haen2010
24.11.10, 08:19
To największy zwycięzca niedzielnych wyborów. Scheyna znokautowany. Dwoi się i troi w mediach chcąc zakrzyczeć swoją klęskę. Wciska kit niemożliwy.
Ale tym bardziej obstaję przy dwukadencyjności urzędów wybieralnych. Na Dolnym Śląsku mamy klasyczny przykład ekspansji kliki zgromadzonej wokół jednego lokalnie popularnego polityka o wielkiej ambicji. Powinien ją realizować w polityce krajowej.
Wrocław rozwija się na kredyt i kosztem całego regionu. Następcy dostaną ogromne długi do spłacenia. Nie jest to najlepsza i zdrowa koncepcja polityki.