20.11.01, 11:48
Wyczulem zaniepokojenie niektórych osób brakiem oznak życia z mojej strony.
My mrecki zapadamy w zimowe odretwienie, pod skutymi lodem bajorami.
Jako istota z natury swej obrzydliwa, wilgotna i olizgła czniam na nominacje i
awanse nowego. I choć nie przypomniał mi kiedy i w jakich okolicznościach
powiedziałem mu to slowo na "s" to z wrodzoną sobie skromnościa, wyznam, ze nie
żałuję, a nawet szczerze mówiąc nie pamietam, takiego zdarzenia, znaczy się nie
bylo ono istotne z punku widzenia biegu świata wokół czegos tam, i znaczyło ono
tyle co zostawianie kropek przez muchy na gołej żarówce.
innym wielkie sorry za brak zainteresowania z mojej strony. osobliwie wyrazy
pamieci dla rora.
Obserwuj wątek
    • aniela_ Re: merdam. 20.11.01, 11:52
      aha ja np mam Ci za złe że nie wlepiasz we mnie ocząt błekitnych i wierszy nie
      piszesz ze mna w roli głownej. poważnie żal mam.
      • mreck Re: merdam. 20.11.01, 11:55
        Aha, jeden przysięga, a drugi sięga.
        wierszyk niech ci roro pisze.
        • aniela_ Re: merdam. 20.11.01, 11:58
          roro pisze prozą. do tego łasił się do byle slodkiej_sue.
          uważam że przez wzgląd na stare czasy kiedy to zaprzestałam odkurzania
          wiadomoczego winny jesteś mi poemat niebiały.
          • mreck Re: merdam. 20.11.01, 12:02
            aniela to obstalunek? Na jaich warunkach? jak godziwych i bede mógł za to
            poderwać jakąś mreczyce i dochować sie mreczątek...
            Aniela prześlij mi swój konterfekt, jeno taki w którym pacykarz sie ochybił.
            Może sie wzruszę i coś z siebie wymuszę.
            • aniela_ Re: merdam. 20.11.01, 12:05
              nie mów do mnie po seczuańsku bo się odkocham
              • mreck Re: merdam. 20.11.01, 12:07
                nie znoszę absztyfikactwa, cokolwiek to znaczy.
                • aniela_ Re: merdam. 20.11.01, 12:12
                  aha ja nienawidzę apsztyfikanctwa najbardziej na świecie.
    • nanta!!! Re: merdam. 20.11.01, 11:57
      ja nie czuje zaniepokojenia ja mam jedynie pytanie w kwestii
      formalnej: jak merdasz? znaczy czym ? ;)
      • mreck Re: merdam. 20.11.01, 11:58
        organem ;) do tego przenaczonym. Tzn jednym z siedmiu, ale nie naraz bo sie
        poplaczą.
        • nanta!!! Re: merdam. 20.11.01, 12:02
          czy tych siedem organow do merdania nie utrudnia....hm ...poruszania sie ?;)
          tak tylko pytam, z prostej ciekawosci prowadzacej do piekla.
          • mreck Re: merdam. 20.11.01, 12:03
            A stonodze przeszkadza coś przy chodzeniu?
            • nanta!!! Re: merdam. 20.11.01, 12:04
              nogi?

              • mreck Re: merdam. 20.11.01, 12:06
                ty jesteś biologiem, czy czymś takim, (uzywasz słó znanych jedynie aptekarzom)
                więc wiesz lepiej.
                Zapewniam, w merdaniu nawet usmiech nie przeszkadza.
                • nanta!!! Re: merdam. 20.11.01, 12:10
                  eeee tam, encyklopedie czytac umiem :))
                  a usmiechow ile masz? tez siedem? hm, podejrzane :))


              • aniela_ Re: merdam. 20.11.01, 12:06
                co za tempora i mores co za. mreck-nanta-mreck-nanta. zachowam te posty na
                dowod i będę Was szantażować kiedy piękni i bogaci już bedziecie.
                • nanta!!! Re: merdam. 20.11.01, 12:08
                  przeciez wszystkim jest wiadome jakimi uczuciami palamy do siebie z mreckiem ;)
                  szantaz nic nie da, nikt nie uwierzy
                • mreck ty to potrafisz zgasić najpiekniejsza dyskusję. 20.11.01, 12:09
                  chowam peryskop, bo zimno. Baj, baj, baj.
                  • aniela_ Re: ty to potrafisz zgasić najpiekniejsza dyskusję. 20.11.01, 12:11
                    podrasuję je uprzednio. odciski ust Waszych spreparuję i perfumami je spryskam.
                    • nanta!!! aniela nie lubi apsztyfikanctwa????? 20.11.01, 12:17
                      ha ha, no nie, dowcip stulecia...:)))
                      tak panie dyrektorze, juz wychodze spod biurka....alez skad, ja sie wcale nie smieje...
                      alez oczywiscie ze nie...to pierwszy etap zawalu...tak tak...juz sie poprawiam...


                      • aniela_ Re: aniela nie lubi apsztyfikanctwa????? 20.11.01, 12:20
                        ?
                        nie lubię jak psa. myślałam że to widać po sposobie a jaki daję rękę do
                        ucałowania i sposobie w jaki odchodzę.
                        • nanta!!! Re: aniela nie lubi apsztyfikanctwa????? 20.11.01, 12:26
                          !
                          a pies co ci zrobil? tez sie apsztyfikowal? niech go....dunder.

                          • hansi Re: mreckie widmo 20.11.01, 12:42
                            witaj mreck, czy to Ty czy tylko mnie moje piękne oczy mylą???
                            • nanta!!! Re: mreckie widmo 20.11.01, 12:43
                              to nie mreck to jedynie jego mredajacy organ,a dokladnie jeden z siedmiu ;)
                              • hansi Re: mreckie widmo 20.11.01, 13:45
                                nanta!!! napisał(a):

                                > to nie mreck to jedynie jego mredajacy organ,a dokladnie jeden z siedmiu ;)
                                tylko z siedmiu??? Biedaczek, to znaczy że cztery juz mu odmarzły i odpadły

                                • nanta!!! Re: mreckie widmo 20.11.01, 13:50
                                  Tobie tez co nieco by odpadlo gdybys ciagle zadek w wodzie zamarznietej moczyl;)
                                  swoja droga mreck i tak dobrze sie trzyma, siedem jeszcze ma
                                  ale jak sobie pomysle ze one takie zmarzniete i sztywne sa to chyba nijak nimi
                                  pomerdac nie da rady. chociaz znajac mrecka...;)

                            • aniela_ Re: mreckie widmo 20.11.01, 12:43
                              mylą Cię.
                              • tato! Re: mreckie widmo 20.11.01, 13:56
                                Merdanie mając trzęsące prawice? Gdzieś o tym czytałem, psiamać...
                                • hansi Re: mreckie widmo 20.11.01, 14:01
                                  na pewno jeden mreck potrafi merdać, o właśnie zamerdał i znikł, pewnie siedzi
                                  w przerebli i czyta co my tu naklepiemy
                                  • nanta!!! Re: mreckie widmo 20.11.01, 14:03
                                    aha, zamerdal i poszedl na pelne zanurzenie ;) ciekawe jak on czyta w zamarznietej wodzie?
                                    ma facet zaciecie, podziwiam....


                                    • hansi Re: mreckie widmo 20.11.01, 14:35
                                      nanta!!! napisał(a):



                                      > ma facet zaciecie, podziwiam....
                                      >
                                      >
                                      a dlaczego piszesz "facet"? Przecież to mreck

                                      • nanta!!! Re: mreckie widmo 20.11.01, 14:54
                                        to on nie jest facet? hm, to tlumaczy te organy i reszte....
                                        a mreck to co jesli nie facet?
                                        • hansi Re: mreckie widmo 20.11.01, 15:06
                                          nanta!!! napisał(a):

                                          > to on nie jest facet? hm, to tlumaczy te organy i reszte....
                                          > a mreck to co jesli nie facet?
                                          to jest mreck :-)))

                                          • mreck Re: mreckie widmo 20.11.01, 15:20
                                            mreck pospolity - mrecus vulgaris, inaczej zwany też wszystkojad bylepas (;) to
                                            mrugnięcie do tych co wiedza o co chodzi.
                                            organy mi nie zamarzają bo jestem zimnokrwisty. Gorzej z myszą. Zamarza.
                                            te cztery co odpadły to nie byly organy... broń Panie Boże. Hansi musi widział
                                            krowę jak jej coś odpadało. Ludziom o prawdziwie naukowym zacięciu nie takie
                                            wpadki sie zdarzały. :)
                                            • nanta!!! Re: mreckie widmo 20.11.01, 15:21
                                              to ty masz mysze? to juz wiem na 100 % nie jestes facet....
                                              • mreck Re: mreckie widmo 20.11.01, 15:23
                                                a ty wyznajesz przewage formy nad treścią?
                                                zaiste pierwiastek żeński jest w przyrodzie powszechny.
                                                • mreck sorki 20.11.01, 15:27
                                                  czekałem na ostatnie postnięcie ale niestety muszę juz iść. Bul, bul, bul...
                                                  ((())) (kółka na wodzie)
                                                • Gość: nanta Re: mreckie widmo IP: 19.150.112.* 20.11.01, 15:40
                                                  he he, to jeszcze zalezy jaka ta forma i jaka ta tresc:)))
                                                  pelne wynurzenie i nie zamarznij
                                                  • aniela_ Re: mreckie widmo 20.11.01, 15:53
                                                    pełne wynaturzenie chciałoby się rzec.
                                                  • Gość: roro Re: mreckie widmo IP: 217.8.191.* 20.11.01, 16:48
                                                    O mreck wrocil.!!!
                                                    Zapewne znow bedzie zabawa.

                                                    Z drugiej strony, to dziwne, ze on jeszcze funkcjonuje.
                                                    Przeciez Aniela zrobila jego gliniana figirke i z luboscia razem wbijalismy w
                                                    nia szpilki.
                                                    To by wlasnie tlumaczylo te cztery odpadniete organy mrecka.
                                                  • aniela_ Re: mreckie widmo 20.11.01, 16:58
                                                    ja celowałam w usta żeby zrobiła mu się opryszczka :)
                                                  • Gość: roro Re: mreckie widmo IP: 217.8.191.* 20.11.01, 18:19
                                                    A ja w te organy, co mu odpadly.

                                                    Oj czas chyba zawiazac nowa koalicje, bo mrecki nisko cos dzisiaj lataja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka