nieslusznie.zabanowany.kon
25.06.10, 16:51
Henryk i Anna Stokłosowie twierdzą w książce „W szponach władzy”, że
osobą, która w 2006 r. pomogła biznesmenowi ujść przed wymiarem
sprawiedliwości, był Jacek Ciechanowski, ówczesny wiceszef
PiS w Pile. Wykorzystując kontakty w partii, miał go
uprzedzać o zamiarach prokuratury oraz planach partii i rządu
zatrzymania go. Małżeństwo Stokłosów twierdzi też, że to
działacz PiS doradzał wyjazd za granicę.
O roli Ciechanowskiego mówi też „Rz” jeden ze współpracowników
byłego senatora: – Pan Stokłosa początkowo przebywał we Frankfurcie
nad Odrą. Mieszkał pod swoim nazwiskiem. Dopiero po ostrzeżeniach
pana Ciechanowskiego wyjechał do Bawarii i zaczął podawać się za
pisarza.
www.rp.pl/artykul/484684.html