Gość: Pierwszy
IP: 172.16.3.* / *.psych.uw.edu.pl
26.10.01, 15:02
Pani Moniko, pani pierwszej to powiem. Tekst o pinach jest wysmienity. Może nie
to, ze mieści się na jednaje stronie, ale jest dowcipny, a przy tym nasycony
konkretami, widać wspaniały warsztat researcherski, są odwołania do Stanów,
historię gubiących, sposby firm i znajomych, opinie naukowców i bankowców.
Czyta się lekko i szybko, bo napisany z osobistej perspektywy.
Przy okazji nasz prosty sytem polega na uzyciu numeru któego nie sposób
zapomnieć, np. własnego PESELU, numeru telefonu itd. W zależności od wymogów
instytucji (Citikarta oczekuje 4 cyfr, CitiPhone 6 cyfr) używamy jego
odpowiedniej częsci.
Problem stanowią hasła alfanumeryczne, gdzie trzeba użyć co najmniej szesciu
liter i jednej cyfry, ale ponieważ to rzaadkie i z tym sobie poradzieliśmy.
Połączyliśy hasło alfa (literowe) w postaci zdrobniałego zawołania na jednego
człowieka z nemrem telefonu. Działa.
Grunt to system.