venus99
07.11.09, 13:09
w ciekawym wywiadzie w dzisiejszej GW profesor powiedział:
"W Polsce katolicyzm nie jest religią panującą,państwową,nie sądzę
zatem,żeby na tym tle były jakieś problemy.Chyba że komuś
zależy,żeby wywołać wojnę religijną."
otóż faktem jest,że pan profesor się myli,głęboko myli.katolicyzm w
Polsce jest religią panującą i państwową i relacje kościół
państwo,kościół-samorządy,kościół-organizacje społeczne nie
pozostawiają nikomu żadnych złudzeń.jakoś niewiele osób chce
zauważyć,że przez wiele lat ani krzyże ani kościół w tym kraju
nikomu nie przeszkadzały-tak długo jak kościół nie sięgał po władzę.
krzyże i kosciół zaczęły wielu ludziom przeszkadzać kiedy stały się
symbolem agresji,nietolerancji,ciemnoty,prostactwa,zachłanności i
relatywizmu moralnego.
czy kościół chciał wojny religijnej?podejrzewam,że nie.był
absolutnie pewny,że osiągnie wszystko bez problemów.opór społeczny
był zaskoczeniem i stąd miedzy innymi niewybredne komentarze
biskupów o betonie,kwasie solnym i kundelkach.tak się zaczęło.sami
sprowokowali zakwestionowanie społecznej pozycji i roli koscioła.ano-
kto sieje wiatr ten zbiera burzę.