sawa.com
19.07.10, 21:00
Z blogu 1maud
Na Mszy pogrzebowej księdza Jankowskiego nie pokazał się Lech Wałęsa. Był podobno wcześniej, wtedy, gdy egzekwia odprawiał emerytowany arcybiskup Gocłowski. Tak mu doradzili przyjaciele i lekarze -jak wyjaśniał.
(...)
Z dawnych znajomych pojawiła się tylko Danuta Wałęsa, bez męża.- Ludzie, którzy chcieli się parać polityką mieli przystań w kościele św. Brygidy i tam wszyscy przychodzili – mówi Danuta Wałęsa. – Z chwilą, gdy się to już rozwinęło, to tak jakby zapomnieli o księdzu.”
Plebania Kościoła św. Brygidy” (była) takim kawałkiem wolnej Polski – dodaje Olszewski. – Na plebani było wiele osób, które mogły być zatrzymane. A tam były bezpieczne. Pamiętam, przez kilka dni mieszkał premier Mazowiecki. Nie mówię już o Adamie Michniku, który chyba z tydzień spędził na plebani. Salony księżowskie były też do dyspozycji pana Wałęsy.”
W homilii arc. Głódź mówił o kontroli, jaką w związku z pobytem księdza Jankowskiego, mieli zarządzający Hospicjum Caritas w Sopocie.(Ksiądz trafił tam po pobycie w szpitalu na dokończenie leczenia). Władze sprawdzały, czy księdzu się należy się opieka hospicyjna.
Przyjaciele księdza, którzy do końca byli przy nim, opowiadają, że ksiądz wszystkie swoje dobra chętnie rozdawał. Wiernemu przyjacielowi, obiecał swój cenny, złoty zegarek, ale pewnego dnia, jak opowiada, ksiądz powiedział: „ Nie mam już zegarka - oznajmił z szerokim uśmiechem. - Oddałem go na zagraniczną operację chorej dziewczynki. - Niech ksiądz mówi, że to raczej ja dałem - odparł Mężyk.
A prałat się tylko śmiał. - Taki on był - mówi dziś z goryczą w głosie Marta, żona Marka. - Otaczał się przedmiotami, by je później rozdawać. Umarł w biedzie, w ostatnim czasie nie stać go było nawet na opłacenie komórki, a pieniądze na wykup leków zbierali najwierniejsi przyjaciele.”
(...)
1maud.salon24.pl/209456,koniunkturalista-na-czele-instytutu-niepamieci#komentarze