Gość: lumbago
IP: *.zgora.dialog.net.pl
14.01.04, 02:15
Jaskiernia naprawdę nazywa się Jaskórka.
Zmienił nazwisko, żeby brzmiało bardziej
dostojnie. A Skórka przychodził do Sejmu,
żeby wyjaśniać kwestie genealogiczne, bo się
okazało, że 200 lat temu mieli wspólnych
przodków. Ot, takie rodzinne rozmowy.
Nic ważnego.