Gość: andrzej
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.05.04, 14:43
Po pierwsze napiszę, że moim zdaniem decyzja kuratora o powtórce była jedyną
słuszną - przecież nie ma możliwości sprawdzenia, kto tak naprawdę miał dostęp
do materiałów wcześniej, a kto nie. Jasne też, że dla wielu uczciwych
maturzystów jest przykra, ale innego wyjścia nie ma.
Ale zastanawiam się nad inną sprawą: skoro nie potrafili upilnować tematów w
jednym kuratorium, to co będzie za tok, gdzie maturzyści w całym kraju będą
pisać te same testy na tzw. "nowej maturze"? Czy w obliczu tych wydarzeń ktoś
wierzy, że zostanie wszystko odpowiednio zabezpieczone? Bo ja mam poważne
wątpliwośći.
A w razie przecieku to co - pisać będzie ponownie cała Polska, czy też
dyrektor CKE na podstawie rachunku prawdopodobieństwa określi, jaka grupa osób
miała dostęp do zadań wcześniej ?;).
Bez wątpienia nie lada problem czeka Centralną Komisję Egzaminacyjną za rok.
Oczywiście można by przesłać szkołom w dzisiejszej dobie internetu testy na 30
minut przed egzaminem, prosto z CKE Warszawa, ale kto je zdąży wydrukować ;).
Życzę im powodzenia, bo to, co teraz dzieje się z maturami to parodia i nie
mam tu na myśli tylko wpadki w Opolu, ale cały tryb ich przeprowadzania, czyli
powszechne ściąganie, akceptacja tego przez nauczycieli i inne dziwactwa jak
np. to, że prace sprawdza nauczyciel uczący danego ucznia.