piotr-55
29.05.10, 12:14
Jarkacz zawsze twierdził, że nie można zła relatywizować, że zło to zawsze
zło, ze nieważne dlaczego ktoś współpracował z bezpieką, ważne, że
współpracował, i to go do końca życia eliminuje ze zbioru ludzi porządnych. A
czymże jest to :
wiadomosci.onet.pl/2177680,11,zly_stan_psychiczny_matki_braci_kaczynskich,item.html
jak nie kłamstwem i relatywizacją zła ??? Czy kłamstwo "w dobrej sprawie"
usprawiedliwia Jarkacza, skoro nie usprawiedliwiało tysięcy ludzi zmuszanych
przez SB do posłuszeństwa szantażem?
Czy ,wobec tego, można teraz mówić o Jarkaczu, że jest kłamcą?
Czy jest nadzieja, że to go czegoś nauczy?