Haftowany paw

28.05.03, 09:19
Wspominałem kiedyś, że mój klanowy tuż przed egzaminem gimnazjalnym poczuł
się nieco niezdrów. Teraz więcej szczegółów.
Na egzaminie z polskiego jeszcze czuł się w miarę dobrze, ot podwyższona
temperatura, itd. Następnego dnia rano poczuł się jednak znacznie gorzej,
doszły do tego zaburzenia żołądkowe. Aż rozważano, czy w ogóle będzie
podchodził. Ostatecznie jednak, z uwagi na terminy poprawek, udał się na ów
egzamin.
Tam nauczyciele zaopiekowali się nim odpowiednio. Został posadzony najbliżej
drzwi, a obok usiadła pielęgniarka. No cóż, w trakcie jednak kilkakrotnie nie
wytrzymał i wypuścił ptaszka, zwanego popularnie pawiem. Niestety, na żadnego
z nauczycieli, ani nawet na pielęgniarkę – za każdym razem zdążył dobiec do
łazienki... ;-)
Ogólnie z części matematycznej był zadowolony... ;-)
    • ignatz Re: Haftowany paw 28.05.03, 09:28
      Hyhy, wyniki były wyhaftowane? :-)
      • aniela_ Re: Haftowany paw 28.05.03, 09:30
        zahaftuje sie w egzaminacyjnym stresie przynajmniej
    • czarnajagoda Re: Haftowany paw 28.05.03, 09:34
      jedni mają kolorowe sny, inni kolorowe egzaminy...
    • ignatz Re: Haftowany paw 28.05.03, 09:41
      Jeśli o takich facecjach mowa, to moja koleżanka na maturze poczuła się
      niesamowicie gorzej, a że było to nagle, to i przedtem nie zdążyła poprosić o
      miejsce przy drzwiach. I bach! zaznaczyła swą obecność na zielonym suknie
      pokrywającycm stół szacownej komisji. Ach, co się potem działo :-D
      • mmpm Re: Haftowany paw 28.05.03, 09:51
        No co, no co?

        I to żadna facecja nie jest, tylko prawdziwe wydarzenia z życia, na dodatek
        dotykające mnie osobiście (na szczęście nie bezpośrednio ;) ).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja