Dodaj do ulubionych

Lis odwiedził Opole

26.03.04, 23:44
W tym prawidzwym wiecu wzięło udział ponad 1000 osób (z powodu ogromnej
liczby zainteresowanych - odbyły się 2 spotkania).
Tylko zastanawia mnie podejście do sprawy cyników z GW. W ich artykułach
liczą się komentarze publiki odnośnie fryzury i zabawy związanej z podróżą po
kraju. Lokalny szmatławiec w postaci GW wogóle nie zwraca uwagi na WAŻNE
pytania jaki ten dziennikarz postawił. Może to jest kwestia charakteru
lokalnego dodatku, gdzie najważniejszą działkę stanowi kronika kryminalna.

Szanowna Redakcja nie omieszkała zamieścić porównania do spotkań z udziałem
A. Michnika, którego także przychodziły kiedyś słuchać tłumy. Może nawet ci
sami ludzie, którzy ciągle maja na coś nadzieję?

miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,1989916.html
miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,1990372.html
A poniżej ciekawy wywiad z lokalnego nie-szmatławca:
Obserwuj wątek
    • katarsis Re: Lis odwiedził Opole 26.03.04, 23:45
      Naród czeka na kopa

      Tomaszem Lisem, byłym redaktorem "Faktów" TVN, autorem książki politycznej "Co
      z tą Polską?",
      rozmawia Zbigniew Górniak

      - Jeździ pan po kraju, promując swoją książkę "Co z tą Polską?". Spotyka pan
      ludzi, słucha ich, ogląda, jada w przydrożnych zajazdach... Czy Polska z bliska
      wygląda inaczej niż na stole montażowym w studiu "Faktów"?
      - To rzeczywiście wygląda dużo inaczej. Sam z siebie żartuję, że ja dotąd
      znałem Polskę z telewizji, z depesz, z gazety, a teraz mam żywy obraz tego
      kraju.
      - I co pan widzi?
      - Nie tylko widzę, ale i słyszę, bo na takich spotkaniach wszelkie pytania są
      na ogół poprzedzone oświadczeniami, wprowadzeniami, zagajeniami, które dużo mi
      dają... No więc widzę i słyszę wściekłość ludzi, ich desperację, żal. Ale i
      nadzieję, że coś się zmieni, coś drgnie, coś ruszy z miejsca. Ta nadzieja
      przejawia się choćby we frekwencji i temperaturze moich spotkań. Kilkaset osób
      przychodzi o godzinie 18 lub 19, czyli wtedy, kiedy w telewizji lecą seriale
      lub teleturnieje, i rozmawiamy z pasją o naszym kraju.
      - O co ludzie najczęściej pytają? Na co najmocniej pyskują?
      - Od jakichś dwóch tygodni o jedno i to samo: czy Samoobrona wywróci Polskę.
      - I co pan im odpowiada? Że wywróci?
      - Odpowiadam, że możemy to powstrzymać. Że Samoobrona nie jest największym
      zagrożeniem Polski, tylko jest nim to, co tę Samoobronę zrodziło. Czyli bieda,
      odrzucenie, poczucie zbędności, które jest doświadczeniem wielu ludzi, na
      przykład w Lubuskiem, skąd pochodzę. Politycy do tych zawiedzionych się nie
      fatygują, a szarlatan Lepper - tak. Oszukuje, obiecuje, a ludzie mu wierzą.
      - Czy po tej serii podróży po Polsce dopisałby pan do swojej książki jakąś
      erratę?
      - Raczej mam apetyt napisać drugą książkę. Taką, w której bym zawarł całość
      emocji, jakie obserwuję na tych moich autorskich spotkaniach. I zastanowił się,
      jak te emocje spożytkować. Bo jeżeli ta pierwsza książka o Polsce dość trafnie
      stawia diagnozę: dlaczego jest, jak jest - to już trochę gorzej jest z
      odpowiedzią: co zrobić, by nie było tak, jak jest.
      - Skupmy się na razie na tym, dlaczego jest, jak jest. Za dużo było kapitalizmu
      po 89 roku czy za mało? Mamy dobrych polityków czy fatalnych? Co z tą Polską?
      - Prawdziwego kapitalizmu, opartego o wolny rynek, jest u nas zdecydowanie za
      mało. Państwo, zamiast zająć się pomaganiem tym, którzy naprawdę nie potrafią
      się o siebie zatroszczyć, przeszkadza tym, o których troszczyć się nie trzeba,
      bo sami sobie potrafią pomóc. Poza tym ten polski kapitalizm wcale nie jest
      dziki, o co się go czasami oskarża. On jest uporządkowany i to bardzo, ale,
      niestety, jest uporządkowany politycznie: urzędnik z partyjnego namaszczenia
      decyduje często o trendach na rynku i o tym, kto odniesie na tym rynku sukces.
      To jest chore. Ale mimo tego przeszkadzania i tej politycznej czapy nad sobą
      polscy przedsiębiorcy wykazują się żywotnością: eksportują, produkują... Mają w
      sobie zasoby energii, które tylko czekają na uwolnienie. Warunkiem takiego
      uwolnienia jest niekrępowanie gospodarki. Zaś co do polityków, to żeby nie
      wyszło, że jestem drugim Lepperem. Ja nie oskarżam wszystkich jak leci o
      złodziejstwo czy prywatę. Ja uważam tylko, że politycy są zamknięci w swoim
      kręgu. Zajmują się tylko sobą, wpływami dzielą się tylko między sobą, nie
      dopuszczają świeżej krwi, która zresztą i tak nie dopływa szerokim strumieniem.
      Proszę popatrzeć na Platformę: sami starzy wyjadacze. Za chwilę zawiąże się
      nowa partia lewicowa złożona ze starych działaczy. To śmieszne i niepokojące,
      bo mija piętnaście lat od zmiany ustrojowej i ludzie, którzy wtedy mieli po lat
      dwadzieścia, powinni już teraz wchodzić do polityki. A nie wchodzą, bo widzą
      tam gnój. Zdechła całkiem idea służby publicznej. Ta idea powinna zostać
      ożywiona.
      - Ale ci 35-latkowie nie tylko do polityki się nie wpychają. Do biznesu także
      nie. Pamięta pan ten narodowy wybuch przedsiębiorczości na początku lat 90.? To
      wszystko wygasło.
      - Bo zdusili to politycy i biurokracja! Kto się będzie pchał do biznesu, skoro
      to droga przez mękę? Mojej żonie założenia firmy zajęło aż 35 dni. Wykonała
      jakąś straszną megapracę związaną z bieganiem po urzędach i rejestrowaniem
      różnych spraw. Rocznie polski przedsiębiorca traci 10 procent swego czasu, swej
      energii, swej wiedzy na załatwianie spraw urzędowych. Ta energia z początku lat
      90. nadal drzemie w ludziach, tylko trzeba ją wydobyć. Widziałbym tu rolę
      prezydenta Kwaśniewskiego. On mógłby dać tego kopa narodowi, a nie powtarzać
      ciągle banalne formułki o wchodzeniu do Europy, bo to już nie wystarczy. Wie
      pan, na mnie przychodzą setki ludzi i na Leppera też przychodzą setki ludzi. To
      znak, że w ludziach tkwi energia. rzecz tylko w tym, jak ją spożytkować. Ja
      czasem w swoim ograniczonym zakresie też tę energię wyzwalam. Czasem podchodzi
      do mnie po spotkaniu jakiś student i mówi: dziękuję, dał mi pan kopa tym, co
      pan mówił.
      - To chwała panu za to. Bo z moich obserwacji wynika, że młodzi dziś pozbawieni
      są genu wojownika. Nie chcą walczyć w biznesie, wolą złapać ciepłą posadkę,
      najlepiej w samorządzie, i mieć święty spokój. W Opolu jest 30 tysięcy
      studentów, a trudno znaleźć reportera, który by jako tako pisał po polsku i
      myślał przy tym choć odrobinę.
      - Nie do końca się zgadzam. Są i tacy, i tacy. Jedni wolą mieć pracę stałą i
      święty spokój, ale inni są gotowi zasuwać po 60 godzin w tygodniu. Mówi się
      często o zsocjalizowanym społeczeństwie, ale mimo wszystko w tym społeczeństwie
      jest wielu wojowników. I ja się boję, że oni pokażą, co potrafią, ale w
      Holandii, w Hiszpanii, we Francji. Tych ludzi trzeba tu zatrzymać, ale nie
      tylko hasłami, choć i one się liczą. Gdyby nie to, że zostało ono mocno
      ośmieszone za Gierka, nadal, a nawet coraz bardziej, aktualne byłoby hasło:
      Polak potrafi. Tak, tak, ono pachnie PRL-em, ale jest prawdziwe. Polak naprawdę
      potrafi. Tylko nie wolno mu przeszkadzać. Myślmy o sobie jak o społeczeństwie,
      które musi odnieść sukces, a będzie nam łatwiej go odnieść.
      - No dobra, niedobór wolnego rynku to jedna z przyczyn polskiej zapaści. A
      niedokończenie rewolucji z 89 roku? Brak dekomunizacji? Przecież to się teraz
      strasznie mści na Polakach.
      - Ja nie jestem jakimś antykomunistycznym siepaczem, ale brak dekomunizacji
      stał się przyczyną zbiorowego relatywizmu moralnego, strasznie namieszano w
      głowach Polaków. Czasem musi być jak w Piśmie: tak-tak, nie-nie. Czarne jest
      czarne, a białe jest białe. A jest jak? Premierem jest były sekretarz KC PZPR,
      prezydentem też wysoki działacz komunistycznej partii. Proszę mnie źle nie
      zrozumieć: ja wiem, że oni obaj doszli do władzy wskutek demokratycznych
      wyborów społeczeństwa i nie domagam się przeprowadzania dekomunizacji
      instytucjonalnej. Na nią jest już za późno. Być może zaraz po 89 roku trzeba
      było na 10 lat wprowadzić zakaz pełnienia funkcji publicznych przez byłych
      aparatczyków PZPR. Ale teraz? Kiedy społeczeństwo ich znowu wybrało w wolnych
      wyborach? Nie da się już... Natomiast ważna jest obecnie moralna dekomunizacja,
      ważna z punktu widzenia zdrowia społecznego, bo, jak powiedziałem, zachwiano
      zbiorowym systemem wartości. Ludzie muszą wiedzieć, gdzie leżało zło i kto jest
      za nie odpowiedzialny. Dlatego tak symboliczny i przełomowy był niedawny wyrok
      na Kiszczaku. Owszem, to starszy pan, niekoniecznie trzeba go wlec do
      więzienia, ale niech ludzie wiedzą, że to z jego rozkazu ginęli górnicy.
      - Dekomunizacji nie było, bo polskie elity zupełnie gdzie indziej upatrywały 15
      lat temu niebezpieczeństwa. Miały nimi być: rzekoma klerykalizacja kraju,
      nacjonalizm, antysemityzm, ciemnogród. A tymczasem czerwona pajęczyna się
      rozrastała.
      - Tak było! To nie podlega dyskusji, ewidentnie. Ale dziś łatwo nam tak mówić,
      bo jesteśmy starsi o te 10-15 lat i bogatsi o pewną wiedzę, której nie
      mieliśmy. Dziś łatwo wieszać psy na Adamie Michniku, który w
      • katarsis Re: Lis odwiedził Opole - cd. 26.03.04, 23:46
        Dziś łatwo wieszać psy na Adamie Michniku, który wtedy, na początku lat 90.,
        rzeczywiście podsycał w "Gazecie Wyborczej" atmosferę zagrożenia ze strony
        kleru i polskiej prawicy narodowej. Tyle tylko, że Michnik był w prawie, aby
        tak uważać. Mógł mieć takie wrażenie, że Stefan Niesiołowski jest większym
        zagrożeniem dla Polski niż na przykład Leszek Miller. Ja też teraz uważam, że
        nie dostrzeżono prawdziwych zagrożeń, a budowano sztuczne. Ale skądś się to
        brało.
        - Skąd?
        - A stąd, że wtedy polska prawica miała bardzo nieprzyjemną twarz. I zaciśnięte
        usta. I pałające nienawiścią oczy. Ja często się wtedy łapałem, że byłem
        przeciwko ówczesnej prawicy, choć pociągały mnie jej hasła i zgadzałem się z
        nimi. Byłem na przykład za lustracją, ale sposób, w jaki ją przeprowadzono,
        wzbudził mój opór. Bo oto z Wiesława Chrzanowskiego, który był bohaterem
        antykomunistycznego podziemia, zrobiono w jedną noc kapusia, to było wstrętne.
        Poza tym prawica wyznawała taką oto zasadę: nam historia przyznała rację, więc
        my się nie musimy uśmiechać. My nie musimy zabiegać o niczyje względy, bo nam
        się one historycznie należą. A tymczasem, pod bokiem prawicy odradzała się
        lewica z uśmiechniętą łagodną twarzą Oleksego i przyjazną twarzą
        Kwaśniewskiego. Lewica z opanowanymi zasadami public relations, lewica uwodząca
        dziennikarzy... No i wyszło, jak wyszło.
        - Widzi pan jakiegoś męża stanu, który byłby zdolny wydobyć Polskę z marazmu?
        - To Jan Rokita, choć nie we wszystkim się z nim zgadzam. Na przykład zbyt
        histerycznie była postawiona sprawa Nicei, to ożywiło niemiłe dla nas
        stereotypy. Ale poza tym Rokita to po pierwsze patriota, po drugie - ma
        wolnorynkową wizję państwa, po trzecie - jest głęboko przekonany o potrzebie
        fundamentalnych zmian w Polsce. On byłby dobrym premierem.
        - Skoro Rokita premierem, to prezydentem kto? Tomasz Lis?
        - Nie. Tomasz Lis na razie jeździ sobie po kraju, spotyka się z ludźmi, słucha
        ich, wyciąga wnioski i negocjuje w sprawie pracy. W dziennikarstwie - żeby była
        jasność.
        - W jakiej stacji lub redakcji?
        - Nie mogę powiedzieć.
        - Dziękuję za rozmowę.
        • Gość: antykwach Re: Lis odwiedził Opole - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:05
          Facet mówi jasno, obrazowo, dobitnie i mądrze. Mówi o rzeczach na które , my
          jako społeczeństwo, nie kładziemy akcentu gdyż je lekceważymy. Myślę, że
          powinno mu się umożliwyć jak najszersze propagowanie swoich myśli.
          • Gość: antykwach Re: Lis odwiedził Opole - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:06
            Apropos, kiedy będzie w Katowicach?
        • Gość: Kaz O co chodzi, o co? IP: *.man.czest.pl 27.03.04, 06:48
          I czym tu się zachwycać? Tymi kilkoma banałami? Przecież tam nie ma nic, czego
          byśmy nie znali. No może ten kop, którego Lis daje niektórym młodym. Bo to coś
          ponad zwykłymi śmiertelnikami. O, tu przepraszam. Chylę czoła. :-)
    • basia.basia Przeczytałam, dzięki:) 26.03.04, 23:57
      • Gość: katarsis Re: Przeczytałam, dzięki:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:23
        A widziałaś to?

        www.lisnaprezydenta.pl ?
        • Gość: t1s Re: Przeczytałam, dzięki:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.04, 00:25
          Gość portalu: katarsis napisał(a):

          > A widziałaś to?
          www.lisnaprezydenta.pl/

          • Gość: katarsis Re: Przeczytałam, dzięki:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:27
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > Gość portalu: katarsis napisał(a):
            >
            > > A widziałaś to?
            > www.lisnaprezydenta.pl/

            Dziękuję uczynny T1s-ie.
            • maksimum Re: Przeczytałam, dzięki:) SONDA 27.03.04, 00:32
              Gość portalu: katarsis napisał(a):

              > Gość portalu: t1s napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: katarsis napisał(a):
              > >
              > > > A widziałaś to?
              > > www.lisnaprezydenta.pl/
              >
              > Dziękuję uczynny T1s-ie.

              Widzialas sonde?
              80% ludzi jest za tym zeby kandydowal!
          • Gość: antykwach Re: Przeczytałam, dzięki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:30
            Spasiba, tawariszcz.
            Będę 1.04, nawet razy 2.
        • basia.basia Re: Przeczytałam, dzięki:) 27.03.04, 00:31
          Gość portalu: katarsis napisał(a):

          > A widziałaś to?
          >
          > www.lisnaprezydenta.pl ?

          Teraz tak:) Czy myślisz, że to on sam
          jest autorem tej strony? To trochę dziwne.

          Przeczytałam jego książkę. Pisałam o tym. Podobała mi się.
          To dobra diagnoza ( i wszechstronna ). Mnóstwo dobrych pomysłów.

          • maksimum PRZYJACIEL WALTER I PANI JOLA MAJA KWASNE MINKI 27.03.04, 00:36
            kWASNIEWSCY byliby bardzo niezadowoleni,gdyby T.Lis kandydowal.
            Jola musi miec Kwasna minke.
            • katarsis Z Jolą jest niejasna sprawa 27.03.04, 00:42

              maksimum napisał:

              > kWASNIEWSCY byliby bardzo niezadowoleni,gdyby T.Lis kandydowal.
              > Jola musi miec Kwasna minke.

              Tzw. 'Nowa lewica' chce oficjalnie poprzeć Borowskiego jako kandydata na
              prezydenta. I prezydent ma go namiaścić. Kandydowanie małżonki staje więc pod
              znakiem zapytania, no bo jak namaści dwie osoby na raz ?
              • maksimum Re: Z Jolą jest niejasna sprawa 27.03.04, 04:27
                katarsis napisała:

                >
                > maksimum napisał:
                >
                > > kWASNIEWSCY byliby bardzo niezadowoleni,gdyby T.Lis kandydowal.
                > > Jola musi miec Kwasna minke.
                >
                > Tzw. 'Nowa lewica' chce oficjalnie poprzeć Borowskiego jako kandydata na
                > prezydenta. I prezydent ma go namiaścić. Kandydowanie małżonki staje więc pod
                > znakiem zapytania, no bo jak namaści dwie osoby na raz ?

                Jola uzyje swoich wdziekow do namaszczenia.
                A na jakiej zasadzie szarpie 250 tys z real estate w Wilanowie?
                Ona to ma glowe do biznesu!
          • katarsis Re: Przeczytałam, dzięki:) 27.03.04, 00:39
            basia.basia napisała:

            > Gość portalu: katarsis napisał(a):
            >
            > > A widziałaś to?
            > >
            > > www.lisnaprezydenta.pl ?
            >
            > Teraz tak:) Czy myślisz, że to on sam
            > jest autorem tej strony? To trochę dziwne.
            >
            > Przeczytałam jego książkę. Pisałam o tym. Podobała mi się.
            > To dobra diagnoza ( i wszechstronna ). Mnóstwo dobrych pomysłów.

            Wiem Basiu, pamiętam jak wszechstronnie o tym pisałaś :)
            Ta strona to raczej nie jest jego. Ktoś chce go namówić do kandydowania.

            Co ciekawe, specjaliści od PR wypychaja platformę i inne partie na wiece, w
            których przoduje Lepper. A tu się okazuje, że Lis podobnie jak Endrju wychodzą
            do ludzi. A inne partie śpią sobie spokojnie.
            • basia.basia Re: Przeczytałam, dzięki:) 27.03.04, 00:49
              katarsis napisała:

              >
              > Co ciekawe, specjaliści od PR wypychaja platformę i inne partie na wiece, w
              > których przoduje Lepper. A tu się okazuje, że Lis podobnie jak Endrju
              wychodzą
              > do ludzi. A inne partie śpią sobie spokojnie.

              No i Lis tłumaczy ludziom co to jest Lepper i SO.
              Niesamowite! Tylko, że to są spotkania na uczelniach,
              w ratuszach itp. miejscach. A reszta śpi, niestety.
              • katarsis Re: Przeczytałam, dzięki:) 27.03.04, 00:51
                basia.basia napisała:

                > katarsis napisała:
                >
                > >
                > > Co ciekawe, specjaliści od PR wypychaja platformę i inne partie na wiece,
                > w
                > > których przoduje Lepper. A tu się okazuje, że Lis podobnie jak Endrju
                > wychodzą
                > > do ludzi. A inne partie śpią sobie spokojnie.
                >
                > No i Lis tłumaczy ludziom co to jest Lepper i SO.
                > Niesamowite! Tylko, że to są spotkania na uczelniach,
                > w ratuszach itp. miejscach. A reszta śpi, niestety.

                Ale są to spotkania otwarte i każdy może się pofatygować. Nawet przeciętna
                Kawecka :)
                • basia.basia Re: Przeczytałam, dzięki:) 27.03.04, 01:06
                  katarsis napisała:

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > > katarsis napisała:
                  > >
                  > > >
                  > > > Co ciekawe, specjaliści od PR wypychaja platformę i inne partie na wi
                  > ece,
                  > > w
                  > > > których przoduje Lepper. A tu się okazuje, że Lis podobnie jak Endrju
                  >
                  > > wychodzą
                  > > > do ludzi. A inne partie śpią sobie spokojnie.
                  > >
                  > > No i Lis tłumaczy ludziom co to jest Lepper i SO.
                  > > Niesamowite! Tylko, że to są spotkania na uczelniach,
                  > > w ratuszach itp. miejscach. A reszta śpi, niestety.
                  >
                  > Ale są to spotkania otwarte i każdy może się pofatygować. Nawet przeciętna
                  > Kawecka :)

                  Racja:)))))))
    • Gość: marcee Re: Lis odwiedził Opole IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 27.03.04, 06:58
      Ktos na tym forum oprocz macieja i kataryny wierzy ze jolka bedzie startowac w
      wyborach prezydenskich?

      najlepsi znawcy jak Franek I Bystry w to powatpiewaja a Maksio.maksio dalej
      gledzi o jolce
      • maksimum Re: Lis odwiedził Opole 27.03.04, 07:08
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        > Ktos na tym forum oprocz macieja i kataryny wierzy ze jolka bedzie startowac
        w
        > wyborach prezydenskich?
        >
        > najlepsi znawcy jak Franek I Bystry w to powatpiewaja a Maksio.maksio dalej
        > gledzi o jolce

        Ty sie chyba nie spodziewalas,jak znana na calym swiecie jestes,ze swoja slawna
        wypowiedzia pt:"ZALOZ CIEPLE MAJTKI NA ...... ...."
    • Gość: wartburg skandal IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.03.04, 12:49
      Parę lat temu miałem przez krótką chwilę do czynienia z oddziałem GW w Opolu.
      Wyjątkowo nieciekawe towarzystwo. Tak więc poziom komentarzy na temat wizyty
      Lisa w tym mieście nie dziwi. Ale w tym, jakich idiotów z siebie robią, jest
      coś niesłychanego. Co oznaczają uwagi na temat "z lekka" wschodniego akcentu
      jednego z uczestników spotkania? Skandal.
      • Gość: marcee Re: skandal IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 27.03.04, 12:55
        powiedzmy sobie szczerze wartburg ze ty piszesz jak pociotek sp Waldorffa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka