krystyna42 13.01.04, 03:51 To JEST POLSKA WLASNIE- a zyc w niej trzeba,az cos mna wztrzasa i rodzi sie pytanie- CZY TU JESZCZE KTOS RZADZI? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Cynik Tak, tu rzadzi nierzad IP: *.acn.waw.pl 13.01.04, 04:08 Ciekawe, kto pierwszy wyjdzie z kalachem na mownice w sejmie... Smolen mial prorocze slowa: "jak pieprzne, to sie moge tylko o jedno biurko pomylic". I chyba tak to sie skonczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seba Gruba Kreska ... IP: *.polkomtel.com.pl 13.01.04, 08:44 Z perspektywy lat uwazam ze wprowadzenie w 1989 roku polityki "Grubej Kreski" bylo wielkim bledem. Ten (przepraszam za wyrazenie) gnoj polityczny nie powinien od tamtej pory juz nigdy wyplynac... Seba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fastviper Re: Gruba Kreska ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 09:42 Gdyby u władzy było teraz AWS to podstawiłbyś tylko nazwiska a artykuł by pozostał. Niestety nie chodzi o partię, byłoby zbyt łatwo. Chodzi o to że w tym kraju do władzy dochodzą nieodpowiedni ludzie. Ponieważ ci ludzie nie mają żadnych poglądów politycznych ani programu, to gruba kreska niewiele by dała jeśli chodzi akurat o tą sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo216 Re: Gruba Kreska ... IP: *.polkomtel.com.pl 13.01.04, 09:50 Jedyne rozwiazanie to zmiana systemu glosowania w wyborach. Jak to jest ze ja glosuje na goscia ktory jest na jakiejs liscie, a wchodzi z tej listy zupelnie ktos inny, albo klika osob (bo glosuje na partie). Wybory to wybory, wygrywa ten kto zdobyl najwiecej glosow (chce glosowac na czlowieka, a nie na partie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss http://www.sld-bydgoszcz.org.pl/ IP: 158.75.48.* 20.02.04, 09:56 www.sld-bydgoszcz.org.pl/. Skorzystaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet PIS Markowski idzie do szkoły IP: 158.75.48.* 28.01.04, 13:22 KOLEJE. Marszałek nie pozostaje dłużny posłowi Markowski do szkoły? Jako absurdalne i sprzeczne z elementarnymi zasadami ekonomii, Waldemar Achramowicz, marszałek województwa uznał wystąpienie Tomasza Markowskiego, posła PiS-u, w sprawie kolei. Wczoraj w artykule "Dwóch panów na szynach" przedstawiliśmy stanowisko posła Markowskiego, który uważa, że samorząd województwa prowadzi błędną politykę w dotowaniu regionalnych kolei. - Zamiast 29 milionów, marszałek dał tylko 16,8 mln, a za resztę mają być kupione autobusy szynowe. To błędna droga. Nie stać nas na szynobusy. Są one własnością województwa, a PKP ma je dzierżawić. Samorząd planuje kolejne zakupy, niewykluczone, że zarząd powoła własną firmę, z osobną administracją, prezesami etc. - wyliczał Markowski. Na wczorajszej konferencji prasowej w toruńskim Urzędzie Marszałkowskim Waldemar Achramowicz ripostował: - Szynobus kosztuje 4,8 miliona złotych. W eksploatacji jest o połowę tańszy niż pociąg. Jeden autobus szynowy, zastępujący pociąg, daje 2 miliony złotych oszczędności. Nie trzeba być profesorem matematyki by policzyć, że w ciągu 2,5 roku jego zakup zwraca się. Wtedy zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na dotowanie nierentownych linii. Kłania się znajomość podstaw ekonomii, z którą poseł Markowski ma najwyraźniej problem - powiedział. Achramowicz podkreślił, że samorząd województwa nie będzie pokrywał kosztów zwykłego marnotrawstwa na kolei. - Codziennie, kilkanaście lokomotyw jeździ pustych. Ruszają z jednego miasta, by po pokonaniu kilkudziesięciu kilometrów dołączyć do nich wagony. Za coś takiego rzeczywiście nie będziemy płacić - mówił podczas wczorajszej konferencji. Ze 190 milionów złotych, które w budżecie państwa zapisano na inwestycje na kolei, marszałek chce uszczknąć 12,5 miliona złotych i kupić za to kolejne autobusy szynowe. - Wtedy przewozy regionalne dostałyby od nas większą dotację, a dzięki wprowadzeniu szynobusów pojawiłyby się kolejne oszczędności - kończy Achramowicz. Kamil Sakałus 28 Stycznia 2004 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: my I po AFERZE IP: 158.75.48.* 17.03.04, 11:05 Daleko od Starachowic Sprawy bydgoskiej "Polonii" nie można już chyba traktować w kategoriach aferalnych. Śledztwo toczy się powoli i nie wzbudza nadzwyczajnego zainteresowania. Wygląda wszekże na to, że porównywanie tej sprawy z aferą starachowicką było nieuprawnione. Prokuratura bada trzy podstawowe wątki sprawy - nadużyć w klubie, dotacji na działalność "Polonii" z ratusza i powiązanego z całą historią zatrzymania Krzysztofa Mikietyńskiego, szefa sekcji przestępczości gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy. Jan Bednarek, rzecznik Prokuratury Okręgowej bardzo krótko odpowiada na nasze pytanie o postępy w śledztwie: - Żadnych zmian. Powołaliśmy biegłych. Jeśli chodzi o dotacje, to są to eksperci z zakresu księgowości. Otrzymali szereg szczegółowych pytań, na które mają odpowiedzieć. Na razie nie dostaliśmy tej opinii. W areszcie przebywa nadal Krzysztof O., menadżer klubu. Na wolności jest Tadeusz Ch., jego dyrektor, który wyszedł za kaucją. Niewiele zmieniło się także w części śledztwa dotyczącej zatrzymania funkcjonariuszy sekcji przestępczości gospodarczej KMP. Jak się dowiedzieliśmy, jednego spośród kilku funkcjonariuszy, posądzonych o przyjęcie podrabianych dresów zwolniono z zachowania tajemnicy. Krzysztof Mikietyński, któremu zarzucono niedopełnienie obowiązków, nadal jest zawieszony. - Jeśli nawet zostanę oczyszczony z zarzutów, to obawiam się, że pewni ludzie nie pozwolą mi dalej być naczelnikiem PG. Więc zastanawiam się, co mógłbym robić po zakończeniu śledztwa - mówi Mikietyński. Przypomnijmy, że Mikietyński domagał się przedstawienia zarzutów również Grzegorzowi K., b. wiceprezesowi "Polonii" i dyrektorowi jednego z banków, od którego upadający klub dostał pożyczkę, a także Romanowi Jasiakiewiczowi, b. prezydentowi Bydgoszczy i Elżbiecie Krzyżanowskiej, jego zastępczyni. Mikietyński do dziś twierdzi, że jego zatrzymanie było ukartowane i miało zamknąć mu usta 17 Marca 2004 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiu Kto łyknął 400. 000 tysięcy IP: 158.75.48.* 28.01.04, 08:31 Kto łyknął 400 tysięcy? Środa, 28 stycznia 2004r. Przedstawiliśmy wczoraj, jaki był mechanizm dotowania bydgoskiego klubu Polonia przez Urząd Miasta. Dziś czas na kolejne szczegóły "afery bydgoskiej", o której dzięki medialnej wrzawie wie już (choć niekoniecznie rozumie ją) cała Polska. Na co konkretnie były wydawane pieniądze z dotacji, czy - jak spekulują niektórzy kupowano za nie mecze, urządzano bankiety - sprawdza prokuratura. My, bawiąc się w księgowych, próbowaliśmy ustalić, na co została wydana dotacja wypłacona klubowi przez obecne władze. Chodzi o 400 tysięcy złotych, które - jak ustalili kontrolerzy - też jest do zwrotu. 26 stycznia 2003 r. wiceprezydent Bydgoszczy Maciej Obremski oraz miejski skarbnik Ambroży Pawlewski zawierają umowę z prezesem Polonii Lechem Różyckim i wiceprezesem Grzegorzem Kloską. Urząd zobowiązuje się przekazać klubowi 500 tys. zł. dotacji "na pokrycie części wydatków z przeznaczeniem na utrzymanie obiektów i urządzeń sportowych od stycznia do końca grudnia 2003 r.". Chodzi o energię i wodę. Pierwsza rata ma wynosić 400 tys. zł. Druga, po rozliczeniu pierwszej, ma być wypłacona w IV kwartale. 13 marca 2003 r. prezes Polonii zwraca się do prezydenta Konstantego Dombrowicza z pisemną prośbą o przekazanie w formie zaliczki kwoty 400 tys. zł z przeznaczeniem na uregulowanie najpilniejszych należności związanych z działalnością klubu. "Brak wpływu w/w kwoty spowoduje załamanie płynności finansowej i zaprzestanie regulowania jakichkolwiek należności, co w konsekwencji doprowadzi do upadłości klubu" - motywuje. Wniosek o dotację wpływa tego samego dnia do wydziału edukacji i sportu UM. Jest akceptacja, choć i tu podkładki nie stanowią faktury za media, które należałoby jedynie refundować. 18 marca na subkonto klubu wpływa 400 tys. zł celowych dotacji. Tego samego dnia BKS Polonia wydaje 362.798 zł - niezgodnie z celem dotacji. Spłaca nimi kredyt bankowy, opłaca zawody Grand Prix, usługi ślusarskie, wypłaca wynagrodzenia pracownikom, szkoleniowcom i zawodnikom. Jeżeli wierzyć liście wypłat, która przypadkiem wpadła w nasze ręce, 100 tysięcy złotych otrzymują Tomasz i Jacek Gollobowie, 20 tysięcy - Jacek Krzyżaniak, 10 tysięcy - Michał Robacki, 2 tysiące - Robert Umiński. 73,5 tys. zł idzie na spłatę kredytu, 30 tys. płaci firmie "GABO" na części do motocykli. 3.400 zł otrzymuje mechanik R. Kowalski. 7 tys. zł. kosztują licencje w PZM, zaś 60 tys. zł kasuje BSI - za organizację Grand Prix. 45.400 zł z dotacji celowych idzie na wynagrodzenie pracowników, pozostała suma na drobne opłaty. . 20 marca 2003 r. pozostałą na subkoncie kwotę klub przeznacza na opłatę za prąd. Dopiero 15 października 2003 r. Urząd Miasta pismem wzywa klub do rozliczenia raty dotacji. Potem żąda zwrotu. Klubowi działacze twierdzą, że i tym razem było na takie wydatkowanie pieniędzy... ciche przyzwolenie. Donosi o tym w oficjalnym piśmie do zastępcy dyrektora wydziału edukacji i sportu UM wiceprezes BKS Polonia Maciej Świątkowski: "Urząd Miasta wiedział o tym, że te 400 tys. zł dotacji klub przeznaczy na rozpoczęcie sezonu żużlowego. (...) Niestety, następne kierownictwo Polonii w osobie Andrzeja Walkowiaka nie dokonało żadnej zapłaty za utrzymanie mediów za 2003 r., mimo wygenerowania dochodów z organizacji Grand Prix w Chorzowie". Walkowiak był w klubie krótko, potem klubowe konta zajął komornik, a plan uratowania BKS Polonia autorstwa Antoniego Tokarczuka nie zainteresował ratuszowych władz. Konstanty Dombrowicz zgasił światło. Gollobowie opuścili Bydgoszcz. Gazety rozpisywały się o próbach zatrzymania mistrzów. Nadal noszono ich na rękach. W końcu jednak trzeba było pogodzić się z odejściem Gollobów. W centrum uwagi pojawił się za to "Miki", skrzywdzony policjant. Oznajmił, że chciał aresztować byłych lewicowych notabli, bo wytropił, na co naprawdę szły z ratusza dotacje. Zaczęła się nagonka na klan Gollobów. Jeszcze trochę i ich oskarżą, że... kradli. Miasto zawsze hołubi swoich mistrzów. Pamiętam burzę, jaką wywołali niegdyś wokół Golloba policjanci - związkowcy. Zaprotestowali, że przyznano mu z policyjnej służbowej puli mieszkanie. Dali się przekonać, że mistrzowi należą się specjalne względy. Potem przez lata języczkiem u wagi bydgoskiego żużla były kontrakty z mistrzem. Zawsze brakowało na nie pieniędzy. Sponsorzy też chcieli coś za coś. Tak tworzyły się układy między politykami, biznesmenami i sportowcami. Nie zawsze przejrzyste i nie zawsze świetlane (pisaliśmy o tym w listopadzie ub. r. w serii publikacji "Dogorywka"). Tak działa sport w wielu miejscach na świecie. W palącej potrzebie mecze się kupowało i nadal kupuje. Trzeba z tym walczyć. Trzeba karać za bezprawie. Prokuratura ustala, czy w BKS Polonia doszło do przestępstw i czy są podstawy do przedstawienia zarzutów nadzorującym miejskie dotacje urzędnikom. Wkrótce okaże się, czy gra warta była świeczki. Tej na grobie bydgoskiego żużla. Grażyna Ostropolska - Express Bydgoski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rex 400. 000 tysięcy - nowa afera !!!! IP: 158.75.48.* 28.01.04, 08:32 Kto łyknął 400 tysięcy? Środa, 28 stycznia 2004r. Przedstawiliśmy wczoraj, jaki był mechanizm dotowania bydgoskiego klubu Polonia przez Urząd Miasta. Dziś czas na kolejne szczegóły "afery bydgoskiej", o której dzięki medialnej wrzawie wie już (choć niekoniecznie rozumie ją) cała Polska. Na co konkretnie były wydawane pieniądze z dotacji, czy - jak spekulują niektórzy kupowano za nie mecze, urządzano bankiety - sprawdza prokuratura. My, bawiąc się w księgowych, próbowaliśmy ustalić, na co została wydana dotacja wypłacona klubowi przez obecne władze. Chodzi o 400 tysięcy złotych, które - jak ustalili kontrolerzy - też jest do zwrotu. 26 stycznia 2003 r. wiceprezydent Bydgoszczy Maciej Obremski oraz miejski skarbnik Ambroży Pawlewski zawierają umowę z prezesem Polonii Lechem Różyckim i wiceprezesem Grzegorzem Kloską. Urząd zobowiązuje się przekazać klubowi 500 tys. zł. dotacji "na pokrycie części wydatków z przeznaczeniem na utrzymanie obiektów i urządzeń sportowych od stycznia do końca grudnia 2003 r.". Chodzi o energię i wodę. Pierwsza rata ma wynosić 400 tys. zł. Druga, po rozliczeniu pierwszej, ma być wypłacona w IV kwartale. 13 marca 2003 r. prezes Polonii zwraca się do prezydenta Konstantego Dombrowicza z pisemną prośbą o przekazanie w formie zaliczki kwoty 400 tys. zł z przeznaczeniem na uregulowanie najpilniejszych należności związanych z działalnością klubu. "Brak wpływu w/w kwoty spowoduje załamanie płynności finansowej i zaprzestanie regulowania jakichkolwiek należności, co w konsekwencji doprowadzi do upadłości klubu" - motywuje. Wniosek o dotację wpływa tego samego dnia do wydziału edukacji i sportu UM. Jest akceptacja, choć i tu podkładki nie stanowią faktury za media, które należałoby jedynie refundować. 18 marca na subkonto klubu wpływa 400 tys. zł celowych dotacji. Tego samego dnia BKS Polonia wydaje 362.798 zł - niezgodnie z celem dotacji. Spłaca nimi kredyt bankowy, opłaca zawody Grand Prix, usługi ślusarskie, wypłaca wynagrodzenia pracownikom, szkoleniowcom i zawodnikom. Jeżeli wierzyć liście wypłat, która przypadkiem wpadła w nasze ręce, 100 tysięcy złotych otrzymują Tomasz i Jacek Gollobowie, 20 tysięcy - Jacek Krzyżaniak, 10 tysięcy - Michał Robacki, 2 tysiące - Robert Umiński. 73,5 tys. zł idzie na spłatę kredytu, 30 tys. płaci firmie "GABO" na części do motocykli. 3.400 zł otrzymuje mechanik R. Kowalski. 7 tys. zł. kosztują licencje w PZM, zaś 60 tys. zł kasuje BSI - za organizację Grand Prix. 45.400 zł z dotacji celowych idzie na wynagrodzenie pracowników, pozostała suma na drobne opłaty. . 20 marca 2003 r. pozostałą na subkoncie kwotę klub przeznacza na opłatę za prąd. Dopiero 15 października 2003 r. Urząd Miasta pismem wzywa klub do rozliczenia raty dotacji. Potem żąda zwrotu. Klubowi działacze twierdzą, że i tym razem było na takie wydatkowanie pieniędzy... ciche przyzwolenie. Donosi o tym w oficjalnym piśmie do zastępcy dyrektora wydziału edukacji i sportu UM wiceprezes BKS Polonia Maciej Świątkowski: "Urząd Miasta wiedział o tym, że te 400 tys. zł dotacji klub przeznaczy na rozpoczęcie sezonu żużlowego. (...) Niestety, następne kierownictwo Polonii w osobie Andrzeja Walkowiaka nie dokonało żadnej zapłaty za utrzymanie mediów za 2003 r., mimo wygenerowania dochodów z organizacji Grand Prix w Chorzowie". Walkowiak był w klubie krótko, potem klubowe konta zajął komornik, a plan uratowania BKS Polonia autorstwa Antoniego Tokarczuka nie zainteresował ratuszowych władz. Konstanty Dombrowicz zgasił światło. Gollobowie opuścili Bydgoszcz. Gazety rozpisywały się o próbach zatrzymania mistrzów. Nadal noszono ich na rękach. W końcu jednak trzeba było pogodzić się z odejściem Gollobów. W centrum uwagi pojawił się za to "Miki", skrzywdzony policjant. Oznajmił, że chciał aresztować byłych lewicowych notabli, bo wytropił, na co naprawdę szły z ratusza dotacje. Zaczęła się nagonka na klan Gollobów. Jeszcze trochę i ich oskarżą, że... kradli. Miasto zawsze hołubi swoich mistrzów. Pamiętam burzę, jaką wywołali niegdyś wokół Golloba policjanci - związkowcy. Zaprotestowali, że przyznano mu z policyjnej służbowej puli mieszkanie. Dali się przekonać, że mistrzowi należą się specjalne względy. Potem przez lata języczkiem u wagi bydgoskiego żużla były kontrakty z mistrzem. Zawsze brakowało na nie pieniędzy. Sponsorzy też chcieli coś za coś. Tak tworzyły się układy między politykami, biznesmenami i sportowcami. Nie zawsze przejrzyste i nie zawsze świetlane (pisaliśmy o tym w listopadzie ub. r. w serii publikacji "Dogorywka"). Tak działa sport w wielu miejscach na świecie. W palącej potrzebie mecze się kupowało i nadal kupuje. Trzeba z tym walczyć. Trzeba karać za bezprawie. Prokuratura ustala, czy w BKS Polonia doszło do przestępstw i czy są podstawy do przedstawienia zarzutów nadzorującym miejskie dotacje urzędnikom. Wkrótce okaże się, czy gra warta była świeczki. Tej na grobie bydgoskiego żużla. Grażyna Ostropolska - Express Bydgoski Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało 13.01.04, 04:13 krystyna42 napisała: > To JEST POLSKA WLASNIE- a zyc w niej trzeba,az cos mna wztrzasa i rodzi sie > pytanie- CZY TU JESZCZE KTOS RZADZI? Cały czas i nieustannie rządzi SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: długasmcsmrudd Pewnie ty chciałbyś se "podziądzić"... IP: 5.5.* / 80.58.44.* 13.01.04, 13:33 leninowski wypierdku mamuta. I stąd twoja frustracyja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsjanin Grunt to dziennikarska wiarygodność. Nie Marcin ? IP: 158.75.48.* 19.03.04, 14:18 Zbigniew Bartel Bydgoszcz, marzec 2004 roku Oświadczenie Dotyczy publikacji zamieszczonej w „Gazecie Wyborczej” dnia 20 lutego 2004 r. (pt. „Bartel dostał stołek”). W związku z treścią tej publikacji oświadczam co następuje: Dnia 10 lutego 2004 r. odbyło się spotkanie redaktora Marcina Kowalskiego z „Gazety Wyborczej” z udziałem moim i Andrzeja Zboińskiego. Poinformowałem Marcina Kowalskiego, że: - proszę o pytania na piśmie , na które niezwłocznie odpowiem, - jestem związany tajemnicą handlową, co wynika z umowy, jaką zawarłem z firmą „Termel” z Bytomia, - na życzenie „GW” wystąpię do firmy „Termel” o wyrażenie zgody na udostępnienie informacji i dokumentów dotyczących naszej współpracy, - wypowiedzenie umowy firmie „Termel” nastąpiło z mojej inicjatywy i jest to wypowiedzenie z uzasadnieniem. 2. Pytań ze strony „GW” nie otrzymałem, w tej sprawie dalszych kontaktów z „GW” nie miałem. Byłem w 2002 roku kilkakrotnie przesłuchiwany, także konfrontowany przez policję i prokuraturę. Złożyłem dokumenty dotyczące mojej współpracy z firmą „Termel”. Nie posiadam dokumentów o dwukrotnym umorzeniu sprawy, informowano mnie o tym ustnie, publikacja „GW” potwierdza jedynie fakt umorzenia. Kwota 16 000 zł. – o jakiej wspomina „GW” – w przybliżeniu odpowiada fakturom, jakie wystawiłem za okres mojego wypowiedzenia. Faktury zostały podpisane i zapłacone zgodnie z literalnym brzmieniem umowy i pełnomocnictwa. Firma „Termel” domagała się jej zwrotu uznając to za zagarnięcie mienia. Posiadam dokument, że sam zaproponowałem firmie „Termel” złożenie doniesienia, będąc przekonanym o jego absurdalności. Wg mojej wiedzy, powyższa kwota nie pozwala na umorzenie „z powodu znikomej szkodliwości społecznej”, tym samym fakt umorzenia przyjmuję jako stwierdzenie bezzasadności doniesienia. W 2003 roku dwukrotnie uczestniczyłem w rozprawie sądowej karnej, lecz jako świadek w sprawie innych osób współpracujących z firmą „Termel”. Nie znam ani zarzutów ani oskarżeń przedstawionych mojej osobie. „Termel” nie wytoczył również przeciwko mojej osobie powództwa cywilnego, co przeczy publikacji „GW”, iż „Termel” dalej domaga się zwrotu kwoty 16 000 zł. Posiadam dokumenty świadczące, iż chroniłem klientów, kooperantów, dostawców, wynajmujących z okolic Bydgoszczy przed praktykami „Termela”. Nie wykonywałem też sugestii „Termela” prowadzących do niekorzystnego rozporządzenia mieniem współpracujących z firmą „Termel”. Z tych właśnie powodów złożyłem wypowiedzenie, dokumenty świadczące o tym są w moim posiadaniu, znane są również zarządowi „Termela”. Gdyby „GW” była zainteresowana obiektywnym przedstawieniem sprawy z mojej strony nie miałaby żadnych przeszkód, raczej otrzymałaby wiele informacji, dokumentów świadczących o niesolidności i cwaniactwie jednej z firm wobec firm zlokalizowanych w Bydgoszczy i okolicach. Nadmieniam, że złe doświadczenia ze współpracy z firmą „Termel” nie objawiły się wyłącznie w Bydgoszczy, identyczne lub podobne miały miejsce w tym samym czasie również w Warszawie i Poznaniu. Finał był wszędzie taki sam – firma „Termel” musiała zlikwidować swoje biura handlowe. W razie potrzeby jestem gotów przedstawić w powyższych sprawach szereg istotnych dokumentów. W trakcie rozmowy z redaktorem M. Kowalskim stwierdziłem, iż „GW” dysponuje szeregiem dokumentów w tej sprawie, może to oznaczać, że publikacja świadomie przemilcza to, co nie pasuje do założonej tezy. Zbigniew Bartel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norbert Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.client.comcast.net 13.01.04, 04:14 Pan Miller w ostatnim noworocznym orędziu wspominał ze 2003 rok był bardzo dobry dla Polski i partii SLD. Teraz jest wszystko jasne co nasz premier miał na myśli. PS. To musiał być naprawdę fajny zegarek hahahah Ale łajdak hah Mój pies ma sto razy większą godność od naszego komucha premiera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KROK mial racje.. IP: *.sympatico.ca 13.01.04, 04:37 Bismarck..mowiac,ze Polska nierzadem stala...stoi i bedzie stala..to panstwo nie potrafi sie rzadzic...samo...bata tu potrzeba MIEDZYNARODOWEGO....to wielka tragedia ... taki zdolny narod i tak .......uffff Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cat Re: mial racje.. IP: *.bchsia.telus.net 13.01.04, 08:04 Bismark mial racje ,Polacy nigdy nie potrafili sie rzadzic.To narod zlodziejski a madry to tylko do kretactwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak krok po kroku IP: *.client.attbi.com 13.01.04, 05:10 Brawo Gazeta. Moze w koncu krok po kroku, posowieckie bydlo zrozumie ze w demokracji komuna nie ma prawa istnienia. Nich szlag trafi na wieki pokomunistyczne scierwo, niech gnija w kazmatach na wieki wiekow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Polak Re: krok po kroku IP: 158.75.48.* 13.01.04, 09:24 Myślę, że pisząc ten tekst przeżyłeś orgazm a może nawet dwa. Napewno jesteś Polakiem a tym samym katolikiem. Wyglądasz jednak na solidne ścierwo. Przypomnij sobie buraku AWS i co wtedy pisałeś o Buzku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: krok po kroku IP: *.nb.aliant.net 13.01.04, 16:09 Ja mam nadzieje ze wsrod 40 miljonow ludzi bedzje ktos z pomoca innych utczciwych, sumjennych ludzi ktuzy zaczna eliminacje gnoju, mendow i raka spolecznego-przepraszam za te slowa, ale ja mysle ze to sa za grzeczne wyslowienia !? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ION Przecież to jest pwszechne we wszystkich miastach IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 13.01.04, 06:03 A może by tak na dzień do Tomaszowa czy Skierniewic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cc Re: Przecież to jest pwszechne we wszystkich mias IP: *.niva.no 13.01.04, 12:16 Kierowcy nagminnie lamia przepisy co nie stanowi okolicznosci lagodzacej gdy policja zlapie kogos na wykroczeniu. Mandat i kwita. Skuteczna kontrola polaczona z surowa kara jest najlepszym lekarstwem na lamanie prawa.Gdyby politycy, jakiejkolwiek formacji byli pociagani do odpowiedzialnosci karnej,dzialaloby to prewencyjnie. Jezeli istnieja luki prawne, zadaniem politykow jest spostrzegac i eliminowac je. Dzieje sie akurat odwrotnie. To glownie politycy wykorzystuja niedoskonalosci prawa. Zaryzykuje twierdzenie ze opieszalosc w wdrazaniu antykorupcyjnych przepisow i procedur jest wkalkulowana by sluzyc nowej klasie - klasie politycznej.Klasyczny podzial :lewica-prawica traci sens gdy z jednej strony mamy pasywne spoleczenstwo bez autentycznej reprezentacji a z drugiej brak nam rzeczywistych animatorow zycia gospodarczego.Tak wiec mamy t.zw. prawice i t.zw. lewice czyli mniej lub bardziej oderwane od spolecznej rzeczywistosci ugrupowania, ktore wszelako dbaja o wlasne interesy i o pozory o sluzenia narodowi i obawiam sie ze atrakcyjnosc bycia politykiem w wynika niewielkim stopniu z pobudek ideowych.Pozostaje jedynie nadzieja ze chciwosc i rzadza wladzy dadza pozytywne rezultaty gdy wyposazona we wszelkie wolnosci maszyna dotrze sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal Re: Przecież to jest pwszechne we wszystkich mias IP: *.proxy.aol.com 13.01.04, 13:45 Prawo polskie tworzone jest przez skorumpowanych politykow dla celow ludzi przez nich oplacanych. Prawo to jest zblizone do prawa w "republikach bananowych". Egzekwowanie prawa podlega naciskom tych samych grup, ktore je tworza. Czesc zawodow prawniczych jest hermetyczna chroniona przez korporacje uniemozliwiajace wejscie do zawodu ludzi nie zwiazanych z mafijnymi czy rodzinnymi powiazaniami z korporacja. Patrzac z boku widac niebezpieczny kierunek w ktorym idzie panstwo polskie - totalnego panstwa nieprawosci. CALA klasa polityczna z lewa i prawa dala w ciagu 14 lat dowod chciwosci i podatnosci na korupcje. Zbudowala swoisty system nawzajem sie wspierajacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydy najgorsze jest to IP: *.kwbturow.com.pl 13.01.04, 06:05 że takie naduzycia sa chyba w każdym powiecie i każdej gminie; wystarczy gdziekolwiek przyjechać z kamerą/dyktafonem; porozmawiać troche z ludźmi/pogrzebac troche w dokumentach - i afera gotowa; na pewno każdy z forumowiczów potrafi wskazać takie naduzycia w swoim najbliższym otoczeniu; może nawet miejscu pracy; oczywiście, to nie jest "wina" mediów tylko naszej kultury politycznej - w szczególości rządzących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samsob Re: najgorsze jest to IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 13.01.04, 06:43 Gość portalu: hydy napisał(a): > że takie naduzycia sa chyba w każdym powiecie i każdej gminie; wystarczy > gdziekolwiek przyjechać z kamerą/dyktafonem; porozmawiać troche z > ludźmi/pogrzebac troche w dokumentach - i afera gotowa; na pewno każdy z > forumowiczów potrafi wskazać takie naduzycia w swoim najbliższym otoczeniu; > może nawet miejscu pracy; oczywiście, to nie jest "wina" mediów tylko naszej > kultury politycznej - w szczególości rządzących.< > Moim zdaniem jest to wynik zapotrzebowania elit w tym i głowy państwa do igrzysk, jako istotnej formy rozładowywania napięć społecznych. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Samsob Re: najgorsze jest to IP: 158.75.48.* 13.01.04, 09:20 Masz rację ale powiedz to Kowalskiemu. Może by tak coś o żużlu.?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydy Re: najgorsze jest to IP: *.kwbturow.com.pl 13.01.04, 13:13 Gość portalu: Samsob napisał(a): > Masz rację ale powiedz to Kowalskiemu. przeciętny Kowalski ma juz wszystkiego dosyć > Może by tak coś o żużlu.?? nie przepadam za żużlem - wolę futbol ;) a propos poprzedniego wpisu ("igrzyska"), myślę, że niestety to jest coś znacznie gorszego - my po prostu nie potrafimy normalnie (czytaj bez korupcji, układów i układzików) funkcjonować, bo i kto i kiedy miał nas tego nauczyć? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomga peprzone SLD IP: *.limes.com.pl 13.01.04, 07:09 niestety beton jest, beton był i beton będzie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Tomga Re: peprzone SLD IP: 158.75.48.* 13.01.04, 09:18 Beton był i będzie bo bez niego żadna budowa nie ruszy. Co to znaczy peprzone buraku ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natobis Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: 62.190.106.* 13.01.04, 07:15 MAZOWIECKI i WALESA powtarzam setny juz raz, to panow glupota doprowadzila do tego, ze od 1989 roku robactwo komunistyczne dochodzi co pewien czas do wladzy i niszczy ten kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: 212.14.0.* 13.01.04, 08:09 A powinno wisiec na gałęziach? Tylko skąd milion gałęzi i jak by to wyglądało? Iczy przy okazji nie zawisłoby kilku Żydów dla przykładu? Skąd wy się ludkowie bierzecie??? Z lasu wyłażą niedobitki NSZtu???????? A mówiąc o :komuinistycznym robactwie niszczącu\ym kraj" masz chyba na myśli Buzka, Krzaklewskiego, Knysok, Balcerowicza, Syryjczyka, Wąsacza, Handtke, Walendziaka i paru innych komunistów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do natobis Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: 158.75.48.* 13.01.04, 09:16 Zapomniałeś buraku, że niszczenie kraju zaczęło się od AWS i ekipy Buzka. Zacznij się leczyć bo skleroza cię zniszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
andrejs Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało 13.01.04, 10:32 rozumiem, że natobis urodził się z wykasowaną pamięcią operacyjną i powtarza za leszkiem millerem, że wszystko zaczęło się od buzka. gratuluję milicyjnej wnikliwości, czy to że taki osobnik chodzi po świecie to też zasługa rządu buzka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kotek Zawyżanie liczby członków SLD IP: 158.75.48.* 13.01.04, 07:57 Ciekawe, że od pięciu lat nikt się nie zajął sprawą SLD w kujawsko-pomorskim a ściślej w Toruniu. Jak powstawało nowe województwo to powstała zmowa, że władzę w SLD przejmie Toruń. Stąd w Toruniu dopisywano na chama członków (dlatego po "weryfikacji" niby odeszło 70%) a w byłym bydgoskim zaniżano. Po to aby liczba delegatów była po stronie toruńskiej. No i szefem został Wenderlich ps. Pinokio. Można o tyo spytać panią Ciemniak z Bydgoszczy, jej brata Achramowicza - marszałka województwa i chyba obecnie szefa SLD w Toruniu, pana Wenderlicha, może pana Gruszkę no i i gościa z Warszawy na P (nie pamiętam). A wybory do chyba rady SLD w Toruniu rady powiatu, gdzie nie było kworum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cat Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.bchsia.telus.net 13.01.04, 08:00 Wiadomo ze Polacy nie potrafia sie rzadzic.Ale z pewnoscia niedlugo pojawia sie ciche ploteczki , ze ci wszyscy w rzadzie to Zydzi ! I juz bedzie koziolek ofiarny.Polacy to niestety glupi i zlodziejski narod.Mozecie sie obrazac i krzyczec w protescie,ale rozgladnijcie sie wkolo i sobie sami odpowiedzcie:kto nie kradnie? Odpowiedz Link Zgłoś
larsen1 Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało 13.01.04, 08:59 A skad to wiadomo? Co ci sie nie podoba? Porownaj sobie moze jak sie rzadza Rosjanie, albo jak sie rzadza Wlosi. SLD to nie wszyscy POlacy. Pazerni i kryminogenni politycy to nie wszyscy POlacy. I wypraszam sobie bys z powodu SLD obrazal mnie, moich bliskich, moich rodzicow, przyjaciol i znajomych, Mow o sobie, czlowieku o duszy niewolnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.amb.bydgoszcz.pl 13.01.04, 09:33 Ja nie kradne, choc zdaje sobie sprawe, ze to niepolitycznie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.com / 62.233.250.* 13.01.04, 08:29 czy doczekamy choć jednego wyroku skazującego na tych złodziei i aferzystów ?? Czy tak będą dalej bronić koleś kolesia ?? Gdyby poodawali te ukradzione fortuny nie byłoby w Polsce dziury budżetowej. Nikt tego nie umie policzyczyć ?? Nawet opozycja , to dziwne . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Max Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: 158.75.48.* 13.01.04, 09:12 Masz rację trzeba posadzić złodziei zaczynając od AWS i ekipy Buzka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAKI Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.01.04, 08:31 Może teraz więcej "wyborców" zrozumie, że już na początku trzeba było wyplenić to komunistyczne ścierwo, które odrodziło się jako SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Maki Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: 158.75.48.* 13.01.04, 09:10 Nazwać cię buraku chamem to mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Zaorać, ach zaorać to SLD!!! IP: *.nll.se 13.01.04, 08:35 Zaoranie nie wystarczy!!! Trzeba zebrac towarzystwo z SLD (poza drobnymi wyjatkami), dorzucic gangsterow i zlodziei; uzupelnic to skorumpowanymi towarzyszami z bylego AWS, pedofilami i szpiegami z Rosji; przyprzwic skorumpowanymi sedziami, prokuratorami, adwokatami, lekarzami; zalatwic bardzo dlugi pociag towarowy, wymoscic go sloma, (zeby nie bylo glupich gadek o lamaniu praw czlowieka (?)) i skierowac go na Syberie. Oplaci sie to Polsce i Polakom, nawet jezeli oplaty za pilnowanie tej trzodki przez wprawionych towarzyszy z KGB, beda rownie wysokie jak oplaty za UE i nawet jezeli liczba Polakow mieszkajacych w kraju spadnie o jakies dwa miliony. Komendant Pilsudzki wiedzial co robi! Pozdrowienia Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor Re: Zaorać, ach zaorać to SLD!!! IP: 217.17.32.* 13.01.04, 09:50 Świetny pomysł tylko czy Rosjanie się zgodzą?? Bo ruskie zawsze zabierali z Polski elity a przysyłali "towarzyszy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zaorać, ach zaorać to SLD!!! IP: 158.75.50.* 13.01.04, 09:55 Już przed wojną ktoś powiedział: "Nie będzie w polsce dobrze dopóki się nie rozstrzela 70 tysięcy łajdaków." Ktoś inny zapytał: "A co jak tylu się nie znajdzie?" Ten pierwszy odpowiedział: "Nieszkodzi to się dobierze z uczciwych". Dziś jest jeszcze bardziej smutna prawda "NIE BYŁO BY Z KOGO DOBIERAĆ!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tygiel... Re: Zaorać, ach zaorać to SLD!!! a PSL - obornik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 11:11 Bez PSL nie byłoby takich przekrętów, a jak przejdą z SLD i PSL do Samoobrony to dopiero będzie Polska zagrodowa. Pan na zagrodzie równy wojewodzie! I opadli SLipDy n cipDy! Tygiel... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Zaorać, ach zaorać niegodnych polityków!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.01.04, 10:23 Dokładnie tak, ale proszę zauważyć, że zło się zaczęło od parlamentarzystów, którzy nadali sobie i swojej klienteli nadprawa, żeby tylko wspomnieć konstytucyjnie naduprzywilejowany stan sędziowski! Zawłaszczyli Polskę, bez różnic partyjych, ich WYŁĄCZNĄ PARTIĄ jest decydenckie stanowisko, pieniądz i przywilej! Proszę tylko przypomnieć sobie posła Kolasińskiego z AWSu, ponadstanowe wille ministrów Widzyka i Szeremietiewa! A więc hasło winno brzmieć: "Zaorać, ach zaorać niegodnych polityków"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gęgała grupa trzymająca władzę się nie zgodzi IP: 213.77.40.* 13.01.04, 10:39 pewnie nie zdajesz sobie sprawy, że ruskie wyszli tylko z sołdatami, reszta dobrze się trzyma bo wie czego, a taką publiką łatwo pokierować mając takie zaplecze socjotechniczne i wiek doświadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wańka-wstańka Re: Zaorać, ach zaorać to SLD!!! IP: 217.98.64.* 13.01.04, 11:20 zdecydowanie popieram w całej rozciągłości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beta Re: Zaorać, ach zaorać to SLD!!! IP: *.iweb.pl 13.01.04, 11:44 qqq, śledzę i podziwoam Twoją konsekwentną działalność poatriotyczną, polegającą na podgrzewaniu do boju. Z podziwem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rychu Jasiakiewicz - TY ZŁODZIEJU IP: 213.76.148.* 13.01.04, 08:42 Chetnie spotkałbym się z byłem prezydentem Bydgoszczy, aby mu to powiedzieć w twarz. Nie zapomiałbym pewnia splunąć w SLD, zakłamany ryj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Rycha Re: Jasiakiewicz - TY ZŁODZIEJU IP: 158.75.48.* 13.01.04, 09:08 Nie pluj się Rychu. Kowalski to nie wyrocznia. Pisze co mu ślina na język przyniesie. To taki redaktorzyna z pogranicza brukowca. Wyborczej do brukowca coraz bliżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to prawda Re: Jasiakiewicz - TY ZŁODZIEJU IP: *.iweb.pl 13.01.04, 11:24 wyborcza sie stacza... ale to co pisza, to szczera prawda... sld traktowalo bydgoszcz jak swoj folwark... powinni w koncu za to zaplacic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziobak Re: Jasiakiewicz - TY ZŁODZIEJU IP: *.trzepak.net / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 12:07 Skąd w tym katolickim kraju i jedynym mającym prawo ustanawiania norm w Europie tyle... Szkoda, że na łamach tak poczytnej gazety/chyba trzeba to zweryfikować,bo np. w moim kiosku można kupić 3 egz. a regionalna idzie w kilkadziesiąt/. Pozwolę sobie na pewną opowieść. Onegdaj w mieście pompiarza/ksywa kowalskiego/ miałem przyjemność spotkać się z kwiatem przedwojennej krakowskiej szkoły dziennikarstwa/tak,tak tacy jeszcze żyją i mówią.../. W dyskusji chciałem błysnąć Gazetą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cogito Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 08:53 > To JEST POLSKA WLASNIE- a zyc w niej trzeba,az cos mna wztrzasa i rodzi sie > pytanie- CZY TU JESZCZE KTOS RZADZI? Tak, tu rzadzi SLD... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.04, 09:01 Gdyby Walesa i Mazowiecki nie zgodzili sie na gruba kreske,to skonczyliby tak jak Mikiecinski.Kolzka ma racje.W tym kraju rzadzilo i rzadzi sld. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sceptyk Czy autor tego tekstu czyta to co napisze ? IP: *.local.pl / 80.51.255.* 13.01.04, 08:59 Bo gdyby przeczytał to bez trudu zauważyłby, że myli fakty z wydumaną przez siebie ich iterpretacją. Sąd stosuje środki zapobiegawcze do konkretnej sprawy a nie za cały życiorys. W sądzie występuje prokurator a nadto sąd powinien przeczytać akta. Albo tego nie zrobił albo jego rzeczniczka bzdury opowiada.Oby nie okazało sie że Mikietyński jest bohaterem ale negatywnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowalski Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: 158.75.48.* 13.01.04, 09:03 Kowalski żebyś się nie posikał z przejęcia. Nie powtarzaj ciągle tych samych informacji. O zegarku pisałeś wczoraj, a Chyliński nie jest członkiem SLD. Grunt to rzetelność no nie ??. Uważam cię za pieniacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujek Kazek NIEZAMOWITE IP: *.citynet.pl / 213.77.17.* 13.01.04, 09:07 Czyzby znowu Stowarzyszenie Lepkich Dłoni dało o sobie znać. Boga w sercu nie mają. Nawet jednego dnia bez afery nie mogą wytrzymać. Oni są gotowi na odchodne nawet dno do którego doprowadzili, ukraść. Banda złodziei czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.proxy.aol.com 13.01.04, 09:17 Widze, ze forum to zebralo wielu krysztalowo uczciwych Polakow. Moze stworzymy watek: ZNANE MI PRZEWALY. Dane, fakty, dokumenty. I damy material dziennikarzom. Bo na razie tylko dziennikarze w tym kraju pracuja zastepujac milicje i prokurature. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blurb Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.04, 09:21 Tu w tym syfie totalnym tzw Polska pieniadze oddawane przez podatnikow do wspolnej kiesy sa rozpier..ne przez wszelkich pseudo przedstawicieli ludu,ktorzy uzurpuja sobie coraz wieksze prawa do coraz wiekszej kiesy. W kazdym normalnym cywilizowanym kraju zostalo by to odpowiednio potraktowane ale nie w tym polskim smierdzacym zgnilym syfie.K..wa wasza mac -gnijcie tak dalej i snijcie o potedze.Nastepnych 60 lat syfu w Nowym 2004 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
larsen1 Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało 13.01.04, 10:15 I czemu tak histeryzujesz? Wez sie czlowieku w garsc i przestan desperowac. Oni nie sa pseudo przedstawicielami bo wygrywaja w demokratycznych wyborach. Wiec system weryfikacji jest. I widac na przykladzie Bydgoszczy, ze oni w ten sam sposob przegrywaja. Zreszta zobacz, ilu juz oszolomiastych politykow przepadlo bez wiesci, ilu ma problemy z prawem. Jesli nie podoba ci sie sytuacja, idz do wyborow, glosuj lepiej, namawiaj wszystkich by glosowali, rozliczaj posla, ktorego wybrales z jego dzialalnosci. A jesli system ci sie nie podoba, sam przystap do jakiejs partii, namow swych znajomych. TO naprawde nie jest monolit.Wierze, ze wczesniej czy pozniej kazda grupa trzymajaca wladze zostanie zweryfikowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: 212.14.0.* 13.01.04, 09:47 Napiszę tyle: jesteś za głupi zeby mnie obrazić, ale od moich rodziców to się odpier...dol prawicowy poje,,bie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miszka Smutne to ale prawdziwe- Sami swoi IP: *.ipt.aol.com 13.01.04, 09:50 Oto Polska wlasnie. Polska prowincjonalna, kraj caly czas rzadzony przez jakas kolejna partie a nie przez konkretnych ludzi. Krada wiec jak kraj dlugi i szeroki. W imie partii oczywiscie. Sami swoi Odpowiedz Link Zgłoś
dachychicago Re: Smutne to ale prawdziwe- Sami swoi 13.01.04, 09:54 jestem za a nawet przeciw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziobak Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.trzepak.net / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 09:53 Myślę, że trzeba sprawę doprowadzić do końca panie redaktorze... Czekam z utęsknieniem na opublikowanie tych zeznań, a zwłaszcza dotyczących bazarowych przekrętów,bo jak napisało się a... Spryciarz ten szef PG tylko szkoda,że dał się złapać - ale to wina komuchów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sadus Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: 82.146.228.* 13.01.04, 09:56 A mozna zapytac inaczej: czy w tym kraju jest jeszcze ktos kto nie kradnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrejs Re: Afera bydgoska: kradli, gdzie się dało IP: *.pap / *.pap.net.pl 13.01.04, 09:59 zaorać to SLD!!!!!!!!!!!!!!!!!! czy pan Tokarski awansował na zastępcę komenndanta głównego policji, chronić kolesi z bydgoszczy, a co robił kiedy ta kolejna afera wyszła na jaw. SLD won, niech ci oszuści, korzy defraudują publiczne pieniądze gniją w więzieniu. już!!! wyć się chce. Odpowiedz Link Zgłoś