henry.rollins
23.11.10, 09:10
migalski.blog.onet.pl/
Jarosław Kaczyński ma rację – gdyby nie to całe zamieszanie, PiS mogłoby te wybory wygrać. Warto jednak wciąż przypominać, że to nie ja odchodziłem z PiS, ale byłem z niego wyrzucany. Podobnie było z Joanną Kluzik-Rostkowską i Elżbietą Jakubiak. Od tych wyrzuceń wszystko się zaczęło. Warto więc przestać oszukiwać ludzi i wmawiać im wciąż niemądrości o spisku i dawno przygotowywanej intrydze. Nie warto oszukiwać ludzi tylko dlatego, że taki jest interes polityczny.
Ale powiem jeszcze więcej – to zwycięstwo było pewne! PiS wygrałoby na pewno te wybory i na pewno przyszłoroczną elekcję parlamentarną. Gdyby prezes nie zmienił linii i języka po wyborach prezydenckich, gdyby nie wyrzucał ludzi za to, że mają odwagę myśleć samodzielnie, gdyby nie szukał wszędzie spisków – ta wygrana była na wyciągniecie ręki. Ta klęska wyborcza jest winą nie buntowników, ale linii, języka i sposobu zarządzania partią przez prezesa i jego najbliższych. Warto o tym pamiętać i nie dać sobie wciskać kitu. Nie jesteście Państwo, ciemnym ludem, mam nadzieję.
Pięknie patrzeć jak się żrom*
*PiSownia w j. wolskim