do pani Heleny Łuczywo

13.03.04, 19:04
W najnowszym "Przekroju" zdiagnozowała Pani czajacą się w głowie Rokity Jana
Marii, posła na Sejm RP, schizofrenię.Niestety nie rozwineła Pani tego wątku
i nie wiem czy Rokita Jan Maria choruje na schizofrenię paranoidalną,
katatoniczną czy też prostą.Spodziewałem się głębszej analizy, świadomy
doświadczeń "Gazety" w tym zakresie.
Pani zachowanie odbieram jako wyjątkowo chamskie i obrzydliwe. Kojarzy się
bowiem z znaną praktyką wmawiania chorób psychicznych i zamykania w
szpitalach w ZSRR osób bardziej lub mniej kontestujących rzeczywistość. Ktoś
bardziej złośliwy ode mnie mógłby w tym miejscu wskazać stalinowskie korzenie
Pani i części redakcji "Gazety".Być może owe "nasiąknięcie skorupki" mogłoby
wytłumaczyć Pani obrzydliwą uwagę.Zresztą dodam, że w moim środowisku
zawodowym sposób przesłuchania świadka mający podważyć jego wiarygodność
poprzez insynuacje problem ze zdrowim psychicznym ( czy leczył się Pan
psychiatrycznie?)nazywa się w slangu metodą "na Wyborczą"
Rozumiem, że każdy ma prawo do obrony. Pani osobiście ( nikt nie lubi być
traktowany jak petent, prawda?) i Pani środowisko zostało wskazane w raporcie
Rokity jako strona układu korupcyjnego.Zamiast rzeczowej obrony ( wiemy, że
taka w tym przypadku nie może mieć miejsca) obserwujemy żałosne i wulgarne
oskarżenia autora raportu, zaniżające, i tak już niskie, standarty moralne,
charakterystyczne dla Pani środowiska.

Bez wyrazów poważania, za to z serdecznymi życzeniami dalszego spadku
sprzedaży "Gazety"
    • marcepanna Re: do pana lupusa 13.03.04, 19:12
      ja tez nie rozumiem o czym pan pisze bo chyba nie ma pan na mysli gulagu piszac
      szpital (to o zamykaniu w szpitalach jakie bylo rzekomo praktykowane w zsrr)
      • lupus.lupus Re: do pana lupusa 13.03.04, 19:25
        marcepanna napisała:

        > ja tez nie rozumiem o czym pan pisze bo chyba nie ma pan na mysli gulagu
        piszac
        >
        > szpital (to o zamykaniu w szpitalach jakie bylo rzekomo praktykowane w zsrr)

        Czy Marcepannie jest znany termin "psychuszki" i przepis kodeksu karnego ZSRR z
        1926 r. uznający za społecznie niebezpieczne każde działanie przeciwko
        ustrojowi radzieckiemu i zakłócające ustalony przez robotniczo-chłopską władzę
        porządek w przejściowym okresie na drodze do komunizmu,pozwalający na
        zastosowanie środków,,medyczno-pedagogicznych?
        Pani Łuczywo dopisała nowy rozdział w radzieckiej szkole rozpoznawania tzw
        "schizofreni bezobjawowej".
        • lupus.lupus Re: do pana lupusa 13.03.04, 19:28
          "Pobudzenie ośrodków mowy i ruchu... halucynacje.. skomplikowany przypadek, jak
          przypuszczam. Najprawdopodobnie schizofrenia, a do tego jeszcze alkoholizm"

          Rozdział VI "Mistrza i Małgorzaty" pt "Schizofrenia zgodnie z zapowiedzią"
          • marcepanna psie serce 13.03.04, 19:34
            ja nie wiem co to o tym usuwaniu ciazy? ja jak najbardziej usiluje zaciazyc
            wlasnie
            najlepsza u Bulhakowa byla ta scena kiedy znany luminarz nauki przeszczepia
            jajniki malpy podstarzalej damie oszalalej na punkcie Moryca ....psu sie we
            lbie zakotlowalo
    • Gość: ich1 Jak to w wywiadzie było IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 13.03.04, 19:33
      "Czy ta złośliwość naprawdę była potrzebna?

      - Ona jest tylko bardzo drobnym grzeszkiem przy tym, co zrobił Rokita,
      obsmarowując Pacewicza i czyniąc z niego człowieka skorumpowanego i
      uczestniczącego w układzie korupcyjnym. Jeszcze też trzeba wiedzieć, że Rokita
      mnie zna, i kiedy z nim rozmawiałam podczas tej komisji, i on zaczął te swoje
      oskarżenia "nadawać", to zapytałam go: "Czy ty uważasz, że ja kłamię?".
      Odpowiedział "nie", bo on wie, że ja nie kłamię. On doskonale wie, że Michnik
      nie szantażował Millera w sprawie ustawy, że to jest śmieszne, absurdalne i
      niezgodne z tym, co on o nas wie! Nie wierzę w to, że on sam wierzy w to, co
      napisał!

      Czyli gra?

      - Czasem myślę, że on ma schizofrenię, bo jest w nim też dużo z porządnego i
      fajnego człowieka.

      I rozumnego na dodatek.

      - Ależ oczywiście, że tak! Mimo że przegrał ten test na inteligencję."

      Lupus, nie przesadzasz? Ja wiem że przy takich emocjach trudno o trzeźwą ocenę,
      ale skojarzenie z psychuszkami jest zbyt odległe.

      > Zresztą dodam, że w moim środowisku
      > zawodowym sposób przesłuchania świadka mający podważyć jego wiarygodność
      > poprzez insynuacje problem ze zdrowim psychicznym ( czy leczył się Pan
      > psychiatrycznie?)nazywa się w slangu metodą "na Wyborczą"

      A jakież to środowisko? Bo raczej nie prawników, skoro traktujesz oskarżenia
      Rokity poważnie.

      > Ktoś
      > bardziej złośliwy ode mnie mógłby w tym miejscu wskazać stalinowskie korzenie
      > Pani i części redakcji "Gazety".

      A jakie stalinowskie korzenie ma Helena Łuczywo? Z tego co znalazłem w sieci,
      to w urodziła się ona w 1946 r. Wyjaśnisz to jakoś bliżej?


      • lupus.lupus Re: Jak to w wywiadzie było 13.03.04, 19:44
        Gość portalu: ich1 napisał(a):

        > Lupus, nie przesadzasz? Ja wiem że przy takich emocjach trudno o trzeźwą
        ocenę,ale skojarzenie z psychuszkami jest zbyt odległe.

        Nie przesadzam. Oczywiście nie widzę pani Łuczywo w roli lekarza analizującego
        Iwana Bezdomnego, jednak to ten sam mechanizm.Łuczywo użyła określenia
        "schizofrenia". To wystarczy.

        > A jakież to środowisko? Bo raczej nie prawników, skoro traktujesz oskarżenia
        > Rokity poważnie.

        Traktuję je jak najbardziej poważnie.

        > A jakie stalinowskie korzenie ma Helena Łuczywo? Z tego co znalazłem w sieci,
        > to w urodziła się ona w 1946 r. Wyjaśnisz to jakoś bliżej?

        Jak rozumiesz słowo "korzenie"?
        • Gość: ich1 Re: Jak to w wywiadzie było IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 13.03.04, 19:55
          > Nie przesadzam. Oczywiście nie widzę pani Łuczywo w roli lekarza
          analizującego
          > Iwana Bezdomnego, jednak to ten sam mechanizm.Łuczywo użyła określenia
          > "schizofrenia". To wystarczy.

          Aha. To ja nie mam pytań. Rokita użył określenia "Nicea albo śmierć", będącego
          parafrazą słów Fidela Castro. Oznacza to, że:
          1. Rokita popiera reżim w Hawanie
          2. W razie odejścia od ustaleń z Nicei Rokita dokona samospalenia.

          > Traktuję je jak najbardziej poważnie.

          A czytałeś jego raport? Bo ja zadałem sobie ten trud i przeczytałem to dzieło
          dość uważnie. Uczono mnie logiki i zasad prawa karnego na tym samym
          uniwersytecie co Rokitę i z żalem stwierdzam, że to zwykła propaganda. Nie
          wykluczam, że Agora grała z rządem jakąś grę, ale na pewno Rokita tego nie
          udowadnia.

          > Jak rozumiesz słowo "korzenie"?

          Nie, nie. Napisałeś, że Łuczywo ma korzene stalinowskie. Proszę, żebyś to
          wyjaśnił, bo bardzo mnie to intryguje. Jeżeli przy okazji podasz swoją
          definicję słowa "korzenie" będę wdzięczny.
          • lupus.lupus Re: Jak to w wywiadzie było 13.03.04, 20:04
            Gość portalu: ich1 napisał(a):

            > Aha. To ja nie mam pytań. Rokita użył określenia "Nicea albo śmierć",
            będącego
            > parafrazą słów Fidela Castro. Oznacza to, że:
            > 1. Rokita popiera reżim w Hawanie
            > 2. W razie odejścia od ustaleń z Nicei Rokita dokona samospalenia.

            Wiesz, ich nie mam nastroju do takich rozmów. Jeśli nie dostrzegasz różnicy to
            Twoja sprawa.


            > A czytałeś jego raport?

            Bardzo wnikliwie.

            >Bo ja zadałem sobie ten trud i przeczytałem to dzieło
            > dość uważnie. Uczono mnie logiki i zasad prawa karnego na tym samym
            > uniwersytecie co Rokitę i z żalem stwierdzam, że to zwykła propaganda. Nie
            > wykluczam, że Agora grała z rządem jakąś grę, ale na pewno Rokita tego nie
            > udowadnia.

            Skończyliśmy tą samą uczelnię, a mamy inne zdanie. To się chyba nazywa
            pluralizm, czy jakoś tak.

            > Nie, nie. Napisałeś, że Łuczywo ma korzene stalinowskie. Proszę, żebyś to
            > wyjaśnił, bo bardzo mnie to intryguje. Jeżeli przy okazji podasz swoją
            > definicję słowa "korzenie" będę wdzięczny.

            Nie zamierzam się tu babrać w rodzinnych historiach pani Łuczywo.Zorientowani
            wiedzą o co chodzi. Twoja niewdzięczność będzie mi bardzo ciążyła.
            • Gość: ich1 Re: Jak to w wywiadzie było IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 13.03.04, 20:10
              > Nie zamierzam się tu babrać w rodzinnych historiach pani Łuczywo.Zorientowani
              > wiedzą o co chodzi. Twoja niewdzięczność będzie mi bardzo ciążyła.

              A to już jest insynuacja. Powtórzę to co napisałem w innym poście: odważni
              ludzie takie listy podpisują imieniem i nazwiskiem. Na mój gust trochę się
              zagalopowałeś.

            • basia.basia Re: Jak to w wywiadzie było 13.03.04, 20:56
              lupus.lupus napisał:

              > Twoja niewdzięczność będzie mi bardzo ciążyła.

              Lupus,
              Trochę wypiłam, więc stąd ta odwaga.
              Za to zdanie wyrazy najgłębszego podziwu:)
          • Gość: Kaz Św. Helena i Adam IP: *.man.czest.pl 13.03.04, 21:16
            Mnie się wydaje, że nie idzie o raport. Pani św. Helena z Adamem nazwała w
            wywiadzie kreaturami zdaje się Czarzastego, Kwiatkowskiego i Jakubowską. To ją
            kompletnie dyskwalifikuje. Toż wpisuje się w poczet tych, o których "giewu"
            pisze, że zagrażają Polsce. Ci ludzie, których wymieniłem, nie sa moimi braćmi
            ani jakimiś krewnymi. Myślę o języku, jakim posługuje się Pani Św. Helenka. To
            język wojny o kształt ustawy o mediach. Przecie pani św. Helena z Adamem M.
            uruchomiła media prawie całej Europy waląć w polski rząd, by mieć to, co sobie
            wymyśliła - korzystne prawo dla Agory. To jest biznes, proszę kolegów.
            Co drugiemu młodemu nie chce się w Polsce żyć. Wolą stąd spieprzać. To zasługa
            też św. Helenki. Bo przecież obsrane jest wszystko, byle moje było na wierzchu.
            A i kasa jest dobra. To jest ta niereformowalność Łuczywów i Michników. Dajcie
            spokój nam wszystkim. Ożesz... ty...
      • basia.basia Re: Jak to w wywiadzie było 13.03.04, 19:46
        Widzę, że masz ten wywiad. Wrzuć go tutaj proszę.
        Wiem, że Kataryna go gdzieś tutaj wrzuciła ale nie
        chce mi się szukać.

        Pytasz Lupusa czy nie przesadza. Ja myślę, że nie.
        I chodzi nie tylko o tę schizofrenię. Pani Łuczywo
        z pewnością autoryzowała ten wywiad i mogła go wyczyścić
        z nadmiaru emocji ale tego nie zrobiła. Pani Łuczywo
        zastosowała dziecinny wybieg (w celu uniknięcia merytorycznej
        dyskusji) - udaje, że nie wie o co chodzi.
        • Gość: ich1 Re: Jak to w wywiadzie było IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 13.03.04, 20:05
          Jest na Wirtualnej Polsce pod hasłem "prasa" w dziale "przekrój" (przepraszam,
          że bez linka, ale zaraz mnie przegonią od komputera, więc nie mam czasu szukać.
          A mi się wydaję, że uderzanie w takie wysokie tony jak to robi lupus jest
          zupełnie zbędne, tym bardziej, że przecież wiadomo, że Łuczywo posłużyła się
          pewną metaforą i nikomu choroby psychicznej na serio nie wmawiała. Chodzi mi
          też o takie nagromadzenie emocji, które wyklucza rzeczową dyskusję. "Łuczywo
          powiedziała, że Rokita jest schiozofrenikiem, to ja jej napiszę że jest
          stalinistką". Poza tym, co by o Łuczywo nie powiedzieć, podpisała się imieniem
          i nazwiskiem, czego lupusowi nie można zarzucić. Uprzedzając - ja też się nie
          podpisuję, ale też o nikim tak ostro się nie wypowiadam, a już na pewno do
          nikogo anonimowych listów nie piszę.
          • basia.basia Re: Jak to w wywiadzie było 13.03.04, 20:36
            Gość portalu: ich1 napisał(a):

            > Jest na Wirtualnej Polsce pod hasłem "prasa" w dziale "przekrój"
            (przepraszam,
            > że bez linka, ale zaraz mnie przegonią od komputera, więc nie mam czasu
            szukać.

            Nie przepraszaj, znalazłam i będę wiedziała na przyszłość,
            że Przekrój na własnym portalu jest w zwłoce w stosunku do WP:)

            > A mi się wydaję, że uderzanie w takie wysokie tony jak to robi lupus jest
            > zupełnie zbędne, tym bardziej, że przecież wiadomo, że Łuczywo posłużyła się
            > pewną metaforą i nikomu choroby psychicznej na serio nie wmawiała. Chodzi mi
            > też o takie nagromadzenie emocji, które wyklucza rzeczową dyskusję. "Łuczywo
            > powiedziała, że Rokita jest schiozofrenikiem, to ja jej napiszę że jest
            > stalinistką".

            Emocje emocjami ale pani Łuczywo jest dziennikarzem i musi się liczyć
            z tym, że słowo ma swoją wagę.

            Poza tym, co by o Łuczywo nie powiedzieć, podpisała się imieniem
            > i nazwiskiem, czego lupusowi nie można zarzucić.

            Przepraszam ale to już kompletna bzdura!
            Kto to jest ich1? Czy kiedykolwiek podpisałeś
            się pełnym imieniem i nazwiskiem? Jakie to ma znaczenie?
            Dla mnie żadne! Wiem, że jesteś prawnikiem albo osobą
            z prawem obznajomioną. Pocóż mi znać Twoje personalia?

            Uprzedzając - ja też się nie
            > podpisuję, ale też o nikim tak ostro się nie wypowiadam, a już na pewno do
            > nikogo anonimowych listów nie piszę.

            Jestem pewna, że Lupus wie co robi. Łatwo mogę sobie wyobrazić taką sytuację,
            że Lupus pisze wprost do Pani Łuczywo a ta po przeczytaniu listu z jego tekstem
            j.w. wyrzuca go kosza. Tego co tu napisał nie da się do kosza wrzucić!
            I o to chodzi! To działa jak anonimowa opinia publiczna.
        • Gość: papa Smerf Re: Jak to w wywiadzie było IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.03.04, 20:07
          Pani Łuczywo mówi: "Masę różnych zachowań można ze złą wolą intepretować i
          wyjedzie z tego jedno wielkie świństwo. I my to wszystko jako dziennikarze
          wiemy" i dalej: "za to się dziennikarza wyrzuca z pracy".
          Dla wyjaśnienia pan Siwiec mi zwisa. Ani on mój brat ani swat. Ale w swoich
          zeznaniu pani Łuczywo przez nikogo!! nie pytana zaczęła opowiadać o tajemniczych
          zabiegach Siwca w Krajowej Radzie. Po czterech dniach na 8! stronie GW drobną
          kursywką ukazało się wyjaśnienie co on tam robił i dlaczego. Oraz inforamacja,
          że pani redaktor nie była uprzejmna się zmusić do najmniejszego wysiłku, żeby to
          sprawdzić.

          Widocznie musiała tego wyjaśnienia nie czytać, bo po wielu miesiącach wyskoczyła
          z tym samym przed sądem.
          Ciekaw jestem kiedy ją - zgodnie z jej deklaracją - wyrzucą?
          • basia.basia Re: Jak to w wywiadzie było 13.03.04, 20:20
            Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

            > Pani Łuczywo mówi: "Masę różnych zachowań można ze złą wolą intepretować i
            > wyjedzie z tego jedno wielkie świństwo. I my to wszystko jako dziennikarze
            > wiemy" i dalej: "za to się dziennikarza wyrzuca z pracy".
            > Dla wyjaśnienia pan Siwiec mi zwisa. Ani on mój brat ani swat. Ale w swoich
            > zeznaniu pani Łuczywo przez nikogo!! nie pytana zaczęła opowiadać o
            tajemniczyc
            > h
            > zabiegach Siwca w Krajowej Radzie. Po czterech dniach na 8! stronie GW drobną
            > kursywką ukazało się wyjaśnienie co on tam robił i dlaczego. Oraz inforamacja,
            > że pani redaktor nie była uprzejmna się zmusić do najmniejszego wysiłku, żeby
            t
            > o
            > sprawdzić.
            >
            > Widocznie musiała tego wyjaśnienia nie czytać, bo po wielu miesiącach
            wyskoczył
            > a
            > z tym samym przed sądem.
            > Ciekaw jestem kiedy ją - zgodnie z jej deklaracją - wyrzucą?

            Nie wyrzucą, papo Smerfie. Ona jest zastępcą Michnika oraz
            członkiem rady nadzorczej Agory.
            Co to się porobiło na tym świecie?:( Pani Łuczywo zrobiła
            na mnie takie dobre wrażenie jak zeznawała przed kś!
            • Gość: papa Smerf Re: Jak to w wywiadzie było IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.03.04, 20:37
              > Nie wyrzucą, papo Smerfie. Ona jest zastępcą Michnika oraz
              > członkiem rady nadzorczej Agory.

              Ja myślałem, że ona po przeczytaniu swojego wywiadu, sama się wyrzuci ;-)
              • basia.basia Re: Jak to w wywiadzie było 13.03.04, 20:51
                Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

                > > Nie wyrzucą, papo Smerfie. Ona jest zastępcą Michnika oraz
                > > członkiem rady nadzorczej Agory.
                >
                > Ja myślałem, że ona po przeczytaniu swojego wywiadu, sama się wyrzuci ;-)

                Wiesz Papo, ona nie jest głupia. Ma teraz pewnie strasznego kaca.
                Ale słowo się rzekło ...
                Ja tam nie jestem żadną intelektualistką ani nikim ważnym (wiesz o
                co mi chodzi) ale wyczuwam fałsz i kłamstwo na kilomettr.

                Pozdrawiam
                B.

                ps
                Rokita nie jest nieomylny ale ja śledziłam jego obszar zainteresowania
                podczas działania kś. Właśnie to go interesowało: jak działają mechanizmy
                podejmowania decyzji na tych wysokich szczeblach. Pewnie dlatego, że był
                przy Suchockiej jej Jakubowską i nie mógł pojąć jak można było działać
                tak mało profesjonalnie, wręcz dyletancko. Zbadał to. Odkrył paranoję.
                To jest zabawa w władzę a nie władza rzeczywista. Okropność!
    • Gość: lekarz_dyzurny Re: do pani Heleny Łuczywo IP: 216.127.82.* 13.03.04, 20:04
      Ciekawy jest ten pozór naiwności i lekkiego acz nieustającego zadziwienia
      złożonością świata, jaki p. Łuczywo prezentuje przed kamerami. Tymczasem kiedy
      p. Łuczywo wchodzi do pokoju pracowników - rozmowy momentalnie cichną, panuje
      atmosfera ciągłego terroru - tak słyszałem z pewnego (jak sądzę) źródła. Zatem
      może zna się i na schizofrenii?
      • basia.basia Re: do pani Heleny Łuczywo 13.03.04, 20:17
        Gość portalu: lekarz_dyzurny napisał(a):

        >Zatem
        > może zna się i na schizofrenii?

        Nie zna się:) Pani Łuczywo użyła słowa "schizofrenia"
        w obiegowym znaczeniu. Sądzę, że miała na myśli rozszczepienie
        osobowości a, gdyby była całkiem szczera, to powiedziałaby
        po prostu, że Jan Rokita jest hipokrytką. Dla mnie to jest
        wyraźne. Lupus chyba wyczuł, że to jest eufemizm.

        A jak już zahaczamy o choroby psychiczne, to osoba o jakiej takiej
        kulturze powinna wiedzieć, że los nie wybiera i choroby psychiczne
        polegaja często na zaburzeniach chemicznych (mówiąc bardzo ogólnie).
        W naszym społeczeństwie powiedzenie o kimś, że jest cukrzykiem wzbudza
        współczucie natomiast określenie kogoś jako schizofrenika - to ciężka
        obraza.
        • oztywzyciu Re: do pani Heleny Łuczywo 13.03.04, 20:42
          Biedna pani Helenka, tak ją skrzywdził ten wredny Rakieta. Ale ona przecież i
          tak go kocha, mimo wszystko ma wiele ciepłych słów o nim do powiedzenia. Żeby
          wszyscy wiedzieli, że ona jest wspaniałą, wybaczającą kobietą, która nawet o
          tych, którzy ją krzywdzą dobrze myśli. A krzywdzić panią Helenkę, która, co
          wszyscy wiedzą, nigdy nie kłamie, może tylko ktoś, komu się we łbie trochę
          pomieszało. Taka biedna ta pani Helenka,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja