Gość: 100, nie 99 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:17 -- ...i Leon, którego zwykle nie opuszcza pogoda ducha, potoczył smętnym spojrzeniem po biało-burych połaciach, dopił z piersiówki resztę nalewki bursztynowej i westchął: łech... plaża... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj