Dodaj do ulubionych

Ta nowa godzina

06.04.05, 12:45
budze sie tylko o wrzasku! ciezko sie przyzwyczaic
Obserwuj wątek
    • aniela Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 12:49
      chodze spac jak juz sciemniaja
      • kanuk Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 13:21
        sciemnosci duchy powstaja. o dwunastej(przed zmiano czasu)
        • aniela Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 13:26
          wykanukales :)
          • viki2lav Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 14:12
            ta dwunasta jest tez dwulicowa baudzo, i polnoc i poludnie..
            • aniela Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 14:42
              i koniec i poczatek
              • viki2lav Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 14:52
                aha, na szczescie za pare miesiecy sie cofniemy i bedziemy o godzinie do
                przodu, niedowiary!
                • aniela Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 14:56
                  znaczy nas i tak rozni godzina chyba?
                  • pieranka Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 15:19
                    E, chyba nie. nie pamiętam
                    • viki2lav Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 15:22
                      miejsce tylko, czas nie... chyba, ze wiek mierzyc bedziem
                      • aniela Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 15:25
                        nosz to po co ja przestawialam zegarek? a moze to bylnie ten samolot co mysle?
                        • viki2lav Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 15:33
                          z komody go przestawilas na regal przecie, nie inaczej
                          • pieranka Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 15:41
                            włóż sobie budzik do czajnika / wiadra metalowego. ręczę za efekt
                            • viki2lav Re: Ta nowa godzina 06.04.05, 16:37
                              a ja za defekt, wiadra. Metalowego.
                              • brezly Re: Ta nowa godzina 12.04.05, 09:08
                                - Wujek, a gdyby nachylenie osi obrotu Ziemi do płaszczyzny ekliptyki było takie
                                jak Urana, to czy sens miałaby zmiana czasu z letniego na zimowy? – Mariola
                                zauważyła że Leon jakby skurczył się razem z dresem. Już wczoraj, zaraz po
                                przyjeździe siostrzeńca zauważyła że Leon niezbyt dobrze znosi tego
                                dziesięciolatka. Wyszli na spacer za chałupę przed kolacją i okazało się że Leon
                                nie tylko nie odróżnia tymotki łąkowej od mietlicy białawej i życicy trwałej,
                                („w piłkie chciałem pograć z gó..arzem na trawie i co z tego wyszło?”) ale
                                nawet nie wie że takie rosną mu pod domem.
                                A Samanta tak nalegała żeby zgodzili się przyjąć na ferie jej grzecznego synka.
                                -Może ci dać Red Bulla z lodówki? – spytała usiłujac rozładować sytuację.
                                -Nie, to ciocia nie wie o szkodliwym wpływie mikroilości aluminium na
                                neurocytokoksozę?
                                -To może kisielku, Heraklitku?
                                - Nie, ja sobię wezmę tych swoich otrębów z bionicznej uprawy, co mam w plecaku,
                                ciociu. Zle znosze te stabilizatory na bazie agaragaru. – Mariola miał wrażenie
                                że Leon jakby uchodził przez zamek w dresie jak dwutlenek węgla z balonu.
                                -Ciociu, balony napełnia się helem – usłyszała w myślach. Leon zasyczal i opadł
                                pod stół.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka