Dodaj do ulubionych

Podyskutujmy.

03.06.09, 12:21
Czytam sobie babskie gazety, porady, a nawet książki......takie tam, o sprawach babsko męskich itp.
Kobiety sie skarżą, wątpią i obawiają, albo dostają po łbie od wiadomości, że.........
Potem, mądrzy i kompetentni wypowiadają się, radzą tłumaczą i pod
ważają bezpodstawne obawy i wątpliwości. I.......co? o ile zgadzam się z ich mądrościami i trafnymi stwierdzeniami, o tyle poddaje pod dużą wątpliwość stwierdzenia typu( tu nadmienię, że owe jest stosowane nagminnie), że...
- pamientaj, jest z tobą bo cię kocha.
- gdyby cię nie kochał, możesz być pewna, ze odszedłby.
Jak można tak kategorycznie i bezapelacyjnie to podkreślać, skoro to nie jest wcale takie oczywiste, a bardziej złożone.
Przecież sama wiem z otoczenia, z historii z życia, telewizji i gazet
że to totalna bzdura. Nie piszę tu o sobie, choć przyznaję, że nie są mi obce wątpliwości w jakie popadają kobiety.
Facet, bo akurat o nich teraz piszemy, owszem jest z kobietą, żoną lub partnerką, mimo że jej nie kocha. To nie jest tak,że przestał kochać to odchodzi. Może bardzo młodzi i tacy których jeszcze nic nie wiąże. Skupmy się jednak, na dojrzałych związkach z dorobkiem.
Więc, to nie takie proste- odejść.
Ma taki kochankę, której mówi że ją kocha, a żony już dawno nie, ale
- musimy jeszcze trochę poczekać, powiem żonie jak będzie okazja odpowiednia.- wykręca się.
jaka to jest ta odpowiednia okazja?
- niech dzieci trochę się usamodzielnią- ciagnie.
Wymówek ma sto i mydli oczy, a przed żoną udaje zapracowanego zywiciela.( nie o wszystkich tu mówię tylko o winowajcach)
Więc siedzi taki z żoną, bo kredyty, bo dzieci, bo,.... a jeszcze nie teraz, albo.... zwyczajnie z wygody.
A z drugiej strony, to gdzie się podzieje? Tak łatwo przekreśli wspólne z nią lata? Na nowo się dorabiać? zaczynać od początku? w nieznane?- kiedy tu bądź co bądź, przynajmniej wiem na czym stoję i czego się spodziewać.
Zgadzam się, a może nie mam racji, że facet miomo że nie kocha,zostaje z żoną z różnych przyczyn, a przynajmniej na jeszcze jakiś bliżej nieokreślony czas, zanim.......tak zwyczajnie i prosto odejdzie,- jak to podkreślają mądrzy.
Więc? to wcale nie jest takie oczywiste.
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 15:07
      A może zanim wejdziemy w tą dyskusję , warto odpowiedzieć sobie na pytanie co to
      jest to - "kocham Ciebie".
      Jest jednakowe dla mężczyzny i kobiety ?
      Chętnie wezmę stronę mężczyzny , nawet tego , który nie kocha a jest z
      przyzwyczajenia, wygodnictwa i czego tam chceciesmile
      A czy można kochać dwie kobiety ? Czy można jednej i drugiej okazywać tyle samo
      serca , uczucia , przyjaźni , tkliwości , zauroczenia ?
      Z drugiej strony - jak odejść prosto ,kiedy ekonomika jest nie do przebicia .
      Rzadko który facet potrafi zarobić na dwie kobiety , ale jeśli jest z dwoma ma
      podwójne obowiązki i podwójną odpowiedzialność. Przynajmniej powinien mieć wink
      • anoagata Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 15:42
        *kocham Ciebie* uważam że znaczy to samo dla jednej i drugiej płeci przepraszam
        płci ale kochają na pewno inaczej właśnie ze względu na tą płeć.W pozostałych
        sprawach nie znam się to sprawa wyjątkowo męska.
        • sagittarius954 Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 15:56
          Ale co to znaczy ,gdy mówisz "kocham cię" ,
          Bo gdy ja mówię kobiecie "kocham cię" to czuję z nią więź . Potrzebuję jej
          bliskości . Ciepła spojrzeń , warunkuję tym stwierdzeniem swoje oddanie . Nie
          zrobię nic aby dokuczyć jej, swoje zachowanie dostosuję do jej charakteru ,
          podporządkuję swoja osobowość dla tej osoby ,człowiek jest gotowy do rzeczy
          nawet których by nigdy nie zrobił .
          Swoją drogę zawodową tez staram się ułożyć w ten sposób aby nie cierpiały na tym
          nasze stosunki , brak więzi to odchodzenie od siebie .
          Wreszcie nie mam tajemnic , przynajmniej w początkowym stadium znajomości i
          bycia ze sobą .
          • anoagata Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 16:09
            Sagi no i wszystko sie zgadza jeszcze muszą być jak to mowią takie motylki w
            środku.Jeżeli chodzi o to początkowe stadium to należy stosować codzienną
            umiejętną pielęgnację i wtedy będzie to trwało i trwało.
        • tamaryszek44 Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 15:58
          Nie wiem co dla męzczyzny znaczy kocham. Ale co by to nie znaczyło, chodzi mi o te odpowiedzi mądrych, że skoro z tobą jest to znaczy kocha. Może to znaczy, że jak drzwiami trzaśnie to przestał.
          • sagittarius954 Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 18:40
            A nie uważasz ,że to troszkę za proste jest. To znaczy otwierając z powrotem
            drzwi znów zacznie kochać ?
            • floema Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 18:54
              Tamaryszek,wiesz przeczytałam wszystko co tu napisałaś i co do Ciebie
              napisano.Wydaje mi się ,że najlepiej Ci idzie na forum ogrodniczym.Ale to tylko
              takie moje skojarzenie.
              • tamaryszek44 Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 20:30
                A czy my tu mamy analizować co gdzie i komu wychodzi>?
                • 1skowronek Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 20:50
                  No i klops...
                  • anoagata Re: Podyskutujmy. 03.06.09, 21:13
                    My tu nie analizujemy żadnych klopsów tyko my tu dyskutujemy zgodnie i na temat jw.
                    • tamaryszek44 Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 08:14
                      No i o to chodzi.
                      • polnaro Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 12:01
                        Miłość - uczucie piękne i niestety krótkotrwałe /jeśli trwa 2 lata, to cud
                        natury/. Po tych egzaltacjach lub jak kto woli uniesieniach i porywach następuje
                        / lub nie/, coś ważniejszego, piękniejszego, co ma szansę trwać i trwać....... .
                        Wiem, że to oczywiste, ale jak sądzę za mało o tym właśnie się mówi, pisze i to
                        także w dyskusjach dojrzałych ludzi. A jeśli już ktoś przebąknie, że ważniejszą
                        sprawą jest dawać, a nie tylko brać, to już rwetes straszny. Oczekiwania,
                        potrzeby, prawo do błędów, wolności i tolerancji mają obie strony.
                        • tamaryszek44 Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 12:26
                          Bardzo mądrze napisane i wreszcie ktoś, kto ma duszę i skłonność do reflesji.
                          Może ten brak dyskucji na takie tematy to strach, przed obnażeniem i wnioskami jakie się wyłonią?
                        • izis52 Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 12:39
                          Dojrzała miłość powtarzam za Polnaro to wzajemna fascynacja i
                          dawanie. Choćby brzmiało książkowo dawaniem jest rozumienie potrzeb
                          partnera, szacunek, całkowita lojalność oraz przyzwolenie na
                          istnienie sfery odrębności. Wbrew pozorom nie jest to łatwe bez
                          współdziałania. W kobiecej naturze leży pragnienie, aby parner
                          potwierdzał atrakcyjność i doceniał zalety ducha i ciała. Jeśli tego
                          nie robi, to ucho szodrego dzbana wcześniej, czy później odpadnie
                          tak przynajmniej wynika z moich obserwacji.
                          • polnaro Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 12:47
                            Izis, dotknęłaś problemu okazywania uczuć i akceptacji, to działa w obie strony,
                            mężczyźni też potrzebują słów potwierdzających ich atrakcyjność i doceniających
                            wszelakie zalety. Skrzydła im rosną i potrafią wtedy nawet więcej niż powinni.
                            • anoagata Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 13:58
                              Tak sie zastanawiam nad braniem i dawaniem o czym wczesniej polnaro wspomniała
                              oczywiscie milo jest dostawać i brać cokolwiek by to było
                              • tamaryszek44 Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 14:25
                                Dawanie sprawia mi więcej radości, niż branie. Ja bardzo chcę dawać i dzięki Bogu, ze mam komu. Chodzi mi o uczucia..
                                Tak więc mam komu dawać, ale ten ktoś nie zawsze chce brać. Czasem czuje że magazyn uczuć jest tak bardzo przepełniony.......że oszaleje jak kogoś nie obdaruje.
                                Ale to śmieszne, prawda?
                                • anoagata Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 14:36
                                  No to trochę skomplikowane bo co za dużo to nie zdrowo mozna dawać dużo ale i
                                  trochę w zamian trzeba też dostać bo może zrobić sie nadmiar powinna być trochę
                                  równowaga.Pozdrawiam, idę pleć pietruszkę mama mija bo słońce zaświecilo.
                                  • tamaryszek44 Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 15:53
                                    Ależ i ja dostaje niemało.
                                    Ja lecę zbierać truskawki.
                                    • polnaro Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 19:20
                                      Tak sobie myślę, że utrzymanie trwałych, serdecznych więzi jest wielką sztuką.
                                      Każdy związek to mały kosmos.
                                      Dawno temu, znalazłam mądre zdanie, które sobie wynotowałam, jeśli dokopię się
                                      do autora, to wrócę i podam w dosłownym brzmieniu, a sens był taki, że szalone
                                      kobiety, wariatki czasem się dusi, ale nigdy nie porzuca. Coś w tym jest.
                                      Przyłożyłam starań żeby nie być nudziarą, jak zechcę zostać sama, zmienię się.
                                      Ja mam poziomki, też poleciałam, ale zimno i brak słońca , nie było co zbierać.
                                      • anoagata Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 19:27
                                        Tak sztuką jest wszystko nawet nie sztuka zabić kruka ale goła d-ą jęża, tak na
                                        poważnie to niestety wszystko wymaga pielęgnacji
                                        • sagittarius954 Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 19:42
                                          Jeża ??!!!!
                                          Morderczynie big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                          A u mnie trawa po pachy , truskawki zielone smile
                                          • anoagata Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 19:51
                                            Trzuskawki dopiero kwitną a na trawę to mój mąż ma kośiarkę bardzo dobra rzecz
                                            mam wygolono i wystrzyżono.
                                            • super222 Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 19:58
                                              O!!! Wmordejeża!

                                              anoagatka napisała>
                                              mam wygolono i wystrzyżono...
                                              • anoagata Re: Podyskutujmy. 04.06.09, 20:07
                                                Spodziewałam się takiego postu koniec kropka.
                                                • floema Re: Podyskutujmy. 05.06.09, 09:00
                                                  Na równomierny odrost trawy dobre jest spulchnienie zwłaszcza na wzgórkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka