Dodaj do ulubionych

Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomnika

16.08.10, 12:15
Kaczyński tu tylko pracował, a zginął w tragicznej ale głupiej
katastrofie, czym - w stosunku do Poniatowskiego - się dla kraju
zasłużył, ze jego pomnik ma stanąć obok pomnika księcia?
Obserwuj wątek
    • ziemski_mlynarz Re: Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomni 16.08.10, 12:20
      A czy przed Białym Domem w Waszyngtonie jest może pomnik jakiegoś księcia?
      • nie_pis_mienny Re: Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomni 16.08.10, 12:26
        ziemski_mlynarz napisał:

        > A czy przed Białym Domem w Waszyngtonie jest może pomnik jakiegoś
        księcia?

        Nie ma i dlatego najlepiej byłoby tam właśnie umieścić pomnik
        Kaczyńskiego.
    • boblebowsky Re: Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomni 16.08.10, 12:22
      nieslusznie.zabanowany.kon napisała:

      > Kaczyński tu tylko pracował, a zginął w tragicznej ale głupiej
      > katastrofie, czym - w stosunku do Poniatowskiego - się dla kraju
      > zasłużył, ze jego pomnik ma stanąć obok pomnika księcia?


      A kto powiedział że obok, przecież miejsca za bardzo tam nie ma? Odspawa się
      księciunia i po kłopocie.
    • vargtimmen tak Ci się zdaje? 16.08.10, 12:27
      To poczytaj ze zrozumieniem:


      Artifacts, museums and locations today


      The plane serving as Air Force One is on display at the National Museum of the
      United States Air Force in Dayton, Ohio where tours of the aircraft are offered
      including the rear of the aircraft where Kennedy's casket was placed and the
      location where Mrs. Kennedy stood in her blood stained pink dress while Lyndon
      B. Johnson was sworn in as president. The 1961 Lincoln Continental limousine is
      at the Henry Ford Museum in Dearborn, Michigan.[135]

      (...)

      The three acre park within Dealey Plaza, the buildings facing it, the
      overpass, and a portion of the adjacent railyard including the railroad
      switching tower were designated part of the Dealey Plaza Historic District by
      the National Park Service on October 12, 1993.
      Much of the area is
      accessible to visitors including the park and grassy knoll. Though still an
      active city street, the spot where the presidential limo was located at the time
      of the shooting is approximately marked with an X on the street.[137] The Texas
      School Book Depository now draws over 325,000 each year to the Sixth Floor
      Museum at Dealey Plaza operated by the Dallas County Historical Foundation.
      There is a re-creation of the sniper’s nest on the sixth floor of the building.[138]

      (...)


      en.wikipedia.org/wiki/John_F._Kennedy_assassination
      A konwencjonalny pomnik też jest:

      www.planetware.com/picture/dallas-john-f-kennedy-memorial-us-tx206.htm
      i dużo więcej...
      • vargtimmen a tu coś z Washington DC 16.08.10, 12:49


        The Kennedy Center, located on the banks of the Potomac River near the Lincoln
        Memorial in Washington, D.C., opened to the public in September 1971. But its
        roots date back to 1958, when President Dwight D. Eisenhower signed bipartisan
        legislation creating a National Cultural Center. To honor Eisenhower's vision
        for such a facility, one of the Kennedy Center's theaters is named for him.

        (...)

        Two months after President Kennedy's assassination in November 1963, Congress
        designated the National Cultural Center (designed by Edward Durell Stone) as a
        "living memorial" to Kennedy, and authorized $23 million to help build what was
        now known as the John F. Kennedy Center for the Performing Arts. Fundraising
        continued at a swift pace--with much help coming from the Friends of the Kennedy
        Center volunteers, who fanned out across the nation to attract private support
        [View profiles of Friends/Volunteers Founding members]--and nations around the
        world began donating funds, building materials, and artworks to assist in the
        project's completion. In December 1965, President Lyndon Johnson turned the
        first shovelful of earth at the Center's construction site, using the same
        gold-plated spade that had been used in the groundbreaking ceremonies for both
        the Lincoln Memorial in 1914 and the Jefferson Memorial in 1938.


        www.kennedy-center.org/about/history.html
        • vanilia_cz Re: a tu coś z Washington DC 16.08.10, 12:51
          bo kennedy nie miał brata blizniaka:D
          • vargtimmen Re: a tu coś z Washington DC 16.08.10, 13:00
            vanilia_cz napisała:

            > bo kennedy nie miał brata blizniaka:D

            Tak, ale jego młodszy brat, senator RFK, też zastrzelony, też ma swoje liczne
            memoriale.
            • vanilia_cz Re: a tu coś z Washington DC 16.08.10, 13:09
              LK tez bedzie miec swoje liczne memoriale
              • vargtimmen Re: a tu coś z Washington DC 16.08.10, 13:40
                vanilia_cz napisała:

                > LK tez bedzie miec swoje liczne memoriale


                Tak - i jest to normalne, choć powinny to być przede wszystkim memoriale
                wszystkich ofiar tej katastrofy.
    • tacx Re: Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomni 16.08.10, 13:31
      > Kaczyński tu tylko pracował, a zginął w tragicznej ale głupiej
      > katastrofie, czym - w stosunku do Poniatowskiego - się dla kraju
      > zasłużył, ze jego pomnik ma stanąć obok pomnika księcia?

      W Dallas nie ma pomnika. na Dealey jest mała tablica dokładnie na wysokości
      miejsca w którym prezydencki wóz został ostrzelany. Wielu sądzi że tam nie ma
      niczego pamiątkowego a jednak jest. o to chodziło - żeby nie robić z tego
      miejsca mauzoleum.

      disrupt.chromoly.net/DealeyPlaza/05Memorial.jpg
      • vargtimmen Re: Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomni 16.08.10, 13:38
        tacx napisał:

        > > Kaczyński tu tylko pracował, a zginął w tragicznej ale głupiej
        > > katastrofie, czym - w stosunku do Poniatowskiego - się dla kraju
        > > zasłużył, ze jego pomnik ma stanąć obok pomnika księcia?
        >
        > W Dallas nie ma pomnika.

        Jest.

        > na Dealey jest mała tablica dokładnie na wysokości
        > miejsca w którym prezydencki wóz został ostrzelany.

        Oraz historyczna strefa chroniona i muzeum.


        en.wikipedia.org/wiki/Sixth_Floor_Museum_at_Dealey_Plaza
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomni 16.08.10, 14:01
          Super, niech to wszystko powstanie w Smoleńsku. W Warszawie nie musi.
      • etwas-geheimnis Re: Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomni 16.08.10, 13:45
        Tylko te postaci są mało porównywalne.Mierny prezydent, a prezydent który przed
        III wojna uchronił, a przynajmniej przed jej wielkim prawdopodobieństwem,
        zmuszajac ruskich do demontazu rakiet nuklearnych na Kubie.
    • iq-ok Muzeum i pomnik jest ale... 16.08.10, 13:57
      dobrze byłoby zwrócić uwagę na daty kiedy powstały (pomnik 70'
      muzeum w latch 80'). Szczególnie zagorzalcom krytykującym rzekomą
      opieszałość władz Polski w sprawie uczczenia pamięci LK.
      No i odkurzyć pamięć by przypomnieć sobie, czy brat prezydenta
      Kennedego lub ktokolwiek z jego rodziny pozwolił sobie kiedykolwiek
      na krytyczną uwagę wobec władz swego kraju z tego powodu. Czy
      dopuścili się kiedykolwiek jakiegokolwiek publicznego nacisku w
      sprawie uczczenia pamięci swego krewnego?


      • vargtimmen Re: Muzeum i pomnik jest ale... 16.08.10, 14:12
        iq-ok napisał:

        > dobrze byłoby zwrócić uwagę na daty kiedy powstały (pomnik 70'
        > muzeum w latch 80').



        > Szczególnie zagorzalcom krytykującym rzekomą
        > opieszałość władz Polski w sprawie uczczenia pamięci LK.
        > No i odkurzyć pamięć by przypomnieć sobie, czy brat prezydenta
        > Kennedego lub ktokolwiek z jego rodziny pozwolił sobie kiedykolwiek
        > na krytyczną uwagę wobec władz swego kraju z tego powodu.
        > Czy dopuścili się kiedykolwiek jakiegokolwiek publicznego nacisku
        > w sprawie uczczenia pamięci swego krewnego?

        Nie wiem, Ty wiesz? I co z niepublicznymi naciskami? I czy władze USA nie
        działały w tej sprawie same, należycie, bez nacisków? Nie chodzi mi o pomnik,
        tylko o inne formy upamiętnienia, takie jak donacja Kongresu na Kennedy Center
        for the Performing Arts.
        • iq-ok Re: Muzeum i pomnik jest ale... 16.08.10, 14:47
          Osobiście sama dyskusja na ten temat jest dla mnie dość żenująca.
          Ale skoro musimy to spróbujmy.

          Napisałeś:
          " Nie wiem, Ty wiesz?"
          Nie wiem. W dostępnych mi zródłach nie znalazłem nigdy śladu i
          dlatego sądzę , że i Ty też nie będziesz w stanie przytoczyć
          jakijkolwiek publicznej wypowiedzi rodziny Kennedych w tej sprawie.
          Powiem więcej nie znam generalnie w historii żadnego przypadku,
          który móglby być porównywalny z ostatnimi wypowiedziami JK w sprawie
          lokalizacji pomnika i namolnymi sugestiami, że władzom jego kraju
          zależy na tym bym pamięć jego brata nie została należycie
          upamiętniona. Być może sie mylę ale jeśli Ty takie sytuacje znasz to
          prosze o przykłady.
          Takie zachowanie do niedawna powszechnie uznane byłoby za
          nieprzyzwoite. Powtórzę co pisałem już przy innej okazji. Wszystko
          wskazuje na to, że do niedawna wydawało się nieprzyzwoitm rownież JK
          bo gdyby bylo inaczej, nie uważałaby chyba za stosowne uznać
          sugestii , ze osobiscie wpływał na Dziwisza w sprawie miejsca
          pochówku brata za atak na swoja osobę.

          Piszesz dalej:
          "I czy władze USA nie działały w tej sprawie same, należycie, bez
          nacisków? Nie chodzi mi o pomnik, tylko o inne formy upamiętnienia,
          takie jak donacja Kongresu na Kennedy Center for the Performing
          Arts."

          Nie interesowałem sie tym zbytnio ale choćby po dacie otwarcia
          sądząc (71') wydaje mi się całkowicie nieprawdopodobnym, by
          jakiekolwiek działanie w temacie rozpoczęły się juz w trzy miesiące
          po śmierci JFK. Nie sądzę rowniez by ktokolwiek w USA uznawał ich
          brak w tym czasie za powód do podejrzeń , że władzom nie zależy lub
          moga dzialać nienalezycie.
          A u nas jak widać jest inaczej.
          • vargtimmen Re: Muzeum i pomnik jest ale... 16.08.10, 14:57
            iq-ok napisał:

            > Osobiście sama dyskusja na ten temat jest dla mnie dość żenująca.

            Dla mnie też.

            > Ale skoro musimy to spróbujmy.
            >



            > Napisałeś:
            > " Nie wiem, Ty wiesz?"
            > Nie wiem. W dostępnych mi zródłach nie znalazłem nigdy śladu i
            > dlatego sądzę , że i Ty też nie będziesz w stanie przytoczyć
            > jakijkolwiek publicznej wypowiedzi rodziny Kennedych w tej sprawie.


            To by chyba wymagało sięgania do gazet sprzed ponad 40 lat. Ergo, to bez sensu
            powoływać się na coś, o czym żaden z nas nie ma pojęcia.



            > Powiem więcej nie znam generalnie w historii żadnego przypadku,
            > który móglby być porównywalny z ostatnimi wypowiedziami JK w sprawie
            > lokalizacji pomnika i namolnymi sugestiami, że władzom jego kraju
            > zależy na tym bym pamięć jego brata nie została należycie
            > upamiętniona. Być może sie mylę ale jeśli Ty takie sytuacje znasz
            > to prosze o przykłady.


            Szczerze mówiąc, każdy spór ma dwie strony. W sprawie tej śmierci, pojawiło się
            wiele bezprecedensowych zachowań także z drugiej strony.


            > Piszesz dalej:
            > "I czy władze USA nie działały w tej sprawie same, należycie, bez
            > nacisków? Nie chodzi mi o pomnik, tylko o inne formy upamiętnienia,
            > takie jak donacja Kongresu na Kennedy Center for the Performing
            > Arts."
            >
            > Nie interesowałem sie tym zbytnio ale choćby po dacie otwarcia
            > sądząc (71') wydaje mi się całkowicie nieprawdopodobnym, by
            > jakiekolwiek działanie w temacie rozpoczęły się juz w trzy miesiące
            > po śmierci JFK.

            Ta decyzja o donacji zapadła w 2 miesiące po śmieci JFK.

            forum.gazeta.pl/forum/w,28,115373466,115374797,a_tu_cos_z_Washington_DC.html
            > Nie sądzę rowniez by ktokolwiek w USA uznawał ich
            > brak w tym czasie za powód do podejrzeń , że władzom nie zależy
            > lub moga dzialać nienalezycie.

            Tym bardziej, że JFK zastępował Johnson.


            > A u nas jak widać jest inaczej.

            Niestety, władze Polski to nie władze USA. Małostkowość, partykularyzm, brak
            kultury politycznej, odpowiedzialności, troski o dobro wspólne - to podstawowe
            różnice.
            • iq-ok Re: Muzeum i pomnik jest ale... 16.08.10, 15:17

              Piszesz:
              > To by chyba wymagało sięgania do gazet sprzed ponad 40 lat. Ergo,
              to bez sensu
              > powoływać się na coś, o czym żaden z nas nie ma pojęcia.

              W dobie internetu nie jest to znowu aż tak skomplikowane a na jakiś
              ślad trafilibyśmy szybko.

              > Szczerze mówiąc, każdy spór ma dwie strony. W sprawie tej śmierci,
              pojawiło się
              > wiele bezprecedensowych zachowań także z drugiej strony.
              >
              No nie wiem. Można mieć wiele zastrzeżeń do Komorowskiego i Tuska
              ale znaleźć jakieś na tyle bezprecedensowe zachowanie by
              usprawiedliwić to co raczy wygadywac ostatnio JK czy Gosiewska
              byłoby trudno.

              > Niestety, władze Polski to nie władze USA. Małostkowość,
              partykularyzm, brak
              > kultury politycznej, odpowiedzialności, troski o dobro wspólne -
              to podstawowe
              > różnice.

              Nawet byłbym skłonny się zgodzić pod warunkiem, że ową ocenę
              rozciągnęlibyśmy na całą klasę polityczną samego JK, posłów jego
              partii i zwolenników nie wyłączając i nieco inaczej rozlozyki
              akcenty.
              Doprawdy trudno sobie wyobrazić by, którakolwiek z sił politycznych
              w USA pozwoliła sobie na tak jawne traktowanie aktualnie rządzących
              konkurentów politycznych jako uzurpatorów wybranych przez
              zmanipulowany i nieświadomy elektorat jak czyni to ostatnio JK i
              jego zwolennicy.
              • vargtimmen Re: Muzeum i pomnik jest ale... 16.08.10, 15:26

                Wygląda na to, że dyskusja nam się rozmyła, nie wydaje mi się, że mogę dodać coś
                znaczącego w kontekście tematu wątku.

                Dwie uwagi końcowe:

                1) Tak, źle oceniam całą polską klasę polityczną, ale obecnie rządzi, kto rządzi
                i - co za tym idzie - odpowiada. Więc właśnie do władz państwowych mam
                szczególne zastrzeżenia za mocne partykularyzmy i małostkowość.

                2) Kwestia braku precedensu: na takie zachowania, jak Palikota, żadna szanująca
                się partia by nie pozwoliła wysokiemu przedstawicielowi swoich władz.
                • iq-ok Re: Muzeum i pomnik jest ale... 16.08.10, 15:37
                  Co do efektu rozmycia zgoda.
                  A co do uwag końcowych:
                  ad1. Wolno Ci, choć osobiście tezę , że odpowiedzialnosc za
                  działalnosc opozycji ponosza w hłownej mierze rządzący uważam za
                  nieco brawurową.
                  ad2. Palikot milczał bardzo długo i uznawanie jego wypowiedzi jako
                  usprawiedliwienia dla wszystkiego co zostało powiedziane nim zabrał
                  (być może niezbyt delikatnie) głos uważam za nadużycie.
    • cookies9 Re: Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomni 16.08.10, 14:14
      I z pracy LK tez nie jestesmy zadowoleni. Opuszczał Warszawę na rzecz
      Helu. Może tam jakiś samolocik i pomniczek?:-)
    • witoldzbazin Re: Tam gdzie zginął Kenedy w Dallas nie ma pomni 16.08.10, 15:40
      jedyna analogia że to też była zbrodnia i zamach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka