mreck
05.12.01, 07:30
Poczuwam sie do wspólnoty duchowej z karpiem. Opisy rzezi źwierżatek, w celach
edukacyjno-rekreacyjnych i rozrywkowych kłócą sie z duchem świąt Bożego
Narodzenia.
Poza tym, aczkolwiek oficjaknie sie nie lubimy, muszę stanąć w obronie nanty.
Może wygladać jak chce, bez względu na to co jakieś małolaty wypisuja na temat
jej urody. Gdyby wszyscy wygladali jak Merylin Monroe, Roro by sie
zdemineralizował przez bezustanną ejakulację. Pozwólmy zyć rorowi, pozwólmy
żyć karpiom. Karpiowate wszystkich bajor łączcie się.
mreck błotny.