mao111
26.10.11, 23:17
Kiedy już z PiS się wylatuje to nie jest się Kluzi-Rostkowską, Cymańskim, Ziobro, ale Joasią, Tadkiem, Zbyszkiem. Mówi tak Błaszczak, Girzyński, Czarnecki. To taki zabieg mający pokazać, że prezesowi pyskuje ktoś niepoważny, jakaś Joasia lub mały Zbyszek. Cymańskiego i Ziobry już w PiS nie ma.