydywistow i kirowcow MZK...
                    Film, hmmm..., dajacy do myslenia byl, prawda? sztuka wspolczesna nabiera po
                    nim par excellance nowego znaczena;).
                    Nieco mi sie spieszy - zdaje sie mam pomoc w wyrobie baby, wobec czego
                    ogranicze sie tylko do zyczen (komu jeszcze nie skladalam): dobrych swiat zycze.
                    Jeszcze sie w te, dobre miejmy nadzije, odezwe.
                    z barankowym stuknieciem kopytkiem w okienko,
                    awt
                    • Gość: vrs Re: krew w audimaxie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 21:37
                      Ja też bym sobie nie darował , gdybym życzeń wszystkim nie złożył. Niniejszym
                      wesołych świąt i wypoczywajcie, chociaż o to na spotkaniach w szerokim gronie
                      rodzinnym raczej trudno...

                      Zdradzę też , że w kwestii dekonspiracji do tropienia zaprzegnięte są najnowsze
                      osiągnięcia techniki , więc blisko , coraz bliżej.

                      pozdrawiam
                      vrs
                      • Gość: qcuno Re: krew w audimaxie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 22:10
                        tak tak,zdecydowanie sie dolaczam w kwestii zyczen swiatecznych...a w
                        szczegolnosci zebyscie sobie,cari miei,wypoczeli za wszystkie sesyjne tygodnie
                        do wakacji...ja jednak,co tu duzo mowic,zabieram ksiazeczki ze soba,ot tak
                        chociazby dla lepszego samopoczucia...
                        co do filmu:osiagnelam po nim niewatpliwie jakis wyzszy stopien swiadomosci w
                        kwestii inspiracji naszych co bardziej awangardowych znajomych...z tym ze
                        naprawde liczylam,ze pod recenzja kaspery('WSPANIALY!WSPANIALY!') kryje sie cos
                        wiecej niz uwielbienie dla butow z czubkami i bluzeczek w paski...
                        ale frekwencja imponujaca,prawda??zakladajac ze RACZEJ nie wszyscy przyszli
                        tylko i az podziwiac super-ciuchy,oczekuje w swieta na olsnienie jakowes co do
                        w/w filmu,tak zeby moc potem z czystym sumieniem polecac go wszystkim
                        (GENIALNY,ABSOLUTNIE GENIALNY!)...;)
                        no to papa,wracam martedi,ciaoooos!


                        • Gość: anton! królik i jajo! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.03.02, 10:12
                          no i kurczak....

                          ja tez dolaczam sie do swiatecznych zyczen!i mokrego dyngussa!

                          oj swieta toi jednak taki dziwny czas - powinno sie odpoczywac ale najpierw
                          trzeba sie anrobic za ostatnie pol roku!dziwne...ale coz, cest la vie.

                          per fortuna la pogoda est supej! jak cieplo, i dostaje uczulenia....!aaaa!!!

                          wracam allora do robot domowych, okoloswiatecznych!

                          danke schon!

                          p.s."..a i tak pierwszy byl majonez...."
                          • Gość: awt Re: królik i jajo! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.02, 22:02
                            Cari miei (!) – poswietowaliscie już sobie troche? Serniki, wursciki i inne
                            frankfurtery pochloniete? Sztuka postsztalugowo-nabialczarska uskuteczniona?
                            No, w kazdym razie ja już przerobilam te atrakcyje...Wiecej, u mnie takie
                            hrabalowskie klimaty - panowie z ochotniczej strazy pozarnej w pelnej gali się
                            po wsi przechadzaja, orkiestra kolo kosciola wchrzania kope jaj do kolejnych
                            flaszek...No, swojsko jest.
                            Widzieliscie może fantastyczny film o aniolach w buwie?? (oczywista, przerabiam
                            swieta z telewizorem) – pamietam, ze swojego czasu wzruszyl on do lez maje ż,
                            jej chlopak natomiast zasnal na nim w kinie. A plerezki w gwiezdnych wojnach
                            obejrzane po raz n-ty? Tak ma być! Swieta przeciez!
                            Pozostajaca w szczerym zamiarze wziecia się od jutra do pracy i udajaca o
                            jednej kuli sowinskiego w okopach woli,
                            awt

                            • anton.aus.tirol zająci jajo! 01.04.02, 15:42
                              no zaraz siadam do obiadu-gigant!a jeszcze neidawno bylo wielkie snaidanie!
                              chyba nei wstane od stolu....a wczoraj to juz myslalem ze umre..jesc jesc i
                              jesc...!?hojoj!

                              a co tam w zlotoklosku?smigus dyngus w pelni?u nas spokoj, jakos wszczyscy
                              zmeczeni jedzeniem...a na dwor nie wychodze!

                              a bukiet wrocil po balowaniu swiatecznym pogryziony przez psa...supej!taki
                              awangardowy pomysl na swieta, nie?

                              danke schon.

                              p.s.swiateczne pozdrowienai raz jeszcze!
                              • Gość: qcuno juz PO!!uffffff............. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 13:47
                                ha,slowna jestem osoba,rzec muszem...!obiecywalam ze wroce martedi i oto jestem-
                                io stesso!(aczkolwiek zachodzi podejrzenie ze o pare kg ciezsza...;)
                                co do swiatecznych atrakcyi telewizyjnych-albo cos przegapilam,albo naprawde
                                nie powtarzali w tym roku na zadnym kanale potopu/pana
                                wolodyjowskiego/krzyzakow...itp.itd.!?!no to co to za swieta,PYTAM SIE!??
                                boze bozzzzzze,muszem sie uczyc!tjak tjak,wiem,to takie bolesnie oryginalne-
                                jutro chyba zawedruje wiadomo gdzie w poszukiwaniu natchnienia...
                                a czy wy macie w ogole zajecia jeszcze w tym tygodniu??bo ja tak!a duzo
                                znajomych z innych wydzialow idzie a scuola dopiero w przyszlym
                                tygodniu...buuuuu...ale moze to i dobrze,przynajmniej sie szybko zmobilizuje i
                                wyrwe ze swiatecznego letargu!
                                ot co!i tego wam,cari miei,poswiatecznie zycze...


                                • anton.aus.tirol PO???czym??? 02.04.02, 13:54
                                  no ja to am w czwartek kartkowke!ot co!i najwiecej zajec..okolo 6 przedmiotow -
                                  kazdy inny!nie ma to jak ze zdwojona sila rozpoczac naukę!

                                  a i najwazniejsze zdalem egzamin!53%!jeszcze tego do konca nei rozumiem, ale w
                                  czwartek sie dowie....

                                  a no tych filmow nei powtarzali a te co chcialem obejrzec jakos
                                  przegapilem...trudno...ale z ato przeczyatelm pare ciekawych artykułów...np o
                                  potomku krolow afganskich mieszkajacym w Polsze!

                                  danke schon, ide czyscic stolik!

                                  • Gość: awt Re: PO???czym??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 14:31
                                    Tomku, no nie może być az tak zle...Z tego co pamietam twoja mama osiaga
                                    absolutne wyzyny w sztuce kulinarnej, wiec chyba da się to wszystko scierpiec.
                                    Co do meritum jednak – absolutnie podzielam twoje uczucia...Mój lany
                                    poniedziałek (wyjatkowo suchy jak na warszwskie szeroko pojęte suburbia)
                                    rozpoczal się sutym sniadaniem zapodanym do lozka i było to, prawde mowiac,
                                    kopanie lezacego po wszystkich niedzielnych przystolowych orgiach. Generalnie
                                    jednak nie narzekam – swieta ala wczasy wypoczynkowe w Lądku Zdroju – lezak i
                                    gazeta – bardzo mi odpowiadaja...
                                    A - znam tajemnice twego egzamia: tete-a-tete z paulina marek przynioslo
                                    pozadane efekty!!
                                    A Wyszkow – nie utonal? Qcuno, cara mia, radze ci ponownie przemyslec sprawe
                                    kareiery naukowej. Wiesz, te skarpetki nie od pary, no i jeszcze...wyobraz
                                    sobie ze moja siostra przez caly wolny czas robila jakies tabelki! Zgroza!
                                    Och, sliczne slonce za oknem, stolica pusta, krzaczki kwitna (takie zolte).
                                    Pieknie jest! (tak, tak wlasnie mysle)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka