tiresias 21.08.02, 16:06 od 10 lat nie jem wołowiny ani wieprzowiny. zamierzam przestać jeść ryby i drób i ograniczyć się do samych rzeczy zielonych:). proszę o rady zdrowotne ew. kulinarne. smacznego Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ignatz Re: nowa dieta - nowe życie 21.08.02, 16:13 Zdrowotne? Psychiatra, rzecz jasna. Żartowałem. Czemu nie jesz mięsa? Odpowiedz Link Zgłoś
_tequila_ Re: nowa dieta - nowe życie 21.08.02, 16:13 o! ja tez nie jem czerwonego mięcha... ale z ryby chyba nigdy nie zrezygnuje Tires jak cos ugotujesz to poczestuj bo ode mnie dobrą rade kuchenną dostaniesz jedną: jepiej nie wchodz do kuchni :) Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: nowa dieta - nowe życie 21.08.02, 16:21 nie jem mięsa bo kiedyś zamieszkałem z taką co nie jadła i trudno było samemu tłuc schabowego...:) a co do ryb, to znowu czytam, że zachowują się w wodzie jak takie filtry metali ciężkich (coś jak marchewki uprawiane w nieodpowiednich miejscach, np. przy autostradzie albo hucie cynku i żelaza)i pełno w nich świństw... nawet o moich ulubionych łososiach przeczytałem, że to już nie są te dzielne, dzikie, norweskie czy inne łososie z rozwianymi grzywami, nieposkromione, ale po prostu hodowlane z farm morskich jak prosiaki, to mi bochny opadły - nie wierzę we wszystko co czytam ale problem jest, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: nowa dieta - nowe życie 21.08.02, 16:24 Rozumiem, że będziesz jadł jedynie dziko rosnące brokuły i marchewki z rozwianymi grzywami... czy te z rolniczych kombinatów, pełne chemikaliów, przy których odpady z huty to witaminki? Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias gastrologia 21.08.02, 16:27 no tak, ale podobno sam, stosunkowo krótki cykl 'życia' takiej rośłiny, powoduje że jest mniej toksyczna.. i przyzwoiciej zachowuje się w przewodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: gastrologia 21.08.02, 16:35 No, na przykład ten jabłka z 10-letniej jabłoni. Ale niech Ci będzie - ja za żadne skarby nie dam sobie odebrać krwistego steku, większego od rakiety tenisowej, albo z porządnego tatara... mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: gastrologia 22.08.02, 11:39 ale te jabłka nie mają 10 lat tylko kilka miesięcy, nie? a propos krwistego steku, we wczorajszej GW ciekawy artykuł o toksoplazmozie! wspomnieli, że częstym źródłem zakażenia są, uwaga, 'krwiste steki'. a potem taki zarażony ma problemy z prowadzeniem samochodu.... Jak tam u Ciebie, drogi ignatzu, hołek czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: gastrologia 22.08.02, 12:18 Pekkola, Vaatanaen, Sainz czy inny Lauda to mi z reki jedzą. Poza tym, z jabłakami to troche jak z płodami - skoro świetnie filtrowana krew płodu zostaje zarażona wirusem np. HIV, to czemu nie wiadomo jak filtrowane płyny drzewa nie sprzedadzą jabłuszku swoich "najcenniejszych" skarbów? A toksoplazmoza - primo nie wszyscy ją mają, a i nie u wszytstkich chorych da właśnie takie objawy. Odpowiedz Link Zgłoś
_tequila_ Re: nowa dieta - nowe życie 21.08.02, 16:29 ja troche uodpornilam sie na zle wiadomosci i dzialam bardzo selektywnie: jak cos mi bardzo smakuje (a przyznasz ze najsmaczniejsze sa te najmniej zdrowe rzeczy) to nie nie powstrzyma mnie byle wzmianka o zawartosci olowiu i innych ciezkich metali itp... Calkiem przejsc na diete roslinna? O nie! Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: nowa dieta - nowe życie 21.08.02, 16:24 _tequila_ napisała: > o! ja tez nie jem czerwonego mięcha... ale z ryby chyba nigdy nie zrezygnuje > > Tires jak cos ugotujesz to poczestuj bo ode mnie dobrą rade kuchenną dostaniesz > > jedną: jepiej nie wchodz do kuchni :) tu się mylisz! mógłbym Ci zrobić kiedyś moje ulubione Mexico - kurczak z fasolą (na ostro - różne fasolki, czarne czerwone i białe, kurczak na drobno + cebulka + sos dobry z pomidorów) + oczywiście szklana tekilki na zapitkę, to byś płakała ze szczęścia... niestety, nie będę już jadł kurczaków.. Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: nowa dieta - nowe życie 21.08.02, 16:23 uważaj na tros swój tylko <delikatnie zaznacza swą obecność Ziri, niepewna, czy tiresias jada podroby oraz inne mięsa latające, czy też nie> Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias tors-szmors 21.08.02, 16:25 a w chianch jedzą jaskóły (chyba w formie zupy)): a tors mi chyba wyszczupleje, nie?, latynoski Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: tors-szmors 21.08.02, 16:41 idę ugotować głąba kapuścianego na nowej drodze życia. trzymajcie kciuki bochnami. jutro opowiem:( Odpowiedz Link Zgłoś
ugugunana Life after Death... 22.08.02, 10:56 tiresias napisał: > idę ugotować głąba kapuścianego na nowej drodze życia. trzymajcie kciuki > bochnami. > jutro opowiem:( > > Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias mniej zryć 22.08.02, 11:35 Ugu-król:) a TY co jadłeś dzisiaj na śniadanie? dwie grube kromy komiśniaka ze słoniną i cebulą? Odpowiedz Link Zgłoś
basia! Re: kanibalizm? 22.08.02, 11:37 czy odżywianie się samą miłością ,to już kanibalizm? Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias lala mądrala 22.08.02, 11:43 basio, co do miłości trzeba by zapytać wczorajszej Lali bo tylko tym żywi się to energiczne dziewczę, nic w międzyczasie nie pijąc! aha, jeszcze piaseczek.... Odpowiedz Link Zgłoś
basia! Re: lala mądrala 22.08.02, 11:47 tiresias napisał: > basio, co do miłości trzeba by zapytać wczorajszej Lali bo tylko tym żywi się > to energiczne dziewczę, nic w międzyczasie nie pijąc! > aha, jeszcze piaseczek.... > Odpowiedz Link Zgłoś
basia! Re: mniej zryć 22.08.02, 11:39 ja czesto jem to co niezdrowe,a potem to co zdrowe np.piję zieloną herbatę...bilansuje mi się chyba ,bo czuję się dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
ugugunana Żryć odpowiednio... 22.08.02, 12:10 tiresias napisał: > a TY co jadłeś dzisiaj na śniadanie? > dwie grube kromy komiśniaka ze słoniną i cebulą? Muszę Cię rozczarować: ok. 8 - porządny kubas kakao z 3-ech łyżeczek ok. 9 - kefir prosto z plastikowego pojemnika 180g. ok. 10 - standardowy kubek napoju jabłkowo - miętowego ??? - o holender właśnie sobie uświadomiłem, że od 2-óch godzin nic nie jadłem! Lecę coś spałaszować... Ostatnio jak wyciągałem z lodówki kefir, mignęły mi Berlinki... Wiem, wiem - to tylko zmielone świńskie wymiona, ale ja od dziecka mam słabość do cycków pod każdą postacią... Witam Towarzysza w świecie żywych! Przy zielonej diecie nie wróżę jednak długiego żywota - to bardzo wyrafinowana forma samobójstwa... Podziwiam samozaparcie w samounicestwianiu... Czekam na dramatyczne relacje... PZDR. ---------------------- "Konsument mówi, że je aby jeść..." Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 12:25 ugugunana napisał: > Lecę coś spałaszować... Ostatnio jak wyciągałem z lodówki kefir, mignęły mi > Berlinki... Wiem, wiem - to tylko zmielone świńskie wymiona, ale ja od dziecka > mam słabość do cycków pod każdą postacią... > > Witam Towarzysza w świecie żywych! Przy zielonej diecie nie wróżę jednak > długiego żywota - to bardzo wyrafinowana forma samobójstwa... Podziwiam > samozaparcie w samounicestwianiu... Czekam na dramatyczne relacje... Macie moje poparcie, obywatelu. Człowiek nieświnia, wszystko zje. Natura wyposażyła nas w kły i uzywać ich musimy. A weganizm i wegetarianizm to tylko chwilowa pomyłka naukowców - tak jak teoria flogistonu, kamienia filozoficznego czy też kołowych orbit planet. A propos berlinek czy innych parówek - moja teoria jest taka, że to namoczony paier toaletowy+smalec+kechtup+emulgator(do zmieszania wody ze smalcem) w odpowiednich proporcjach.( Pasztetową robi się tak samo, ino bez ketchupu.) Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 12:28 ignatz napisał: > żyła nas w kły i uzywać ich musimy. A weganizm i wegetarianizm to tylko > chwilow a pomyłka naukowców - tak jak teoria flogistonu, kamienia > filozoficznego czy te ż kołowych orbit planet. a Freud na wszystkie dolegliwości zapisywał bodajże morfinę. w pełni zgadzam się z Ignatzem. żadna skrajność nie jest dobra :) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 12:31 Żadna oprócz mojej :) Proponuję założyc sektę metarian - będziemy jedli tylko mięso, z produktów roslinnych dozwolone będą tylko makaron, ziemniaki i chleb, oraz olej do smażenia. Będzie też ruch radykalny - metanie. CI to nawet chlebka i ziemniaka do geby nie wezmą. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 12:49 drogie hobby. szczególnie w wersji ekstremalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 13:21 Żeby zaoszczędzić, można jeść na surowo. Tak będą robić metanici. Odpowiedz Link Zgłoś
ugugunana Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 13:31 ignatz napisał: > Żeby zaoszczędzić, można jeść na surowo. Tak będą robić metanici. Aby zredukować maksymalnie koszta - można na mięso zapolować... Tak robią metawietanie... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 13:33 Wiesz, ile trzeba mieć forsy, żeby polować? Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 13:37 Autometawianie rozwiązali problem niejako wewnętrznie... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 13:38 A ja słyszałem o takiej babie, co sie odzywiała energią słoneczną. Było w Teleexpresie. TO jest coś! Odpowiedz Link Zgłoś
ugugunana Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 13:49 ignatz napisał: > A ja słyszałem o takiej babie, co sie odzywiała energią słoneczną. Taka to nie ma problemu z nocnym podjadaniem... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Żryć odpowiednio... 22.08.02, 14:06 ALbo właśnie ma - żeby jej nie złapali... Odpowiedz Link Zgłoś
ugugunana Gołymi ręcyma... 22.08.02, 13:47 ignatz napisał: > Wiesz, ile trzeba mieć forsy, żeby polować? Wystarczy odrobina sprytu i refleks - zwierzyna teraz nie jest tak czujna jak kiedyś... Gołębie ociężałe od rozwodnionych bagietek, wiewiórki ufne jak małe dzieci, małe dzieci ufne jak wiewiórki, ślimaki powolne jak muchy w smole, żaby otumanione ściekami, psy to nasi najlepsi przyjaciele, ludzi pełno po ulicach się kręci... E tam, z głodu się nie umrze... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Gołymi ręcyma... 22.08.02, 14:03 No to byś się naciął tą wiewiórką. Wiewiórki i krety to bezobjawowi nosiciele wścieklizny. Nie powinno się ich jeść, chyba że się lubi bolesne zastrzyki w brzuch. Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Re: Gołymi ręcyma... 22.08.02, 14:10 bezobjawowi!? podstępne gadziny; a na takie milusie futrzaki wyglądają Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: Gołymi ręcyma... 22.08.02, 14:17 podobno teraz już nie dają w brzuch. mówili w radio. żeby się właśnie nie bać w razie co, bo już dają w żyłę. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Gołymi ręcyma... 22.08.02, 14:19 Hurra! Dają w żyłę!!! Ile za działkę? Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: Gołymi ręcyma... 22.08.02, 14:22 pogryzienie przez wściekłego królika. Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Re: Gołymi ręcyma... 22.08.02, 14:24 aaa, to misiania na haju te wszystkie historyjki pisze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Gołymi ręcyma... 22.08.02, 14:27 na dziadka wołali we wsi - Witkacy idź do pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
ellen Re: Gołymi ręcyma... 22.08.02, 14:32 osobiście uraz mam do Witkacego trochę mi przeszło jak zobaczyłam, że urodził się w budynku, gdzie uczęszczam na zajęcia fytnesu Odpowiedz Link Zgłoś