snajper55
03.03.10, 01:13
I to jak ciekawie.
"Ryba: funkcjonariusz CBA groził, że mnie zastrzeli.
- Jeden z funkcjonariuszy podejmuje bardzo ryzykowną decyzję. Prowadzi mnie do
toalety. Jestem skuty, pomieszczenie jest zabezpieczone. W sposób cyniczny
informuje mnie, że może mnie zastrzelić - opisywał całą sytuację Ryba.
- Proszę sobie wyobrazić, jaki ja wtedy przekaz otrzymałem. Jestem w toalecie
z człowiekiem, który trzyma rękę na pistolecie. Przed chwila jego kolega
zmuszał mnie do podpisania wyroku na polityka, urzędującego wicepremiera. W
trakcie jednej z rozmów pada wypowiedz: Czy myślisz, ze robilibyśmy to
wszystko bez wiedzy z góry? Ja w tym momencie byłem przekonany, że oni mogą
wszystko, bo oni byli przekonani, że mogą dużo - mówił."
www.tvn24.pl/-1,1645735,0,1,ryba-funkcjonariusz-cba-grozil-ze-mnie-zastrzeli,wiadomosc.html
Czyżby po to właśnie zginęła Blida ? Nieważny świadek, który nikogo nie mógł
obciążyć. Ale którego śmierć stała się, jak widać, straszakiem na innych
lokatorów aresztów wydobywczych.
"Ryba potwierdził, że był nakłaniany do składania fałszywych zeznań. Dodał, że
część zeznań nie była protokołowana. Zeznał, że CBA było zainteresowane także
obciążającymi materiałami dotyczącymi innych polityków: Jerzego
Szmajdzińskiego, Grzegorza Schetyny i jego żony oraz Janusza Maksymiuka."
A potem Kaczyński zastanawiał się, jak Schetyna zareaguje na aresztowanie
żony. Za co ? A co za różnica ? Jakiś paragraf zawsze się znajdzie.
O jakich jeszcze nieprawościach dokonanych przez funkcjonariusz PiS się dowiemy ?
S.