Dodaj do ulubionych

Z pamiętniczka Misiani

22.08.02, 08:50
Czwartek, 22 sierpnia. Mój drogi pamiętniczku wszyscy faceci to dranie.
Najpierw zabajerują że na zielono i na zielono zielono zostanę (znaczy na
zawsze) a potem ja musiałam nagle iść na służbowy obiad a on znika i w ogóle
pisze jakieś oświadczenia że już nie wraca, typowy facet, nie powie od razu,
że tylko o jedno mu chodziło - o pitolenie, ale bierze i znika bez słowa ja
się chyba zabiję. A jedzenie nam podali takie sobie i myślę że lepiej było tu
zostać to on by powiedział że odchodzi ale ja mu na to bym wtedy mogła
powiedzieć To idź sobie, nie zależy mi. A tak to wziął i poszedł i nawet się
ładnie nie pożegnaliśmy. Eeech te chłopy!
Obserwuj wątek
    • e.silver Re: Z pamiętniczka Misiani 22.08.02, 08:57
      Biedactwo :(
      • chris_45 Re: Z pamiętniczka Misiani 22.08.02, 08:59
        to wszystko prawda
        ale nie każdego faceta to dotyczy :)
        • ellen Re: Z pamiętniczka Misiani 22.08.02, 09:04
          Psycholog radzi:
          Droga Misianiu, jesteś jeszcze bardzo młoda i nie powinnaś zanadto brać sobie
          do serca miłosnych niepowodzeń. Nastoletni chłopcy zwykle zachowują się
          nieprzewidywalnie i stałość ich nie cechuje. Jeśli Twój przyjaciel wyjechał
          tylko na jakiś czas - wróci i wtedy sobie wszystko wyjaśnicie, jeśli zaś na
          stałe - nawet nie zauważysz, jak o nim zapomnisz.
          • misiania Re: Z pamiętniczka Misiani 22.08.02, 09:08
            Doooobrrreee! Ellen, gdybym mogła, to bym Ci zieleń zintensyfikowała!! :)))
            • ellen Re: Z pamiętniczka Misiani 22.08.02, 09:11
              Hyh
              wszystkie problemy rozwiązuję, szybko i skutecznie!
              oprócz finansowych i własnych oczwyiście :-)
    • Gość: LALA__ Re: Z pamiętniczka Misiani IP: 212.244.179.* 22.08.02, 09:11
      misianku....Ty lepij nałóż troszkę różu na policzki zeby zielonego nie było
      widac i pędz szybciutko w miasto....tylu fajnych chłopców łazi!!!!!...szybko
      zapomnisz o nastolatku który rozkochał i porzucił!!! :-P
    • basia! Re: opinia czytelnika 22.08.02, 09:22
      słuchaj,a móże on to z zazdrościł tego obiadu? no wiesz..Ty na obiad ,a on
      kanapki ...
      • the_ladybird Re: opinia czytelnika 22.08.02, 09:26
        Basia :)
      • misiania Re: opinia czytelnika 22.08.02, 09:26
        Kurczę o tym nie pomyślałam! By powiedział, bym się podzieliła... Ale naprawdę
        takie sobie było, więc może by zwiał jeszcze prędzej, hi, hi, hi!
        • baloo1 Re: opinia czytelnika 22.08.02, 09:49
          gdybys mu powiedziala, ze mu w trojakach obiad przyniesiesz , to moze by
          zostal .... a tak - klops.
          • ellen Re: opinia czytelnika 22.08.02, 10:08
            W dwojakach do czworaków chyba?
            • misiania Re: opinia czytelnika 22.08.02, 10:09
              Aha - na bicyklu
              • the_ladybird Re: opinia czytelnika 22.08.02, 10:17
                albo na motorowerze.
                • tiresias nareszcie 22.08.02, 11:49
                  Droga misianiu,
                  w imieniu własnym i szerokich rzesz pragnę podziękowac za pierwszy wpis,
                  lektura doskonała a przede wszystkim pouczająca ..
                  wiele pytań ciśnie mi sie na latynoskie usta ale poczekam aż nabrzmieją
                  (pytania) i wtedy wywalę
                  czyta się jak kiedys magazyn "Jestem" (z racji wieku nie możesz tego pamiętać)
                  w którym zawsze były fajne listy
                  do dziś pamietam jeden, mniej więcej tak to szło:
                  "Droga gazeto. Mam 16 lat i od niedawna mam chłopca. Kiedy jesteśmy sami, on
                  chce mnie całować 'tam'. Czy jest zboczony?"
                  Kocham ją i tego chłopca. (a może jest?)
                  czekam z wypiekami wszędzie (tam też) na Ciąg Dallszy...
                  • ellen Re: nareszcie 22.08.02, 11:51
                    Tiresias, nie mówiłeś nigdy, że kochasz jakiegoś chłopca. Chcesz o tym
                    porozmawiać?
                    • tiresias Re: nareszcie 22.08.02, 11:55
                      napiszę o tym, dobrze?
                      trudno jest mi mówić...
                  • the_ladybird Re: nareszcie 22.08.02, 11:52
                    He, mi się też przypomniał jeden (a szczególnie odpowiedź redakcji):
                    "droga redakcjo! mam 14 lat i miałam już 38 chłopaków...." (chodziło o seks)

                    odpowiedź redakcji:
                    "najbardziej zaszokowało nas to, że liczysz tych chłopaków" :D
                    • misiania Re: nareszcie 22.08.02, 12:05
                      Aha - a koleżanka od jakiegoś korespondencyjnie poznanego (się
                      mówiło "zapoznanego") chłopaka dostała list, w którym tenże chłopak dopytuje
                      się "co ci szkodzi na przeszkodzi żeby przyjechać do Krakowa?" a list kończył
                      się życzeniami "bądź zdrowa jak dąb". To był list na serio...
                      • ellen Re: nareszcie 22.08.02, 12:10
                        Ja to głównie z Rosjanami korespondowałam. Wymuszała to na nas nasza
                        rusycystka. Przysyłali znaczki metalowe do wpianania w klapę i pocztówki różne.
                        • the_ladybird Re: nareszcie 22.08.02, 12:31
                          ja mogłam z Czechami. Po rosyjsku, ofkoz :)
                          Oni też musieli korespondendować po radziecku
                          • the_ladybird Re: nareszcie 22.08.02, 12:32
                            taki mały bunt.
                            na miarę podstawówki.
                        • e.silver Re: nareszcie 22.08.02, 12:34
                          Moja rusycystka wymusiła na klasie zaprenumerowanie "Wiesiełyjech karinek" :) z
                          których następnie przerabialiśmy ok 1 strony historyjek obrazkowych.
                          Były świetne dla młodszego rodzeństwa do darcia w strzępy :))
                          • the_ladybird Re: nareszcie 22.08.02, 12:37
                            taaa... człowiek to takie dziwne zwierzę. Wystarczy kazać coś zrobić, a zrobi
                            wszystko, ale to dosłownie wszystko, żeby tego nie zrobić :)
                            ale pamiętam, że te rosyjscie gazety były dużo bardziej kolorowe i na lepszym
                            papierze, niż nasze :(
                            • e.silver Re: nareszcie 22.08.02, 12:40
                              niektóre tak, ale akurat kartinki odznaczały się fatalną jak na mój gust grafiką
                              • the_ladybird Re: nareszcie 22.08.02, 12:42
                                takich szczegółów nie pamiętam. Nam były wypożyczane na 40 minut lekcji, po
                                czym należało je oddać w stanie niepogorszonym. za pogorszenie groziły straszne
                                kary.....
                              • misiania Re: nareszcie 22.08.02, 12:42
                                Czy to w Kartinkach były płyty z piosenkami? Takie jakby z grubej, niebieskiej
                                folii?
                                • e.silver Re: nareszcie 22.08.02, 12:46
                                  raczej nie :) te co ja miałam były dość wiotkie :)

                                  tak sobie przypominam, że na koniec szkoły rusycystka zabrała się za naukę
                                  języka angielskiego, ciekawe co teraz robi i czy go teraz uczy i każe kupować
                                  dla odmiany np Newsweek ;)
                                  • misiania Re: nareszcie 22.08.02, 12:52
                                    my bardzo lubiliśmy naszą rusycystkę w liceum. ciągle jej dzieci chorowały, a
                                    jak byliśmy w IV klasie to dodatkowo zaszła w ciążę i prawie jej nie było przez
                                    cały rok!! Chcieliśmy tym dzieciom kupić czekoladę w podzięce, ale jakoś pomysł
                                    zanikł..
                                    • e.silver Re: nareszcie 22.08.02, 12:59
                                      Ja w liceum miałam juz angielski, prowadzony przez anglistkę o wdzięcznym
                                      przezwisku odimiennym "Mary".
                                      Odznaczała się rewelacyjnym makijażem w postaci błękitnych cieni na powiekach.
                                      • misiania Re: nareszcie 22.08.02, 13:01
                                        Ja jestem strasznie stara :)) - miałam i rosyjski i angielski...
                                        • the_ladybird Re: nareszcie 22.08.02, 13:09
                                          a ja i rosyjski i niemiecki. a rok młodsi mieli dwa dowolne spośród
                                          angielskiego, francuskiego, niemieckiego i rosyjskiego do wyboru :(
                                    • the_ladybird Re: nareszcie 22.08.02, 13:04
                                      a ja jak sobie przypomnę rosyjski w LO... brr...
                                      najgorsze były konstrukcje, czytanie, opowiadania, ćwiczenia... no tak.
                                      wszystko było najgorsze :)

                                      konstrukcje - to - dla niewtajemniczonych - tłumaczenie skomplikowanych zdań z
                                      polskiego na rosyjski. na początku lekcji pani zawsze brała kilka osób, sadzała
                                      w ławce i dawała kilka zdań do przetłumaczenia :)
                                      i opowiadania - co lekcję dochodziły dwa, trzy... których się trzeba było
                                      nauczyć. Pani odpytywała na początku lekcji kilka osób, a opowiadania się
                                      kumulowały. w grudniu stopień paniki w klasie przed rosyjskim osiągnął
                                      ekstremum :) (bo uczyła nas tylko w czwartej klasie i tylko przez pół roku -
                                      później był już tylko niemiecki przed maturą)
                                      Do tej pory pamiętam, że Lermontow pagib na dueli :D
                                      • misiania Re: nareszcie 22.08.02, 13:08
                                        aha a oni "katalis' na lodkie" (w tym miejscu chłopaki nagle zaczynali
                                        chichotać):)
                                        • ellen Re: nareszcie 22.08.02, 13:27
                                          a łaciny się uczyły? :-)
                                          • the_ladybird Re: nareszcie 22.08.02, 13:37
                                            nigdy w życiu!
                                        • ignatz Re: nareszcie 22.08.02, 13:30
                                          A ja miałem śliczną, młodą i rudą chemiczkę w podstawówce, i specjalnie dla niej poszedłem na olimpiadę i jeszcze wygrałem! Przy okazji zwolniłem się z egzaminów do liceum.
                                          • tiresias Re: nareszcie 22.08.02, 13:38
                                            a moja rusycystka, żona sb-eka (oj, były czas) bardzo mnie lubiła (chyba o
                                            urodę jej chodziło, latynoską) i zawsze mi powtarzała
                                            'a praiznoszenije u tiebia haroszyje'
                                            - chemiczka też u mienia ładna była ale pamiętam ją tylko z tego, że
                                            siarkowodów = "zapach zgniłych jaj' (o czym juz było)
                                            • _tequila_ Re: nareszcie 22.08.02, 13:56
                                              heh moja chemiczka tez byla ruda :)
                                              ale z chemii pamietam tylko cwiczenia na ktorych koledze wypalilam kwasem
                                              dziure w nowiutkich, przyslanych w paczce z usa dzinsach... mialam przechlapane
                                              bo czasy spodni z dziurami dopiero mialy nadejsc :)
    • rigel Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 13:39
      kurcze, pierwszy raz z kawiarenki korzystam...
      bankructwo mam jak w banku... TAKIE pieniądze za 15 minut korzystania z
      kompa !!!!
      ale pozdrawiam serdecznie....
      i oddalam sie w kierunku wschodzącego słońca na koniec świata :)))))

      PS. Misiu, gdybyś powiedziała, ze idziesz na obiad, to bym poczekał... :)*
      • misiania Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 13:40
        Rigel, złotko, było uprzedzić, że zamierzasz zniknąć tak nagle!!!! Bym nie
        poszła na ten obiad :)
        • rigel Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 13:42
          Misiu, było czytać co pisałem... wiedziałabyś że odchodzę...
          jakbys powiedziała, że musisz jeść to bym został...
          • misiania Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 13:49
            Ha! Męska logika! Że znikniesz - uprzedziłeś, ale nie że tak nagle, tj. w ciągu
            kwadransa! Czy przyjmiesz dziś ode mnie serdeczny uścisk ręki nadowidzenia?
            • rigel Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 13:54
              tylko uścisk dłoni???
              no, to dowidzenia ;(
        • ellen ignatz a kolor włosów 22.08.02, 13:43
          To ty ignatz jak Humbert_Humbert nie przymierzając, fascynacją z lat
          chłopięcych ciągle żyjesz.
      • the_ladybird Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 13:46
        Rigel! :-) :-*
        Jak to? U mnie pod domem biorą cztery zet za godzinę. To chyba nie jest dużo?
        • _tequila_ Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 14:47
          za co 4 zeta - za stanie pod domem?
        • rigel Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 15:10
          Biedronka :)*
          a jak juz będę u Ciebie pod domem to chyba mnie wpuścisz na górę, co? ;)
          • baloo1 Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 15:16
            rigel napisał:

            > Biedronka :)*
            > a jak juz będę u Ciebie pod domem to chyba mnie wpuścisz na górę, co? ;)

            Zebrak. Albo duzy cwaniak. Albo ito-ito.

            ;oD


            • the_ladybird Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 15:24
              i w tym jego urok, niestety ;)
          • the_ladybird Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 15:23
            rozumiem, rozumiem. stałe łacze Cię skusi :)
            • baloo1 Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 16:49
              Biedronko, ludzisz sie, ze R. jest amatorem stalych laczen ?
              • ellen Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 16:52
                a nie jest? tak dobrze mu z oczu patrzyło
                • baloo1 Re: Z pamiętniczka Rigla 22.08.02, 16:54
                  Oni wlasnie tacy ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka