Dodaj do ulubionych

Wczoraj się przemeldowałem - horror

26.08.03, 16:25
Wziąłem specjalnie urlop, by załatwić przemeldowanie się na nowe miszkanie.

Obecnie mieszkam na Mokotowie, ale zameldowany jestem na Bielanach, a
przemeldowałem się na Wolę. Skomplikowane to, ale takie jest zycie.

Pojechałem więc z Mokotowa na Bielany do wydziału meldunkowego. Dla
niewarszawiaków - Mokotów i Bielany to dwa różne końce Wawki.
Odczekałem jakies 15 minut w kolejce i dostałem się do okienka.
Okazało się, że zapomniałem o jednej rzeczy - Książeczce Wojskowej. Bez KW
mężczyzna przed 50-tką (a jeszcze jestem) nie może się przemeldować. :-/=
Mea kulpa. Wróciłem więc na Mokotów po książeczkę i spowrotem pojechałem na
Bielany. Wypełniłem dwa potrzebne druczki. Dla WKU niewyraźnie, by mnie nie
znaleźli (jakby co).
Kiedyś fakt wymeldowania wpisywało się do dowodu, teraz dostaje się druczek o
wymeldowaniu.

OK - teraz z tym druczkiem do urzędu Dz. Wola.
Tu trzeba było wypełnić 4 druczki, w tym znów dla WKU (znów niewyraźnie).
Kiedyś fakt zameldowania wpisywało się do dowodu, teraz dają druczek o
zameldowaniu (formatu A4) ważny 2 miesiace.
- Niestety, ale musi Pan do 2 miesięcy wymienic dowód osobisty - usłyszałem
od Pani w okienku.

OK. Mam zdjęcia, jestem tu (wnioski o dowody składa się w tym samym
pomieszczeniu, ale w innym okienku), więc przy okazji złożę wniosek o nowy
dowód.
Patrzę, a tam kłębiacy się tłumek około 40 osób i teksty typu "Pani tu nie
stała".
Co trzeba mieć, by dostać nowy dowód osobisty?
- 2 zdjęcia i stary dowód?
O nie - potrzebny jest akt urodzenia lub ślubu. W moim przypadku ślubu.

Pamiętam gdzie brałem ślub, więc pojechałem do USC przy teatrze Komedia na
Żoliborzu. USC tam już nie ma. Ochroniarz mi powiedział, że przeniesiony na
Jezuicką na Starym Mieście.
Pojechałem więc na Starówkę.
Na Jezuickiej powiedzieli mi, że najlepiej jeśli udam się na Smyczkową na
Mokotów (Wyścigi) bo tam jest archiwum i wystawiają od ręki. Bo na Jezuickiej
to będę musiał przyjechać za 3 dni po odbiór, bo oni musza to moje podanie i
tak wysłać na Smyczkową.

Pojechałem na Smyczkową. A tam spoty tłumek. Wziąłem numerek 026 i
spojrzałem, który obecnie jest obsługiwany - 932. No ładnie, czyli ponad 90
osób przede mną, a tu jeszcze godzina trzydzieści do konca urzędowania.
Na ścianie wisi informacja, że podania o wystawienie aktu ślubu mozna składać
w Kancelarii i wtedy ten akt przyślą mi pocztą.
W Kancelarii owszem przyjmą podanie, ale rzeczony akt dostanę za 6 tygodni.

- Jak to - spytałem się zdziwiony - na Jezuickiej mi powiedzieli, że jeśli
złożę u nich, to dostane za 3 dni, a ty (u źródła) Pani mi mówi, że za 6
tygodni?
- Bo my wystawiamu akty od ręki, prosze Pana - padła odpowiedź - proszę
spojrzeć jaki tłumek.
Wystawiają od ręki więc dłużej. Nic nie rozumiem.

Poczekałem więc.
Było kilka numerków pustych i na minutę przed 18:00 wyświetlił się mój 026
Zawsze miałem farta.

Spodziwałem się, że Pani w okienku wejdzie w komputerze do Bazy Danych i za
minutkę drukareczka wypluje mój akt ślubu.
Nic z tego. Pani zniknęła zza okienka, bo poszła ręcznie grzebać w aktach,
potem zasiadła za maszyną do pisania i ręcznie wypisała.
Po 15 minutach miałem mój akt. Z błędem w dacie ślubu.
Wampirem jestem, ale w XIX wieku nie zawierałem związku małżeńskiego.
Pani znów znikneła na 15 minut (klnąc na mnie pod nosem).

W tym czasie mogłem dowolnie przeglądać dane osobowe ludzi, którzy w tym
stanowisku składali swoje podania o różne akty, bo wszystko to leżało tuż
przede mną.

O - ta panienka co stała w rogu, nazywa się xxxx xxxx mieszka przy ulicy YYYY
i potrzebowała aktu ślubu do złożenia wniosku o rozwód.
A ten łysy pan, to ZZZ ZZZZ i potrzebował aktu urodzenia do spraw spadkowych.
S P A D K O W Y C H ! ! !. Zaraz ... on mieszka przy ulicy VVVVV nr XX.
Trzeba go odwiedzić za jakieś 3 miesiące.

*********

Tak więc wniosek o nowy dowód złoże kiedyś indziej. Kiedy?
Nie wiem, bo na razie nie mogę wziąć urlopu.
Co jeszcze? Nowe prawo jazdy i przerejestrowanie samochodu.
Wizyta w Banku by zmienić dane osobowe, wizyta w moim OFE. Ale to jak będę
miał nowy dowód.
Jeszcze jakaś instytucja? ZUS - to chyba mój zakład pracy załatwi.
Aha - fiskus... ale to chyba prze składaniu PIT za 2003.

A ja tylko chciałem zameldować się w nowym mieszkaniu.
Obserwuj wątek
    • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 16:33
      o. O. bo ja np. wymieniałam dowód ostatnio, bo miałam wyświechtany i zalany
      sosem z bigosu. ale ode mnie nie chcieli żadnego potwierdzenia. ani, że się
      urodziłam, ani, że zawarłam związek... jakaś mało ważna chyba jestem.
      • mmpm Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 16:35
        Aha, Vampi głupoty pisze. Nie zna się i robią go w bambuko...
        • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 16:39
          aha. no tak mi się jakoś wydaje, że cóś nie gra w tych wymaganiach
          urzędniczych...
          • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 16:41
            znaczy opowieść jest smakowita, fakt.
            • mmpm Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 16:43
              Meldunek wciąż wpisuje się do dowodu. Trzeba mieć przy sobie dowód, książeczkę
              wojskową i wypełnić dwa swistki.
              • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 16:45
                yhyhy, mmpm, na plastikową kartę to rzeczywiście można dużo wpisać, hyhyhyhy.
                • mmpm Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 16:50
                  Ja mam stary i mi wpisują. ;-) A jak ktoś się pośpieszył z wymiana, to niech
                  teraz wymienia przy każdej zmianie adresu... ;-P
                  • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 16:57
                    e tam. taki nowy jest fajny. i u mnie wymiana polegała na tym, że rano poszłam
                    do urzędu wzięłam druczek, poszłam do fotografa, po 20 minutach miałam zdjęcia,
                    druczek w międzyczasie wypełniłam, wróciłam do urzędu i zostawiłam u pani.
                    kolejka była jednoosobowa. po miesiącu (fakt - jakoś długo...) miałam się
                    zgłosić. zgłosiłam się. dowód czekał.
                    • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 16:58
                      a! jakieś znaczki skarbowe musiałam kupić.
                    • piotr_c Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:00
                      Vampir prawdę rzecze :( , zaliczyłem podobną drogę przenosząc się z Bielan na
                      Żoliborz. Też dowód, samochód, WKU,prawo jazdy,bank.
                      • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:03
                        aha. być może przemeldowanie jest faktycznie trudniejsze od wymiany dowodu.
                        • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:05
                          ale dlaczego od niego chcieli to zaświadczenie o urodzinach albo zawarciu
                          związku a ode mnie nie?
                        • baloo1 Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:06
                          Momencik. Chcecie powiedziec, ze w nowych plastikowych dowodach wpisuja
                          miejsce zamieszkania ? Niezle. Moze tez miejsce pracy ?
                          • piotr_c Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:10
                            Nie, tylko adres mieszkania. Do tego rysopis, troczę kodów , hologramów i
                            gotowe. U mnie tylko przy wskanowywaniu zdjęcia na paszczęce pojawił się jakis
                            paproch. wyglądam jakbym niał superpryszcza :(
                            • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:12
                              ale dlaczego od niego chcieli te świadectwa a ode mnie nie?????????????????/
                          • misiania Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:11
                            aha. miejsce jest jak byk. u nas wciąż chyba trzeba być zameldowanym albo się
                            nie istnieje (dla np. funduszu zdrowia czytakichtam)
                            • baloo1 Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:18
                              Nie no, dobrze, niech bedzie, ze zameldowany musi byc (chociaz ...) . Ale po co
                              w dowod ? Zeby za kazda zmiana adresu zmieniac dowod ? Po to wprowadzano te
                              plastiki ? Paranoja.

                              Bajde£ej. Dzieki ,Vampi. Skopipejstowalem sobie ten watek. Na wsjaki pazarnyj
                              sluczaj.

                              --
                              "Chcielismy dobrze, a wyszlo jak zwykle" szepnal Leon do Marioli, pchajac
                              wozek. Szyderczy smiech personelu porodowki scigal ich do konca ulicy.
                              • vampi_r Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:25
                                baloo1 napisał:

                                > Nie no, dobrze, niech bedzie, ze zameldowany musi byc (chociaz ...) . Ale po
                                co
                                >
                                > w dowod ? Zeby za kazda zmiana adresu zmieniac dowod ? Po to wprowadzano te
                                > plastiki ? Paranoja.

                                Paranoja, ale na plastiku nie ma gdzie wpisać nowego meldunku, więc trzeba go
                                wymienić. Na pocieszenie dodam, że taka operacja nic nie kosztuje, a jak
                                przewali się operacja wymiany dowodów, to byc moze i kolejki znikną.

                                Urząd Dz. Warszawa Wola Tłumaczy się, że są kolejki, bo Kaczor im zwolnił
                                połowę ludzi. Nawt wisi taka kartka przy wejści na salę wymiany dowodów i
                                meldunku.

                                >
                                > Bajde£ej. Dzieki ,Vampi. Skopipejstowalem sobie ten watek. Na wsjaki paza
                                > rnyj
                                > sluczaj.

                                Zawsze do usług. Chętnie zawsze się dzielę swoimi doświadczeniami z innymi, by
                                inni nie popełniali moich błędów.
                                Jakbys jeszcze chiał zacząć prace u przewoźnika kolejowego, to tez ci mogę
                                sporo doradzić.
                                • baloo1 Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:34
                                  Vampi,
                                  zauroczylo mnie to:

                                  > Urząd Dz. Warszawa Wola Tłumaczy się, że są kolejki, bo Kaczor im zwolnił
                                  > połowę ludzi. Nawet wisi taka kartka przy wejści na salę wymiany dowodów i
                                  > meldunku.

                                  " Drodzy PT Klienci. Urzad Miasta Stolecznego Warszawy zawiadamia, iz kolejki
                                  przed okienkami sa wynikiem niekompetencji Prezydenta Miasta. Niech Bog ma Was
                                  w swojej opiece".
                                  • vampi_r Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:38
                                    baloo1 napisał:

                                    >
                                    > " Drodzy PT Klienci. Urzad Miasta Stolecznego Warszawy zawiadamia, iz kolejki
                                    > przed okienkami sa wynikiem niekompetencji Prezydenta Miasta. Niech Bog ma
                                    Was
                                    > w swojej opiece".

                                    Cos w tym stylu.
                                    Dokładniej brzmi to tak:

                                    Przepraszamy PT klientów za kolejki do stanowisk wymiany dowodów osobistych,
                                    ale jest to spowodowoane ostanimi decyzjami władz miasta o zmniejszeniu
                                    zatrudnienia w Urzędzie.
                                    • baloo1 Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:48
                                      Tez ladnie, ale troche tak bezosobowo i sucho, wole swoja wersje. Chyba maja
                                      slabe komikejszyn skil.
                                      • baloo1 Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:48
                                        znaczy "komunikejszyn"
                            • vampi_r Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 26.08.03, 17:20
                              Misiu, nie wiem, czemu nie chcieli tych danych a ode mnie tak.

                              Ja ma jeszcze stary dowód, który (gdybym sie nie przemeldowywał) musiałbym
                              wymienić do konca 2005 r.
                              Teraz (inaczej niz twierdzi mmpm) nie wpisują nic do dowodu, tylko każą go
                              wymienić na nowy.
                              Przy czym, chyba jeśli masz juz nowy i się przemeldujesz, to już nie składasz
                              tych durnych aktów, tylko wymieniaja ci dowód na podstawie starego-nowego.
                              • vampi_r Do Misiani i Baloo 26.08.03, 18:16
                                Koniczność przedstawiania aktu urodzenia lub małżeństwa przy wymianie dowodu
                                starego na nowy wynika z ustawy, która została uchwalona w 2001 roku.
                                Teraz jestem mądry, bo sprawdziłem. Szkoda że w swej naiwności nie zrobiłem
                                tego wcześniej.

                                Uważam to za głupotę, bo wszelkie dane są w starym dowodzie. Skoro stary dowód
                                nie jest dokumentem na podstawie którego wystawi sie nowy, to jakaś paranoja.
                                Tym bardziej, że w nowym dowodzie i tak nie wpisuje się stanu cywilnego.
                                No ale jak nasi pośli cos wymyślą...

                                Dla utrudnienia dodam, że po akt urodzenia trzeba udać się do urzędu
                                miasta/gminy w kórym urodzenie to nastąpiło. Tak samo z aktem małżeństwa.
                                Dla wielu Polaków miasta te są inne z obecnym miastem zamieszkania.
                                Ale mozna zrobić to drogą listowną.

                                I tu aż muszę się spytac się swojej ciotki, co zrobiła. Bo urodziła się w
                                jakiejś pipidówie we Francji a w innej pipidówie, w tymże też kraju, brała ślub.
                                • aniela Re: Do Misiani i Baloo 26.08.03, 18:18
                                  a jesli niezamezna jestem, to nie wymienie tego dowodu? czy to jakas nowa
                                  prorodzinna polityka jest moze?
                                  • vampi_r Re: Do Misiani i Baloo 26.08.03, 18:24
                                    Wymienisz ale musisz dostarczyć akt urodzenia.

                                    Urodziłaś się chyba....
                                    • mmpm Re: Do Misiani i Baloo 26.08.03, 18:27
                                      Jak to miło, że w moim urzędzie dowodami oraz aktami urodzenia, ślubu, itd.
                                      zajmuje się ta sama pani... :-)
                                      • vampi_r Re: Do Misiani i Baloo 26.08.03, 18:30
                                        mmpm napisał:

                                        > Jak to miło, że w moim urzędzie dowodami oraz aktami urodzenia, ślubu, itd.
                                        > zajmuje się ta sama pani... :-)

                                        Coś polewasz.
                                        Dowód wyrabia się w Urzędzie Gminy lub Dzielnicy, a po akty trzeba się udać do
                                        Urzędu Stanu Cywilnego.
                                        No chyba że na twojej wsi jest to jedno i to samo okienko.
                                        • Gość: M. Re: Do Misiani i Baloo IP: 158.75.15.* 26.08.03, 18:34
                                          Dokładnie tak.
                                          I jedna osoba wystarcza do obsługi wszystkiego.
                                    • Gość: aniela Re: Do Misiani i Baloo IP: *.acn.waw.pl 26.08.03, 18:28
                                      aha z piany morskiej. mam to namalowane na kolorowo.
    • westin Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 27.08.03, 10:14
      Vampi, trzeba było sie spytac na forum. Ja niedawno tez się przemeldowywałem i
      wiem i o WKU i o archiwum na Smyczkowej itd. Zaoszczędziłbys sporo czasu, ale
      nie miałbys o czym pisac na forum;(
      • vampi_r Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 27.08.03, 10:28
        westin napisał:

        > Vampi, trzeba było sie spytac na forum. Ja niedawno tez się przemeldowywałem
        i
        > wiem i o WKU i o archiwum na Smyczkowej itd. Zaoszczędziłbys sporo czasu, ale
        > nie miałbys o czym pisac na forum;(

        O WKU to ja też wiem, tylko po prostu w roztargnieniu swym zapomniałem.
        A archiwum na Smyczkowej to rzeczywiście mnie zaskoczyło.
        Jedno miejsce na 2 mln. "metropolię", to jakies nieporozumienie.

        Ale masz rację - powinienem wpierw zapytać się na forum.
        Od tej pory jak bedę chciał wyjść z psem, to najpierw zapytam się na forum.
        • ignatz Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 27.08.03, 10:30
          cooo?! To Ty masz psa bez pozwolenia Forum??!! Jak śmiałeś!!
        • westin Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 27.08.03, 10:33
          tylko pamiętaj o metryce psa:)))
    • ignatz Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 27.08.03, 10:22
      nie przesadzaj, Ursynów i Bielany to dopiero dwa końce. Albo Kabaty. Ciesz się
      że tam nie mieszkasz :-)
      • vampi_r Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 27.08.03, 10:40
        ignatz napisał:

        > nie przesadzaj, Ursynów i Bielany to dopiero dwa końce. Albo Kabaty. Ciesz
        się
        > że tam nie mieszkasz :-)

        Aha, a Konstancin i Łomianki, to jeszcze dalej.
        Wprost nie posiadam się ze szczęścia, że dla jednego przemeldowania się
        przejechałem w ciągu 8 godzin tylko 40 km, a nie np. 100.

        Żyjemy w XXI wieku (chyba że sie mylę) i brak Centralnej Bazy Danych Osobowych
        i brak zinformatyzowania urzędów miejskich i państwowych nie świadczy o nas
        dobrze.

        A ja wyobrażałem sobie to tak:
        Idę do dowolnego punktu urzędu miejskiego (nawet w dowolnym miejscu w Polsce) i
        mówie, ze chce cos zmienic w swoich danych.
        Miła i śliczna panienka w mini częstuje mnie kawą i z usmiechem na ustach
        logonuje się w Centralnej Bazie Danych i zmienia to, o co mi chodzi (na
        podstawie jakichs dokumentów oczywiście).
        Po minucie otrzymuję nowy dokumen torzsamości, nowe prawo jazdy i cos tam
        jeszcze.
        Do Centralnej Bazy Danych mają dostęp też Banki ZUSy, OFE, Fiskusy, więc nawet
        nie musze plątać się po ich marmurach, by dokonać u nich zmian w moich danych.

        Sajens Fikszyn?
        To już jest możliwe.

        Tylko jak znam życie, to przetarg na taki system wygrałaby uznana i solidna
        firma PROKOM, a wartość kontraktu byłaby porównywalna z rocznym budżetem miasta
        wojewódzkiego.
        • mmpm Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 27.08.03, 10:54
          Ech, Vampi... To jeszcze długo bedzie SF...

          Przykład?
          Oto pewna instytucja o zasięgu wojewódzkim. Bardzo ważna. Był w niej jeden
          (słownie: JEDEN) komputer podłączony od Internetu. Ale w grudniu sie zepsuł i
          go odłączyli...
          • vampi_r Re: Wczoraj się przemeldowałem - horror 27.08.03, 11:03
            To ja cię zaskoczę.

            Ostatnio ubezpieczałem samochów w uznanej i bogatej firmie ubezpieczeniowej,
            którą zwłaszcza Wieczerzak wyciagnął z zapaści.

            Zawsze chodziłem ubezpieczyć auto do tego samego punktu (w tzw. Coloseum) i
            miła pani wchodziła do komputera i w miarę szybko mnie załatwiała.
            Teraz w Lipcu tez tam byłem, ale obsługiwał mnie trochę mniej miły Pan i
            wypisywał wszystko ręcznie. Robił dużo błędów i stękał (był to koniec dnia
            pracy).
            Spytałem się go, czemu nie robi tego na komputerze.
            - No bo mój komputer nie przetrwał roku 2000 - padła szczera odpowiedź.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka