basia.basia
20.01.04, 00:36
Coś dziwnego się dzieje! Dzisiaj Oleksy powiedział w TVN24, że jest za
skróceniem kadencji sejmu. A teraz zobaczyła w portalu zaktualizowaną
notatkę o dzisiejszych wyborach szefa klubu sld. Wynika z niej, że Józek
się szykował zastąpić Jaskiernię ale Miller do tego nie dopuścił!!!
Czyżby Oleksy wybrał się na wojnę? Ma już dość? Stracił Cierpliwość?
--------------------------------------------------------------------------
Za i przeciw Jaskierni
Na posiedzeniu zarządu większość zabierających głos broniła Jaskierni.
Wiceprzewodniczący partii Andrzej Celiński przyznał, że szef klubu popełnia
błędy, ale mówił też: - Kluczem do odzyskania utraconych wyborców, jest
potwierdzenie lewicowości Sojuszu i odbudowanie wiary, że potrafi sprawnie
rządzić.
Krytycy Jaskierni - m.in sekretarz partii Marek Dyduch - przekonywali, że
klubowi brakuje dziś polotu, przegrywa propagandowe starcia z opozycją. I
jest coraz mniej zdyscyplinowany. Przypominali wpadki Jaskierni - poparcie
kandydatury Andrzeja Leppera do komisji badającej aferę Rywina, niejasne
powiązania z właścicielami "jednorękich bandytów".
W cztery oczy z premierem
Kiedy okazało się, że pomysł wymiany władz klubu jest zagrożony, Miller
ogłosił dziesięciominutową przerwę. Spotkał się na boku z Jaskiernią. A ten
po przerwie ogłosił, że rezygnuje z przewodniczenia klubowi. Dziennikarzom
tłumaczył, że ma przygotować Sojusz do eurowyborów i sam w nich wystartuje.
Jego dymisja otworzyła drogę do przywództwa Janikowi. Zarząd udzielił mu
rekomendacji mimo protestów Józefa Oleksego, który też przymierzał się do
szefowania klubowi i przekonywał, że partyjna rekomendacja jest przeżytkiem
z czasów PRL. Oleksy miał i inny powód do irytacji - to on odpowiadał za
eurowybory.
Dzięki decyzji zarządu Sojusz uniknął wewnętrznego konfliktu.
Poniedziałkowa "Trybuna" przestrzegała, że będzie on nieuchronny, jeśli
szefem frakcji parlamentarnej zostanie główny krytyk Millera - Oleksy.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!