Dodaj do ulubionych

"Political Fiction"

IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 02:14
mywebpage.netscape.com/debruce01/Kagan01.html
Obserwuj wątek
    • Gość: rd FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.server.ntl.com 23.02.02, 03:27
      Nie no to Ty juz nawet zaslugujesz na postawienie w jednym rzedzie z takim RObertem Ludlumem
      (best political writer IMHO) I chyba nawet jeZdem Ci wdzieczny za obsadzenie mnie w tytulowej
      (miedzy innymi) roli :)
      • Gość: rd Re: FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.server.ntl.com 23.02.02, 03:28
        Jajks, mialo bys (best political fiction writer..)
        Sorki jojne
        • Gość: Kagan Re: FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 03:39
          Gość portalu: rd napisał(a):

          > Jajks, mialo bys (best political fiction writer..)
          > Sorki jojne

          Oj Nie rob sobie ze mnie jaj, bo sie poskarze Cadykowi z Prahran, VIC...
          A tak na serio, to obiecuje poprawe stylu...
          Kagan
          • Gość: rd Re: FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.server.ntl.com 23.02.02, 03:44
            Ok I tak sie mi podoba, ale teraz sie zastanawiam jak wsadzic kij w KAtolskie mrowisko zeby sie moc
            posmiac jak sie beda miotac ze ktos im Idola z Wielkiej Nierzadnicy na siedmiu pagorkach krytykuje
            wiec sila rzeczy ten jakze ciekawy watek o mojej wpadce, ucieczce i ponownej (suponuje) wpadce
            zszedl u mmnie na plan dalszy...
            Pozdrowka
            PS. Kagan czy nadal uwazasz ze jestem katolikiem?
            • Gość: Kagan Re: FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 03:47
              Gość portalu: rd napisał(a):

              Ok I tak sie mi podoba, ale teraz sie zastanawiam jak wsadzic kij w KAtolskie
              mrowisko zeby sie moc posmiac jak sie beda miotac ze ktos im Idola z Wielkiej
              Nierzadnicy na siedmiu pagorkach krytykuje
              wiec sila rzeczy ten jakze ciekawy watek o mojej wpadce, ucieczce i ponownej
              (suponuje) wpadce zszedl u mmnie na plan dalszy...
              Pozdrowka
              PS. Kagan czy nadal uwazasz ze jestem katolikiem?
              K: Przynajmniej takim jak ja, bo ja oficjalnie z kociola kat. NIE
              wystapilem, bo i po co marnowac czas na zbedne formalnosci...
              Przyjemnego wysmiewania samozwanca z Rzymu!
              • Gość: rd Re: FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.server.ntl.com 23.02.02, 03:55
                No to jestes lepszy "w odczuciu nietoperzow z kleru" bo ja WYSTAPILEM dajac w pysk na mszy
                plebanowi z mojego kosciola lokalnego..za co zostalem przez kolejne 5 czy szesc (nie wiem
                dokladnie bo juz nie chodzilem) wyklinany z ambony..
                Pozwolil sobie pijaczyna wskazac mnie paluchem na mszy bo mnie osiol widzial jak w poscie zarlem
                hamburgera w Burger King..(taki mlotek co to dopiero z polski przyjechal myslac ze do ciemnogrodu.
                Sprawa sie zakonczyla polubownie (kasa zalatwi wszystko, [some things never change])ale sie
                zrazilem do tej posranej podwojnej moralnosci kleru bo sam widzialem jak sie kutas obzeral
                miechem w piatek w polskim klubie kilka tygodni wczesniej (chociaz nie byl akurat w mundurze tylko
                w cywilkach) Myslalby kto ze to rezerwista bo i nachlany byl jak stodola
                • Gość: Kagan Re: FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 04:01
                  Gość portalu: rd napisał(a):
                  No to jestes lepszy "w odczuciu nietoperzow z kleru" bo ja WYSTAPILEM
                  dajac w pysk na mszy plebanowi z mojego kosciola lokalnego..za co zostalem
                  przez kolejne 5 czy szesc (nie wiem dokladnie bo juz nie chodzilem) wyklinany
                  z ambony..
                  Pozwolil sobie pijaczyna wskazac mnie paluchem na mszy bo mnie osiol widzial
                  jak w poscie zarlem hamburgera w Burger King..(taki mlotek co to dopiero z
                  polski przyjechal myslac ze do ciemnogrodu.
                  Sprawa sie zakonczyla polubownie (kasa zalatwi wszystko, [some things never
                  change])ale sie zrazilem do tej posranej podwojnej moralnosci kleru bo sam
                  widzialem jak sie kutas obzeral miechem w piatek w polskim klubie kilka
                  tygodni wczesniej (chociaz nie byl akurat w mundurze tylko
                  w cywilkach) Myslalby kto ze to rezerwista bo i nachlany byl jak stodola
                  K: To bylo w UK czy USA?
                  A u nas w Australii JAJA, bo sam pan Gubernator Generalny okazal sie
                  obronca pedofili, i juz mu lider opozycji wycofal poparcie.
                  Herr Governor-General (dawniej arcybiskup Brisbane, Queensland, niestety
                  ale "tylko" anglikanski) muial przerwac oficjalna wizyte w Nowej Zelandii...
                  Tamtejsza pani premier NIE chciala go widziec! Istne jajca...
                  Kagan
                  • Gość: rd Re: FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.server.ntl.com 23.02.02, 04:06
                    Nie no oczywiscie ze w UK . W USA pewnie bym sie nie wyplacil....(chociaz tak na dobra sprawe to i
                    tam racja mogla byc po dwoch stronach bo w koncu mnie ponizyl w obecnosci rzeszy ludzi i za to
                    dostal w morde.)
                    Bywalem i tam (na szkoleniach w Enronie [Head Office w Houston]) ale juz po rozwodzie z
                    Katolicyzmem wiec nie odwiedzilem zadnego przybytku bezprawia ( no i bez kalacha nie bylo nawet
                    po co) :)
                    • Gość: rd Re: FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.server.ntl.com 23.02.02, 04:18
                      Apropos tej pedofili w KK to wiesz jakby sie to nazywalo w Polsce? Ze ksiadz obmacujacy dzieci to
                      uzdrowiciel (juz tak zreszta bylo niedawno ) a dotykanie w intymne miejsca to tylko dla ich (dzieci)
                      wlasnego dobra bo wszak racja musi byc po stronie kleru. Ale co tu porownywac taka Australie do
                      takiej Radosniejebliwej Pomrocznej (w skrocie RP) W Polsce czarnym koniem w polityce od zawsze
                      byl, jest i bedzie Kler... On jest bardziej zywotny niz armia czerwona ktora miala trwac wiecznie a
                      padla...Tylko szkoda tych biednych ciemnych ludzi bo zarzneli by Cie na ulicy za Twoje poglady
                      chocbys im czarno na bialym wywiodl ze kler to nic innego jak korporacja wyciagajaca od nich
                      pieniadze.. Zreszta sami dowodcy tej czarnej armi nazywaja wciaz ludzi "PArafianami" no comments
                      ,PS. Zagadka dla Kagana , co to jest parafianin wedlug slownika?
                      • Gość: Kagan Parafianszczyzna! IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 05:03
                        Gość portalu: rd napisał(a):
                        Apropos tej pedofili w KK to wiesz jakby sie to nazywalo w Polsce?
                        Ze ksiadz o bmacujacy dzieci to uzdrowiciel (juz tak zreszta bylo niedawno )
                        a dotykanie w intymne miejsca to tylko dla ich (dzieci)
                        wlasnego dobra bo wszak racja musi byc po stronie kleru.
                        K: Wiem, xiadz bioterapeuta... A ten biskup z Brisbanem tlumaczyl penej pani,
                        co to jej pastor w katedrze anglikanskiej lapy pchal pod sukienke, i jeszcze
                        glebiej, ze to taka natura pastora...

                        Ale co tu porownywac taka Australie do takiej Radosniejebliwej Pomrocznej
                        (w skrocie RP) W Polsce czarnym koniem w polityce od zawsze
                        byl, jest i bedzie Kler... On jest bardziej zywotny niz armia czerwona
                        ktora miala trwac wiecznie a padla...Tylko szkoda tych biednych ciemnych
                        ludzi bo zarzneli by Cie na ulicy za Twoje poglady...
                        K: Dobrze, ze jestem na antypodach...

                        ...chocbys im czarno na bialym wywiodl ze kler to nic innego jak korporacja
                        wyciagajaca od nich pieniadze.. Zreszta sami dowodcy tej czarnej armi
                        nazywaja wciaz ludzi "PArafianami" no comments
                        PS. Zagadka dla Kagana , co to jest parafianin wedlug slownika?
                        K: Musze zajrzec!
                        "Slownik Wyrazow Obcych PWN", 1980 str. 549:
                        Parafianin (2) Czlowiek bez oglady, wyksztalcenia, zacofany, ograniczony.
                        Parafianski - m. in. zacofany, prowincjonalny, zasciankowy...
                        Parafianszczyzna - ogol cech wlasciwych parafianow, czyli
                        zacofanie, zasciankowosc itp...
                        Kagan

                        • Gość: rd Re: Parafianszczyzna! IP: *.server.ntl.com 23.02.02, 05:09
                          No prosze a wiec mamy ze soba troche wspolnego :) CHocby ten slownik ktorego mam dokladnie to
                          samo wydanie... ;-)
                          Chociaz w tym akurat slowniku to parafianin jest dosyc oglednie nazwany bo mam tez encyklopedie w
                          ktorej jest dobitnie napisane ze parafianie to CIEMNOTA .Sorki ze sie mi nie chce szukac w ktorej
                          encyklopedii badz slowniku takie tlumaczenie jest bo mam ich odrobinke za duzo zeby szukac teraz
                          ale obiecuje zapodac zrodlo i takiego tlumaczenia jak sie dokopie do niego.
                          PS. Cus dlugawo Ci zeszlo znalezienie odpowiedzi ;-)
                          • Gość: Kagan Re: Parafianszczyzna! IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 05:14
                            Gość portalu: rd napisał(a):

                            > No prosze a wiec mamy ze soba troche wspolnego :) CHocby ten slownik ktorego ma
                            > m dokladnie to
                            > samo wydanie... ;-)
                            > Chociaz w tym akurat slowniku to parafianin jest dosyc oglednie nazwany bo mam
                            > tez encyklopedie w
                            > ktorej jest dobitnie napisane ze parafianie to CIEMNOTA .Sorki ze sie mi nie ch
                            > ce szukac w ktorej
                            > encyklopedii badz slowniku takie tlumaczenie jest bo mam ich odrobinke za duzo
                            > zeby szukac teraz
                            > ale obiecuje zapodac zrodlo i takiego tlumaczenia jak sie dokopie do niego.
                            > PS. Cus dlugawo Ci zeszlo znalezienie odpowiedzi ;-)

                            Musialem pojsc z mego gabinetu do biblioteki, a to jest te kilkanascie
                            metrow (moj dom to korytarzowiec, styl wczesnych lat 1950tych,
                            rozbudowany pozniej przez paczkowanie wzdluz i wszerz)...
                            Kagan
                            • Gość: rd Re: Parafianszczyzna! IP: *.server.ntl.com 23.02.02, 05:16
                              A ja pisze z biblioteki nie chcac budzic rodziny wiec mam pod reka :)
                              • Gość: Kagan Re: Parafianszczyzna! IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 05:20
                                Gość portalu: rd napisał(a):

                                > A ja pisze z biblioteki nie chcac budzic rodziny wiec mam pod reka :)

                                Zona sie NIE zgodzila na komputer w bibliotece, bo powiedziala, ze ja
                                mialbym wtedy dwa gabinety, a ona tylko jeden...
                                Kagan
                              • Gość: rd Re: Parafianszczyzna! IP: *.server.ntl.com 23.02.02, 05:28
                                Heh posprawdzalem kilka pozycji ktore mam w zasiegu reki i jak narazie nie znalazlem gorszego
                                okreslenia parafianina niz te przytoczone przez Ciebie.
                                Jak na razie sprawdzilem Slownik Poprawnej Polszczyzny PWN (1977) i zapodaje wytlumaczenie
                                takie jak juz przytoczyles.Popularny SLownik Jezyka Polskiego (WIlga 1999)=CI to wogole pomijaja
                                milczeniem ale rok wydania mowi sam za siebie... U Brucknera (1989) nic nie ma...
                                Chyba sobie zadalem zadanie na weekend... (odkopac wszystkie slowniki i encyklopedie jakie
                                posiadam .. ( witajcie regaly :() ;-)
                                • Gość: Kagan Re: Parafianszczyzna! IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 05:38
                                  Gość portalu: rd napisał(a):

                                  > Heh posprawdzalem kilka pozycji ktore mam w zasiegu reki i jak narazie nie znal
                                  > azlem gorszego
                                  > okreslenia parafianina niz te przytoczone przez Ciebie.
                                  > Jak na razie sprawdzilem Slownik Poprawnej Polszczyzny PWN (1977) i zapodaje wy
                                  > tlumaczenie
                                  > takie jak juz przytoczyles.Popularny SLownik Jezyka Polskiego (WIlga 1999)=CI t
                                  > o wogole pomijaja
                                  > milczeniem ale rok wydania mowi sam za siebie... U Brucknera (1989) nic nie ma.
                                  > ..
                                  > Chyba sobie zadalem zadanie na weekend... (odkopac wszystkie slowniki i encyklo
                                  > pedie jakie
                                  > posiadam .. ( witajcie regaly :() ;-)

                                  Musze sprawdzic na Monash University w Slavic Library, bo tam maja
                                  wielotomowy slownik j. polskiego...
                                  Rezultaty dam znac w przyszlym tygodniu!
                                  Kagan
                    • Gość: Kagan Re: FIkcja KAgana (Kaganofiction) IP: *.vic.bigpond.net.au 23.02.02, 05:05
                      Gość portalu: rd napisał(a):

                      > Nie no oczywiscie ze w UK . W USA pewnie bym sie nie wyplacil....(chociaz tak n
                      > a dobra sprawe to i
                      > tam racja mogla byc po dwoch stronach bo w koncu mnie ponizyl w obecnosci rzesz
                      > y ludzi i za to
                      > dostal w morde.)
                      > Bywalem i tam (na szkoleniach w Enronie [Head Office w Houston]) ale juz po roz
                      > wodzie z
                      > Katolicyzmem wiec nie odwiedzilem zadnego przybytku bezprawia ( no i bez kalach
                      > a nie bylo nawet
                      > po co) :)

                      Ja bym ich podal za publiczne znieslawienie...
                      To, ze dales w morde to bylo w obronie wlasnej, aby
                      przestal cie znieslawiac (zaatakowales narzedzie bezprawia)...
                      Kagan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka