Dodaj do ulubionych

Sprawa Pyjasa i nowe fakty?

17.02.11, 18:47
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9126573,Smierc_Pyjasa__To_mogl_byc_nieszczesliwy_wypadek.html //
Obserwuj wątek
    • po_tonie_po_oszustwach Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 17.02.11, 18:54
      nie tylko rodzina ma wątpliwości, ale również kilkanaście milionów obywateli POLSKI
      którzy jeszcze pamiętają tamte czasy. JA też.
      Dość kłamstwa.
      • marta.von.z.palacu Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 17.02.11, 18:58
        Wczesniej uwierza w to, ze Putin Z Tuskiem go przez ta barierke ...
      • martusia_krolowa_wolakow 30 milienów obywateli Polski ma watpliwości 17.02.11, 21:44
        co do udziału L. Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej
        i zastanawia się dlaczego Pan Prezydent nie wypowiedział 4 słów:
        "lecimy na inne lotnisko".
        • snajper55 Re: 30 milienów obywateli Polski ma watpliwości 18.02.11, 00:03
          martusia_krolowa_wolakow napisał:

          > co do udziału L. Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej
          > i zastanawia się dlaczego Pan Prezydent nie wypowiedział 4 słów:
          > "lecimy na inne lotnisko".

          Ponieważ brat przez telefon kazał mu lądować w Smoleńsku. Więc wylądowali.

          S.
      • strikemaster Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 18.02.11, 09:05
        Kłamstwo to cos niezgodne z Twoimi poglądami, jak sądze?
    • sclavus Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 17.02.11, 18:56
      IPN zarządzi cóś nowego...
      Nie może tak być, że sztandarowa ofiara SB sama upadła i zwichnęła sobie kark!
      To pewne - już oni coś wymyślą...
      Wcześniej jednak, spodziewam się exposé samego genialnego s(t)rateKa...
      :D
    • taziuta Pęka bańska solidarnościowych kłamstw? :) n/t 17.02.11, 19:15
      lumpior napisał:
      Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty?

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9126573,Smierc_Pyjasa__To_mogl_byc_nieszczesliwy_wypadek.html //
      • marta.von.z.palacu Re: Pęka bańska solidarnościowych kłamstw? :) n/t 17.02.11, 19:26
        "Aureola" Wilksztajna jest falszywa???
        • off_nick Przecież to proste... 17.02.11, 19:36
          marta.von.z.palacu napisał:

          > "Aureola" Wilksztajna jest falszywa???



          Przyczyną śmierci był upadek.
          Po pobiciu i zrzuceniu z wysokości.
          • marta.von.z.palacu Re: Przecież to proste... 17.02.11, 19:42
            off_nick napisała:

            > marta.von.z.palacu napisał:
            >
            > > "Aureola" Wilksztajna jest falszywa???

            >
            >
            > Przyczyną śmierci był upadek.
            > Po pobiciu i zrzuceniu z wysokości.

            Po wypiciu flaszki wody na leb.
          • snajper55 Re: Przecież to proste... 17.02.11, 19:52
            off_nick napisała:

            > Przyczyną śmierci był upadek.
            > Po pobiciu i zrzuceniu z wysokości.

            Przestań łgać.

            "Biegli potwierdzili również, że Pyjas w momencie śmierci był pod wpływem alkoholu. Wykluczyli oni pobicie i udział osób trzecich."

            S.
            • off_nick Re: Przecież to proste... 17.02.11, 21:11
              snajper55 napisał:
              > Przestań łgać.



              Odpuść sobie takie komentarze, szanowny jurgieltniku gw.
              • snajper55 Re: Przecież to proste... 17.02.11, 23:38
                off_nick napisała:

                > snajper55 napisał:
                > > Przestań łgać.

                >
                >
                > Odpuść sobie takie komentarze, szanowny jurgieltniku gw.

                To przestań łgać i rzucać oszczerstwa, paranoiczko.

                S.
              • sclavus Re: Przecież to proste... 18.02.11, 19:12
                ... a ty swoje, w saloniku propaguj... saloniku24.
                Tam i poklask zdobędziesz!!
          • zoil44elwer Re: Przecież to proste... 17.02.11, 20:49
            Pobili go na śmierć a potem zrzucili z wysokości.Amatorzy byli w tym krakowskim SB,bo bili i bili narażając się że ktoś ich zauważy,zamiast od razu zrzucić go z wysokości.
            • snajper55 Re: Przecież to proste... 17.02.11, 23:40
              zoil44elwer napisał:

              > Pobili go na śmierć a potem zrzucili z wysokości.Amatorzy byli w tym krakowskim
              > SB,bo bili i bili narażając się że ktoś ich zauważy,zamiast od razu zrzucić go
              > z wysokości.

              Następny wiedzący lepiej. Pyjas nie był pobity.

              "Biegli potwierdzili również, że Pyjas w momencie śmierci był pod wpływem alkoholu. Wykluczyli oni pobicie i udział osób trzecich."

              S.
          • venus99 Re: Przecież to proste... 17.02.11, 21:00
            jest: Przyczyną śmierci był upadek.
            > Po pobiciu i zrzuceniu z wysokości.
            winno być: po wypiciu i upadku z wysokości.

            ----
            Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj!
      • boblebowsky Re: Pęka bańska solidarnościowych kłamstw? :) n/t 17.02.11, 21:58
        Na temat Pyjasa czy cz w ogóle?
        • taziuta Re: Pęka bańska solidarnościowych kłamstw? :) n/t 17.02.11, 22:00
          boblebowsky napisał:

          > Na temat Pyjasa czy cz w ogóle?

          Wątek dotyczy Pyjasa, ale jeśli wiesz o jeszcze jakichś kłamstwach, to dawaj!
          • boblebowsky Re: Pęka bańska solidarnościowych kłamstw? :) n/t 17.02.11, 22:04
            To jakie były te solidarnościowe kłamstwa dotyczące Pyjasa, dawaj?
    • heksadekan Legenda Pyjasa była szyta grubymi nićmi. 17.02.11, 19:39
      Chcieli ekshumacji to mają i dobrze.
      • heksadekan Pewnie Wildstein niebawem się zapluje. 17.02.11, 19:40

        • heksadekan Albo jak wtedy zapije. 17.02.11, 19:41

          • jedynahawke66666 Re: Albo jak wtedy zapije. 17.02.11, 19:55
            Pyjas był pijany i i nieszczęśliwie upadł .
            • heksadekan Re: Albo jak wtedy zapije. 17.02.11, 20:13
              A przed śmiercią z kim pił ?
        • taziuta Re: Pewnie Wildstein niebawem się zapluje. 17.02.11, 19:45
          Wildstein był, jest i będzie doopkiem, i nikogo rozsądnego jego zapluwanie nie grzeje ani ziębi. :)
          • tojabogdan Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 19:53
            nie ma się co dziwić, wówczas, a ściślej później, było takie zapotrzebowanie, na taką właśnie wersję, teraz, po latach, trzeba będzie niektóre pomniki przemalować, przebudować, np. na drogowskazy, kaplice, albo co innego, a hstorię napisać na nowo.
            Na idiotów powychodzą wszyscy nadgorliwi nauczyciele historii, którzy uczą historii najnowszej, co zawsze jest niebezpieczne i odbija się czkawką
            • taziuta Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 20:27
              tojabogdan napisał:

              > Na idiotów powychodzą wszyscy nadgorliwi nauczyciele historii, którzy uczą hist
              > orii najnowszej, co zawsze jest niebezpieczne i odbija się czkawką

              Na idiotów wychodzą wszyscy, którzy uwierzyli w 100 morderstw bezpieki, z raportu Rokity...
              • remez2 Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 20:44
                Na idiotów wychodzą wszyscy, którzy uwierzyli w 100 morderstw bezpieki, z raportu Rokity...
                Chodzi Ci o przewodniczącego Związku Wypędzonych .. z Lufthansy?

                ---------------
                W życiu zawsze trzeba mieć jakiś cel - powiedział snajper do syna.
                • taziuta Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 21:00
                  remez2 napisał:

                  > Na idiotów wychodzą wszyscy, którzy uwierzyli w 100 morderstw bezpieki, z raportu
                  > Rokity...


                  > Chodzi Ci o przewodniczącego Związku Wypędzonych .. z Lufthansy?

                  Myślisz, że incydent ten miał jakikolwiek wpływ na wiarę 'genetycznych' w prawdziwość/rzetelność jego raportu? Bo ja nie...
                  • zoil44elwer Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 21:07
                    Jaki dowód przekona patriotyczny motłoch jeżeli bez dowodu uwierzył Rokicie w 100 męczeńskich śmierci antykomunistycznych bohaterów./Niemce mnie biją,ratunku!/
                    • anwad Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 21:09
                      Jaki był Twój zawód za komuny?
                      • taziuta Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 21:17
                        anwad napisała:

                        > Jaki był Twój zawód za komuny?

                        Rozumiem, że Ty wierzysz Rokicie, i jego raportowi?
                  • remez2 Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 21:10
                    Myślisz, że incydent ten miał jakikolwiek wpływ na wiarę 'genetycznych' w prawdziwość/rzetelność jego raportu? Bo ja nie...
                    Taki naiwny to nawet ja nie jestem. :- )

                    ---------------
                    W życiu zawsze trzeba mieć jakiś cel - powiedział snajper do syna.
                    • taziuta Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 21:18
                      remez2 napisał:

                      > Myślisz, że incydent ten miał jakikolwiek wpływ na wiarę 'genetycznych' w pr
                      > awdziwość/rzetelność jego raportu? Bo ja nie...


                      > Taki naiwny to nawet ja nie jestem. :- )

                      Ja też, ale nie ustaję we wierze, że kiedyś i nasz narodek przejrzy na oczy. :)
                      • off_nick Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 21:28
                        taziuta napisał:
                        > Ja też, ale nie ustaję we wierze, że kiedyś i nasz narodek przejrzy na oczy. :)



                        Mniemam, że Twój narodek na oczy przejrzeć nie ma szans.
                        Narodki tak mają.
                        • taziuta Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 21:39
                          off_nick napisała:

                          > taziuta napisał:
                          > > Ja też, ale nie ustaję we wierze, że kiedyś i nasz narodek przejrzy na oczy. :)


                          > Mniemam, że Twój narodek na oczy przejrzeć nie ma szans.
                          > Narodki tak mają.

                          Rozumiem, że gdyby Rokity komisja stwierdziła, że 'komuna' zabiła 1.000, albo i 100.000 opozycjonistów, to jako prawy leming też byś to łyknęła bez dowodu. OK., to wolny kraj, wolno wierzyć w każdą bzdurę. :)
                      • remez2 Re: Pyjas czyli manipulacja 17.02.11, 21:30
                        Ja też, ale nie ustaję we wierze, że kiedyś i nasz narodek przejrzy na oczy. :)
                        Jest taka szansa za kolejne dwa tysiąclecia.
                        ---------------
                        W życiu zawsze trzeba mieć jakiś cel - powiedział snajper do syna.
      • snajper55 Re: Legenda Pyjasa była szyta grubymi nićmi. 17.02.11, 19:53
        heksadekan napisał:

        > Chcieli ekshumacji to mają i dobrze.

        Rodzina chciała udowodnić, że został zastrzelony. Pewnie im się pomnik marzył i Wawel.

        S.
        • marta.von.z.palacu Re: Legenda Pyjasa była szyta grubymi nićmi. 17.02.11, 19:56
          No to teraz juz im sie tylko ksiadz w bagazniku pozostal.
        • heksadekan Po wprowadzeniu stanu wojennego solidaruchy .... 17.02.11, 20:02
          ... podawały, że w walce z wojskiem, MO, SB i ZOMO zginęło już 10 000 ich członków.
          Potem okazało się, że podczas trwania całego stanu wojennego zginęło niecałe 100 osób ( to tyle co podczas "genialnego lotu LK so Smoleńska) z czego cześć zginęła z przepicia na mrozie część w wypadkach samochodowych a część z przyczyn bliżej nieokreślonych. Ofiary głupoty solidarnościowej i klechowej głupoty to "Wujek", Przemyk i jeszcze paru innych,.
          To wszystko, ale legendy trzeba tworzyć tak, jak o bohaterze wszechczasów, który zginął męczeńską śmiercią, potem pochowany na Wawelu.
      • zoil44elwer Re: Legenda Pyjasa była szyta grubymi nićmi. 17.02.11, 20:54
        heksadekan napisał:

        > Chcieli ekshumacji to mają i dobrze.

        Rodzina sprzeciwiała się ekshumacji ale jak powiedział prokurator ipn SPRZECIW RODZINY nie ma żadnego znaczenia dla prokuratury.
        • remez2 Re: Legenda Pyjasa była szyta grubymi nićmi. 17.02.11, 21:00
          Rodzina sprzeciwiała się ekshumacji ale jak powiedział prokurator ipn SPRZECIW RODZINY nie ma żadnego znaczenia dla prokuratury.
          No, cóż. Nie po to powstał Instytut Pogardy i Nienawiści aby uwzględniać jakieś sprzeciwy.

          ---------------
          W życiu zawsze trzeba mieć jakiś cel - powiedział snajper do syna.
        • marta.von.z.palacu Re: Legenda Pyjasa była szyta grubymi nićmi. 17.02.11, 22:08
          zoil44elwer napisał:

          > heksadekan napisał:
          >
          > > Chcieli ekshumacji to mają i dobrze.
          >
          > Rodzina sprzeciwiała się ekshumacji

          Wiedzieli dlaczego sie sprzeciwiaja.
        • snajper55 Re: Legenda Pyjasa była szyta grubymi nićmi. 17.02.11, 23:35
          zoil44elwer napisał:

          > Rodzina sprzeciwiała się ekshumacji ale jak powiedział prokurator ipn SPRZECIW
          > RODZINY nie ma żadnego znaczenia dla prokuratury.

          Nieprawda. Część rodziny się sprzeciwiała, część była za, twierdząc, że Pyjas został zastrzelony.

          "O badaniu wersji, mówiącej o zastrzeleniu Stanisława Pyjasa, mówiło oświadczenie rodziny zmarłego studenta, przekazane mediom 24 marca przez siostrzenicę Stanisława Pyjasa Agnieszkę Przybysz. Wyrażało ono poparcie dla działań IPN. Wcześniej stanowisko rodziny w kwestii ekshumacji nie było jednoznaczne."

          www.polskatimes.pl/fakty/kraj/246977,ekshumacja-zwlok-pyjas-prawdopodobnie-nie-zginal-od-kuli,id,t.html

          S.
    • m.c.hrabia Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 17.02.11, 20:45
      a gdzie był p[przyjaciel bronek w?
      • baba53 Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 17.02.11, 21:09
        Znów pieniążki poszły w dym... Płacimy za zachcianki "fachowców" i "prawdziwych" patriotów !
    • anwad Przypomnijmy: 17.02.11, 21:08
      "Opinię sporządzali biegli z Zakładów Medycyny Sądowej we Wrocławiu, Bydgoszczy i Gdańsku. – Ten zespół biegłych stracił wiarygodność już w maju ubiegłego roku – mówi „Rz” Miriam Agnieszka Przybysz, siostrzenica Stanisława Pyjasa. Według niej, w ekspertyzie "m.in. pominięto trzy metalicznie zabarwione wgłębienia wewnątrz czaszki", wątpliwości budzą też niektóre wnioski końcowe. W związku z tym jej matka - siostra Pyjasa Alicja Przybysz, która ma status pokrzywdzonej, zdecydowała o przekazaniu opinii biegłych do Prokuratury Okręgowej w Krakowie. To dowód w śledztwie dotyczącym zacierania śladów przestępstwa i utrudniania postępowania IPN. Toczy się ono od lipca 2010 roku w krakowskiej prokuraturze. Zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym właśnie przez siostrzenicę Stanisława Pyjasa. Napisano w nim m.in., iż "zaginęły dwa kuliste przedmioty, znalezione podczas ekshumacji w miejscu, gdzie był mózg".

      "W sierpniu 1990 roku dziennikarka Elżbieta Borek z „Dziennika Polskiego” rozmawiała o niej [o śmierci Pyjasa - A.] m.in. z prof. Zdzisławem Markiem, kierownikiem Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Krakowie, w której odbyła się sekcja zwłok Pyjasa. „Ja nie wiem, kto Pyjasowi dał w mordę. Ktoś mu dał!" – powiedział jej wtedy profesor, który pod opinią z 1977 roku się podpisał. "Prof. Marek zabronił mi ujawniać treści rozmowy, mówiąc: Gdybym ja wiedział, że pani to nagrywa, to bym pani tego nie powiedział" – napisała dziennikarka".

      www.rp.pl/artykul/614056.html
      • bodo.2 Re: Przypomnijmy: 17.02.11, 21:28
        zbrodnie esbecji nadal ponad prawem a idioci rechoczą
        • remez2 Re: Przypomnijmy: 17.02.11, 21:32
          bodo.2 napisał:

          > zbrodnie esbecji nadal ponad prawem a idioci rechoczą
          Fajnie, że nie masz wątpliwości.


          ---------------
          W życiu zawsze trzeba mieć jakiś cel - powiedział snajper do syna.
          • sclavus Re: Przypomnijmy: 18.02.11, 19:21
            ... tak zwany łykacz :D
    • camille_pissarro Załóżmy hipotetycznie, że S.Pyjas jak chce tego 17.02.11, 22:10
      profesor Z.Marek ( nota bene , któremu raz się wymsknęło, że S.Pyjas "dostał po mordzie " ) zginął w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności . Czy zatem kolejne niewyjaśnione do dziś śmierci - ostatniej osoby (kolegi ) , która widziała żywego jeszcze S.Pyjasa czy boksera podejrzanego o dokonanie pobicia S.Pyjasa też były dziełem przypadku ?
      • marta.von.z.palacu Re: Załóżmy hipotetycznie, że S.Pyjas jak chce te 17.02.11, 22:15
        camille_pissarro napisał:

        > Czy zatem
        > kolejne niewyjaśnione do dziś śmierci - ostatniej osoby (kolegi ) , która widzi
        > ała żywego jeszcze S.Pyjasa czy boksera podejrzanego o dokonanie pobicia S.Pyj
        > asa też były dziełem przypadku ?

        Zemsta Tutankhamun'a
        • marta.von.z.palacu IPN potwierdzajac poprzednie wyniki ekspertyz 17.02.11, 22:28
          IPN potwierdzajac poprzednie wyniki ekspertyz chce sobie odbudowac opinie wiarygodnosci. :p
          A juz co niektorzy pomniki chcieli Pyjasowi stawiac.
          • deoand Re: IPN potwierdzajac poprzednie wyniki ekspertyz 17.02.11, 22:40
            A przez lata solidaruchy twierdziły że Pyjasa zabiło UB i prawie był on nastepny w kolejce do beatyfikacji a tu juz w ' wolnej Polsce ' solidarnościowi eksperci przyznali , że człowieczek po prostu ochlał sie i obalił i umarł jak wielu Polaków .
    • honeyr Znów fakty wbrew zapotrzebowaniu POPiS? 17.02.11, 23:22
      No szlag by to! znów badania nie potwierdzają zapotrzebowania! Ile to kasy publicznej wydano na próbę udowodnienia zamachu na Sikorskiego i strzału w tył głowy generała - i nic.

      Teraz okazuje się, że opuchnięty pisowskim tłuszczem komisarz Wildstein traci jedyny drive, jaki mu pozwalał istnieć medialnie.
      • marta.von.z.palacu Re: Znów fakty wbrew zapotrzebowaniu POPiS? 17.02.11, 23:27
        IPN odzyskany :p
    • zoil44elwer Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 18.02.11, 00:51
      SB wśród czwórki przyjaciół miało Maleszkę i pełny wgląd w ich opozycyjną "działalność" która nie była takim zagrożeniem dla władzy by ta posunęła się do zabójstwa.
      • 4_oddech_kaczuchy Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 03:06
        zoil44elwer napisał:

        > SB wśród czwórki przyjaciół miało Maleszkę i pełny wgląd w ich opozycyjną "dzia
        > łalność" która nie była takim zagrożeniem dla władzy by ta posunęła się do zabó
        > jstwa.
        #
        Wgląd jest ważną sprawą.
        Np. wgląd w homilie ks. Popiełuszki mieli jeszcze większy.
        I tysiące świadków, nie mówiąc o wtyczkach w bezpośrednim otoczeniu księdza.
        A jednak przywiązali kamulki do nóg ...

        Jest taki stary i sprawdzony sposób na zabicie człowieka, po którym śladów zbrodni nie będzie.
        Nazywa się defenestracja.
        Bezkonkurencyjnie imituje samobójstwo, można później zrobić ekshumację, badania toksykologiczne, prześwietlić tomografem i nic.
        Poza tym mamy znakomitych patologów, którzy nie potrafią nic znaleźć na ciele Pazika i kilku innych samobójców, więc i tutaj jestem spokojny o wynik śledztwa.
        • indeed4 Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 03:13
          W takim wypadku student Pyjas musiałby być rzeczywiście groźnym dla ustroju opozycjonistą, lub posiadać wiedzę, której ujawnienia mogły się obawiać ówczesne władze. Do tej pory nic na ten temat nie ujawniono.
          • indeed4 Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 03:32
            Juz się doorientowałem - istnieje hipoteza, że Pyjas zginął, ponieważ zaczął się domyślać kim jest L. Maleszka. Nie wiem, czy działający w środowisku studenckim student Maleszka był aż tak wartościowym kontaktem, żeby dla niego esbecja likwidowała ludzi. Szczerze mówiąc - wątpię.
            • zoil44elwer Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 04:18
              Jakiś student bawi się w opozycję a władza tak się go przestraszyła że go zabiła.Póżniej zabito zabójców itd.....A władza mogła bez zbytnich starań spowodować relegowanie go z uczelni.A poszła na ciąg morderstw????
            • wanda43 Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 10:30
              indeed4 napisał:

              > Juz się doorientowałem - istnieje hipoteza, że Pyjas zginął, ponieważ zaczął s
              > ię domyślać kim jest L. Maleszka. Nie wiem, czy działający w środowisku studenc
              > kim student Maleszka był aż tak wartościowym kontaktem, żeby dla niego esbecja
              > likwidowała ludzi. Szczerze mówiąc - wątpię.

              Powaznych opozycjonistow, jak Jacek Kuron, Michnik czy Modzelewski jakos nie ubili, tylko przed sąd i do paki. Bywalo, ze fundowali sciezki zdrowia, dla zabawy stawiali pod sciane itepe, ale jakos nie mordowali.
              Maluczko, a wyjdzie, ze i ks. Niedzielak nie zostal zamordowany.
              • marta.von.z.palacu Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 10:34
                wanda43 napisała:

                > indeed4 napisał:
                >
                > > Juz się doorientowałem - istnieje hipoteza, że Pyjas zginął, ponieważ zac
                > zął s
                > > ię domyślać kim jest L. Maleszka. Nie wiem, czy działający w środowisku s
                > tudenc
                > > kim student Maleszka był aż tak wartościowym kontaktem, żeby dla niego es
                > becja
                > > likwidowała ludzi. Szczerze mówiąc - wątpię.
                >
                > Powaznych opozycjonistow, jak Jacek Kuron, Michnik czy Modzelewski jakos nie ub
                > ili, tylko przed sąd i do paki. Bywalo, ze fundowali sciezki zdrowia, dla zabaw
                > y stawiali pod sciane itepe, ale jakos nie mordowali.
                > Maluczko, a wyjdzie, ze i ks. Niedzielak nie zostal zamordowany.

                A wroga publicznego numer jeden czestowali paczkami. :p
                • lumpior Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 10:52
                  > A wroga publicznego numer jeden czestowali paczkami. :p
                  Ale to juz zasluga Rajmunda,dbal o rodzine.
          • marta.von.z.palacu Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 10:01
            indeed4 napisał:

            > W takim wypadku student Pyjas musiałby być rzeczywiście groźnym dla ustroju opo
            > zycjonistą, lub posiadać wiedzę, której ujawnienia mogły się obawiać ówczesne w
            > ładze. Do tej pory nic na ten temat nie ujawniono.

            Dziwne, ze Wilkszteina nie zabili. Przeciez ten jest naprawde niebezpieczny. Dzisiaj rowniez.
            • 4_oddech_kaczuchy Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 10:13
              marta.von.z.palacu napisał:

              >
              > Dziwne, ze Wilkszteina nie zabili. Przeciez ten jest naprawde niebezpieczny. Dz
              > isiaj rowniez.
              >
              #
              Blumsteina i Michnika tez nie zabili; a to dopiero jest zgroza na miarę historyczną.
              I co z tego wynika?
              • remez2 Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 10:19
                I co z tego wynika?
                Że kłamstwo nie popłaca. Zwykle wychodzi na wierzch.

                ---------------
                W życiu zawsze trzeba mieć jakiś cel - powiedział snajper do syna.
                • 4_oddech_kaczuchy Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 16:45
                  remez2 napisał:

                  > I co z tego wynika?
                  > Że kłamstwo nie popłaca. Zwykle wychodzi na wierzch.
                  >
                  #
                  A co takiego wyszło, że uznałeś śmierć S. Pyjasa za wypadek?

                  To, że nie ma ewidentnych śladów zbrodni, jak rana postrzałowa, skręcony kark, czy inne?
                  Sbecja to nie byli durnie, co można wywnioskować z większości tut. opinii na ich temat.
                  Durniami są raczej ci, którzy tak myślą, próbując przeprowadzić quasi logiczny dowód, iż zbrodnia ta nie mogła miec miejsca, ponieważ tak wynika z ich infantylnej dedukcji i totalnej nieznajomości ówczesnych realiów, panujących zasad i stosowanych metod.

                  Wszystkie ofiary, które zostały zamordowane strzałem w tył głowy lub powieszone, a następnie cichaczem wywiezione i pochowane, nie zostały odnalezione lub zidentyfikowane.
                  Te, które znaleziono, zostały perfekcyjnie zamordowane (jak choćby ks. Zych, podrzucony na przystanek autobusowy w Krynicy Morskiej).

                  Dowodem pośrednim są wszystkie przesłanki, fakty i całe mnóstwo poszlak, które jednoznacznie wskazują na możliwość popełnienia zbrodni.
                  Jak chocby śmierć ostatniego świadka, który utonął w równie tajemniczych okolicznościach.
                  Dowodu, na który czekają wszyscy sceptycy lub strona sbecka, nie ma.
                  Nie ma świadka zrzucenia ze schodów, nie ma świadka pobicia przez b. boksera, nie ma świadka, że sbecja miała go w rękach na chwilę przed śmiercią.
                  Nie ma zdjęcia lub filmu z samej egzekucji, który by was uradował lub zasmucił, ani pisemnego zeznania bezposrednich organizatorów lub wykonawców zbrodni.

                  Nie ma i nie będzie, choć niektórzy jeszcze żyją.
                  Pozostają poszlaki, świadkowie różnych sytuacji, zeznania sbeków i konfidentów z otoczenia Pyjasa, do których całe lata nie można było dotrzeć.
                  Maleszka to pryszcz.
                  • zoil44elwer Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 16:55
                    Patriotyczny bohater ks Zych był ojcem duchowym smarkaterii która chciała być partyzantką w stanie wojennym.No i zabili sierżanta MO Karosa przedtem "zdobywając" broń na innym mundurowym.Bogurodzica "S":A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści! Albo:L Wałęsa syn Bolesława na zjeżdzie Solidarności w Radomiu-Będziemy targać się po szczękach!Taki kogucik,podburzył i ucikł do Arłamowa.
                    • 4_oddech_kaczuchy Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 17:09
                      zoil44elwer napisał:

                      > Patriotyczny bohater ks Zych był ojcem duchowym smarkaterii która chciała być p
                      > artyzantką w stanie wojennym.No i zabili sierżanta MO Karosa przedtem "zdobywaj
                      > ąc" broń na innym mundurowym.Bogurodzica "S":A na drzewach zamiast liści będą w
                      > isieć komuniści! Albo:L Wałęsa syn Bolesława na zjeżdzie Solidarności w Radomiu
                      > -Będziemy targać się po szczękach!Taki kogucik,podburzył i ucikł do Arłamowa.
                      #
                      Tak było, a ks. Zych przechował im pistolet.
                      Nie zmienia to faktu, że tut. dyskusja dotyczy sbeckich, bezśladowych metod mordowania opozycji, a nie haseł na transparentach.
                      • marta.von.z.palacu Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 18:36
                        > Nie zmienia to faktu, że tut. dyskusja dotyczy sbeckich, bezśladowych metod mor
                        > dowania opozycji, a nie haseł na transparentach.

                        Jestes tego pewien? Ja myslalem, ze tutaj dyskutujemy o upadku nastepnej legendy solidarnosci.
                  • remez2 Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 17:26
                    W świetle tego co napisałeś pozostaje powtórzyć za klasykiem - skoro nie ma dowodów, to znaczy, że zostały zniszczone.
                    PS - w marcu 1968 r. rozwieszono w Warszawie klepsydrę mówiącą o śmierci studentki UW, która potem żyła długo i szczęśliwie. Może jeszcze żyje.

                    ---------------
                    W życiu zawsze trzeba mieć jakiś cel - powiedział snajper do syna.
                    • 4_oddech_kaczuchy Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 17:59
                      remez2 napisał:

                      > W świetle tego co napisałeś pozostaje powtórzyć za klasykiem - skoro nie ma dow
                      > odów, to znaczy, że zostały zniszczone.
                      > PS - w marcu 1968 r. rozwieszono w Warszawie klepsydrę mówiącą o śmierci studen
                      > tki UW, która potem żyła długo i szczęśliwie. Może jeszcze żyje.
                      #
                      W świetle tego, co napisałem, wszystkie poszlaki wskazują na zabójstwo, ale bezpośrednich dowodów nie ma, lub nie zostały odnalezione. Nic więcej z tego nie wynika, choć zawsze można próbować dopisać coś, czego nie napisałem.

                      Nie zmienia to faktu, że to nie ja wymysliłem, że sbecja zawsze ukrywała lub niszczyła dowody swoich zbrodni. Największa taka akcja, jak powszechnie wiadomo, zaczęła się przed 1989 rokiem.

                      Można również przeprowadzić karkołomne rozumowanie i wykazać, że pomimo ogromnej ilości poszlak i dowodów pośrednich wskazujących na udział sbecji, rzeczywiste wydarzenia przebiegały zupełnie inaczej.
                      To też jest możliwe i nie można tego zupełnie odrzucić.
                      Myślę jednak, że prokuratura czy zwykli ludzie mają jakies pojęcie o prawdopodobieństwie i dlatego nie odrzucili tej wersji.

                      Jednak bezspornym faktem pozostaje potwierdzona i udokumentowana śmierć Piotra Bartoszcze, ks. Suchowolca czy Popiełuszki. Pozostałych osób można nawet samemu poszukać lub zapytać starszych i mądrzejszych.
                      • remez2 Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 18:22
                        Skoro odróżniamy dowody od poszlak, należy zachować umiar w ferowaniu wyroków.
                        > Myślę jednak, że prokuratura czy zwykli ludzie mają jakies pojęcie o prawdopodo
                        > bieństwie i dlatego nie odrzucili tej wersji.
                        Nie. Zwykli ludzie chętnie powtarzają to, co im się w goebbelsowki sposób podpowiada.
                        > Pozostałych osób można nawet samemu poszukać lub zapytać starszych i mądrzejszych.
                        Zrób to.
                        ---------------
                        W życiu zawsze trzeba mieć jakiś cel - powiedział snajper do syna.
                      • marta.von.z.palacu Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 18:39
                        "Jednak bezspornym faktem pozostaje potwierdzona i udokumentowana śmierć Piotra Bartoszcze, ks. Suchowolca czy Popiełuszki. Pozostałych osób można nawet samemu poszukać lub zapytać starszych i mądrzejszych".

                        Sa jakiekolwiek dowody wskazujace na to, ze rozkazy padaly z gory?
                        • bardzolysapala Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 19:08
                          Rulewski też sobie sztuczne zęby powyjmował i dzięki temu został senatorem. Warto bylo.
                    • zoil44elwer Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? Jakie? 18.02.11, 18:35
                      Na początku lat 70-tych RWE podała wiadomość:W podłańcuckiej parafii eSBecy pobili prawie na śmierć wikarego.A że miałem w pracy kolegę pochodzącego z tamtych stron zapytałem się o tą sprawę.Opowiedział mi jak to było.Młodego wikarego mąż złapał in flagranti ze swoją żoną więc spuścił mu lejty.Ksiądz w szpitalu naopowiadał że nieznani(?) napasnicy powiedzieli mu że to za antykomunistyczne kazania.No i poszła wiadomość do Monachium a Nowak-Jeziorański puścił to w eter.
    • cookies9 Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 18.02.11, 08:59
      Miejmy nadzieję,że nie bedą znowu ekshumować i pozostawią ciało w spokoju:(
      • zdybex Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 18.02.11, 10:55
        Tak go mordowali bijąc po glowie, że mu sie kość udowa złamała? Z pijanego bohatera został tylko pijany.
        • marta.von.z.palacu Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 18.02.11, 17:02
          zdybex napisała:

          > Tak go mordowali bijąc po glowie, że mu sie kość udowa złamała? Z pijanego boha
          > tera został tylko pijany.

          A juz swintego chcieli z niego zrobic.
          • teen69 Re: Sprawa Pyjasa i nowe fakty? 18.02.11, 18:41
            pamiętam Juwenalia 1977 Kraków. Widziałem tą klatke schodową na Szewskiej 7. Schodki dookoła ciemnej studni, Krużganki z barierkami drewnianymi na wysokośc ca 70 cm. Teraz wejscie zabudowane, bez dostepu dla gapiów. A szkoda.

            .Wtedy wersja jaka uslyszalem to: pijany człek w ciemną noc poszedl do dziewczyny mu znanej bo mu sie zachcialo.
            A, ze bylo coś koło po pólnocy , dziewczyna lub ktoś po łomocie w drzwi otworzył je i zobaczywszy nachlanego natręta popchnął go bo właził do mieszkania. Zalotnik spadl bo miał promili więcej niż Błasik. Tak sie kończy marzenie o dymaniu po pijaku. A w tzw środowisku? Wstyd. Spadł po pijaku? No to może polityka? Zamordowali działacza. Co to za działacz? Może Rokita i kilku innych go znało. To był nikt i tego dowodzą wszystkie ujawnione materiały. Nie bylo motywu ani politycznego ani innego. Ot występ po pijaku zakończył się na parterze w rzygowinach
            . Mamusiu jak synek gazuje to na smycz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka