Dodaj do ulubionych

Policja nie musi jeździć do każdej stłuczki

IP: *.amtel.com.pl / *.pl 09.03.04, 12:45
W naszym Państwie rządzący udają że pracują! Najpierw tworzą bubla, a potem
szybciutko go poprawiają i to najczęściej powracając do stanu rzeczy jaki
miał miejsce przed utworzonym bublem ustawowym.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jaro "Od dziś policję wezywamy tylko wtedy" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.04, 12:48
      Ciekawe, czy autor czytał swój artykuł...
    • Gość: Rak Re: To była głupota. IP: 157.25.139.* 09.03.04, 13:20
      To była głupota.
    • Gość: kicek Re: Policja nie musi jeździć do każdej stłuczki IP: 212.106.180.* 09.03.04, 13:31
      Do stłuczki nie, ale żle napisano w artykule, że tylko do wypadków z ofiarami
      śmiertelnymi. Policja musi być wezwana do każdego wypadku drogowego, gdyż tak
      stanowi ustawa "Prawo o ruchu drogowym". Wypadkiem drogowym jest każde
      zdarzenie na drodze publicznej w którym są ofary (nie koniecznie śmiertelne).
      Co innego nazywa się wypadkiem, a co innego kolizją.
      • Gość: Raf30 Re: Policja nie musi jeździć do każdej stłuczki IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.03.04, 15:09
        Oj pzim dziennikarstwa w Wyborczej schodzi na psy. Nie wiem czy za dziennikarzy
        robią tam debile? czy nikt nie sprawdza tego co sie tam publikuje? To nie
        pierwsza tego typu wpadka w ciągu ostatniego tygodnia było ich co najmniej
        kilka a procentowo to jakieś ze 30% artykułów które tu czytałem. Oczywiście że
        mamy wezwać obowiązek policje do każdego wypadku, w którym ktokolwiek doznał
        jakichkolwiek znaczących obrażeń. Ale od jakiegoś czasu Wyborcza zachowuje się
        jak stara babcia - niedowidzi, niedosłyszy a wszędzie się wpierdala.
    • Gość: KB Sprawca w oświwdczeniu przyzna się do winy ale ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 13:34
      później jak przyjdzie do wypłaty odszkodowania dowiesz się od Twojego zakłądu
      ubepieczeniowego, że nie mogą sie z nim skontaktować a musi potwierdzić
      prawdziwośc oświadczenia lub po prostu, że zmienił zdanie i cofnął przyznanie
      się do winy - zostajesz całkowicie na lodzie bo z rozbitym autem i bez kasy. A
      ubezpieczyciel zaciera ręce, bo nie musi nic płacić ! Takie łódzkie numery
      uwielba (i nagminnie robi) PZU SA - więc uwaga wszyscy wierzący w ich pewność i
      zaufanie. PZU = wyłudzanie kasy od frajerów.
    • Gość: lolo Wyborcza wprowadza w błąd IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.03.04, 15:28
      Przestępstwem jest KAŻDY wypadek drogowy (w przecieństwie do stłuczek czyli
      kolizji, które są wykroczeniami). Tak więc wzywac należy do KAŻDEGO wypadku,
      nie tylko z ofiarami śmiertelnymi.
      • Gość: MaciekS A od kiedy??? IP: *.gs.com 09.03.04, 17:44
        A od kiedy KAZDY wypadek jest przestepstwem? To tak glupkowato formuluje polskie
        prawo? No to rzeczywiscie glupkowato.

        WYPADEK NIE MUSI BYC PRZESTEPSTWEM I STAD SIE WZIELA NAZWA "WYPADEK".

        Na droga istnieja konflikty, ktorych prawo drogowe nie musi precyzowac i
        rozstrzygac o winie. Przestepstwo i wykroczenie zawsze ma winnych. W przypadku
        "wypadku" (nie tylko drogowego) zdarzenie moze byc sprawa losowa i niezalezna
        bezposrednio ani posrednio od decyzji uczestnikow wypadku. Po prostu moze nie
        byc winnych.

        Czy jak trzasne Losia na drodze i przezyje a samochod bedzie do kasacji to
        dokonalem wykroczenia czy przestpstwa? A moze losia nalezaloby posadzic do
        wiezienia lub wlepic mandat? A moze "mundry" policjant polski znow stwirdzi ze
        zawinil kierowca jadac z nadmierna predkoscia?

        Jak juz mowielm w jednym ze starych postow: wyjmijcie tam w rodzinnym kraju
        glowy z dupy i zacznijcie myslec jak ludzie... szczegolnie w rzadzie i urzedach
        (bo ludzie madrzy poza nimi to sie tam znajda).


        Pozdrawiam,
        M.
        • Gość: lolo od zawsze IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.03.04, 22:24
          Gość portalu: MaciekS napisał(a):

          > A od kiedy KAZDY wypadek jest przestepstwem? To tak glupkowato formuluje
          polski
          > e prawo? No to rzeczywiscie glupkowato.

          Nie, nie głupkowato. Wypadek jest to techniczne i prawne określenie sytuacji,
          gdy co najmniej jedna osoba odniiosła obrażenia ciała o sktkach trwających
          powyżej 7 dni.
          Pozostałe zdarzenia są kolizjami albo niczym.

          > WYPADEK NIE MUSI BYC PRZESTEPSTWEM I STAD SIE WZIELA NAZWA "WYPADEK".

          że co?

          > Na droga istnieja konflikty, ktorych prawo drogowe nie musi precyzowac i
          > rozstrzygac o winie. Przestepstwo i wykroczenie zawsze ma winnych.

          Owszem.

          > W przypadku
          > "wypadku" (nie tylko drogowego) zdarzenie moze byc sprawa losowa

          pomylił cio się wypadek drogowy z przypadkiem :))

          > Czy jak trzasne Losia na drodze i przezyje a samochod bedzie do kasacji to
          > dokonalem wykroczenia czy przestpstwa?

          Zapewne ani jednego ani drugiego.

          > A moze losia nalezaloby posadzic do
          > wiezienia lub wlepic mandat?

          Zwierzęta nie podlegają odpowiedzialności karnej (w przeciwieństwie do Ciebie).

          > A moze "mundry" policjant polski znow stwirdzi ze
          > zawinil kierowca jadac z nadmierna predkoscia?

          W konkretnym przypadku jest to możliwe. Zaprzeczysz?

          > Jak juz mowielm w jednym ze starych postow: wyjmijcie tam w rodzinnym kraju
          > glowy z dupy i zacznijcie myslec jak ludzie...

          Stanowczo powinieneś zacząć od siebie.

          Reasumując:
          Do wypadku drogowego ZAWSZE wzywamy policję. Do kolizji możemy ale nie musimy,
          chyba, że sprawca jest pijany - wtedy też wzywamy.

    • Gość: lolo Wyborcza wprowadza w błąd IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 09.03.04, 15:30
      Przestęstwem jest KAŻDY wypadek drogowy (w przecieństwie do stłuczek czyli
      kolizji, które są wykroczeniami). Tak więc wzywac należy do KAŻDEGO wypadku,
      nie tylko z ofiarami śmiertelnymi.
    • Gość: ROGOL Re: Policja nie musi jeździć do każdej stłuczki IP: *.dialup.sprint-canada.net 09.03.04, 15:35
      NARESZCIE PIJANI ODDYCHNA,PIJANY POLICJANT, KIEROWCA JAKIEGOS BONZY CZY
      PREZESA,ZAPLACI ZA WSZYSTKO BY NIE STACIC PRACY.
    • Gość: Mariusz Re: Policja nie musi jeździć do każdej stłuczki IP: *.telenergo.pl 09.03.04, 16:25
      Uważałbym na stwierdzenie "tylko". Myślę że w przypadku gdy są ranni tzn.
      proces powrotu poszkodowanego do zdrowia trwa conajmniej 7 dni też trzeba
      wezwać policję.
    • Gość: Tom Re: Policja nie musi jeździć do każdej stłuczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 16:56
      I tak lepiej żeby Policja przyjeżdżała mamy wtedy większą pewność wyrwania
      kasy, od ubezpieczyciela - oni najchętniej też by nie płacili, tak jest dla nas
      bezpieczniej
    • Gość: jw Re: Policja nie musi jeździć do każdej stłuczki IP: *.dyn.optonline.net 09.03.04, 17:43

      To rządowe łobuzerstwo,
      przecież przestępca może uciec z każdego wypadku.
      Ucieczka przed policją, czyli przed karą /prawem/, jest największym
      przestępstwem.
      Ofiara stłuczki jest bezbronna: samochowa stłuczka to poważna sprawa. Kto
      uwierzy poszkodowanemu? Droga do piractwa, bo policja - i tak nie przyjedzie.
      To rządowy bandytyzm!
      Tego nie ma w żadnym prawie!
      W Nowym Jorku stuknąłem lekko samochód, to wezwałem natychmiast policję.
      Byli na miejscu. Na moim samochodzie nie było znaku. Policja stwierdziła, że
      nie było uszkodzenia. Ale mój insurance zapłacil 800 dolarów za nic; bo tu jest
      prawo: do tysiąca dolarów straty, możecie się pogodzić. Ale policja była,i dała
      mi do ręki pismo, że możliwa jest ugoda. Wysłałem to natychmiast do Insuransu.
      Policja nie zwracała uwagi na wymysły kierowcy, który zablokował drogę, że w
      samochodzie była babcia, która mogła nadwarężyć kręgosłup. Dosłownie! Te
      uszkodzenia są nie do sprawdzenia!
      To, co zrobili w Polsce, spowododuje zamęt w sądach i insuransach. I masę
      kłopotów i cierpienia u odpowiedzialnych kierowców.
      U nas policja jest potrzebna, bo ciasnota na drogach, niezdatne do ruchu
      pojazdy i cwaniatwo nie przyzwyczajonych do kultury kierowców. U kogo samochód
      jest w domu od dzieciństwa, inaczej się zachowuje od tego, kto się nagle
      dorobił. Poza tym pijaństwo.
      To okropne, będą uciekać od wypadków.
      To nie tylko głupota, ale barbarzyństo prawne. Nie sprawdzone w praktyce.
      Po co są policjańci? - Do pokazywania lizaków. Zatrudnić ich więcej, a nie
      zwalać odpowiedzialność na obywateli: GÓDŹCIE SIĘ SAMI, ŚCIERWO PARSZYWE!
      Panie, zmiłuj się nad nami!
      j.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka