Dodaj do ulubionych

Cichy Kacik

11.07.02, 14:26
Cichy Kacik to spokojne miejsce. Se tu siadlem z tequila w lapce i popijam. Na
zyczenie dziele sie nia (pierwszy w kolejce byl mmpm)nie pytajac jej o zdanie.
Sa i lemonki, jest i sol .

W razie cus sa i inne drinki, dla kazdego cos smacznego...

Baloo
Obserwuj wątek
    • basia! Re: Cichy Kacik 11.07.02, 14:41
      do tequili zawsze chętnie się przysiądę;):)

      dla oxa jak zwykle bawarka mietowa.Nie ma go,ale jak się zjawi ,to nie będzie
      Wam tą bawarką głowy zawracał w środku imprezy;)
      • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 14:49
        Spoko spoko. Jest termosik z goraca i drugi z mrozona bawarka mietowa dla Oxa.
        A Tobie co nalac ?
        • basia! Re: Cichy Kacik 11.07.02, 14:59
          tequila oczywiście! już sól zlizałam ,i plasterek cytrynki trzymam :)
          • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:12
            Prosze. Voila !
            Przy okazji mam pytanie : Czy sprawdzalas dzis swoj golebnik ?
      • e.silver Re: Cichy Kacik 11.07.02, 14:49
        Dzień dobry!
        Czy mozna dostać coś mocno znieczulającego, co pozwoliłoby mi bardzo szybko
        zamknąć dzisiejszy dzień?
        • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:06
          Oczywiscie. Dla znawcow i Prawdziwych Dam mamy najczystszy spirytus.
          • e.silver Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:08
            aha ;)))) doleję mu coś pomarańczowego dla zamaskowania tylko :)
            • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:56
              Eee. Zwracam Ci uwage, ze cenny trunek marnujesz dolewajac don jakies kolorowe
              swinstwa.
    • maga34 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:04
      Dobrze ten kącik zamaskowałes Baloo ;))
      przedzieram się, a tu ciagle napisy, że niedostepny lub nie istnieje, ale się nie poddałam i przez starą
      plażę idę. Niosę pomarańcze i cynamon, czy znajdzie się złota tequila ?
      :))
      • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:09
        Maga, a zebys Ty wiedziala, ile trudu kosztowalo mnie urzadzenie tego kacika ...
        tez naokolo szedlem, przez stara plaze, w dodatku taszczac ten caly majdan.

        Ale jest wszystko. Nalewam. ;oD
        • chris_45 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:24
          kurcze, dajcie się napić...
          ciur mnie wysuszył
          • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:28
            Moj tez gdzies sie tu paleta ... ale juz postawilem ochroniarza na bramce.

            Pytam sie grzecznie : Czego ? Pan sobie zyczy .. i czy z lodem ma byc ?

            ;oDD
            • chris_45 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:34
              Łyskacz & soda + lód, dużo lodu......
              Baloo jesteś WIELKI !!!
              • _tequila_ Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:37
                czy moze mi ktos rzucic mi pomaranczke i troche cynamonu?
                • maga34 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:41
                  juz podrzucam, ale nie wiem czy w porę doleci :))
              • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:58
                chris_45 napisał(a):

                "Baloo jesteś WIELKI !!!"
                Wiesz Chris, fajnie sie Ciebie czyta ;oDDDDDD

                Tylko nie po rekach, bo sie latwo pesze ... ;oD

      • piotr_c Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:32
        Witajcie, musi co komus zależy abśmy nie mogli się spotkać :) też wiele przepaści
        i chaszczy przeszedłem aby wyśc na plaży brzeg. Moge się podzielic mym obiadkiem,
        nienajgorsze pierogi z jagodami.
        tak na marginesie może ustalmy : czy ta woda przed nami to słodkie jezioro czy
        też słone morze?
        • maga34 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:37
          zdecydowanie słone morze :) i plaża obowiązkowo z muszelkami
          a na pierogi chetnie bym się załapała, bo zmęczonam okrutnie, same przeszkody dzis na drodze :)
          • Gość: MMPM Re: Cichy Kacik IP: 158.75.15.* 11.07.02, 15:42
            Na deser mam coś smacznego - wafelki w czekoladzie. Komuś podać?
          • piotr_c Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:43
            No to łap się za widelec i do dzieła. Nalać ci chłodnej zielonej herbatki?
            • maga34 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:44
              poproszę :)) może mnie trochę uspokoi

              M. wafelki na deser też chętnie schrupię
              • Gość: MMPM Re: Cichy Kacik IP: 158.75.15.* 11.07.02, 15:47
                No to proszę! Całkiem apetycznie wyglądają...:-)
    • Gość: MMPM Re: Cichy Kacik IP: 158.75.15.* 11.07.02, 15:39
      Z boczku przycupnąłem i też się raczę, ale chyba mi się już kończy... Dolewkę
      poproszę!:-)
      • chris_45 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:45
        puśćcie cichutko Skowrońskiego....
        aha, nie macie....
        a ja, kurcze, już mam...
        i to dzięki plaży... i internetowi... po 30 latach czekania... :)))))))
        • _tequila_ Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:47
          Uciekly mi dwa golebie - mozecie sprawdzic czy nie schowaly sie u Was w
          skrzynkach?


          • mmpm Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:51
            Do mnie nic jeszcze nie doleciało...
          • piotr_c Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:52
            U mnie był jeden. Rysopis: 2 skrzydła, 2 silniki, srebrny, różowa d... na przedzie
            • mmpm Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:06
              O, desant już dotarł! :-)
    • piotr_c Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:48
      To w takim razie drugie pytanie geograficzne. Jeśli to jest morze to co jest po
      drugiej stronie?
      A może my siedimy na wyspie, na środku wielkiego oceanu, na płaskim dysku
      niesionym na grzbietach 4 słoni , stojacych na skorupie wielkiego żółwia ?
      • maga34 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:51
        skorupa wielkiego żółwia bardzo mi odpowiada :) ta wersja brzmi najbardziej prawdopodobnie
        • piotr_c Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:56
          Mnieteż sięto wydawało logiczniejsze.

          Chris, czy twój jacht jest na chodzie? Może podpłyniemy do krawędzi dysku i
          wyślemy kogoś na linie aby zobaczył co jest pod spodem?
          • chris_45 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 15:59
            Hej, to był jacht Westina...
            ja tylko próbowałem trochę sterować... :)
            • mmpm Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:01
              I gdzieżeśmy dopłynęli? Miały być Kanary, a na jakiejś mieliźnie utknęliśmy...
              Która teraz żółwią skorupą się okazuje...
            • maga34 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:02
              pod żółwiem to już chyba tylko grunt...grząski
              • chris_45 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:03
                wiecie co ?
                my są w Truman Show !
                • mmpm Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:04
                  chris_45 napisał:

                  > wiecie co ?
                  > my są w Truman Show !

                  Hej, hej, patrzcie!!! To ja macham do Was rękami!
    • aniela_ Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:03
      cichy kacik w godzinach pracy??
    • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:04
      Skandal ! Gdzie jest bramkarz i za co ja mu place ? Sie pytam...
      zeby mnie z mojego wlasnego Cichego Kacika jakis ciuras buraczany wyciagal,
      tego nie scierpie !!!

      Piotrze, wychylilem sie kiedys za krawedz dysku i ujrzalem podpierajace go
      cztery wielkie slonie. I one chyba wlasnie na tym Wielkim Zolwiu staly ...

      Dalej moj wzrok nie siegal, wiec siegnalem ja i wymacalem jeszcze wiekszy
      Ocean, niz ten nasz ;oD
      • the_ladybird Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:05
        A wodospad krawędziowy Cię nie porwał przypadkiem?
        • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:07
          Nie. W tym miejscu , do ktorego dotarlem, Wody zakrecaly sie w petle, razem z
          czasoprzestrzenia.
          • the_ladybird Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:08
            To nie wody. To linka, jaka mieszkańcy krawędzi opasali świat. Żeby wyłapywać to,
            co chce z niego spaść. Całkiem nieźle się urządzili, wiesz?
            • piotr_c Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:22
              Tak właśnie myślałem sobie , kto tu jeszcze na Plaży ta miłą serię książeczek
              czytał ?

              Baloo a wiesz że była nawet wyprawa w celu zbadania płci rzeczonego żółwia?
              • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:24
                Piotrze, cos mnie chyba ominelo .. ksiazeczek owych nie kojarze. No i co z ta
                plcia ?
                • the_ladybird Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:26
                  Książeczki są najlepsze na świecie. Jestem ich ulubieńcem :)))
                  • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:28
                    Jakie ksiazeczki, na Mrecka cien ! Moze mi ktos wyjasni ?
                  • piotr_c Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:36
                    Właśnie wczoraj skończyłem Panowie i Damy. Czytałaś?
                • piotr_c Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:35
                  Książeczki o których mowa to długa seria opowieści pana Pratcheta. Fantasy +
                  podwójna porcja humoru posypana szczypyą absurdu, dziejąca się na takim właśnie
                  magicznym świecie. Jeśli jesteś zainteresowany to jestem skłony zaopatrzyć cię w
                  parę tomów ( na jakiś czas oczywiście :) )
                  O ile pamietam sprawa płci żółwia pozostał nierozstrzygnięta ( zbyt krótka
                  lina ) ale szykuje się kolejna wyprawa.
                  • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:56
                    Dzieki Piotrze, nie bede Ci klopotu sprawial, bo ze wzgledu na pola, lasy,laki
                    i gory, mogloby to byc trudne i kosztowne. Sam natomiast wybiore sie na lowy u
                    siebie. Jakies namiary ?
    • mmpm Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:24
      Baloo, gdzie te hostessy? Dawno szklaneczkę wysączyłem, a nikt nie dolewa...
      • baloo1 Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:26
        Kroliczki! Co jest ? Dlugo kolega M. ma tak o suchym pysku siedziec ?!!

        Przepraszam Cie, MMPM, wiesz, jak dzis trudno o dobry personel :o(
        • mmpm Re: Cichy Kacik 11.07.02, 16:30
          O, od króliczków to nawet wodę wypiję...
    • Gość: MMPM Re: Cichy Kacik IP: 158.75.15.* 11.07.02, 18:04
      No tak! I może to ja mam po imprezie posprzątać???
      • baloo1 Re: Cichy Kacik 12.07.02, 01:39
        Przyszedlem w nocy i zasypalem to wszystko piaskiem. Wyglada jak piekna
        nadmorska wydma.
    • the_ladybird Re: Cichy Kacik 12.07.02, 08:48
      piotr_c napisał:
      > Właśnie wczoraj skończyłem Panowie i Damy. Czytałaś?

      Nie czytałam! Oj, chyba czeka mnie wyprawa do księgarni. Tym bardziej, że
      ostatnio zobaczyłam, że gdzieś zniknęły mi moje ukochane "Piramidy" :(

      A to dla Baloo:

      Z koloru magii:

      "Rincewind pędem dotarł pod >>Rozbity Bęben<< i zderzył się z człowiekiem, który
      szybko i tyłem wychodził przez drzwi. Pośpiech obcego tłumaczyła w pewnym stopniu
      włócznia w jego piersi. Zacharczał głośno i padł martwy u stóp maga"

      "Ślepy Io otrzymał swoje imię, ponieważ w miejscach, gdzie powinien mieć
      oczodoły, były tylko dwa obszary gładkiej skóry. Oczy, których posiadał niezwykłą
      liczbę, prowadziły własne, częściowo niezależne życie. Kilka z nich unosiło się
      właśnie nad stołem."

      Mort:

      [w domu maga] "Przestronne, niskie pomieszczenie za drzwiami bylo mroczne,
      posępne i pachniało głównie kadzidłem, ale też trochę gotowaną kapustą, niepraną
      bielizną, i ogólnie człowiekiem, który ma zwyczaj rzucać skarpetkami o ścianę, a
      potem nosić te, które się nie przykleją."

      [z jadłospisu w najlepszych żeberkach Hargi]
      "embriony ptaków nielotów, mielone organy w powloce jelit, plastry ciała świń czy
      bulwy bylin przypalane w zwierzęcym tłuszczu; w ich gwarze określa się je jako:
      jajka, kiełbasę, bekon i frytki."


      • baloo1 Re: Cichy Kacik 12.07.02, 10:59
        Biedronko , rozumiem ze chcesz mnie zachecic do lektury ? Ulegam presji i pojde
        do ksiegarni, tym bardziej, ze Piotr tez pogania ;o)

        Piotr_c : odpowiedz wyslana.
        • the_ladybird Re: Cichy Kacik 12.07.02, 11:08
          Idź, idź, a jedyne, na co powinieneś uważać, to aby był to oryginał lub polskie
          tłumaczenie by Piotr Cholewa (zastanawiająca zbieżność nazwisk...)

          Właściwie to nie była zachęta a jedynie próbka humoru. Zachęta będzie teraz (też
          z koloru magii):

          Dwukwiat do Rincewinda:
          „ – Ależ ja nie podejmuję ryzyka. Najbardziej chyba ekscytującym zdarzeniem w
          moim życiu było przewrócenie kałamarza. Ja wyceniam ryzyko. Dzień po dniu. Czy
          wiesz, jaka jest szansa, że nie spłonie dom w dzielnicy Czerwonego Trójkąta Bes
          Pelargic? Pięćset trzydzieści osiem do jednego. Sam to wyliczyłem – dodał z
          odcieniem zawodowej dumy.
          – A po… – Rincewind usiłował stłumić beknięcie. – Po co?
          – Po… – Dwukwiat urwał. – Nie umiem wyrazić tego w trob. Be Trobi chyba nie mają
          na to określenia. W moim języku nazywamy to… – wyrzucił ciąg obco brzmiących
          sylab.
          – >>Tu–bez–pieczeni<< – powtórzył Rincewind. – Zabawne słowo. Co to znaczy?
          – Wyobraź sobie, że masz statek wyładowany, powiedzmy, sztabami złota. Może go
          zatopić sztorm, mogą go zdobyć piraci. Nie chcesz, by tak się stało, więc
          wykupujesz >>po–lisie tu–bez–pieczeni<<. Ja wyliczam szanse, że nie utracisz
          ładunku, opierając się na danych pogodowych i raportach aktywności piratów przez
          ostatnie dwadzieścia lat, potem dodaję odrobinę, a potem płacisz mi sumę opartą
          na tych wyliczeniach…
          – I dodanej odrobinie… – wtrącił Rincewind, z powagą grożąc palcem.
          – A kiedy stracisz ładunek, refinansuję Ci to.
          – Relaksujesz?
          – Płacę Ci wartość ładunku – wyjaśnił cierpliwie Dwukwiat.
          – Rozumiem. Jak na wyścigach, co?
          – Chodzi Ci o zakład? Tak, to trochę podobne.
          – I zarabiasz pieniądze na tym >>tu–bez–pieczeni<<?
          – Gwarantuje zwrot inwestycji.
          Otulony złocistą aurą wina, Rincewind próbował sobie wyobrazić >>tu–bez–
          pieczeni<< w warunkach Okrągłego Morza.
          – Nic nie zrozumiałem z tego >>tu–bez–pieczeni<< – oświadczył stanowczo. – Magia
          owszem. Magię rozumiem.
          Dwukwiat uśmiechnął się.
          – Magia to jedno, a >>odbity–głos–podziemnych–duchów<< to coś całkiem innego –
          stwierdził.
          – So?
          – Co?
          – To śmieszne słowo – wyjaśnił niecierpliwie Rincewind.
          – >>Odbity–głos–podziemnych–duchów<<?
          – Nigdy nie słyszałem.
          Dwukwiat spróbował wytłumaczyć.
          Rincewind spróbował zrozumieć.
          […]
          – Niech to piekło pochłonie! – pomyślał Rincewind. – On żyję! I ja też. Kto by
          przypuszczał? Może coś jest w tym >>odbitym–głosie–podziemnych–duchów<<?
          Nie było to wygodne określenie. Rincewind próbował dopasować język do trudnych
          zgłosek, jakie tworzyło słowo w mowie Dwukwiata.
          – Ekolomia? – Spróbował. – Ekro–gnozja? Echo–gnomia?
          To wystarczy. Brzmiało zupełnie podobnie”

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka