Dodaj do ulubionych

Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada...

    • Gość: karbol Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.01, 01:32
      Nikt nie wspomniał Festiwalu Młodzieży i Studentów w 1955 roku w Warszawie. To
      dopiero była impreza. Prawdziwy Murzyn na ulicy i w dodatku olewa naszych
      bezpieczniaków.
      Guma do żucia po 3,60. Ultra Gum, po 3,15. Pierwsze długopisy, pistolety na
      wodę.
      To była rewolucja. Bikiniarze, książki Tyrmanda. Czarne swetry (golfy). Jazz.
      Piwnice. Wybory Miss Polonia.
      Długo to nie trwało.
    • Gość: IJ Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.proxy.aol.com 14.07.01, 03:27
      "lody bambino, smietankowe lody, moja babcia chorowala, zjadla loda
      wyzdrowiala" i tym podobne rzeczy brzmialy na plazach nad Baltykiem gloszone
      przez (zwykkle)fajnych chlopakow... Wedzone ryby, oranzada w woreczkach.
      Kazdego roku podczs pobytu nad morzem oblegalo sie sklepy z pamiatkami: kazdego
      roku bylo cos nowego jako przeboj sezonu:plastikowe smoczki, plastikowe
      kuleczki do wlosow, "wijace sie" plastikowe weze, strusie-marionetki, mozna by
      dlugo wymieniac, no i oczywiscie kolorowe (nie zawsze z prawdziwego
      bursztynu...) bransoletki i pierscionki.
      A w 1978 roku, w Bulgarii (ok, to nie W PRL ale w tych czasach)to moja rodzina
      handlowala kremem NIVEA oraz perfumami "BYC MOZE" i ostrymi rozowymi szminkami
      dla Bulgarek... Przywozilo sie twarda walute (dla siebie, zeby sie wczasy
      przynajmniej zwrocily) oraz portmonetki z koralikow (na prezenty)

      Rany, moznaby napisac cale strony... Pozdrowienia
    • Gość: komuch Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.013-20-76737411.cust.bredbandsbolaget.se 14.07.01, 04:51
      Co tam panska skorka i oranzada ja tesknie za octem ktorego bylo w brod.
      A moze i bedzie jak porzadzimy.
      • Gość: Nika Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.ix.netcom.com 14.07.01, 07:05
        Jeszcze dalej wspominajac:
        -przeswietlarki do jajek w sklepach nabialowych
        -maszyny z woda sodowa
        -irysy "Pyszne" z kawa w srodku
        -papierosy "damskie" "plaskie"
        -pomarancze tylko na swieta
        -banany na Rozyckim-tylko
        -buty na sznurkowej podeszwie z Saskiej Keoy w Warszawie
        I tak dalej. Pozdrawiam.
        \
        • Gość: nitek Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 10.0.0.* / *.waw.pl 14.07.01, 10:08
          Dolaczajac tematycznie to milo wspominam prazynki ( takie chrupki
          komunistyczne) ktore to na szczescie sie pojawily ostatnio w sklepach
          przynajmniej u mnie na grochowie. Panskie skorki , no coz raz do roku na
          cmentarzu czlowiek moze sie uraczyc ale to juz nie ten smak. Idac dalej to
          niewolno zapomniec o kolejkach pod kioskami ruchu po Dziennik Ludowy w ktorym
          byly plakaty:)))))). Dlugo by gadac o kolejkach pod skladnica harcerska bo
          modele z nrd przywiezli i kolejki piko HO. Pomimo wszystko razi mnie to ze nikt
          juz niegra na podworkach w kapsle (uwe ampler i olaf ludwig obowiazkowymi
          zawodnikami;)) i nie jezdzi na deskorolkach typu "rybka" teraz dzieciaki maja
          wszystko komputer rolki itd. tym komunistycznym pozdrowieniem zegnam ;) Czesc
          P.S
          hehehe Tadzio Bros I krysia Karwat dobrodzieje z teleranka byli debesciaki
          niewspominajac o pankracym, michalach i niezapomnianej sciezce dzwiekowej z
          Bolka i Lolka autorstwa Otokara Balcego :)
          nara
          • Gość: 2MMA Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 14:11
            Prażynki pojawiły się niedawno w moim osiedlowym sklepiku - robią furorę wśród
            znajomych gdy spotykamy się przy piwku.
    • Gość: JacekM Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.01, 09:58
      przeczytalem chyba wszystkie wypowiedzi i nie natrafiłem na taki tygodnik który
      ukazywał zawsze w soboty rano.Chodzi o "Dziennik Ludowy",zawsze był fajny
      kolorowy plakat.Pamietam,stałem chyba z godzinę aby kupić "DL" z Brucem Lee.
    • Gość: Agata Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 14.07.01, 10:03
      Dodaję: gumy do żucia w kształcie papierosów.
      A jeszcze śmiesznie było z grzebieniami - każdy jakoś się nazywał. U mojej
      babci zachowały się jeszcze grzebienie: finezja i sferyczny, ale i tak
      najlepiej zapamientałam najbardziej obrzydliwy grzebień z niebieskiej masy,
      taki w typie do zaczesywania tłustych strąków na łysinkę - nazywał sie
      ambasador
      :-)))
    • Gość: misia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 212.160.135.* 14.07.01, 11:17
      Przypomniałam sobie pewien upiorny wynalazek z początku lat 70. i aż dostałam
      gęsiej skórki na samo wspomnienie. Mam na myśli tzw. suchy szampon, którym
      można było posypać włosy, później je rozczesać i udawać, że są czyste. Nie
      muszę chyba dodawać, że efekt był bardziej niż żałosny. Pół mojej maturalnej
      klasy tak sobie "myło" włosy!
      • stone99 Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... 14.07.01, 12:12
        A pamiętacie włocławski fajans w kwiatki?
      • Gość: vampi Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 212.244.106.* 20.08.01, 20:13
        wlasnie sobie przypomnialam... w czasie pobytu w USA skojarzyl mi sie ten szampon, bo
        zaprzyjaznione Amerykanki usilowaly mi wmowic, ze jak nie mam czasu a musze wyjsc to wystarczy
        wlosy maka posypac i zaczesac i juz beda czyste... jak widac wynalazek nie tylko nasz rodzimy
    • Gość: pietia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.org 14.07.01, 16:57
      I jeszcze:
      1/ Globulki ZET zapobiegające niechcianej ciąży - "chcesz mieć dzieci jak
      brylanty stosuj polskie środki anty"
      2/ margaryna mleczna - "tylko margaryna mleczna przeciw ciąży jest skuteczna"
      3/ książki z serii "Tygrys"
      3/ przepyszne kalmary i kryl
      • Gość: matya Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 212.87.29.* 14.07.01, 18:10
        a spodnie "rurki"? Byly spodnie z nogawkami nazywanymi teraz "regular fit" a trzeba bylo
        miec waskie. Wiec wszyscy zwezali, ja tez chcialam byc na topie i sobie zwezilam
        wlasnorecznie (pierwszy raz w zyciu dotykalam wtedy maszyny do szycia). I na dodatek
        obcielam nadmiar bo bylo mi za ciasno w nogawkach a takze dlatego, zeby byl to czyn
        nieodwracalny (mama mogla mi rozpruc). Poza tym wlosy stawiane na cukier
        • Gość: yogurt Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 23:21
          Lemoniada napój włoski i łysemu rosną włoski.
          Lody lody na śmietanie kto poliże temu ....
    • Gość: vamp Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.chello.pl 15.07.01, 17:30
      • Gość: Marek Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 192.168.1.* / *.elzam.com.pl 16.07.01, 08:22
        Obsadka, stalówka, bibułka (w każdym sprzedawanym zeszycie) kałamarz. Dziura do
        kałamarza w ławce. Portrety Wiesia i Józia w każdej klasie. Tornister z tektury.
        Cukier – 10,50
        Sporty – 3,50
        Butelki – 1 zł (w skupie) Skup butelek – spełnienie marzeń i snó. Najgorsze
        były te po oleju ze śladami laku na szyjce.
        • Gość: misia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 212.160.135.* 16.07.01, 13:21
          Marek, zapomniałeś o liniuszku, który kupowało się osobno, żeby móc pisać w
          zeszycie bez kratek i linijek!
          • Gość: marek Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 192.168.1.* / *.elzam.com.pl 17.07.01, 13:10
            Misiu, jesteś czarująca. Był liniuszek! Była też gra w pikuty!
            w trzeciej klasie każdy musiał przynieść książeczkę o Leninie, he!
            a w siódmej to nawet korespondowałem (każdy musiał!) z jedną Iriną z CCCP.
            Ciekawe co ona teraz robi?
            kończę hasłem: Murziłka w każdym domu.
            • Gość: misia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 212.160.135.* 17.07.01, 19:12
              Hi, hi! Dzięki Markowi przypomniało mi się korespondowanie z ruskimi
              panienkami - bardzo ożywione w moim przypadku. Korespondowałam ochoczo z
              kilkoma, najdłużej z Lubą z Żytomierza. Pamiętam, że na początku nie mogłam się
              połapać w temacie świąt, tzn. co kto obchodzi. Ja wysyłałam im przykładnie
              życzenia na Wielkanoc i Boże Narodzenie, zbywane z ich strony dyskretnym
              milczeniem. Natomiast dostawałam arcydzieła epistolarne na dzień kobiet, na 1
              maja i na nowy rok ("goły" nowy rok, bez życzeń świątecznych). Panienki
              zasypywały mnie ciągle prośbami o fotografie "aktrisow", a ja nie miałam
              pojęcia o co chodzi. Dopiero kiedy od nich zaczęłam dostawać zdjęcia jakichś
              okropnych kobiet i mężczyzn - narodnych artistow, pojęłam w czym rzecz. Nie
              mogłam się jednak odwdzięczyć, ponieważ u nas czegoś takiego wówczas nie było.
              Aktorów trzeba było sobie zbierać metodą wycinania z czasopism i tworzenia
              albumów w kajetach.
              Powiem Wam jednak, że śmiech śmiechem, ale dzięki tej korespondencji tak się
              wyedukowałam w rosyjskim języku, że w liceum byłam niemal primus inter pares!
        • Gość: gosia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 213.134.130.* 30.07.01, 11:15
          Kartki w zeszytach były takie, że po jednej stronie atrament się rozlewał
          obrzydliwie, a po drugiej stronie pióro się ślizgało jak po wosku.
    • Gość: pumba Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 212.160.134.* 16.07.01, 09:36
      Kochani, nikt nie wymiwnił Polo-Cocty ??? To nie wymysł Machulskiego, to było naprawdę !!
      • Gość: palker Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 09:42
        Nie dość, że była, to miała pseudonim Polo-Dykta
    • Gość: doman Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 213.77.92.* 16.07.01, 12:24
      A pamiętacie takie ogromne czerwone lizaki, albo lizaki "kojaki"?
      Chyba nikt nie wspomiał też o grze w kapsle (szczególnie po Wyścigu Pokoju).
      • Gość: Yanko Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 00:37
        Ja pamietam. Wycinalo sie ze szkolnego atlasu flagi roznych panstw i wklejalo
        wewnatrz kapsla. Atlas trudno bylo kupic, wiec ten, kto mial
        wiecej "oflagowanych" kapsli, byl lepszy gosc.
    • Gość: Akapit Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.mst.gov.pl 16.07.01, 12:43
      A Pamiętacie wspaniałą reklamę BALTONY - ten marynarz z telewizorem...
      Bony wymieniame na kasety w Pewexie.
      • Gość: Hamster Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 195.117.18.* 16.07.01, 13:55
        Komiksy - Tytusy, kpt. Zbik, Kajko i kokosz, Relax.
        Wesole miasteczka i strzelnice a do ustrzelenia zdjecia z golymi babkami i
        resoraki. Pamietam jak widzialem takie pudelko z 6-ma resorakami nie moglem
        oderwac wzroku, jednego mozna bylo wygrac gdy zestrzeliles dziesiec zapalek
        jedenastoma strzalami. Piwo w Kielcach tzw. Zemsta Jedrzejowa no i moje
        ukochane cukierki w okraglym pudelku z dziurka. Ciastka delicje!. Pierwsza
        pizzeria w miescie - jak ja nie lubilem tego zapachu, flipery i elektroniczny
        tenis - takie cztery kreski lataly po monitorze i odbijalo sie nimi pilke.
        Gumki zapachowe do wycierania - chinki .........
      • Gość: Agni Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.zus.pl 16.07.01, 14:01
        dużo rzeczy już zostało wymienionych, ale dorzucę jeszcze:Zefiry-papierosy i
        Zefir-uniwersalny, super chłodzący wiatrak, TELERANEK,różne dobranocki-Rumcajs,
        Żwirek i Muchomorek, a także tureckie bluzki, 1 magnetofon kupiony za komunijną
        kasę,lalki Barbie w Peweksie,pamiętam też kolonie na Litwie i 1-sze" transakcje
        handlowe" z miejscowymi.
    • Gość: AGA Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 195.116.106.* 16.07.01, 14:26
      "...jesli pumex, jesli pumex, jesli pumex to tylko fluorescencyjny" ;o)))

      No i pokazy mody w rytm "Wonderfull life" ;o)
      • Gość: lolik Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 15:47
        a czy ktoś pamięta wyroby czekoladopodobne, po których miałam tępe zęby, albo
        jajka z pieczątkami
        • Gość: pumba Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 212.160.134.* 16.07.01, 16:27
          I aparaty do prześwietlania jajek w sklepach...
        • Gość: misia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 212.160.135.* 17.07.01, 19:38
          Lolik, ja pamiętam wyroby czekoladopodobne i choć nienawidziłam ich całym
          sercem, to jadłam wszystko, co tylko dało się "wystać". Najczęściej rzucali je,
          jak to wówczas mówiono, w firmowym sklepie Wedla, więc jak tylko widziałam, że
          formuje się tam podejrzany ogonek, galopowałam co sił w nogach i karnie
          ustawiałam się na końcu. Sporo kupowała mi tego paskudztwa świeżo wówczas
          pozyskana teściowa, która była na rencie i penetrowała miasto przed południem.
          Bardzo zacieśniało to przyjazne stosunki między nami!
          Smak tego świnstwa pamiętam do dziś - najprościej można to chyba określić
          jedzeniem słodkiego, mdłego mydła. Ale jeśli ma się świra na punkcie słodyczy,
          to wszystko można zjeść. Kartkowy przydział nie wystarczał mi nawet cały na raz!
      • Gość: adalbert Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.sh.se 16.07.01, 16:00
        Pietrowe wagony kolejowe produkcji NRD w ciemnozielonych barwach, do tego parowa
        lokomotywa (produkcji zakladow metalowych im Jozefa Stalina)
        • Gość: Reden Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 20:38
          -odwracanie w sklepach butelki z piwem pod światło dnem do góry (sprawdzanie
          czy nie ma flejów).
          -przed knajpkami takie stoły metalowe razem z siedzeniami z kratką metalową.
          -"Sobótka" w sobotę, potem był "Drops"
          -pierwsze reklamy: "Chcesz być karateką to pij mleko!", "Chcesz mieć akcje kup
          obligacje", "Pulokolor '88" (to późna komuna).
          -książeczki SKO.
          -wagi publiczne z kartonowymi bilecikami.
          -pieczątki na jajkach.
          -na Śląsku były "oblaty"
    • Gość: Jan Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 199.72.137.* 16.07.01, 17:37
      Plaszcze ortalionowe w latach 60 tych !!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: mysz Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.phil.uni-erlangen.de 16.07.01, 18:49
      jak w 1TVP lecial Modern Talking, to rownoczesnie w 2TVP dawali Europe i nie mozna bylo sie
      zdecydowac co ogladanac.
      • Gość: so Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.inetia.pl 16.07.01, 20:35
        wystep ABBY w studio 2, straszny rarytas cale Studio 2, czekalo sie na wolna!!!
        sobote, zespol NoToCo z niejakim P. Janczerskim, wczasy FWP przydzialowe co dwa
        lata, przewaznie najblizszy wolny termin w pazdzierniku lub w listopadzie,
        wczasy w Bulgarii - wziac ze soba szminki, Biseptol, lokowki elektryczne,
        przywiezc troche zielonych, bilans bedzie "0", "Narod z Partia" 1 Maja niech
        sie swieci, "Gierek!!! Partia!!! Partia!!! Gierek!!!" Sklepy komercyjne, cukier
        juz od 76r. na kartki, potem wszystko na kartki, "baba z cielecina" "baba z
        Ptasim Mleczkiem i chalwa" plakat jakiegos zespolu, koniecznie z zachodu,
        wsiadanie do pociagu przez okno, potem jazda w ubikacji przez cala noc, spodnie
        rozszerzane, potem szwedy, musialy przykryc calego buta, inaczej nie mozna bylo
        sie pokazac na ulicy, kurtki szwedki, kanadyjki, przekroj calego swiata (tylko
        w nazwach) elegancki krawat na gumce, buty z imitacji wezowej skory, na obcasie
        (dla mezczyzn) Pancerowany dla dzieci w telewizji (chyba w piatki), Ekran z
        bratkiem, na pewno w czwartki, a co bylo w poniedzialki? Dla doroslych "Kobra"
        i Telewizyjny Kurs Ksztalcenia Kazdego Na Kazdym Stanowisku, "Kapitan Sowa na
        tropie" telewizory ze strasznymi pokretlami do obslugi, radio Jubilat, potem
        Jubilat stereo, radia turystyczne, kto mial wieksz i wieksza antene to byl
        lepszy, pamietacie jak sie z tym chodzilo wieczorami po ulicy? Radio polozone
        na ramieniu, pod druga reka dziewczyna, najwazniejsze zeby antena wystwala jak
        najwyzej, takie metrowe to sie w ogole nie liczyly, oczywiscie "redjouuuu
        laaaaxemberg". A panska skorka? dzis sobie kupilem, a co, stac mnie, zaplacilem
        1 zloty geba mi sie skleila na moment, ale bylo warto.
        • Gość: gofia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.block.pcc.net 16.07.01, 20:48
          W poniedzialki byl Zwierzyniec :))
          Do Twojej listy mozna jeszcze dodac "60 minut na godzine" w Trojce, co
          niedziela o 10. Sluchalam sila rzeczy, zawsze moj ojciec nastawial, i teraz po
          latach lza mi sie kreci w oku (ze smiechu), kiedy slysze te stare skecze...
          Chyba do dzisiaj jest ta audycja, ale to juz nie to samo... I jeszcze na
          wesolo - kabaret Dudek TO BYL kabaret, nie to co dzisiaj pozal sie Boze...
    • swiatlo Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... 17.07.01, 00:42
      "Hotdogi" w latach osiemdziesiatych przy Domach Centrum: cwiartka nieswiezego
      chleba z nabita dziura w srodku i wypelniona tluszczem z cebula.
    • swiatlo Piwo grzane w warzywniakach i inne atrakcje 17.07.01, 01:04
      1. Na poczatku lat siedemdziesiatych w prywatnych warzywniakach mozna bylo
      kupic piwo grzane w kuflu. Dobre czasy... Jednak za maly bylem na to.
      2. Jak sie kupilo smietane z banki do sloika, to po drodze do domu zawsze sie
      czesc upijalo.
      3. Ogorki kiszone byly z beczki, ktore baba wyjmowala reka. Potem sie prosilo o
      wode ogorkowa z tej samej beczki i baba ci dawala do wypicia tej wody w ktorej
      przed chwile rece sobie obmyla.
      4. Marzeniem bylo kupic sobie lodow za 4.80, czyli cztery kulki.

      Swiatlo
    • swiatlo Kajaki Neptuny - czy mozna je jeszcze dostac? 17.07.01, 01:21
      Byly rewelacyjne. Byly to skladaki produkowane w Niewiadowie. Niewiadow juz ich
      wiecej nie produkuje. A przeciez byly takie dobre.
      Teraz mozna kupic skladaki zachodnie, drogie jak cholera. Po $2000 za sztuke.
      Czy mozna jeszcze jakies uzywane, ale w dobrym stanie, te Neptuny kupic?
      Swiatlo
    • Gość: krzysiek Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 213.17.193.* 17.07.01, 10:48
      to jeszcze:
      - buty zimowe rozdzielane w szkole,
      - male, plastikowe telewizorki z historyjka na koleczku, patrzylo sie przez
      dziurke i prawie Disney,
      - ksiazeczki z samochodzikami Burago i naklejki Bitburger,
      - stare ceny: kolega z rodzina stal po pralke tydzien, ale sie oplacilo,
      dostawa po starej cenie,
      - pochod pierwszomajowy rozchodzacy sie przy budce z lodami, mimo
      prosb "dochodzimy do pomnika"
    • Gość: miros Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 13:44
      A w telewizji- Zwierzyniec, Ekran z Bratkiem, w niedzielę w teleranku Klub
      niewidzialnej ręki, klub pancernych, i zrob to sam (A. Słodowy ze szprychą
      rowerową) W czwartki wieczorem teatr Kobra. A kto pamięta dobranockę - Pan
      Cerowany (istne cudo ;;)?
      • Gość: adalbert Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.sh.se 17.07.01, 15:07
        Gość portalu: miros napisał(a):

        &#62 A w telewizji- Zwierzyniec, Ekran z Bratkiem, w niedzielę w teleranku Klub
        &#62 niewidzialnej ręki, klub pancernych, i zrob to sam (A. Słodowy ze szprychą
        &#62 rowerową) W czwartki wieczorem teatr Kobra. A kto pamięta dobranockę - Pan
        &#62 Cerowany (istne cudo ;;)?

        A kto pamieta jeszcze "Dobranocke dla doroslych", z Janem Kobuszewskim (m in). ISTNE cudo!! :-)
        • Gość: gofia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.block.pcc.net 17.07.01, 17:24
          Gość portalu: adalbert napisał(a):

          &#62 Gość portalu: miros napisał(a):
          &#62
          &#62 &#62 A w telewizji- Zwierzyniec, Ekran z Bratkiem, w niedzielę w teleranku Klub
          &#62
          &#62 &#62 niewidzialnej ręki, klub pancernych, i zrob to sam (A. Słodowy ze szprychą
          &#62
          &#62 &#62 rowerową) W czwartki wieczorem teatr Kobra. A kto pamięta dobranockę - Pan
          &#62
          &#62 &#62 Cerowany (istne cudo ;;)?
          &#62
          &#62 A kto pamieta jeszcze "Dobranocke dla doroslych", z Janem Kobuszewskim (m in).
          &#62 ISTNE cudo!! :-)

          Och, to byl program... Emisja byla zwykle poznym wieczorem, a ja bylam 10-, moze
          12-letnim dzieckiem i rodzice czesto wyganiali mnie spac. Taka bylam zla, bo
          wprawdzie niewiele rozumialam z tych dobranocek, ale tak mi sie strasznie
          podobaly :)))) I Kobuszewski z tymi swoimi minami ;)))
          A jak sie Wam podobaly regaly koniecznie na wysoki polysk? To wszak byl szczyt
          elegancji ;))) Zgroza... ;)
          • Gość: miros Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 18:42
            Regały komponowały się dobrze pod warunkiem,że na ścianie była mata słomiana z
            powpinanymi znaczkami, proporczykami, na stole była położona tafla szklana a
            pod nią pocztówki, w kącie świeciła lampa z abażurem z grubych wełnianych
            "warkoczyków" (ew. lampa zrobiona z butelki po "koniaku")a nastrój robiła
            muzyka z czterościeżkowego ZK 140. Można było przy piwie w pękatych butelkach
            (ew. "koniaku" Biełyj Aist) papierosach Giewont czy Sport oglądać w Ametyście,
            Granicie (eksportowy) mecz komentowany przez Ciszewskiego albo Hopfera albo też
            (to jużdużo później oglądać programy typu studio Gama ....
            A Kobuszewski kończył słowami "Dobranoc Państwu!"
          • Gość: Pete Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 213.77.49.* 22.08.01, 12:35
            Był też program J.T. Stanisławskiego "Zgryz".
            A najlepsze były programiki po Dzienniku nt. złapania imperialistycznego
            szpiega lub rakiet (amerykańskich) dalekiego zasięgu, gdzie za każdym razem
            mówiono, że budżet armii amerykańskiej to 400 mld dolarów, a pocisk pershing
            ma "komputer wielkości bochenka chleba"
            A ci złapani szpiedzy mieli radiomagnetofon grundig (pamiętacie ?) przerobiony
            na szpiegowską radiostację. A płacili mu oczywiście dolarami, które były
            w "sztucznym" kamieniu, w parku obok ławeczki. Ile ja się kamieni na oglągałem !
    • Gość: Anulka Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 10.0.0.* / 217.11.134.* 17.07.01, 14:10
      A u mnie wszkole wszystkie kolezanki zbieraly serwetki i raz na tydzien
      spotykalysmy sie w celach wymiany, uporzadkowania lub wyprasowania tychze :-)

      A przed Bozym Narodzeniem "Dary od wschpodnich braci" w postaci plastikowcyh
      zegarow, mikolajow, balwankow wypelnionych chyms co mialo przypominac
      czekoladowe cukierki, a mialo tak okropnuy smak, ze do tej pory pamietam.

      Pozdrawiam
      Anula
    • Gość: Nigers Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.eds.de 17.07.01, 15:27
      Gość portalu: sroka napisał(a):

      &#62 Pamiętacie peerelowskie przedmioty? Ja na przykład najbardziej tęsknię za marmo
      &#62 ladą w blokach -
      &#62 twardą. Stał taki blok w sklepie przy wadze, pani odkrajała plaster i się jadło
      &#62 . Rewelia. Od kilku lat
      &#62 próbuję gdzieś to znależć, ale nie ma. Podobno do pączków niektóre cukiernie to
      &#62 jeszcze mają.
      &#62 Jestem jeszcze ciekaw, czy ktoś pamięta, co to była turbinka Kowalskiego i ?bol
      &#62 usie?. Albo tzw. malce.


      Sznurowki we wlosach, trampki chinskie, koszulki na ramiaczkach w siateczke,
    • Gość: aga Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 217.11.133.* 17.07.01, 15:41
      Jeszcze tzw: "widoczki", pod zakopanym szkielkiem robilo sie istne dziela
      sztuki, przy czym najbardziej w cenie byly historyjki z Donaldow. U mnie w
      bloku dziewczyny byly podzielone na dwie grupy i mialysmy wielka radosc, jak
      rozkopalysmy widoczki dziewczyn z "wrogiej" grupy. obawiam sie, ze niewiele
      osob (zwlaszcza dziewczyn) tak robilo, ale mam nadzieje, ze chociaz niektore
      wiedza o czym mowie.
      • Gość: Zoyka Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.unregistered.formus.pl 17.07.01, 16:24
        Pamiętam "widoczki", ale u nas nazywało się je "aniołkami", największą wagę miały te, które przykryło się
        kolorowym szkiełkiem
      • Gość: gofia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.block.pcc.net 17.07.01, 17:26
        Ile ja sie tego narobilam ;)))) Mam 13-letnia corke i czasem opowiadam jej o
        tych "szkielkach", a ona ni w zab... ;)
      • Gość: dudek Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.iton.pl 18.07.01, 21:07
        w Szczecinie mówiliśmy na te "widoczki" -"NIEBKO"
        • Gość: ika Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 192.168.0.* / 157.25.178.* 03.08.01, 13:56
          U nas to byl "sekret" i tez najlepsze z kolorowymi szkielkami i mnoestwem
          kwiatow......
          • Gość: Ottey Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.starnet.pl 22.08.01, 13:28
            Hmm, te ''widoczki'' vel ''aniołki'' przeżyły PRL. Pamiętam,że robiłam je jako 6-
            letnia dziewczynka (a było to mniej więcej w roku 1992). U nas to był istny
            szał- więcej niż moda. A mówiło się na nie ''ołtarzyki'' (!?).
      • Gość: Madzia Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: *.dsl.mindspring.com 01.09.01, 21:36
        Gość portalu: aga napisał(a):
        Dobrz wiem o czym mowisz. U mnie na osiedlu jak uzywalysmy kwiatki do naszych widoczkow to nas
        gonil dozorca bo "nie sznaowalysmy zieleni". Pozdrawiam


        &#62 Jeszcze tzw: "widoczki", pod zakopanym szkielkiem robilo sie istne dziela
        &#62 sztuki, przy czym najbardziej w cenie byly historyjki z Donaldow. U mnie w
        &#62 bloku dziewczyny byly podzielone na dwie grupy i mialysmy wielka radosc, jak
        &#62 rozkopalysmy widoczki dziewczyn z "wrogiej" grupy. obawiam sie, ze niewiele
        &#62 osob (zwlaszcza dziewczyn) tak robilo, ale mam nadzieje, ze chociaz niektore
        &#62 wiedza o czym mowie.

    • Gość: agi Re: Czar peerelu - syfony, pańska skórka, oranżada... IP: 145.92.96.* 17.07.01, 17:57
      ...Wiec ja do dzisiaj boje sie wydawac pieniadze bo pamietam jak od malego w szkole oszczedzalam na
      ksiazeczce uczniowskiej... Plus dodam male tabletki koloru bialego i smaku slodkiego rozdawane co jakis czas
      przez pania pielegniarke w szkole pdstawowej. I na zakonczenie- obiekt zazdrosci- chinski rozowy piornik z
      pianinkiem. czasami tesknie do peerelu. ale glownie do czasu ktory sie spedzalo z rodzina na rozmowach.
    • Gość: Swiatlo Bicie w szkole IP: *.easypower.com 17.07.01, 19:02
      No wiec jedna z rzeczy jakie pamietam z PRL to kary cielesne w podstawowce:
      1. Historyk lal na oslep pasem z obraczka. Nawet dziewczyny. Czasami jednak
      szkolne lobuziaki zbierali sie po szkole i spuszczali mu wpierdol. W ogole
      rzadko byl on trzezwy.
      2. Fizyk walil w tylek kijem. Kazal sie ustawic przy jego biurku i walil. Po
      jednym uderzeniu nie mozna bylo usiedziec przez pol lekcji. Ale oprocz tego byl
      to dobry nauczyciel. Dzieki niemu polubilem fizyke. Dobrze tez gral w ping-
      ponga.

      Pozdrowienia
      Swiatlo
      • Gość: adalbert Re: Bicie w szkole IP: *.telia.com 18.07.01, 00:12
        Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

        &#62 No wiec jedna z rzeczy jakie pamietam z PRL to kary cielesne w podstawowce:
        &#62 1. Historyk lal na oslep pasem z obraczka. Nawet dziewczyny. Czasami jednak
        &#62 szkolne lobuziaki zbierali sie po szkole i spuszczali mu wpierdol. W ogole
        &#62 rzadko byl on trzezwy.
        &#62 2. Fizyk walil w tylek kijem. Kazal sie ustawic przy jego biurku i walil. Po
        &#62 jednym uderzeniu nie mozna bylo usiedziec przez pol lekcji. Ale oprocz tego byl
        &#62
        &#62 to dobry nauczyciel. Dzieki niemu polubilem fizyke. Dobrze tez gral w ping-
        &#62 ponga.
        &#62
        &#62 Pozdrowienia
        &#62 Swiatlo

        I ja mam wiele wspomnien na ten temat...
        A jak jest obecnie? Nie ma juz kar cielesnych w podstawowkach? Uregulowano to
        prawnie?
        Pozdrawiam
        Adalbert
    • Gość: Swiatlo Gity IP: *.easypower.com 17.07.01, 19:05
      A pamietacie Gitow z ich grypsowaniem sie. To bylo prawdziwe nieszczescie. To
      byl prawdziwy subsystem. Mozna byc bylo gitem, kiepskim albo areopagiem.
      Mnostwo nieszczescia spowodowali.

      Swiatlo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka