Dodaj do ulubionych

Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę?

25.10.09, 17:08
W ostatnich dniach związane z "aferami" działania Kaczyńskich, ich adlatusa
Kamińskiego, różnych Kemp, Wassermanów itd. oraz ich aferalna retoryka
przypominają libretto kiepskiej operetki albo scenariusz "Brzyduli". Do tego
bezsensowna demonstracja w Poznaniu. Z drugiej strony w samym PiSie rzecz do
tej pory niesłychana, słychać głośną krytykę działań Kaczyńskich - nawet
Migalski odważył się na to, ba, także Rzeczpospolita nie zostawia na nich
suchej nitki.

Nie podejrzewam, żeby Jarosław "300zł" Kaczyński był tak głupi i zaślepiony
nienawiścią, żeby nie wiedział, jak takie działania nie tylko nie osłabiają
ale wręcz wzmacniają PO. O co więc chodzi?

Moim zdaniem są to rozpaczliwe próby Jarosława K. utrzymania swojej pozycji w
PiSie. PiS od czasu wyborów nie zrobił nic, aby wyjść poza swoje 20% - 25%
wyborców. Parę prób "zmiany wizerunku" zostało odbębnione z całkowitym brakiem
chęci ze strony Kaczyńskich. Jest oczywiste, że jeżeli tak tak będzie, to PiS
nigdy nie odzyska władzy. Także szanse na reelekcję Lecha K. są zerowe, nawet
Olejniczak wygrałby z nim a Jarosław za nic nie chce, żeby jego brat przegrał
już przedbiegi z jakimś innym kandydatem PiSu. Wyznawcy PiSu, przy całym swoim
zapatrzeniu w wodza, wiedzą o tym i frustracja wśród nich zaczęła zbytnio
rosnąć. Dla Kaczyńskiego to niebezpieczne, dyktatorzy raczej nie przeżywają
buntu poddanych, ich los jest tym tragiczniejszy im silniej tłumili wewnętrzną
krytykę. Moim zdaniem Kaczyński próbuje ratować się tradycyjną metodą
dyktatorów: kreuje zewnętrznego wroga, wywołuje sztucznie poczucie oblężenia a
nawet wojnę PiSu z resztą świata. Dyktatora nie obchodzi to, że wojna
wyniszczy jego kraj. Akceptuje nawet pewną przegraną, ale ma nadzieję że
poddani, zjednoczeni strachem i w poczuciu żołnierskiego, wojennego
braterstwa, zapału i posłuszeństwa pozostawią swojego wodza jako jedynego
zbawcę u władzy wewnątrz partii. Tak próbowała się ratować np. argentyńska
junta wywołując wojnę o Falklandy, zresztą bez skutku. Być może Kaczyńskiemu
uda się ta kombinacja, ale bez propagandowego wsparcia od Rydzyka szanse ma
marne. Tym bardziej, że komisja "hazardowa" może przynieść PiSowi wielkie
propagandowe straty. To zaś może oznaczać, że za kilka tygodni - miesięcy
będziemy mieli nowego przewodniczącego PiSu. Ziobrę? Ciarki chodzą po plecach.
Może by tak chociaż Putra :)
Obserwuj wątek
    • ayran Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 17:13
      man_sapiens napisał:

      > To zaś może oznaczać, że za kilka tygodni - miesięcy
      > będziemy mieli nowego przewodniczącego PiSu. Ziobrę? Ciarki chodzą po plecach.
      > Może by tak chociaż Putra :)
      >

      Obstawiam panią Elę Jakubiak.
      • boblebowsky Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 17:24

        > Obstawiam panią Elę Jakubiak.

        Raczysz żartować, klucha przecież nawet muchy by nie skrzywdziła,
        natomiast obawy sapiensa uważam za w pełni uzasadnione.
        • sclavus Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 18:42
          No dobrze, ale czy można być europosłem i prezesem PiSu jednocześnie?
        • prawieemeryt Obawy sapiensa uważam za w pełni uzasadnione. Więc 26.10.09, 09:39
          do roboty. Pora już zacząć ośmieszać tego krynickiego wymoczka -
          amanta wsioczek i mocherówek.
    • etta2 Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 17:25
      Masz dużo racji, jednak ja stawiam na coś innego: na chorobę
      psychiczną polegającą na obsesyjnym wręcz dążeniu do zdobycia
      władzy. Do tej pory wojenne metody przynosiły kaczkom realne
      sukcesy. Wystarczy przypomnieć kampanię wyborczą w 2005. Wmawianie
      opinii, że chce się POPiSu i gnojenie PO. Wzięcie do
      koalicji "przystawek", które się następnie pożera. Można śmiało
      posłużyć się sloganem: ten typ tak ma, on musi walić naokoło,
      wszystkich, bo chce rządzić samodzielnie wszystkimi i wszystkim
      . Nie można doszukiwać się żadnej logiki w działaniach
      paranoika, bo jej nie znajdziemy.
      • wan4 Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 20:15
        podobnie to widzę, srateg dla władzy zrobi wszystko, sprzymierzy sie nawet z
        samym diablem a nawet z Czarzastym...
        • alner Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 20:32
          W zaszdzie zgoda. Mysle jednak, zeKaczory po prostu szczerze nienawidza Tuska i
          PO, ktory wytracil im z reki brzytwe.
          Przez ta szczera nienawisc, za oni skorzy do kazdej podlosci aby tylko udupic
          Tuska i PO. Tak wiec nie chec wladzy ale obsesyjna nienawisc.
          Dziwie sie tylko Kosciolowi Katolickiemu, ktorego jestem czlonkiem, ze
          partycypuje w tej wendecie (Rydzyk I redemptorysci). Amen.
          • wan4 Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 20:57
            Kaczor nienawidzi kazdego, kto stoi mu na drodze do władzy. W tym sensie
            szczerze i bezgranicznie nienawidzi obecnie Tuska. Jego interesuje władza i
            tylko władza, reszta to metody do jej zdobycia. A że kaczy ma rozumek, wbrew
            temu co sądzi o sobie i jego przyboczni o nim, szczęscia starczyło mu tylko na 2
            lata kaczystowskich rządów i z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnocią można
            załozyc, że na tym koniec
            • alner Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 21:08
              Mysle i mam nadzieje, ze Kaczor sie ta nienawiscia zadlawi.
      • normalnyczlowiek1 [...] 26.10.09, 11:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • haen1950 Dużo racji w tym opisie 25.10.09, 17:26
      Kaczory nie mogą dopuścić konkurencji na swym narodowo-katolickim
      obszarze. Muszą na PiS koncentrować całą uwagę mediów.

      Ten cholerny rok trzeba jeszcze przeżyć, po prostu. Skończy się wraz
      z klęską wyborów prezydenckich.
      • alner Re: Dużo racji w tym opisie 25.10.09, 20:37
        Kaczory nie kieruja sie rozumem i kalkulacja. Oni kieruja sie nienawiscia do
        Tuska i PO, ktory wytracil im z rak brzytwe.
        Dziwie sie Kosciolowi w Polsce ( Rydzyk i Redemptorysci), ze uczesticza w tym
        seansie nienawisci.
        NIEnAWISC to jest slowo klucz jezeli chodzi o kaczory i ich sekte.
    • volupte Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 17:29
      Gosio wie co robi ,lobbując za uwaleniem tej komisji:-)
    • isa.stern Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 17:40
      Kaczyński nie może uwierzyć, że dla większości Polaków jest skompromitowanym
      politykiem - hipokrytą i oportunistą, wydaje mu się, że Polacy po raz drugi
      nabiorą się na jego teksty i pozy, nagle okazuje się, że "ciemny lud" Kurskiego
      już głosuje na PiS i nikt poza tym...:)
      • man_sapiens Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 17:51
        > Kaczyński nie może uwierzyć, że dla większości Polaków jest skompromitowanym
        > politykiem - hipokrytą i oportunistą, wydaje mu się, że Polacy po raz drugi
        > nabiorą się na jego teksty i pozy, nagle okazuje się, że "ciemny lud" Kurskiego
        > już głosuje na PiS i nikt poza tym...:)

        Dlatego trzymam kciuki za Kaczyńskiego - niech będzie prezesem PiSu po wieczne
        czasy.
        • volupte Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 18:06
          Masz moje wsparcie:-)
          • hummer Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 18:18
            volupte napisał:

            > Masz moje wsparcie:-)

            Wszystko fajnie, ale po co się cieszyć z zarzucania komuś hipokryzji?

            Czas pokaże. Nie przepadam, za Kaczyńskimi ale hipokrytami bym ich nie nazwał.
            Są czytelni, jak otwarta księga.
            • alner Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 20:47
              Sa hipokrytami w slowach i dzialaniu. Czytelne sa tylko ich intencje.
        • wan4 Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 25.10.09, 20:19
          man_sapiens napisał:

          > Dlatego trzymam kciuki za Kaczyńskiego - niech będzie prezesem PiSu po wieczne
          > czasy.

          PiS z Ziobrą bedzie dużo groźniejszy
      • normalnyczlowiek1 Większość Polaków widzi hiPOkryzję,zakłamanieTuska 26.10.09, 11:37
        isa.stern napisała: Kaczyński nie może uwierzyć, że dla większości Polaków
        jest skompromitowanym politykiem - hipokrytą i oportunistą,

        ---> ... skompromitowanego kompletnym brakiem i stylu i woli rządzenia.

        > wydaje mu się, że Polacy po raz drugi nabiorą się na jego teksty i pozy,

        ---> A kto uwierzy w "miłość" wyrażaną POprzez wojnę, mordobicie, plucie jadem
        nienawiści w wykonaniu Niesiołowskiego, Karpiniuka, Halickiego...???
        Kto uwierzy w troskę złodzieja o los ludzi, których on okrada?
    • bella_donna Jak się morduje cesarza 25.10.09, 17:57


      man_sapiens napisał:

      To zaś może oznaczać, że za kilka tygodni - miesięcy
      > będziemy mieli nowego przewodniczącego PiSu. Ziobrę? Ciarki chodzą po plecach.


      Jak się morduje cesarza, to również jego pretorian, a Ziobro zbyt do nich długo
      należał. No, chyba że ten wymoczek zmieni się w przywódcę buntu. Na razie mu się
      to wcale nie opłaca, poza tym wódz ma na pewno pełną teczkę kwitów na niego.
      • bella_donna Jeszcze jedno 25.10.09, 18:01
        W PiSie już nie ma liderów - albo odeszli z partii (Dorn, Zalewski), albo siedzą
        w Brukseli i nie palą się do krajowej polityki. A Kurskiego i Ziobry nikt nie
        lubi, nawet w PiS :)
        • normalnyczlowiek1 Sprzedawczyka Zalewskiego nie stawiaj obok Dorna!! 26.10.09, 11:31
          bella_donna napisał: albo odeszli z partii (Dorn, Zalewski)

          ---> Tych co odeszli z PiS-u z musu lub z własnej woli można podzielić na dwie
          grupy: Jedni, którzy te same idee chcieli wdrażać, ale nieco innymi metodami
          (Dorn, Ujazdowski...) i drudzy, których prawdziwe charaktery wyszły dopiero, gdy
          weszli w swoje, czyli peowskie, zakłamane środowisko (Zalewski, Sikorski...).
      • volupte Re: Jak się morduje cesarza 25.10.09, 18:09
        Brutus? Tylko Brutus przezył Cezara dwa lata:-)
        • bella_donna Re: Jak się morduje cesarza 25.10.09, 18:28
          No właśnie - więc Ziobrze się nie opłaca:)
      • alner Re: Jak się morduje cesarza 25.10.09, 20:49
        Zobbro to dworski eunuch.
    • grand_bleu Kto komu wypowiedział wojnę i dlaczego? 25.10.09, 18:05

      może nad tym warto się zastanowić?
      • volupte Re: Kto komu wypowiedział wojnę i dlaczego? 25.10.09, 18:10
        Nie wiesz ? Przykre.
        • grand_bleu Re: Kto komu wypowiedział wojnę i dlaczego? 25.10.09, 18:29

          No własnie nie wiem, serio, na początku miesiąca byłam za granicą i
          poza zasięgiem mediów, po powrocie przeczytałam, że Tusk porzucił miłość dla wojny ... bardzo
          liczę, że mnie oświecisz :)

          no to kto wywołał i dlaczego?
          :)
          • bella_donna Informacja to oświecenie, komentarz to propaganda 25.10.09, 18:42
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7121586,Tusk__W_parlamencie_bedzie_wielka_wojna_z_PiS.html
            • grand_bleu dziękuję :) 25.10.09, 18:55
              bella_donna napisał:

              > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7121586,Tusk__W_parlamencie_bedzie_wielka_wojna_z_PiS.html

              już wiem, że 'zdaniem premiera, atak rozpoczęło PiS' ...

              ale nie wiem dlaczego Tusk odwołał 6 ministrów, w tym ministrów
              sprawiedliwości i spraw wewnętrznych?
              • bella_donna skorzystaj z wyszukiwarki n/t 25.10.09, 19:02
    • cdlxxvi Nieodłączną cechą zamordyzmu jest wódz otoczony 25.10.09, 18:23
      bandą usłużnych potakiwaczy. "Tak, panie prezesie". "Święta racja, panie prezesie". "Doskonały pomysł, panie prezesie". Nikt Kaczorowi nie powie, że głupio robi - nie powiedzieli, gdy zmieniał Kazia Marionetkiewicza, nie powiedzieli, gdy godził się na nowe wybory, nie powiedzieli, gdy uruchamiał usłużnych związkowców, nie powiedzieli, gdy wypuszczał przecieki z IPN i CBA. Gdyby powiedzieli, dołączyliby do Kaczmarków, Jurków i innych Polsk XXI czy Dornów.
      • hummer Ale oni ciągle wierzą, że 25.10.09, 18:27
        wódz jest genialny :) I idą za nim jak barany za pasterzem - na rzeź.
        • grand_bleu Re: Ale oni ciągle wierzą, że 25.10.09, 18:32
          hummer napisał:

          > wódz jest genialny :) I idą za nim jak barany za pasterzem - na
          rzeź.

          a ja wierzę, że w końcy przejrzą na oczy i Tuska porzucą ;)
          • hummer Re: Ale oni ciągle wierzą, że 25.10.09, 19:21
            grand_bleu napisała:

            > hummer napisał:
            >
            > > wódz jest genialny :) I idą za nim jak barany za pasterzem - na
            > rzeź.
            >
            > a ja wierzę, że w końcy przejrzą na oczy i Tuska porzucą ;)

            A kto tu jest z Tuskiem? Taziuta, czy może Ty albo ja :)
      • man_sapiens Re: Nieodłączną cechą zamordyzmu jest wódz otoczo 25.10.09, 18:40
        > bandą usłużnych potakiwaczy. "Tak, panie prezesie". "Święta racja, panie prezes
        > ie". "Doskonały pomysł, panie prezesie".

        PiS nie ma wyborców. PiS ma wyznawców. (to nie moje, gdzieś to przeczytałem)
        • normalnyczlowiek1 PO ma Posłusznych Ogłupionych Propagandą Obywateli 26.10.09, 11:51
          man_sapiens napisał: PiS nie ma wyborców. PiS ma wyznawców. (to nie moje,
          gdzieś to przeczytałem)

          ---> ... a nie wyborców!
    • grand_bleu z powodu braku przyzwolenie na zło n/t 25.10.09, 19:00

    • remez2 Re: Po co wątek skoro nie można w nim pisać? 25.10.09, 19:31

    • vargtimmen skąd wiadomo, że przegraną? 25.10.09, 19:42

      Podziwiam Twoją pewność. Dla Jarosława Kaczyńskiego najważniejszym celem
      politycznym na najbliższe miesiące jest reelekcja brata i/lub niedopuszczenie do
      elekcji Tuska. Wydaje się, że jedyną (niewielką) szansą, by te cele osiągnąć
      jest wyciągnięcie różnych przewin polityków PO, eksponowanie zdarzeń o
      charakterze mniej lub bardziej aferalnym, podsycanie społecznego niepokoju. Do
      tego jeszcze, PiS wziął publiczne media we współpracy z Napieralskim.

      Przesądzanie (już nieco a posteriori), że to była a priori przegrana wojna,
      zwłaszcza z perspektywy JK, wydaje mi się błędem. Po prostu cel jest dla JK tak
      istotny, że musiał podjąć próbę, startując z trudnej pozycji.

      Jeśli idzie o spór JK z działaczami PiSu, to może mieć źródła w rozbieżności
      celów. Dla działaczy partyjnych, kluczowe są wybory 2011, dla JK - wybory 2010.
    • basia.basia Ona nie musiała być przegrana! 25.10.09, 20:39

      Wielki strateg popełnił kilka błędów i to go drogo kosztowało.
      A nie musiało tak być. Jednak jest w tej wojnie pewien element
      dla mnie niezrozumiały. Jeśli chciał pogrążyć Tuska to powinien
      to inaczej rozegrać (nie zamierzam pisać jak, bo nie chcę go uczyć
      knucia:)) ale podejrzewam, że to był tylko cel uboczny. Sądzę,
      że chodziło o obronę Kamińskiego wobec zbliżającego się wezwania
      do rzeszowskiej prokuratury. Zakładam, że Kamiński miał cynk kiedy
      to się stanie i taktycznie poprosił o odroczenie (pojechał na urlop)
      a jego ludzie przygotowali ocenzurowane stenogramy. Wcześniej odwiedził premiera
      i powiedział co nagrało CBA. Powiedział też, że będzie oskarżony.
      Być może liczył na utrupienie swojej sprawy. Tak się nie stało i upublicznił
      stenogramy. Mógł liczyć na to, że Tusk nie odważy się go zdymisjonować ale się
      przeliczył. Odpalił następną "aferę".

      Zgodny pisowski chór ją oskarżać Tuska o przeciek, ministrów o korupcję,
      włączył się prezydent. Gwoździem do trumny PO miała być afera podsłuchowa.

      A Tusk zapowiedział dymisję i słowa dotrzymał. Wyrzucił ministrów,
      przegrupował siły i oskarżył Kamińskiego o polityczną rozgrywkę (pod dyktando
      PiS - w domyśle). W Rzeszowie Kamiński usłyszał zarzuty.
      Nikt się go nie przestraszył. A nadmiar afer, przykrywanie jednej drugą i
      ogłaszanie, że następna jeszcze okropniejsza spowodowało przesyt i podejrzenia.
      Na dodatek Kamiński zamiast się usunąć w cień kłapał jęzorem i nakłamał. Co za
      dużo to i ...


      • man_sapiens Re: Ona nie musiała być przegrana! 25.10.09, 20:50
        > Wielki strateg popełnił kilka błędów i to go drogo kosztowało.
        > A nie musiało tak być. Jednak jest w tej wojnie pewien element
        > dla mnie niezrozumiały. Jeśli chciał pogrążyć Tuska to powinien
        > to inaczej rozegrać
        Wytłumaczenie jest proste: on jest genialny inaczej. Tak samo, jak przy
        przedterminowych wyborach.
        W sumie całkiem prawdopodobne, że masz rację i to uspokaja: Jarosław będzie
        dalej prezesem, czyli w 2010 zmienimy prezydenta i w 2011 nie zmienimy rządu :)
      • wojciech.2345 Re: Ona nie musiała być przegrana! 25.10.09, 20:54
        W tym co piszesz absurd na absurdzie. Jest kilka artykułów (ja czytałem 2) na
        temat Kamińskiego. To człowiek prostolinijny i nigdy nie cofa się.

        Nie zmyślaj.
        • ayran Re: Ona nie musiała być przegrana! 25.10.09, 21:08
          wojciech.2345 napisał:

          > W tym co piszesz absurd na absurdzie. Jest kilka artykułów (ja czytałem 2) na
          > temat Kamińskiego. To człowiek prostolinijny i nigdy nie cofa się.

          Nie no jasne - skoro jest kilka artykułów o Kamińskim a ty przeczytałeś aż dwa z
          nich - to musi być tak jak piszesz.

          • basia.basia :))))))))) 25.10.09, 21:52
            ayran napisał:

            > wojciech.2345 napisał:
            >
            > > W tym co piszesz absurd na absurdzie. Jest kilka artykułów (ja czytałem 2
            > ) na
            > > temat Kamińskiego. To człowiek prostolinijny i nigdy nie cofa się.
            >
            > Nie no jasne - skoro jest kilka artykułów o Kamińskim a ty przeczytałeś aż dwa
            > z
            > nich - to musi być tak jak piszesz.
            >
            • wojciech.2345 Re: :))))))))) 25.10.09, 23:11
              Kiepsko Basiu
              opisujesz innego człowieka. To nie jest Kamiński.

              No i gdzie ta legendarna intuicja kobieca?
              • wos9 Re: :))))))))) 26.10.09, 08:42
                wojciech.2345 napisał:

                > Kiepsko Basiu
                > opisujesz innego człowieka. To nie jest Kamiński.
                >
                > No i gdzie ta legendarna intuicja kobieca?

                "Kobieca" intuicja, to nie Basię zawiodła.
      • dupetek Re: Ona nie musiała być przegrana! 26.10.09, 01:34
        Pozornie sprawa wygląda tak jak piszesz, ale pamiętajmy, że kaczka i Kurski
        zapowiadali jesienią przyspieszone wybory i upadek rządu Donka!
        W tym kontekście obecne rozróby nabierają innego wymiaru. Sierpniowa pułapka na
        Tuska, tzw. przeciek premiera to potwierdzają!

        basia.basia napisała:
        >Sądzę, że chodziło o obronę Kamińskiego wobec zbliżającego się wezwania do
        rzeszowskiej prokuratury.<
    • grand_bleu a Gudzowaty twierdzi, że Kamiński 25.10.09, 21:39

      bohaterem zostanie ...

      gudzowaty.blog.onet.pl/Dwa-do-zera-dla-Premiera,2,ID392748184,n

      Twierdzi też, ze dostarczył premierowi dowody na robienie świństw
      przeciwko gospodarce i interesowi narodowemu ... i że wokół tych
      spraw zapanowało milczenie.

      Premier woli nic nie widzieć, zamyka oczy i udaje, że nic sie nie
      stało
      - pisze Gudzowaty.
      • grand_bleu oj 25.10.09, 21:44

        a tu ...
        gudzowaty.blog.onet.pl/Ja-Premier,2,ID393121009,n
        Gudzowaty pisze, że ABW jest poza kontrolą.

        Panie Premierze - pisze Gudzowaty - to, że ludzie milczą, nie
        znaczy, że nie wiedzą.
        • basia.basia Jak by to była prawda, co Gudzowaty twierdzi... 25.10.09, 21:54
          grand_bleu napisała:

          >
          > a tu ...
          > gudzowaty.blog.onet.pl/Ja-Premier,2,ID393121009,n
          > Gudzowaty pisze, że ABW jest poza kontrolą.
          >
          > Panie Premierze - pisze Gudzowaty - to, że ludzie milczą, nie
          > znaczy, że nie wiedzą.
          >

          to Mariusz już dawno, by kwity wysłał do rzepy albo Wprost:)))))
          • grand_bleu Re: Jak by to była prawda, co Gudzowaty twierdzi. 25.10.09, 22:03

            gdyby to była nieprawda, to Gudzowaty nie wychodziłby z sądu.

            nie rozumiem Twojej radości.
            • ayran Gudzowaty... 25.10.09, 22:08
              ... jest ciężko chory. Praktycznie stoi nad grobem - przykre to, niezależnie co
              by o nim myślec, ale prawda. Można by go oczywiście w takim stanie włóczyć po
              sądach, ale byłoby to mniej efektywne, niż włóczenie po sądach generałów
              Kiszczaka czy Tuczapskiego.
          • normalnyczlowiek1 [...] 26.10.09, 11:46
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wojciech.2345 ciekawostka 25.10.09, 22:00
        Ja sam dostarczyłem Premierowi i jego służbom wielu dowodów na robienie świństw
        przeciwko gospodarce i interesowi narodowemu. Dowodów na paskudną rolę np. ABW.
        I nic się nie działo.

        Nikt nie zamierzał wyjawić prawdy, przeprowadzić dochodzenia.

        Zapanowało milczenie. A to oznacza, że nikt nie był zainteresowany ujawnieniem
        tej prawdy.

        Z zalinkowanego artykułu.
        • grand_bleu Re: ciekawostka 25.10.09, 22:05
          tam są również ciekawe komentarze i link do filmu, ale niestety nie
          chce się otworzyć.
        • bella_donna Re: ciekawostka 25.10.09, 22:08
          wojciech.2345 napisał:

          > Ja sam dostarczyłem Premierowi i jego służbom wielu dowodów na robienie świństw
          > przeciwko gospodarce i interesowi narodowemu. Dowodów na paskudną rolę np. ABW.
          > I nic się nie działo.
          >
          > Nikt nie zamierzał wyjawić prawdy, przeprowadzić dochodzenia.
          >
          > Zapanowało milczenie. A to oznacza, że nikt nie był zainteresowany ujawnieniem
          > tej prawdy.
          >

          Panie Gudzowaty - dlaczego pan z tymi dowodami nie idzie do prokuratury tylko
          pitoli po próżnicy w necie? No, ostatecznie mógłby pan je podrzucić redaktorom z
          Rzepy:)
          • wojciech.2345 Re: ciekawostka 25.10.09, 22:25
            Wg Ciebie Gudzowatego za brak doniesienia należy wsadzić do więzienia,
            natomiast Kaszpirowski jest czysty.

            Czy dobrze zrozumiałem to co piszesz?
            • grand_bleu Re: ciekawostka 25.10.09, 22:30
              wojciech.2345 napisał:

              > Wg Ciebie Gudzowatego za brak doniesienia należy wsadzić do
              więzienia,
              > natomiast Kaszpirowski jest czysty.
              >
              > Czy dobrze zrozumiałem to co piszesz?

              Gudzowaty doniesienie złozył do samego Tuska i do prokuratury ...

              napisał o tym tutaj, na samym końcu
              gudzowaty.blog.onet.pl/Ja-Premier,2,ID393121009,n
              • wojciech.2345 ciekawostka 2 25.10.09, 22:39
                Podsłuch jest bezpośrednio związany z pracą służb. Nabrały one w tym finezyjnego
                mistrzostwa.

                Sam doświadczyłem tej jakości. Ulokowany u nas agent ABW, będący szefem mojej
                ochrony, o ironio losu, też podsłuchiwał. Podobno dużo osób.

                Ale kiedy po potwierdzeniu jego roli, wystawiliśmy za niego i jego drugiego
                kolegę rachunek – to ABW nie chce nam zwrócić pieniędzy. Nawet się śmieją z nas
                i mówią „żebyśmy im skoczyli, i wężykiem Panie Janku, wężykiem, proszę to
                podkreślić”. A ten agent to wyjątkowo zdolny chłopiec był, skończył studia w
                Moskwie (w dwa lata), następnie doktorat w Kijowie (w pół roku) i teraz jest dr
                filozofii (psychologii). To wyjątkowo zdolny człowiek. A jak jest u niego z
                etyką? A inni? Dobre rodowody, dobre szkoły, itd. Mamy kadry.

                Ja jednak myślę, że to wszystko jest „lipa”. Że ABW trzeba w całości
                zlustrować i zweryfikować kadry.

                Z zalinkowanego artykułu.
                • grand_bleu rzeczywiście ciekawe 25.10.09, 22:45

                  i zauważ, ze wszyscy ekscytują się CBA, a o ABW cisza ... nie
                  rozumiem tego, ludziom nie zależy na państwie?
                  • wojciech.2345 Re: rzeczywiście ciekawe 25.10.09, 22:53
                    grand_bleu napisała:
                    > i zauważ, ze wszyscy ekscytują się CBA, a o ABW cisza ... nie
                    > rozumiem tego, ludziom nie zależy na państwie?
                    ========================================
                    Problem w tym, ze z Kamińskim nie da się załatwić spraw, by milczał lub czegoś
                    celowo nie zobaczył. Do tego Kamiński ma wdrukowany w sumienie i serce instynkt
                    państwowy.

                    Dlatego Kaszpirowski chce go skończyć.
              • bella_donna Hm, to znaczy że: 25.10.09, 22:40
                albo prokuratura jest powolna, albo co gorsza dyspozycyjna, albo Gudzowaty
                bardzo niecierpliwy.

                grand_bleu napisała:


                >
                > Gudzowaty doniesienie złozył do samego Tuska i do prokuratury ...
                >
                > napisał o tym tutaj, na samym końcu
                > gudzowaty.blog.onet.pl/Ja-Premier,2,ID393121009,n
                >
                >
                • wojciech.2345 Re: Hm, to znaczy że: 25.10.09, 22:43
                  Materiały, które taki ktoś jak Gudzowaty posiada są często cząstkowe. Wszelkie
                  instrumenty prawne są w ręku premiera.

                  I co zrobił w tej sprawie Kaszpirowski?
            • bella_donna Re: ciekawostka 25.10.09, 22:37
              wojciech.2345 napisał:

              > Wg Ciebie Gudzowatego za brak doniesienia należy wsadzić do więzienia,
              > natomiast Kaszpirowski jest czysty.


              A gdzie coś takiego twierdzę? Możesz zacytować, jeśli łaska?

              > Czy dobrze zrozumiałem to co piszesz?

              Źle.
              • wojciech.2345 Re: ciekawostka 25.10.09, 22:46
                Mamy chyba jasność w tej sprawie.

                Tuska to nie obchodzi.
                • bella_donna Re: ciekawostka 25.10.09, 22:50
                  wojciech.2345 napisał:

                  > Mamy chyba jasność w tej sprawie.

                  Wy macie jakąś jasność w jakiejś sprawie i wcle mnie nie dziwi, że:

                  > Tuska to nie obchodzi.
                  • wojciech.2345 Re: ciekawostka 25.10.09, 23:00
                    W polityce zasadna infamia pociąga konsekwencje. Tego Tusk nie rozumie. Nie może
                    być niejasności w działaniach i morale polityków.

                    Spójrz na zarząd PO.
        • man_sapiens No i trollom znowu udało się 25.10.09, 22:45
          zaśmiecić wątek wpisami zupełnie nie związanymi z temate.
          Jak chcesz podyskutować o Gudzowatym, to załóż swój wątek. Może to i ciekawe.
          • bella_donna E tam - nie nerwujsia! :) 25.10.09, 22:52
            Podbijają wątek:)
          • vargtimmen Podwójny sprzeciw 25.10.09, 23:04

            Choć doceniam kunszt polemiczny, z jakim przedstawiłeś Twoje spekulacje (że to
            JK wydał wojnę i że to wojna z góry przegrana) jako pewniki w leadzie wątku, to
            uważam, że teraz zagrałeś niżej, usiłując określić jako trolli tych, którzy to
            zauważyli.

            W istocie, tezy Gudzowatego ściśle się wiążą z tym wątkiem: bo wg niego, tę
            wojnę wypowiedział zupełnie kto inny, niż Ty utrzymujesz. Można się z tym
            zgadzać lub nie, ale żeby próbować tak brzydko ucinać dyskusję, przy okazji
            atakując forumowiczów? Nieładnie.
            • man_sapiens Re: Podwójny sprzeciw 25.10.09, 23:12
              A ja upieram się przy swoim. Zarzuty, które Gudzowaty stawia ABW i Tuskowi nie
              mają nic wspólnego z hipotezą, że Kaczyński zaczął wojnę z Tuskiem żeby ratować
              się przed atakami wewnątrz PiS. Równie dobrze można by tu zacząć pisać o
              nieudanej ustawie medialnej, emeryturach mundurowych, szkole dla 6-latków,
              dymisji Ćwiąkalskiego, buncie Skrzypczaka itd. itp.
              • wojciech.2345 Re: Podwójny sprzeciw 25.10.09, 23:17
                Zła diagnoza. Kaczyńscy walczą o sprawy, a Kaszpirowski z ludźmi. Dlatego gdy
                Kamiński przynosił Kaczyńskim hiobowe wieści, to ci przyjmowali je do wiadomości
                i Kamińskiemu dziękowali.

                Natomiast Kaszpirowski w podobnej sytuacji dostał ataku histerii.
              • vargtimmen Re: Podwójny sprzeciw 25.10.09, 23:24
                man_sapiens napisał:

                > A ja upieram się przy swoim. Zarzuty, które Gudzowaty stawia ABW i Tuskowi nie
                > mają nic wspólnego z hipotezą, że Kaczyński zaczął wojnę z Tuskiem żeby ratować
                > się przed atakami wewnątrz PiS.


                No ale, czy to Kaczyński w ogóle zaczął tę wojnę?

                Może by od tego należałoby zacząć dyskusję?
                • man_sapiens Re: Podwójny sprzeciw 25.10.09, 23:30
                  > No ale, czy to Kaczyński w ogóle zaczął tę wojnę?

                  No to ja znowu swoje. Co do tego mają zarzuty Gudzowatego wobec ABW i Tuska? A
                  może jeszcze rozważyć wpływ zaćmienia Księżyca na Seszelach?
                  Jeżeli jesteś przekonany, że to nie Kaczyński zaczął tą wojnę (albo włączył się
                  do bijatyki rozpoczętej przez Kamińskiego) to pisz to. Ale bez przesady bo może
                  każdy wątek trzeba by zacząć od dyskusji, czy Balcerowicz musiał odejść?
                  • vargtimmen Re: Podwójny sprzeciw 26.10.09, 09:13
                    man_sapiens napisał:

                    > > No ale, czy to Kaczyński w ogóle zaczął tę wojnę?
                    >
                    > No to ja znowu swoje. Co do tego mają zarzuty Gudzowatego wobec ABW i Tuska?


                    Jeśli przeczytasz wątek uważnie, to zauważysz, że Gudzowaty i jego cytujący
                    odpowiadają na Twoje pytanie, choć w sposób, który jest Ci niewygodny.

                    Jak? Ano tak, że działania Kaczyńskiego, które interpretujesz, jako wojnę, są
                    odpowiedzią na patologię władzy. Wynikają z jego i Kamińskiego braku
                    przyzwolenia na zło.

                    Nie zgadzam się z tą interpretacją, ale ta odpowiedź jest, z pewnością, poważną
                    odpowiedzią.
          • grand_bleu Man_sapiens 26.10.09, 09:19

            założyłes watek pod określoną tezę,

            czy bierzesz pod uwagę fakt, że sie mylisz?



            man_sapiens napisał:

            > zaśmiecić wątek wpisami zupełnie nie związanymi z temate.
            > Jak chcesz podyskutować o Gudzowatym, to załóż swój wątek. Może to
            i ciekawe.

            nie chcę o Gudzowatym, chcę o tym kto i dlaczego wywołał wojnę, a Ty
            o czym chcesz dyskutować? I czy w ogóle chcesz dyskutować?


            Z poważaniem
            paczula
    • man_sapiens Nie tylko jak tak myślę... 26.10.09, 10:19
      Musze uważać, żeby nie wpaść w zachwyt nad sobą. To samo, co napisałem na
      początku wątku pisze
      Newsweek
      Cytat (GW za Newsweekiem)
      Ostatnia szarża hetmana Kaczyńskiego?
      Jarosław Kaczyński traci ostatnią szansę na powrót do władzy i utrzymania
      przywództwa w partii - pisze "Newsweek". Jeden z wpływowych posłów PiS
      powiedział tygodnikowi, że być może "to już ostatnia szarża z tym hetmanem".
      ...
      Kryzysu w PiS tygodnik upatruje również w wodzowskim stylu zarządzania partią i
      utracie ważnych polityków, którzy woleli pójść do europarlamentu. Zdaniem
      "Newsweeka" właśnie stamtąd, powieje wiatr, który przyniesie zmiany w PiS.
      Będzie on miał - według tygodnika - postać Zbigniewa Ziobry.


      Ale będzie cyrk, kiedy Kaczyński z Ziobrą zaczną naprawdę walczyć ze sobą.
      Jeszcze doczekamy się, że Karpiniuk będzie w komisji naciskowej bronił Ziobrę
      przed Kempą domagającą się postawienia go przed trybunałem stanu.
      • vargtimmen Nie bałdzo ;) 26.10.09, 10:27
        NIe chcę Cię martwić, ale nic tam nie ma o z góry przegranej wojnie ani o jej
        wszczynaniu przez JK. Jest coś zgoła odmiennego:

        Wybuch tzw. afery hazardowej był dla posłów PiS jak deszcz po długim okresie
        suszy. Jak pisze "Newsweek" w partii zapanowała euforia. Politycy Prawa i
        Sprawiedliwości mieli nadzieję, że Platforma wreszcie zacznie tonąć, a oni sami
        będą mogli przejść do ofensywy.
        Po trzech tygodniach entuzjazm się ulotnił.
        • man_sapiens Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 11:01
          Bądż łaskaw przeczytać mój "wpis założycielski". Temat "kto zaczął" był na FK
          wałkowany do znudzenia i nie ma sensu zaczynać go po raz n-ty. Kaczyńscy są,
          według mnie, naprawdę zagrożeni wewnątrz PiSu i to ma, jak sądzę, poważny wpływ
          na ich działania w ostatnich tygodniach. Ty uważasz (chyba?) że tak nie jest.
          Zobaczymy, w ciągu paru tygodni wyklaruje się to.
          • vargtimmen Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 11:15
            man_sapiens napisał:

            > Bądż łaskaw przeczytać mój "wpis założycielski". Temat "kto zaczął" był na FK
            > wałkowany do znudzenia i nie ma sensu zaczynać go po raz n-ty. Kaczyńscy są,
            > według mnie, naprawdę zagrożeni wewnątrz PiSu i to ma, jak sądzę, poważny wpływ
            > na ich działania w ostatnich tygodniach. Ty uważasz (chyba?) że tak nie jest.
            > Zobaczymy, w ciągu paru tygodni wyklaruje się to.
            >


            Nie, nie uważam, że Kaczyńscy nie mają problemów w swojej partii. Uważam jednak,
            że to nie one popychają ich do przodu.

            Uważam, natomiast, że kluczową sprawą dla Kaczyńskich są wybory prezydenckie,
            jeśli byłyby wygrane - pozwolą im utrzymać przywództwo w partii i bardzo mocną
            pozycję w polskiej polityce.

            Uważam też, że PiS liczył na wygraną w starciu z Tuskiem. Przygotowali się
            nieźle: były kompromitujące dla części polityków PO dokumenty, było wciągnięcie
            premiera w sprawę, była dymisja wielu ministrów i szefa klubu PO, była alians z
            SLD i przejęcie publicznych mediów. Operacja jak się patrzy.

            Tylko temu, że PiS jest PiSem i temu, że Tusk zadziałał perfekcyjnie, PO
            zawdzięcza utrzymanie spójności i poparcia.
            • grand_bleu Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 11:29
              > Uważam też, że PiS liczył na wygraną w starciu z Tuskiem.
              Przygotowali się
              > nieźle: były kompromitujące dla części polityków PO dokumenty,
              było wciągnięcie
              > premiera w sprawę, była dymisja wielu ministrów i szefa klubu PO,
              była alians z
              > SLD i przejęcie publicznych mediów. Operacja jak się patrzy.


              To co napisałeś miałoby sens tylko w jednym przypadku, gdybyś
              udowodnił, że Chlebowski został uwiedziony ;)


              Dzień dobry :)
              • vargtimmen Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 11:46
                grand_bleu napisała:

                > > Uważam też, że PiS liczył na wygraną w starciu z Tuskiem.
                > Przygotowali się
                > > nieźle: były kompromitujące dla części polityków PO dokumenty,
                > było wciągnięcie
                > > premiera w sprawę, była dymisja wielu ministrów i szefa klubu PO,
                > była alians z
                > > SLD i przejęcie publicznych mediów. Operacja jak się patrzy.
                >
                >
                > To co napisałeś miałoby sens tylko w jednym przypadku, gdybyś
                > udowodnił, że Chlebowski został uwiedziony ;)
                >

                :)))


                Dla mnie, w tej sprawie, kluczowy jest timing i sposób poprowadzenia
                rozgrywki z premierem przez CBA.

                Te stenogramy z rozmowami Chlebowskiego z Sobiesiakiem i spółką nie dają dowodów
                korupcji i nie obciążają Tuska. W dodatku, bardzo trudno jest przesądzić, czy w
                sprawie podatku obrotowego, przypadkiem, racji nie miał Rysiek, znający
                specyfikę opodatkowania hazardu od podszewki, a nie urzędnicy z minifinu.
                Zestawiając to z bliźniaczym sposobem procedowania tego samego pomysłu za rządów
                PiS - uważam, że PiS chciał zrobić z tego znacznie większą aferę, niż w istocie
                należy.


                >
                > Dzień dobry :)
                >

                Witaj :)
                • grand_bleu Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 12:11
                  vargtimmen napisał:

                  > grand_bleu napisała:
                  >
                  > > > Uważam też, że PiS liczył na wygraną w starciu z Tuskiem.
                  > > Przygotowali się
                  > > > nieźle: były kompromitujące dla części polityków PO dokumenty,
                  > > było wciągnięcie
                  > > > premiera w sprawę, była dymisja wielu ministrów i szefa klubu
                  PO,
                  > > była alians z
                  > > > SLD i przejęcie publicznych mediów. Operacja jak się patrzy.
                  > >
                  > >
                  > > To co napisałeś miałoby sens tylko w jednym przypadku, gdybyś
                  > > udowodnił, że Chlebowski został uwiedziony ;)
                  > >
                  >
                  > :)))
                  >
                  >
                  > Dla mnie, w tej sprawie, kluczowy jest timing i sposób
                  poprowadzenia
                  > rozgrywki z premierem przez CBA.
                  >
                  > Te stenogramy z rozmowami Chlebowskiego z Sobiesiakiem i spółką
                  nie dają dowodów korupcji

                  rozumiem, ze Tusk zdymisjonował 6 ministrów bez powodu. to chcesz
                  powiedzieć?

                  > i nie obciążają Tuska.

                  oczywiście, Tusk nie ponosi odpowiedzialności za swoich ministrów,
                  Kaczyński nawet za gradobicie.

                  :)
                  • vargtimmen Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 12:17
                    grand_bleu napisała:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    > > grand_bleu napisała:
                    > >
                    > > Te stenogramy z rozmowami Chlebowskiego z Sobiesiakiem i spółką
                    > nie dają dowodów korupcji
                    >
                    > rozumiem, ze Tusk zdymisjonował 6 ministrów bez powodu. to chcesz
                    > powiedzieć?
                    >

                    Aż 6? Nie przesadziłaś? ;)

                    Chcę jedynie powiedzieć, że Tusk zaregował bardzo zdecydowanie i radykalnie na
                    sytuację, która rzucała cień na jego rząd.

                    Tak wysokich standardów nie pokazał jeszcze żaden premier. Można aż podejrzewać,
                    ze w niektórych przypadkach (Czuma, Schetyna) to był tylko pretekst.


                    > > i nie obciążają Tuska.
                    >
                    > oczywiście, Tusk nie ponosi odpowiedzialności za swoich ministrów,
                    > Kaczyński nawet za gradobicie.
                    >
                    > :)

                    Tego zimna dwa tygodnie temu, co odarł kobiety z letnich sukienek, Kaczyńskim
                    nigdy nie wybaczę.

                    Tusk ponosi odpowiedzialność za swoich ministrów, więc ich zwolnił już przy
                    cieniu podejrzenia o korupcję.
                    • wojciech.2345 Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 12:36
                      vargtimmen napisał:
                      > Tak wysokich standardów nie pokazał jeszcze żaden premier.
                      ====================================
                      W takiej sprawie decyzja Jarosława Kaczyńskiego jako premiera byłaby podjęta w
                      kilka sekund i polecenie brzmiałoby:

                      Usunąć gagatków ze wszystkich stanowisk rządowych, sejmowych i partyjnych.
                    • grand_bleu Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 12:48
                      vargtimmen napisał:

                      > grand_bleu napisała:
                      >
                      > > vargtimmen napisał:
                      > >
                      > > > grand_bleu napisała:
                      > > >
                      > > > Te stenogramy z rozmowami Chlebowskiego z Sobiesiakiem i
                      spółką
                      > > nie dają dowodów korupcji
                      > >
                      > > rozumiem, ze Tusk zdymisjonował 6 ministrów bez powodu. to
                      chcesz
                      > > powiedzieć?
                      > >
                      >
                      > Aż 6? Nie przesadziłaś? ;)

                      zapowiadał, że tylu odwoła :)


                      >
                      > Chcę jedynie powiedzieć, że Tusk zaregował bardzo zdecydowanie i
                      radykalnie na
                      > sytuację, która rzucała cień na jego rząd.

                      fakt, "uśmiercił" posłańca, który przyniósł złą wiadomość


                      > Tak wysokich standardów nie pokazał jeszcze żaden premier. Można
                      aż podejrzewać,
                      > ze w niektórych przypadkach (Czuma, Schetyna) to był tylko
                      pretekst.

                      na jednym oddechu piszesz o wykorzystaniu sytuacji do pozbycia się
                      panów X i Y oraz o wysokich standardach Tuska ... czegoś tu nie
                      rozumiem.


                      > > > i nie obciążają Tuska.
                      > >
                      > > oczywiście, Tusk nie ponosi odpowiedzialności za swoich
                      ministrów,
                      > > Kaczyński nawet za gradobicie.
                      > >
                      > > :)
                      >
                      > Tego zimna dwa tygodnie temu, co odarł kobiety z letnich sukienek,
                      Kaczyńskim nigdy nie wybaczę.

                      zabrał sukienkę, napalił w kominku ... tak na to spójrz ;)

                      >
                      > Tusk ponosi odpowiedzialność za swoich ministrów, więc ich zwolnił
                      już przy
                      > cieniu podejrzenia o korupcję.

                      Zwolnił, bo nie miał innego wyjścia, a samo zwolnienie sprawy nie
                      załatwia.
                      • vargtimmen Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 14:01
                        grand_bleu napisała:

                        > > Aż 6? Nie przesadziłaś? ;)
                        >
                        > zapowiadał, że tylu odwoła :)
                        >

                        No proszę, jak energicznie czyści!

                        >
                        >
                        > >
                        > > Chcę jedynie powiedzieć, że Tusk zaregował bardzo zdecydowanie
                        > > i radykalnie na sytuację, która rzucała cień na jego rząd.
                        >
                        > fakt, "uśmiercił" posłańca, który przyniósł złą wiadomość
                        >

                        "Uśmiercił" wielu swoich kolegów partyjnych i kogoś, kogo uważam za politykiera
                        naużywającego specsłużb do politycznego ataku na swojego szefa.


                        >
                        > > Tak wysokich standardów nie pokazał jeszcze żaden premier. Można
                        > aż podejrzewać,
                        > > ze w niektórych przypadkach (Czuma, Schetyna) to był tylko
                        > pretekst.
                        >
                        > na jednym oddechu piszesz o wykorzystaniu sytuacji do pozbycia się
                        > panów X i Y oraz o wysokich standardach Tuska ... czegoś tu nie
                        > rozumiem.
                        >


                        To proste jak słońce. Jeśli np. panowie X i Y mają mocne osadzenie w strukturach
                        partii, a przy tym wykazują nieprzyjemną śliskość i pazerność na władzę, to nie
                        można ich wyrzucić ot tak sobie (nawet władca absolutny musi uzasadaniać takie
                        decyzje), ale można, gdy ta śliskość zaczyna być widoczna szerzej i szkodzić partii.



                        >
                        > > > > i nie obciążają Tuska.
                        > > >
                        > > > oczywiście, Tusk nie ponosi odpowiedzialności za swoich
                        > ministrów,
                        > > > Kaczyński nawet za gradobicie.
                        > > >
                        > > > :)
                        > >
                        > > Tego zimna dwa tygodnie temu, co odarł kobiety z letnich sukienek,
                        > Kaczyńskim nigdy nie wybaczę.
                        >
                        > zabrał sukienkę, napalił w kominku ... tak na to spójrz ;)
                        >

                        Ale napalił Tusk ;)


                        > >
                        > > Tusk ponosi odpowiedzialność za swoich ministrów, więc ich
                        > > zwolnił już przy cieniu podejrzenia o korupcję.
                        >
                        > Zwolnił, bo nie miał innego wyjścia, a samo zwolnienie sprawy nie
                        > załatwia.
                        >

                        Przeczytałem te podsłuchy, znam kontekst sytuacji.

                        Były dymisje ludzi, którym nie dowiedziono przestępstwa, jest śledztwo
                        prokuratorskie, ma powstać komisja śledcza. Czego jeszcze oczekujesz?
                        • vargtimmen ojej!!! 26.10.09, 14:02
                          vargtimmen napisał:

                          > To proste jak słońce.

                          no nie!!!.... bardzo przepraszam!
                          • grand_bleu och! 26.10.09, 14:37

                            Słońce jest proste, sprawa komplikuje się, gdy mamy do czynienia ze
                            Świtezianką ;)))

                            BTW, czy Świtezianka nie przesądza o niewinności Kamińskiego? ;)
                            • vargtimmen Re: och! 26.10.09, 16:14

                              grand_bleu napisała:

                              >
                              > Słońce jest proste, sprawa komplikuje się, gdy mamy do czynienia ze
                              > Świtezianką ;)))
                              >
                              > BTW, czy Świtezianka nie przesądza o niewinności Kamińskiego? ;)
                              >


                              Chcesz przez to powiedzieć, że Kamiński jest niewinny jak rusałka? ;)
                              • grand_bleu Re: och! 27.10.09, 10:00
                                vargtimmen napisał:

                                >
                                > grand_bleu napisała:
                                >
                                > >
                                > > Słońce jest proste, sprawa komplikuje się, gdy mamy do czynienia
                                ze
                                > > Świtezianką ;)))
                                > >
                                > > BTW, czy Świtezianka nie przesądza o niewinności Kamińskiego? ;)
                                > >
                                >
                                >
                                > Chcesz przez to powiedzieć, że Kamiński jest niewinny jak
                                rusałka? ;)

                                Nie :)
                                Chcę powiedzieć, że rusałka niczym agent Tomek wystawiła chłopca na
                                próbę, nawet metodę zastosowała podobną ;)
                                • vargtimmen Re: och! 28.10.09, 12:22
                                  grand_bleu napisała:

                                  > > > BTW, czy Świtezianka nie przesądza o niewinności Kamińskiego? ;)
                                  > > >
                                  > >
                                  > >
                                  > > Chcesz przez to powiedzieć, że Kamiński jest niewinny jak
                                  > rusałka? ;)
                                  >
                                  > Nie :)
                                  > Chcę powiedzieć, że rusałka niczym agent Tomek wystawiła chłopca na
                                  > próbę, nawet metodę zastosowała podobną ;)
                                  >

                                  Tak, że jest w tym haczyk. Rusałki, to siła nieczysta, a ich metody są
                                  nieetyczne, złe.
                                  • grand_bleu Re: och! 28.10.09, 13:22
                                    vargtimmen napisał:

                                    > grand_bleu napisała:
                                    >
                                    > > > > BTW, czy Świtezianka nie przesądza o niewinności Kamińskiego?
                                    > ;)
                                    > > > >
                                    > > >
                                    > > >
                                    > > > Chcesz przez to powiedzieć, że Kamiński jest niewinny jak
                                    > > rusałka? ;)
                                    > >
                                    > > Nie :)
                                    > > Chcę powiedzieć, że rusałka niczym agent Tomek wystawiła chłopca
                                    na
                                    > > próbę, nawet metodę zastosowała podobną ;)
                                    > >
                                    >
                                    > Tak, że jest w tym haczyk. Rusałki, to siła nieczysta, a ich
                                    metody są
                                    > nieetyczne, złe.

                                    Istnienie pokusy nie zdejmuje odpowiedzialności.

                                    BTW, zauważ jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się nasza
                                    mentalność, dziś nie przestępca jest winien, tylko
                                    środowisko/okoliczności, a jeśli ktoś łamie prawo, to jest -
                                    pozwolisz, że tu podeprę się Adamem Michnikiem ...
                                    www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=ynVKW8v2Deo
                                    - to jest jego nieszczęście.

                                    Słuchajac tego chciałoby się zawołać:
                                    O! jakże daleko upadł Michnik od Mickiewicza.
                                    • po_godzinach "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 13:34
                                      spotkałaś się z tym?

                                      winien jest ten, który wodzi na pokuszenie
                                      ten, który pokusie ulega jest tylko słaby

                                      > O! jakże daleko upadł Michnik od Mickiewicza.

                                      nic nie rozumiesz z michnika
                                      • ayran Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 13:42
                                        po_godzinach napisała:

                                        > spotkałaś się z tym?
                                        >
                                        > winien jest ten, który wodzi na pokuszenie
                                        > ten, który pokusie ulega jest tylko słaby

                                        Tu się akurat nie zgodzę - ale tylko tu.
                                        Chyba zapomniałeś skąd to zdanie pochodzi: Ojcze nasz, któryś jest w niebie ...
                                        i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.
                                        • po_godzinach Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 13:48
                                          pokusa to szatan
                                          w modlitwie zwracasz się do boga, aby chronił cię przed szatanem i
                                          uodparniał na pokusy, dawał siłę strzec się szatana :)
                                          • ayran Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 14:26
                                            po_godzinach napisała:

                                            > pokusa to szatan
                                            > w modlitwie zwracasz się do boga, aby chronił cię przed szatanem i
                                            > uodparniał na pokusy, dawał siłę strzec się szatana :)

                                            Autorem tych słów jest Jezus - myślisz, że mówiąc "i odpuść nam nasze winy,
                                            jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas
                                            zbaw ode złego"
                                            wykonał skrót myślowy, bo w rzeczywistości miało być "i
                                            odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie pozwól
                                            szatanowi wieść nas na pokuszenie,
                                            ale nas zbaw ode złego"
                                            ? Dlaczego nie
                                            powiedział tego wprost?
                                            • vargtimmen Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 14:34
                                              ayran napisał:

                                              > Dlaczego nie powiedział tego wprost?


                                              Chyba "lost in translation". Ponoć, to zdanie kiedyś inaczej brzmiało.
                                              • ayran Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 14:39
                                                vargtimmen napisał:

                                                > ayran napisał:
                                                >
                                                > > Dlaczego nie powiedział tego wprost?
                                                >
                                                >
                                                > Chyba "lost in translation". Ponoć, to zdanie kiedyś inaczej brzmiało.
                                                >

                                                Tak na wszystkie języki się źle przełożyło?

                                                "And lead us not into temptation"
                                                "Und führe uns nicht in Versuchung"
                                                "Et ne nous soumets pas à la tentation"
                                                "e non ci indurre in tentazione"
                                                • vargtimmen Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 14:58
                                                  Łaciński oryginał:

                                                  "et ne nos inducas in tentationem"

                                                  co się zwykle rozumie jako, "nie poddawaj mnie próbie nad siły", bo jest jasne,
                                                  że Bóg nie kusi, ale doświadcza.


                                                  Posoborowo jest więc np. tak:

                                                  "i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!”

                                                  „I nie dozwól nam ulec pokusie, ale wybaw nas od złego.”

                                                  lub

                                                  "Save us from the time of trial"

                                                  i tak dalej.
                                                  • ayran Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 15:21
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > Łaciński oryginał:
                                                    >
                                                    > "et ne nos inducas in tentationem"
                                                    >
                                                    > co się zwykle rozumie jako, "nie poddawaj mnie próbie nad siły",

                                                    "zwykle" to się tłumaczy jako "nie wódź nas na pokuszenie" (nie wzbudzaj w nas
                                                    pokusy)

                                                  • vargtimmen Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 15:31
                                                    ayran napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > > Łaciński oryginał:
                                                    > >
                                                    > > "et ne nos inducas in tentationem"
                                                    > >
                                                    > > co się zwykle rozumie jako, "nie poddawaj mnie próbie nad siły",
                                                    >
                                                    > "zwykle" to się tłumaczy jako "nie wódź nas na pokuszenie" (nie wzbudzaj w nas
                                                    > pokusy)


                                                    Tak, ale można jeszcze signąć jeszcze głębiej, do Greki: "πειρασμός"
                                                    (peirasmos), przełożone w kanonie jako "tentationem" ma wiele znaczeń: test,
                                                    doświadczenie, próba, pokusa.

                                                    Teologia chrześcijańska jednoznacznie wyklucza możliwość kuszenia przez Boga.
                                                  • ayran Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 16:38
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > Teologia chrześcijańska jednoznacznie wyklucza możliwość kuszenia przez Boga.


                                                    Który to teolog? Augustyn? Tomasz? Luter? Jakiś cytacik?
                                                  • vargtimmen Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 16:48
                                                    Apostoł Jakub.

                                                    "Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega
                                                    pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi." (Jk 1:13)
                                                  • ayran Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 16:51
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > Apostoł Jakub.
                                                    >
                                                    > "Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega
                                                    > pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi." (Jk 1:13)

                                                    Dzięki, ale pytałem o teologów.
                                                    >
                                                  • vargtimmen Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 17:00

                                                    Nowy Testament to jest kanon, tak mówi jeden z apostołów, po co Ci interpetatorzy?
                                                  • vargtimmen Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 17:05

                                                    Ale zajrzyj np. tu, 4. post, jeśli chcesz Akwinaty:


                                                    forum.fidelitas.pl/viewtopic.php?p=49512&sid=38656ecdabcc94e8f133f1819e78c96c
                                                    Zostawiam Was sam na sam ;)
                                                  • ayran Re: "i nie wódź nas na pokuszenie" 28.10.09, 18:17
                                                    udało ci się doprowadzić mnie do stanu, w którym nie chce mi się klikać linków.
                                                  • woda_woda Ayranie. 28.10.09, 18:26
                                                    Kto to jest kusiciel? To wąż, który namawiał do zjedzenia zakazanego
                                                    owocu. A wąż to szatan.
                                                    Człowiek prosi Boga, aby ten nie wystawiał go na pokusy, aby go
                                                    chronił a - jeśli im ulegnie - wybaczył mu to.

                                                    Na tym przeciez polega chrześcijaństwo - na zmaganiu człowieka z
                                                    pokusami w wierze, że Bóg odpuści winy.
                                                  • woda_woda Re: Ayranie. Ma to swoje konsekwencje 28.10.09, 18:55
                                                    w naszej kulturze: ten, który namawia do popełnienia zła jest
                                                    surowiej oceniany, niż ten, który namowie ulega :)
                                                  • grand_bleu przepraszam, że sie wtrącam, ale 28.10.09, 18:52
                                                    ayran napisał:

                                                    > udało ci się doprowadzić mnie do stanu, w którym nie chce mi się
                                                    klikać linków.

                                                    VT tylko pisał, a za swój stan odpowiadasz TY :)
                                    • vargtimmen Re: och! 28.10.09, 14:06
                                      grand_bleu napisała:

                                      > >
                                      > > Tak, że jest w tym haczyk. Rusałki, to siła nieczysta, a ich
                                      > metody są
                                      > > nieetyczne, złe.
                                      >
                                      > Istnienie pokusy nie zdejmuje odpowiedzialności.
                                      >

                                      Nie, ja tego nie twierdzę. Twierdzę, natomiast, że państwo nie może stosować
                                      takich metod.

                                      >
                                      > BTW, zauważ jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się nasza
                                      > mentalność, dziś nie przestępca jest winien, tylko
                                      > środowisko/okoliczności,

                                      To trochę dygresja. Mnie interesuje głównie to, czy wolno innych podstępnie
                                      popychać do przestępstwa.


                                      > Słuchajac tego chciałoby się zawołać:
                                      > O! jakże daleko upadł Michnik od Mickiewicza.


                                      Mickiewicz jest niezwykle egzaltowany w wielu swoich dziełach, to rzecz pewna.
                                      Jego konfrontacja z komuizmem byłaby, w istocie, nader interesująca. Byłby jak
                                      Herbert, czy jak Miłosz? A może jak miłoszowscy Alfa, Beta lub Delta? W jego
                                      herbertowską postawę jakoś nie wierzę... ale to dygresja
                                      • grand_bleu Re: och! 28.10.09, 16:18
                                        ziemy do państwa, oceń, proszę chłopca ...vargtimmen napisał:

                                        > grand_bleu napisała:
                                        >
                                        > > >
                                        > > > Tak, że jest w tym haczyk. Rusałki, to siła nieczysta, a ich
                                        > > metody są
                                        > > > nieetyczne, złe.
                                        > >
                                        > > Istnienie pokusy nie zdejmuje odpowiedzialności.
                                        > >
                                        >
                                        > Nie, ja tego nie twierdzę. Twierdzę, natomiast, że państwo nie
                                        może stosować
                                        > takich metod.

                                        Zanim zajmiemy się państwem, oceń chłopca, proszę.


                                        > > BTW, zauważ jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się nasza
                                        > > mentalność, dziś nie przestępca jest winien, tylko
                                        > > środowisko/okoliczności,
                                        >
                                        > To trochę dygresja.

                                        Dygresja, ale czy z moją uwagą się zgadzasz?

                                        > Mnie interesuje głównie to, czy wolno innych podstępnie
                                        > popychać do przestępstwa.

                                        Nie wolno, podżeganie do przestępstwa jest karalne


                                        > > Słuchajac tego chciałoby się zawołać:
                                        > > O! jakże daleko upadł Michnik od Mickiewicza.
                                        >
                                        >
                                        > Mickiewicz jest niezwykle egzaltowany w wielu swoich dziełach, to
                                        rzecz pewna.
                                        > Jego konfrontacja z komuizmem byłaby, w istocie, nader
                                        interesująca. Byłby jak
                                        > Herbert, czy jak Miłosz? A może jak miłoszowscy Alfa, Beta lub
                                        Delta? W jego
                                        > herbertowską postawę jakoś nie wierzę... ale to dygresja

                                        Mickiewicz miał podobno jakąś ranę, ale mimo tej rany nie wierzę by
                                        był jak Gucio lub August.
                                        • vargtimmen Re: och! 28.10.09, 16:32
                                          grand_bleu napisała:

                                          > Zanim zajmiemy się państwem, oceń chłopca, proszę.
                                          >

                                          Zacytuję się, jeśli pozwolisz:

                                          Chłopiec miał pecha, był zwyczajny, ani zły, ani święty. Walczył, uległ, pokusie
                                          pierwszej klasy, przewinił łamiąc przysięgę, zapłacił bardzo okrutnie.



                                          >
                                          > > > BTW, zauważ jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się nasza
                                          > > > mentalność, dziś nie przestępca jest winien, tylko
                                          > > > środowisko/okoliczności,
                                          > >
                                          > > To trochę dygresja.
                                          >
                                          > Dygresja, ale czy z moją uwagą się zgadzasz?


                                          Jeśli ją wyostrzyć w ten sposób, że dziś nadal przestępca jest winien, ale
                                          zdajemy sobie dobrze sprawę, że można kształtować okoliczności tak, by ludzie
                                          mniej chętnie popełniali przestępstwa i odwrotnie - że pewne okoliczności są
                                          kryminogenne.


                                          >
                                          > > Mnie interesuje głównie to, czy wolno innych podstępnie
                                          > > popychać do przestępstwa.
                                          >
                                          > Nie wolno, podżeganie do przestępstwa jest karalne
                                          >

                                          Tak, i nie tylko dlatego, że to karalne. To także złe.


                                          >
                                          > > > Słuchajac tego chciałoby się zawołać:
                                          > > > O! jakże daleko upadł Michnik od Mickiewicza.
                                          > >
                                          > >
                                          > > Mickiewicz jest niezwykle egzaltowany w wielu swoich dziełach, to
                                          > rzecz pewna.
                                          > > Jego konfrontacja z komuizmem byłaby, w istocie, nader
                                          > interesująca. Byłby jak
                                          > > Herbert, czy jak Miłosz? A może jak miłoszowscy Alfa, Beta lub
                                          > Delta? W jego
                                          > > herbertowską postawę jakoś nie wierzę... ale to dygresja
                                          >
                                          > Mickiewicz miał podobno jakąś ranę, ale mimo tej rany nie wierzę by
                                          > był jak Gucio lub August.
                                          >

                                          Tak, Mickiewicz lubił ostre krawędzie w swoich dziełach.
                                          • grand_bleu Re: och! 28.10.09, 18:23
                                            vargtimmen napisał:

                                            > grand_bleu napisała:
                                            >
                                            > > Zanim zajmiemy się państwem, oceń chłopca, proszę.
                                            > >
                                            >
                                            > Zacytuję się, jeśli pozwolisz:
                                            >
                                            > Chłopiec miał pecha, był zwyczajny, ani zły, ani święty. Walczył,
                                            uległ, pokusi
                                            > e
                                            > pierwszej klasy, przewinił łamiąc przysięgę, zapłacił bardzo
                                            okrutnie.

                                            Odpowiedziałam tam ...
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,89226,102031939,102211498,Re_jeszcze_raz.html


                                            > > > > BTW, zauważ jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się nas
                                            > za
                                            > > > > mentalność, dziś nie przestępca jest winien, tylko
                                            > > > > środowisko/okoliczności,
                                            > > >
                                            > > > To trochę dygresja.
                                            > >
                                            > > Dygresja, ale czy z moją uwagą się zgadzasz?
                                            >
                                            >
                                            > Jeśli ją wyostrzyć w ten sposób, że dziś nadal przestępca jest
                                            winien, ale
                                            > zdajemy sobie dobrze sprawę, że można kształtować okoliczności
                                            tak, by ludzie
                                            > mniej chętnie popełniali przestępstwa i odwrotnie - że pewne
                                            okoliczności są
                                            > kryminogenne.

                                            To nie jest wyostrzenie tylko zmiana i z Twoją tezą się nie zgadzam.



                                            > > > Mnie interesuje głównie to, czy wolno innych podstępnie
                                            > > > popychać do przestępstwa.
                                            > >
                                            > > Nie wolno, podżeganie do przestępstwa jest karalne
                                            > >
                                            >
                                            > Tak, i nie tylko dlatego, że to karalne. To także złe.

                                            No, tośmy się zgodzili :)


                                            > > > > Słuchajac tego chciałoby się zawołać:
                                            > > > > O! jakże daleko upadł Michnik od Mickiewicza.
                                            > > >
                                            > > >
                                            > > > Mickiewicz jest niezwykle egzaltowany w wielu swoich dziełach,
                                            to
                                            > > rzecz pewna.
                                            > > > Jego konfrontacja z komuizmem byłaby, w istocie, nader
                                            > > interesująca. Byłby jak
                                            > > > Herbert, czy jak Miłosz? A może jak miłoszowscy Alfa, Beta lub
                                            > > Delta? W jego
                                            > > > herbertowską postawę jakoś nie wierzę... ale to dygresja
                                            > >
                                            > > Mickiewicz miał podobno jakąś ranę, ale mimo tej rany nie wierzę
                                            by
                                            > > był jak Gucio lub August.
                                            > >
                                            >
                                            > Tak, Mickiewicz lubił ostre krawędzie w swoich dziełach.

                                            i nie relatywizował :)
                                      • normalnyczlowiek1 Zależy do czego POpychać i co znaczy"podstępnie"! 28.10.09, 17:22
                                        vargtimmen napisał: Mnie interesuje głównie to, czy wolno innych podstępnie
                                        popychać do przestępstwa.

                                        ---> Należy pamiętać, że to przede wszystkim przestępca popełnia
                                        przestępstwo a nie ofiara je do tego przestępstwa prowokuje! I drugi
                                        fakt: Podstępnie jest popełniane właśnie przestępstwo a nie: Podstępnie ofiara
                                        pojawiła się na miejscu przestępstwa!
                                        Jak już mamy za sobą te "oczywistości", czyli warunki brzegowe, to możemy ad
                                        meritum:
                                        Nie wolno w żaden sposób, ani podstępnie ani jawnie, nakłaniać do przestępstwa
                                        ... chyba że są niepodważalne przesłanki, że ktoś takowe przestępstwa ma zamiar
                                        popełnić lub popełnia i jest to optymalny sposób na złapanie przestępcy,
                                        oczywiście przez służby i osoby do tego upoważnione!
                                        Warto pamiętać również, że te lansowane na ofiary, przez tzw. salonowe media,
                                        celebrytki same wychodziły z inicjatywą popełnienia przestępstwa, że to
                                        one wymyślały, jak podstępnie łamać prawo i oszukiwać urzędników i nas
                                        uczciwych obywateli...
                        • grand_bleu Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 14:30

                          > Czego jeszcze oczekujesz?

                          przywrócenia Kamińskiego :)
                          • vargtimmen Re: Nie bałdzo ;) 26.10.09, 16:12
                            grand_bleu napisała:

                            >
                            > > Czego jeszcze oczekujesz?
                            >
                            > przywrócenia Kamińskiego :)
                            >

                            Oj, to mamy w tym punkcie sprzeczne oczekiwania. Ale ma propozycję kompromisową:
                            Ty się zgodzisz na odwołanie Kamińskiego z szefowania CBA, za używanie służb do
                            rozgrywek politycznych, a ja się zgodzę na odwołanie Lecha Kaczyńskiego z urzędu
                            Prezydenta, za podpisanie Traktatu Lizbońskiego.

                            Co Ty na to? ;)
                            • grand_bleu Re: Nie bałdzo ;) 27.10.09, 09:56

                              sorry, ale jeśli chodzi o Kamińskiego, na żaden kompromis nie pójdę,

                              Kamiński musi wrócić!


                              Dzień dobry :)
      • grand_bleu Re: Nie tylko jak tak myślę... 26.10.09, 10:42
        man_sapiens napisał:

        > Musze uważać, żeby nie wpaść w zachwyt nad sobą. To samo, co
        napisałem na
        > początku wątku pisze
        > Newsweek

        no! skoro Newsweek tak pisze, to musi być prawda ;)))
        • man_sapiens Re: Nie tylko jak tak myślę... 26.10.09, 10:56
          > no! skoro Newsweek tak pisze, to musi być prawda ;)))

          Naprawdę tak myślisz? Trochę to naiwne.
          • grand_bleu Re: Nie tylko jak tak myślę... 26.10.09, 11:04
            man_sapiens napisał:

            > > no! skoro Newsweek tak pisze, to musi być prawda ;)))
            >
            > Naprawdę tak myślisz? Trochę to naiwne.

            Nie, to Ty tak myslisz, ja ironizuję.
            • man_sapiens Re: Nie tylko jak tak myślę... 28.10.09, 14:09
              > > Naprawdę tak myślisz? Trochę to naiwne.
              >
              Napisałem, że komentatorzy Newsweeka mają podobny pogląd na sprawę jak ja, że
              oni także stawiają taką hipotezę. To jest prawda, możesz sprawdzić w Newsweeku.
              Nie pisałem nigdzie, że moja hipoteza jest prawdziwa bo została także wyrażona w
              Newsweeku.
    • zbysio45 Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? RE: 26.10.09, 16:32
      co za glupstwa wypisuje mlodziezowka PO.Trzeba zejsc na ziemie i
      obejrzec WASZE AFERY bo Polacy nie sa tacy glupi.Nie mam nic
      wspolnego z PIS-em ale nie lubie klamstwa i robieniz z mozgu wody.
      • man_sapiens Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? RE 28.10.09, 20:04
        > co za glupstwa wypisuje mlodziezowka PO.Trzeba zejsc na ziemie i

        Ta młodzieżówka to niby ja? Qrdebalans! Aż się wyprostowałem i pierś wypiąłem.
    • dystans4 Re: Po co wywołuje się z góry przegraną wojnę? 27.10.09, 09:51
      Po to, by zrekompensować porażkę w wyrokowaniu ostrego kryzysu gospodarczego, po to, by skupić wokół siebie zdrowe siły narodu, po to, by przyciągnąć rozczarowanych brakiem perspektyw w PiS-ie obietnicami rychłego powrotu do władzy; po to, by umocnić własną pozycję w Partii Wewnętrznej.
      Zanim się to zużyje, jakiś czas zadziała.
      Nic nowego. Była już walka z "układem", "postkomuną", oligarchami, Samoobroną, SLD i wszystko sprawadzało się do podobnego obecnemu podbijania bębenka. Tylko okres skutkowania każdego nowego "lekarstwa" jest coraz krótszy, a przyjaźń Ojca Dyrektora - wciąż bardziej i bardziej szorstka.
      Pozdrowienia, buldog.
    • normalnyczlowiek1 [...] 28.10.09, 16:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka