wzmozony_moralnie
01.06.10, 18:32
rozwalenia samolotu i smierci prawie 100 osób.
Najzwyklejszy gospodarz na wiejskim weselu w trosce o swoich gości
przerywa zabawę gdy remiza w której się bawią zaczyna płonąc.
Bo czuje się odpowiedzialny za nich i dba by włos im z głowy nie
spadł. Lech Kaczyski tego nie zrobił. Nie polecił ani nie poprosił o
lądowanie na innym niezamglonym lotnisku.
Lach Kaczyński, przez cały okres swojej prezydentury rozbabrywał
sprawy podejmując błędne decyzje lub ze strachu nie podejmując
żadnych koniecznych. A potem winą obarczano portierów sekretarki lub
urzędników niższego stopnia - jak w przypadku odznaczenia dla
Jaruzelskiego, lub permanentne wieszanie polskich proporców i
chorągiewek odwrotnie.
Teraz, jak zwykle próbuje się wina obarczać innych - Rosjan Tuska,
Klicha, pilotów. Tylko nie Kaczyńskiego.
Natomiast nikt nie chce docenić geniuszu i odwagi Palikota który
publicznie twierdził ze ten człowiek nie nadaje się na prezydenta
państwa z powodu swoich cech psychicznych.