Gość: zakochana
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.02.04, 03:13
jak go zobaczyłam po raz pierwszy w telewizjerowni to oddechu złapać nie
mogłam. taki inny był niż wszyscy wąsato-brzuchaci wojskowi.
i jak ładnie zdania układał...
czy go jeszcze kiedyś zobaczę?
a jak szmajdziuchowi odpyskiwał to aż az uniosło mnie z zachwytu...
sznurem za nim pobiegnę, ale gdzież ci on...gdzie go tero szukać mam...mam
nadzieję, że nie wyemigruje z kraju jak mądrzejsza część naszych rodaków.
puuułkooownikuuuuu! hooop hooop!