Dodaj do ulubionych

Miller: pilot zawsze informuje i pyta!

22.04.10, 20:11
Latałem tym samolotem i wiem co się dzieje w sytuacji, gdy pilot dostaje
informację, że nie może lądować. W takich sytuacjach najważniejsza osoba na
pokładzie otrzymuje taką informację i zwykle pada pytanie, co w takiej
sytuacji należy robić. Myślę, że w tym feralnym locie do Smoleńska też tak
było.
Nie mam dowodów, ale wiem jakie są procedury. Sam wielokrotnie
byłem o to pytany lecąc tymi samolotami - mówił Miller.
Obserwuj wątek
    • m.c.hrabia Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 20:15
      i co tu jeszcze można dodać?
      mania wielkości.
    • allspice Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 20:23
      Większośc z nas tak myśli...Szkoda tylko.że taka a nie inna decyzja
      pociągnęła za sobą tyle ofiar:(
    • mr.sajgon masuma = Ziobro 22.04.10, 20:27
      Idz na calosc co sobie bedziesz zalowal i napisz ze to Lech Kaczynski siedzial
      za sterami.

      • masuma Sajgonko 22.04.10, 20:31
        czytaj ze zrozumieniem CYTATY
        • lech.niedzielski Re: Sajgonko 30.04.10, 19:50
          masuma napisał:

          > czytaj ze zrozumieniem CYTATY
          .
      • koloratura1 Szkoda, że nie siedział... 23.04.10, 10:16
        mr.sajgon napisał:

        > Idz na calosc co sobie bedziesz zalowal i napisz ze to Lech Kaczynski siedzial
        > za sterami.

        Gdyby to "Lech Kaczyński siedział za sterami", to nie byłoby tragedii, bo by za
        tymi sterami wciąż jeszcze siedział; na polskim lotnisku.
    • dupetek Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 20:27
      Miller potwierdza to, co każdy rozsądny człowiek pomyślał po katastrofie. Ja nie
      wyobrażam sobie sytuacji, że pilot mógłby na własną rękę ryzykować lądowanie!
      • etta2 Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 20:55
        Oczywiście, że TAK! Dodajmy jeszcze, że VIPów nie obsługują lotnicze
        neptki, to są świetni piloci, doskonale znający się na swoim fachu i
        w pełni świadomi różnego rodzaju niebezpieczeństw. Ten pilot MUSIAŁ
        lądować, bo kaczor był spóźniony i już raz popisał się swoją
        ignorancją w kwestii bezpieczeństwa (w Gruzji) nazywając pilota
        tchórzem. Żal, że tak wielu musiało zginąć z powodu głupoty jednego
        kurdupla.
        • druginumerouno Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 20:59
          i dlatego czarowanie nie pomoże , ani inny Wawel
      • vargtimmen Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 21:24
        dupetek napisał:

        > Miller potwierdza to, co każdy rozsądny człowiek pomyślał po katastrofie. Ja ni
        > e
        > wyobrażam sobie sytuacji, że pilot mógłby na własną rękę ryzykować lądowanie!


        No nie, na czym jak na czym, ale na ryzyku lotniczym, pilot się nie zna na pewno
        ;)))
      • mietowe_loczki Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 23.04.10, 18:53
        > Ja nie wyobrażam sobie sytuacji, że pilot mógłby na własną rękę
        > ryzykować lądowanie!

        A ja sobie nie wyobrażam, że mogłoby być inaczej.
    • witoldzbazin Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 21:02
      dlatego śmigłowiec spadł???
      • druginumerouno Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 21:04
        dziś pozostaje tylko wymyślanie spiskowych teorii dziejów
    • normalnyczlowiek1 Bolszewicy zawsze coś wynajdą,by mącić! 22.04.10, 21:06
      masuma napisał: Miller: pilot zawsze informuje i pyta!
      • rickky Re: Bolszewicy zawsze coś wynajdą,by mącić! 22.04.10, 21:17
        normalnyczlowiek1 napisał:

        > masuma napisał: Miller: pilot zawsze informuje i pyta!

        Nie dalej jak wczoraj, w innym wątku, napisałem, że jesteś komunistą.
        A komunista to przecież bolszewik.
        Zgadza się?
        Nikt inny na tym Forum nie mąci bardziej niż ty (i twoja towarzyszka partyjna,
        elena).
        Kolejny dowód na potwierdzenie mojej tezy.
        • etta2 [...] 22.04.10, 21:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • normalnyczlowiek1 W czym mącę?Że durny Miller wciska tobie ciemnotę? 22.04.10, 21:29
          rickky napisał: Nikt inny na tym Forum nie mąci bardziej niż ty

          ---> Co, pilot przybiegł di prezydenta, by zapytać się: Czy dobrze widzi bo nic
          nie widzi i czy może lądować na chybił trafił???
          Tak się dawać łapać na millerowską bolszewicką socjotechnikę, to wstyd! :)
          • rickky Re: W czym mącę?Że durny Miller wciska tobie ciem 22.04.10, 21:58
            normalnyczlowiek1 napisał:

            > rickky napisał: Nikt inny na tym Forum nie mąci bardziej niż ty
            >
            > ---> Co, pilot przybiegł di prezydenta, by zapytać się: Czy dobrze widzi bo
            > nic
            > nie widzi i czy może lądować na chybił trafił???
            > Tak się dawać łapać na millerowską bolszewicką socjotechnikę, to wstyd! :)

            Nie czepiałbym się tego, co powyżej zacząłeś, w ogóle.
            Gdyby nie "precedens z Tbilisi", doskonale zresztą przez PiS i media nagłośniony.
            Inteligentnym daje on dużo do myślenia.
            • normalnyczlowiek1 Tamten precedens dotyczył sytuacji politycznej 22.04.10, 22:10
              rickky napisał: Gdyby nie "precedens z Tbilisi"

              ---> na lotnisku a "ten", pogodowej - nigdy nie słyszałem, by LK zajmował się
              przepowiadaniem pogody...
              • rickky Re: Tamten precedens dotyczył sytuacji polityczne 22.04.10, 22:29
                normalnyczlowiek1 napisał:

                > rickky napisał: Gdyby nie "precedens z Tbilisi"
                >
                > ---> na lotnisku a "ten", pogodowej - nigdy nie słyszałem, by LK zajmował s
                > ię
                > przepowiadaniem pogody...

                Ja też nie słyszałem, aby LK zajmował się przepowiadaniem pogody, ale słyszałem, że zajmował się naciskami na pilotów aby lądowali w nieodpowiednich warunkach.
                • normalnyczlowiek1 Ale przyznasz,że może być zasadne "przekonywanie" 22.04.10, 22:41
                  rickky napisał: ale słyszałem, że zajmował się naciskami na pilotów aby
                  lądowali w nieodpowiednich warunkach.


                  ---> w sprawach, w których posiada się wiedzę znacznie obszerniejszą od
                  adwersarza. Logiczna jest zatem również wstrzemięźliwość co do prognozowania
                  pogody i wmawiania, że wszystko widać przy braku widoczności...
                  • rickky Re: Ale przyznasz,że może być zasadne "przekonywa 22.04.10, 22:48
                    normalnyczlowiek1 napisał:

                    > rickky napisał: ale słyszałem, że zajmował się naciskami na pilotów aby
                    > lądowali w nieodpowiednich warunkach.

                    >
                    > ---> w sprawach, w których posiada się wiedzę znacznie obszerniejszą od
                    > adwersarza. Logiczna jest zatem również wstrzemięźliwość co do prognozowania
                    > pogody i wmawiania, że wszystko widać przy braku widoczności...

                    Jak zwykle, próbujesz skierować dyskusję na manowce, bo przybiera niekorzystny
                    dla Kaczora obrót.
                    Absolutnie nie przesadzam sprawy, ale cokolwiek by myśleć nad tym wypadkiem,
                    "precedens z Tbilisi" kładzie się na nim cieniem, i od tego nie będzie tak łatwo
                    uciec.
                    A są jeszcze inne motywy "gowspomagajace".
          • wanda43 Re: W czym mącę?Że durny Miller wciska tobie ciem 23.04.10, 09:39
            Normals, poczytaj sobie
            www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta/wywiady-krajowe/rok-2008/newsweek-18-sierpnia-2008-r-/
        • zupelnie_nowy_nick Ty wiesz lepiej od Millera! A to znaczy ze był 23.04.10, 09:34
          latałesś tym samolotem.

          Jako pilot, stewardesa, czy rosyjski agent pilnujący polskiego
          prezydenta?
      • odpi [...] 22.04.10, 21:19
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • spieprzajacydziad Re: Bolszewicy zawsze coś wynajdą,by mącić! 22.04.10, 21:21
        co usłyszał pilot w odpowiedzi na informację o warunkach meteo nie sprzyjających
        bezpiecznemu lądowaniu?
        czyżby to samo co ja?
        mnie, to uratowało życie... :/
      • ukos Ma mówić: pilot nigdy nie informuje i nie pyta? 22.04.10, 22:26
        normalnyczlowiek1 napisał:

        > masuma napisał: Miller: pilot zawsze informuje i pyta!
        >

        To, według PiS, powinien mówić Miller? Bo co, bo PiS ma wybory,
        które sam urządził?
    • vargtimmen Dublujesz wątek 22.04.10, 21:26

      Miller rozsiewa insynuacje i podsyca podejrzenia i obwinia korzystając z
      opóźnień publikacji zawartości czarnych skrzynek, a forumowe PO spija te treści
      z jego ust. Wzruszający widok.
      • normalnyczlowiek1 Nie tylko forumowe!Miller trzecim ludziem honoru!! 22.04.10, 21:58
        vargtimmen napisał: a forumowe PO spija te treści z jego ust. Wzruszający widok.

        ---> Do człowieka mu coraz dalej ...
      • zupelnie_nowy_nick Wystarczy zapytac innych pilotów jak bywało 23.04.10, 09:41
        vargtimmenie a nie pomawiać , jak to masz zresztą w zwyczaju.

        >
        > Miller rozsiewa insynuacje i podsyca podejrzenia i obwinia
        korzystając z
        > opóźnień publikacji zawartości czarnych skrzynek, a forumowe PO
        spija te treści
        > z jego ust. Wzruszający widok.

        Mogę sobie tylko wyobrazić jakich przeogromnych wzruszeń
        doświadczałeś gdy tutejsze PiS spijało treśći z ust (a czasemi zadka)
        posła Arłukowicza.

    • grand_bleu Pilot informuje i, jeżeli jest wybór, to pyta, 22.04.10, 21:35
      ale ostateczna odpowiedzialność zawsze spoczywa na pilocie i
      wszelkie sugestie, że Kaczyński cokolwiek wymuszał są obrzydliwe...

      a poza tym ...
      "Na załogę prezydenckiego Tu-154 nie wywierano żadnych nacisków, aby
      lądować na lotnisku pod Smoleńskiem - poinformowała agencja Interfax"

      www.sfora.pl/Nie-bylo-naciskow-na-pilotow-Tu-154-a19189
      • man_sapiens Re: Pilot informuje i, jeżeli jest wybór, to pyta 23.04.10, 09:27
        > wszelkie sugestie, że Kaczyński cokolwiek wymuszał są obrzydliwe...

        Dlaczego obrzydliwe? A jeżeli to prawda?

        > "Na załogę prezydenckiego Tu-154 nie wywierano żadnych nacisków,

        W ciągu 30 min. przed katastrofą pewnie już nie. Ale pamiętaj, że kapitan
        Tupolewa był drugim pilotem w czasie wyprawy do Tbilisi. Ś.p. Kaczyński zarzucał
        wtedy publicznie pilotowi odmowę wykonania rozkazu i tchórzostwo, a nagonka w
        Sejmie urządzona przez Karskiego, Kowala i ś.p. Gosiewskiego doprowadziła do
        odejścia pilota z armii. Kapitan Protasiuk na pewno o tym myślał przed próbą
        lądowania.
    • samanta5 Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 21:37
      > Latałem tym samolotem i wiem co się dzieje w sytuacji, gdy pilot dostaje
      > informację, że nie może lądować. W takich sytuacjach najważniejsza osoba na
      > pokładzie otrzymuje taką informację i zwykle pada pytanie, co w takiej
      > sytuacji należy robić. Myślę, że w tym feralnym locie do Smoleńska też tak
      > było.
      Nie mam dowodów, ale wiem jakie są procedury. Sam wielokrotnie
      > byłem o to pytany lecąc tymi samolotami - mówił Miller.


      Jestem zdumiona, że Miller nie pilotuje samolotów. I gratuluję temu Panu
      rozsądku. Czytając jego wypowiedź, dowiedziałam się, że piloci w zakresie
      powierzonych im obowiązków, nie potrafią podjąć samodzielnych decyzji.
      Pan Miller zapewne, jadąc samochodem z bliską mu i drogą osobą, w sytuacji
      krytycznej zasięgałby jej rady w kwestii prowadzenia pojazdu, ignorując fakt, że
      nie ma ona o tym pojęcia.
    • pit_44 Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 21:47
      Tu nie ma co spekulować.
      Na takim lotnisku i lecąc tym samolotem pilot MUSI widzieć pas
      lotniska ze 100 metrów wysokości i odległości ok 1,0 km (ściągnąłem
      z forum lotniczego). A wtedy widoczność pozioma była ok. 400 m, a
      podstawa zachmurzenia 30 m.
      Warunki całkowicie uniemożliwiały lądowanie. Dla pilota, który
      wylatał kilka tysięcy godzin to jest oczywiste.
      No chyba, że pilot jest samobójcą.
      Pytanie jest jedno: kto i kiedy wydał rozkaz pilotowi i jak go zmusił
      do lądowania.
      • vargtimmen Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 21:53
        pit_44 napisał:

        > Tu nie ma co spekulować.
        > Na takim lotnisku i lecąc tym samolotem pilot MUSI widzieć pas
        > lotniska ze 100 metrów wysokości i odległości ok 1,0 km (ściągnąłem
        > z forum lotniczego). A wtedy widoczność pozioma była ok. 400 m, a
        > podstawa zachmurzenia 30 m.
        > Warunki całkowicie uniemożliwiały lądowanie. Dla pilota, który
        > wylatał kilka tysięcy godzin to jest oczywiste.
        > No chyba, że pilot jest samobójcą.


        > Pytanie jest jedno: kto i kiedy wydał rozkaz pilotowi i jak go zmusił
        > do lądowania.

        Jeśli masz rację, a pilot nie był samobójcą, to nikt go nie mógł zmusić do
        lądowania, tym bardziej, że nikt nie miał uprawnień, by mu rozkazywać.

        Więc, na tym etapie, można zadać inne pytania - np. czy pilot lądował, czy
        chciał przelecieć 100-200 metrów nad lotniskiem, jak deklarował? Czy pilot
        wiedział, jak wysoko nad ziemią jest?

        A najrozsądniej byłoby poczekać na dokładny raport, zanim zacznie się szukać
        winnych.
      • normalnyczlowiek1 Chyba sam we własną głupotę nie wierzysz! 22.04.10, 22:19
        pit_44 napisał: Pytanie jest jedno: kto i kiedy wydał rozkaz pilotowi i jak go
        zmusił do lądowania.

        ---> A jest tak oczywista, że POwinieneś! :)
        Twoje pytanie jest idiotyczne choćby z tego powodu, że pilot nie mógł tak
        zapytać, skoro sam nie widział lotniska! Jedyne pytanie jakie można postawić, to
        takie: Dlaczego pilot uważał, że jest na innej wysokości niż był w rzeczywistości?
        • pokemon4 Najważniejsze pytanie w tym śledztwie: Dlaczego p 22.04.10, 23:13
          normalnyczlowiek1 napisał:

          >Jedyne pytanie jakie można postawić, to takie: Dlaczego pilot
          uważał, >że jest na innej wysokości niż był w rzeczywistości?

          Dokładnie tak. Powtórzmy:
          Jedyne pytanie jakie można postawić, to takie: Dlaczego pilot
          uważał, że jest na innej wysokości niż był w rzeczywistości?

          • normalnyczlowiek1 Popatrz!A taki zapijaczony_miller bilingi sprawdza 23.04.10, 09:47
            pokemon4 napisała: Dokładnie tak. Powtórzmy:
            > Jedyne pytanie jakie można postawić, to takie: Dlaczego pilot
            > uważał, że jest na innej wysokości niż był w rzeczywistości?


            ---> I taka mąciwoda była kiedyś premierem ...
    • sawa.com Oto co mówi pilot 22.04.10, 22:17
      Pilotuje pan samoloty od przeszło 20 lat. Czy zdarzyło się, że nie posłuchał
      pan poleceń wieży kontrolnej?


      Nie zdarzyło mi się lądować bez zgody.

      Rosjanie twierdzą jednak, że kilkakrotnie radzili pilotom, aby skierowali
      maszynę na inne lotnisko.


      Ale wieża kontrolna nie może radzić. Podaje konkretne warunki meteorologiczne i
      to, czy pilot ma zgodę na lądowanie, czy nie ma. Jeśli te warunki są poniżej
      minimalnych norm dla lotniska, jest ono zamknięte. Jeśli nie, pilot podejmuje
      decyzję: lądować czy odlecieć na lotnisko zapasowe.

      Może kpt. Protasiak był pod dużą presją, aby za wszelką cenę wylądować, aby
      zdążyć na czas na uroczystości?


      To nie są oczywiście zwykłe loty. Jesteśmy pod presją, aby zmieścić się w
      określonych terminach. Wiemy, jakiej rangi pasażerów mamy na pokładzie.
      Jednak nasi piloci są tak wyszkoleni, aby takiej presji nie ulegać.


      Kiedy jednak pan odmówił lądowania w Tbilisi i poleciał do Azerbejdżanu,
      prezydent Lech Kaczyński nazwał pana lękliwym. Może kpt. Protasiuk nie miał tyle
      odwagi, aby stawić czoła takiej presji?

      Gdy lecieliśmy do Tbilisi, byłem kapitanem lotu, Arek moim II pilotem. Był wtedy
      tego samego zdania co ja. To był doskonały pilot z ogromnym doświadczeniem.
      (*Grzegorz Pietruczuk, pilot 36. pułku specjalnego, który w sierpniu 2009 r.
      odmówił wlotu w przestrzeń powietrzną Gruzji)

      A może było tak, ze po incydencie z lotem do Tbilisi nikomu z ważnych i
      najważniejszych pasażerów do głowy nie przyszło, zeby cokolwiek sugerować
      pilotom! Bo wiedzieli, ze nic nie wskórają.

      Pietruczuk w jakiejś innej swojej wypowiedzi mówi, że po incydencie gruzińskim
      w szkoleniach wyraźniej pilotom nakazywano nie uleganie tego typu naciskom.
    • rysiek_grzesiek Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 22:32
      Jesteś pewna, to ten sam Miller który składał wam Agorze korupcyjną propozycje
      poprzez Rywina?
      • normalnyczlowiek1 On nigdy nie jest ten sam! 22.04.10, 22:44
        rysiek_grzesiek napisał: Jesteś pewna, to ten sam Miller który składał wam
        Agorze korupcyjną propozycje poprzez Rywina?

        ---> Ówczesne komuchy szkoliły się we wmawianiu, że to nie ich ręka, gdy zostali
        złapani na gorącym uczynku...
        • rysiek_grzesiek Re: On nigdy nie jest ten sam! 22.04.10, 23:37
          Ja wiem, wszyscy są inni dzisiaj:)
          Nawet Jarek na stronie głównej portalu jest mniej pomarszczony dzisiaj niż
          Donek. Ale nie wierzę w cudowne nawrócenia, jak będzie kandydat pis np Zyta to
          zdjęcia będą jakie były. Oni na gruncie prawdy nigdy nie wygrają, mogą tylko
          manipulować...
    • niegracz [...] 22.04.10, 22:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • niegracz Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 22.04.10, 23:41
      masuma napisał:

      > Latałem tym samolotem i wiem co się dzieje w sytuacji, gdy pilot dostaje
      > informację, że nie może lądować. W takich sytuacjach najważniejsza osoba na
      > pokładzie otrzymuje taką informację i zwykle pada pytanie, co w takiej
      > sytuacji należy robić. Myślę, że w tym feralnym locie do Smoleńska też tak
      > było.
      Nie mam dowodów, ale wiem jakie są procedury. Sam wielokrotnie
      > byłem o to pytany lecąc tymi samolotami - mówił Miller.

      >

      - a co Pan odpowiadał?

      Czy miał Pan wystarczajaca wiedze by kompetetntnie ocenic sytuacje i
      podjąc uzasadniona decyzje ?
    • l.george.l Kogo Dziwisz pochował na Wawelu? 22.04.10, 23:48
      Może tak postawmy to pytanie.
      • rysiek_grzesiek Re: Kogo Dziwisz pochował na Wawelu? 22.04.10, 23:55
        Stefana Michnika?
    • ugi12 Organizacją i przebiegiem lotu kierował Jarosław? 23.04.10, 08:21
      Prezydent jak to już zdarzało się wcześniej wiele razy, mógł konsultować
      wszystko z bratem?
      Może decydujące o wszystkim postanowienia wydawał jeszcze ktoś inny?
      • zapijaczony_ryj Sprawdzić bilingi Jarosława 23.04.10, 08:47
        ugi12 napisał:

        > Prezydent jak to już zdarzało się wcześniej wiele razy, mógł konsultować
        > wszystko z bratem?
        > Może decydujące o wszystkim postanowienia wydawał jeszcze ktoś inny?
    • zgred-zisko Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 23.04.10, 08:51
      Miller powiedział dokładnie to samo, co Wałęsa. Zawsze, gdy są jakieś
      wątpliwości, pilot informuje prezydenta lub szefa ochrony.
      Nie wyobrażam, sobie aby pilot po uzyskaniu informacji od nadzoru
      obszaru nad Białorusią a następnie od obsługi lotniska, że są złe
      warunki i że zaleca się lądowanie na zapasowym lotnisku, zachował te
      wiadomości tylko dla siebie.
    • bezpocztyonline Oczywiście, że pyta! Pilot jak taksówkarz 23.04.10, 10:04
      Najzwyklejszy taksówkarz, jeśli jadę taksówką, gdy nie może mnie z jakichś
      przyczyn dowieźć do żądanego celu podróży (Zbyt duży korek, blokada, rozkopana
      droga itp.) to informuje mnie o tym i pyta, co zdecyduję w związku z tym. Nie
      wiezie mnie przecież tam, gdzie jemu wygodnie, tylko tam, gdzie ja zdecyduję -
      przecież to ja mu za kurs zapłacę - prawda?

      Pilot dla prezydenta był takim "taksówkarzem". Miał zawieźć go do Smoleńska.

      Skoro lądowanie było niemożliwe, musiał o tym poinformować osobę, którą wiózł i
      zapytać, co ma zrobić w związku z tym: lecieć do Moskwy? Do Mińska? Do Witebska?
      Zawracać do Warszawy?

      Przecież nie do niego należała decyzja, a do osoby, która zdecydowała o tych
      uroczystościach, w tym terminie, i miała być na tych uroczystościach
      najważniejszym gościem.
      • pikus_ltd Re: Oczywiście, że pyta! Pilot jak taksówkarz 23.04.10, 18:18
        to wrecz bardziej niz oczywiste ze pilot musial sie zapytac
        prezydenta (tego od bohaterskiej i meczennskiej smierci) co ma robic
        w przypadku bardzo zlych warunkow pogodowych i proponowanych innych
        lotniskach.

        dowiemy sie czy nie, jest to zarejestrowane czy nie, ale nawet
        srednio rozgarniety czlowiek jest w stanie polaczyc fakty, lot do
        gruzji, glupota i buta prezydenta gdy 'rozkazal' wtedy pilotom
        ladowanie w warunkach stwarzajacych bezposrednie zagrozenie zycia,
        pozniejsze wyciaganie konsekwencji' po 'tchorzliwym' zachowaniu.

        szkoda tylko ze w swojej glupocie zabral ze soba prewie 100 innych
        osob z tego swiata. cala ta wycieczka do katynia po oficjalnych
        panstwowych uroczystosciach to wogole kpina. przedwyborcze gierki
        pisu zakonczyly sie tragicznie, nie bohatersko, nie meczensko - ale
        tragicznie.
        • papla3 Re: Oczywiście, że pyta! Pilot jak taksówkarz 23.04.10, 18:27
          Największa krzywda spotkała Naród, który z przerażenia padł na kolana i nie może
          pojąć jak prezydent mógł do tego dopuścić.
      • woda_woda Brawo bezpocztyonline! 23.04.10, 18:22
        > Przecież nie do niego należała decyzja, a do osoby, która
        zdecydowała o tych
        > uroczystościach, w tym terminie, i miała być na tych
        uroczystościach
        > najważniejszym gościem.


        Wyobraźmy sobie bowiem, że samolot ląduje w Moskwie, prezydent z
        gośćmi wysiadaja myśląc, że są w Smoleńsku...

        Klops :)
    • mietowe_loczki To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 18:47
      To, co mówi Miller, a dlaczego nie miałby mówić prawdy, skoro jego słowa mogą
      łatwo zweryfikować inni, to jest jakaś skrajna patologia. Jakie, kurza twarz,
      procedury!? Osobą decyzyjną na pokładzie jest, był i będzie pilot, i zdaje się,
      że tak mówią przepisy prawa (poprawcie mnie, jeśli się mylę). Nie rozumiem, skąd
      w pilotach tyle dobrej woli, bo nie wiem, jak to nazwać, żeby takie decyzje
      konsultować z kompletnymi laikami. Mam nadzieję, że to będzie jedna z rzeczy do
      zmiany w pierwszej kolejności, niezależnie od tego, czy w tym przypadku były
      rozmowy z Kaczyńskim, czy też nie.

      Skoro jednak istnieją takie patogenne procedury, podejrzewam, że nieformalne,
      ale - znowu - niech mnie ktoś poprawi, powinna istnieć również taka, według
      której każda tego typu rozmowa powinna być nagrywana tak, żeby mogła znaleźć się
      w zapisach czarnej skrzynki.

      Chociaż z innej jeszcze strony - nie wyobrażam sobie, żeby pilot, według tego,
      jak ja to widzę, ugiął się przed jakimikolwiek żądaniami kogokolwiek dotyczącymi
      lotu, chyba że będzie to ktoś ze służb specjalnych, specjalnie wcześniej
      oddelegowany na wieżę, żeby pomóc w lądowaniu.*

      *Gdzieś wpadła mi w ucho opinia, że w przypadku tak specyficznych lotnisk, jak
      to w Smoleńsku, i tak ważnych wizyt, na wieżę powinna być wysłana osoba "od
      nas", polskojęzyczna, która byłaby w stanie pokierować lądowaniem lub
      jednoznacznie stwierdzić, że lądować się nie da.

      A jeszcze z innej strony, uprzejmie przypominam, że wcześniej jeden z pilotów
      nie ugiął się przed żądaniami Kaczyńskiego. Dlaczego teraz, o ile naciski były,
      miałoby być inaczej?
      • druginumerouno Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 18:50
        jeden się ugnie , drugi nie...
        • mietowe_loczki Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 19:00
          Przeczytaj to, co wyżej na ten temat napisała sawa.com.
          • druginumerouno Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 19:03
            czytałem - stek pobożnych życzeń i utartych sloganów .
            Rusek winny musi być z założenia ...
            • mietowe_loczki Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 19:11
              Czytaj "na temat":

              Jesteśmy pod presją, aby zmieścić się w określonych terminach. Wiemy, jakiej
              rangi pasażerów mamy na pokładzie. Jednak nasi piloci są tak wyszkoleni, aby
              takiej presji nie ulegać.

              Kiedy jednak pan odmówił lądowania w Tbilisi i poleciał do Azerbejdżanu,
              prezydent Lech Kaczyński nazwał pana lękliwym. Może kpt. Protasiuk nie miał tyle
              odwagi, aby stawić czoła takiej presji?

              Gdy lecieliśmy do Tbilisi, byłem kapitanem lotu, Arek moim II pilotem. Był wtedy
              tego samego zdania co ja. To był doskonały pilot z ogromnym doświadczeniem.

              Pietruczuk w jakiejś innej swojej wypowiedzi mówi, że po incydencie gruzińskim w
              szkoleniach wyraźniej pilotom nakazywano nie uleganie tego typu naciskom.
              • woda_woda Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 19:21
                mietowe_loczki napisała:


                Ale zgodzimy się, że jeśli jest pomysł zmiany miejsca lądowania,
                trzeba zawiadomić o tym prezydenta?

                Co wówczas robi prezydent?

                Mówi:
                a/ proszę ladować w - dajmy na to - Moskwie (choć "jesteśmy pod
                presją, aby zmieścić się w określonych terminach")

                b/ proszę lądować bez względu na warunki (bo "jesteśmy pod presją,
                aby zmieścić się w określonych terminach")

                Nie wyobrażam sobie bowiem, żeby prezydent wylądował w Moskwie
                myśląc, że ląduje w Smoleńsku.

                • mietowe_loczki Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 19:26
                  Ok. Informuje, że lądują gdzie indziej. Nic więcej.

                  Ja się odniosłam do:
                  "otrzymuje taką informację i zwykle pada pytanie, co w takiej
                  sytuacji należy robić"

                  "Zwykle pada pytanie, co w takiej sytuacji należy robić" - to jest patologia,
                  którą trzeba tępić, tępić, tępić, już nawet abstrahując od tego konkretnego
                  wypadku.

                  • woda_woda Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 19:30
                    mietowe_loczki napisała:


                    Tak, powinien poinformować bez pytania o opinię. Nie mozna bowiem
                    liczyć na rozsądek i rozwagę prezydenta czy premiera - niezależnie
                    od tego, kto nim jest.

                    • mietowe_loczki Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 19:40
                      Mam kiepski dzień i nie potrafię jasno napisać, o co mi dokładnie chodzi.

                      Dla mnie punktem wyjścia jest założenie, że pilot samodzielnie podejmuje decyzje
                      o lądowaniu i czymkolwiek, co jest związane z samym lotem. Konsultuje się z
                      nawigatorem i wieżą, ale z nikim, kto nie ma odpowiednich uprawnień. Pilot jest
                      bogiem na pokładzie.

                      To, co mówi Miller, jest kuriozalne, albowiem okazuje się, że istnieje praktyka
                      konsultowania się z laikami co do najważniejszych decyzji. To samo w
                      sobie
                      jest chore, nawet jeśli żaden pilot później nie podejmie decyzji wbrew
                      sobie i wbrew ocenie sytuacji. A to, że nie ulegnie, przyjmuję jako pewnik, tak
                      jak napisałam na samym początku.
                      • woda_woda Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 19:51
                        Jest jasne, o co ci chodzi.

                        Po prostu nie wiedziliśmy dotąd, że taka praktyka jest powszechnie
                        stosowana. A że jest - poświadcza i Miller, i Wałęsa.

                        A czy piloci ulegają naciskom? Nie mam pojęcia, jak częste były te
                        naciski, bo wiemy tylko o jednym - gruzińskim.
                        • mietowe_loczki Re: To jest jakaś patologia :( 23.04.10, 20:02
                          woda_woda napisała:


                          > Po prostu nie wiedziliśmy dotąd, że taka praktyka jest powszechnie
                          > stosowana.

                          Ta praktyka powinna zniknąć, niezależnie od tego, jaka jest przyczyna tego wypadku.
      • mietowe_loczki Albo nawet jeszcze inaczej 23.04.10, 20:00
        Miller pisze, że takie konsultacje są normą podczas lotów oficjalnych. Pozwala
        to przypuszczać - moi oponenci ideowi, proszę czytać od tej pory powoli i ze
        zrozumieniem - że tym razem mogło być tak samo. Jeżeli naprawdę było tak, że tym
        razem szef załogi zapytał o zdanie Kaczyńskiego, i naprawdę było tak, że
        Kaczyński domagał się lądowania, to to nie zmienia faktu, że odpowiedzialny za
        lądowanie jest pilot, a nie prezydent. Proszę też zauważyć, że napisałam
        "odpowiedzialny za lądowanie", a nie "winny katastrofy".
        • woda_woda Re: Albo nawet jeszcze inaczej 23.04.10, 20:06
          Jeśli jest normą, że pilot pyta "co mam robić", to z dużą dozą
          prawdopodobieństwa spytał i tym razem.

          Dla prezydenta uroczysość miała szczególnie ważny charakter, bardzo
          nie chciał spóźnić się na nią i bardzo niechętnie przyjmowałby
          rosyjską pomoc w sytuacji lądowania w innym mieście - to też jest
          bardzo prawdopodobne. Poza tym mamy w pamięci incydent gruziński.

          Jest więc prawdopodobne, że zasugerował pilotowi lądowanie - w
          odpowiedzi na pytanie "co robić?".

          A co było dalej - nie wiadomo...



    • acc4 Pilot informuje i pyta! A po chwili prezydent 23.04.10, 19:27
      dzwoni do brata. Ciekawe, czy odpowiedź nagrała się na czarną
      skrzynkę? Czyżby ten Wawel był po to żeby zagłuszyć sumienie?
      • ulisses-achaj Re: Pilot informuje i pyta! A po chwili prezydent 23.04.10, 20:26
        Ratunku. Przecież zgadzamy się wszyscy chyba, że pilotom proponowano lądowanie w Mińsku lub w Moskwie. Pilot otrzymuje wiadomość i ma alternatywę, gdzie lądować. W tej sytuacji jednak nie jest już
        pierwszym po Bogu. Oczywiste chyba jest, że poda te informację, żeby
        uzyskać decyzję, dokąd w końcu ma lecieć, do Mińska, do Warszawy, czy
        do Moskwy. Chyba że przyjmiemy założenie, że nie musiał o niczym
        informować i tego nie zrobił, wtedy gdyby postanowił inaczej wylądowaliby np, w Mińsku a prezydent, BOR i wszyscy inni
        dowiedzieliby się o tym dopiero w trakcie kołowania do terminalu.
        Czy to jest prawdopodobne? Nie chodzi juz nawet o decyzje CZY lądować
        w Smoleńsku, ale GDZIE lądować. Decyzja w tej sprawie nie mogła
        należeć wyłącznie do pilota. Zatem po pierwsze. Rozmowa na ten temat być musiała, ale niekoniecznie w kokpicie i niekoniecznie w ciągu
        ostatnich 30 min. lotu. Co działo się dalej nie wiadomo. I pewnie
        nigdy sie nie dowiemy.
        • x2468 Re: Pilot informuje i pyta! A po chwili prezydent 23.04.10, 21:28
          Nie zapominajcie ze na pokladzie znajdowali sie
          generalowie,przelozeni zalogi samolotu.Dowodzca Sil
          Powietrznych,Szef Sztabu Generalnego i wreszcie Prazydent Rp.Nie
          zapominajcie ze od widzimisie prezydenta zaleza nominacje
          generalskie.Powszechnie wiadomo ze nominacji dla niespolegliwych
          Kaczynski nie podpisywal.Wiemy jeszcze ze awansow akurat tych
          generalow Kaczynski nie blokowal.Nie od rzeczy bedzie przypomniec ze
          na Kapitana Arkadiusza protasiuka byly haki.Pierwszy to fakt ze to
          on wlasnie byl tym ktory zachorowal co uniemozliwilo Kaczynskiemu
          lot do Brukseli"jego" samolotem.Drugi to ten ze byl on czlonkiem
          zalogi w czasie slynnego juz lotu do Tbilisi.
    • etwas-geheimnis Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 23.04.10, 20:37
      A jak się to potwierdzi to bedziemy ,,bohatera" z Wawelu usuwac? I mnoze w koncu ktoś powie czyja to decyzja ten Wawel. Nadal się nikt nie przyznaje?
      • ulisses-achaj Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 23.04.10, 20:52
        I nikt sie nie przyzna. Nie musza sie nikomu tłumaczyć ze "słusznej: ze
        wszech miar decyzji, a Wawel jest w dyspozycji Dziwisza i kropka!
        Reszta której sie to nie podoba jest "marginesem", "małymi ludźmi" i
        "antypolakami". Ot co..
        • dystans4 Tak to wygląda... 23.04.10, 21:15
          Ale przecież nie musimy się z tym godzić...
          Między innymi, ja oczekuję od rządu ujawnienia całej prawdy.
    • dystans4 Re: Miller: pilot zawsze informuje i pyta! 23.04.10, 21:34
      Jeszcze jedno potwierdzenie naszych przypuszczeń i bez tego graniczących z
      pewnością.
      Nawiasem mówiąc, należy ujawnić wyniki badań krwi Prezydenta i jego otoczenia na
      zawartość substancji zmieniających świadomość. Bez względu na wyniki.
      Bez tego rosną podejrzenia, dobrze uzasadnione enuncjacjami o małpkach
      wypijanych w czasie patriotycznych wojaży.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka