Sądy sięgnęły bruku.

IP: *.czajen.pl 05.03.02, 13:35
Od lat z zaniepokojeniem obserwuję to co dzieje się u nas w tak zwanym wymiarze
sprawiedliwości. Środowisko sędziowskie otrzymało nieograniczoną autonomię,
poniważ ustawodawca założył że samo będzie w stanie oczyścić się z mętów.
Tymczasem tzw Krajowa Rada Sądownictwa wsławiła się jedynie blokowaniem
blokowaniem ustawy lustracyjnej, co daje dużo do myślenia na temat powiązań
sędziów z ubecją. Nie słyszałem natomiast o przypadkach wykluczenia ze swego
grona ludzi łamiących prawo, bądż postępujących nieetycznie. Jedynym
dotychczasowym ministrem który o tym wspominał publicznie był Lech Kaczyński.
Spotkała go za to zasłużona kara. Sąd rejonowy odroczył o dwa miesiące sprawę
Kaczyńskich przeciwko TVP ,dając firmie czas na zgromadzenie dowodów. Żeby było
śmieszniej "publiczna" już pół roku temu emitując ten program głosiła ,że
dysponuje dowodami nieuczciwości Kaczyńskich. Odwlekanie tej sprawy jak łatwo
się domyślić, ma uniemożliwić Kaczyńskim oczyszczenie się z zarzutów przed
wyborami samorządowymi w których ich ugrupowanie ma szansę odnieść znaczący
sukces. Chciałbym poznać nazwiska sędziów prowadzących tą sprawę. Wróżę im
świetlaną przyszłość w milleropiwnym towarzystwie.


    • Gość: J.O. Re: Sądy sięgnęły bruku. IP: 212.160.90.* 05.03.02, 14:29
      Niestety sądownictwo, środowisko dziennikarskie(w znaczącej części), lekarze
      to te grupy zawodowe, które są ostoją bylejakości polskiej. Wydaje się, że nie
      są one zainteresowane zmianami i stary porządek PRL-owski dobrze sie tam ma.
      • Gość: Dzik Re: Sądy sięgnęły bruku. IP: *.pse.pl 05.03.02, 14:39
        zgadzam się z przedmówcami - Leonidem i J.O.

        niewiele dodać
        nic ująć.

        pozdrawiam
        • Gość: Andy Re: Sądy sięgnęły bruku. IP: *.pl 05.03.02, 19:39
          -Nie znam sie na tym, ale cos jest nie tak, jesli w swoim raporcie departament
          stanu wymienia na pierwszym miejscu brak zaufania i szacunku Polaka do tzw.
          wymiary sprawiedliwosci - to jest po prostu kupa gowna! I nie tylko o sady
          chodzi ale o prokurature rowniez.!!!!!!
          • Gość: mn Re: Sądy sięgnęły bruku. IP: *.law.uj.edu.pl 08.03.02, 12:31
            Gość portalu: Andy napisał(a):

            > -Nie znam sie na tym, ale cos jest nie tak, jesli w swoim raporcie departament
            > stanu wymienia na pierwszym miejscu brak zaufania i szacunku Polaka do tzw.
            > wymiary sprawiedliwosci - to jest po prostu kupa gowna! I nie tylko o sady
            > chodzi ale o prokurature rowniez.!!!!!!

            Może byś się przez chwilę zastanowił z czego ten "brak zaufania" wygląda? W
            wypadku obrazu przestpczości w oczach opinii publicznej proporcję między
            oddziaływaniem mediów i własnego doświadczenia szacuje się na 20:1. Ciekawe jaka
            ta proporcja będzie w tym wypadku?

            mn

    • Gość: smk Leonid sięgnął bruku (już dawno) IP: *.kki.krakow.pl 07.03.02, 08:18
      Gość portalu: Leonid napisał(a):

      > Od lat z zaniepokojeniem obserwuję to co dzieje się u nas w tak zwanym wymiarze
      >
      > sprawiedliwości. Środowisko sędziowskie otrzymało nieograniczoną autonomię,
      > poniważ ustawodawca założył że samo będzie w stanie oczyścić się z mętów.
      > Tymczasem tzw Krajowa Rada Sądownictwa wsławiła się jedynie blokowaniem
      > blokowaniem ustawy lustracyjnej, co daje dużo do myślenia na temat powiązań
      > sędziów z ubecją. Nie słyszałem natomiast o przypadkach wykluczenia ze swego
      > grona ludzi łamiących prawo, bądż postępujących nieetycznie. Jedynym
      > dotychczasowym ministrem który o tym wspominał publicznie był Lech Kaczyński.
      > Spotkała go za to zasłużona kara. Sąd rejonowy odroczył o dwa miesiące sprawę
      > Kaczyńskich przeciwko TVP ,dając firmie czas na zgromadzenie dowodów. Żeby było
      >
      > śmieszniej "publiczna" już pół roku temu emitując ten program głosiła ,że
      > dysponuje dowodami nieuczciwości Kaczyńskich. Odwlekanie tej sprawy jak łatwo
      > się domyślić, ma uniemożliwić Kaczyńskim oczyszczenie się z zarzutów przed
      > wyborami samorządowymi w których ich ugrupowanie ma szansę odnieść znaczący
      > sukces. Chciałbym poznać nazwiska sędziów prowadzących tą sprawę. Wróżę im
      > świetlaną przyszłość w milleropiwnym towarzystwie.
      >
      Lektura różnych forów wskazuje, że Leonid szczególnie interesuje się sprawą
      Kaczyńskich i Pineiro. Ten post też o tym świadczy. Jeśli okaże się, że Pineiro
      mówi prawdę, Leonid i inni "myślący inaczej" będą mogli zakrzyknąć: "a nie
      mówiłem!". Jeśli się okaże, że Kaczyńscy z tą akurat aferą nie mają nic
      wspólnego, wtedy oczywiście nie doczekamy się pochwał dla wymiaru
      sprawiedliwości, że dobry i sprawiedliwy. Jest to fragment szerszego zjawiska:
      komuś nie podoba się konkretne rozstrzygnięcie - chwyta za pióro (albo raczej
      klawiaturę) i wylewa kubły pomyj - z reguły bez merytorycznych argumentów. Jeśli
      komuś rozstrzygnięcie się podoba - za nic nie chwyta. Skutek jest taki, że wokół
      sami niezadowoleni. Oczywiście tak jest wszędzie na świecie, ale w krajach wyżej
      cywlizowanych nie ma takiej mody jak w Polsce krytyki bez argumentów i
      opamiętania, plucia na wszelkie autorytety dla samej przyjemniości plucia.




      • Gość: Jaceq Re: Leonid sięgnął bruku (już dawno) IP: *.ppp.szeptel.net.pl 07.03.02, 19:56
        Gość portalu: smk napisał(a):

        > wtedy oczywiście nie doczekamy się pochwał dla wymiaru
        > sprawiedliwości, że dobry i sprawiedliwy.

        Zgadzam się co do meritum, ale czy sądzisz, że wymiar zasługuje na same pochwały? Może kubeł pomyj
        to przesada, ale kubeł zimnej wody środowisku temu bardzo by się przydał. Tak jak widać, że przydał się
        lekarzom (łowcy skór), klechom (Paetz), kwestia czasu kto przegnie w wymiarze na taką skalę. A raczej
        kiedy to się wyda. (Pismacy pewnie się boją napisać, ew. sprawę p-ko prawnikowi ma rozsądzać inny
        prawnik! Marchewki nie wetnie, bo powierzono ją zającowi do pilnowania).
        Jedno jest tylko środowisko całkowicie odporne na takie kubły: politycy. Tych nic nie ruszy.
        • Gość: mn Re: Leonid sięgnął bruku (już dawno) IP: *.law.uj.edu.pl 08.03.02, 10:21
          Gość portalu: Jaceq napisał(a):

          > Gość portalu: smk napisał(a):
          >
          > > wtedy oczywiście nie doczekamy się pochwał dla wymiaru
          > > sprawiedliwości, że dobry i sprawiedliwy.
          >
          > Zgadzam się co do meritum, ale czy sądzisz, że wymiar zasługuje na same pochwał
          > y? Może kubeł pomyj
          > to przesada, ale kubeł zimnej wody środowisku temu bardzo by się przydał. Tak j
          > ak widać, że przydał się
          > lekarzom (łowcy skór),

          Jeśli się nie myle, to w sprawie łódzkiej chodziło o sanitariuszy a to nie
          całkiem to samo co lekarz.

          klechom (Paetz), kwestia czasu kto przegnie w wymiarze n
          > a taką skalę. A raczej
          > kiedy to się wyda. (Pismacy pewnie się boją napisać, ew. sprawę p-ko prawnikowi
          > ma rozsądzać inny
          > prawnik!

          A kto, pismak? lekarz?

          Marchewki nie wetnie, bo powierzono ją zającowi do pilnowania).
          > Jedno jest tylko środowisko całkowicie odporne na takie kubły: politycy. Tych n
          > ic nie ruszy.

          Nie wydaje mi się, żeby jakiekolwoiek środowisko zasługiwało na same pochwały
          (może poza moim ;-))) Niemniej nie do przyjęcia jest coś, co zaczyna się ostatnio
          dziać - totalne chamskie nagonki na kolejne profesje naręcane ewidentnie przez
          jakichś zakompleksionych gnojków, którzy sami chcieliby być prawnikami,
          lekarzami, dziennikarzami, tu wstaw co chcesz. Przejrzyj posty na te tematy, sam
          zobaczysz.

          Pozdrawiam
          mn


          mn
          • Gość: Jaceq Re: Leonid sięgnął bruku (już dawno) IP: *.ppp.szeptel.net.pl 11.03.02, 20:33
            Gość portalu: mn napisał(a):

            > Jeśli się nie myle, to w sprawie łódzkiej chodziło o sanitariuszy a to nie całkiem to samo co lekarz.

            To pewnie na zasadzie nożyc podskakujących po walniętym pięścią stole. Sprawa łódzka była
            detonatorem jakiejś, poważnej lub mniej, dyskusji i jakimś tam trzęsieniem ziemi w samym środowisku,
            którego elitą są lekarze. Zresztą chodziło nie tylko o sanitariuszy; także o lekarzy i firmy łapiduchów (?).
            >
            > A kto, pismak? lekarz?

            No, jeśli fryzjer zrobiłby to lepiej, to nie mam nic przeciwko. Tylko kto to oceni?

            > Nie wydaje mi się, żeby jakiekolwoiek środowisko zasługiwało na same pochwały
            > (może poza moim ;-)))

            No, tak się składa, że popijam trochę od jakiegoś czasu z przedstawicielami (różnymi) Twojego
            środowiska, starszymi i całkiem młodymi, gadamy sobie, słucham co mówią i pewien obraz mam.

            Niemniej nie do przyjęcia jest coś, co zaczyna się ostatnio dziać - totalne chamskie nagonki na kolejne
            profesje naręcane ewidentnie przez jakichś zakompleksionych gnojków, którzy sami chcieliby być
            prawnikami, lekarzami, dziennikarzami, tu wstaw co chcesz. Przejrzyj posty na te tematy, sam
            > zobaczysz.

            Ja sądzę, że jest to oddźwięk pewnej radykalizacji mediów, które (w sytuacji, trzeba przyznać, pewnej
            degeneracji środowisk (w tym Twojego), które tradycyjnie powinny być ponad pewną średnią) uznały, że
            zapewne uzdrowią sytuację. Każdy (i ja sam) jest pewien, że wie lepiej itd. Pomówienia - ależ tak, pełno
            ich, może dlatego, że w sytuacjach o które idzie brak woli 'srania we własne gniazdo'. Solidarność
            zawodowa to rzecz niepiękna.

            I nie przepadam za dyskusją typu: 'nie ma wyroku skazującego - nie było faktu'. Albo 'jest prawomocny
            wyrok - tak musiało być' G. prawda. Mam pewne podstawy, osobiste i nie, by sądzić, że czasem tak bywa.
            Nie zawsze. A że wymiar w opinii tzw. społecznej takim cieszy się zaufaniem jakim się cieszy - to czyja
            zasługa? tępej społeczności?

            > Pozdrawiam
            > mn

            Niemniej
            J.
    • charybda Re: Sądy sięgnęły bruku. 08.03.02, 12:26
      System kształcenia przyszłych prawników nie jest dobry, stąd do zawodu trafiają
      często ludzie całowicie nieodpowiedni. Dodatkowo nędzne warunki pracy i upadek
      autorytetu profesji frustrują sędziów i prokuratorów. Nie jest to
      usprawiedliwieniem, ale pamiętajmy, że prawnicy są zwykłymi ludźmi i mogą
      popełniać błędy. Niedopuszczane jest kiedy te błędy stanowią pogwałcenie prawa
      lub jeśli są ukrywane. Niestety, jak w każdym środowisku, często dążenie do
      kariery, pieniędzy jest ważniejsze niż uczciwość, stąd takie sprawy bywają
      tuszowane. Ale jak zmusić ludzi do uczciwego postępowania? Jest wiele pomysłów
      ale ja mam jeden: działajmy sami we własnym środowisku: jeśli wiecie o
      jakimś "przekręcie" - zawiadomcie prokuraturę lub inne organy właściwe,
      upierajcie się, nie dajcie się spławić. Będzie ciężko, niewdzięcznie, będzie
      trzeba ryzykować bez żadnych widoków na korzyści? No właśnie...
      • Gość: Bartek do: mn IP: 212.186.132.* 08.03.02, 23:38
        Skad u Ciebie tyle nienawisci i pogardy do ludzi ? Taka wlasnie postawa
        swiadczy o Twojej nieumiejetnosci bycia lekarzem, prawnikiem, dziennikarzem
        itp. Zacznij moze od samego siebie, zdecyduj sie moze na supervision lub na
        psychoterapie, popracuj nad samym soba z pomoca osob postronnych/obiektywnych i
        moze dopiero nauczysz sie patrzec trzezwo i fachowo ´na przydzielone Tobie
        zadanie np. lekarza, prawnika czy dziennikarza. Gardzac ludzmi nie mozesz
        wykonywac tych zawodow, nawet gdybys studia ukonczyl celujaco... Juz od ponad 4
        lat czekam na skandal z poletka sadownictwa/prokuratury i wiem, ze jest on tuz
        tuz. Np. wyroki pani sedziny N.-A. napawaja sale rozpraw przerazajacym smrodem,
        ignorowanie wnioskow, nie przydzielanie ludziom kuratorow z urzedu,
        nieobiektywne i pogardliwe traktowanie oskarzonych przez sedziow i
        prokuratorow, ignorancja, chamstwo, lamanie prawa przez ludzi wymiaru
        sprawiedliwosci, nie stosowanie sie do przepisow prawnych i nie stosowanie
        srodkow lagodzacych wobec oskarzonego, celowe naginanie/manipulowanie przepisow
        pod tzw. publiczke, zezwalanie na podjudzanie spoleczenstwa na oskarzonych,
        zezwalanie na kolportowanie falszywych informacji via telewizja i prasa itp.,
        itd... A jak "bomba" wreszcie wybuchnie, to smrod wyjdzie nie tylko z sal
        sadowych ale dotrze on az do trybunalow miedzynarodowych, a wtedy duzo sie
        zmieni w Polsce, ktora uzurpuje sobie dzisiaj prawo nazywania sie panstwem
        cywilizowanym... ha ha ha... tylko co to za cywilizacja ?! Jak sie ona wabi ?!
        Jesli nie nauczycie sie szacunku do ludzi, w tym rowniez prawnie prawidlowego,
        spokojnego/bezemocjonalnego i obiektywnego/zgodnego z konstytucja podejscia do
        kazdego oskarzonego, to nie liczcie, ze was beda szanowac, ze bedziecie sie
        liczyc... Jak powiada stare przyslowie: jaki pan, taki kram... albo: ryba psuje
        sie od glowy... wiec niech w tym kontekscie pani minister Piwnik jako
        Prokurator generalny zastanowi sie nad restrukturyzacja swojego resortu, nad
        wprowadzeniem ostrych sankcji lacznie z zakazem wykonywania zawodu do konca
        zycia dla skorumpowanych, dyspozycyjnych prawnikow (sedziow, prokuratorow,
        adwokatow z urzedu i urzednikow nizszego szczebla), i niech konsekwentnie
        egzekwuje trzymanie sie tych przepisow. A wtedy gwarantuje, ze z polskiego
        sadownictwa znikna obecnie "kwitnace i smierdzace kwiatuszki". Wprowqadzenie
        takiej reformy w zycie wcale nie jest takie trudne. Jesli pani Minister Piwnik
        nie wie, jak sie zabrac do dziela, niech zapyta sie Polonie, my chetnie
        pomozemy.
        • Gość: gier Re: sady siegnely bruku, IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.03.02, 01:32
          sedziowie sa najbardziej bezkarna grupa zawodowa w Polsce, gdyz broni
          ich "niezawislosc" czytaj bezkarnosc i arogancja, bo nikt im nic nie zrobi. Nie
          biora lapowek ci, ktorzy nie dostaja, w warszawie zaden sie nie oprze. Prof.
          Wiktor Osiatynski najlepiej ocenia ich kondycje moralna, ale oni smieja mu sie
          w twarz, a zapomniane slowo przyzwoitosc dawno juz zostalo wykreslone z ich
          slownika.
          • Gość: mn Re: sady siegnely bruku, IP: *.law.uj.edu.pl 09.03.02, 09:46
            Gość portalu: gier napisał(a):

            > sedziowie sa najbardziej bezkarna grupa zawodowa w Polsce, gdyz broni
            > ich "niezawislosc" czytaj bezkarnosc i arogancja,

            1. Niezawisłość dotyczy samodzielności orzekania i nie ma żadnego związku z
            bezkarnością.
            2. Niezawisłość cechuje sędziów we wszystkich cywilizowanych krajach a nie tylko
            w Polsce.

        • Gość: mn do Bartka IP: *.law.uj.edu.pl 09.03.02, 09:32

          No widzisz - swoim postem jednoznacznie potwierdzasz, że miałem rację. Zero
          konkretu, zero argumentu, zero przykładu - tylko chamskie inwektywy. Jesteś
          właśnie jednym z tych zakompleksionych gnojków. Do niczego w życiu nie doszedłeś,
          bo ci się nie chciało albo zdolności ci zabrakło. Teraz potrafisz tylko opluwać
          innych. Żal mi ciebie, ale się też brzydzę.

          mn

          • Gość: Bartek Re: do mn IP: *.15.vie.surfer.at 09.03.02, 13:21
            Gość portalu: mn napisał(a):

            >
            > No widzisz - swoim postem jednoznacznie potwierdzasz, że miałem rację. Zero
            > konkretu, zero argumentu, zero przykładu - tylko chamskie inwektywy. Jesteś
            > właśnie jednym z tych zakompleksionych gnojków. Do niczego w życiu nie doszedłe
            > ś,
            > bo ci się nie chciało albo zdolności ci zabrakło. Teraz potrafisz tylko opluwać
            >
            > innych. Żal mi ciebie, ale się też brzydzę.
            >
            > mn
            >


            hm, rece opadaja. albo masz skleroze (popatrz na twoje wczesniejsze wypowiedzi),
            albo jestes zredukowany intelektualnie i nie potrafisz wyciagac wlasciwych
            wnioskow z oczywistych sytuacji i obiektywnych faktow (coz, choroba nie
            wybiera...) albo poprostu jestes glupi, a takiemu to nawet punkty dodatkowe za
            pochodzenie: chlopskie/robotnicze (rozdawane za komuny przy wstepowaniu na
            uczelnie) nie pomogly w przejsciu z jednej klasy spolecznej do drugiej. twoje
            posty sa dowodem na to, ze => raz wiechcie = zawsze wiechcie. dlatego w polsce
            tak sie zle dzieje, ludzie twojego pokroju i pochodzenia dorwali sie do wladzy i
            twierdza, ze jest O.K. dla tumanow moze i jest o.k., ale nie dla swiadomej
            czesci spoleczenstwa. narzekasz na brak konkretow w niektorych wypowiedziach, hm,
            skarbenku, co rozumiesz pod slowem "konkrety" ? moze wedlug ciebie sa to: "bicie,
            opluwanie, obrzydzenie", slowa, ktorymi tak chetnie sie poslugujesz ?! podaj wiec
            konkretny przyklad, rozwin temat, zaargumentuj i zachowuj sie jak facet, a nie
            jak snopek. z anamnezy toku twojego rozumowania wynika jednoznacznie, ze nie
            potrafisz wyciagac wnioskow, jestes werbalnie agresywny, apodyktyczny i cierpisz
            na natrectwa. lecz sie.
    • Gość: Bartek Re: Sądy sięgnęły bruku. IP: 212.186.132.* 10.03.02, 23:55
      hi mn, co, zamurowalo ciebie ? brak argumentow czy brak idei, a moze wyparowal
      twoj pseudo-intelektualizm ? sorry, dzis weekend, wiec nie otrzymasz sciagi od
      kumpla ...
      • Gość: mn dobra rada dla Bartka IP: *.law.uj.edu.pl 11.03.02, 18:16
        Wracaj do sprzątania toalet, bo na twoje miejsce sobie
        jakiegoś 'Afroamerykanina' znajdą.
        • Gość: Bartek Re: dobra rada dla mn IP: 212.186.132.* 13.03.02, 23:11
          Gość portalu: mn napisał(a):

          > Wracaj do sprzątania toalet, bo na twoje miejsce sobie
          > jakiegoś 'Afroamerykanina' znajdą.


          Coz, z Twoich wypowiedzi wynika, ze jestes na poziomie WC, Twoje mysli i
          kompletny brak konkretnej tresci wypowiedzi reprezentuja poprostu
          perspektywe "klozetowa"... i nie potrafisz wyrwac sie z tego zascianka.. smutne.
          Potwierdzasz stara prawde: raz cham - zawsze cham... ale nie trac nadzieji, moze
          Twoim wnukom uda sie skok "klasowy". Trzymam kciuki.
    • Gość: Paweł Re: Sądy sięgnęły bruku. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.03.02, 18:56
      Gość portalu: Leonid napisał(a):

      > Od lat z zaniepokojeniem obserwuję to co dzieje się u nas w tak zwanym wymiarze
      >
      > sprawiedliwości. Środowisko sędziowskie otrzymało nieograniczoną autonomię,
      > poniważ ustawodawca założył że samo będzie w stanie oczyścić się z mętów.
      > Tymczasem tzw Krajowa Rada Sądownictwa wsławiła się jedynie blokowaniem
      > blokowaniem ustawy lustracyjnej, co daje dużo do myślenia na temat powiązań
      > sędziów z ubecją. Nie słyszałem natomiast o przypadkach wykluczenia ze swego
      > grona ludzi łamiących prawo, bądż postępujących nieetycznie. Jedynym
      > dotychczasowym ministrem który o tym wspominał publicznie był Lech Kaczyński.
      > Spotkała go za to zasłużona kara. Sąd rejonowy odroczył o dwa miesiące sprawę
      > Kaczyńskich przeciwko TVP ,dając firmie czas na zgromadzenie dowodów. Żeby było
      >
      > śmieszniej "publiczna" już pół roku temu emitując ten program głosiła ,że
      > dysponuje dowodami nieuczciwości Kaczyńskich. Odwlekanie tej sprawy jak łatwo
      > się domyślić, ma uniemożliwić Kaczyńskim oczyszczenie się z zarzutów przed
      > wyborami samorządowymi w których ich ugrupowanie ma szansę odnieść znaczący
      > sukces. Chciałbym poznać nazwiska sędziów prowadzących tą sprawę. Wróżę im
      > świetlaną przyszłość w milleropiwnym towarzystwie.
      >
      >
      >

      Byłem niedawno na praktykach w sądzie. Ni ma papieru, listy nie wychodzą bo
      brakuje na znaczki, a krzesła są tylko na ozdobę bo się rozsypują. Nikt w takich
      warunkach nie pracowałby dobrze. Sprawy o których jest głośno i są przykładami
      upadku wymiaru sprawiedliwości to margines. Telewizja nie mówi,że codziennie sądy
      rozpatrują tysiące spraw prawidłowo i społeczeństwo ma taki obraz wymiaru
      sprawiedliwości. Brak szacunku do prawa jest jednym z powodów naszej sytuacji.

      ps. Ja nie mówię, że wszystko w sądach jest OK.
      • Gość: Bartek Re: do Pawla IP: *.15.vie.surfer.at 14.03.02, 11:29
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Byłem niedawno na praktykach w sądzie. Nie ma papieru, listy nie wychodzą bo
        > brakuje na znaczki, a krzesła są tylko na ozdobę bo się rozsypują. Nikt w takic
        > h warunkach nie pracowałby dobrze.

        Co ma piernik do wiatraka ? Co ma wydawanie wyrokow, wplywanie na losy i zycie
        ludzkie do skandalicznego stanu budynkow, braku papieru, polamanych krzesel
        (=materia martwa !) itp... Dlaczego tak twierdzaco przypuszczasz ? Posluze sie
        analogiczna fikcyjna sytuacja: jest wojna ! Czy znaczy, ze lekarz polowy w
        warunkach wojennych nie bedzie dobrze wykonywal swojego zawodu=powolania,
        poniewaz wokolo bomby wybuchaja, kule swiszcza i daleko jest od wysterylizowanych
        warunkow sali operacyjnej ?... W nie jednym budynku urzedowym (w tym rowniez w
        budynkach sadowych ) na biurka pracownikow sypie sie tynk, mury pekaja,
        kanalizacja prawie nie funkcjonuje, i mimo wszystko ludzie robia co moga, ale
        niektorym poprostu sie nie chce pracowac bez lapowki. I ci ludzie, a jest ich
        niestety bardzo duza ilosc, przyczyniaja sie do skandalicznej sytuacji m.in. w
        wymiarze sprawiedliwosci, gdzie panuje cynizm, arogancja wladzy, dyspozycyjnosc
        sedziow i prokuratorow, jawne lamanie przepisow prawa itp.

        > Sprawy o których jest głośno i są przykładami upadku wymiaru sprawiedliwości to
        > margines.

        Na czym opierasz takie twierdzenie ? Czy istnieja statystyki na ten temat ?

        > Telewizja nie mówi,że codziennie sądy rozpatrują tysiące spraw prawidłowo i
        > społeczeństwo ma taki obraz wymiaru sprawiedliwości. Brak szacunku do prawa
        > jest jednym z powodów naszej sytuacji.

        Skad wiesz, co mysli spoleczenstwo i jaki ma obraz wymiaru sprawiedliwosci ? Czy
        byly przeprowadzane analizy mysli spoleczenstwa na w/w temat ? Skad sie bierze
        brak szacunku do prawa w Polsce ?

        > ps. Ja nie mówię, że wszystko w sądach jest OK.

        Pawel, jesli jestes studentem prawa, to bardzo Tobie polecam wyjazd na stypendium
        za granice. Ucz sie jezykow (angielski lub niemiecki) i wyjedz na stypendium.
        Dopiera wtedy zobaczysz i zrozumiesz, na czym polega zasadniczo prawo i nauczysz
        sie interprtowac je, wyciagac wnioski i wlasciwie podchodzic do zjawisk
        spolecznych, zachowan ludzkich, do przestepstw itp. w kategoriach panstwa prawa.
        Zycze Tobie sukcesu. W Polsce na studiach prawniczych nie nauczysz sie myslenia
        prawniczego ani wyciagania wlasciwych wnioskow w sprawie. czesc
        • Gość: Realista Re: do Pawla IP: 137.204.203.* 15.03.02, 14:32
          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          > Gość portalu: Paweł napisał(a):
          >
          przyczyniaja sie do skandalicznej sytuacji m.in. w
          > wymiarze sprawiedliwosci, gdzie panuje cynizm, arogancja wladzy, dyspozycyjnosc
          >
          > sedziow i prokuratorow, jawne lamanie przepisow prawa itp.
          >
          ZNowu sie znalazl kolejny wybitny znawca polskich spraw zza granicy i zabiera sie
          do pouczania.

          > > Sprawy o których jest głośno i są przykładami upadku wymiaru sprawiedliwoś
          > ci to
          > > margines.
          >
          > Na czym opierasz takie twierdzenie ? Czy istnieja statystyki na ten temat ?
          >
          A jak myslisz, ze nie prowadzi sie zadnych statystyk? Moze w twoim kraju tak
          jest.

          > > Telewizja nie mówi,że codziennie sądy rozpatrują tysiące spraw prawidłowo
          > i
          > > społeczeństwo ma taki obraz wymiaru sprawiedliwości. Brak szacunku do praw
          > a
          > > jest jednym z powodów naszej sytuacji.
          >
          > Skad wiesz, co mysli spoleczenstwo i jaki ma obraz wymiaru sprawiedliwosci ? Cz
          > y
          > byly przeprowadzane analizy mysli spoleczenstwa na w/w temat ?

          Zajmuje sie tym sporo ludzi w Polsce.

          Skad sie bierze
          > brak szacunku do prawa w Polsce ?
          >
          > > ps. Ja nie mówię, że wszystko w sądach jest OK.
          >
          > Pawel, jesli jestes studentem prawa, to bardzo Tobie polecam wyjazd na stypendi
          > um
          > za granice. Ucz sie jezykow (angielski lub niemiecki) i wyjedz na stypendium.

          Takie rady dawaj sobie i tobie podobnyum.

          > Dopiera wtedy zobaczysz i zrozumiesz, na czym polega zasadniczo prawo i nauczys
          > z
          > sie interprtowac je, wyciagac wnioski i wlasciwie podchodzic do zjawisk
          > spolecznych, zachowan ludzkich, do przestepstw itp. w kategoriach panstwa prawa
          > .
          > Zycze Tobie sukcesu. W Polsce na studiach prawniczych nie nauczysz sie myslenia
          >
          > prawniczego ani wyciagania wlasciwych wnioskow w sprawie.

          Skad to wiesz? Jakie masz podstawy do wysuwania takich twierdzen?

          Realista

        • Gość: Hania Re: do Pawla IP: 195.217.253.* 15.03.02, 14:44
          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          > Pawel, jesli jestes studentem prawa, to bardzo Tobie polecam wyjazd na stypendi
          > um
          > za granice. Ucz sie jezykow (angielski lub niemiecki) i wyjedz na stypendium.
          > Dopiera wtedy zobaczysz i zrozumiesz, na czym polega zasadniczo prawo i nauczys
          > z
          > sie interprtowac je, wyciagac wnioski i wlasciwie podchodzic do zjawisk
          > spolecznych, zachowan ludzkich, do przestepstw itp. w kategoriach panstwa prawa
          > .
          > Zycze Tobie sukcesu. W Polsce na studiach prawniczych nie nauczysz sie myslenia
          >
          > prawniczego ani wyciagania wlasciwych wnioskow w sprawie. czesc

          Bartku, rozumiem, ze zauroczony zyciem w uroczym miescie (z adresu widze, ze
          piszesz z Wiednia) masz nieco zawezone horyzonty myslowe, ale moze nie
          wypisywalbys az takich bzdur? Jezyki obce i stypendia, to bardzo fajne sprawy.
          Ale z wlasnego i cudzego doswiadczenia wiem, ze stypendia zagraniczne to okazja
          do dobrej zabawy i imprez - raczej nie do nauki, bo czego moza sie nauczyc o
          obcym systemie prawnym w 3-4 miesiace?
          • Gość: Bartek Re: do Hanki IP: *.15.vie.surfer.at 15.03.02, 21:59
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Bartku, rozumiem, ze zauroczony zyciem w uroczym miescie (z adresu widze, ze
            > piszesz z Wiednia) masz nieco zawezone horyzonty myslowe, ale moze nie
            > wypisywalbys az takich bzdur?

            Czy dlatego, ze pisze z Wiednia (a nie z Koziej Wolki) mam miec samoistne
            zewezenie komorek myslowych ?

            > Jezyki obce i stypendia, to bardzo fajne sprawy.

            To nie sa zadne fajne sprawy, to jest umiejetnosc (znajomosc jezykow) i przebicie
            zyciowe (znalezs droge do otrzymania stypendium).

            > Ale z wlasnego i cudzego doswiadczenia wiem, ze stypendia zagraniczne to okazja
            > do dobrej zabawy i imprez - raczej nie do nauki, bo czego moza sie nauczyc o
            > obcym systemie prawnym w 3-4 miesiace?

            No wlasnie, tuman niczego nigdy sie nie nauczy, nawet nie jest w stanie zauwazyc,
            ze moze sie czegos nauczyc... tym zabawowym ex-studentom polskim zawdziecza
            Polska taki bajzel jaki ma. Stypendia 3 - 4 miesieczne mozesz zapomniec.
            Prawdziwe stypendium liczy od 6 miesiecy wzwyz.

    • Gość: Piast Re: Sądy sięgnęły bruku. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 21:20
      To prawda, ale nie chodzi o poltykę, tylko o powiązania sędziów ze światem
      przestępczym. Ostanio sąd w K-ch zwolnił z aresztu podejrzanych o wyłudzenie
      horendalnej sumy, ponad 300 mln zł. Sąd wyższej instancji uchylił tę decyzję,
      ale nie wydał nakazu aresztowania. W międzyczasie podejrzani oczywiście
      zniknęli. I co o tym myśleć ? Albo o wlekących się latami sprawach w sądach
      dyscyplinarnych, które na dodatek prowadzone są trybie tajnym, bez żadnej
      publicznej kontroli!
      • Gość: Realista Re: Sądy sięgnęły bruku. IP: 137.204.203.* 16.03.02, 12:25
        Gość portalu: Piast napisał(a):

        > To prawda, ale nie chodzi o poltykę, tylko o powiązania sędziów ze światem
        > przestępczym. Ostanio sąd w K-ch zwolnił z aresztu podejrzanych o
        wyłudzenie
        > horendalnej sumy, ponad 300 mln zł. Sąd wyższej instancji uchylił tę decyzję,
        > ale nie wydał nakazu aresztowania. W międzyczasie podejrzani oczywiście
        > zniknęli. I co o tym myśleć ? Albo o wlekących się latami sprawach w sądach
        > dyscyplinarnych, które na dodatek prowadzone są trybie tajnym, bez żadnej
        > publicznej kontroli!

        Co do tajnosci: tak to juz jest we wszelkich postepowaniach dyscyplinarnych,
        ze sa tajne i nic w tym chyba dziwnego. Tyle tylko, ze akurat w wypadku
        sedziow jest wyjatek i postepowanie dyscyplinarne od zeszlego roku jestt
        jawne '- sprawdz sobie jesli chcesz w ustawie o ustroju sadow
        powszechnych albo gdziekolwiek indziej.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja