14.11.09, 09:30
Ile już to lat od śmierci Panów Kurka i Kamińskiego. I w tym czasie nie pojawiło się nic, co dorównałoby poziomem ich programowi. Są spory o TV, ale tak naprawdę o co się kłócić?

Mi Kurek i Kamiński wypalili piętno na całe życie - MISJA TVP. Potrafię nie spać przez kilka dni, i kręcić śrubkami, bo coś mnie intryguje.
Jako dziecko, kilka razy, mało co, nie spaliłem mieszkania, bo coś tam sobie grzebałem po nocach.

Obecnie dla mnie media publiczne mogą nie istnieć. Dużo więcej z życia dzieje się na przykład na tym Forum, o innych już nie wspominając. I co więcej, to żyje, możemy w tym uczestniczyć, zmieniać to.

Media publiczne są zaś bierne. Takie jak tort oglądany przez szybę cukierni.
Obserwuj wątek
    • ayran bez przesady 14.11.09, 09:45
      Dzisiaj tego programu nie dałoby się oglądać. Środki techniczne wykorzystywane
      na rzecz programów tego typu są dziś wielokrotnie bardziej zaawansowane i
      "Sonda" przegrywałaby wszystkie porównania.

      Tak samo z "Kabaretem Starszych Panów" - wielu wspomina go z nabożną czcią, ale
      współczesny widz nie usiedziałby przed ekranem dłużej niż przez kilka minut.

      To tak jak ogladanie meczów piłkarskich z lat 70-tych. Przyjemność wynika z
      tego, że Polska wygrywa (z Anglią, Holandią, Brazylią, Argentyną, Włochami). Ale
      tempo gry jak w rozgrywkach kobiet (z całym szacunkiem dla kobiet).
      • hummer Re: bez przesady 14.11.09, 09:54
        Wszystko idzie podrasować, nawet fałszowanie przy śpiewaniu, trucie w gotowaniu, deptanie w tańcu.

        Tu nie chodzi o to, że panowie Kurek i Kamiński dawali jakąś receptę na coś. Oni wprost zmuszali do własnych poszukiwań. Nie było wtedy Internetu, to się ryło po nocach książki.

        Do czego dziś zainspiruje Cię TVP?

        Mieliśmy dobrą TV i jej już nie ma. Politycy się, żrą. Ja ich nie pamiętam. A Kurka z Kamińskim, do końca życia będę miał przed oczami. Często też błądzili. Jak np. w Sondzie o butelkach PET. Do dziś pamiętam, jak po niej skakali zachwyceni.
        • ayran Re: bez przesady 14.11.09, 09:58
          hummer napisał:

          > Mieliśmy dobrą TV i jej już nie ma.


          Nie miałeś innej, to ta która była, wydawał ci się dobra.

          > Politycy się, żrą. Ja ich nie pamiętam. A K
          > urka z Kamińskim, do końca życia będę miał przed oczami.

          Domyślam się, że to dziecięca fascynacja

          >
          Często też błądzili. J
          > ak np. w Sondzie o butelkach PET. Do dziś pamiętam, jak po niej skakali zachwyc
          > eni.
          >

          Może jeszcze kilka innych osób to pamięta.
          • hummer Re: bez przesady 14.11.09, 10:11
            ayran napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > > Mieliśmy dobrą TV i jej już nie ma.
            >
            >
            > Nie miałeś innej, to ta która była, wydawał ci się dobra.
            >
            > > Politycy się, żrą. Ja ich nie pamiętam. A K
            > > urka z Kamińskim, do końca życia będę miał przed oczami.
            >
            > Domyślam się, że to dziecięca fascynacja

            Była, jak chociażby pl.wikipedia.org/wiki/Porucznik_Kojak

            Tylko, że on teraz po latach śmieszy. A panowie Kurek z Kamińskim, dalej wzbudzają mój szacunek.

            > >
            > Często też błądzili. J
            > > ak np. w Sondzie o butelkach PET. Do dziś pamiętam, jak po niej skakali z
            > achwyc
            > > eni.
            > >
            >
            > Może jeszcze kilka innych osób to pamięta.

            Pewnie tak, bo od tego czasu media publiczne nie zrealizowały podobnego programu, z charyzmą. Obecne programy nie wywołują we mnie zdziwienia. Można wiele mówić. Ale media publiczne za PRL były trochę powyżej średniej w społeczeństwie. Obecnie, równają by być zrozumiałymi nawet przez tych co są poniżej średniej. Nie inspirują, a wręcz uwsteczniają.
            • dr.rydzyk Re: bez przesady 14.11.09, 14:21
              hummer napisał:

              > ayran napisał:
              >
              > > hummer napisał:
              > >
              > > > Mieliśmy dobrą TV i jej już nie ma.
              > >
              > >
              > > Nie miałeś innej, to ta która była, wydawał ci się dobra.
              > >
              > > > Politycy się, żrą. Ja ich nie pamiętam. A K
              > > > urka z Kamińskim, do końca życia będę miał przed oczami.
              > >
              > > Domyślam się, że to dziecięca fascynacja
              >
              > Była, jak chociażby pl.wikipedia.org/wiki/Porucznik_Kojak
              >
              > Tylko, że on teraz po latach śmieszy.

              No nie wiem.
              Mnie śmieszył ten nowy Kojak, którego ze 2 odcinki miałem
              nieszczęście zobaczyć.
              Starego oglądam czasem z przyjemnościa.
              • lackzadek Re: bez przesady 14.11.09, 23:55
                Dał nam przykład "DISCOVERY" jak zwyciężać mamy!
                Ale TVP i ślepa i głucha! cha! cha!
                • zatroskany-o-polske Re: bez przesady 15.11.09, 12:46
                  lackzadek napisał:

                  > Dał nam przykład "DISCOVERY" jak zwyciężać mamy!
                  > Ale TVP i ślepa i głucha! cha! cha!

                  lepiej jak w DIscover niz w TV TRWAM.
      • scoutek Re: bez przesady 14.11.09, 14:11
        ayran napisał:

        > Dzisiaj tego programu nie dałoby się oglądać. Środki techniczne wykorzystywane
        > na rzecz programów tego typu są dziś wielokrotnie bardziej zaawansowane i
        > "Sonda" przegrywałaby wszystkie porównania.

        a wiesz co ja mysle? ze w dzisiejszych czasach SONDA bylaby sto razy lepsza,
        panowie potrafili korzystac z roznych zdobyczy cywilizacji i ich dzisiejsze
        "doswiadczenia" bylyby tylko ciekawsze i bardziej zaawansowane technologicznie
        bo poza wszystkim panowie mieli POMYSL i to sie liczy
        • hummer Mi ich brak 14.11.09, 14:37
          scoutek napisała:

          > a wiesz co ja mysle? ze w dzisiejszych czasach SONDA bylaby sto razy lepsza,
          > panowie potrafili korzystac z roznych zdobyczy cywilizacji i ich dzisiejsze
          > "doswiadczenia" bylyby tylko ciekawsze i bardziej zaawansowane technologicznie
          > bo poza wszystkim panowie mieli POMYSL i to sie liczy

          Odszedł Milewicz i wielu mu podobnych. A tych dwóch Gości mi brak. Zostawili po
          sobie lukę, która nie została zastąpiona.
        • dr.rydzyk Re: bez przesady 14.11.09, 14:45
          scoutek napisała:

          > bo poza wszystkim panowie mieli POMYSL i to sie liczy

          Mieli pomysł, ale mieli też niemal wyłączny dostep do informacji.
          Teraz dostęp ma każdy.
          Obawiam się że ich programy musiałyby byc podobne
          do Brainiaca www.youtube.com/watch?v=Ma0RGJKiu-
          M&feature=related
          • dr.rydzyk Prawidłwy link 14.11.09, 14:47
            dr.rydzyk napisał:

            www.youtube.com/watch?v=Ma0RGJKiu-M&feature=related
        • ayran wątpię... 14.11.09, 15:57
          ... publiczna TVP nie nadążyłaby za technologią, w prywatnych nie byłoby dla
          nich miejsca, zresztą na pewno przynajmniej na jednego znalazłyby się jakieś
          kwity w IPN.

          • vargtimmen Re: wątpię... 14.11.09, 19:44

            ayran napisał:

            > ... publiczna TVP nie nadążyłaby za technologią, w prywatnych nie byłoby dla
            > nich miejsca, zresztą na pewno przynajmniej na jednego znalazłyby się jakieś
            > kwity w IPN.
            >

            Z tymi kwitami, to pojechałeś, nie ma żadnych powodów, by Kurka z Kamińskim
            podejrzewać. Byli szalenie profesjonalni.

            Co do argumentów "technologicznych", które przytaczasz, nie zgadzam się. O ile
            pamiętam "Sondę" (świetny program nota bene), to jego istotą były dobór tematu i
            znakomicie opowiedziana historia, a więc kluczowy był element ludzki. Inna
            sprawa, że byłoby niezwykłe, gdyby panowie zdołali utrzymać taką jakość aż do dziś.
            • dr.rydzyk Re: wątpię... 14.11.09, 21:20
              vargtimmen napisał:


              > Z tymi kwitami, to pojechałeś, nie ma żadnych powodów
              > by Kurka z Kamińskim
              > podejrzewać. Byli szalenie profesjonalni.


              Nie ma gwarancji że robili by siusiu do PiSuaru,
              a tacy są podejrzanio z definicjio przez "niezależnych dziennikarzy
              ze srodowiska dziennikarskiego".
              • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 00:11
                dr.rydzyk napisał:

                > vargtimmen napisał:
                >
                >
                > > Z tymi kwitami, to pojechałeś, nie ma żadnych powodów
                > > by Kurka z Kamińskim
                > > podejrzewać. Byli szalenie profesjonalni.
                >
                >
                > Nie ma gwarancji że robili by siusiu do PiSuaru,
                > a tacy są podejrzanio z definicjio przez "niezależnych dziennikarzy
                > ze srodowiska dziennikarskiego".
                >

                Takie domniemywanie jest dla mnie męczące.

                Nie lubię smrodliwych insynuacji, więc wolałbym trzymać się faktów, a nie
                bazować na czyichś przesądach. Potrafisz podać przykład takiego
                niewspółpracującego z SB dziennikarza, na którego IPN znalazł kwity? Pamiętaj,
                że Maleszka odpada, z jakichś przyczyn, postanowił się przyznać.
            • scoutek Re: wątpię... 15.11.09, 11:27
              vargtimmen napisał:
              > Z tymi kwitami, to pojechałeś, nie ma żadnych powodów, by Kurka z Kamińskim
              > podejrzewać. Byli szalenie profesjonalni.

              a co to ma do rzeczy?
              Wolszczana trudno uznac za nieprofesjonalnego astronoma

              ale tak naprawde nawet gdyby byly kwity to co z tego? czy to zmniejszyloby twoj
              podziw dla ich dzialalosci propagowania nauki?
              • ayran Re: wątpię... 15.11.09, 12:44
                To ja wrzuciłem ten wtręt o IPN-ie i to mnie wypada się zeń wytłumaczyć. Nie mam
                zielonego pojęcia, czy znalazłyby się jakiekolwiek podstawy, by obciążać panów
                K.i K. współpracą z SB, choć zapewne, biorąc pod uwagę choćby następująca
                informację z wikipedii "Materiały filmowe wykorzystywane w programie
                redaktorzy zdobywali za darmo, głównie poprzez ambasady i ośrodki kultury
                (filmoteki), przedstawicielstwa handlowe, zarówno krajów socjalistycznych jak i
                krajów zachodnich, także poprzez kontakty osobiste."
                wydaje się oczywiste, że służby musiały na nich oko mieć i mogło im się
                przydarzyć coś takiego jak Andrzejowi Krawczykowi czy Boniemu (ze środowiska
                opozycji), albo - jeśli mówimy o "profesjonalistach" - Wolszczanowi i
                Wołoszańskiemu.
                • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 14:07

                  I to Ci wystarczy, by szargać pamięć zmarłych?
                  • ayran Re: wątpię... 15.11.09, 14:11
                    vargtimmen napisał:

                    >
                    > I to Ci wystarczy, by szargać pamięć zmarłych?
                    >

                    Ani ja nie szargam pamięci zmarłych, ani ty tak tego nie odczytujesz.
                    • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 14:21
                      ayran napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > >
                      > > I to Ci wystarczy, by szargać pamięć zmarłych?
                      > >
                      >
                      > Ani ja nie szargam pamięci zmarłych, ani ty tak tego nie odczytujesz.


                      Owszem, tak to odczytuję. Instrumentalnie posługujesz się pamięcią o zmarłych,
                      by zaatakować IPN. Bardzo to niesmaczne.
                      • ayran Re: wątpię... 15.11.09, 14:30
                        vargtimmen napisał:

                        > ayran napisał:
                        >
                        > > vargtimmen napisał:
                        > >
                        > > >
                        > > > I to Ci wystarczy, by szargać pamięć zmarłych?
                        > > >
                        > >
                        > > Ani ja nie szargam pamięci zmarłych, ani ty tak tego nie odczytujesz.
                        >
                        >
                        > Owszem, tak to odczytuję. Instrumentalnie posługujesz się pamięcią o zmarłych,
                        > by zaatakować IPN. Bardzo to niesmaczne.

                        Zmiana kwalifikacji twojego zarzutu z szargania pamięcią na instrumentalne
                        traktowanie pamięci to wprawdzie krok wstecz, ale nazwę to postępem.
                        • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 14:35
                          ayran napisał:

                          > vargtimmen napisał:
                          >
                          > > ayran napisał:
                          > >
                          > > > vargtimmen napisał:
                          > > >
                          > > > >
                          > > > > I to Ci wystarczy, by szargać pamięć zmarłych?
                          > > > >
                          > > >
                          > > > Ani ja nie szargam pamięci zmarłych, ani ty tak tego nie odczytujes
                          > z.
                          > >
                          > >
                          > > Owszem, tak to odczytuję. Instrumentalnie posługujesz się pamięcią o zmar
                          > łych,
                          > > by zaatakować IPN. Bardzo to niesmaczne.
                          >
                          > Zmiana kwalifikacji twojego zarzutu z szargania pamięcią na instrumentalne
                          > traktowanie pamięci to wprawdzie krok wstecz, ale nazwę to postępem.


                          To nie jest zmiana zarzutu, tylko sposobu jego wyrażenia. Z przykrością Cię
                          informuję, że "obrona" przez atak Twojej smrodliwej insynuacji jedynie podwyższa
                          mój niesmak.
                          • ayran Re: wątpię... 15.11.09, 14:56
                            To mój błąd.
                            Faktycznie nie mam żadnej wiedzy o tym, że w IPN, czy w jakimkolwiek innym
                            zbiorze istnieją informacje, które da się zinterpretować jako dowody współpracy
                            panów Kamińskiego i Kurka ze służbami PRL.
                            Mogę się domyślać, że biorąc pod uwagę sposób ich działania, jakieś informacje o
                            nich gromadzono, czy nawet uzyskiwano. Konkretnej wiedzy nie mam i nie
                            powinienem był używać sformułowań, które mogłyby komukolwiek dać podstawę do
                            stwierdzenia, że szargam ich pamięć.
                            • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 15:12

                              Rozumiem i dziękuję za wyjaśnienie. Z mojej strony, przyznaję, że słowo
                              "szarganie" może być za mocne, w każdym razie wierzę, że nie miałeś takiej
                              intencji.
                            • wariant_b Re: wątpię... 15.11.09, 15:32
                              Powiedzmy, że się zasugerowałeś.

                              Obie kombinacje nazwiska i imienia można bez problemu znaleźć
                              na Liście Wildsteina, a ta ciągle sobie w Internecie wisi.
                              Obaj musieli być w obszarze zainteresowań służb, a ślady tych
                              zainteresowań mogą mieć różną postać.

                              I to niekoniecznie tak satyryczną, jak posła Kowalskiego.

                              ---
                              Tylko co to nas kurna obchodzi i co ma do Sondy?
                              • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 15:53

                                Dwie uwagi:

                                1) obydwa nazwiska są tak popularne, że nie sposób utożsamiać nazwisk na liście
                                W. z tymi osobami.

                                2) na liście W. były zmieszane nazwiska agentów, TW i figurantów. Nie używam
                                informacji z tej listy do czegokolwiek.
                • wariant_b Re: wątpię... 15.11.09, 14:45
                  ayran napisał:
                  > ... i mogło im się przydarzyć coś takiego jak Andrzejowi...

                  Oj, niesprawiedliwy jesteś.
                  Zacząłbym wyliczankę od Ryszarda Kapuścińskiego...
              • wariant_b Re: wątpię... 15.11.09, 13:24
                scoutek napisała:

                > ale tak naprawde nawet gdyby byly kwity to co z tego? czy to
                > zmniejszyloby twoj podziw dla ich dzialalosci propagowania nauki?

                Dzięki za słowa. Świadomość, że ważniejsza jest odpowiedź
                na pytanie: "Kim jest?", niż na pytanie "Czy jest nasz?"
                przebija się do ludzi strasznie powoli.
                • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 14:07
                  wariant_b napisał:

                  > scoutek napisała:
                  >
                  > > ale tak naprawde nawet gdyby byly kwity to co z tego? czy to
                  > > zmniejszyloby twoj podziw dla ich dzialalosci propagowania nauki?
                  >
                  > Dzięki za słowa. Świadomość, że ważniejsza jest odpowiedź
                  > na pytanie: "Kim jest?", niż na pytanie "Czy jest nasz?"
                  > przebija się do ludzi strasznie powoli.

                  Chyba coś Ci się pomyliło. Moje rozumowanie szło w zupełnie inną stronę. W
                  przeciwieńśtwie do szlachetnych przeciwników lustracji, nie domniemuję, że ktoś
                  współpracował z SB, jeśli nie mam poważnych przesłanek. Kariera bez
                  profesjonalizmu mogłaby mnie skłaniać do rezerwy, kariera profesjonalistów jest OK.

                  I druga sprawa: potajemne donoszenie do SB mówi o tym kim ktoś jest, a nie o
                  tym, czy jest nasz.
                  • wariant_b Re: wątpię... 15.11.09, 14:39
                    vargtimmen napisał:
                    > Chyba coś Ci się pomyliło.

                    Obawiam się, że Tobie coś się pomyliło.

                    Wyrażałem swoją wdzięczność dla scoutek za opinię,
                    która bardzo mi pasuje. Było to poza kontekstem dyskusji,
                    nie znalazłem w Twoim rozumowaniu nic, co skłaniałoby mnie
                    do zabrania głosu, a zaraz sprawdzę, czy je w ogóle czytałem,
                    bo maniera nadmiernych cytować powoduje, że zwykle pomijam
                    Twoje dłuższe wypowiedzi, jeśli nie są do mnie adresowane.

                    Jeszcze raz wyrażam wdzięczność dla scoutek i wszystkich,
                    którzy na forum głoszą, że ważniejsze są realne dokonania niż
                    strona sceny politycznej, po której sami, lub los nas ustawił.
                    • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 14:48
                      wariant_b napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      > > Chyba coś Ci się pomyliło.
                      >
                      > Obawiam się, że Tobie coś się pomyliło.
                      >
                      > Wyrażałem swoją wdzięczność dla scoutek za opinię,
                      > która bardzo mi pasuje. Było to poza kontekstem dyskusji,
                      > nie znalazłem w Twoim rozumowaniu nic, co skłaniałoby mnie
                      > do zabrania głosu, a zaraz sprawdzę, czy je w ogóle czytałem,
                      > bo maniera nadmiernych cytować powoduje, że zwykle pomijam
                      > Twoje dłuższe wypowiedzi, jeśli nie są do mnie adresowane.
                      >


                      Ach, czyli potraktowałeś post Scoutek jako izolowany. Odruchowo uznałem, że to
                      był głos w dyskusji. Za omyłkę przepraszam.



                      >
                      > Jeszcze raz wyrażam wdzięczność dla scoutek i wszystkich,
                      > którzy na forum głoszą, że ważniejsze są realne dokonania niż
                      > strona sceny politycznej, po której sami, lub los nas ustawił.

                      A ja się upieram, że donoszenie do SB, choć często nie wpływa na ocenę
                      kwalifikacji zawodowych, czy wyników pracy, to ani nie jest "wybór strony
                      politycznej" ani zrządzenie ślepego losu, tylko decyzja konfidenta.
                    • wariant_b Re: wątpię... 15.11.09, 14:48
                      wariant_b napisał:
                      > ... zaraz sprawdzę, czy je w ogóle

                      Sorki, nawet do sprawdzenia nie mogę się zmusić.
                      Koszmarna maniera.
                      • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 15:27
                        wariant_b napisał:

                        > wariant_b napisał:
                        > > ... zaraz sprawdzę, czy je w ogóle
                        >
                        > Sorki, nawet do sprawdzenia nie mogę się zmusić.
                        > Koszmarna maniera.

                        Maniera, jak maniera. Ma swoje zalety. Pozwala pilnować kontekstu, unikać
                        niepotrzebnych dygresji i unikać nieporozumień w kwestii tak treści postu, jak
                        tego, komu i na co się odpowiada.
                        • wariant_b Re: wątpię... 15.11.09, 15:41
                          vargtimmen napisał:
                          > Maniera, jak maniera.

                          Dlatego dopuszcza się ją w mailach.
                          Na forum możemy sobie podejrzeć cały post, więc zacytowania
                          służą wskazaniu myśli, do której chcemy się ustosunkować,
                          albo miejsca w poście, który omawiamy.

                          Generalnie taka maniera ogranicza liczbę czytających, bo powoduje,
                          że trudno się połapać, o co właściwie chodzi autorowi, a strzępki
                          tekstów pozbierać w jedną, pełniejszą wypowiedź.

                          • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 15:49

                            Moim bardziej znaczącym problemem nie jest liczba czytających, tylko rozbijające
                            dyskusje komentarze do zdań wydziobywanych z kontekstu, więc wolę się
                            asekurować, zachowując kontekst.
                            • wariant_b Re: wątpię... 15.11.09, 16:00
                              vargtimmen napisał:
                              > tylko rozbijające dyskusje komentarze do zdań wydziobywanych z kontekstu

                              Co kto lubi. Ja na przykład przełączam widok z "od najnowszego"
                              na "drzewko" lub "drzewko odwrotne". Trzeba sobie radzić.
                • scoutek Re: wątpię... 15.11.09, 16:26
                  wariant_b napisał:


                  najtrudniej jest oddzielic dzielo od czlowieka
                  • wariant_b Re: wątpię... 15.11.09, 16:48
                    scoutek napisała:
                    >
                    > najtrudniej jest oddzielic dzielo od czlowieka

                    A z tą opinią to się już nie zgodzę.
                    • scoutek Re: wątpię... 15.11.09, 18:53
                      wariant_b napisał:
                      > A z tą opinią to się już nie zgodzę.

                      wolno Ci
                      kiedys dlugo dyskutowalam o tym, wtedy chodzilo o Elie Kazana, z jednej strony
                      genialnego rezysera i pisarza, a z drugiej podlego faceta, ktory w senackiej
                      komisji McCarthy'ego pograzyl swoich osmiu kolegow
                      • wariant_b Re: wątpię... 15.11.09, 20:25
                        scoutek napisała:
                        > kiedys dlugo dyskutowalam o tym

                        Czy konkluzją było, że oceny człowieka jako człowieka
                        i człowieka jako twórcy mogą być odmienne?

                        Czy, że ideologia może zaślepić nawet porządnych ludzi,
                        ale należy im dać szansę w przyszłości.

                        Czy, że ideologia może załamać ludzi słabych
                        czyniąc ich ludźmi podłymi.

                        Czy, że ideologia może zaślepić nawet porządnych ludzi,
                        więc nigdy potem nie wolno im dać możliwości władzy.

                        Czy, że ludzie podli potrafią znaleźć sobie ideologię,
                        w której mogą się zrealizować jako ludzie podli.

                        Czy jeszcze inna?
                        • scoutek Re: wątpię... 16.11.09, 08:45
                          wariant_b napisał:
                          > Czy, że ideologia może załamać ludzi słabych
                          > czyniąc ich ludźmi podłymi.

                          to mi jest najblizsze
                          widzisz, w wypadku wspomnianego przeze mnie Kazana dzielo bylo najpierw a to, co
                          podlego zrobil potem, nie ma wplywu na sposob patrzenia na dzielo (skonczone juz
                          wczosniej)
                          dlatego mowie o oddzieleniu oceny dziela od oceny jego tworcy
              • vargtimmen Re: wątpię... 15.11.09, 14:01
                scoutek napisała:

                > vargtimmen napisał:
                > > Z tymi kwitami, to pojechałeś, nie ma żadnych powodów, by Kurka
                > > z Kamińskim podejrzewać. Byli szalenie profesjonalni.
                >
                > a co to ma do rzeczy?
                >

                Gdyby zrobili karierę, a nie byli profesjonalni, to można by się doszukiwać
                innych przyczyn ich kariery. A tak, nie ma żadnych.

                Swoja drogę, dziwne, że Twój sprzeciw wzbudziła moja obrona zmarłych
                dziennikarzy, a nie nieprzyjemne insynuacje Ayrana wobec zmarłych, którzy się
                już bronić nie mogą.


                >
                > Wolszczana trudno uznac za nieprofesjonalnego astronoma
                >

                Tak, tym bardziej przykre, że się zeszmacił. To wcale nie było konieczne, gdy
                ktoś był profesjonalistą. Niemniej, gdybym nie przeczytał czarno na białym o
                jego współpracy, to by mi przez myśl nie przeszło tego insynuować.



                > ale tak naprawde nawet gdyby byly kwity to co z tego?

                "były kwity" czyli dowody współpracy?

                > czy to zmniejszyloby twoj podziw dla ich dzialalosci propagowania nauki?


                Nie ja wplotłem ten wątek w dyskusję o programie. Nie widzę powodu, by prowadzić
                takie dywagacje na ich temat.

                Mogę odpowiedzieć, co sądzę o Wolszczanie. Wyniki jego pracy w moich oczach nie
                zmieniły się, natomiast, jako człowiek wiele u mnie stracił.
      • wariant_b Re: bez przesady 14.11.09, 14:34
        ayran napisał:
        > Dzisiaj tego programu nie dałoby się oglądać. Środki techniczne wykorzystywane
        > na rzecz programów tego typu są dziś wielokrotnie bardziej zaawansowane i
        > "Sonda" przegrywałaby wszystkie porównania.

        Przepraszam że zapytam - porównania z czym? z próżnią po "Sondzie"?

        Są obszary gdzie można spróbować porównywać, na przykład programy
        historyczne. Wcale nie wydaje mi się, żeby Baliszewski wychodził
        z nich górą, choć to i postęp wiedzy, i technologia...
        Ale jak usłyszę choć kawałek komentarza tego durnia, to wyłączam.
        Nie miałem takich problemów przy Wołoszańskim.
        • ayran Re: bez przesady 14.11.09, 15:52
          wariant_b napisał:

          > Przepraszam że zapytam - porównania z czym? z próżnią po "Sondzie"?

          Na przykład z zagranicznymi kanałami typu "Discovery", czy programami w innych
          stacjach publicznych, jak niemieckie "Galileo".
          • wariant_b Re: bez przesady 14.11.09, 16:02
            W takim porównaniu Sonda wypada zupełnie dobrze.
            Rozpoznawalność marki chyba gdzieś pośrodku.
            I to jeszcze po 20-tu latach od zakończenia programu.
            • ayran Re: bez przesady 14.11.09, 16:23
              wariant_b napisał:

              > W takim porównaniu Sonda wypada zupełnie dobrze.
              > Rozpoznawalność marki chyba gdzieś pośrodku.
              > I to jeszcze po 20-tu latach od zakończenia programu.

              Jakoś nie wierzę, byś miał to takiego stwierdzenia mocniejsze podstawy, niż
              własny sentyment.
              • wariant_b Re: bez przesady 14.11.09, 17:50
                Kilka osób włączyło się do dyskusji i nikt nie zapytał co to jest.
                Myślę, że był to dobry program. Oglądałem nieregularnie.
                • ayran Re: bez przesady 14.11.09, 18:13
                  wariant_b napisał:

                  > Kilka osób włączyło się do dyskusji i nikt nie zapytał co to jest.


                  Nie sądzisz, że ci niewiedzący co to, nie widzieli powodu, żeby się włączać?
                  • wariant_b Re: bez przesady 14.11.09, 18:45
                    ayran napisał:
                    > Nie sądzisz, że ci niewiedzący co to, nie widzieli powodu, żeby się włączać?

                    Nie odniosłem takiego wrażenia, a kawałek czasu już na Forum bywam.
                    Nie, nie sądzę żeby brak wiedzy, co jest tematem dyskusji
                    przeszkadzał się do niej włączać niektórym.
                    Myślę, że raczej brak widoków na ostrzejszą polemikę zniechęcał.
        • qqazz A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 18:19
          wariant_b napisał:

          choć nie zawsze mam opinię zgodną z jego komentarzami.
          Wołoszański moze i mówil ładniej ale jak dla mnie, patrząc z perspektywy czasu i
          doświadczeń jego wiedza o wojskowości czysto teoretyczna i dość płytka, taka
          ksiażkowa, wiele programów tez prowadził dośc jednostajnie skupiajac się tylko
          na jednej hipotezie nic nawet nie mówiac o konkurencyjnych, choć pasjonat
          niewątpliwie z niego rzadko spotykany.



          pozdrawiam
          • wariant_b Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 18:58
            qqazz napisał:

            Pozostaniemy przy rozbieżnych stanowiskach bez obustronnej dyskusji,
            ponieważ jak zaznaczyłem wcześniej Baliszewskiego zmuszony jestem
            wyłączać, kiedy poziom manipulacji widzem przekracza granice, które
            jestem w stanie zaakceptować. Wołoszańskiego oglądałem, bo nie byłem
            w stanie zwykle przewidzieć, do czego zmierza, więc wnosił coś nowego.
            • qqazz Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 19:35
              Pozostaniemy, choć jak zauważyłeś faktycznie p. Baliszewski często zbyt
              emocjonalnie podchodzi do tematu i również czasami narzuca "jedyne słuszne
              wnioski", tyle tylko, ze w niektórych sprawach trudno jako Polak i patriota
              inaczej tłumaczyć i wyjasniać pewne zdarzenia, bo inne spojzenie to spojrzenie z
              punktu widzenia cudzych racji które często bywaja sprzeczne z naszymi, wystarczy
              wspomniec rozbiezności w ocenie paktu Ribbentropp - Molotow, 17 wrzesnia czy
              Katynia ze strony polskiej i rosyjskiej.



              pozdrawiam
              • woda_woda Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 19:44
                p. Baliszewski często zbyt
                > emocjonalnie podchodzi do tematu i również czasami narzuca "jedyne
                słuszne
                > wnioski", tyle tylko, ze w niektórych sprawach trudno jako Polak i
                patriota
                > inaczej tłumaczyć i wyjasniać pewne zdarzenia

                Wystarczy być rzetelnym Polakiem :)
                • wariant_b Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 19:53
                  Ostatnio zanim go wyłączyłem zdołał powołać Bronka za eksperta.
                  > Wystarczy być rzetelnym Polakiem :)
                  • woda_woda Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 20:01
                    Nie miałam przyjemności oglądać tego pana :)
                  • qqazz Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 21:17
                    Ale którego Bronka? Bo jak Komorowskiego to faktycznie klapa po całości, chyba
                    ze chodzi o procedury sejmowe.



                    pozdrawiam
                    • wariant_b Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 21:23
                      No wiesz? W TVP Komorowskiego? Oczywiście, że Bronka Wildsteina,
                      ścisłą czołówkę naszych niezależnych historyków. Dwie pieczenie itd...

              • wariant_b Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 19:50
                Może pojęcia patriotyzmu mamy inne, moje wręcz nakazuje poznać
                stanowisko strony przeciwnej i to nie na zasadzie kpin i ośmieszania
                ale przez próbę zrozumienia racji i uzgodnienia faktów.

                Inaczej dalej będziemy grzęźli w tej naszej bogoojczyźnianej papce
                i świętym przekonaniu o ogólnoświatowym spisku mającym na celu
                zniszczyć Naród Wybrany, znaczy NAS. I pozwalali się wodzić za nos.
                • qqazz Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 20:03
                  Poznać i owszem, zrozumieć równiez, ale szanować i traktować jako równorzędne to
                  czasem spora przesada.
                  Kiedy polska szlachta w XVIw. forsowała projekt unii z Moskwa na wzór polsko
                  litewskiej ruskie rozumieli to jako chęc poddania sie panowaniu wszechwładnego
                  cara z wszystkimi tego konsekwencjami.
                  Kiedy mniej więcej w tym samym czasie próbowano zaszczepiać na Ukrainie wsród
                  Kozaków zasady na jakich opierała się wolnosć szlachecka złotego wieku oni
                  rozumieli to jako wolnosc do pedzenia bimbru, gwałtu i rozboju bez nijakiej
                  odpowiedzialności.
                  No czy to nie było smieszne i godne wykpienia?
                  Owszem czasem trzeba nawet bardzo powaznie i ze zrozumieniem traktować
                  stanowisko strony przeciwnej ale bywa ono tak rozbieżne, że na tym należy
                  poprzestać.

                  A tak na marginesie to albo brakuje wśród nas takiego rzetelnego i chłodnego
                  stosunku do cudzych racji, albo przyjmujemy je za własne niemal bezkrytycznie
                  nie myśląc o swoich interesach. Za duzo emocji i tych złych i tych
                  "pozytywnych", albo wścieklość i zawziętośc, albo bezkrytyczny owczy pęd, a za
                  mało chłodnej rzeczowej kalkulacji i prób zrozumienia zjawisk czy spojrzenia z
                  innych punktów widzenia.



                  pozdrawiam
                  • wariant_b Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 21:14
                    qqazz napisał:
                    No czy to nie było smieszne i godne wykpienia?

                    Nie to nie było śmieszne. Patrzyli, a nie słuchali.

                    Pozwól, że odwdzięczę się wierszem. Długo szukałem, ale jest

                    Taras Szewczenko "Do Polaków"

                    Kiedyśmy byli Kozakami,
                    I nic o unii nie słyszeli,
                    Na wolnych stepach, wolni sami,
                    Brataliśmy się z Polakami
                    I żyli sobie najweselej!
                    W sadach dziewczęta, niczym białe
                    Lilije, kwitły dla miłości.
                    A matki z dumą spoglądały
                    Na swoich synów, którzy rośli
                    Jak wolni ludzie i koili
                    Matczyne starych lat cierpienia...
                    Aż przyszli księża i w imieniu
                    Chrystusa Pana podpalili
                    Nasz cichy raj, rozlali morze
                    Łez i krwi ludzkiej, a sierotom
                    Zadali śmierć męczeńską oto
                    Ku jeszcze większej chwale Bożej...

                    Już głowy chylą się kozacze
                    Jak wiatrem przygnieciona trawa,
                    Już Ukraina jęczy, płacze,
                    Już się zaczęła uczta krwawa
                    A ksiądz bez przerwy wyśpiewuje
                    Wściekłe: "Te Deum! Alleluja!..."

                    I tak Polaku, druhu, bracie,
                    Zachłanni księża i magnaci
                    Nas poróżnili, rozdzielili,
                    A my wciąż zgodnie byśmy żyli.
                    Podajże rękę Kozakowi
                    I serce do niego przychyl,
                    I razem w imię Chrystusowe
                    Odbudujemy raj nasz cichy!
                    • wariant_b Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 14.11.09, 21:20
                      źródełko, bom pominął tłumacza Jerzego Jędrzejewicza:

                      forum.histmag.org/index.php?topic=1932.msg90837
                      • qqazz Niemniej wariancie 16.11.09, 19:49
                        Szewczenko świetnie dostrzega to czego Polacy często nie rozumieją i nie
                        dostrzegają, to, że unia i stworzenie koscioła grekokatolickiego było milowym
                        krokiem w stronę skonfliktowania nas z Rusinami i Rusinów miedzy sobą.
                        To tak na trochę spóźnione zakończenie miłej dyskusji, bom z rozpedu przeoczył,
                        a rozmowa była równiez o wzajemnym zrozumieniu.



                        pozdrawiam
                    • qqazz Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 15.11.09, 11:13
                      Dziękuję za wiersz, bardzo ciekawy i dobitnie pokazujący jak wiele nas dzieli i
                      jak Ukraińcy idealizują swoja przeszłość a demonizują nas. Tak jak z moskwianami
                      dla nich przyjaźń to przyjęcie ich obyczajów i metod cywilizacyjnych, a
                      asertywność i obrona swoich to podpalanie.



                      pozdrawiam
                      • wariant_b Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 15.11.09, 13:18
                        qqazz napisał:
                        > Dziękuję za wiersz, bardzo ciekawy i dobitnie pokazujący jak wiele nas dzieli...

                        I znowu mamy inną optykę - dla mnie pokazuje, jak wiele nas łączy,
                        ale już nie będę wklejał wierszy polskich poetów, żeby to zilustrować.
                        • qqazz Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 15.11.09, 15:15
                          A moim zdaniem nawołuje do tego abymy w imie zgody z Ukraińcami porzucili swoją
                          wiarę i tradycję opartą na pracy i odpowiedzialności i oddali się błogiej
                          anarchii, abysmy stali sie tacy jak oni.
                          O to Ukraińcy maja do nas największy zal, żeśmy ich cywilizowali uczyli pracy,
                          odpowiedzialności próbowalismy wprowadzać nowoczesna gospodarkę, a przy tym
                          wszystkim szanowaliśmy ich wiare i odmienność kulturową.



                          pozdrawiam
                          • hummer Że też język nie drętwieje od kłamstw :) 15.11.09, 15:22
                            qqazz napisał:

                            > A moim zdaniem nawołuje do tego abymy w imie zgody z Ukraińcami porzucili swoją
                            > wiarę i tradycję opartą na pracy i odpowiedzialności i oddali się błogiej
                            > anarchii, abysmy stali sie tacy jak oni.
                            > O to Ukraińcy maja do nas największy zal, żeśmy ich cywilizowali uczyli pracy,
                            > odpowiedzialności próbowalismy wprowadzać nowoczesna gospodarkę, a przy tym
                            > wszystkim szanowaliśmy ich wiare i odmienność kulturową.
                            >
                            > pozdrawiam

                            Ludzie odpowiedzialni, pozdrawiają się na początku, a żegnają na końcu. To tak
                            odnośnie odmienności kulturowej.
                            • qqazz Re: Że też język nie drętwieje od kłamstw :) 15.11.09, 15:53
                              Zwrot którego uzywam na końcu jakbys nie zauważył pelni funkcję pozegnania.
                              Ale widzę, że temat stosunków polsko ukraińskich rusza cię emocjonalnie i masz w
                              nim odmienne zdanie niz moje.



                              pozdrawiam
                              • hummer Re: Że też język nie drętwieje od kłamstw :) 15.11.09, 16:37
                                Tak, ruszają mnie sformułowania o czyjeś wyższości. Podobnie reaguję, jak np.
                                Niemcy śmieją się z Polaków.

                                Wmawianie ludziom, że okupacja, to dla ich dobra nie jest miłe.

                                W czasach Rusi Kijowskiej to Popiela myszy jadły.
                                • qqazz Re: Że też język nie drętwieje od kłamstw :) 15.11.09, 17:14
                                  Cóż możesz uważać że na Rusi Małej a później Ukrainie, lepiej się zyło za Carów,
                                  Sowietów, czy pod panowaniem tatarskim.
                                  Tutaj nie chodzi o wyższośc czyjaś tylko o wyższośc jednych rozwiazań
                                  cywilizacyjnych czy kulturowych nad drugimi, mysmy im niczego nie narzucali
                                  tylko proponowali, skoro nie przyjmowali propozycji szanowalismy ich odmienność.
                                  Rusi Kijowskiej też nie zakładalli Rusini tylko najeźdźcy z północy którym
                                  Kijowianie oddali panowanie (czyli jakby oddali sie im w niewolę) po to zeby
                                  więcej ich nie napadali.
                                  Zauważ też, że własnym sumptem Ukraina wydała z siebie siły polityczne majace
                                  ambicje państwowotwórcze dopiero w XX wieku.



                                  pozdrawiam
                                  • hummer Re: Że też język nie drętwieje od kłamstw :) 15.11.09, 17:31
                                    qqazz napisał:

                                    > Tutaj nie chodzi o wyższośc czyjaś tylko o wyższośc jednych rozwiazań
                                    > cywilizacyjnych czy kulturowych nad drugimi, mysmy im niczego nie narzucali
                                    > tylko proponowali, skoro nie przyjmowali propozycji szanowalismy ich odmienność

                                    My czyli kto? O ile Pogoń się nie wtrącała do życia innych, o tyle Orzeł
                                    preferował rzymsko-katolicyzm.

                                    Gdybyśmy się szanowali, historia Europy inaczej, by się potoczyła. A i pewnie
                                    nie byłoby rozbiorów.

                                    Zresztą to tylko gdybanie, a wątek jest nie o gdybaniu, tylko o Sondzie.
                                    • qqazz Re: Że też język nie drętwieje od kłamstw :) 15.11.09, 17:50
                                      hummer napisał:
                                      > Zresztą to tylko gdybanie, a wątek jest nie o gdybaniu, tylko o Sondzie.

                                      Dokładnie, nie ma co się rozpisywac bo za daleko odbieglismy od tematu wątku.



                                      pozdrawiam
                          • wariant_b Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 15.11.09, 15:56
                            qqazz napisał:
                            > abysmy stali sie tacy jak oni.


                            A jacy oni są? Gorsi czy inni?

                            Wiesz kiedy założony był Kijów?
                            Od kiedy są chrześcijanami?

                            > a przy tym wszystkim szanowaliśmy ich wiare i odmienność kulturową.

                            I o tym był wiersz Tarasa Szewczenki, ichniejszego Mickiewicza.
                            • qqazz Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 15.11.09, 17:36
                              http://209.85.229.132/search?q=cache:W6ewo5uQ-Y8J:biblio.ojczyzna.pl/HTML/KONECZNY-Panstwo-i-Prawo-w-Cywilizacji-Lacinskiej-15-16.htm+%C5%9Bwiat+s%C5%82owia%C5%84ski+stycze%C5%84+1908&cd=9&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&client=firefox-a

                              Tutaj moim zdaniem swietnie jest ujety stosunek Ukraińców do nas i on moim
                              zdaniem przebija z wiersza Szewczenki

                              "Rusin posiada pewną szczególną cechę dla nas niezrozumiałą musi mu być
                              „kriuda”, inaczej nie uważałby się za patriotę.

                              Tych „krzywd” podamy tu ilustrację arcywymowną:

                              Dnia 14 grudnia 1907 r., na posiedzeniu Krakowskiego Klubu Słowiańskiego
                              omawiano stosunki polsko-ruskie. W dyskusji zabierał głos także obecny na tym
                              zebraniu gość słowacki, którego nazwiska nie można było ogłaszać ze względu na
                              stosunki madiarskie. Dziś możemy wyjawić, że był nim ks. Blaho, późniejszy
                              biskup. Przedrukujemy tu dosłownie wiadomość o tym ze „Świata Słowiańskiego” z
                              zeszytu ze stycznia 1908 r. str. 42-44:

                              Gość słowacki wziął udział w dyskusji w sposób mimowolny, ale przez to właśnie
                              nadzwyczaj wymowny, a nawet dosadny.

                              Korzystając z obecności gościa, przeprosił go prezes prof. Zdziechowski, żeby
                              udzielił Klubowi pewnych wyjaśnień, zwłaszcza w sprawie duchowieństwa
                              „madiarońskiego”. Gość mówił po słowacku i rozumiano go doskonale. Wywiązało się
                              wśród posiedzenia intermezzo o stosunkach słowackich, z czego korzystając
                              redaktor „Świata Słowiańskiego” i pragnąc nawiązać do właściwego tematu
                              wieczoru, wystosował do szanownego gościa Słowaka zapytanie:

                              Co robiliby Słowacy i jak zachowaliby się względem Madiarów, gdyby w całym
                              słowiańskim „okoliu” były słowackie szkoły ludowe, gdyby było pięć gimnazjów
                              słowackich, a nadto w madiarskich w miarę potrzeby i możności palarelki
                              słowackie, gdyby w uniwersytecie w Budapeszcie było siedem katedr słowackich i
                              możliwość dalszych habilitacji słowackich – póki nie powstanie osobny słowacki
                              uniwersytet, gdyby całe społeczeństwo madiarskie, posłowie i prasa, profesorowie
                              i młodzież – zgadzało się na utworzenie uniwersytetu słowackiego, gdyby język
                              słowacki był urzędowym w szkole, sądzie i urzędzie, gdyby odbywały się po
                              słowacku rozprawy sądowe; gdyby każda gmina, która tylko zechce, mogła nie tylko
                              sama po słowacku urzędować, ale z wyższymi władzami korespondować po słowacku;
                              gdyby ogłoszenia urzędowe były i być musiały także po słowacku; gdyby na całych
                              Węgrzech nie można było dostać żadnego blankietu pocztowego bez słowackiego
                              tekstu obok madiarskiego, gdyby wszyscy urzędnicy państwowi i autonomiczni w
                              okolicy znali język słowacki, gdyby stowarzyszenia i instytucje
                              naukowo-kulturalne słowackie otrzymywały subwencje od sejmu budzyńskiego,
                              uchwalone przez madiarską większość, gdyby prezydent budzyńskiego sejmu zagajał
                              sesje nie tylko w madiarskim języku, ale też słowackim, a słowaccy posłowie
                              przemawialiby tam zawsze tylko po słowacku, nie doznając o to najmniejszej
                              przykrości, tak, że madiarska większość uważałaby to używanie słowackiej mowy w
                              parlamencie za proste prawo przyrodzone Słowaków, a sama znałaby język słowacki,
                              i słuchałaby tych mów zupełnie tak samo, jakby madiarskich;

                              Czy w takim razie uważaliby Słowacy Madiarów za swych gnębicieli?

                              Zapytanie to wywołało efekt niespodziewany. Gość ze Słowaczyzny, przypuszczał,
                              że wyliczono mu postulaty ruskie i począł tłumaczyć, że Słowacy nie mają tak
                              wielkich pretensji, że o takich „koncesjach” mogą myśleć tylko Chorwaci, jako
                              posiadający pewne prawa historyczne, ale Słowacy poprzestaliby i byliby zupełnie
                              zadowoleni, gdyby…i gość zabierał się do sformułowania skromnych postulatów
                              słowackich. Nieporozumienie było widoczne dla każdego, a jakżeż było ono
                              znamiennym. Na prośbę, żeby odpowiedział krótko „tak” lub „nie”, czy Słowacy
                              uważaliby Madiarów wrogami i gnębicielami, gdyby posiedli to wszystko, co
                              redaktor wyliczył – gość okazywał zrazu pewne zakłopotanie, bo się obawiał, czy
                              to nie jest może wyszydzeniem dążności słowackich i znów chciał tłumaczyć, że
                              Słowacy wcale nie tacy wymagający…Poproszony po raz trzeci, żeby dał koniecznie
                              odpowiedź bezpośrednią na zadane pytanie, odparł już trochę zniecierpliwiony:
                              „Ależ w takim razie nazwalibyśmy Madiarów naszymi braćmi!”

                              Teraz wytłumaczono słowackiemu gościowi, że redaktor „Świata Słowiańskiego” nie
                              wyliczał bynajmniej postulatów ruskich, ale tylko to, co Rusini faktycznie
                              posiadają.

                              Słowak osłupiał – a po dłuższej chwili powiedział:

                              „W takim razie nie rozumiem Rusinów”.



                              pozdrawiam
                              • wariant_b Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 15.11.09, 20:15
                                No fajnie, zilustrowałeś, że Monarchia Austro-Węgierska miała
                                inne podejście do "mniejszości", znaczy narodów podbitych.
                                Im dalej od centrum, tym bardziej tolerancyjne.

                                Ale po co?
                                Nie ma spraw trudnych do wyjaśnienia między Austrią a Ukrainą,
                                a przynajmniej nie widzę powodu, by się nimi zastępczo zajmować.
                                Są sprawy trudne między Węgrami, a Słowacją - ale czy mamy o nich
                                dyskutować w tym momencie?
                                • qqazz Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 15.11.09, 20:24
                                  Alez to nie jest ilustracja stosunków ukraińsko austriackich tylko polsko
                                  ukraińskich na tle podobnych stosunków w innych cześciach cesarstwa, Galicja
                                  posiadała spora autonomie podobnie jak inne cześci cesarstwa, Wegrzy nawet nie
                                  mysleli zeby dawać a Słowacy nawet nie mysleli chcieć na Węgrzech cześci tego co
                                  mieli Ukraińcy w Galicji, i to bynajmniej nie z łaski Franza Josefa, za co
                                  jeszcze mieli do nas żal (nie bez udziału austrii która podsycała wasnie w imie
                                  zasady dziel i rządź). Jak masz ochotę to otwóż link i poczytaj szerzej bo jest
                                  on w sporej częsci o sprawach polsko ruskich z punktu widzenia z początku XX
                                  wieku, całośc byłaby zbyt długa żeby wklejać.



                                  pozdrawiam
                            • qqazz A tak na marginesie 15.11.09, 17:51
                              to juz dość daleko żesmy odeszli od tematu wątku, więc pora powoli zakańczać
                              miła rozmowę.


                              pozdrawiam
                          • woda_woda Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 15.11.09, 16:00
                            > O to Ukraińcy maja do nas największy zal, żeśmy ich cywilizowali
                            uczyli pracy,
                            > odpowiedzialności próbowalismy wprowadzać nowoczesna gospodarkę

                            A mają swoją Roę "Nie będzie Polak pluł nam w twarz"?
                            • woda_woda Re: A mnie sie p. Baliszewski podoba 15.11.09, 16:08
                              > A mają swoją Roę "Nie będzie Polak pluł nam w twarz"?


                              Tfu!

                              > A mają swoją Rotę "Nie będzie Polak pluł nam w twarz"?
      • qqazz Nie zgodzę się z tobą 14.11.09, 18:13
        ayran napisał:
        > Dzisiaj tego programu nie dałoby się oglądać. Środki techniczne wykorzystywane
        na rzecz programów tego typu są dziś wielokrotnie bardziej zaawansowane i
        "Sonda" przegrywałaby wszystkie porównania.

        To nie srodki techniczne decydują o jakości programu, proste doświadczenia
        fizyczne, chemiczne, czy proste projekty techniczne nie wymagają wielkich budżetów.
        To nie sztuka włączyć superkomputer i pokazać wydruk, ale zrobić doswiadczenie
        prostymi srodkami a jego wynik omówić w oparciu o poprawne rozumowanie i pewna
        wiedzę i taki powinien być program edukacyjny a nie przebajerzony technika i
        efekciarstwem. Widz ma zwracać w nim uwage na metodę i sposób rozumowania a nie
        na efekciarskie wybuchy.



        pozdrawiam
    • goldenwomen96 nieprawda! tu na Fk NIc nie zmienisz 14.11.09, 14:18

      już giwi o to zadba i jej POdobni :)
      • dr.rydzyk GIWI dba by goldzi normalnemu1 i kikoo nie działa 14.11.09, 14:24
        się krzywda.
        Inni tu są politycznie poprawni wobec półgłówków i kłamczuchów.
        I dobrze w sumie. Inteligentni i piszący prawdę dadzą sobie sami
        rade.

        goldenwomen96 napisała:

        >
        > już giwi o to zadba i jej POdobni :)
        >
        >
    • lepkie.lapki Re: Sonda 14.11.09, 14:45
      Oglądając dzisiejszą TVP, sonduje się własną odporność na żenadę.

      Do oglądania w celach ogólnorozwojowych są "sondopodobne" programy na Discovery
      czy National Geographic.
    • etykietka Re: Sonda 14.11.09, 20:43
      to fakt! Ale jak śmiesznie wyglądają dziś programy Kurka i Kamińskiego.
      Technika tak poszła naprzód..:)
      • klara551 Re: Sonda 14.11.09, 23:38
        tak samo śmiesznie wyglądają filmy sf z tamtych lat.Gdyby nie śmierć
        panowie prowadzący sondę rozwijaliby się tak jak technologia.A TVP
        teraz to papka dla plebsu,nie ma teatru,sondy,wielkiej
        gry,teleturniejów 1 z dziesięciu,miliona w rozumie,a jest
        familiada.Za późnej komuny krązył dowcip o poziomie TVP-za
        Sokorskiego byl kabaret Starszych panów,za Szczepańskiego Kabarecik
        Olgi Lipińskiej,za następcy jakieś seksowne wygłupy Drozdy i tak
        jest dalej.Teraz mamy Pospieszalskiego,Wildsteina i tego
        niespełnionego fantasty Ziemkiewicza.To nie jest nawet starorzymskie
        chleba i igrzysk,to jest cyrk za nasze pieniądze,cyrk na bardzo
        podłym poziomie.
        • klara551 Re: Sonda 14.11.09, 23:42
          A wywalenie z pracy p. Batera,jednego z lepszych dziennikarzy?
          Ciekawe co teraz robi?
        • sas125 Re: Sonda 15.11.09, 15:40
          jak mi zal kabotyna kaluzynskiego elegancko drapiacego sie w leb, passenta ktory
          w zielonym wojskowym mundurku ze stopniem szeregowca slawil stan wojenny, czy
          rozhisteryzowanejwkolo macieju powtarzajacej te same szmoncesy lipinskej, brrr
          sen mara
    • taziuta A pamiętasz program do nauki ślepego pisania? 16.11.09, 20:01
      hummer napisał:

      > Ile już to lat od śmierci Panów Kurka i Kamińskiego. I w tym
      czasie nie pojawiło się nic, co dorównałoby poziomem ich programowi.
      Są spory o TV, ale tak naprawdę o co się kłócić?

      > Mi Kurek i Kamiński wypalili piętno na całe życie - MISJA TVP.


      Mi też, wypalili. :)

      Pamiętam doskonale ich prezentację programu komputerowego do nauki
      ślepego pisania na maszynie/klawiaturze. I gdy jeszcze pływałem,
      w latach 80-tych dorabiałem sobie między innymi sprowadzaniem do
      kraju 'komputerów' do gier, takich jak Amstrad czy Spectrum.

      I na Spectrum właśnie napisałem w basicu program, który odwzorowywał
      to co pamiętałem z tv z programu SONDA. :)
    • qqazz Mnie to w ogóle brakuje 16.11.09, 20:23
      programów jakie były za PRLu miedzy południem a 16, te technika rolnicze i inne
      programy edukacyjne dla pracujacych, moze i były siermiężne, ale jako dziecko
      bardzo je lubiłem, moze to nie był pozio dla kilkulatka ale cos w głowie
      zostawało i jakos to rozwijało. nic innego w TV wszak wtedy nie było ;)



      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka