mreck
20.11.01, 11:48
Wyczulem zaniepokojenie niektórych osób brakiem oznak życia z mojej strony.
My mrecki zapadamy w zimowe odretwienie, pod skutymi lodem bajorami.
Jako istota z natury swej obrzydliwa, wilgotna i olizgła czniam na nominacje i
awanse nowego. I choć nie przypomniał mi kiedy i w jakich okolicznościach
powiedziałem mu to slowo na "s" to z wrodzoną sobie skromnościa, wyznam, ze nie
żałuję, a nawet szczerze mówiąc nie pamietam, takiego zdarzenia, znaczy się nie
bylo ono istotne z punku widzenia biegu świata wokół czegos tam, i znaczyło ono
tyle co zostawianie kropek przez muchy na gołej żarówce.
innym wielkie sorry za brak zainteresowania z mojej strony. osobliwie wyrazy
pamieci dla rora.