lupus.lupus
13.03.04, 19:04
W najnowszym "Przekroju" zdiagnozowała Pani czajacą się w głowie Rokity Jana
Marii, posła na Sejm RP, schizofrenię.Niestety nie rozwineła Pani tego wątku
i nie wiem czy Rokita Jan Maria choruje na schizofrenię paranoidalną,
katatoniczną czy też prostą.Spodziewałem się głębszej analizy, świadomy
doświadczeń "Gazety" w tym zakresie.
Pani zachowanie odbieram jako wyjątkowo chamskie i obrzydliwe. Kojarzy się
bowiem z znaną praktyką wmawiania chorób psychicznych i zamykania w
szpitalach w ZSRR osób bardziej lub mniej kontestujących rzeczywistość. Ktoś
bardziej złośliwy ode mnie mógłby w tym miejscu wskazać stalinowskie korzenie
Pani i części redakcji "Gazety".Być może owe "nasiąknięcie skorupki" mogłoby
wytłumaczyć Pani obrzydliwą uwagę.Zresztą dodam, że w moim środowisku
zawodowym sposób przesłuchania świadka mający podważyć jego wiarygodność
poprzez insynuacje problem ze zdrowim psychicznym ( czy leczył się Pan
psychiatrycznie?)nazywa się w slangu metodą "na Wyborczą"
Rozumiem, że każdy ma prawo do obrony. Pani osobiście ( nikt nie lubi być
traktowany jak petent, prawda?) i Pani środowisko zostało wskazane w raporcie
Rokity jako strona układu korupcyjnego.Zamiast rzeczowej obrony ( wiemy, że
taka w tym przypadku nie może mieć miejsca) obserwujemy żałosne i wulgarne
oskarżenia autora raportu, zaniżające, i tak już niskie, standarty moralne,
charakterystyczne dla Pani środowiska.
Bez wyrazów poważania, za to z serdecznymi życzeniami dalszego spadku
sprzedaży "Gazety"