Dodaj do ulubionych

bardzo mi sie to spodobało :-)

23.01.03, 12:20
coś takiego znalazłam na forum "o języku" w wątku kiciora. tak więc wszystkie
pochwały prosze kierowac do niego ja tylko tutaj to wkleiłam bo mi się to
wyjątkowo spodobało. może powiem to na polskim?


>Ptaszek sobie frunie z dala,
>W górze słońce zapierdala.
>Żaba w wodzie dupę moczy,
>Kurwa! Jaki dzień uroczy !
Sorgreb (21:21)
Analiza:
>Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z
>równomiernie
>rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie
>zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący
>stoicyzm i
>szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może
>dać tylko przyroda.
>Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w wodzie dupa żaby jest
>pretekstem do wyrażenia euforii.
>Zapierdalające w górze słońce oraz frunący z dala ptaszek sugeruje
>wczesną wiosnę, kiedy świat zwierzęcy obudził się już z otchłani
>zimy.
>Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna. "JA"
>liryczne personifikuje słońce.
>Słowo "zapierdala" oddaje szybkość i złożoność ruchu tego ciała
>niebieskiego,
>które nie jest istotą żywą i nie może "zapierdalać" sensu stricte.
>Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy
>o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi z tą społecznością.
>W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć
>środowisku, z którego wyrósł, oraz złożyć hołd za poświęcenie i
trud
>włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
>Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym
>nastroju.
Obserwuj wątek
    • ignatz Re: bardzo mi sie to spodobało :-) 23.01.03, 12:22
      Widzisz, Kicior? :-D
    • baloo1 Cudze chwalicie, swojego nie znacie ;oD 23.01.03, 12:45
      Emusiu, cudze chwalisz, swojego nie znasz ;oD
      To jest moim zdaniem jeden z Wielkich Plazowych Klasykow. Serio.


      • Re: Gdzie strumyk płynął z wolna?
      oxycort 02-10-2001 14:32 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Ja także zacząłem się nad tekstem zastanawiać, a że tekstu nie pamiętałem w
      całości, pokusiłem się aby znaleźć w Necie. Znalazłem. Oj, zupełnie nie podoba
      mi się ta piosenka. Czy to rzeczywiście ta sama piosenka, którą do dziś bez
      głębszego zastanowienia śpiewa kwiat naszej młodzieży? Spróbujmy przyjrzeć się
      zatem nieco bliżej „dziełu nieznanych autorów” i dokonajmy jego analizy.

      „Gdzie strumyk płynie zwolna,
      Rozsiewa zioła maj,
      Stokrotka rosła polna
      A nad nią szumiał gaj”

      Utwór z pozoru zaczyna się zupełnie niewinnie - ot typowa lekka piosenka
      dla miłośników przyrody.Im jednak dalej, tym jest coraz gorzej. Otóż okazuje
      się, że ta stokrotka, to nie jakaś tam zwykła polna stokrotka, to ponura
      stokrota, rosnąca w ponurym lesie.

      „W tym lesie tak ponuro,
      Ze aż przeraża mnie,
      Ptaszęta za wysoko,
      A mnie samotnej źle”.

      Podmiot liryczny też nie jest lepszy. Już w drugiej zwrotce objawia się
      jego zgniłe moralne. Nie wystarczy mu (jej) samo rozkoszowanie się śpiewem
      ptaków. Pragnie bliskości, fizycznego kontaktu z przyrodą i dziką zwierzyną o
      czym w pierwszej osobie bezwstydnie informuje odbiorcę, tłumacząc naiwnie
      swoje żądze „samotnością”!!! Na całe szczęście podmiot nie może zwierzyny
      dosięgnąć –

      „Ptaszęta są za wysoko”, są więc bezpieczne. Uff.

      Jak widać, podmiot zdradza tutaj wyraźne ciągoty zoofilskie. Cóż za
      zepsucie i plugastwo! Fakt, że jest to ciemny, ponury las, nie pozostaje tu
      bez znaczenia. Wyczuwam wyraźne akcenty satanistyczne.

      „Wtem harcerz ją spotyka: „
      Stokrotko, witam cię,
      Twój urok mnie zachwyca,
      Czy chcesz być mą, czy nie?””

      Trzecia zwrotka i nie mamy już wątpliwości z jakim towarzystwem mamy do
      czynienia. Pojawia się nowa postać (harcerz), której intencje są niestety - aż
      nazbyt czytelne. Po zwięzłym przywitaniu, bez żadnego skrępowania pada
      bezwstydna propozycja fizycznego zespolenia. Czy tak postępują cywilizowani
      ludzie???. Zauważmy. Żaden tam buziaczek, żadne trzymanie się za rączki,
      harcerz stawia twardy warunek: Tak czy nie?

      „Stokrotka się zgodziła
      I poszli w ciemny las,
      Ą harcerz taki gapa,
      Że aż w pokrzywy wlazł.”

      Harcerz okazuje się wybawieniem dla niecnych żądz Stokrotki. Znamienne
      i porażające. Jeszcze strofa nie wybrzmiała do połowy, a oni już idą razem „w
      ciemny las”. Zaloty i porywy serca, które poetom i piewcom zabiera całe tomy,
      tutaj w spaczony sposób przedstawiono jak rozgrywają się w ciągu zaledwie dwóch-
      trzech wersów... Smutne. Na szczęście haniebnym praktykom próbuje swoimi
      sposobami zapobiec zgorszona przyroda. Razi bezwstydnika jadem pokrzywy.
      Skutecznie i w sama porę. Poziom libido u harcerza spada, do poziomu przy
      którym akt płciowego zespolenia wydaje się technicznie niemożliwy. Spójrzmy na
      reakcję Stokrotki.

      „A ona, ona, ona,
      Cóż biedna robić ma?
      Nad gapą pochylona
      I śmieje się cha! cha!”

      Tutaj uwidacznia się podły charakterek stokrotki w całej swojej
      okazałości. Nie mogąc liczyć na zaspokojenie swoich żądz, wyśmiewa pogardliwie
      harcerza dotkniętego niemocą.Dodatkowo wyjaśniła się kwestia domniemanego
      wzrostu Stokrotki, podniesiona przez Alterego. Jak wynika z analizy utworu,
      Stokrotka cały czas grała tu pierwsze skrzypce i ona była stroną dominującą.
      Stąd owo pochylenie, należy raczej rozpatrywać w orientacji poziomej.

      Podsumowując, jestem doprawdy zgorszony wulgarną wymową utworu. Jeśli
      zatem ktoś zechciałby dopisać jednak strofę wieńczącą ten wątpliwej jakości,
      tani erotyk, niech wyświadczy mi oraz harcerskiej społeczności przysługę i
      porazi piorunem rozpustną parę, co stanowić będzie wartościowy dydaktycznie
      morał dla sięgających do tego repertuaru młodzieży i dziatek. Niech dobro
      zatryumfuje!

      :-)

      Pozdrawiam wszystkich

      • emusia Re: Cudze chwalicie, swojego nie znacie ;oD 23.01.03, 13:02
        bardzo piękna analiza
        ale nie mogłam tego znac z przyczyn bardzo oczywistych: post ten pijawił się
        rok przed moim robiciem się na plaży.
        • emusia Re: Cudze chwalicie, swojego nie znacie ;oD 23.01.03, 13:03
          zapomnaiał dodac, że sie uśmiałam czytając to. juz nigdy nie będę mogła śpiewac
          tej piosenki bez lekkiego rumieńca wstydu na mym licu
        • baloo1 Re: Cudze chwalicie, swojego nie znacie ;oD 23.01.03, 13:04
          Dlatego tez wujek Baloo postanowil zadbac o Twoja edukacje.
          Bo warto ...
          ;oD
          • baloo1 Re: Cudze chwalicie, swojego nie znacie ;oD 23.01.03, 13:07
            A tu masz linke do calosci . jest tam wiecej perelek, choc ta byla najlepsza.
            Oxy rulez !

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=277&w=326364&a=326364
            • oxycort Re: Cudze chwalicie, swojego nie znacie ;oD 23.01.03, 14:30
              yhyhy, Baloo... Posmyrałeś mnie mile pod paszkami, hyhy... :)
              ~~
              ox
              • baloo1 Re: Cudze chwalicie, swojego nie znacie ;oD 23.01.03, 14:38
                hehehe. Sam sie pomiziowuje od czasu do czasu, wyciagajac "to" z wnetrznosci
                swojego komputra. Mrucze wtedy na wdechu ;oD

                No, ale dosc tych pieszczotow. Helm i waciak kosmiczny zakladaj, Kowanie Gonow,
                i do boju, wlacz sie w Gwiezdne Wojny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka