Dodaj do ulubionych

Relatywizacja zła.

29.05.10, 12:14
Jarkacz zawsze twierdził, że nie można zła relatywizować, że zło to zawsze
zło, ze nieważne dlaczego ktoś współpracował z bezpieką, ważne, że
współpracował, i to go do końca życia eliminuje ze zbioru ludzi porządnych. A
czymże jest to :
wiadomosci.onet.pl/2177680,11,zly_stan_psychiczny_matki_braci_kaczynskich,item.html
jak nie kłamstwem i relatywizacją zła ??? Czy kłamstwo "w dobrej sprawie"
usprawiedliwia Jarkacza, skoro nie usprawiedliwiało tysięcy ludzi zmuszanych
przez SB do posłuszeństwa szantażem?
Czy ,wobec tego, można teraz mówić o Jarkaczu, że jest kłamcą?
Czy jest nadzieja, że to go czegoś nauczy?
Obserwuj wątek
    • Gość: darek Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 13:07
      Uważasz,że rodzina pacjenta powinna zlekceważyć zalecenia lekarzy.Prawda może
      wyzwolić,ale ta sama prawda może zabić.Ludziom zmuszonym do współpracy z SB
      bardzo współczuje. Nikt wobec nich nie wyciąga konsekwencji i nie będzie tego
      robił w przyszłości.Ci którzy się ujawnili piastują różne odpowiedzialne funkcje
      i biorą czynny udział w życiu publicznym.Znam osobiście takich ludzi.Ta druga
      grupa,cóż nigdy ich nie usprawiedliwię.Dobrze że są ludzie którzy domagają się
      ich ukarania.
      • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 29.05.10, 13:25
        Nie interesuje mnie zdanie anonimowych lekarzy. Nie mówimy też o "winie" i
        "karze" tylko o moralności.
        Żaden lekarz, nie może za mnie dokonywać wyborów moralnych, za to bezwzględnie
        sam ponoszę odpowiedzialność.
        Jednak jako wyborca, mam prawo pytać osobę publiczna: czy nadal będzie, w
        stosunku do innych, odgrywać Katona, czy też przechodzi do obozu twierdzących,
        że zło dzieli się jednak na "mniejsze" i "większe".
        Tylko tyle.
        • Gość: Darek Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 15:06
          Odsyłam do dzieł Seneki.Dyskusja na temat zła czy dobra to dyskusja
          filozoficzna.Jako wyborca spytaj swojego kandydata,bo tylko on udzieli na nie
          odpowiedzi.Tobie tak na prawdę chodzi o coś innego.Jakie ty masz moralne prawo
          oceniać Jego prywatne decyzje ,wtrącać się w Jego życie rodzinne?Nie jesteś
          nawet wyborcą JK
          • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 29.05.10, 15:46
            Gość portalu: Darek napisał(a):

            > Odsyłam do dzieł Seneki.

            Którego Seneki? A poza ty, to obaj byli "wtórni". Wszyscy stoicy rzymscy byli
            wtórni w stosunku do Greków. Tak na prawdę stoicyzm dotarł do Rzymu gdy, gdy był
            już intelektualnie całkowicie wyeksploatowany. Ale mniejsza o to.

            Dyskusja na temat zła czy dobra to dyskusja
            > filozoficzna.

            I co z tego wynika? Czy można oddzielić "myśl polityczną" od filozofii/ Zresztą
            czy można mówić o 2 różnych naukach??
            Wszyscy filozofowie zabierali głos w temacie "teorii państwa i prawa".

            Jako wyborca spytaj swojego kandydata,bo tylko on udzieli na nie
            > odpowiedzi.

            Jestem "wyborcą" z mocy art. 32.par.2, a szczególnie art.62.par.1 konstytucji i
            nigdzie nie jest powiedziane, że muszę mieć "swojego" kandydata. Pytam tego,
            którego chce i o co chcę. A komu się ta zasada nie podoba, może do wyborow nie
            stawać, przymusu nie ma.

            Tobie tak na prawdę chodzi o coś innego.

            Nastepny, ktory lepiej ode mnie wie, o co mi chodzi :D:D:D

            Jakie ty masz moralne prawo
            > oceniać Jego prywatne decyzje ,wtrącać się w Jego życie rodzinne?

            Mnie nie jest potrzebne prawo moralne. Wystarczy mi wyborcze :D
            Nie pytam o jego sprawy prywatne, tylko o system wartości.
            Chcę wiedzieć: czy jest "mniejsze zło", czy też go nie ma? A jeśli jest, to czy
            dotyczy tylko Kaczyńskich, czy wszystkich? Nic więcej mnie nie interesuje(jak
            chodzi o Kaczyńskich). Gdzie tu są sprawy rodzinne???

            Nie jesteś
            > nawet wyborcą JK

            Takie stawianie sprawy sytuuje Kaczyńskiego, jako pierwszego polityka na
            świecie, o którym mogą rozmawiać tylko jego zwolennicy :D:D:d
            • Gość: Darek Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 16:11
              Ty nie chcesz dyskutować,ty chcesz prowokować i się wymądrzać.Też mógłbym używać
              mądrych słów,cytatów itd.Nie wiesz którego Seneki? Pokazałeś już wszystkim jaką
              wiedzą dysponujesz.Jedni powiedzą,że jesteś mądrym człowiekiem inni,że się
              wymądrzasz.Które określenie jest prawdziwe?
              • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 29.05.10, 16:38
                "Wijesz się", bo pytanie jest trafne:)
                A odpowiedź, jakiej by nie udzielił, "bolesna" :D
                Ale tak jest ze wszystkimi doktrynerami; zawsze można ich złapać na łamaniu
                głoszonych poglądów.
                A co do mnie, to nie jestem osobą publiczną i nigdy nie twierdziłem, że jestem
                Katonem, nie muszę się więc z niczego tłumaczyć :)
                Co do Seneki("młodszego"!), to ciekawa sprawa. Fajnie się go czyta i z wieloma
                myślami trudno się nie zgodzić. Ale on też był doktrynerem:), żył, a szczególnie
                umarł w "ewidentnej opozycji" do własnych poglądów.
                Możesz uważać, że się wymądrzam:) w końcu po to(miedzy innymi)jest forum.
                • Gość: Darek Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 17:12
                  Duży szacunek do Twojej wiedzy i inteligencji.Moim zdaniem zło ma różny
                  wymiar,podobnie jak dobro.Wszystko zależy od postrzegania,trudno to zdefiniować.
                  • gryfia Stylizacja wypowiedzi 29.05.10, 17:24
                    Gość portalu: Darek napisał(a):

                    > inteligencji.Moim ...wymiar,podobnie jak
                    dobro.Wszystko...postrzegania,trudno...<

                    Darek, przeczytaj dzisiaj, w sobotnie popoludnie, definicje
                    spacji. I stosuj. Bedziesz lepiej wygladal - uwierz mi:).
                    • Gość: Darek Re: Stylizacja wypowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 17:56
                      Nie widzę problemu.
                  • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 29.05.10, 17:38
                    R, tam . Inteligencja i wiedza jest rzeczą względną.
                    Wpadam, na przykład, "z wizytą" do eeeli
                    forum.gazeta.pl/forum/f,87574,Doktorat_nauka_uczelnia.html
                    i od razu jestem malutki jak mrówka:) Jest tam paru "ogierów intelektualnych". :D:D
                    Jeśli o mój pogląd chodzi, to jestem zdecydowanym zwolennikiem rozróżniania
                    wielu natężeń zła. Tak samo jest, według mnie,(że powtórzę za ks. Tischnerem),
                    z prawdą. Jest Twoja prowda, moja prowda i gówno prowda. Swiat jest dużo
                    bardziej skomplikowany niż chcą go widzieć doktrynerzy, ale prawdą jest też to,
                    że to oni ten świat buduja. Konformiści mogą tylko "kontynuować" lub "utrwalać".
                    Pozdrawiam interlokutora. :)
                  • Gość: radek Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 17:42
                    Jakby Ci z ojca zrobili kalekę bo sąsiad,wybrał tzw mniejsze zło i
                    zadenuncjował,żeby chronić swoją rodzinę to myślę że nie stawiałbyś takich
                    pytań.Sąsiadowi teraz dobrze się powodzi pod każdym względem a mój ojciec jest
                    wrakiem człowieka.Winni nigdy nie zostali ukarani mało tego, to Królowie
                    Życia.Uważam że zło jest złem i złem pozostanie.Winni powinni ponieść kare
                    wymierną do swoich czynów,po to,żeby ich ofiary mogły żyć w poczuciu
                    sprawiedliwości.
                    • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 29.05.10, 18:07
                      A czy ten sąsiad nie był ofiarą?
                      A czy jego "wina" była taka sama jak tych którzy wprowadzili ten ustrój?
                      Czy jego wina była identyczna jak tych którzy go zmusili do zadenuncjowania
                      Twojego ojca?
                      Piszesz tak: "....powinni ponieść kare
                      > wymierną do swoich czynów...". Czyli już rozróżniasz poziom zła, skoro chcesz
                      "mierzyć" winę.
                      Piszesz tak: "Uważam że zło jest złem i złem pozostanie".
                      No przecież temu nikt nie przeczy. Zło jest złem. Ale dyskusja nie dotyczy tego
                      czy zło może być dobrem(chociaż i tego nie można wykluczyć), tylko tego, czy są
                      sytuacje usprawiedliwiające zło(jakim bezwzględnie jest kłamstwo)? Stopień tego,
                      ewentualnego usprawiedliwienia też może być różny. Chodzi o to, czy to jest w
                      ogóle dopuszczalne?
                      • Gość: radek Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 19:36
                        Twierdził że był ofiarą.Poprzez współpracę mógł zachować swoje przywileje.Dobra
                        materialne okazały sie ważniejsze od zasad którymi kieruje się człowiek
                        przyzwoity.Był ofiarą własnej pazerności,a system to tylko wykorzystał
                        • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 29.05.10, 19:59
                          zbyt daleko odeszliśmy od tematu wątku.
                          • Gość: aśka Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 10:00
                            Niebezpiecznie zbliżyliśmy się do istoty sprawy.Twoim zdaniem jakie zło wybrał
                            ten człowiek i czy powinien ponieść kare.
                            • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 30.05.10, 10:43
                              Gość portalu: aśka napisał(a):

                              > Niebezpiecznie zbliżyliśmy się do istoty sprawy.

                              Jak się nie ma nic do powiedzenia to należy zarzucić rozmówcy populizm. Niczego
                              nowego nie wymysliłaś.

                              Twoim zdaniem jakie zło wybrał
                              > ten człowiek

                              To chyba oczywiste. Kłamał ponad miesiąc, okłamując matkę w sprawie śmierci brata.

                              i czy powinien ponieść kare.

                              To jest rozmowa o polityce, a nie o kodeksie karnym.
                              Za swoje zachowania polityk ponosi odpowiedzialność polityczną, przed wyborcami.
                              A karą jest "niewybranie". Dziwne, że trzeba takie podstawy tłumaczyć komuś, kto
                              zabiera głos na forum o charakterze polotycznym.
                              • romil Re: Relatywizacja zła. 30.05.10, 11:28
                                Wprowadzasz Piotrze rozmowę na bardzo wysoki poziom podpierając się filozofią (sugerując, że czytasz ją do poduszki [Och! Ach!])
                                Jednocześnie poziom Twojego zarzutu jest dziecinny. Wygląda na to, że czytanie filozofów nie spowodowało u Ciebie rozwoju inteligencji lecz tylko pamięci.
                                Oskarżyć o takie okropne kłamstwa możesz każdego rodzica który mówi 4 letniemu dziecku, że przyniósł je bocian.
                                Tak na marginesie to "Jarkacz" nie ma dzieci, a "Bronkom"(?) ma ich pięcioro. Ciekawe ile z nich zostało bezczelnie oszukane przez ojca?
                                Porównując oszukanie matki by oszczędzić jej zdrowie do donoszenia na sąsiada by poprawić swój majątek jest tak mądre, jak oskarżanie kobiety wyrywającej brwi o samookaleczenie.
                                Tak więc miotasz się wytaczając wielkie działa tylko nie ma do kogo strzelać, a przynajmniej za co.
                                Może jesteś wykształcony, a może tylko udajesz, ale mądry nie jesteś na pewno skoro miłość do starej matki mylisz z miłością do nowego mieszkania.
                                • romil Re: Relatywizacja zła. 30.05.10, 11:53
                                  I jeszcze mały dopisek.
                                  Jeśli kłamstwo jest bezwzględnym złem to nagrodzeni przez Yad Vashem są
                                  najgorszymi ludźmi na świecie. Okłamywali przecież sąsiadów i Niemców, że nie
                                  przechowują Żydów. Byli tak zatwardziali, że kłamali całymi latami.
                                  Kiedyś zaskakiwałem znajomych "dowodem" filozoficznym, że pijacy idą do nieba.
                                  "Jak pijesz to śpisz, jak śpisz to nie grzeszysz, jak nie grzeszysz to idziesz
                                  do nieba. Tak więc pijacy idą do nieba."
                                  Ja już z tego wyrosłem, a Ty?
                                  • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 30.05.10, 13:13
                                    Tu z kolei próbujesz stworzyć wrażenie, że to ja całe życie bylem Katonem w
                                    dziedzinie prawdomówności.
                                    Otóż nie :D:D
                                    Zawsze uważałem, ze kłamstwo jest narzędziem w prowadzeniu wielu "gierek". Nie
                                    wstydzę się swoich poglądów. Uważam też że są różne zła, że są różne natężenia
                                    tego samego zła itp.

                                    A ten Twój dowód na temat "wniebowstąpienia" pijaków jest super, zaimponowałeś
                                    mi. Jak wnuczka pójdzie do przedszkola to go jej przekaże, żeby mogła go
                                    przytoczyć w sprzyjającym środowisku :)
                                • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 30.05.10, 12:45
                                  24. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).

                                  Po to wprowadzony został wątek tatusia pokrzywdzonego przez sąsiada.
                                  Teraz Ty próbujesz wmówić, że porównania użyłem ja. :D:D:D
                                  To Twoje dobre prawo, ale , na Boga, nie tak prostacko :D:D


                                  32. # Argumentum ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu.

                                  Byc może , ja jestem nawet kretynem :)
                                  Ale to nijak nie usprawiedliwia Twoich ciągot do prostackiego stosowania erystyki.

                                  A tu cała reszta takiej zabawy. :
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka
                                  Baw się sam, ja Z TEGO wyrosłem już dawno.
                              • Gość: aśka Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 11:30
                                Miałam na myśli sąsiada współpracownika SB-działał z niskich pobudek
                                • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 30.05.10, 12:53
                                  To zawróc proszę do wątku głównego i spróbuj odpowiedzieć na proste pytanie :
                                  Czy polityk twierdzący cale życie, że "tylko prawda nas wyzwoli", ma prawo
                                  kłamać w sprawach, które sam uznaje za ważne? Czy jest zło większe i mniejsze?
                                  czy też jest niepodzielne?

                                  Na te pytania nie ma uniwersalnej odpowiedzi, ona określona jest światopoglądem.
                                  Problemem Kaczyńskiego nie jest to , że uważa tak czy inaczej, bo to jego wybor
                                  i nic nikomu do tego. Problem jest w tym, że mówi co innego ,a robi co innego. A
                                  to już jest cecha charakterologiczna polityka, którą u wyborca powinien brać pod
                                  uwagę.
                                  • Gość: uczennica Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 14:16
                                    Prawda może nas wyzwolić,od kłamstwa które już istnieje.Najpierw skłamał{ zło
                                    też może być dobrem},ostatecznie powiedział prawdę.A tak ogólnie to jakaś
                                    scholastyczna dyskusja.Wszyscy politycy,często mijają się z prawdą,ale jako
                                    przykład podałeś akurat JK.Ten polityk bardzo Cię intryguje-widziałam inne Twoje
                                    komentarze.Sensownie głupie pozbawione obiektywizmu-masz kochanieńki naturę Narcyza.
                                    • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 30.05.10, 14:47
                                      Gość portalu: uczennica napisał(a):

                                      > Prawda może nas wyzwolić,od kłamstwa które już istnieje.Najpierw skłamał{ zło
                                      > też może być dobrem},ostatecznie powiedział prawdę.

                                      A mial inne wyjście?/

                                      A tak ogólnie to jakaś
                                      > scholastyczna dyskusja.

                                      A w tym jest coś złego?? jest zakaz prowadzenia takich dyskusji?

                                      Wszyscy politycy,często mijają się z prawdą,ale jako
                                      > przykład podałeś akurat JK.

                                      Bo on najczęściej oskarża innych , samemu stawiając za przykład prawdomówności i
                                      bezkompromisowości.

                                      Ten polityk bardzo Cię intryguje-widziałam inne Twoj
                                      > e
                                      > komentarze.

                                      I co z tego faktu wynika ?? Chociaż on mnie nie tyle intryguje co irytuje.

                                      Sensownie głupie pozbawione obiektywizmu

                                      To teza, a gdzie jakikolwiek argument? A zresztą wskaż proszę chciaż jeden moj
                                      post, w którym twierdzę, że jestem obiektywny.
                                      Wręcz przeciwnie, często mowię, że nie lubie Pisu, a Jarkacza szczególnie.
                                      Polityka jest grą na zdobycie władzy ,a nie na obiektywizm.

                                      -masz kochanieńki naturę Nar
                                      > cyza.

                                      Pobieram nauki u Jarkacza. Chociaż nadal jeszcze pozostaje po tej stronie co
                                      stało ZOMO.
                                      • Gość: uczennica Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 15:16
                                        Tylko człowiek pozbawiony zasad moralnych może stać po tej stronie co
                                        ZOMO.Zdecydowanie stoję po stronie górników z kopalni"Wujek".Co teraz
                                        napiszesz,że Kaczyńscy podzielili Polskę.Ludzie sami się opowiadają po której
                                        stronie chcą stać.Miał wyjście- mógł stworzyć matce fikcyjny świat,trwać w
                                        kłamstwie i drżeć codziennie że pozna prawdę.Wybrał prawdę bo prawda wyzwala.
                                        • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 30.05.10, 15:37
                                          Gość portalu: uczennica napisał(a):

                                          Miał wyjście- mógł stworzyć matce fikcyjny świat,trwać w
                                          > kłamstwie i drżeć codziennie że pozna prawdę.

                                          Był taki film niemiecki o NRD-owku:D:D:D też komedia:D
                                          To jest z argument z serii :

                                          - Przemawia Stalin, cisza jak makiem zasiał. W tłumie kichnęło dziecko. Stalin
                                          przerywa przemówienie i pyta czyje to dziecko kichnęło. Wychodzi przerażona
                                          kobieta z maleńkim dzieckiem na ręku. Stalin podchodzi do niej i mówi: na zdrowie!
                                          Rano w gazetach wielki tytuł : MAMY PRZYWÓDCĘ O GOŁĘBIM SERCU; MÓGŁ ZABIĆ, A
                                          JEDNAK TEGO NIE ZROBIŁ .:D
                                          Oczywiście, że mógł dłużej trwać w kłamstwie! Ale to nie zmienia faktu, że kłamał.

                                          Wybrał prawdę bo prawda wyzwala.

                                          Cokolwiek późnawo:) Mój znajomy "przyznał" się żonie, że ją zdradził jak
                                          "przyszedł" pozew, od kochanki, o alimenty:D
          • Gość: Lu Re: Relatywizacja zła. IP: 109.243.145.* 03.06.10, 12:03
            .
    • Gość: czat_elnik Re: Relatywizacja zła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 16:39
      Piotrze, zbłądziłeś strasznie w swych wywodach. Mieszasz sprawy
      zupełnie do siebie nie przystające. Masz złą wolę. To smutne.
      Człowiek ciężko chory, walczący o życie potrzebuje wsparcia za
      wszelką cenę.
      • tleniona Zyczliwa sugestia 30.05.10, 16:50

        Piotrze, zacznij sie wolno wyciszac. Duzo spaceruj i oddychaj
        gleboko. Zacznij szukac sobie alternatywnych wrogow.
        Kaczynski bedzie prezydentem. Tylko ty jeszcze tego nie wiesz
        i niepotrzebnie naprezasz sie. Szkoda twojej prozy. I emocji.
        Tuz przed ogloszeniem wynikow wydrukuj sobie to co napisalam.
        Dopiero wowczas docenisz zyczliwosc mojej sugestii. Byc moze
        powtorzenie mojej pewnosci pomoze tobie juz dzisiaj: Kaczynski
        bedzie prezydentem. Amen. Pozdrawienia.
        • piotr-55 Re: Zyczliwa sugestia 30.05.10, 17:25
          Ja nie twierdzę, że Jarkacz nie będzie prezydentem. Wręcz przeciwnie, myślę, że
          jest to wielce prawdopodobne, bo Bronek robi wszystko by tak się stało. Nie
          bardzo tylko wiem, co to ma wspólnego z tematem wątku??
          Art.127 konstytucji, określający warunki jakie musi spełniać kandydat na
          prezydenta, nic nie mówi o tym, że nie może być(np.) krętaczem, potwarcą i
          kłamcą, co Twoje uwagi czyni bezprzedmiotowymi.
          A o moje zdrowie się nie martw. :)
          Mnie jest zupełnie obojętne który z kandydatów zostanie prezydentem. Według
          mnie, żaden się na to stanowisko nie nadaje, chociaż z różnych powodów.
          Natomiast jak chodzi o Jarkacza, to tym kłamstewkiem raczej mnie zjednuje niż
          odpycha. To świadczy, że jest w nim jeszcze coś z człowieka, a nie tylko
          wydmuszka zwana politykiem.
          • tleniona Re: Zyczliwa sugestia 30.05.10, 17:42
            piotr-55 napisał:

            > Ja nie twierdzę, że Jarkacz nie będzie prezydentem. Wręcz
            przeciwnie, myślę, że jest to wielce prawdopodobne..."

            W takim razie prawie sie zgadzamy. Przy Twoich licznych
            krytykach Kaczynskiego odnioslam najwidoczniej mylne wrazenie.
            Komorowski jest bezbarwny i nijaki dlatego moze nie przyciaga
            Twojej uwagi. I ten was, smutny, zalosny was. Wasy sa passe.

            Zdrowia mimo zdrowia zycze:)
      • piotr-55 Re: Relatywizacja zła. 30.05.10, 17:28
        Gość portalu: czat_elnik napisał(a):

        ... za
        > wszelką cenę....

        Gdybym był na miejscu jego sztabowców, to bym go namawiał żeby powiedział to
        głośno i wyraźnie na konferencji prasowej.
        To 1000 razy bardziej by ociepliło jego wizerunek niż pierdoły w stylu "do
        braci Moskali".
        Ale do takiego wyznania trzeba odwagi :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka