vargtimmen
28.01.10, 14:50
Skoro nie Tusk, to kto stanie do wyścigu o prezydenturę w barwach PO?
O Komorowskim mówi się już od 2005, ale ma on jedną poważną wadę: jest
aktywnym politykiem PO z niezłym zapleczem partyjnym. Z tego powodu, mógłby
być groźny dla pozycji Tuska w PO.
Takiej wady nie miałaby osoba znana, popularna, o sporym autorytecie
publicznym, słabo związana z partyjną polityką, miła, koncyliacyjna,
reprezentacyjna i o niezbyt rozbudowanym ego. Obstawiam, że Tusk już wybrał
właśnie ten wariant. Może Jerzy Buzek?