Gość: makary
IP: 193.0.117.*
05.07.02, 17:38
Bardzo ładnie się bawiła redakcja "GW" prowadząc akcję demonizowania
zwolenników lustracji, ale coś po aferze z Maleszką nabraliście wody w usta.
Trochę nieładnie tak milczeć. Nie ma sprawy?
Według publikacji Tygodnika Powszechnego z 2001 Maleszka-Ketman był tzw.
agentem wpływu, dezintegrował środowisko opozycji krakowskiej, nadto zamieszany
był w obserwację i donosy na Staszka Pyjasa. I co? Paranoja? Obsesje spiskowe?
Oszołomstwo?
Pani też zaangażowana była w akcję antylustracyjną. Czy w dalszym ciągu popija
pani kawkę z Leszkiem i pokpiwa z psychopatów z prawicy?